Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pani Doktor

30.05.05, 19:28
Witam, Przede wszystkim cieszę się, że wróciła Pani do nas bo czytałam, że
była Pani w szpitalu - mam nadzieję, że z Pani zdrowiem już wszystko w
porządku,

pisałam do Pani już kilka razy w sprawie mojej ciąży (termin mam już za 7
dni) ale teraz bardzo proszę o pomoc w sprawie mojej przyjaciółki. Otóż ma
ona 36 lat i syna 7 letniego. Od 3 lat chce zajść w drugą ciążę i nie może.
Plemniki męża były badane są OK, jej hormony OK. Ona miała laparoskopię i
okazuje się, że jajowody są drożne. Ma owulację bo od 2,5 roku ma monitoring
cyklu i "robią to" w te najbardziej płodne dni i ciągle NIC. W trakcie
zmieniła już 3 lekarzy ale to nie zmienia faktu, że nadal nie wie dlaczego
nie może zajść w ciążę bo żaden lekarz jej niczego nie mówi konkretnego poza
stwierdzeniem, że z wielkiem płodność maleje. Pani Doktor, cóż może być mojej
przyjaciółce?Jakie powinna zrobić jeszcze badania? Może powinna przestać się
oszukiwać, że jeszcze zajdzie w ciążę, aby nie wpędzać się w jeszcze większą
depresję???


Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • koala.mb Re: Pytanie do Pani Doktor 30.05.05, 20:04
      Można gdybać długo i nie wniesie to nic do sprawy. Na pewno w 36 roku zycia u
      zdrowej kobiety plodność jest wystarczająca, aby zajść w ciążę, co wiecej
      zwiększa się prawdopodobieństwo samoistnej ciązy mnogiej:). Nie wiem jak Twoja
      koleżanka jest prowadzona, ponieważ w leczeniu niepłodności nie wszystko zależy
      od hormonów, jajowodów ,prawidłowego nasienia czy nawet owulacji.
      • zarazmamusia Re: Pytanie do Pani Doktor 31.05.05, 09:22
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Myślę, że największym problemem jest brak
        leczenia i brak diagnozy choćby wstępnej. Jedyne co robi to chodzi na
        monitoringi cyklu, nie robią jej dodatkowych badań (poza tymi co wymieniłam) a
        to wpędza ją w bardzo zły stan psychiczny i co zauważyłam ostatnio na tle
        nerwowym koszmarnie schudła (na oko z 15 kg). Na własny użytek zastanawiam się,
        czy te monitoringi mają sens? Może ona ma jakoś uszkodzone komórki w
        pęcherzykach? Albo może ich tam nie ma wcale? Czy jest taka możliwość aby był
        pęcherzyk a nie było w nim komórki jajowej? Bardzo się o nią martwię i
        chciałabym pomóc tymbardziej, że widzę jak moja ciąża źle na nią wpływa
        (zazdrość granicząca z zawiścią).

        Pozdrawiam serdecznie.
        • true_blue Re: Pytanie do Pani Doktor 31.05.05, 09:28
          Z mojego nielekarskiego, jedynie biologicznego, punktu widzenia to ten stres i
          depresja wlasnie jej przeszkadzaja. Zaden organizm nie chce sie rozmnazac w
          stresie :-) Powiedz swojej kolezance, zeby raczej pojechala gdzies na wakacje
          odprezyla sie, moze nawet rozpoczela jakas kuracje uspokajajaca i pewnie zajdzie
          w ciaze od razu.
          Moim zdaniem monitoring jest ok, ale moze szkoda pieniedzy? Niech sobie kupi te
          tanie testy owulacyjne i sama sprawdza w domu?
          Pozdr.
        • koala.mb Re: Pytanie do Pani Doktor 31.05.05, 09:47
          A może nie ma co kombinować? Sama utrata masy ciała moze źle wpływać na jej
          równowage hormonalną. Z monitoringiem w tej sytuacji dałabym spokój, bo to nic
          nie wniesie do sprawy. Nie bardzo rozumiem czemu twoja koleżanka nie zabierze
          sie do tego jakoś z głową . z tego co piszesz robi jedynie tzw. przyruchy i
          niepotrzebnie się stresuje. Musi znaleźć lekarza, który sie za nią zabierze, bo
          rzeczywiście nie ma już co zwlekać. Piszesz ze zmieniła lekarza 3 razy. Może
          czas na kolejna zmianę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka