Dodaj do ulubionych

Wenflon ... czy potrzebny???

18.10.08, 15:57
Oczywiście przy prawidłowo i szybko przebiegającym porodzie???
Synka rodziłam w lipcu 2006 i wtedy uraczono mnie wenflonem,choć
poród był całkowicie bez komplikacji i trwał godzinkę!
Teraz w stczniu będę rodziła córeczkę i zastanawiam się czy nie
zaprotestować, jeśli oczywiście poród będzie taki jak przy synku.
Dodam, że jestem bardzo wrażliwa na jakie kolwiek igły i igiełki.
Pobieranie krwi to dla mnie spore wyzwanie. A wenflon w ręce
sprawia, że boję sięruszać ręką i bardzo krępuje.
Obserwuj wątek
    • mama.stasia Re: Wenflon ... czy potrzebny??? 18.10.08, 23:26
      Wenflon zakłada się profilaktycznie, moim zdaniem nie jest on taki straszny, a
      naprawdę w kryzysowej sytuacji pozwala w szybkim tempie przetoczyć duże ilości
      płynów lub krwi. Nie da się przewidzieć do końca komplikacji podczas porodu,
      dlatego lepiej mieć ten wenflon, bo w razie czego ważna jest każda sekunda.
    • katarzynaoles Re: Wenflon ... czy potrzebny??? 20.10.08, 00:04
      Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby, żeby wenflon był wkłuty przez
      cały poród. Wystarczy, żeby był w gotowości, założenie go nie wymaga
      zbyt wiele czasu. Poza tym nie bardzo mam wewnętrzną zgodę na taki
      sposób myślenia, że "zawsze coś może się zdarzyć". Może, jak to w
      życiu, ale naprawdę wyjątkowo dzieje się "coś" bez żadnych
      zapowiadających sygnałów. Tyle, że często się ich nie zauważa, albo
      je ignoruje. Moim zdaniem byłoby lepiej, gdybyśmy większy nacisk
      kładli na uważność, wnikliwą obserwację, nawiązanie kontaktu
      interpersonalnego. Wkłucie wenflona jest dla mnie trochę
      symboliczne... Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka