Gość: zielka
IP: *.york.ac.uk / 172.20.6.*
30.01.03, 22:13
Niechu, moge na chwile? w zasadzie jeno po to, by zapytac co myslisz o
Brooku jako filmowcu, wlasnie przeczytalam Twoje na "ksiazki"
wypowiedzi, i ciekawam.
innymi slowy, widzialam kilka spektakli glownie powodowana jego z
Grotowskim przyjazna, ale to bylo o niebo slabsze, fragmenty
Mahabharaty na VHS zupelnie mnie nie dotycza, w ogole Brook jest
jedna z najwiekszych porazek moich doroslych, tzn. gdy o nim czytalam
jako dzieciak w liceum to siedzial sobie na Olimpie, teraz zas, niestety ,
po scenicznej konfrontacji nic z zachwytu nie zostalo.
tedy pytam o filmy.