10.10.08, 11:51
No i wróciłam właśnie z usg.

W połowie cyklu miałam tylko jeden "twór" w jajniku, który nie
wygądał na pęcherzyk, ale raczej na torbielsad dlatego zrobiłam
kontrolne usg.

Zdaniem pani doktor prawdopodobnie był to pęcherzyk, ale nie była
pewna. Za to jest mniejszy niż był. I to jedyna pozytywna wiadomość,
bo lewa strona mnie ostatnio pobolewała i już się bałam, że to
nawrót endometriozy i kolejna torbiel mi się robi.

Przy okazji, jak tyko od nie wyszłam to dostałam @.

Trochę się obawiam jednej rzeczy. Bardzo ciężko przeszłam hsg.
Prawdopodobnie w trakcie wtłaczania kontrastu porozrywały mi się
zrosty. I teraz lekarz mnie postraszył, że czasami hsg potrafi
pogorszyć stan jajowodów. Trochę się boję, czy nie zrobiły mi się
jeszcze większe zrosty i stąd moje problemy w staraniachsad

Ale poddać się drugi raz badaniu hsg? jakoś mi się nie uśmiechasad

Gosia
Obserwuj wątek
    • keegan Re: po usg 10.10.08, 12:21
      Gosiu o "tworach" wiem mało, sama mam problemy tego typu, moja gin
      mówi o tym "pozostałość po pęcherzyku graffa", ale co to oznacza nie
      wiem.

      Co do hsg to dużo naczytałam się na forach o tym, że hsg często
      właśnie poprawia stan jajowodów i często po zabiegu dziewczyny
      szybko zaskakują, bo przy wlewaniu kontrastu jajowody się
      udrożniają, naprawdę wiele osób tak pisało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka