Dodaj do ulubionych

Zbyt mała ilość oksytocyny

21.01.12, 23:15
Witam serdecznie,

Nurtuje mnie ostatnio taka kwestia a mianowicie fakt, że usłyszałam ostatnio w szpitalu, ze możliwe, ze mój organizm nie jest w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości oksytocyny, aby wywołać skurcze. Jak to jest z tą oksytocyną? Czy to jakaś dysfunkcja mojego organizmu? Czy musze mieć poród wywoływany sztuczną oksytocyną?

Poprzedni był wywoływany w 12 dniu po terminie. Teraz zanosi się na to samo, choć na razie to tylko 6 dni po terminie.

Nie mam żadnych skurczy, rozwarcie malutkie jest z dzieciaczkiem wszystko ok, przynajmniej tak mówią zapisy KTG.

Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • milamala Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 22.01.12, 01:11
      Mnie tez ta kwestia nurtuje. U mnie pierwszy porod skonczyl sie wywolywaniem bo nei pojawily sie skurcze. Zastanawiam sie czy mozliwe, ze przy najstepnym czeka mnie to samo. Moja szwagierka miala 4 razy wywolywany porod, bo za kazdym razem nie pojawily sie skurcze po odejsciu wod. Moze to rzeczywiscie u niektorych rodzaj "dysfunkcji".
    • kuki_82 Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 22.01.12, 01:24
      tez czekam na jakies info jak ktoras wie jak to jest.Ja rowniez miałam wywoływany porod i mały urodził sie 12 dni po terminie.Nie wspominam tego dobrze,bo 19 godzin mia łam oksytocyne,az do momentu narodizn malucha.Teraz jezdze po lekarzach z nim,było niedotlenienie i ja popekana bardzo plus utrata krwi i musilei mi przetaczac.Spedziłam w szpitalu tydzien po porodzie.Teraz jak bede znowu w ciazy juz nie dam chyba sobie zrobic prowokacji,Jak nie zacznie sie do terminu dormalnie to chyba tydzien po terminei pojde najwyzej na płatny cc.Nie jestem zwolenniczka cc,wrecz odwrotnie,ale boje sie tej sztucznej oksytocyny.
      • maryblair Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 22.01.12, 20:57
        Kala_82 jakbym czytala swoją historię. Też ogromna utrata krwi i przetaczanie i także dłuższy pobyt w szpitalu i niestety duża rana.Bardzo chciałabym aby teraz było "normalnie". Wiadomo ból i te sprawy, ale bardzo boję się indukcji a z drugiej strony wciąż słyszę o zbyt małej ilości oksytocyny i o tym, ze bez tej sztucznej nie urodzę. Bardzo mnie nurtuje ta kwestia, czy rzeczywiście mam jakąś "dysfunkcje".

        Pozdrawiam
    • naana26 Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 23.01.12, 22:25
      A co robiły kobiety 100-200 lat temu jak oksytocyny nie było? Martwe dzieci rodziły czy nie rodziły wcale, czy rodziły po misiącu od terminu?
      Mnie też to nurtuje bo mnie żadne dawki oksy 14 dni po terminie nie ruszyły i się zastanawiałam ale kiedyś musiałabym czekać i na co? Przecież każdy poród chyba musi się w końcu zacząć?
      • 2szklana.pogoda Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 24.01.12, 02:37
        100-200lat temu takie kobiety pewnie często umierały.
        • milamala Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 24.01.12, 12:33
          Tez zadalam to pytanie poloznej. Z tym, ze moj przypadek to nie byl przypadek "po terminie", ale odejscie wod plodowych bez akcji skurczowej, odpowiedziala, ze pewnie w koncu bym skurcze dostala, ale po odejsciu wod, po 72 godzinach znacznie wzrasta ryzyko infekcji. Dlatego 100 czy 200 lat temu pewnie by moje dziecko umarlo jeszcze w moim brzuchu, bo porod wywolywany mialam na trzeci dzien od odejscia wod i jeszcze ani widu ani sluchu nie bylo odnosnie akcji skurczowej.
          Jesli nei przesadza sie z oksy (tak jak czesto w Pl) to ten hormon dla milionow kobiet i ich dzieci jest zbawienny.
          • julita165 Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 24.01.12, 13:22
            Ja nie miałam wywoływanego porodu ale ponieważ ciąża była po terminie i nic się nie działo to miałam tzw test oksytocynowy. Niby podaje się tej oskytocyny tylko tyle żeby wywołać jakieś minimalne skurcze ale w moim przypadku podali jej podobno dużo więcej niż normalnie przy teście i d...zbita, wreszcie chyba po godzinie maszyna zapisała jakieś niby skurcze, których wcale nie poczułam i one ustały natychmiast po odłączeniu kroplówki. Kazali jeszcze pochodzić godzinę po szpitalu, znów ktg i zero skurczy. To był piątek, cały weekend nie tylko sprzątałam ale nawet liście w ogrodzie grabiłam i nic. W poniedziałek zrobili następny test oksytocynowy i dalej nic, kompletny brak skurczy. Lekarz powiedział mi wtedy, że wywoływanie porodu w takiej sytuacji jest bardzo niebezpieczne i zalecił cc. Chyba nie można tak całkowicie sztucznie zmuszać organizmu do czegoś do czego w ogóle nie jest przygotowany, a czekać też już za bardzo nie było na co bo było prawie tydzień po terminie.
    • d.o.s.i.a Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 24.01.12, 16:52
      Wezcie pod uwage, ze wielu ginekologow liczy termin porodu od daty ostatniej miesiaczki i standardowo zaklada 14 dni do owulacji i zaplodnienia. A co jesli ten wlasnie cykl byl wydluzony? Naturalnie ciaza powinna sie o tyle dni wydluzyc. Takze czesto, gesto te "przenoszone" ciaze to jeszcze niedonoszone ciaze, wiec nic dziwnego, ze sie akcja "spoznia".
      • julita165 Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 24.01.12, 19:05
        Ale weź też pod uwagę że zwykle w 7/8 tc ląduje się na pierwszej wizycie u lekarza i standardem jest już wykonywanie usg. Na tym etapie ciąży porównuje się też wielkość zarodka w stosunku do wieku ciąży obliczonego wg ostatniej miesiączki ( bo na tym etapie ciąży na wielkość zarodka nie wpływają jeszcze cechy indywidualne ) , a z tego porównania można wyciągnąć wniosek co do faktycznej długości cyklu, jak i rzeczywistego czasu trwania ciąży. Nawet w karcie przebiegu ciąży już na samym początku miałam wpisaną przewidywaną datę porodu wg OM i wg USG, a potem odnoszono się już do obu tych dat, chociaż w moim wypadku różnica wynosiła tylko 2 dni
        • kasienka43 Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 24.01.12, 23:37
          julita165 napisała:

          > Ale weź też pod uwagę że zwykle w 7/8 tc ląduje się na pierwszej wizycie u leka
          > rza i standardem jest już wykonywanie usg. Na tym etapie ciąży porównuje się te
          > ż wielkość zarodka w stosunku do wieku ciąży obliczonego wg ostatniej miesiączk
          > i ( bo na tym etapie ciąży na wielkość zarodka nie wpływają jeszcze cechy indyw
          > idualne ) , a z tego porównania można wyciągnąć wniosek co do faktycznej długoś
          > ci cyklu, jak i rzeczywistego czasu trwania ciąży. Nawet w karcie przebiegu cią
          > ży już na samym początku miałam wpisaną przewidywaną datę porodu wg OM i wg USG
          > , a potem odnoszono się już do obu tych dat, chociaż w moim wypadku różnica wyn
          > osiła tylko 2 dni



          Niestety - lekarze rzadko wpisują to i nie każdy kieruje się tym ... Tak bywa w niektórych szpitalach... Gdy ja leżałam dziewczyna miała z miesiączki... termin o miesiąc późniejszy niż z usg - musiała kłócić się z lekarzem.. żeby zaakceptował termin z usg. Dopiero uzasadnienie że w terminie podanym z OM nie mogła z "nikim" zajść w ciążę obudziło lekarza. ... Czasem trafi się na takie osoby....
    • katarzynaoles Re: Zbyt mała ilość oksytocyny 25.01.12, 23:22
      Tak, zdarzają się osoby, które mają zbyt niski poziom oksytocyny, żeby mieć efektywne skurcze - tak, jak zdarzają się ludziom inne zabrzenia hormonalne. Ale zdecydowanie ilość oksytocyny, która jest potrzebna tym osobom ma się nijak w stosunku do litrów oksy, która leje się w żyły rodzących w Polsce i nie tylko. Podawanie oksytocyny ma kilka powodów - czasem medycznych (to jasne, że stosowanie jej jest wtedy uzasadnione) ale najczęściej, niestety, pozamedycznych. Te drugie powody - najogólniej mówiąc -są związane z potrzebą kontroli. Chcodzi o kontrolę nad terminem rozwiązania, nad jego dynamiką, w ogóle nad procesem porodu, który dla wielu "fachowców" jest niezrozumiały i kompletnie nielogiczny. Właśnie dlatego dobre określenie terminu porodu jest szalenie ważne i warto robić to już na początku ciąży, żeby potem nie staczać walk o zmianę TP wpisaną w karcie. Po drugie nie każda kobieta rodzi dokładnie po takiej samej ilość dni ciąży i czasem trzeba cierpliwie poczekać aż ona i dziecko będą gotowi do porodu. W tym czasie można bardzo skutecznie monitorować nie tylko dobrostan dziecka ale także przygotowywanie się organizmu do aktu porodowego - podawanie oksytocyny kobiecie, która nie jest do porodu gotowa jest najczęściej popełnianym i najbardziej brzemiennym w skutki błędem. Oksytocynę podaje się także w trakcie porodu, żeby go przyspieszyć - najczęściej nie zadając sobie podstawowego pytania: dlaczego ten poród przebiega wolniej niż by się oczekiwało? Przyczyn może być bardzo wiele i są często złożone - ale na tym właśnei polega sztuka położnicza - żeby spróbować je zgłębić. Trudno w to uwierzyć, ale często pogania się poród dla widzimisię personelu lub samych matek.
      W Pani przypadku spokojnie poczekałabym na to, co się będzie działo - pod kontrolą, której możliwość daje współczesna medycyna. Jednocześnie warto zawalczyć o podniesienie endogennej oksytocyny - najlepsze sposoby to intensywny i częsty masaż brodawek sutkowych oraz współżycie. Życzę cierpliwości i pięknego porodu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka