zarlaczka
23.02.03, 00:42
Do Kanuka. Jestem zwolenniczką Unii. Nie jest entuzjastką, ale zwolenniczką.
W tej chwili nie widzę alternatywy. Nie cytuję sloganów. Nie jestem też zbyt
podatna na cudze sugestię. Staram się oceniać sytuację i wyciągać wnioski.
Nie potępiam również przeciwników Unii, bo mają prawo do swojego zdania. Ja w
dyskusji chciałam przedstawić swoje argumenty. Czym to się skończyło
mogliście przeczytać.
Do Pndzelka. Sądzisz, że zwolennicy Unii tylko odwołują się do nic nie
znaczących sloganów, jazgotu, natomiast jej przeciwnicy to potrafią
wyartykułować, uzasadnić swoje stanowisko. Jak widać dla ciebie wszystko jest
białe i czarne. Zwolennicy Unii są be, przeciwnicy cacy.
Ja natomiast uważam, że zarówno jedna strona, jak i druga ma swoje racje.
Ciekawa jestem, gdzie i kiedy cytowałam wymienionych przez Ciebie Panów.
Ostatnie doświadczenia nauczyły mnie jednego. Nigdy nie podejmować dyskusji
na jakiekolwiek tematy. I choć może się to Wam wydać dziwne, ale zdarzyło mi
się po raz pierwszy, żeby na forum Gazety ktoś mnie obraził.
Na koniec dodam, że nie zamierzam nigdy już wracać do tej sprawy.