Gość: gruby IP: *.aster.pl 08.05.07, 22:23 wszystko pieknie ładnie ale gdzie ten plakat pani Agnieszko co ?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pa Re: taki artykuł bez zdjęć to farsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:32 ten artykuł w całości jest farsą. Widać, że dwie dziewczyny się poróżniły o coś innego, a plakat jest tematem zastępczym. W tego rodzaju kontaktach jest to rzecz nagminna, codzienna. Sprawą jest zainteresowanych wszystkiego może 5 osób. Gdyby chcieć opisać wszelkie tego rodzaju konflikty w środowiskach twórczych, trzeba by założyć cotygodniowy dodatek np. pt. "Wysokie Ambicje". Poza tematem: panie są sprawnymi graficzkami, ale nie są artystkami czystej wody. Gdyby były nie tylko ich prace wyglądałyby inaczej. Konflikt wyglądałby inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.acn.waw.pl 08.05.07, 23:01 Zdjęcia już są... Ja choć na sztuce się nie znam, przyznaję ację p.Gurowskiej (od czerwonego plakatu), bo przynajmniej on się cokolwiek różni od tego głośnika z berlińskiego metra... A pani Zawadzka widać się inspirowała tym głośnikiem metodą copy-and-paste, bo nie dostrzegam żadnych różnic... Oczywiśnie nikt nie myśli o autorze wzoru przemysłowego w tym pierwotnym głośniku... PS: Pół żartem: może poszło o faceta, skoro się wcześniej znały ? ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też się nie znam Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:43 nie chodzi o to czy ktos sie zna czy nie. plakat orginalny ma w sobie jakąś myśl: wielki głośnik -małe ucho, to wszystko razem robi wrażenie. ten drugi plakat jest takiej treści pozbawiony, no ale żeby od razu plagiat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:05 ucho to logo galerii pani Zawadzkiej, nie ma zwiazku z glosnikiem hihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabarbar Plagiat czy przypadek? IP: *.chello.pl 08.05.07, 23:05 smieszne, rzeczywiscie bardzo podobne. sa przypadki w przyrodzie, ale az takie?! pani gurowska ma w sądzie przerabane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guru mam cos do powiedzenia w tych sprawach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 00:01 jak te panie nie zaprzestaja tej klotni, to obie beda "out"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paletz Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 01:02 no rozgłos jest, ale czy którejś z Pań pomoże...? (ach ci spece od marketingu...) bydgoski.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:07 Pani Zawadzkiej pewnie pomoże zamieścila nawet swoje CV Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.aster.pl 11.05.07, 13:57 Pan B. Deptula wspolpracuje z Pania MZ co przynosi korzyści obydwu stronom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARC Plagiat glosnika? IP: *.aster.pl 09.05.07, 02:25 Czy tym babom juz zupelnie odbilo? Beda sie spierac, ktora pierwsza skopiowala dziurki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbok Re: Plagiat glosnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:31 niech pokażą swoje własne dziurki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Plagiat czy przypadek? IP: *.chello.pl 09.05.07, 09:36 no nie wiem, czy mozna niezaleznie od siebie stworzyc az tak podobne plakaty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la la la Plagiat czy przypadek? IP: *.acn.waw.pl 09.05.07, 09:43 A tak na marginesie....Pan Laszuk sypia z Panią Gurowską!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C.P.N. Najwiekszy plagiat to logo PKN ORLEN! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:46 img214.imageshack.us/img214/7742/swiezepomyslytp5.png Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prokurator Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.aster.pl 11.05.07, 14:05 "Zaskakująca współpraca prywatnej inicjatywy galerii ZOO i oficjalnej, należącej do ZPAP galerii ART przyniosła korzyści obydwu stronom."Pan B. Deptula wspolpracuje z Pania MZ co przynosi korzyści obydwu stronom. art.webesteem.pl/relacje/zoo/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prokurator Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.aster.pl 11.05.07, 15:59 "Zaskakująca współpraca prywatnej inicjatywy galerii ZOO i oficjalnej, należącej do ZPAP galerii ART przyniosła korzyści obydwu stronom."Pan B. Deptula wspolpracuje z Pania MZ co przynosi korzyści obydwu stronom. art.webesteem.pl/relacje/zoo/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kami Czy na świecie jest coś czego jeszcze nie było? IP: 62.233.164.* 09.05.07, 09:59 W zasadzie wszystko jest plagiatem a największym plagiatorem jest Bóg, bo bałwanów powiela miliony razy....powinni mu tego zabronić~!!! www.fototel.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Dla mnie to ewidentny plagiat IP: *.compi.net.pl 09.05.07, 11:01 Dla mnie to ewidentny plagiat - dziurki glosnika z berlinskiego metra sa zbyt egzotycznym zjawiskiem, aby dwie kolezanki niezaleznie od siebie je odkryły i wykorzystały w swoich pracach. Poza tym, co nie zostalo poruszone w artykule, obydwa plakaty zawieraja nie tylko dziurki glosnika berlinskiego metra, ale rowniez podobne elementy w postaci ucha ludzkiego [Zawadzka] oraz uchopodobnego elementu [płod ludzki? - Gurowska]. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gromzjasnegonieba Re: Dla mnie to ewidentny plagiat IP: *.chello.pl 09.05.07, 12:14 Trzymam kciuki za Monikę. Wreszcie komuś chciało się powiedzieć głośno o tym, o czym wiedzą wszyscy bliżej zainteresowani tematem, że Małgorzata jest sprawną "kompilatorką" cudzych pomysłów i że, wielu osobom zdarzało się zobaczyć, delikatnie mówiąc, echa swoich pomysłów w jej pracach. Pan Laszuk- jakkolwiek ze zrozumiałych powodów nie do końca obiektywny- również musiał to zauważyć :) Monice życzę powodzenia w niełatwej sprawie jakiej się podjęła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Dla mnie to ewidentny plagiat IP: *.supermedia.pl 09.05.07, 12:46 dla mnie rowniez plagiat jest bezdyskusyjny szczegolnie ze wzgledu na fakt ze artystyki sie dobrze znaly, znaly swoja tworczosc w okresie gdy powstal plakat Moniki Zawadzkiej [prowadzenie wspolnej galerii na Chmielnej] sprawa moze byc ciezka ale mysle ze Pani Monika powinna bronic swojego rozpoznawalnego designu, na ktory pracowala wiele lat, powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Dla mnie to nie jest plagiat IP: *.chello.pl 09.05.07, 12:53 A efektowny graficznie plakat, jest mało kreatywny, powierzchowny i efekciarski. Od plakatu teatralnego można wymagać bardziej uznanych grafików. Czysto wizualna siła, u obojga anegdota, silnik plakatu, rzęzi prymitywnie wklejony, bez adaptacji, racja kto napisał, że to nie są wysokie artystycznie loty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MONIKA ZAWADZKA Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:55 Dzień dobry, Nazywam się Monika Zawadzka. Zainteresowanych proszę o przeczytanie kilku istotnych moim zdaniem informacji dodatkowych, które nie znalazły się w artykule. 1. ‘Sama pokazuje kilka prac Zawadzkiej niemal identycznych z jej własnymi.’ Jeśli upubliczniamy takie wypowiedzi to bardzo proszę o dowody z udokumentowanymi datami. Równocześnie zdanie to potwierdza fakt, iż problem ma szerszy kontekst. 2. Np. Teatr „czynem” przyznał mi rację w sprawie 2 kolejnych plakatów autorstwa Małgorzaty Gurowskiej. Pan Remigiusz Brzyk (dyrektor artystyczny Teatru Powszechnego) zareagował natychmiast. Przeprosił mnie i przesłał mi masę nowych projektów pani Gurowskiej do 2 kolejnych sztuk w Powszechnym 'z prośbą o ocenę wiarygodności'. Przygotowałam zestawienie - porównanie prac Gurowskiej i własnych, w wyniku którego plakat do spektaklu 'Gruba świnia' przekazano do realizacji studiu Korek, a z plakatu do 'Pomyłki' usunięto wszystkie znaki graficzne - została tylko typografia i ramka. 3. W odpowiedzi na komentarze zamieszczone na forum. Nie 'poszło o faceta'. Natomiast proponuje sprawdzić związki personalne pomiędzy zainteresowanymi osobami. Np. - Pani Gurowska jest od wielu lat asystentką Zofii Glazer - żony dyrektora Teatru Powszechnego. - 'Według Grzegorza Laszuka, jednego z najbardziej uznanych współczesnych grafików, który zna Zawadzką i Gurowską (...)' Pan Grzegorz Laszuk NIE JEST 'niezależnym ekspertem' w sprawie i nie jest to tajemnicą. NIEPRAWDĄ jest, że Pan Laszuk mnie zna. Jeśli już to jedynie z opowiadań pani Gurowskiej. 4. WAŻNA INFORMACJA 'Nawet nie pamiętam, czy byłam na tej wystawie i na pewno nie znam wszystkich druków Moniki'. Posiadam zdjęcie Pani Małgorzaty zrobione podczas wernisażu - trzyma w dłoni katalog wystawy, znajdował się na nim ten sam motyw co na plakacie. Dziwne jest tłumaczenie, iż inspirowała się zdjęciem z metra, a nie katalogiem, który trzymała w dłoni. Co więcej wernisaż odbył się w lokalu, który wspólnie wynajmowałyśmy, a wystawa wisiała 2 tygodnie. 5. 'Ale ja przymykałam na to oko, nie zarzucałam jej plagiatu, bo przez jakiś czas pracowałyśmy wspólnie i wzajemnie się inspirowałyśmy - przypomina.' Jeśli Małgorzata Gurowska sugeruje plagiat z mojej strony, poproszę o dowody - żeby było uczciwie. Od czerwca 2003 nie powiedziałam do pani Małgorzaty nawet 1 słowa. Nigdy nie współpracowałyśmy na płaszczyźnie artystycznej. Wspólnie wynajmowałyśmy lokal. Miejsca działały całkowicie niezależnie, na zasadzie podziału - 2 tygodnie każda z nas. Bardzo łatwo to udowodnić. 6. WAŻNA INFORMACJA Od początku sprawy nie ukrywałam, iż wykorzystałam zdjęcie głośnika z berlińskiego metra. Zdjęcie znajdowało się w dokumentacji, która była dostępna wszystkim zainteresowanym, również Pani Małgorzacie Gurowskiej. Najpierw pokazałam moje dowody, tydzień później strona oskarżana przedstawiła swoje. 7. W dokumentacji nie umieszczono moich rysunków z 2003 r. doskonale znanych Pani Małgorzacie Gurowskiej. Mój zarzut dotyczy m.in. 2 spraw - pomysłu plakatu oraz jego formy graficznej. ad. 1 plakat Pani MG kopiuje pomysł rysunku - w miejscu embriona w mojej pracy znajduje się głowa dziewczynki. ad. 2 zastosowany motyw jest identyczny (identyfikację uzupełnia książeczka, w której kropki są identycznej wielkości) Dodatkowo - skala znaku, kompozycja typograficzna plakatu, pozycja logotypu teatru - zbyt wiele 'zbiegów okoliczności'. Motyw embriona również nie jest przypadkowy i również doskonale znany pani Małgorzacie. 6. Odnośnie zarzutów 'copy – paste' Założeniem plakatu było stworzenie iluzji 'mnogości' głośników na mieście czyli logiczne jest zastosowanie fotorealizmu. Np. naturalne jest iż z 2 fotorealistycznych, identycznych portretów ten późniejszy będzie plagiatem. Tu jest analogicznie. np. realizm, pop art. Jeśli malarz namaluje fotorealistycznie np. tramwaj nikt nie zapyta go o prawa autorskie do tramwaju. Na tym m.in. polega grafika - przełożenie 3-wymiarowej rzeczywistości do 2-wymiarów. Natomiast sposób interpretacji świata i wybór formy jest dowolny. Może to być luźna impresja lub fotorealizm. 7. Nie oczekiwałam skandalu. Wręcz przeciwnie obawiałam się tego, ale sprawa trwa od 4 miesięcy. Dopiero teraz przyszłam z tym do prasy, bo wiem, że sprawa sądowa będzie trwała kilka lat. 8. Nie kłócę się o 'głupie kropki, tylko dochodzę swoich praw autorskich i majątkowych. Bez względu na to jak zły jest plakat należy do mnie i tylko ja mam prawo go sprzedać. Plakat 'Miarka za miarkę' został na szeroką skalę upubliczniony i przyniósł Małgorzacie Gurowskiej korzyści finansowe oraz ugruntował jej pozycję zawodową. Mój plakat 'Ufam Tobie' zaprojektowałam za darmo i widziało go wąskie grono odbiorców. 9. Teatr nie może umywać rąk. Zakupił plakat – ponosi odpowiedzialność za swoich pracowników oraz jako wydawca. 10. Dla zainteresowanych moje skrócone CV: Jestem autorką projektów graficznych, m.in. dla TR Warszawa, Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego - MALTA, Polskiego Wydawnictwa Audiowizualnego, Związku Polskich Artystów Plastyków, korczyński-création polonaise / Paris, Ministerstwa Kultury, Fabryki Trzciny, Centrum Sztuki Współczesnej. Mam na swoim koncie kilka nagród m.in. Stypendium Ministra Kultury i Sztuki (05), Wyróżnienie Najpiękniejsza Książka Roku (05). W tym roku znalazłam się w grupie 8 projektantów zaproszonych do indywidualnej prezentacji prac podczas International magazine symposium COLOPHON 2007 w Luxemburgu (w spotkaniu brało udział 1100 magazynów o kulturze). Jestem autorem identyfikacji wizualnej i layoutu pisma DIK FAGAZINE - niezależnego pisma o kulturze i sztuce skierowanego do środowisk gejowskich. Magazyn m. in. został zaproszony do udziału w wystawie MEGAZINES (An exhibition of rare and innovative out-of-print publications, and the best of contemporary independent publishing) w nowojorskiej Visionaire Gallery, gdzie był eksponowany obok takich tytułów jak Andy Warhol's Interview czy i-D. Promocja 5-tego numeru magazynu była oficjalnym wydarzeniem podczas PARIS FASHION WEEK. (www.dikfagazine.com). Od 2003r. prowadzę niezależną galerię ZOO (w bramie Ministerstwa Kultury). Współpracuję z projektantami mody m.in. Dagmarą Rossą nad projektem Kingdom - pokaz kolekcji odbędzie się podczas gali wręczania nagród Grafex magazynu Exclusiv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berlewi lives! Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:43 no fajnie ale chyba uklad dziurek w glosniku tez wymyslil jakis designer, nie zrobila tego bezmyslna maszyna tylko tez projektant. Ty skopiowalas ten uklad dziurek doslownie (nie jest to sampling rzeczywistosci, przynajmniej nie wydaje mi sie zeby byl) a ta druga dziewczyna zrobila cos w takim samym stylu ale duzo pozmieniala. Ty zerznelas prace projektanta glosnika a tamta zerznela twoj pomysl na zerzniecie z projektanta glosnika. Tak to widze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: what Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.supermedia.pl 09.05.07, 14:47 komentarz ze Monika Zawadzka popelnila plagiat bo zainspirowala sie elementem wzornictwa przemyslowego [kropki glosnika w metrze] jest totalnie bez sensu... z takiego myslenia wynikaloby ze kazdy malarz/rysownik tworzac portret albo pejzaz popelnia plagiat na szkode Boga... i trzebaby wybic wszystkich artystow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berlewi lives! Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:08 nie, nie jest bez sensu. bo wzornictwo przemyslowe powstaje na podobnej zasadzie co grafika uzytkowa a nie jest dzielem przypadku jak ksztaltowanie cech ludzkich. dziwie sie w ogole ze wytaczasz taki argument chyba ze nisko oceniasz intelekt dyskutantow. swoja droga nie wiem po co piszesz o "artystach" bo takim samym artysta jest projektant glosnikow jak projektant plakatow ale tu trzeba by zaglebic sie w kwestie czy designerzy sa artystami- ryzykowne i nie na miejscu. pozostaje przy swojej opinii. jesli by pani monika ze na swoim plakacie umiescila np duzego ipoda albo krzeslo barcelona a ktos inny zrobilby cos podobnego to wyjatkowa beszczelnoscia byloby mowienie o plagiacie jej pracy. wszyscy zainteresowani powinni wyslac karton dobrego alkoholu projektantowi tego glosnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mums Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 15:55 Czyli sugerujesz, że grafik projektując plakat z motywem głosnika powinien najpierw zaprojektować specjalny głośnik, aby nie być oskarżonym o plagiat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nessie Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.acn.waw.pl 10.05.07, 15:32 Gość portalu: what napisał(a): > komentarz ze Monika Zawadzka popelnila plagiat bo zainspirowala sie elementem > wzornictwa przemyslowego [kropki glosnika w metrze] jest totalnie bez sensu... Nie, nie jest bez sensu. Jest jak najbardziej zasadny. Kobiecina ukradła bezczelnie cudzy projekt - bo wzornictwo to jest PROJEKT - wkleiła go na białej kartce i sprzedała jako 'dzieło artystyczne'. Wstyd, żałość. Teraz śmie jeszcze oskarżać o plagiat inną, która chociaż kropki inaczej poustawiała i w środku umieściła ucho! Tu przynajmniej można się dopatrzyć znamion zamysłu twórczego. To nie było po prostu kopiowanie i wklejanie, jak w przypadku pani Zawadzkiej! Zresztą, bądźmy szczerzy, pani Zawadzka korzystając z cudzego, ogólnodostępnego wzoru, sama sobie podłożyła świnię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:20 Czy w takim razie oskarzysz Andyego Warhola o wykorzystanie np. puszki Campbella? a czy oskarzysz o plagiat osobe, ktora zrobi taki sam obraz tj. cztery puszki, uklad taki sam, tylko inne kolory i powie, ze pomysl jest jej i tylko jej? Wg mnie plagiat jest oczywisty jak w morde strzelil. Nie widze, szczerze mowiac, satysfakcji z tworzenia sobie pozycji zawodowej jadac na czichs plecach, co mozemy zaobserwowac u p. Gurowskiej. Skoro nie ma ona wlasnych pomyslow, to moze powinna pomyslec nad zmiana zawodu? na tasme i kase przyjmuja z otwartymi rekami, inwencji tam nie potrzeba, wiec i zagrozenie takich "nieszczesliwych pomylek" maleje... ;) Nie jest dziwnt fakt, ze ktos broni dziela, nad ktorym pracowal samodzielnie, a potem ktos zabiera mu ten wysilek dla siebie. Smutne jest, ze osoba broniaca swoich praw staje sie obiektem atakow i musi sie z tego tlumaczyc publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kadet Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.dag.pl 09.05.07, 14:20 hehe a ja mysle ze berlinskie metro powinno pozwac zawadzka i ta druga, ze z glosnika rzna ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ważny głos Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.jmdi.pl 12.05.07, 11:48 w odpowiedzi na punkt Pani Moniki: "6. WAŻNA INFORMACJA Od początku sprawy nie ukrywałam, iż wykorzystałam zdjęcie głośnika z berlińskiego metra. Zdjęcie znajdowało się w dokumentacji, która była dostępna wszystkim zainteresowanym, również Pani Małgorzacie Gurowskiej. Najpierw pokazałam moje dowody, tydzień później strona oskarżana przedstawiła swoje". z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że pół godziny po tym, jak Teatr dowiedział się o całej sprawie, p. Gurowska przesłała do Teatru zdjęcie głośnika z berlińskiego metra. Tym samym dementuję to, co na forum napisała w pkt. 6 p. Zawadzka. Reakcja p. Gurowskiej była natychmiastowa; potwierdziła tym samym swoją rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MONIKA ZAWADZKA Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:53 Dzień dobry. 11 Stycznia 19:20 Cafe Absurd Spotkanie Bogusława Deptuły z Remigiuszem Brzykiem - Dyrektorem Artystycznym Teatru Powszechnego. Bogusław Deptuła przedstawia dokumentację Zawadzkiej udowadniające plagiat Gurowskiej. Remigiusz Brzyk nie ma wątpliwości co do słuszności argumentów Bogusława Deptuły. W trakcie spotkania Remigiusz Brzyk dzwoni do Moniki Zawadzkiej i przeprasza za ewidentny jego zdaniem plagiat 2 plakatów - „MIARKA” i „KOCZKODANY” . Remigiusz Brzyk prosi o ocenę kolejnych 2 kolejnych plakatów Małgorzaty Gurowskiej: "GRUBA SWINIA" i "POMYŁKA". 11 Stycznia 20:43 Remigiusz Brzyk wysyła do Zawadzkiej projekty Gurowskiej. "Witam. Przesyłam wstępne projekty do następnych premier w powszechnych. Czekam na Pani ocenę wiarygodności. Pozdrawiam. Remigiusz Brzyk." 12 Stycznia 15:30 Galeria ART. Rozmowa Remigiusza Brzyka z Bogusławem Deptułą. Remigiusz Brzyk relacjonuje reakcję Małgorzaty Gurowskiej na zarzuty. Argumentem na obalenie zarzutów było twierdzenie, że "TERAZ WSZYSCY TAK PROJEKTUJĄ" (!!!) oraz "PRZYJAŹŃ I WSPÓŁPRACA" (!!!) 15 Stycznia 19:00 Daily Cafe Spotkanie BOGUSŁAWA DEPTUŁY z GRZEGORZEM LASZUKIEM. Grzegorz Laszuk udowadnia, że zarzuty są błędne stawiane Gurowskiej są błędne. Nie używa argumentów obrony wcześniej podanych przez Gurowską (!!!) TAKTYKA ULEGŁA ZMIANIE. Grzegorz Laszuk jest zdania, że Gurowska nie inspirowała się wcześniej widzianym plakatem Zawadzkiej, którego wzór dokładnie powieliła lecz INNYMI - podobnymi, ale nie identycznymi - WZORAMI DOSTĘPNYMI W PRZEMYŚLE METALURGICZNYM (!!!). To że udało jej się stworzyć identyczny wzór jest przypadkiem. Grzegorz Laszuk starannie przygotował dokumentację inspiracji m.in. zdjęcia KONEWKI. 17 Stycznia 2007 Andrzej Karpowicz adwokat Moniki Zawadzkiej wysyła oficjalne pismo z rządaniami do Teatru. ------------------------------------------------------------------------------------------ W celu nie mieszania Teatru w skandal sprawa początkowo rozgrywała się tylko pomiędzy zainteresowanymi stronami. Wejście na drogę sądową było spowodowane brakiem wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do autorki plakatów. Osoby zaangażowane w sprawę łączą silne związki personalne m.in. Małgorzata Gurowska od wielu lat jest asystentką Zofi Glazer - żony Dyrektora Teatru Pana Krzysztofa Rudzińskiego. Podane wiadomości są prawdziwe. Dowody znajdują się w dokumentacji sprawy. Dziękuję Monika Zawadzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.171.83.242.crowley.pl 09.05.07, 14:01 Na nieszczęście dla Moniki Zawadzkiej spór - czy plagiat to czy przypadek, rozstrzygnie sąd. Na nieszczęscie, bo każdy kto się z nią zetknął, wie jak bardzo wrażliwą, uczciwą i życzliwą innym jest osobą. Trzymam za nią kciuki i mam nadzieję, że mówiąc górnolotnie, prawda zwycięży i to co dla wielu jest oczywiste, zostanie uznane także przez sąd - że plakat autorstwa Małgorzaty Gurowskiej jest ewidentym plagiatem. Dla mnie skandaliczne w komentowanym artykule jest to, że pani Agnieszka Kowalska przedstawia punkt widzenia Grzegorza Laszuka, jako autorytetu, a czytelnicy nie mają zielonego pojecia, że jest on stronniczy i zaangażowany w sprawę jako przyjaciel Pani Gurowskiej. To nieuczciwe. Życzenia powodzenia dla Moniki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek UFO Jak to spiewal Kazik o artystach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 14:04 No jak to bylo... :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trapez Plagiat IP: *.aster.pl 09.05.07, 14:45 Nawiązując do moich szanownych , przedmówców. Ten artykuł jest farsą, oczywiście! Ma Pan rację, jednostronne przedstawienie sprawy /chodzi tu przede wszystkim o umieszczenie w artykule informacji na korzyść Pani. G. zapominając o Tym że Projekt Zawadzkiej ukazał się ponad dwa lata temu , jest brakiem profesjonalizmu, stronniczym niedopatrzeniem. Po tym jak w jednym z rogów galerii 24.VI.2004 roku niechcący przydeptałam Panią G. Następnie słyszę, że katalog , który trzymała w ręku i to co urzeźbiła, stosunkowo niedawno, jest z biegiem okoliczności, nie zaistniałą sytuacją- w moim mniemaniu jest to chwilowa niepoczytalnością-/miejmy nadzieję/ .Wesołą komedią, której komizm wypływa z ułomności polegającej na bezwzględnym braku pomysłu na siebie Pani G.. /Pomysł z założeniem tygodnika „Wysokie Ambicje”, jest bardzo dobry. Pani G. udzieliła by tam wywiadu z powodzeniem./ Nie wiem , czy ktokolwiek, jeżeli kimkolwiek jest nie walczył by o własne dziecko. Tak traktuję każdy projekt, niezależnie czy inspiracją jest gó.., czy gó... Oczywiście, stosunek sobowtóra jest namacalny (jak to niektórzy wielcy sądzą), natomiast częstotliwość obcowania i świadomość istnienia zazwyczaj znikoma. Nie chciała bym ,żeby moja udawana koleżanka zrobiła sobie dziecko, klon z pieprzykiem na dupie w części ciemnej. Mimo, że dziecko już wyrosło, dojrzało, wygląda inaczej. Tym bardziej obserwując udawaną koleżankę , która się tym faktem upaja i zbiera nie genetyczne żniwa. Najgorsze jest to, że jesteśmy zmuszeni, tak jak w tym przypadku Zawadzka – sądzę, podejmować działania sprzeczne z naszym kodeksem moralnym. Wracając do meritum. Ludzie , plagiat to plagiat. Przywłaszczenie cudzego pomysłu twórczego, nie da się w żaden sposób wytłumaczyć. Pani G. choruje na brak żywej potrzeby pełnej niezależności osobistej. Nic tylko przeprosić i zniknąć. P.s. ”………..Stosunek Pani G. z Panem. L odbył się środowisku”. Plotkarski pantofel głośno tupie, nigdy nie wiadomo jak z tą plotką. stanowisko Pana L. , wiadomo, jest niczym innym jak postawieniem kropki nad, i . brawo. przepraszam za tych, przez których tracimy czas, zmuszeni pisać wewnętrzne sprostowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miiii Autorskie prawa projektanta głośnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 16:33 Wielkie artystki - obie zrzynają cudze pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Autorskie prawa projektanta głośnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:01 i na tym sprawa powinna sie zakonczyc pani zawadzka nie ma prawa nazywac tego projektu swoim, bo go nie wymyslila tylko skopiowala! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.Nejman Re: Autorskie prawa projektanta głośnika IP: 82.160.220.* 14.01.08, 22:21 Osobiście popieram tą odpowiedz i jak już wcześniej przedmówca zauważył, trzeba poinformować twórce głośnika jakie zamieszanie jest wokół jego dzieła:)Jak chce niech dołączy sie do sprawy kto tu kogo podrabia-wszystko się wyjaśni. Ja tu nie wildze problemu, a pani Zawadzka niech sie wyluzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.Nejman Re: Autorskie prawa projektanta głośnika IP: 82.160.220.* 14.01.08, 22:53 Stresować się nie warto, niech pani robi swoje(takie sprawy zabierają dużo czasu i zdrowia), a oliwa jeśli sprawiedliwa sama wypłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ness bez przesady... IP: *.acn.waw.pl 09.05.07, 19:34 Takie wzorki skrobali 5 tys lat temu aborygeni albo inni tubylcy, a one sie kloca o plagiaty n/c. A ten wzorek to juz wiele razy widzialem. Zajrzyjcie na tylna czesc obudowy komputera powinniscie cos takiego tez miec :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomena Re: bez przesady... IP: *.chello.pl 09.05.07, 22:42 laszuk sypia z gurowska? a deptula przyjazni sie z zawadzka. i mamy rownowage. z sadazu przy tym artykule wynika, ze wcale dla publiki ten plagiat nie jest taki oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: welna Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.aster.pl 09.05.07, 22:39 plagiat ewidentny. Szkoda tylko, ze osoba, tak zdolna, kreatywna i inspirujaca musi sie tłumaczyc na forum. Przykre, ze brak jest rzetelnych dziennikarzy:( Problem staje sie nagminnym - niewykształceni sie mądrzą w tematach sobie obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.chello.pl 09.05.07, 22:47 a jaki to wg ciebie rzetelny dziennikarz? taki, ktory wysluchuje tylko jednej strony i slepo jej wierzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: welna Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.aster.pl 10.05.07, 11:31 wręcz przeciwnie. Taki, który wysucha obu stron i rzetelnie pozna temat. W tym przypadku autorka zaniechała i jednego i drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.chello.pl 10.05.07, 11:35 a ty skad taka wiedze czerpiesz welna? Odpowiedz Link Zgłoś
welniana Re: Plagiat czy przypadek? 10.05.07, 20:59 Wystarczy mi, że na forum jedna z bohaterek artykułu pisze sprostowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chud Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.05.07, 00:06 nagminnosc problemu plagiatu - pod tym podpisuje sie obiema rekami. znane mi poczucie bezsilnosci. z jednej strony przyslowie "wielkie umysly mysla podobnie" - ale tutaj bliskosc fizyczna tych dwoch osob, bywanie w tych samych miejscach, jeden duszny niewielki swiatek. gdyby na pomysl taki wpadly dwie osoby na dwoch roznych krancach swiata... ale nawet wtedy jest internet. smutna sprawa. smutne musza byc okolicznosci,ze wyplynela w ten sposob. smutne, bo widze tu walke o swoj styl, wiecej - o dorobek zycia. a co do glosow o autopromocji. Moi Drodzy, to nie to. reklame robi sie troche inaczej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Gurowska Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:14 Plakat stworzyłam sama czerpiąc inspirację z przestrzeni publicznej. Plakat do sztuki „Miarka za miarkę” jest rezultatem przetworzenia elementów tej przestrzeni. Co do formy, to posłużyłam się techniką wektorową, której używam od lat. Nie wzorowałam się ani nie naśladowałam Moniki Zawadzkiej. Ani przy tej, ani przy innych okazjach. (Wydaje mi się, że brakuje Monice odrobiny skromności i obiektywizmu w ocenie sytuacji: nie tylko Ona używa i ma prawo używać stylu grafiki, którego nie jest przecież autorką. Proste formy graficzne, wektory i ikony to w końcu popularny od wielu lat styl. Wydaje mi się, że coraz więcej osób docenia jego atrakcyjność, i coraz więcej osób używa tej techniki pracy. Więc zamiast tracić czas na ten jałowy spór lepiej zająć się pracą. ) Najbardziej przykre jest to, że kwestie artystyczne - podobieństwa gustów, wspólnych inspiracji, a może poważnej rozmowy o dopuszczalności cytatów (w końcu obie skorzystałyśmy z tego samego motywu innego projektanta przedmiotu użytkowego) - te wszystkie ważne sprawy, które można by poruszyć przy okazji tego nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, zdominowały osobiste urazy (w mojej ocenie) Moniki Zawadzkiej. Całą sytuację sprowokowaną przez Monikę mogę wytłumaczyć tylko w jeden sposób, którego nie chcę rozwijać. Przykro mi to mówić, ale cała historia ilustruje, jak daleko może zaprowadzić jakiś kompleks wynikający z obniżonego poczucia własnej wartości (jeśli chodzi o Monikę, w moim głębokim przekonaniu – zupełnie nieuzasadniony). Żadne urażone ego nie usprawiedliwia jednak biegania po redakcjach gazet z paszkwilami, zwłaszcza, jeżeli pierwszą redakcją na tej drodze jest „Tygodnik NIE” Urbana. Tak obrana trasa siania donosów mówi o całej sprawie wszystko. Małgorzata Gurowska, autorka plakatu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MONIKA ZAWADZKA Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 12:22 Dzień dobry. Wypowiedzi Pani Gurowskiej do prasy zawieraja NIEPRAWDZIWE informacje. Są kolejnym dowodem na jej NIEWIARYGODNOŚĆ i będą kolejnym dowodem w sądzie. Jedyny argument jaki podaje to moje urazy osobiste. Nie podaje konkretów jedynie insynuacje. Plakat „Miarki” jest jedynie SYGNAŁEM do zwrócenia uwagi na wielokrotne podobieństwo. Projekt ten został świadomie wybrany przez prawnika jako ewidentny przykład ze względu na SPECYFIKĘ prawa autorskiego w Polsce. W artykule nie znalazła się ISTOTNA informacja o tym iż są DOWODY NA WIELOKROTNE INSPIRACJE. Na 5 PLAKATÓW autorstwa Pani Małgorzaty dla Powszechnego w sprawie 3 Teatr zareagował JEDNOZNACZNIE. „Miarka” została usunięta. Dyrektor Artystyczny Teatru poprosił mnie o ocenę wiarygodności 2 kolejnych plakatów autorstwa Pani Małgorzaty. Przygotowałam zestawienie - porównanie prac Gurowskiej i własnych zawierające UDOWODNIONE daty powstania. Reakcja Teatru była jednoznaczna. Plakat do spektaklu „GRUBA ŚWINIA” przekazano do realizacji studiu Korek. Z plakatu do „POMYŁKI” usunięto wszystkie znaki graficzne - została tylko typografia i ramka. ______________________ Pani Małgorzata Gurowska ŚWIADOMIE podaje w NIEPRAWDZIWE informacje. 1. O współpracy artystycznej, której NIGDY nie było. 2. WSPÓLNYM 2-LETNIM (24 miesiące) prowadzeniu galerii - zamiast 7 MIESIĄCACH niezależnego korzystania z jednego lokalu (od 12 grudnia do końca czerwca 2003). DOWÓD 1 Obecność MINISTRA KULTURY Waldemara Dąbrowskiego podczas 1-szej wystawy w nowym miejscu (listopad 2004) - relacja m. in. GW oraz na Obiegu. www.obieg.pl/text/mk_zoo2.phphttp://www.obieg.pl/text/mk_zoo2.php DOWÓD 2 Pani Małgorzata przypisuje sobie NIE SWOJE zasługi. W celu potwierdzenia NIEZALEŻNOŚCI DZIAŁAŃ pod wspólnym adresem zainteresowanych proszę o kontakt z niżej wymienionymi artystami współpracujacymi z ZOO w tym czasie: Piotr Kopik, Krzysztof Gawronkiewicz, Janek Koza, Mateusz Rakowicz, Serkowski, 'Trust' Truscinski, Wojtek Koss, Edgar Bąk, Ola Misztur, Marysia Przyszychowska, Aneta Szeweluk, Karol Radziszewski. 3. Nie umieszczono informacji o tym, że DOWÓD W POSTACI GŁOŚNIKA NIE JEST PIERWSZĄ wersją inspiracji. SĄ DOWODY na to iż Pani Małgorzata najpierw przedstawiła zdjęcia durszlaków, sitek itp. Natomiast głośnik pojawił się DOPIERO po upublicznieniu mojej dokumentacji zawierającej fotografie głośnika mojego autorstwa. 4. NIEZNAJOMOŚCI plakatu do wystawy Karola Radziszewskiego. DOWÓD – fotografia z wernisażu. 5. Jako „NIEZALEZNY AUTORYTET” występuje Pan Laszuk, który jest w sprawę zaangażowany JEDNOSTRONNIE OSOBIŚCIE. 4. Sformułowano pod moim kątem zarzuty sugerujące wzajemne „inspirowanie się” BEZ PODANIA DOWODÓW. ___________________ www.obieg.pl/cal2007/07051003.php Dziękuję za uwagę. Mam nadzieje, że więcej na forum nie będę zmuszona dementować oszczerstw. Monika Zawadzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.knc.pl 11.05.07, 15:09 Gurowska czlonkini grupy CMYK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.knc.pl 11.05.07, 15:12 CMYK czy SMYK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.knc.pl 11.05.07, 15:14 Gurowska czlonkini grupy CMYK CMYK czy SMYK a może BRYK czyli ściąga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trapez Plagiat! .Do świadomości powierzchownie wiedzących IP: *.aster.pl 11.05.07, 22:40 Pierwsze słyszę aby wspólne prowadzenie galerii –polegające jedynie na wymiennym co dwutygodniowym dzierżawieniu przestrzeni było współpracą artystyczną. gratuluję wyobraźni przestrzennej!. Przekłamaniem jest również okres, niezależnego korzystania z lokalu, - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SD A oba plakaty cienkie hehehe IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.07, 21:37 Czym tu się podniecać? Jak się mają tytuły plakatów do ich treści? Sorry ale żaden z plakatów nie wywołuje odczuć emocjonalnych i nie kieruje myśli w stronę treści przekazu. Jak dla mnie dwie chały i walka jest o to kto pierwszy chałę upiekł :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.w90-2.abo.wanadoo.fr 15.05.07, 12:08 A co na to berlinski glosnik? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.w90-2.abo.wanadoo.fr 15.05.07, 12:14 "Dyrektor Artystyczny Teatru poprosił mnie o ocenę wiarygodności 2 kolejnych plakatów autorstwa Pani Małgorzaty. Przygotowałam zestawienie - porównanie prac Gurowskiej i własnych zawierające UDOWODNIONE daty powstania." Bardzo chetnie obejrzymy to zestawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MONIKA ZAWADZKA Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:45 Dzień dobry, Bardzo proszę podać swój adres e-mail. Jak tylko zostaną ustalone terminy sprawy sądowej prześlę dokładną informację. Udostepnianie na forum porównania jest niemożliwe. Prawo zabrania publikowania cudzych projektów, które nie zostały przeznaczone do rozpowszechniania. pzdr, monika zawadzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.polymus.pl 15.05.07, 15:52 Serdecznie kibicuje pani Monice - zjawisko "drobnej - prawie niezauwazalnej kradziezy" jest w naszym bardzo popularne, narod lubi czasem podkradac rozne wytwory pracy innych osob od dlugopisow z biura poprzez produkty spozywcze do samochodow (z nieruchomosciami sa jeszcze klopoty) wlacznie;-). Na kradziez dobr intelektualnych nalezy reagowac i tepic to zjawisko. Mam nadzieje ze Sad przyzna racje pani Monice (podstawy sa MOIM zdaniem oczywiste). Wydaje mi sie ze z dyplomem u prof. Majewskiego mozna sie pokusic o poszukiwanie inspiracji nieco dalej, hmm... na Akademii nie nauczyli?. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:13 Uczyli uczyli :) tylko nie zawsze wychodzi Wcale nie cieszy mnie fakt, że akurat ten plakat będzie najbardziej kojarzony z moim nazwiskiem. Zrobiłam go 3 lata temu i jest to jeden z moich pierwszych projektów. pozdrawiam mzawadzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.polymus.pl 15.05.07, 16:54 Mysle ze bardzo wazne beda zdjecia "wczesniejszych przypadkow niezamierzonego podobienstwa";-p To fakt ze ten konkretnie styl daje poprzez oszczednosc formy teoretyczna mozliwosc duzego podobienstwa - wystarczy ze dwie osoby wybiora jako temat identyczny przedmiot;-). Natomiast nawet abstrahujac od tej specyfiki stylu zastanawiajace sa rowniez inne elementy layoutu (polozenie logo - ZOO i TP, umiejscowienie typografii i ogolna kompozycja calosci, forma embriono- ucha itp.) te szczegoly oraz udokumentowane wczesniej proby plagiatowania MOIM zdaniem powinny byc podstawa do przyznania pani racji w tym sporze. Zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 11:44 Dziękuje, mz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Plagiat czy przypadek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:52 Sprawa jest ewidentna, tlumaczenia P. Gurowskiej sa smieszne, bardzo sie ciesze ze tego typu sprawa znajdzie sprawe w sadzie, nie mozna tolerowac, (nie boje sie tego slowa) ZLODZIEJSTWA. Odpowiedz Link Zgłoś