No i wróciłam właśnie z usg.
W połowie cyklu miałam tylko jeden "twór" w jajniku, który nie
wygądał na pęcherzyk, ale raczej na torbiel

dlatego zrobiłam
kontrolne usg.
Zdaniem pani doktor prawdopodobnie był to pęcherzyk, ale nie była
pewna. Za to jest mniejszy niż był. I to jedyna pozytywna wiadomość,
bo lewa strona mnie ostatnio pobolewała i już się bałam, że to
nawrót endometriozy i kolejna torbiel mi się robi.
Przy okazji, jak tyko od nie wyszłam to dostałam @.
Trochę się obawiam jednej rzeczy. Bardzo ciężko przeszłam hsg.
Prawdopodobnie w trakcie wtłaczania kontrastu porozrywały mi się
zrosty. I teraz lekarz mnie postraszył, że czasami hsg potrafi
pogorszyć stan jajowodów. Trochę się boję, czy nie zrobiły mi się
jeszcze większe zrosty i stąd moje problemy w staraniach
Ale poddać się drugi raz badaniu hsg? jakoś mi się nie uśmiecha
Gosia