buggi
24.11.03, 00:05
przyslala mi dzis mailem to:
Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia
nowego ucznia
amerykanskiej klasie:
- To jest Sakuro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie, czyje to
slowa?:
- Dajcie mi wolnosc albo smierc?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi:
- Patridk Henry 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial:
-Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni ginac?
- Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie się. Suzuki jest Japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej
od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept:
- Pocaluj mnie w dupe pieprzony japonczyku
- Kto to powiedzial?! - krzyknela nauczycielka, na co Suzuki podniosl reke i
bez czekania
wyrecytowal:
- General McArthur 1942 w Guadalcanal
oraz Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobilo się jeszcze ciszej i tylko dalo się uslyszec cichy szept:
- Rzygac mi się chce...
- Kto to był? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial:
- George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawde już wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno:
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w gabinecie Owalnym w Bialym
Domu.
- odparl Suzuki bez drgnienia oka.
Na to inny uczeń wstał i krzyknał:
- Suzuki to kupa gówna!
- Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa już całkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje, gdy otwierają
się drzwi i wchodzi
dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w
Warszawie w 2003 roku.
Koniec.