Dodaj do ulubionych

HPV-kłykciny

08.01.10, 15:28
W 6-stym miesiącu ciąży pojawiły się u nie przy wejściu do pochwy trzy
kłykciny. Obczytałam się w temacie i wiem że to sprawka wirusa HPV co zwieksza
u mnie ryzyko raka szyjki macicy i powinnam co roku robić cytologię. Jeśli
chodzi o dziecko to może się zarazić przy porodzie wirusem HPV i być od
urodzenia nosicielem (to będzie dziewczynka).Jeśli wystąpią u niej kłykciny to
będą one na krtani, objawem będzie chrypka i jedyne leczenie jest operacyjne
(mogą się pojawić nawet wiele lat po zarażeniu i niestety odnawiać)Tyle teorii
a tak w praktyce to nikt się tym za bardzo nie przejmuje więc sama prywatnie
będę pilnować tej cytologii. Zastanawiam się jedynie co do porodu sn.Nikt tak
z własnej woli cesarki pewnie z tego powodu robić nie będzie bo ryzyko jest
(tu właśnie nie wiem jakie?), a zresztą poza tym ewentualnym nosicielstwem i
zwiększonym ryzykiem raka w odległej przyszłości będzie dzieciątko całe i mam
nadzieję zdrowe. Jeden lekarz (prowadzący z NFZ) delikatnie zasugerował że
panikuję i z takimi brodawkami to się nic a nic nie robi. Drugi (znajomy z
innego miasta) po telefonicznej rozmowie stwierdził że jak by to miało być
jego własne to by nie ryzykował. Proszę o poradę.
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: HPV-kłykciny 08.01.10, 22:24
      To czy zwiększone ryzyko raka szyjki macicy to nie wiadomo- najpierw musiałabyś
      zrobić sobie badanie na DNA wirusa żeby się przekonać którego typu nosicielką
      jesteś- nie wszystkie są onkogenne.
      Owszem dziecko może się zarazić podczas porodu SN jeśli masz kłykciny.
      Prowadzi się leczenie zachowawcze.
      To,że się jest nosicielem nie oznacza,że będzie się nim całe życie- w większości
      przypadków zdrowy i silny organizm potrafi zwalczyć wirusa- zwłaszcza jeśli nie
      jest to typ onkogenny tylko ten który wywołuje kłykciny.
      Porozmawiaj z lekarzem o alternatywach leczenia tych kłykcin.
      • abigail83 Re: HPV-kłykciny 10.01.10, 20:03
        > Porozmawiaj z lekarzem o alternatywach leczenia tych kłykcin.
        Wlasnie, mozna je leczyc, i dziecko się nie zarazi, a jesli sie ich
        wyleczyc nie da, to klykciny są wskazaniem do cc.
        Zrob tez ten test z krwi, czeka sie na niego pare tyg, bo to
        faktycznie DNA.
        • atram-encik Re: HPV-kłykciny 10.01.10, 21:15
          Problem polega na tym że nie znalazłam miejsca gdzie by taki test wykonywano.
          Płyny do pędzlowania typu condylie czy Aldara w ciąży są
          przeciwskazane(potrzebna jest recepta). Usuwanie mechaniczne jest możliwe, ale
          sama sobie tego nie zrobię, a lekarze uważają że trzy małe kłykcinki w niczym
          nie są groźne, nie przeszkadzają i nic nie trzeba robić poza czekaniem. Mnie to
          jednak nie daje spokoju i trochę martwi.
          • moka2 Re: HPV-kłykciny 10.01.10, 21:26
            wiesz co, ja u siebie zauważyłam po porodzie. ginekolog powiedziała ze ma je(i
            wirusa) większość kobiet ale nie każda zdaje sobie z tego sprawę wiec jak nawet
            lekarz widzi u pacjentki to jak sie ta nie uskarża to on nic nie mowi. to
            podobno przejściowe. samo przechodzi. tak jak pislala przede mna dziewczyna
            organizm powinien to sam zwalczyć. jak tak nie jest to poczytaj, moze wydrukuj i
            lec do lekarza i moze domagaj sie leczenia
            i napisz co zwojowałaś to teraz tez zaczynam sie nad tym zastanawiac
            • boo-boo Re: HPV-kłykciny 11.01.10, 13:35
              Wirus może zostać zwalczony- kłykciny same nie przejdą- wręcz przeciwnie będą
              się namnażać w zawrotnym tempie. Problem polega na tym,że nie każdy lekarz
              potrafi odróżnić kłykciny od innych narośli które potrafią się pojawić i są
              czymś innym. Niejednokrotnie coś innego uważane jest za kłykciny.
          • maigwen Re: HPV-kłykciny 10.01.10, 23:28
            Zdecydowanie domagaj się usunięcia kłykcin, teraz są 3 a za miesiąc
            może ich być 10... Ja poszłam do ginki z 2 sztukami, umówiłyśmy się na
            za 2 tygodnie na wymrażanie a na zabiegu było już ich 8. Rok później
            miałam kłykcinę na szyjce macicy, konizowana, od tej pory już 3 czy 4
            lata odpukać cisza. Rodziłam sn, bo nic się nie działo, ale lekarz mnie
            uprzedził, że jeśli coś do porodu wyskoczy i nie uda się usunąć, to
            będzie to wskazanie do cc.
            Testy genetyczne na typ HPV wykonują we Wrocławiu, ale polega to na
            tym, że "zwykły" gin pobiera próbkę (tak jak przy cytologii) i wysyła
            ją do tego laboratorium. W 2008 r. kosztowało to prywatnie ok. 300 zł
            (nie pamiętam już dokładnie).
        • boo-boo Wow! 11.01.10, 13:32
          A od kiedy to test na DNA i w ogóle wirusa robi się z krwi?
          Tylko i wyłącznie wymaz z kanału szyjki macicy.
    • atram-encik Re: HPV-kłykciny 11.01.10, 12:49
      Obczytałam sie w tych testach jak mogłam. Rzeczywiście mozna zrobic
      genotypowanie wirusa, lecz test nie jest do końca wiarygodny. Jeśli dany typ
      zostanie zidentyfikowany to tak jest, lecz jeśli go nie wykryja to wcale nie
      znaczy że go nie ma. Znaczy to tyle że w danej grupie komórek (np szyjki macicy
      go nie ma), ale np może być w innych.
      Kolposkopia daje lepsze wyniki, ale chyba jest zlecana po złych wynikach
      cytologii, poczekam więc do 27.01. na moje wyniki cytologii.
      Tak szczerze to o siebie nie martwię się tak bardzo, w razie wykrycia we
      wczesnym stadium zmian rakowych można je leczyć(będę tego pilnować) Martwi mnie
      tylko zdrowie dziecka. Obawiam się takiego scenariusza, że za parę lat kiedy np
      obniży się u niego stan odporności po wysłaniu do przedszkola zaczną wyrastać mu
      te przeklęte brodaweczki w układzie oddechowym, lub innne zmiany wystapia
      znacznie wczesniej niż gdyby zainfekowanie wirusem odbyło się dopiero po
      inicjacji seksualnej. Będe sobie wtady pluć w brode że nic nie zrobiłam aby tago
      uniknąć. W tej chwili rozwazam usunięcie kłykcin prywatnie. Tylko jesli wytnę je
      za wcześnie to przed porodem może jeszcze cos wyskoczyc, a jeśli za późno to
      ranki będą świeże i mogą krwawić przy porodzie co chyba nie będzie dobre.
      Najgorsze jest to że ginekolodzy z którymi rozmawiamłam nie widzą problemu i
      wszelkie decyzje musze podjąc sama. Nie jestem w stanie zaufac lekarzom i nic
      nie robić nauczona doświadczeniem.
      • boo-boo Re: HPV-kłykciny 11.01.10, 13:40
        Wierz mi kłykciny skutecznie usunięte nie powrócą tak szybko. Proces gojenia się
        ran nie trwa aż tak długo. Ja stosowałam condyline- sama, ale nie byłam w ciąży
        wtedy. Fakt-niezłą dziurę sobie wypaliłam i w tej zdrowej tkance dookoła - za
        dokładna chciałam być- ale chyba dzięki temu dokładnie dziadostwo wypaliłam i
        nic mi się nie nawróciło- ponad 10 lat temu to było.
        Moim zdaniem wszelkie nawroty po wypalaniu laserem spowodowane są niezbyt
        dokładnym ich usunięciem- no ale w końcu lekarz niezłą sumkę inkasuje za każdą
        wizytę pacjentki związaną z takim zabiegiem....
        To trochę tak jak z usuwaniem brodawek na rękach- jak się ich nie usunie
        wystarczająco głęboko to powracają.
    • atram-encik Re: HPV-kłykciny 12.01.10, 21:27
      Czy Pani Kasia mogłaby wypowiedziec się w tej sprawie? Czy ruszać te kłykciny,
      czy poczekac aż samo przejdzie czy też może dopytywac się o możliwość cc w takim
      przypadku.
      • katarzynaoles Re: HPV-kłykciny 13.01.10, 13:24
        Mogę się wypowiedzieć, ale niewiele to pewnie wniesie, bo jakiś
        konkretów nie jestem w stanie podać. Zwykle uważa się, że kłykciny,
        które pojawiły się w ciąży powinno się wyleczyć - jest to możliwe w
        bezpieczny sposób. Często mówi się też, żeby rozwiązać ciążę cc,
        jeśli w okolicach intymnych znajdują się wykwity. Zdania lekarzy są
        jednak podzielone - zwykle, jeśli kłykcin jest dużo to tak właśnie
        się robi, nie jestem jednak pewna jaka będzie decyzja w wypadku
        trzech niewielkich kłykcin. Nie jestem też przekonana, czy sama w
        podobnej sytuacji zdeecydowałabym się na cc - chyba raczej nie.
        Podsumowując - gdybym była na Pani miejscu to zdecydowałabym się na
        usunięcie kłykcin i poród sn. Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka