Dodaj do ulubionych

naturalny poród po CC-mam szansę?

02.01.10, 21:38
pani Kasiu i dziewczyny, :)
Jestem prawie 10 miesięcy po urodzeniu mojego synka, myślę coraz częściej o drugim dziecku ale bardzo, bardzo, bardzo chciałabym urodzić naturalnie. W ciąży z Synkiem czytałam o naturalnych porodach, oglądałam filmy o domowych porodach, miałam ułożony w głowie swój wymarzony poród;).. nawet miałam nadzieję że za drugim razem zdecydujemy się na poród domowy.. no ale życie zweryfikowało moje plany..
Rodziłam na żelaznej w Warszawie, byliśmy umówieni na opiekę z położną, miałam nadzieję że to pozwoli na naturalny,aktywny poród jaki sobie wymarzyłam:)
Jednak Synek miał widocznie inne plany, bo 10 dni po terminie nadal siedział spokojnie w brzuchu..w poniedziałek po południu zostałam przyjęta na oddział patologii ciąży, szyjka macicy była długa i cofnięta, we wtorek dostałam próbną dawkę oksytocyny(sprawdzanie reakcji łożyska?) reakcja była prawidłowa, ale porodu ani widu ani słychu:), w środę po południu (11 dni po planowanym terminie porodu)dostałam żel na szyjkę i od wieczora zaczęły się bardzo delikatne skurcze, trwały całą noc ale co ok 8-10 minut i były delikatne. W nocy zbadała mnie położna i powiedziała że szyjka jest już miękka ale nadal długa, dostałam kroplówkę rozkurczową(nie wiem dokładnie co to było)
W czwartek rano podłączono mi oksytocyne, skurcze były coraz silniejsze, potem w trakcie badania odeszły wody, doktor powiedziała że "wydają sie być czyste"
Trafiłam na salę porodową koło 12, nadal miałam podłączoną oxy, zasiadłam na piłce, położna już była, okładała mnie ciepłymi woreczkami na krzyż i pod brzuch, pojawił się też mój Niemąż:)
Skurcze były bardzo silne, co około dwie minuty, co jakiś czas położna sprawdzała puls dziecka. Po jakimś czasie poprosiła mnie żebym położyła się na łóżku żeby zrobić ktg i zbadać mnie, okazało się że szyjka zupełnie się nie zmieniła, mimo silnych i częstych skurczy nadal była długa i od badania które miałam w nocy nic się nie zmieniło. Dodatkowo tętno Synka zaczęło spadac. Przyszedł lekarz, zbadał mnie, zapytał położną o sytuację i powiedział że kontynuowanie porodu w tej sytuacji byłoby bardzo ryzykowne, że sugeruje rozwiązanie przez CC. Zgodziliśmy się oczywiście.

Synek urodził się zdrowy, 10 punktów, wody zieloniutkie-jak powiedziała położna, raczki i nóżki odmoczone, co podobno świadczy o przenoszeniu faktycznie. urodził się 12 dni po planowanym terminie porodu

I teraz zastanawiam się, po pierwsze czy to faktycznie musiało tak wyglądać? czy powinnam była zgadzać się na te wszystkie leki..? nie bardzo mogę to wszystko przerobić, ciągle myślę że jakoś inaczej to mogło wyglądać..cieszę się niezmiernie bo synek urodził się zdrowy, a w tych zielonych wodach faktycznie mógł się udusić, ale może Synek wypróżnił się przez te wszystkie leki i interwencje? może trzeba było jednak zostać w domu i poczekać na naturalne rozpoczęcie porodu?
no i tym bardziej chciałabym żeby drugi poród był jednak naturalny, co zrobić żeby zmaksymalizować szansę na to? wiem na pewno że będę bardziej dbać o zdrową dietę i nie utyję tyle co w pierwszej ciąży, bo myślę że ponad 20 dodatkowych kg miało wpływ na moją kondycję przy porodzie.. czy dwa lata przerwy między porodami wystarczy czy lepiej odczekać dłużej?

przepraszam za tak długi post ale chyba ciągle potrzebuję przerobienia i wygadania się w kwestii mojego porodu..a wiem że tutaj spotkam się ze zrozumieniem:)

pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • iwonagos Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 02.01.10, 22:15
      Pierwszy poród w 42 tc, wywoływany, zakończony cesarką po 16 h prób sn.
      Następny poród - zaplanowane cc, bo przeraźliwie bałam się sn. Dziecko pospieszyło się i poród zaczął się miesiąc szybciej. Na porodówce znalazłam się o 15.50, a Ewunia urodziła się o 16.10:))
      Błyskawiczny poród sn, który bardzo dobrze wspominam:)
      • gos85 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 02.01.10, 22:22
        :) dzięki, spragniona jestem takich informacji:)
    • dolotka Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 02.01.10, 23:40
      Ja Cię raczej nie natchnę nadzieją, ale za to Ci powiem, że dokładnie rozumiem
      Twoją chęć wygadania, przerobienia tematu i wciąż pojawiające się pytania czy
      mogło być inaczej...
      u mnie też miało być sn i po 12 godz jednak cc
      kolejna ciąża i też bardzo chciałam sn i znowu nie wyszło

      ale tu na forum jest wiele dziewczyn którym się udało, więc życzę Ci żeby
      następnym razie poszło po Twojej myśli!
      • agalanucha Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 04.01.10, 22:42
        Wiec ja tez chcialam dodac troche otuchy. Z pierwsza ciaza bylo podobnie, moze
        mniej aktywnie, bo przelezalam 6 godzin na sali porodowej i ani oxy, ani zel,
        ani przebicie wod plodowych nie pomoglo.Synek urodzil sie 5 lat temu w 41,6
        tygodniu przez cc, obecnie jestem w 29 tygodniu z druga ciaza i bardzo bym
        chciala sprobowac naturalnie. A wciaz nie wiem wlasciwie co poszlo nie tak przy
        pierwszym porodzie. trzymam kciuki za wszystkie nam podobne. pozdrawiam.
        • gos85 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 05.01.10, 11:03
          ja mam ciągle poczucie że może niepotrzebnie się zgodziłam na wywoływanie..może trzeba było zostać w domu jeszcze dzień lub dwa..może termin źle policzony.. ale z drugiej strony te odmoczone rączki i nóżki świadczyły jednak o przenoszeniu..

          znam sporo historii w których wywoływanie porodu, ingerencje medyczne prowadziły do CC..
    • katarzynaoles Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 05.01.10, 19:40
      Moim zdaniem zupełnie nie ma Pani powodu doszukiwać się
      jakichkolwiek przyczyn takiego a nie innego przebiegu porodu po
      swojej stronie - nie sądzę, żeby miało znaczenie ile przybrała Pani
      na wadze ani to, że zgłosiła się Pani do szpitala. Być może można
      było jeszcze negocjować odczekanie 2-3 dni przed podjęciem
      prowokacji, ale ponieważ z opisu wynika, że szyjka nie była
      przygotowana do porodu, to nie sądzę, żeby wiele mogło się zmienić w
      tak krótkim czasie. Na pewno przy kolejnej ciąży poświęciłabym dużo
      uwagi jak najprecyzyjniejszemu określeniu terminu porodu, będzie to
      pomocne przy podejmowaniu decyzji.
      Z opisu przebiegu porodu można wnioskować, że zanim zadecydowano o
      rozwiązaniu cc dano Pani i dziecku sposobność naturalnego rodzenia.
      Także decyzja o zakończeniu porodu została podjęta w odpowiednim
      momencie, bo maluch przyszedł na świat w bardzo dobrej kondycji.
      Myślę, że spokojnie może Pani porzucić rozmyślania "co by było
      gdyby", bo może nie było dokładnie tak, jak Pani marzyła - ale chyba
      nie mogło być inaczej. A czemu? Tego pewnie nikt nie wie...
      Pozdrawiam serdecznie :)
      • gos85 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 05.01.10, 20:13
        dziękuje pani Kasiu:)

        pozdrawiam serdecznie:)
        • gos85 jednak jeszcze pytanie 05.01.10, 22:17
          jakie są przyczyny niedojrzałości szyjki do porodu? i czy to się może powtórzyć, czy nie ma reguły?
          jeżeli to obszerny temat i długo by pisać to proszę mnie odesłać do jakiejś lektury;)

          ja z tych ciekawskich:)

          pozdrawiam!
          • laura801 ja się dopiszę :) 06.01.10, 15:10
            nie chcę dublować wątku, bo podobny mam problem. Pierwszy poród - ponad 2 lata
            temu zakończony cc 7 dni po terminie, po wywołaniu oksytocyną, podane zzo, 6 cm
            rozwarcia, brak postępu porodu, młodemu spadało tętno przy skurczach. Przed
            porodem zero skurczy, rozwarcia, ale oksytocyna chwyciła od razu i pojawiły się
            skurcze.

            teraz sytuacja podobna, jestem 3 dzień po terminie, nie mam rozwarcia, ani
            skurczy (od 2 tyg bolał mnie brzuch jak na okres, ale teraz przestał), byłam
            wczoraj na ktg i wszystko ok, młody pięknie się rusza.
            chcieli mnie zostawić w szpitalu bo pierwszy poród cc i po terminie, ale
            odmówiłam. Dodaję, iż przebieg ciąży był prawidłowy.

            Pani Kasiu -takie głupie pytanie, dlaczego niektóre kobiety nie mają skurczy,
            ich organizm nie produkuje oksytocyny, a dziecko nie chce wychodzić?
            Liczyłam na poród sn, ale chyba się przeliczę. Tak bardzo boję się 2-go porodu,
            bo wiem, co mnie czeka. To czekanie chociażby na pół skurcza po prostu mnie
            dobija, bardzo boję się powtórki z rozrywki.
            pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.
            • gos85 Re: ja się dopiszę :) 06.01.10, 22:46
              > Pani Kasiu -takie głupie pytanie, dlaczego niektóre kobiety nie mają skurczy,
              > ich organizm nie produkuje oksytocyny, a dziecko nie chce wychodzić?

              też jestem ciekawa jak to jest..:)

              Laura, trzymam kciuki!!!
          • gos85 pani Kasiu proszę o odpowiedź..:) 16.01.10, 20:34
            jak to jest z tą szyjką,chodzi mi o pytanie z postu powyżej.

            Pozdrawiam:)
    • mad-25 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 06.01.10, 23:35
      Gos u mnie to samo z pierwszym synem miałam podobnie jakieś tam
      skurcze ale brak akcji, tzn szyjka miękka ale długa i też pierwsze
      cc bo dziecko zagrożone zamartwicą , tętno spadło i nie było
      wyjścia, oczywiście zielone wody , powiedzieli że dziecko
      przenoszone a był równo 40 t.c. A przy drugim porodzie co do czego
      także brak postępu porodu i zagrożenie pęknięciem macicy mimo iż
      między porodami 4 lata i 4 miesiące różnicy:-(
      • pam_71 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 07.01.10, 10:10
        Ja miałam trochę inną sytuację - pierwszy poród cc na zimno w 38tc z powodu
        ułożenia pośladkowego Młodego.
        Po nie całych 2 latach SN (dzień po terminie, bez oxy)- 14h bez komplikacji (nie
        licząc fatalnego szycia ... wrrr )
        • ifa11 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 07.01.10, 11:38
          po 12 dniach po terminie nie zastanawialabym sie czy lepiej bylo poczekac
          jeszcze pare dni,moja przyjaciolka po tygodniu przenoszenia z bardzo malymi
          skurczami pojechala do szpitala,praktycznie tylko kontrolnie bo miala lekkie
          bole jak na okres,juz mieli ja odsylac do domu ale podlaczyli do ktg,i okazalo
          sie ze dziecka bicie serca jest zawrotne,nie czekali na nic,zadnych prob sn,od
          razu cesarka,
          okazalo sie ze maly zrobil kupke w macicy i juz zdazyl lyknac troche,
          dziecko nie plakalo jak wyjeli i bylo sine,dostalo 1 punkt,mialo na wstepie
          masaz serca i na intesywna terapie.Jeszcze byl miesiac w szpitalu po
          porodzie,pomagali oczyszczac plucka pompujac powietrze do srodka,byl podlaczony
          do rurek i kabelkow przez kilka tygodni,dostawal tez przez jakis czas morfine
          zeby nie zrywac kabelkow bo byl bardzo niespokojny,
          na szczescie wszystko juz dobrze,maluch ma teraz prawie roczek,okaz zdrowia i
          sliczne grzeczne dziecko,zawsze usmiechniete,
          mysle ze jesli dzieciatko i mama zdrowi - to najwazniejsze,a czy porod cc czy
          sn,to juz nie ma znaczenia,
          powodzenia
          • gos85 Re: naturalny poród po CC-mam szansę? 07.01.10, 21:01
            ifa, pewnie że najważniejsze że zdrowy:) Pozdrawiam!!
      • gos85 mad 07.01.10, 20:59
        :(

        przykro mi..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka