Dodaj do ulubionych

sączące wody płodowe

13.05.11, 13:40
Witam!
Proszę Was dziewczyny o podzielenie się własnymi doświadczeniami i radę Pani Katarzyny odnośnie sączenia się wód. Na ile jest to niebezpieczne dla dziecka, jak można sprawdzić czy to rzeczywiście wody płodowe? Jestem w 38 tc. Moja sytuacja jest taka, ze od ok dwóch tygodni mam wrażenie ze wkładka higieniczna jest wilgotniejsza ( prawie cala ciąże mam dość dużo wydzieliny, ale była gęściejsza). Byłam z tym problemem na IP tydzień temu i po zbadaniu i usg pani doktor stwierdziła ze wszystko w normie, ze to nadal wydzielina. Może niepotrzebnie panikuje, ale boję się że powtórzy się sytuacja sprzed 3 lat kiedy podczas porodu położna pyta kiedy odeszły Pani wody? Zrobiłam wielkie oczy... nic nie czułam wcześniej - dodam tylko ze tydzień przed porodem leżałam na patologii i jeden dzień miałam uczucie sączenia, ale wtedy po zbadaniu lekarka stwierdziła, ze mi się wydaje... Synek urodził się z wrodzonym zapaleniem płuc i nie wiem czy to mogło być wynikiem zbyt małej ilości wód, czy też faktem ze miałam paciorkowca, czy tez jedno i drugie spowodowało zakażenie... Nie chciałabym, żeby sytuacja się powtórzyła :(
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: sączące wody płodowe 13.05.11, 16:13
      podobno są takie testy w aptece,może zapytaj
      • terpuka Re: sączące wody płodowe 13.05.11, 16:56
        też słyszałam o wkładkach z apteki, jeżeli to wody to wkładka zmienia kolor
        • domiangli Re: sączące wody płodowe 13.05.11, 19:29
          Poloz sie - jesli wtedy wydzieliny jest wiecej i czujesz ze cos leci a jak stoisz nie - to wody. Jak stoisz glowka dziecka naciska i wtedy zatyka ujscie wod a jak lezysz glowka zaczyna plywac :) u mnie sie sprawdzilo. Dodatkowo zapach wod jest jak zapach spermy. Przepraszam za obrazowosc :)
    • katarzynaoles Re: sączące wody płodowe 14.05.11, 12:21
      O sposobie na sprawdzenie, czy wody się sączą już dość obszernie pisałyśmy i może ktoś odnajdzie ten wątek? Można użyc wkładki z apteki (ale dość trudno je dostać w mniejszych miejscoiwaościach, bo są dość drogie i na pewno nie są kupowane codziennie), ale mozna też spróbować zwykłego papierka lakmusowego gdyby ktoś miał. Rozumiem Pani zdenerwowanie, kiedy wspomina Pani sytuację z poprzedniego porodu, ale prawdę powiedzawszy, sądzę, że chodziło raczej o paciorkowca - sądzę, że takie sączenie wód, że nie byłoby ich wcale jednak musiałby ktoś widzieć - Pani lub lekarka. Taka rzadka wydzelina w dużej ilości jest dość charakterystyczna dla końcowych tygodni ciąży i sądzę, ze o to właśnie chodzi tym razem, a pewnie i poprzednim. Czy jest Pani zabezpieczona na czas tego porodu? Mam na myśli GBS - jeśli juz raz były z jego powodu problemy powinna Pani być traktowana tak, jakby był obecny w drogach rodnych niezależnie od tego, ajk wychodzą teraz badania. Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego porodu beż żadnych komplikacji :)
      • julka1967a Re: sączące wody płodowe 16.05.11, 23:41
        Moja przygoda z sączącymi wodami była taka:
        Z powodu krwawienia w 35 tygodniu wylądowałam w małym powiatowym szpitalu. Od razu miałam iść na cc ale ponieważ krwawienie było nieciążowe zaniechano cc. Następnego dnia ordynator podejrzewał sączenie wód płodowych (krwawienia już nie było) i kazał obserwować wkładki (ale z ligniny). Szpital nie miał wskaźników do wód płodowych. Po 4 dniach mnie wypuścili, bo sączyło sie niewiele i stwierdzono, ze to upławy. To był luty , śnieg po pas, przeszłam się po tym śniegu i wody zaczeły się bardzo sączyć, już nie mialam wątpliwości. Rano pojechałam do Warszawy gdzie zaplanowałam sobie rodzenie. Na IP paskiem sprawdzono, czy to wody i to były wody (pasek był granatowy). Od razu z IP poszłam na cc (to był pierwszy mój poród z ułożeniem pośladkowym, wskazanie do cc). Urodziłam w 36tc.
    • aniesiak Re: sączące wody płodowe 14.05.11, 20:18
      Dziękuję za odpowiedzi! Byłam wczoraj jeszcze raz na IP z tego powodu, zbadano mnie, zrobiono usg - ilość wód prawidłowa, więc może faktycznie nie potrzebnie panikuję i jest to jedynie wydzielina.
      Co do paciorkowca, w ostatnim wymazie okazało się ze go nie ma, ale no właśnie lekarz stwierdził, ze skoro był to muszę zabrać ze sobą do szpitala oba wyniki i najprawdopodobniej dostanę antybiotyk.

      Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka