Dodaj do ulubionych

paciorkowce w ciąży

30.06.06, 19:10
Jestem w 7tc. Już w 4 tc miałam zrociony wymaz z pochwy i ku mojemu
zdziwieniu (brak jakichkolwiek objawów i doświadczeń jak na razie, do tej
pory zdarzały mi się co najwyżej grzybice). Teraz streptococcus agalactiae
+++, a dodatkowo enteroccocus faecalis i E.coli. Moja pani doktor nie dała mi
antybiotyku ze względu na - jak twierdzi - za małą ciążę. Nie dopominam się,
bo sama się boję wpływu leków we wczesnej ciąży. Z powodu plamienia mam leżeć
i biorę luteinę dopochwowo 2x2 (w badaniu usg ani fizykalnym po tym
incydencie nie było widac nic niepokojącego). Teraz zaczęłam się obawaić, że
może to te okropne bakterie "chcą" zaszkodzić mojej ciąży i jednak wyborem
mniejszego zła byłoby ich pilne leczenie. Bardzo się niepokoję. Dodam, że od
lat nie mogę zwalczyć paciorkowców w gardle i zatokach, byłam nawet leczona
antybiotykiem w warunkach szpitalnych, ale czego bym nie robiła bakcyle
ginęły góra namiesiąc-dwa.
Obserwuj wątek
    • dalloway ps 30.06.06, 19:15
      Z ciążą od samego początku było problematycznie. Ufam mojej lekarce, ale wodę z
      mózgu zaczęła mi robić ciotka, która obejrzała wyniki. Co prawda jest lekarzem,
      ale pediatrą. Niemniej i tak zasiała niepokój. Dlatego będę bardzo wdzięczna za
      opinię pano doktor.
      • july64 Re: ps 01.07.06, 16:25
        Z paciorkowcami jest tak - w ciąży generalnie nie grożą dziecku, chyba, że
        zaatakują cały organizm (posocznica). Dopiero przy porodzie możesz zakazić
        dziecko i to byłby duży problem, bo może się to skoćzyć nawet smiercią dziecka.
        Z leczeniem powinnaś poczekać aż ciążą będzie większa - przynajmniej do 12 tc,
        potem ostra terapia antybiotykami - koniecznie powiedz o swojej walce z
        bakteriami w gardle, bo to jest niezwykle ważne. Możliwe jest, że te z gardła i
        pochwy są powiązane i to, że leczyłaś tylko gardło mogło mieć wpływ na
        nieskutecznośc terapii (bo w pochwie cały czas były i przetrwały jak widać do
        dziś). Porozmawiaj z lekarzem na ten temat - powinien wyjśnić Ci sytacje
        bardziej fachowo niż ja. Pozdrawiam
        • dalloway Re: ps 01.07.06, 18:38
          Dzięki za rzeczową odpowiedź. Moja lekarka zna historie "gardłowe" i nawet
          rozmawiała przez telefon z moim laryngologiem.Ta informacja, że w samej ciązy
          nie są jakims śmiertelnym zagrożeniem bardzo mnie uspokaja. Nie wypytałam
          szczegółowo, bo teraz mamy na tapecie plamienia i skurcze i na pierwszym planie
          były pytania tego dotyczące. A schiza z bakteriami urodziła się później.
          Jeszcze raz dzięki.
    • nesting_sheep Re: paciorkowce w ciąży 01.07.06, 21:44
      podobno z paciorkowcami jest tak że z leczeniem antybiotykami czeka się do
      późnej ciąży ok 30 po to żeby do porodu nie powstały szczepy oporne, a dziecku
      raczej nie zaszkodzą
      • dolores5 Re: paciorkowce w ciąży 14.07.06, 10:52
        Ja mam paciorkowce, które wykryto przy wymazie gardła. Jeden z laryngologów
        zalecił wycięcie migdałów. A ja pełna obaw zastanawiam sie nad ym. Też planuję
        ciąże w najblizszym czasie. Zastanawia mnie tylko czy wyciecie migdałów pomoze
        na pozbycie się tego dziadostwa i czy nie zostaną gdzie indziej :(
        • maga785 Re: paciorkowce w ciąży 26.07.06, 09:24
          Paciorkowiec nie zagraża dziecku do momentu az nie zacznie odchodzic czop
          sluzowy albo nie zaczna odchodzic wody płodowe.Ja miałam paciorkowca
          prawdopodobnie juz przed ciąza a dowiedziałm sie o nim w 36 tyg!Przed porodem
          dostałam globulki z antybiotykiem dopochwowo i na drugim posiewie bakterii juz
          nie było.Nie musisz dostawać antybiotyku doustnie!Stosowany domiejscowo nie
          szkodzi dziecku.Przy porodzie dostałam profilaktycznie antybiotyk śródporodowo
          aby nie było zadnego zagrozenia dla dziecka.Syn urodził sie zdrowy i jeszcze
          nigdy nie chorował!
          Paciorkowca w migdałkach miał mój mąż.Kilka razy do roku miał anginę.Migdałki w
          końcu usunął i teraz 5 lat po operacji ani razu nie chorował!
          pozdrawiam
          • kgbx2 Re: paciorkowce w ciąży 27.07.06, 22:04
            ja miałam paciorkowce przez 3 kolejne miesiące 2,3, 4 ciąży - dostawałam
            globulki dopochwowo, kolejny wymaz wyszedł jałowy - teraz jestem w 7 mies. i
            nie mam na razie żadnych dolegliwości. Wiem, że pod koniec ciąży będę miała
            powtórzone badania i jeśli wykryją paciorkowca trzeba to zgłosić w szpitalu
            przy porodzie wtedy podają antybiotyk w czasie porodu żeby ochronić dziecko
    • dolores5 Re: paciorkowce w ciąży 28.07.06, 08:03
      A jakie macie objawy tego paciorkowca pochwy? Czemu robiłyście badanie w tym
      kierunku? Ja mam paciorkowce w migdałach i boję sie czy nie przeniosły się one
      gdzie indziej. A po wycieciu migdalów zaraz planuję ciążę i mam duże obawy
      • ma.pi Re: paciorkowce w ciąży 31.07.06, 20:26
        dolores5 napisała:

        > A jakie macie objawy tego paciorkowca pochwy?

        Moze nie byc zadnych objawow, po prostujest sie nosicielem tej bakterii. W
        ciazy dla dziecka nie sa grozne. Niebezpieczne moga byc przy porodzie
        naturalnym, dlatgo rodzaca powinna dostac antybiotyk dozylnie podczas porodu.

        Pozdr.


        Czemu robiłyście badanie w tym
        > kierunku? Ja mam paciorkowce w migdałach i boję sie czy nie przeniosły się one
        > gdzie indziej. A po wycieciu migdalów zaraz planuję ciążę i mam duże obawy
        • agngre Re: paciorkowce w ciąży 08.08.06, 10:14
          też miałam paciorkowaca
          wykryty w 16 tyg ciąży, od razu dostałam antybiotyk dobrany na podstawie
          antybiogramu
          u nie najprawdopodobniej bakteria powodowała skurcze macicy i skracanie się
          szyjki macicy - po terapii antybiotykami skurcze ustały
          teraz jestem w 37 tc i czekam na poród:)
          • dolores5 Re: paciorkowce w ciąży 08.08.06, 10:27
            hmm to zaczynam się bać czy te moje paciorkowce z migdałów nie przeniosą sie
            gdzie indziej. W piątek ide na usuniecie tych nieszczęsnych migdalów, oby to
            pomogło, bo jak na razie paciorkowca w gardle mam dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka