Dodaj do ulubionych

Wzw c, a poród

30.04.12, 15:23
Witam, w ciąży wykryto u mnie wirusowe zapalenie wątroby typu c. (wyniki mam min.powyżej normy)
Chciałam się zapytać czy mimo tego mam szanse na poród naturalny?(ew.moge się nie zgodzic na cc?)
Co lekarz, to inna opinia, a mi bardzo zależy na porodzie naturalnym,zwłaszcza że dzidzia już sie dobrze ulożyła.
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Re: Wzw c, a poród 01.05.12, 14:22
      Oczywiście, że tak. Należy jednak szpital poinformować o nosicielstwie (jeśli nie ma o tym wzmianki w karcie ciąży) choćby z tego względu, żeby zachowali należycie wszystkie procedury podczas porodu i zaraz po-możliwe, że będziesz rodzić na oddziale zakaźnym, a nie na porodówce. Nie sądzę, że ktoś może cię zmusić do cesarki z tego powodu. Są szpitale gdzie mają specjalne sale przygotowane właśnie pod takim kątem- najlepiej będzie jak się zorientujesz w swoim rejonie- tam gdzie ewentualnie rozważasz pojechać jak akcja się zacznie.
      • a.denver Re: Wzw c, a poród 01.05.12, 16:33
        Przede wszystkim musisz skonsultować się z zakaźnikiem, który wykona szereg badań dla ustalenia aktualnego stopnia wiremii. Przy niewielkim stopniu wiremii ryzyko zakażenia dla dziecka nie jest duże przy porodzie sn, natomiast przy dużym stopniu wiremii poród powinno zakończyć się cięciem cesarskim przed rozpoczęciem akcji porodowej, aby do minimum ograniczyć czas kontaktu dziecka z Twoją krwią. Oczywiście możesz zawsze nie wyrazić zgody na operację, nikt Cię nie może zmusić do tego, niemniej jednak konsekwencje swojej decyzji poniesicie Ty i dziecko, dlatego, aby była ona jak najlepsza dla Was, musisz mieć wszystkie informacje na temat zakażenia - jaka to faza, w jakim stopniu wirus się namnaża i czy w ogóle czy tylko masz przeciwciała (nie napisałaś na jakim etapie zakończyła się diagnostyka), jaki to serotyp wirusa, jak bardzo jesteś aktualnie zakaźna. Da Ci to też przy okazji wiedzę o tym czy możesz karmić piersią, ponieważ w najbardziej aktywnej fazie zakażenia nie zaleca się karmienia.
        • 1mzeta Re: Wzw c, a poród 01.05.12, 21:55
          Owszem można karmić piersią i to w każdej fazie. Jak już się chce być super przezornym to można co najwyżej kupić sobie nakładki na brodawki i tyle. Na świecie nie ma udokumentowanego przypadku zakażenia dziecka przez matkę w skutek KP. Nie udowodniono nawet, aby uszkodzenie brodawek stanowiło czynnik zwiększający ryzyko zakażenia. Co więcej stężenie wirusa w mleku matki jest znacznie niższe niż w jej krwi, a w przewodzie pokarmowym dziecka następuje zniszczenie wirusa.
          Jakim cudem dzieci kobiet seropozytywnych są zdrowe ? i mam na myśli kobiety co wykarmiły więcej niż dwójkę dzieci- bo takie są.

          Cesarskie cięcie nie zmniejsza zagrożenia, natomiast dokładne obmycie dziecka z krwi poporodowej prawdopodobnie tak. Co do samej akcji porodowej/porodu to duży wpływ na ryzyko zakażenia ma czas między odejściem wód płodowych a porodem. Jeśli przekracza on 6 godzin, zagrożenie wzrasta.
          • renaku Re: Wzw c, a poród 02.05.12, 07:47
            Dzięki wielkie za podbudowanie i to kompedium :)
            Wiremie będe mieć w ciągu 2 tyg.ale zakaźniczka mówi że wszystko jest ok,i najostrzejszą faze(nieświadomie nawet) mam za sobą.
            Natomiast moja ginekolog stwierdzila że kategorycznie nie powinno sie KP,za to obowiązkowo CC.
            i Jeszcze takie pytanie, czy mogą nie przyjąc mnie na oddział ze względu na wirusa(uprzedzenia itd)?Wiem że należy wcześniej zadzwonić i spytać sie o wolne miejsca do porodu za nim sie pojedzie do szpitala,i zastanawiam sie czy ich np.wtedy poinformować o sytuacji czy dopiero po dotarciu na miejsce.
            Im bliżej do końca tym coraz bardziej sie stresuje :(
            • 1mzeta Re: Wzw c, a poród 02.05.12, 12:50
              "Natomiast moja ginekolog stwierdzila że kategorycznie nie powinno sie KP,za to
              > obowiązkowo CC."
              Łoooo..... matko- zmień lekarza na normalnego.

              Co do szpitala- nie wiem- pewnie w każdym to inaczej wygląda. Może zadzwoń tam gdzie rozważasz poród- z nazwiska im się przedstawiać nie musisz- i wypytaj dokładnie co i jak. Może na forum Szpitale znajdziesz jakieś wątki na ten temat albo na stronie internetowej danego szpitala. Jedno jest pewne- poinformować ich musisz dla dobra swojego, dziecka, personelu i innych pacjentów.
          • a.denver Re: Wzw c, a poród 03.05.12, 18:15
            > Owszem można karmić piersią i to w każdej fazie

            część specjalistów zakaźników uznaje, że karmienie w fazie ostrej infekcji czyli przez kilka pierwszych tygodni, zwłaszcza przebiegających z ostrym objawowym zapaleniem wątroby niesie zwiększone ryzyko zakażenia dziecka - ja nie dyskutuję z tymi zaleceniami, ponieważ nie ja je ustalałam. Być może są błędne, ale nie mnie to sprawdzać i oceniać.

            > Nie udowodniono nawet, aby uszkodzenie brodawek stanowiło czynnik zwiększający
            > ryzyko zakażenia

            oczywiście, to logiczne - musi być kontakt rana do rany i zgadzam się, że tutaj to ryzyko jest po prostu tak niskie, że można je pominąć. Raczej większym ryzykiem jest karmienie w fazie zakażenia, w której jest bardzo duża wiremia i wtedy znacznie więcej niż zwykle wirusa jest też w mleku. W momencie jakiegoś pokrwawiania z przewodu pokarmowego (np. alergia u dziecka lub wgłobienia, zaparcia czy jakiekolwiek inne patologie, które powodują, że przewód pokarmowy jest usiany stanem zapalnym i otwartymi ranami) kontakt miejsca krwawiącego z zakażonym mlekiem może w jakimś stopniu zwiększać ryzyko infekcji, ale w jakim, to trudno oceniać. Wiadomo, że wirus zapalenia wątroby typu c nie przenosi się po kontakcie z niezmienioną zapalenie i nie krwawiącą błoną śluzową, dlatego karmienie naturalne nie jest w jako takim rozumieniu przeciwwskazane, co ma miejsce np. w przypadku wirusa HIV. Mam raczej na myśli daleko posuniętą ostrożność.

            > a w przewodzie pokarmowym dziecka następuje zniszczenie wirusa

            pod warunkiem, że przewód pokarmowy dziecka jest w 100% sprawny i nie ma np. zaburzeń wydzielania kwasu solnego - głównego niszczyciela wirusa. Dlatego teza, że przy wybitnie dużej wiremii lepiej będzie nie karmić piersią jest jak najbardziej uzasadniona. W krajach rozwijających się nie ma to znaczenia, bo tam lepiej dziecko karmić naturalnie, żeby w ogóle przeżyło niż namyślać się nad wirusami, ale w Polsce, gdzie ewentualnie można karmić sztucznie, myślę, że swego rodzaju zdrowy rozsądek byłby wskazany ;) zdrowy, zaznaczam, nie przesadny ;)


            > Cesarskie cięcie nie zmniejsza zagrożenia, natomiast dokładne obmycie dziecka z
            > krwi poporodowej prawdopodobnie tak

            trochę zmniejsza dla zakażeń przenoszących się pionowo - jest na to wiele dowodów, ale w przypadku wirusa C jest to znowu zależne od dużej wiremii. Na pewno dokładne obmycie dziecka wiele by zmieniało, gdyby tylko do tego sprowadzał się poród, ale przy tym całym kombinowaniu okołoporodowym u nas, gdzie świadomie przyspiesza się porody, doprowadzający do znacznie większych obrażeń w obrębie nie tylko krocza, ale i łożyska, do znacznie większej niż fizjologiczna wymiany krwi między matką a płodem, to już przestaje być wszystko takie oczywiste. Także zgadzam się z tezą, że poród sn jak najbardziej, ale najlepiej przy nim jak najmniej manewrować oksytocynami, kleszczami, nacinaniami i innymi takimi. Wtedy duża wiremia z pewnością nie jest żadną przeszkodą. Natomiast zakładając, że w porodzie naturalnym natury będzie tyle co kot napłakał, dla matki i dziecka będzie bezpieczniejsze cc w okresie dużej zakaźności.

            Natomiast co do pytania autorki wątku - nie masz obowiązku informować o zakażeniu personelu, ale zrób to dla dobra swojego i dziecka, tak, żeby ta wiedza mogła pomóc w podjęciu decyzji co do zakończenia ciąży. Natomiast nikt nie ma prawa wyrzucić Cię czy nie przyjąć na porodówkę, każda kobieta może być nosicielką różnych infekcji i zapewniam, że zakażenie wirusem c nie jest najgorszą z nich. Presonel ma obowiązek postępować tak, aby ryzyko zakażenia dziecka było jak najmniejsze. A siebie musi chronić we własnym zakresie tak jak przy każdej rodzącej.
            • 1mzeta Re: Wzw c, a poród 03.05.12, 20:18
              "A siebie musi chronić we własnym zakresie tak jak przy każdej rodzącej. "
              I tu się mylisz- wejdź na porodówkę i powiedz, że jesteś nosicielką WZW C to zobaczysz jakie są procedury podczas porodu i po porodzie- jak diametralnie różnią się od normalnych procedur.
              Co do reszty- powtórzę jeszcze raz- też się mylisz.
              • a.denver Re: Wzw c, a poród 04.05.12, 12:17
                Może się mylę a moze nie. Nie zamierzam udowadniać, ze nie jestem wielbladem.
    • 1mzeta Małe kompendium wiedzy 01.05.12, 21:56
      www.prometeusze.pl/hcv_okoloporodowo.php
    • katarzynaoles Re: Wzw c, a poród 03.05.12, 22:41
      Odwiedziałabym dobrego zakaźnika - zazwyczaj na wybór postępowania ma wpływ stopień wiermii. Rodzić narturalnie można, karmić też. Informacja o zakażeniu ma znaczenie dla postępowania z dzieckiem po porodzie i dlatego powinna się znaleźć w dokumentacji, choć rację ma koleżanka pisząca, ze personel powinien w stosunku do wszystkich rodzących postępować tak, jakby były zakaźne - czyli z zachowaniem wszytskich zasad aseptyki. W praktyce w większości szpitali po uzyskaniu informacji o zakażeniu będzie Pani traktowana "specjalnie", co może być uciążliwe. Dlatego radziłabym bardzo rozważnie wybierać szpital, w którym zdecyduje się Pani rodzić. Pozdrawiam serdecznie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka