Dodaj do ulubionych

dyskopatia lędźwiowa a ZZO

08.10.10, 12:14
czy któraś z Was ma dyskopatię na odcinku lędźwiowym i miała ZZO podczas porodu? Czy to jakoś pogorszyło stan kręgosłupa, np. nasiliło dolegliwości bólowe po porodzie?

Bo ja mam, dość mocną (całym aż do odcinka S), z przepuchliną i wypluklinami i przechodziłam długą rehabilitację, aby dojść do siebie i dwie sprzeczne opinie lekarzy - jeden twierdzi, że lepiej nie stosować ZZO tylko ogólne, a ten drugi mówi, że nie widzi żadnych przeciwskazań, bo wkłucie się nie wpłynie na stan mojego kręgosłupa w żaden sposób.

A rzecz w tym, że z innych przyczyn zdrowotnych czeka mnie cc.
I nie wiem, który sposób znieczulenia wybrać?

Czy faktycznie tego typu dyskopatia jest przeciwwskazaniem?
Obserwuj wątek
    • monika_bud Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 08.10.10, 21:07
      Ja mam dyskopatię w lędźwiowym i miałam co prawda nie ZZO tylko podpajęczynówkowe ale to chyba jeszcze gorzej, bo tak jakby podawane głębiej. Nie miałam powikłań związanych ze znieczuleniem. Miałam inne, bardzo poważne, ale to już inna historia...
    • moonik1 Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 08.10.10, 21:17
      Hej,

      Ja tez mialam ten problem, dosc zaawansowana dyskopatia lędźwiowa. Rodziłam siłami natury i poprosiłam o znieczulenie zewnętrzoponowe. Pamiętam, że krzyczałąm do anestezjologa, ze nie pamiętam, który dokładnie odcinek i gdzie były wypukliny, a gdzie przepuklina :). Powiedział, że to nie ma znaczenia i po 20 minutach czułam już tylko błogostan ;) Wczesniej polozna mowila mi, ze juz miala przypadki kobiet w dyskopatią i jak dotąd zadnej anestezjolog nie odrzucił do znieczulenia. W ciąży bylam u ortopedy i tez mi nic nie mówił o przeciwskazaniach do znieczulenia.
      A co do stanu po, to ja nie odczułam zadnych negatywnych skutków znieczulenia. Kręgosłup owszem, dał mi się we znaki po paru miesiącach, jak dźwignęłam na prostych nogach synka, który jużważył 10 kg... Niestety przy maluszku w pierwszym roku życia jest ciągłe schylanie się i dźwiganie - dobrze sobie przygotować dom tak, żeby wszystko było na dobrych wysokościach, bo jak się już ma problemy z kręgosłupem, to potem to schylanie się jest zabójcze.
      Teraz czekam na drugi poród i liczę, że znów będę rodzić sn i jeśli nie będę mogła wytrzymać, to poproszę o zzo.
      • izabela_adam Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 09.10.10, 08:32
        ja mam problemy z kregoslupem i nie wiem czy to przez nie ale zzo mialam 2 razy.
        przy pierwszym-operacja kolana, anestezjolog wkluwala sie ponad 10 razy i nie mogla trafic.
        przy drugim-cc, anest wbila sie od razu ale znieczulenie w ogole nie zadzialalo. tzn zadzialalo ale tylko na jedna noge. i skonczylo sie ogolnym.
        a czy kregoslup bardziej boli? boli jak jasna cholera -jstem w trakcie nowych badan (rezonanse). ale nie wiadomo czy od zzo czy po prostu od zminay trybu zycia-noszenie dziecka itd.
        • yoka1 Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 09.10.10, 19:02
          dzięki.

          U mnie podpajęczynkowe odpada, bo mam malformację naczyniową i padaczkę, którę nie leczę, więc ten typ niewskazany w ogóle.

          A o tym, że dyskopatia jest czasem przeciwwskazaniem wyczytałam na niektórych stronach internetowych - a wiadomo, chciałabytm być sprawną mamą.
          Ogólnego też się boję. Sama nie wiem. Chyba najrozsądniej będzie porozmawiać z anestezjologiem.

          Ale czy to prawda, że 8 godzin po tym ZZO w kręgosłup nie wolno się podnosić i trzeba leżeć płasko? Dałyście radę? Bo mi dosć cieżko jest wyleżeć płasko na wznak. A co dopiero 8 godzin
          • moonik1 Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 09.10.10, 19:56
            2 godziny po porodzie poszłam sięwysikać. A potem nie miałam czasu leżeć, bo co 3 h musiałam wisieć na laktatorze (mały w ogóle nie ssał ze względu na rozszczep podniebienia, a ja chciałam karmić moim pokarmem), potem mycie tego ustrojstwa, potem obchód lekarza jednego, drugiego, a to z małym musiałam jechać na drugie piętro na jakieś badanie, a to karmienie, przewijanie, a to wreszcie musiałam iść sięumyć. Nikt mi nie mówił nic o leżeniu przez 8h. Ochrzan za wstanie po 2 godzinach dostalam, ale z tego względu, że ponoć wyglądałam jakbym miała zaraz zemdleć, a sięuparłam, że pod siebie sikać nie będę. Potem się okazało, że na moją naturalnie blado-ziemistą cerę nałożyła się anemia i stąd mój "piękny" wygląd, który niepokoił położną :)
            Powtórzę się - kręgosłup dał mi popalić parę miesięcy później, kiedy dziecko zrobiło się ciężkie, a nadal nie chodziło. NA szczęście trafił mi się egzemplarz, który dało się odchować bez zbytniego noszenia na rękach czy w chuście, od początku był podłogowo-łóżeczkowy. Tego siętrzymam do dziś. Zabawy na rękach czy jakieśpodnoszenia sązarezerwowane dla taty i ze mną młody nawet nie próbuje (a tatę potrafi nieźle terroryzować o jakiś "samolocik" :D ). Sam wchodzi po schodach na 3 piętro, od tygodnia nawet sam wchodzi do fotelika do karmienia. Czasem mi było żal, że nie mogę go sobie pohuśtać, ponosić itd. ale wyznaję zasadę, że lepsza mama, którą można zawsze przytulić w domu, niż mama która raz i drugi ponosi, a za trzecim razem wyląduje w szpitalu albo w ogóle nie będzie się mogła ruszać przez jakiś czas.
    • sabeena Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 10.10.10, 11:28
      Ja miałam ortopedyczne wskazanie do cc, ale nie bezwględne, chciałam urodzić sn ze znieczuleniem. Jak anestezjolog zobaczył wynik konsultacji ortopedycznej z zaleceniem cc, to powiedział, że bez wyniku rezonansu żeby dokładnie widział co gdzie w kręgosłupie mam nie założy mi zzo tylko podpajęczynówkowe. Ze względu na inne komplikacje miałam jednak zrobione cc, i znowu, anestezjolog powiedział, że się w mój kręgosłup nie wkłuje ze znieczuleniem miejscowym, tylko miałam narkozę. Nie było tak źle ;) już wcześniej miałam operację w znieczuleniu ogólnym, więc do pewnego stopnia wiedziałam, co mnie czeka, ale niestety ominął mnie ten najpiękniejszy moment pojawienia się mojego dziecka na świecie... Tak czy inaczej oceniam swój poród jako dobry :)

      Być może anestezjolog był po prostu ostrożny, ale w sumie wolę taką ostrożność niż późniejsze leżenie z chorym kręgosłupem... No i owszem, kręgosłup zaczyna siadać teraz, ale to dlatego, że dziecko osiągnęło już rozmiary sporego klocka, a chodzić jeszcze nie chodzi...
      • yoka1 sabeena 10.10.10, 11:56
        a w jakim czasie po porodzie obudziłaś się? I jak się czułaś? Miałaś jakieś mdłości, wymioty, zawroty głowy?
        • izabela_adam Re: sabeena 10.10.10, 15:19
          to moze ja odpowiem
          po zzo trzeba lezec-mi kazala 12h dlatego ze moze wystapic bardzo silny bol glowy.nie kazali na wznak ale zeby nie podnosic glowy po prostu.

          a co do narkozy do cc to ja obudzilam sie na sali tej wybudzeniowej jak jeszcze polozna mnie myla. wiec szybciutko. nie wiem dokladnie ile. maz mowi ze zdążył chwile potrzymac mala :)
          ja pamietam ze sie przebudzilam,pomyslalam kiedy to wszystko sie w koncu skonczy (myslalam ze jestem nadal przed) i zasnelam na chwilke znowu :) zaraz obudzilam sie znowu i zobaczylam ze przy piersi mam malego ssaczka :) i zawiezli nas na nasza sale. nie mialam zadnych rewelcji typu zawroty glowy czy wymioty. tylko ja tak jak pisalam wczesniej poza ta narkoza mialam podane jednak zzo (mimo ze nie zadzialalalo) wiec musialam lezec :/

          i to czego najbardziej na swiecie zaluje to to, ze nie widzialam momentu wyciagania malej. odebrano mi ta narkoza najwspanialszy moment w zyciu kobiety. :( bylo mi strasznioe smutno i kiedy pierwszy raz zobaczylam coreczke ubrano i czysciutka to mialam wrazenie jakby nie byla moja :/
          pogadaj z anestezjologiem w szpitalu w ktorym masz rodzic. jak on to widzi
        • sabeena Re: sabeena 11.10.10, 17:38
          Wybudzili mnie bardzo szybko po porodzie, w zasadzie tyle spałam co szycie trwało. Ledwo mąż zdążył dziecko obejrzeć i już mnie wywieźli z sali operacyjnej. Żadnych wymiotów, zawrotów głowy nie miałam, jedyne co to po cc ciężko było odkaszlnąć a bardzo drapało w gardle po intubacji - miałam ją chyba dlatego, że nie byłam na czczo.
          • yoka1 Re: sabeena 12.10.10, 08:01
            intubują zawsze, pytałam.
            Dziękuję.
            • sabeena Re: sabeena 12.10.10, 12:37
              > intubują zawsze, pytałam.

              A to nawet nie wiedziałam :) Jak powiedziałam położnej, że strasznie gardło drapie, to powiedziała, że to po intubacji - zajęta dzieckiem nie wnikałam ;)
              Dziecko dostałam też na pooperacyjnej od razu, dostawione do piersi też było od razu, w sumie mam wrażenie, że szybciej wstałam na nogi i zajmowałam się dzieckiem niż dziewczyny po zzo :)
              • yoka1 Re: sabeena 13.10.10, 07:50
                intubują, bo po narkozie wiotczeją mięśnie i człowiek nie daje rady oddycmoże sięzakleszczyć oddychając.

                Dzięki, już chyba jestem zdecydowana. Mimo wszystko chyba właśnie ogólne, a nie w kręgosłup. Za bardzo się boję o jego stan po. Poza tym 2 moje znajome miały tak, że dostały ZZO i nie podziałało na nie, nadal miały czucie w nogach i mogły nimi ruszać, więc i tak dostały do tego ogólne.
    • katarzynaoles Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 18.10.10, 15:15
      W wypadku przeciwwskazań to anestezjolog podejmuje decyzję o rodzaju znieczulenia. Pani może zebrać dla niego odpowiednią dokumentację i ewentualnie umówić się na konsultację pod koniec ciąży. Pozdrawiam :)
      • yoka1 Re: dyskopatia lędźwiowa a ZZO 18.10.10, 21:00
        tak zamierzałam zrobić, ale okazuje się, że niestety konsultacja nie jest za bardzo możliwa, dopiero w dzień cc będę mogła porozmawiać.

        Dziękuję za pomoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka