kamisia15
19.07.05, 12:37
Kilka miesięcy temu miałam wykonywaną laparoskopię diagnostyczną i
kolorografię - to mam wymienione na karcie wypisowej ze szpitala. Niedługo
potem zaszłam w ciążę. Lekarz, u którego zaczęłam prowadzić ciążę,
stwierdził, że kolorografia wymaga zrobienia histeroskopii czyli rozszerzenia
szyjki, a ciąża przed upływem roku po tym zabiegu jest bardzo zagrożona i
trzeba zakładać szew szyjkowy.
Czy rzeczywiście kolorografia = histeroskopia? To słowo ani razu nie padło
podczas mojego pobytu w szpitalu.
Czy rzeczywiście ciąża jest zagrożona po tym, co miałam wykonywane? Nikt mnie
o tym nie uprzedził, że powinnam trochę odczekać...