36tc...co z seksem??

05.05.08, 08:45
Witam wszystkie forumowiczki i p.Kasię.. Zbliża się termin mojego 2 porodu. Mój problem to nie wiemn czy problem, ale trochę się niepokoję, nie znalazłam jasnych odpowiedzi na tym forum. Chodzi o to, że w ciągu ostatnich 2 tyg zaszły wyraźne zmiany w moim organizmie. Mam duuużo więcej energii, wygładziła mi się cera (wypiękniałam haha!), jakoś lżej mi na świecie (mam lepszy humor), no i mam straszną ochotę na seks: i rano i wieczorem i w nocy i w dzień. Jaki problem? Czy przytulanki z mężem nie wywołają wcześniejszego porodu? Po każdym zbliżeniu mam niebolesne skurcze przez kilka godzin, jeżeli sperma znajdzie się w środku (czego raczej unikamy), to nawet kilkanaście godzin potem twardnieje mi brzuch. Mój gin jakoś wymijające odpowiedzi udziela, jakby troszką wstydliwy był. Czy mam dać sobie na wstrzymanie?? Na dobrą sprawę już za dwa tyg mogę rodzić, ale plan jest taki, żeby pojechać do szpitala w dzień terminu i tam doczekać początku porodu. Bo szpital, w którym chcę rodzić to około 1 godz drogi ode mnie, i boję się czekać rozpoczęcia w domu, bo mogę nie dojechać. Piszcie, odpowiadajcie, albo dajce linki... dzięki z góry.
    • mala-beti Re: 36tc...co z seksem?? 05.05.08, 09:54
      A ja mam raczej odwrotny problem:) Minął 38 tydzień i zastanawiam
      się czy współżycie, a dokładnie co - orgazm czy sperma może
      przyspieszyć poród? Od ponad tygodnia mam już tyle objawów na
      zbliżający się poród i nic:( biegunka była, rozwarcie na 2 palce,
      skórcze, czop mi odszedł....
      I kurcze nie rodze dalej:) Osiwieje ze stresu chyba
      Pozdrawiam
    • balderdash Re: 36tc...co z seksem?? 05.05.08, 16:21
      Co do seksu to ponoć nie ma on aż tak cudnych właściwości. Tzn wiele
      dziewczyn próbuje w ten sposób przyspieszać a maluchy i tak
      pojawiają się kiedy chcą.

      Ale jeszcze cos w Twoim poście zwróciło moją uwagę. Zastanów sie czy
      taka odległość do szpitala todobry pomysł. Ja swój powrót ze
      szpitala samochodem wspomninam... hmmm bez szczególnego entuzjazmu.
      Nie da się siedzieć, klęczeć niewygodnie i niebezpiecznie... Każda
      dziura w jezdni - masakra. A jechałam 10 minut ze szpitala do
      domu!!! Rodziłam sn. Tak mi się tylko przypomniało.
    • katarzynaoles Re: 36tc...co z seksem?? 05.05.08, 22:58
      Witam. Jeśli dotychczas radości życia małżeńskiego nie wywołały
      porodu, to pewnie nie wywołają nadal. Skurcze po współżyciu to
      normalna reakcja organizmu - warto byłoby wiedzieć, czy wywołują one
      jakąś reakcję w szyjce macicy. Nie dziwię się specjalnie unikowym
      odpowiedziom ginekologa, bo tu nie można powiedzieć niczego na
      pewno - co byłoby, gdyby powiedział Pani, że wszystko ok, a
      następnego dnia rozpocząłby się poród? A o dojazd do szpitala to
      proszę się nie martwić - naprawdę musiałaby Pani błyskawicznie
      rodzić, żeby nie zdążyć do szpitala oddalonego o godzinę drogi - a w
      przypadku, kiedy poród trwa tak krótko, to nawet nie zauważy Pani na
      jakiej porodówce przyszło na świat dziecko :). Pozdrawiam i życzę
      radosnego oczekiwania :)
      • matysiaczek.0 Re: 36tc...co z seksem?? 06.05.08, 08:15
        Bardzo dziękuję za te odpowiedzi :) Będziemy korzystać póki się da, bo po
        porodzie czeka nas długi czas wstrzemięźliwości! :)
        A co do powrotu ze szpitala, to nie myślałam o tym, jednak mając do wyboru
        JAKIKOLWIEK szpital w Białymstoku i szpital w Sokółce, to wybieram to drugie z
        oczywistych względów, nawet trudny powrót nie zmieni mojej decyzji. No chyba że
        natura zdecyduje inaczej i ... a tam... damy radę. Jakoś we mnie tyle
        optymizmu... Pozdrawiam wszystkie rodzące w najbliższym czasie i życzę sobie i
        Wam cierpliwości i dobrych myśli!!
        • katarzynaoles Re: 36tc...co z seksem?? 06.05.08, 11:01
          No, ja też bym się nie zastanawiała ani chwili, gdybym mogła jechać
          rodzić do Sokółki :). Na drogę powrotną można kupić dmuchane kółko
          dziecięce do siedzenia - ale może wcale nie będzie potrzebne - czego
          życzę. Pozdrawiam :)
    • karolina.chonly Re: 36tc...co z seksem?? 06.05.08, 12:52
      Jak to co?? nic!! - tzn: uprawiac dalej :)
      Ja jestem w 37 tyg, pojawilo sie male rozwarcie, skurcze sa
      oczywiscie tez, ale ogolnie jest wsyzstko ok, nie ma zadnych
      zagrozen itp. to sie nie martwie:) Przeciez te kilka, kilkanascie
      dni przed porodem, a potem dluga wstrzemiezliwoscia nie bede
      odmawiala sobie takiej przyjemnosci :)
      Mam nadzieje, ze dam rade do samego konca :) czego Tobie tez zycze!!
Pełna wersja