Dodaj do ulubionych

wsytdliwy problem

11.05.09, 11:33
Mam problem, który mnie strasznie krępuje. Po porodzie moje zwieracze wróciły do okresu niemowlęcego. Już na sali poporodowej pojawiło się nieświadome oddawanie gazów, a nawet jak udało mi się wyczuć moment to nie mogłam nad tym zapanować.
Potem doszło nietrzymanie moczu- nie wysiłkowe, ale takie dziecinne- poczułam ze chce mi się siku i już mi leciało po nogach.
Obecnie jestem ponad rok po porodzie, ale problemy nie zniknęły. Jest co prawda trochę lepiej, ale nadal jak poczuję że chce mi się siku, to muszę szybko znaleźć toaletę, bo inaczej popuszczam. Gazy nadal uchodzą jak chcą, czasem głośno. Unikam potraw wzdymających, ale mimo to niekiedy zgromadzą mi sie w jelitach gazy.
Poród był lekki, nie zrobiły mi się hemoroidy, ale ewidentnie oba problemy pojawiły się po porodzie. Nie znalazłam nigdzie informacji o tym, że po porodzie takie rzeczy moga wystąpić, stąd moje pytanie- czy w czasie porodu może coś się tak niezauważenie uszkodzić i potem dawać takie skutki?
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: wsytdliwy problem 11.05.09, 17:37
      P. Katarzyny nie ma w tym tygodniu w internecie jeśli dobrze
      pamiętam.
      W książce "W oczekiwaniu na dziecko" jest mowa, że coś takiego może
      się zdarzyć, ale jeśli nie minie w ciągu 6 mies. od porodu to trzeba
      iść do lekarza.
      • mama.rozy Re: wsytdliwy problem 11.05.09, 21:27
        takie rzeczy oczywiście zdarzają się po porodzie,nie jesteś sama.ale trwa to już
        dość długo,doradzałabym wizytę u ginekologa.po prostu mięśnie po porodzie,nawet
        lekkim,zawsze są luźniejsze.u niektórych kobiet szybciej wracają do
        normy,niektórym potrzebna w tym pomoc.sama możesz ćwiczyć mięśnie
        kegla,najprościej przy oddawaniu moczu,starając się zatrzymać strumień na kilka
        sekund,co jakiś czas to wydłużając.
    • wakacyjna_iguana Re: wsytdliwy problem 12.05.09, 08:26
      Nietrzymanie moczu po porodzie zdarza się dość często.
      Ja napiszę od siebie, że po 1-szym porodzie takie niekontrolowane ujście gazów
      to miałam przez pierwsze 2-3 dni po porodzie, ale koleżanka z sali tak samo
      miala, potem nam przeszło - więc to chyba normalne. Nietrzymanie moczu też po
      porodzie mi się zaczęło zdarzać niestety ale nie w takim stopniu jak Tobie (a i
      tak muszę coś z tym zrobić). Czasem jak kichnę lub się zaśmieję a mam coś w
      pęcherzu, to popuszczam i to jak dla mnie sporo, dla pewności noszę wkładki.
      Niestety problem nie zniknął mimo że od pierwszego porodu minęły 3 lata, po
      drugim porodzie planuję zacząć ćwiczenia - mam fajną płytkę zamówioną
      bezpłatnie, podaję Ci link też sobie zamów:
      www.corewellness.pl/flash/
      Moja koleżanka po drugim porodzie miała duże problemy z nietrzymaniem moczu i
      skończyło się na operacji korygującej tą dolegliwość- teraz jest bardzo zadowolona.
    • justcam Re: wsytdliwy problem 13.05.09, 11:12
      tak naprawde to sama natura , tak się zdaża często to naturalne
      konsekwencje wysiłku porodowego - ja dostałam takie informacje po
      urodzeniu dziecka - poprostu trzeba ćwiczyć mięśnie kegla -
      niektórzy twierdzą, że najlepiej dożywotnio po urodzeniu dziecka :-)
    • orzechowa1 Re: wsytdliwy problem 14.05.09, 17:04
      Miałam identyczny problem tuż po porodzie. Sprawę rozwiązało
      systematyczne powtarzania ćwiczeń mięśni Kegla. Tak zalecono mi już w
      szpitalu, gdy podzieliłam się swoim zdziwieniem ;) Zadziałało ! Im
      szybciej się zacznie tym lepiej.
    • katarzynaoles Re: wsytdliwy problem 18.05.09, 19:35
      Jak widać nie jest Pani sama, problem jest o wiele częstszy, niż
      zwykło się uważać. Nie jest to także związane bezpośrednio z tym,
      czy poród był łatwy czy nie. Oczywiście ćwiczenia Kegla mogą być
      pomocne, ale efekt wymaga czasu i systematyczności - nie wiem, czy
      zadowoli Panią perspektywa poprawy za kilka miesięcy. Według mnie
      warto spróbować. Na pewno odwiedziłabym też lekarza i/lub dobrego
      fizjoterapeutę. Życzę szybkiej poprawy stanu zdrowia, pozdrawiam
      serdecznie :)
    • tecia37 Re: wsytdliwy problem 25.05.09, 12:10
      Miałam - i mam - taki sam problem. Niestety, wciąż słyszałam, że to
      minie, że tak bywa po porodzie i wystarczy ćwiczyć. Guzik prawda, bo
      jeśli miałaś szyte krocze, to mogło dojść do uszkodzenia,
      nieprawidłowego zszycia itp. Po dwóch latach udało mi się dotrzeć do
      informacji o proktologii. Mojemu ginekologowi w ogóle to nie
      przyszło do głowy! Podczas wizyty u proktologa okazało się, że mój
      problem wcale nie jest taki rzadki i że bardzo często po porodach
      kobiety mają również problemy ze zwieraczami. Jest to na tyle
      wstydliwy problem, że wiele się do tego nie przyznaje, a ponadto ma
      poczucie winy, że być może nie dość ćwiczy Kegla. A w takich
      przypadkach kegla należałoby cwiczyć bardzo, bardzo, bardzo
      intensywnie! Po badaniach (manometria, rektoskopia) zaproponowano
      mi: biofeedback - specjalny aparat z sondą, dzieki któremu możesz
      sprawdzic siłę swoich mięśni, kiedy je zaciskasz. Ćwiczyłam również
      na stymulatorze. Możesz sobie taki zakupić do domu na stronie
      bodajże: www.nieboli.pl/ Znam tylko NEUROTRACK, może są jakies
      tańsze (ja kupiłam na allegro). Dokupujesz do tego sondę
      doodbytniczą (mozesz się też szarpnąć na dopochwową - poćwiczysz
      wszystko). Za pomocą impulsów sondy pobudzają mięśnie do pracy.
      Podsumowując: 1. proktolog, 2. biofeedback, elektrostymulacja, 3.
      Kegel, 4. mimo wszystko nade mna też krąży widmo zabiegu. Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka