Dodaj do ulubionych

Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka

12.04.13, 10:42
Jestem coraz blizej mojego planowanego porodu domowego, teraz zaczela mnie nurtowac nowa rzecz. Jakie jest ryzyko, ze dziecko po urodzeniu bedzie potrzebowalo natychmiastowej szpitalnej opieki medycznej? Rozumiem, ze w idealnym przypadku male rodzi sie, oddycha i wszystko jest ok, ale czy zdarza sie, ze cos jest mocno nie tak i potrzebuje natychmiastowej szpitalnej opieki?

Zaczelo mnie to zastanawiac jak kilka osob opowiadalo, ze zaraz po urodzeniu (w terminie i niby wszystko ok) zabrano im od razu dzieci, bo cos bylo z nimi nie tak. Rozumiem, ze zawsze istnieje pewne ryzyko (ze dziecko ma jakas rzadka wade serca, cos nie tak z plucami, jakas chorobe albo nie wiem co jeszcze), ale na ile czesto sie to zdarza? I czy w takim przypadku wezwanie karetki, albo przejazd do szpitala (2km dalej) moze byc za pozna reakcja? Twardo postanowilam urodzic w domu, ale dla wlasnego spokoju musze spokojnie przeanalizowac wszystkie za i przeciw, zeby potem w ostatniej chwili nie zaczac niepotrzebnie panikowac z powodu roznych gleboko skrywanych lekow.
Obserwuj wątek
    • kondolyza Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 12.04.13, 13:25
      nie wiem czy ktos Ci odpowie na to pytanie jakie jest ryzyko. mozesz poszukac opracowan naukowych, danych statystycznych tylko ze... co z tego? nawet jesli ktos Ci powie ze prawdopodobienstwo potrzeby udzielenia pomocy dziecku lub Tobie (nie zapomnaj, Ty tez mozesz miec problem z obkurczeniem macicy i ryzyko ze wykrwawisz sie na smierc albo inne powiklania) - wynosi 1:100 to czy to Cie uspokoi?
      bo mnie nic by nie uspokoilo i dlatego uwazam ze pomysl rodzenia w domu jest tak szalenie nieodpowiedzialny ze glowa mala...
      • mary_an Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 12.04.13, 13:35
        No jesli by bylo ryzyko 1:100 to bym sie zastanawiala, ale jesli jest 1:10000 to juz bez przesady. W szpitalach tez kobiety umieraja, dzieci rodza sie niedotlenione itp. w koncu porod niesie ze soba jakiestam ryzyko (chociaz podejrzewam, ze mniejsze, niz chodzenie ulicami w moim miescie, gdzie wczoraj malo mnie 2 razy nie przejechali). Bede planowo rodzic w domu, ale chce sie pozbyc najpierw roznych lekow, zeby potem do porodu podejsc z pozytywnym nastawieniem.

        Z tym wykrwawianiem sie na smierc to tez bez przesady, ten aspekt juz przetrawilam i przeanalizowalam i mnie szczegolnie nie stresuje :) Teraz tylko zastanawiam sie, jak to zwykle jest z takim malenkim dzieciatkiem i czy rzeczywiscie zdarza sie, ze musi byc pilnie zaintubowane, albo dostac jakies bardzo silne leki, ktorych nie ma przy sobie polozna. No i na ile obecnosc w szpitalu mu pomoze - jesli dziecko sie rodzi sie z jakims problemem, sama obecnosc w szpitalu niekoniecznie musi mu bardzo pomoc, w koncu polozna tez ma tlen, mozliwosc reanimacji, ma tez podstawowe leki. Dlatego szukam opinii kogos, kto sie na tym zna, bo widzial w zyciu juz troche noworodkow.
      • klarci Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 13.04.13, 13:50

        > bo mnie nic by nie uspokoilo i dlatego uwazam ze pomysl rodzenia w domu jest ta
        > k szalenie nieodpowiedzialny ze glowa mala...

        skąd w ludziach to zamiłowanie do straszenia?
        zazdrość gdzieś głęboko ukryta, że samemu zabrakło dobrze pojętej odwagi, postąpić inaczej?
        a ja na dzień dzisiejszy uważam rodzenie w większości szpitali w Polsce za szalenie nieodpowiedzialne. oksytocyna, wyciskanie dziecka, zmuszanie do leżenia, sepsa (częsta, o czym się nie mówi), żłótkaczka zakaźna mnie osobiście przeraża. ale nie piszę dziewczynie, która bezpieczniej czuje się w szpitalu, ze to szalenie nieodpowiedzialne.
        pd dla zdrowej kobiety, zakwalifikowanej według restrykcyjnych zasad, przekonanej co do tego, że tam chce urodzić, to najbezpieczniejsze miejsce dla niej i dziecka. i zostawmy już te stereotypy, które nam wciśnięto na siłę przez ostatnie 40-50 lat. moja ciotka, emerytowana położna, pamietająca jeszcze wiele porodów domowych, kiedy szpitale nie były tak oczywiste, nie widzi w rodzeniu w domu nic dziwnego, a pamiętajmy, że poziom higieny, leki i możliwość transportu w razie czego, były kiedyś nieporównywalnie gorsze.
        ciekawa jestem statystyk, umieralności kobiet w szpitalach i w domu w czasach powojennych.


        do autorki wątku, naciśnij położną, powiedz, że potrzebujesz konkretów, a nie zbywania - nie wyobrażam sobie, żebyś czekała na narodziny maluszka z tyloma pytaniami i wątpliwościami.
    • babyaggie Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 12.04.13, 13:59
      Nie pytaj na forum, tylko położnej z którą masz rodzić.
      Ja z moją miałam chyba ze 4 bardzo długie rozmowy. Bardzo mnie uspokoiły. Niestety nie mogłam w ogóle rodzić naturalnie więc na nic się zdały :)
      • mary_an Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 12.04.13, 14:05
        Dzisiaj ide do poloznej i z nia pogadam. Ale tutaj gdzie mieszkam (Belgia) jest inaczej niz w Polsce - ciezarnej nikt nic nie mowi, nie daja wynikow badan, nie mowia nic po USG itp. Mowia tylko, ze wszystko jest dobrze, a jakby bylo cos nie tak to ktos sie ze mna skontaktuje. Poniewaz nikt sie dotad nie kontaktowal zakladam, ze wszystko jest ok.

        Jak moja polozna zapytam o bezpieczenstwo dziecka to znajac zycie tez taka bedzie reakcja - ze wszystko bedzie dobrze, zeby sie nie martwic na zapas i do widzenia. I opowie mi kilka historii pieknych porodow, gdzie rodzi sie dzidzia i zaraz przysysa do cyca i wszystko jest pico bello. Dlatego wole zawsze jeszcze skonsultowac sie tutaj i troche sobie poczytac na kazdy temat, bo ja mam umysl analityczny i chcac nie chcac wszystko musze 10 razy przeanalizowac zanim to zaakceptuje.
        • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 13.04.13, 01:19
          W Holandi gdzie porody domowe do niedawna to byl standart, przestal nim byc gdy wyszlo na jaw, ze tak bogaty kraj ma jedna z najwyzszych smiertelnosci noworodkow w EU.
          Rzad nigdy sie oficjalnie nie przyznal, ze powodem sa porody domowe, ale ludzie swoje wiedza i zaczeli sie buntowac przeciwko zmuszaniu emocjonalnemu i finansowemu (porody szpitalne bez powodow medycznych sa platne) do porodow domowych.
          Wszyscy wiedza, ze ten ped do porodow domowych wynikal nie z troski o kobiete co z troski o kase. Po prostu porod domowy z Holandii jest duuuuuzo tanszy.
          • klarci Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 13.04.13, 10:25

            Mila, bo nie wyrobie, daj wyniki badań, albo zamilknij na zawsze :/
            • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 13.04.13, 21:04
              Kobieto, mozesz sie wreszcie raz na zawsze odw....
              O ile sobie dobrze przypominam to podawalam na forum wyniki badan Uniwersytetu w Utrechcie
              czego zapewnie nie przeczytalas, bo do tego potrzebna jest znajomosc jezykow i to obcych ,a ty nawet w polskim masz problemy.
              • klarci Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 01:04
                Twój poziom dyskusji - obrażanie
                "o ile sobie dobrze przypominam" - czyli podawałaś, czy nie? jeżeli nawet, to zamiast się rzucać, można podlinkować ponownie.

                co do 'odw ....', to na prawdę często przemilczam Twoje posty, ale czasami po prostu się już nie da :/ to forum nie służy do straszenia i podkopywania pewności siebie kobiet, tylko do wspierania się i wymiany, rzeczowej! wymiany, informacji. natomiast u Ciebie zdarta płyta - zzo- 8 cud świata, poród fizjologiczny - chyba nie ma w Twoim słowniku, poród domowy - zmowa pazernych położnych, które w d... mają bezpieczeństwo kobiet i tylko patrzą na zyski.
                nie przenoś swoich kompleksów i lęków na innych - daj już z tym spokój.
                i zamiast się rzucać, zalinkuj badania. co do mojej znajomości języków, to się nie interesuj, próbuj, chociaż próbuj dyskutować na temat.
                • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 02:33
                  Tyle, ze ja z toba nie przeprowadzam zadnej dyskusji. Ty nie jestes zadna partnerka do dyskusji ze mna.
                  • klarci Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 22:11

                    wpisz sobie w gogle hasło 'mania wielkości'. jakoś większość osób o innych poglądach nie jest dla Ciebie, odpowiednia do dyskusji, często nawet traktujesz się wyżej niż ekspert forum :/

                    rozumiem, że po raz enty nie dostanę, żadnych konkretów.
                    masa gadania, a jak ktoś prosi o konkrety, to albo milkniesz, albo obrażasz rozmówcę.
                    no nic, jak zwykle nic się nie dowiem ...

                    zresztą pani Kasia już mi wszystko rozjaśniła - wybacz, ale dla mnie to akurat trochę większy autorytet w tej tematyce. a Twoje posty na forum bywają po prostu szkodliwe :(
          • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 16:02
            Pani jest uparta, to ja tez będę - sugestie dotyczące tego, że to porody domowe są powodem zwiększonej śmiertelności noworodów w Holandii (bo wcale nie jednej z najwyższych w UE, jak Pani pisze) zostały obalone przy pomocy olbrzymiego badania (ponad 500 tys kobiet) - nie wykazano tu żadnego związku. O badaniu pisze dokałdnie FRpL - nie będę się powtarzała. "Rząd się oficjalnie nie przyznał, ale ludzie wiedzą" - cóż... ludzie "wiedzą" różne rzeczy. Włąśnie wróciłam z konferencji, na której dyskutowano min. na temat tego, że teraz, na podstawie badań (a jakże) rozwiązuje się porody pośladkowe cc "bo tak bezpieczniej". A tu właśnie udowodniono, że badanie, na podstawie którego panuje takie przekonanie było funta kłaków warte. I tak też bywa.
            • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 22:17
              Przeczytalam z oburzeniem Pani post. Jesli nie ma Pani pojecia o sytuacji w Holandii (a nie musi Pani miec) to prosze sie nie wypowiadac na jej temat i nie siac nieprawdziwych informacji. Jest Pani ekspertka i prosze nia pozostac i nie wypowiadac sie na tematy Pani obce.

              Pani "znajomosc" sytuacji w Holandii jest "lepsza"niz samych Holendrow.
              www.bmj.com/content/341/bmj.c5639
              Jak widac Holendrzy maja inne zdanie i inne wyniki badan.
              A rzad sie droga Pani nie wypowiedzial, bo jakby powiedzial prawde to musialby placic gigantyczne odszkodowania. Ale jak widac wypowiadaja sie naukowcy z miejscowych Uniwersytetow.

              Prosze o zalinkowanie owych badan, ktore rzekomo obalily teorie, ze porody domowe sa przyczyna zwiekszonej smiertelnosci.
              "Bo wcale nie najwyzsza" ... ciekawe, ze wcale nie najwyzsza, wiec co obalily owe rzekome badania, skoro nie bylo czego obalac?????

              Jak chodzi o scislosc, nigdy nie napisalam, ze najwyzsza, tylko jedna z najwyzszych, co roku te dane sie zmieniaja i Holandia czasem oddaje palme pierwszenstwa innym. Ale dzielnie utrzymuje sie w czolowce.
              Prosze o sprawie wiecej poczytac, zanim sie Pani na ten temat bedzie wypowiadac.
              Bo sprawa jest/byla tak glosna i obywatele byli tak oburzeni, wystarczylo czytac fora holenderskie, gdzie pisano o "mafii poloznych", az w koncu doprowadzilo to wreszcie do zmian od tego w roku np. porody szpitalne z wyboru sa juz bezplatne.

              Apeluje jeszccze raz o niewypowiadanie sie o sytaucji w kraju o ktorym Pani nei ma zielonego pojecia.


              • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 23:34
                A skąd ta pewność, że nie orientuję się w sytuacji w Holandii? Może po prostu nie wszyscy oceniają ją podobnie?
                • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 15.04.13, 13:08
                  "katarzynaoles napisał:

                  > A skąd ta pewność, że nie orientuję się w sytuacji w Holandii? Może po prostu n
                  > ie wszyscy oceniają ją podobnie?"

                  Ano stad, ze pisze Pani zupelnie nieprawdziwe rzeczy odnosnie sytuacji w Holandii, czego dowodzi link , ktory Pani przeslalam, zreszta nie ukrywam pierwszy lepszy ktory pojawil sie gdy w google wrzucilam odpowiednie hasla. Moge jeszcze zaprezentowac tysiace takich, w ktorych naukowcy zastanawiaja sie co jest przyczyna tak wysokiego odsetka smiertelnosci noworodkow w kraju tak bogatym z tak nowoczesnymi aparaturami medycznymi.

                  Uniwersytet w Utrecht dowiodl, ze wiecej bylo smiertelnych przypadkow w ciazach zdrowych, niezagrozonych po porodach domowych niz w ciazach zagrozonych po porodach szpitalnych. I to byly wlasnie badania, ktore poruszyly holenderska opinie publiczna i zmusily wladze do dzialania.Bo jak wytlumaczyc logicznie i madrze dlaczego umieraja po porodzie dzieci zdrowych matek z ciaz niezagrozonych a nie umieraja dzieci matek chorych z ciaz zagrozonych. Ta sztuka rzadowi sie nie udala. Ale na szczescie zmusila do zmian.

                  Pani nie ma o tym zielonego pojecia, na dodatek nie zamierza Pani o tym cokolwiek wiedziec, bo Pani ma swoje wlasne zdanie, ktoremu rzeczywistosc i prawda nie zaszkodzi.

                  Od Pani nie otrzymalam linka do tych tajemnych badan na 500kobietach, ktore obalily twierdzenie, ze porody domowe sa przyczyna jednego z najwiekszych odsetek smiertelnosci wsrod holenderskich noworodkow, ktore wg pani wcale nie jest najwieksze ... wiec rodzi sie odrazu pytanie, co zatem obalily owe badania na 500kobietach - skoro nie ma problemu.
                  Ani linka do badan, ani tez logicznego wyjasnienia co obalaly owe badania, skoro Holandia nie ma takiego problemu, od Pani nie otrzymalam.
                  To swiadczy samo za siebie.

                  Przykro mi czytac to co Pani pisze w tym zakresie, bo jest pani ekspertem w w swojej dziedzinie, i robi tu Pani kawal dobrej roboty na forum. Wiec nei wiem po co Pani wchodzi w dywagacje na temat czegos o czym Pani nic nie wie.
                  • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 15.04.13, 13:20
                    Od siebie prywatnie dodam, ze moim skromnym zdaniem nie tyle same porody sa przyczyna zwiekszonej smiertelnosci co dotychczasowy sposob kierowania na owe porody. Uwazam skandaliczny. Prawie kazdy byl kierowany na te porody. A jesli nie chcial , to musial sobie za "fanaberie" porodu szpitalnego zaplacic. Wmawiano kobietom te porody, kompletnie nie informowano o ew. zagrozeniach. Wlasciwie trudno bylo mowic o prawdziwej wolnosci wyboru miejsca porodu. Ciaze byly(i sa nadal ale juz w bezpieczniejszy sposob) prowadzone przez polozne a te na tym zarabialy i niechetnie oddawaly "problemowe"klientki lekarzon i szpitalom, co generowalo zagrozenie. Teraz maja obowiazek przy najmniejszym podejrzeniu, ze cos jest nie tak odrazu wysylac pacjentki do lekarza.
                    Dlatego uwazam, ze wyjatkowo luzny sposob selekcji do porodu domowego byl przyczyna tego rodzaju zjawisk.
                    Zreszta rodzina krolewska jakos dziwnie nie rodzi po domach, a przeciez to takie bezpieczne.

                    Kolezanka mieszka w Belgii, gdzie sytuacja jest zgola inna. Wiem, ze mnostwo Holenderek i cudzoziemek mieszkajacych niedaleko granicy Belgii jezdzi tam rodzic. W Belgii nikomu nie zalezy aby kobieta wybrala taki iczy inny sposob na porod bo jest taniej. Wiec kolezanka ma wieksza szanse, ze zostanie prawidlowo pokierowana i zaopiekowana.
                  • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 15.04.13, 13:28
                    www.rodzicpoludzku.pl/Pozaszpitalne-miejsca-do-porodu/Porod-w-domu-jest-bezpieczny-wyniki-badania-kohortowego-obejmujacego-529-688-porody-kobiet-niskiego-ryzyka.html
                    • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 24.04.13, 14:42
                      Te badania do powszechnie znana odpowiedz rzadu na badania przeprowadzone rowniez w 2009 NIEZALEZNE od rzadu przez Uniwersytut w Utrechcie, ktore wskazaly na wyzsza smiertelnosc noworodkow od matek niezagrozonych przy porodach domowych niz od matek zagrozonych przy porodach szpitalnych. To byl szok dla Holendrow.

                      Zwroce jeszcze szczegolna uwage na:
                      "Autorzy badania uznają, że potrzeba przeprowadzić kolejne badania w celu wyjaśnienia wyższej umieralności okołoporodowej w Holandii."
                      Dziekowac Bogu, 2013 rok juz mamy (mija 4 lata od badan) a rzadowi dalej nie udalo sie przeprowadzic dodatkowych badan majacych na celu odpowiedzenie obywatelom dlaczego w jednym za najbogatszych krajow swiata jest jeden z najwyzszych wskaznikow smiertelnosci noworodkow w Unii.
                      Liczyli, ze jak przestana zmuszac kobiety do porodow domowych, porody szpitalne na wlasne zyczenie przestana byc platne, zmusza polozne do chetniejszego wysylania problemowych pacjentek do lekarza to problem smiertelnosci przycichnie i juz nie beda musieli odpowiadac na pytania.
                      Miedzy wierszami rzad zrzucca wine na stare pierworodki, ubogie kobiety ( w Holandii ubogie???) oraz ajakze cudzoziemki.
                      Jak slysze takie wypowiedzi kochanego rzadu to przypomina mi sie jak moja mama zawsze mawiala 'zlej baletnicy to nawet rabek od spodnicy przeszkadza".
                      W efekcie wynika,ze to kobiety same sobie sa winne, ze wzrosla w Holandii smiertelnosc noworodkow. Jakby kobiety nie rodzily to Holandia nie mialaby problemu ze smiertelnoscia noworodkow.
                      W ten oto "powazny' sposob rzad holenderski zajal sie wyjasnieniami. Zamowil badania, ktore zaprzeczyly tym niezaleznym uniwersteckim, zasugerowal wine samych rodzacych, przetarl raczki i sprawa jak narazie ucichla.

                      A dlaczego Fundacja Rodzic po Ludzku dla rownowagi i obiektywnego obrazu sytaucji nie zapodala informacji o pierwszych badaniach Uniwerystetu w Utrechcie, ktore spowodowaly burze w Holandii i rozpoczely spoleczna dyskusje na temat problemu.
    • klarci Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 13.04.13, 10:39
      ja też jestem za tym, że t rozmowa z położną jest tu potrzebna.
      takie forum, to nie jest dobre miejsce na dyskusje.
      oczywiście poza Panią Kasią, która z pewnością jakieś sensowne informacje przekazać.

      ja wiem, że nie warto słuchać innych, którzy rodzili w szpitalu.
      ponieważ poród w domu i w szpitalu zasadniczo się różnią, szczególnie w pl, nie wiem, gdzie Ty mieszkasz. w szpitalu kobiety często mają porody indukowane, mniejszą uwagę i czujność położnej (bo ten sprzęt cud, często rob takie złudzenie bezpieczeństwa, co wpływa na postawę personelu), mają podawane leki, bardziej ograniczone pozycje porodowe, mniejsze wsparcie psychiczne i fizyczne, kobiety są mocniej zestresowane. to wszystko bardzo wpływa na stan dziecka po porodzie. i wiem, że wiele moich znajomych rodzących w szpitalach, w tym ja pierwsze dziecko, ma taki obraz, że dziecko było przysiniałe, wyciskane, że często kończyło się cc. tylko, że jest to wypadkowa wcześniejszych interwencji medycznych.
      oczywiście nigdy nie ma pewności, że nic się nie stanie. ale położna zna doskonale zasady pomocy takiemu maluszkowi. jest też bardzo czujna i skupiona na jednej kobiecie. działa na podstawie własnego doświadczenia, a nie ślepo wierząc aparaturze. takie przypadki, kiedy położną coś niepokoi, zazwyczaj kończą się transportem do szpitala i tą świadomość mieć musisz.
      poza tym w domu masz bezpieczne bakterie. w szpitalu często zdarzają się zakażenia, o czym niewiele się mówi.

      moim zdaniem powinnaś zadać sobie pytanie na ile masz zaufanie do swojej położnej. jeżeli masz poproś ją o wyczerpującą rozmowę na ten temat. bo poczucie bezpieczeństwa jest konieczne do dobrego porodu.
      i nie słuchaj opowieści szpitalnych, jak już to podpytaj dziewczyny na forach o porodach domowych. bo jak wspomniałam poród szpitalny a domowy, to dwa różne światy. chociaż na szczęście w wielu miejscach w Polsce można już dobrze rodzić w szpitalu, np. z własna położną, co też pozwala na w pełni fizjologiczny poród

    • malgosiek2 Forum "Poród domowy" 14.04.13, 11:41
      co prawda dotyczy Polski, ale może coś Ci się przydać.
      forum.gazeta.pl/forum/f,45447,porod_domowy.html
      • malgosiek2 Forum "Poród domowy" widzę, że już tam byłaś :) 14.04.13, 12:24

    • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 14.04.13, 16:16
      Nikła, choć nie można powiedzieć, że zerowa. Osoby, z któymi Pani rozmawiała opowiadały zapewne o porodach prowadzonych w zgoła odmienny sposób niz porody domowe. Dzieci, któe nie mają wad wrodzonych, maja naturalną, fizjologiczną umiejętność rekompensowania sobie trudów porodu i zazwyczaj nie wymagają po porodzie żadnej interwencji. Poród w domu prowadzi się bez ingerencji w jego przebieg i z dużą czujnością. W Polsce od ponad 20 lat (a może dłużej, ale o tylu mogę powiedzieć na pewno) nie było żadnego przypadku śmierci dziecka poplanowanym porodzie domowym. W 2011, z 110 ukończonych w domu porodów prowadzonych przez położne z Dobrze Urodzonych, w szpitalu znalazło się po porodzie 3 dzieci - jedno, bo nie przybierało odpowiednio na wadze, drugie bo wymaz z ucha wykazał obecność GBS a trzecie z powodu nasilonej żółtaczki noworodkowej. Żadne z nich nie było w stanie zagrożenia życia.
      Niepokoją mnie Pani "głęboko skrywane" lęki - ile czasu zostało Pani do porodu? Bo taki lęk to poważna przeszkoda przy rodzeniu i jeśli nie ma Pani czasu lub siły, żeby się ze strachami uporać ( a to przecież nic złego), to może lepiej poszukać alternatywy? Domu narodzin, albo oddziału połozniczego gdzie może Pani urodzić naturalnie w towarzystwie swojej położnej? Wiem z doświadczenia, że często samo posiadanie jakiejś innej opcji pozwala się uspokoić. Pozdrawiam serdecznie :)
      • mary_an Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 15.04.13, 10:15
        Moze zle sie wyrazilam z tymi obawami i lekami - po prostu pochodze z rodziny lekarskiej, gdzie wszyscy lekarze z zamilowaniem opowiadaja mi o roznych problemach i komplikacjach. Niestety maja tez duzo do czynienia z tematyka porodowa, albo noworodkowa i po informacji, ze chce rodzic w domu mam wrazenie, ze wszyscy delektuja sie opowiadaniem mi roznych okropienstw. Ale ja dobrze wiem, ze jesli jakas lekarka w jakims szpitalu spotkala sie z przypadkiem rzadkiej choroby genetycznej albo wady serca, to nie znaczy wcale, ze co drugie dziecko tak ma. Niestety ciagle musze sluchac tylko takich historii, wlasciwie nikt mi nie opowiada o doswiadczeniach z normalnego, zdrowego porodu, gdzie nic sie nie dzialo. Tylko same problemy i komplikacje, czy to od lekarzy czy od kolezanek, ktore niedawno rodzily.

        Mam umysl analityczny i lubie wszystko dobrze zglebic i zrozumiec, bo w ten sposob upewniam sie w slusznosci wlasnego wyboru. Wiec jak rodzina mnie zarzuca strasznymi historiami, to moja reakcja jest poszukanie informacji na temat tego, jak jest naprawde. Duzo czytam i rozmawiam z moja polozna i na szkole rodzenia na rozne tematy - wlasciwie to im wiecej czytam, tym bardziej sie uspokajam i przekonuje, ze opcja porodu domowego jest dla mnie najlepsza.

        Moze porozmawiam wiecej na ten temat z polozna, ale nie chce, zeby pomyslala, ze jestem panikara, bo jeszcze zmieni zdanie i nie bedzie chciala przyjac mojego porodu w domu. Juz na ostatniej wizycie mowila mi, ze zadaje takie szczegolowe i techniczne pytania jakich jeszcze nigdy nie zadawala jej zadna z pacjentek...
        • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 15.04.13, 11:02
          Wyobrażam sobie pod jakim zmasowanym atakiem Pani jest - to bardzo częste doświadczenie rodziców decydujących się na poród domowy. Mam wrażenie, że te dramatyczne opowieści mają różną funkcję w zależności od tego, kto jest ich autorem. Myślę, że u młodych matek to często (pewnie podświadomy w duzym stopniu) sposób zwracania uwagi otoczenia na to, co przeżyły rodząc dziecko. Dla większości kobiet to bardzo wielkie przeżycie i reakcja otoczenia rzadko adekwatna jest do intensywności ich emocji, uwaga skupia się raczej na dziecku i nie ma zwyczaju opowiadania o tym, co było dla nas ważnego/pięknego/trudnego podczas porodu. Za to o tym, że "śmierć była o krok" słuchamy chętnie - wystarczy obejrzeć wiadomości. A dla osób z pokolenia rodziców "opowieści porodowe" to często projekcja własnych lęków i wcale się nie dziwię. Działa tu też zasada, którą opisuje przykład "samochodowy": proszę wyobrazić sobie ulicę po której dziennie przejeżdża 2000 samochodów. Wszyscy są do tego przyzwyczajeni i najwyżej narzekają na uciążliwości, ale kiedy jeden z tych samochodów się rozbije i zginą ludzie to przez długi czas będzie się mówiło tylko o tym wypadku całkowicie ignorując to, że było to coś jednostkowego. Ta zasada działa też jeśli chodzi o rodzenie dzieci i powoduje, że łatwo stracić obiektywizm. Ale też proszę spróbować odwrócić sytuację: gdyby coś dramatycznego zdarzyło się przy porodzie domowym może mieć Pani gwarancję, że byłoby o tym głośno. Wiele badań wskazuje na porównywalne bezpieczeństwo planowego porodu domowego i porodu w szpitalu (znów odeślę, na stronę koleżanek z FRpL - mają to bardzo dobrze opracowane). Tu i tu są pewne ryzyka, są one jednak różne. Przecież w szpitalach także zdarzają się powikłania, często ich powodem jest sposób postępowania - wystarczy poczytać o kaskadzie interwencji na przykład. Położne decydujące się na przyjmowanie porodów domowych znają zagrożenia, z którymi mogą się spotkać, są ich świadome. Myślę, że Pani położna spokojnie przyjmie wiadomość, że potrzebuje Pani więcej informacji, żeby się uspokoić - to dość często się zdarza, choć częściej tatusiom :). Bardzo bym się zdziwiła, gdyby tylko z takiego powodu miała Pani odmówić swojego wsparcia. Acha, chciałam Pani powiedzieć, że widzimy, jak coraz więcej lekarzy decyduje się na poród domowy - nie są to juz pojedyńcze osoby, jak dawniej. Teraz czekam właśnie na rozwiązanie lekarki-neonatolożki.
    • bigkolenda Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 18.04.13, 08:50
      niemojabrocha.blox.pl/2013/04/Mezczyzni-rodzacy.html
      • ca.melia Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 22.04.13, 18:04
        poród jest nieprzewidywalny. Ciąża może być bezproblemowa, dziecko może rozwijać się wzorcowo ale to nie jest gwarancją udanego porodu. Bo komplikacje mogą pojawić się w każdej chwili i co wtedy? a dziać się może zarówno coś z dzieckiem, jak i z matką

        jak szybko dojedzie karetka? i czy ten czas wystarczy na to, bo odpowiednio zareagować?

        Cóż, kobiety obecnie nie są tymi rzepichami co to na polu rodziły i do pracy wracały. Nie to pokolenie. Fajnie rodzić w domu ale niefajnie pluć sobie potem w brodę, jak coś się zadzieje.

        Dwa dni w szpitalu to nie wieczność ale na pewno spokój psychiczny.
        • ca.melia Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 22.04.13, 18:08
          a co do pań położnych - i u nas zmieniło się prawo i bodajże od 2011 roku panie mogą zakładać własne gabinety i również ciąże prowadzić.

          Na szczęście/lub nie pozycja ginekologa będzie dla pań trudna do przebicia, na dzień dzisiejszy wręcz chyba niemożliwa.

          ale też zakres możliwości lekarza jest o wiele większy niż położnej. i chyba znowu sprawa rozbija się o poczucie bezpieczeństwa ciężarnej.
        • mary_an Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 22.04.13, 18:19
          Nie przekonuja mnie argumenty pod tytulem, ze moze "cos" sie stac. Dlatego z moja polozna omawiam konkretne zagrozenia i problemy i co sie w danej sytuacji robi. I jaka jest roznica pomiedzy szpitalem a domem. Np. w przypadku krwotoku, polozna w domu ma leki, kroplowki, natomiast nie moze przetaczac krwi, nie przeprowadzi tez chirurgicznego usuniecia macicy, co moze byc konieczne raz na ilestam tysiecy przypadkow. Wszystko inne moze zrobic tak samo jak sie to robi w szpitalu.

          Omowilam juz chyba wszystkie mozliwe rzeczy, ktore moga sie przytrafic ciezarnej w czasie porodu i dalej jestem przekonana, ze dom to w moim przypadku najlepsze miejsce.

          Dlatego jeszcze chcialam dopytac o dziecko i jakie sa realne zagrozenia, ze konieczny bedzie pobyt w szpitalu. Np. polozna ma zestaw do reanimacji noworodka, jakies leki itp. Wiec chodzi tez o konkretne roznice pomiedzy domem a szpitalem i konkretne problemy jakie moglyby dotyczyc donoszonego dziecka. Na razie dalej zglebiam ten temat, ale i tak uwazam, ze szpital nie jest konieczny jesli wszystko jest ok. Oczywiscie, jesli sa jakiekolwiek watpliwosci to przeniesiemy sie do szpitala, nikt nie bedzie ryzykowal.
          • ca.melia Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 22.04.13, 20:18
            "o konkretne roznice pomiedzy domem a szpitalem"

            oddział z lekarzami, którzy są natychmiast gotowi udzielić pomocy dziecku.

            i jeszcze jedno: a jak poród się zatrzyma, jak dziecko "stanie" w kanale rodnym?

            różnica miedzy domem a szpitalem?

            w tym drugim natychmiast zrobią ci cesarkę..

            Ja bardzo podziwiam odwagę kobiet rodzących w domu, może dlatego, że pracowałam na położnictwie i widziałam czasem różne sytuacje na oddziałach.
            ale trzymam kciuki za udany poród :) Jakikolwiek, byle szczęśliwie
            • mary_an Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 23.04.13, 09:56
              Z tego co sie dowiadywalam, dziecko nie moze "stanac" nagle, z koniecznoscia przeprowadzenia cesarki w kilka minut. Albo porod przestanie postepowac i dziecko rzeczywiscie trzeba wyjac przy pomocy cesarki - mam do szpitala 10 minut. Bo np. glowka dziecka sie nie zmiesci w miednicy, dziecko sie nie wstawi czy co tam jeszcze. Ale to sie dzieje o wiele wczesniej i 10 razy mozna w tym czasie pojechac do szpitala. Albo jest zawsze ryzyko, ze dziecko sie zablokuje - wyjdzie glowka a zablokuja sie ramiona - ale wtedy i tak juz sie nie robi cesarki, bo polowa dziecka jest "tu" a polowa "tam". Wiec polozna ma dokladnie te same instrumenty, jakimi dysponuje lekarz w szpitalu - nie wiem co sie dokladnie robi, jakistam manewr, ale zadna wielka operacje.

              Wlasnie o tym mowie - pochodze z rodziny lekarskiej i wiem, ze cudow nie ma i sam fakt bycia w szpitalu nikomu nie uratuje zycia. Czy to lekarz w super wyposazonej sali, czy polozna w domu - w wiekszosci przypadkow maja dokladnie ten sam sprzet, leki i te same metody (poza drobnymi wyjatkami i wlasnie na ten temat duzo sie dowiadywalam i utwierdzilam w moim przekonaniu, zeby rodzic w domu). Oczywiscie wiekszosc ludzi najpewniej sie czuje w szpitalu wsrod roznych maszyn i urzadzen. Niektorym marzy sie taki porod, mi niekoniecznie:

              www.sadistic.pl/monty-python-cud-narodzin-the-miracle-of-birth-vt14936.htm
        • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 22.04.13, 23:17
          Ooo! A w innych dziedzinach życia to za to mamy gwarancje 100% powodzenia :). No i sala operacyjna na tym samym korytarzu i 5 lekarzy specjalistów na dyżurze gwarantuje udany poród i uratowanie dziecka i matki w każdej sytuacji. To chyba ja na innym położnictwie pracowałam... Proszę wybaczyć nieco zgryźliwy ton, ale dość mnie już męczy udowadnianie czegoś, co dawno zostało udowodnione naukowo. Jeśli ten poród w domu taki niebezpieczny to jakim cudem w Polsce od 20 ponad lat nie było sytuacji zagrożenia życia przy planowym porodzie domowym (ani matki ani dziecka)? Udaje nam się, jak twierdzi moja znajoma ginekolożka? A może po prostu umiemy to robić? Może porównując bezpieczeństwo porodu szpitalnego i domowego wiem co mówię bo parę razy widziałam jeden i drugi i znam zagrożenia w jednej i drugiej sytuacji? I większość moich koleżanek też? A czy poród domowy jest zawsze w 100% bezpieczny? Nie, bo nic nie jest na pewno. Stracić życie można też jadąc samochodem na zakupy, statystycznie jest to o wiele częstsza sytuacja niż śmierć przy porodzie - a czy ktoś z tego powodu rezygnuje z zakupów? Rozumiem, że Pani nie wybrałaby porodu w domu, bo czuje się Pani bezpieczniej w szpitalu. I w porządku. Ale proszę nie promować swojego prywatnego i nie potwierdzonego (fakt, że dość popularnego) punktu widzenia jako jedynej prawdy, bo jest to nie w porządku w stosunku do tych, którzy myślą inaczej. Pozdrawiam :)
          • nini6 Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 23.04.13, 13:17
            Ci, co myslą inaczej, mają w trąbie wypowiedzi ca.melii i im podobnych :)
            Wiara w natychmiastową cesarkę jest naiwna, bardzo naiwna - ostatni, sztandarowy przykład córki p. Bonka. Przypadek nagłośniony, a ile jest ich naprawdę...?
            Sama urodziłam dziecko w domu, cztery miesiące temu, to było najwspanialsze doświadczenie w moim zyciu.
          • ca.melia Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 23.04.13, 19:47
            ale po co kusi los droga pani, może tym razem się nie uda? równie zgryźliwie
            • ca.melia Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 23.04.13, 19:49
              i podobnie jak z niepożądanym działaniem leków - w Polsce takiego zjawiska nie ma, podobnie jak powikłań po porodzie w domu. A to, że jesteśmy 5 od końca krajem w informowaniu oo takowych zdarzeniach lekowych, to całkiem inna historia. Bo żadnemu lekarzowi nie chce się wypełnić żółtej karty, tudzież boi się odpowiedzialności. Sytuacja podobna.
              • katarzynaoles Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 23.04.13, 20:26
                A to już dość poważny zarzut. Ja potrafię udowodnić, że nasze statystyki dotyczące porodów domowych w Polsce są robione fachowo i uczciwie. Nie wiem za bardzo na czym Pani opiera swoje przekonanie, że jest inaczej.
            • nini6 Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 24.04.13, 21:22
              Nadal twoje wypowiedzi mam w trąbie :)
          • milamala Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 24.04.13, 14:51
            "No i sala operacyjna na tym samym korytarzu i 5 lekarzy specjalistów na dyżurze gwarantuje udany poród i uratowanie dziecka i matki w każdej sytuacji."

            Udanego porodu nie gwarantuje nic. Ale niewatpliwie w sytuacji zagrozenia w/w okolicznosci poprawiaja szanse na odratowanie noworodka i jego mamy.
            • nini6 Re: Porod domowy - bezpieczenstwo dziecka 26.04.13, 16:10
              Niewątpliwie. Tylko jeszcze lakarzowi musi sie chcieć....
              trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13799951.html#BoxSlotII3img
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka