Dodaj do ulubionych

Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleźć dom

03.10.09, 13:48
3 dni temu, w Częstochowie, osoba z fundacji pomagającej zwierzętom, dała mi
na przetrzymanie małego dorosłego pieska, który został zebrany z drogi po tym
jak potrącił go samochód. Ja sam mam w domu (29 m kwadratowych!!!) dwa psy,
które przygarnąłem z ulicy i trzeci psiak nie jest przez nie tolerowany.
Kundelek jest w fatalnym stanie, ale powolutku dochodzi do siebie. Codziennie
jest wożony do weterynarza na zastrzyki, które mają mu poprawić krążenie w
tylnich łapkach (poszkodowanych po potrąceniu). Z każdym dniem piesek czuje
się lepiej, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że problemy z tylnimi
nóżkami będzie miał do końca życia :( (wg weterynarza psiak ma ok. 5 lat).
Jeżeli pies trafi do schroniska, zostanie natychmiast uśpiony (lub nie wiem co
gorsze, będzie przetrzymywany w warunkach godnych jego kata), a nie zasługuje
na to! Jest mądry, ufny i ma charakterek ;). Z każdym dniem jednak przywiązuje
się do mnie , więc kolejne zmiany wywołają w nim cierpienie i rozczarowanie.
Czy jest szansa, aby psiak znalazł osobę która poświęci mu swoją
uwagę,ofiaruje miłość?Ja mimo najszczerszych chęci nie mogę go zatrzymać bo
musiałbym poświęcić dwa pieski , które mi ufają od dawna... . Czy jest skazany
na uśpienie dlatego, że jest niepełnosprawny i nie dał sobie rady na
cywilizowanej wolności?
Obserwuj wątek
    • Gość: Harry_man Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.09, 14:10
      Czarno to widzę:

      forum.gazeta.pl/forum/w,55,100984648,100984648,Co_zrobic_z_kotkiem_podrzutkiem_.html
      Mój kotek jest jeszcze mały i zdrowy, a nie mogę znaleźć mu domu, więc stary
      okaleczony pies to już prawdziwy dramat.
      • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 03.10.09, 16:53
        Mam nadzieję, że znajdzie się osoba którą urzeknie historia tego psiaka i zechce
        zaopiekować się zwierzęciem.

        Jeżeli chodzi o kotka to ja miałam dwa koty (samce), wykastrowałam je i żyły ze
        sobą bardzo zgodnie.
        • Gość: Ed <a href="http://foranimals.czest.pl/www/tag/fundacja" target="_bla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:34
          foranimals.czest.pl/www/tag/fundacja
          Może sprobuj skontaktowac się z FFA -jesli nie pomogą .to coś doradzą ? Powinni
          jednak pomóc w tej sytuacji.
    • Gość: Ed poproś o pomoc Fundacją For Animals -Czwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:37
      foranimals.czest.pl/www/tag/fundacja
      Zle wyslana odp.- teraz ponawiam.
      • Gość: konrad Re: poproś o pomoc Fundacją For Animals -Czwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:45
        Jutro rozpoczyna się ogólnopolska akcja spuszczania psa z łańcucha
        więc jest szansa że potrącąnych przez samochód psów będzie więcej.
    • Gość: ED ogłosić tego psa na forum może.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:45
      Może do tego opisu dolączyć kilka fot. -a nuż znajdzie się jakaś dobra dusza i
      zaopiekuje się psem ...? kto wie? Albo niech ogłasza psa Fundacja For Animals
      -tym bardziej,jeśli to oni tego psa Ci dali na przechowanie ?
    • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 03.10.09, 23:43
      Piesek jest przekazany przez tą właśnie fundację do mnie na kilka pierwszych dni po wypadku gdyż pan który go pozbierał z jezdni nie mógł wziąć go do siebie. Ja również nie mogę go już dłużej przetrzymywać gdyż moje dwa psy nie tolerują nowego gościa. Pies natomiast nie nadaje się do schroniska bo jeszcze nie nabrał dość sił aby wytrzymać tamte warunki. Z dnia na dzień widać znaczną poprawę. Zrobił się wesoły, ufny, chodzi na spacer na smyczy itd. Długo jednak był bezdomny więc jest wychudły i słaby a przygoda z samochodem dodatkowo mu zaszkodziła. Jeśli nie znajdzie domu tylko trafi do schroniska, uratowane mu życie znów zamieni się w samotny koszmar, a przecież już z powrotem zaczyna ufać w dobroć ludzi. Dlatego zgłosiłam go na wiele stron związanych z adopcją zwierząt i tam również są jego aktualne zdjęcia. Dla tych którzy chcieliby obejrzeć podaję link:
      Tekst linka
    • ivette3 Biedny psiak :( 04.10.09, 15:37
      A co do fundacji animals to zaczynam mieć obawy i wątpliwości gdyż w czasie
      pobytu pieska u mnie kompletnie nie widzę zainteresowania pani która mi go
      powierzyła. Jutro upływa termin w jakim ja byłam w stanie sprawować opiekę nad
      pieskiem więc próbuję nawiązać kontakt telefoniczny ale bezskutecznie.
      • florida_blue Re: Biedny psiak :( 04.10.09, 22:03
        prosze o kontakt -507384974
    • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 04.10.09, 20:12
      .
      • Gość: Zuza Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.09, 14:11
        A dlaczego Pani nie wspomniała, że pies jest leczony na koszt fundacji?A
        fundacja na chwilę obecną nie ma wolnych domów tymczasowych.
        • Gość: Harry_man Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.09, 14:14
          A jakie to ma znaczenie?
        • Gość: śmiechuwarte Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 06.10.09, 12:01
          ciekaw jestem jakie "ciężkie" pieniądze dała fundacja na pieska leczenie ??? Z
          tego co wiem < a znam kilka takich spraw >to zwykle zaszczepią psa i tyle !!!Jak
          zwierze musi dostać więcej leków to szybko cudem "zdrowieje" a resztę to naiwni
          co psem się opiekują muszą sami się martwić.Smutne ale prawdziwe
          • Gość: gosc Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.54.175.149.tvksmp.pl 07.11.09, 19:59
            jesli chodzi o fundacje na ktora wiekszosc bardzo najezdza to ich refundowanie
            leczenia zwierzat nie zaczyna sie i konczy tylko na zaplaceniu za szczepionki,
            ktore pewnie wiecie kosztuja i to czasem sporo. Pomagaja zwierzetom w różny
            sposób a złosliwi ludzie powiini sami zjac sie pomoca a nie tylko krytykowac innych
            mojemu kociakowi fundacja pomogla znalazłam go na dworze i nie mialam kasy na
            weterynarza a oni to zalatwili podobnie bylo z kotem mojej kolezanki
            • Gość: ... Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 20:22
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > jesli chodzi o fundacje na ktora wiekszosc bardzo najezdza to ich refundowanie
              > leczenia zwierzat nie zaczyna sie i konczy tylko na zaplaceniu za szczepionki,
              > ktore pewnie wiecie kosztuja i to czasem sporo. Pomagaja zwierzetom w różny
              > sposób a złosliwi ludzie powiini sami zjac sie pomoca a nie tylko krytykowac in
              > nych
              > mojemu kociakowi fundacja pomogla znalazłam go na dworze i nie mialam kasy na
              > weterynarza a oni to zalatwili podobnie bylo z kotem mojej kolezanki

              i kolejny głos z północy, a to ci dobre
    • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.10.09, 15:00
      Informacja o leczeniu na koszt fundacji jest umieszczana w wielu ogłoszeniach
      jakie ja osobiście dałam w internecie szukając pieskowi domu. Ogłoszeń fundacji
      na temat tego psa nie znalazłam.... .
    • Gość: kinga2 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.10.09, 18:49
      powiedz coś więcej
      • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.10.09, 20:10
        Weterynarz dziś stwierdził, że piesek będzie normalnie chodził (w tej chwili z
        trudnościami ale samodzielnie wchodzi i schodzi po schodach). Leczenie wet. jest
        zakończone, ale z zaleceniem, aby piesek nabrał sierści i wagi, a także sił
        zanim ewentualnie trafi do schroniska :(. Po całodziennym telefonowaniu i
        kontaktowaniu się z Paniami z fundacji udało mi się wypertraktować, że dzisiaj
        jedna z tych Pań między godziną 20-21 przyjdzie po Pieska. Jaki będzie dalszy
        los psiaka nie wiem. Na to pytanie rozmówczyni odłożyła słuchawkę... . :(
        • Gość: Pankracy Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.09, 20:24
          Tak się złożyło, że Pani opiekująca się pieskiem jest moją sąsiadką. To lekko
          nawiedzona i kłótliwa kobieta. Nie potrafi z sąsiadami się porozumieć, a co
          dopiero z innymi ludżmi.
          • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.10.09, 20:30
            Skoro jest Pan/i moim sąsiadem to może mi Pan/i powie więcej szczegółów o mnie?
            :P i pomoże zaopiekować się pieskiem? Sąsiadów mam bardzo życzliwych i
            większości psiarzy oraz kociarzy... ;)Przykro mi ale podjazdowa robota się nie
            uda... . :) Radze skupić się na szukaniu dla psa domu a nie tworzeniu dziwnych
            konfliktów.
            • Gość: . Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 22:20
              ivette, mam nadzieje ze zadzwonilas do floridy, tu podała numer, ona pomaga
              własnie szukac domow dla takich biednych psiaczkow..oby sie udalo
              • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.10.09, 22:42
                Oczywiście że zadzwoniłam! I to wielokrotnie, rozmawiając po kilkanaście minut.
                Była zaskoczona, że dotychczas nie wiedziała (nie została powiadomiona) o piesku
                mimo, że Fundacja nam go powierzyła i na swój (fundacji) koszt leczyła.
                Odniosłam wrażenie, że jest jedyną osobą, która rzeczywiście próbuje zaradzić
                sytuacji (w odróżnieniu do Pani, która dając mi psa, o nim zapomniała, a mnie na
                koniec bardzo zlekceważyła). Aktualnie piesek został na noc wzięty do floridy,
                jutro ma być przekazany na 3 dni do innej wolontariuszki, o ile da radę go
                przyjąć. Co od jutra lub po tych 3 dniach, nie trudno się domyślić... . Chyba,
                że psiakowi dopisze szczęście i ktoś go przygarnie. Ja nadal szukam mu domu i
                będę starała się poprawić jego los, żeby nie trafił do schroniska. Florida
                obiecała również, że pojawią się w internecie przez nią zamieszczone ogłoszenia
                o adopcji Partyzanta. Trzymajcie kciuki, ci którzy kochają zwierzaki.
          • waldus60 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.10.09, 22:14
            Sąsiadko! Głowa do góry! Nie przejmuj się oszołomami! Takich nie brakuje.
            Wszyscy Twoi sąsiedzi są z Ciebie dumni i trzymają kciuki za Partyzanta ;). Też
            szukamy mu stałego domku... :). Dawaj znać co u niego słychać :)
    • waldus60 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.10.09, 22:16
      i jeszcze jedno - Panie Pankracy: skoroś taki odważny to podaj swój nick a nie
      zasłaniaj się opcją gościa.
    • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 06.10.09, 17:46
      Od dzisiaj jest ogłoszenie na stronie fundacji Animals (psy do adopcji)
      foranimals.czest.pl/www/partyzant/ ale czas gra na niekorzyść Partyzanta.
      • Gość: Gość Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 01.11.09, 19:59
        Jestem zbulwersowana zachowaniem i podejściem osób pracujących w schronisku.
        Przez kilka godzin parę osób dzwoniło i do schroniska i do fundacji For Animals
        w sprawie bezdomnego psa, który błąkał się przy cmentarzu na Św. Rocha. Piesek,
        młody owczarek niemiecki biegał od kilku dni po bardzo ruchliwym skrzyżowaniu, i
        nie dał się nikomu złapać, ludzie go dokarmiali, ale i tak bał się i uciekał
        przed każdym kto chciał do niego podejść. Ze schroniska nikt nie chciał
        przyjechać, tłumacząc się że nie mają kogo wysłać, a chodziło tylko o pomoc w
        złapaniu pieska, bo była już chętna osoba, która chciała go zabrać. Z fundacji
        natomiast powiedzieli, żeby dać psu jedzenie i zostawić go samego sobie. W końcu
        po kilkakrotnych telefonach do schroniska powiedzieli że w ciągu godziny wyślą
        kogoś. Przyjechało dwóch panów. Nie mogli złapać psa, który cały czas uciekał. W
        końcu doprowadzili do tego że pies wpadł pod samochód!!! Dopiero wtedy go
        złapali. Zapytani czy zobaczy go weterynarz najpierw powiedzieli że tak, później
        natomiast powiedzieli, że dzisiaj już nie i dopiero jutro, mimo że pies
        strasznie piszczał. Znalazły się chętne panie, które chciały zabrać pieska na
        własną rękę do weterynarza, lecz Panowie powiedzieli, że nie ma takiej
        możliwości i nie mogą psa wydać przez 2 tygodnie (okres kwarantanny), sami nie
        chcieli zrobić nic by psa zobaczył dzisiaj weterynarz, a jak inni chcieli pomóc
        to nie pozwolili, mimo że mieli pomóc tylko w złapaniu psa. Takie zachowanie
        jest skandaliczne, schronisko jest przecież po to żeby POMAGAĆ a zamiast
        profesjonalnej opieki i pomocy doprowadzili do wypadku biednego zwierzaka i nie
        pozwolili go odwieźć do weterynarza. Akcja się jeszcze nie skończyła i pojechali
        dobrzy ludzie do schroniska, mam nadzieje że piesek dostanie dzisiaj fachową
        pomoc weterynaryjną.
        • Gość: ... Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 20:15
          paranoja jakas, mam nadzieje ze piesek przezyje, mial powazne obrazenia???
          • Gość: Gość Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 01.11.09, 20:27
            Nie wiadomo, niby panowie ze schroniska mówili że nie ma obrażeń zewnętrznych,
            ale przecież mógł mieć wewnętrzne, z tego co widziałam to mógł mieć coś z
            tylnymi nóżkami.
            • doogo-60 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 01.11.09, 21:14
              To kolejny przykład kim są ludzie twierdzący ,że pomagają zwierzętom?- Przed
              kilkoma dniami czytałam przerażające relacje z rzekomej pracy Częstochowskiej
              Fundacj For Animals
              i ze zdziwieniem stwierdzam ,że dotyczy ona tej samej sprawy co na tym wątku (
              pieska imieniem Partyzant i pani o niku ivette 3 oszukanej przez Animals -
              chodzi o tego pieska co szukał domku. Zachęcam do poczytania na dogomanii ,czym
              do dziś zaowocowała pomoc pań z < UWAGA !!!! > samego zarządu tej fundacji(jedna
              z nich wypowiadała się jak widać na tym wątku kiedyś i zabrała psa pod swoją
              pożal się Boże "opiekę"( florida-bue).Panie z Animalsu działają we trzy
              -prezeska i dwie zastępczynie .Wobec faktów ,że spod ich opieki psy trafiają w
              tajemnicze miejsca zaryzykuję porównanie ich działań do TRÓJkąta Bermudzkiego.
              Nawet pogryziony przez pieska, człowiek nie ma prawa poznać miejsca pobytu
              zwierzaka -podopiecznego tych pań.W Kłobucku też sie popisały pracą - po
              półrocznym proszeniu o interwencję zjawiły sie dopiero jak TV było.Psy ,które
              tam "uratowały nasze dzielne animalski ,po krótkim czasie też zniknęły i nie
              wolno pytać gdzie ,bo rodziny adopcyjne się obrażą.....polecam cały wątek osobom
              o silnych nerwach,
              oto link -----<najciekawsze zaczyna sie około str 10 >

              www.dogomania.pl/forum/f28/stary-brzydki-wylysialy-gluchy-slepy-pies-po-wypadku-bez-szans-prawda-148195/index10.html
              • Gość: ... Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 21:38
                jestem przerazona, nie czytam tego dokładnie, gdyz to nie na moje nerwy, za
                bardzo kocham psy, ale wyczytałam cos tam ze nie wiadomo gdzie ten partyzant
                jest tak??? czy ten biedny psiak jeszcze zyje?? dlaczego nie chca go pokazac ;/
                • Gość: Gość Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 01.11.09, 21:59
                  a tak w ogóle ktoś kontroluje prace tej fundacji? może by to gdzieś zgłosić ? do
                  jakiegoś Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami czy gdzieś, przecież to jest jakaś
                  tragedia...
                • doogo-60 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 01.11.09, 22:04
                  Przerażona? To polecam identyczny wątek za sprawą tych samych pań. Zwróćcie uwagę na czas od maja ludzie dopraszają się o zdjęcia, w lipcu monitują, po dwumiesięcznej przerwie sprawa Partyzanta znów porusza wątek i pojawiają się Panie z animalsu dalej twierdząc, że fot nie będzie a pies gdzieś szczęśliwie żyje. link do kolejnego skandalu: tym razem chodzi o psiaka imieniem Tytan. Czy to przypadek czy czarna seria w trójkącie bermudzkim FFA w Częstochowie? www.dogomania.pl/forum/f85/tytan-zostaje-u-kasi-metamorfoza-roku-130026/index97.html
                  • Gość: . Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 22:10
                    przeciez to juz jakas gruba sprawa ;/ trzeba to gdzies porzadnie nagłosnic i
                    zrobic porzadek ;/ jezeli nie pokaza psa, mozna by bylo nawet nagłosnic sprawe w
                    tv ;/
                    • Gość: Gość Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 01.11.09, 22:15
                      Najlepiej właśnie to gdzieś zgłosić, czy do tv czy do jakiejś gazety iść, myślę
                      że TOnZ też by się tym zainteresowało...
                      • Gość: . Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 22:20
                        Mam nadzieje ze Ivette sie odezwie i napisze jak wyglada sytuacja, tak sie
                        zdenerwowałam ze chyba ciezko mi bedzie zasnac dzisiaj ;/
                  • doogo-60 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 01.11.09, 22:45
                    Z tego co widać na forum dogomanii to ivette3 tam działa. Próbuje kobieta tą
                    sprawę rozwikłać. Jak ktoś ma login na dogomanię to może do niej tam napisze i
                    powie, że krajanie się o nią dopytują bo już znają sprawę. W końcu to wstyd, że
                    w naszym świętym mieście takie skandale się dzieją a my tu nic....
                    • Gość: . Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 22:52
                      dzisiaj juz nie mam siły :( zdołowała mnie ta sprawa, bardzo kocham psy..jutro
                      zakładam login na tamtym forum i przyłaczam sie do sprawy, oczywiscie z całym
                      sercem jestem z Ivette..mam nadzieje ze wszystko skonczy sie dobrze..
                      • Gość: Cajus JB Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.146.204.249.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.11.09, 00:41
                        Jak widać są Państwo zainteresowani sprawą Partyzanta. Na chwilę obecną staramy
                        się wyjaśnić Jego los. Jednak jeśli wiedzą państwo o jakiś nieprawidłowościach
                        to proszę pisać wprost. Tu lub na dogo. Na pewno ktoś to przeczyta i wyciągnie
                        wnioski mogące pomóc w sprawie Partyzanta.
                    • Gość: dosia Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 16:57
                      Czestochowski oddział Fundacji Pro Animals od dawna prowadzi działalność
                      szkodliwą dla zwierząt. Panie te nie mają żadnego zaplecza do ratowania zwierząt
                      - ani finansowego, ani w postaci sprawdzonych domów tymczasowych, ani - co
                      najważniejsze - w postaci fachowej wiedzy "działaczek". Nie znają nawet ustawy o
                      ochronie zwierząt, która jest podstawowym instrumentem działania każdej
                      organizacji prozwierzęcej. Dały dowód swojej kompletnej ignorancji i
                      bezmyślności przy okazji akcji likwidowania wytwórni psiego smalcu -
                      "przygotowania" trwały pół roku (gdy tymczasem psy można było odebrać już w
                      lutym na podstawie art. 7.3 ustawy o ochronie zwierząt), w międzyczasie życie
                      traciły kolejne psy, a gdy w końcu w świetle fleszy panie zdecydowały się na
                      "interwencję", były kompletnie nieprzygotowane ani na samą akcję (m.in pojechały
                      tam bez odpowiedniego sprzętu i weterynarza!) ani na to, gdzie umieścić odebrane
                      psy. Odrzuciły dumnie fachową pomoc innej organizacji, bo chciały, żeby cała
                      chwała spłynęła na nie. W efekcie odebrane stamtąd szczenięta umieszczone
                      zostały bez odpowiedniego zabezpieczenia weterynaryjnego (np. podanie surowicy)
                      w przypadkowych domach tymczasowych "z pospolitego ruszenia" i za chwilę
                      wybuchła panika na forum dogomania, bo okazało się, że szczeniaki mają parwo.
                      Panie z fundacji For Animals umyły ręce od jakiejkolwiek odpowiedzialności i
                      pomocy narażonym na niebezpieczeństwo "zarazy" domom. Niewygodne pytania na
                      forum dogomania usunięto.
                      Reasumując, wydaje się, że modus operandi pani Renaty i Kamili z
                      częstochowskiego For Animals jest bardzo podobny we wszystkich przypadkach (poza
                      opisanym powyżej były jeszcze inne). Tym razem oprócz bezmyślności i braku
                      profesjonalizmu, wykazały się jeszcze karygodną ignorancją i naraziły na szank
                      życie innej osoby. Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że doszło tutaj do
                      poważnego naruszenia obowiązującego prawa (ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych)
                    • Gość: gość z dogomanii Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.chello.pl 08.11.09, 03:01
                      właśnie zwracam sie z prośbą do mieszkańców "świętego miasta" to że miasto jest święte nie znaczy, że osoby w nim mieszkające i mające święty obowiązek pomagania zwierzętom to czynią. Pomózcie ivette3 w jej walce o Partyzanta. Takich Partyzantów poległych na polu bitwy z FFA może byc duzo więcej. Te psy nie zasłużyły sobie na taki los jaki ich spotkał ze strony Fundacji. logujcie sie na Dogomanii i wspierajcie nas.
    • Gość: gość Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 02.11.09, 00:35
      :(:(:( masakra z tym Partyzantem..., a jeszcze nie ucichła sprawa z Kłobucka
      • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 02.11.09, 03:19
        Nie wiem ,co mogę tu dodać? Treść na forum Dogomanii wystarczyłaby na kilka
        wątków.................Zwierzakom pomagam od dawna i wszystkie ,jakie
        przygarniałam z własnej inicjatywy i na własną odpowiedzialność,dożywały
        szczęśliwej starości. Nie sądziłam,że przypadkowa i pierwsza z mojej strony
        pomoc fundacji Animals, będzie miała taki przebieg.....Teraz staram się
        rozwikłać zagadkowe losy Partyzanta,który na moich rękach wrócił po wypadku do
        życia ,u mnie w domu zaczął ufnie patrzeć na świat i merdać ogonkiem,chociaż
        miał obolałe tylnie łapki......

        ....Oddałam go fundacji Animals.......i dziś po 4 tygodniach wiem tyle,że
        zasilił grono błyskawicznych tajemniczych adopcji...,że miejsce pobytu
        Partyzanta i nie tylko jego, jest pilnie trzymane w tajemnicy przez
        wolontariuszki z f.Animals...............

        Doogo-60 -->bardzo dziękuję ,za powiadomienie mnie o tym ,że ten wątek znów
        istnieje.Osoby ,które chcą pomóc ,gorąco proszę o przekazywanie informacji o
        linkach na dogomanię,gdzie opisane jest sedno sprawy .Proszę o rady lub tylko
        słowa poparcia na obu wątkach i nagłaśnianie tych historii wśród ludzi
        kochających zwierzęta.

        Dzięki nagłośnieniu sprawy i życzliwym radom forumowiczów
        ,łatwiej będzie mi zainteresować odpowiednie instytucje uprawnione do zbadania i
        rozwikłania zagadek / okazało się dzięki nagłaśnianiu ,że jest ich więcej
        niestety/.

        Pani ,która napisała tu o biednym owczarku/podnosząc wątek/ serdecznie
        współczuję przeżyć związanych z tragedią psiaczka i podzielam głębokie
        rozczarowanie ludzmi i instytucjami ,które zawiodły .....

        Serdecznie proszę !!!Postarajmy się coś zmienić na lepsze...
        Patryzant sprawa bieżąca

        www.dogomania.pl/forum/f28/stary-brzydki-wylysialy-gluchy-slepy-pies-po-wypadku-bez-szans-prawda-148195/index10.html


        Tytan - sprawa ciągnąca się od maja br.

        www.dogomania.pl/forum/f85/tytan-zostaje-u-kasi-metamorfoza-roku-130026/index97.html
        • Gość: mężczyzna Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 02.11.09, 11:46
          Przeczytałem oba wątki. I wniosek mam jeden - dla kasy człowiek jest w stanie
          zabić nie tylko zwierzę ale i drugiego człowieka... . Animals dał plamę.
        • Gość: Szyjka26 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 212.87.244.* 08.11.09, 20:55
          A kto kiedykolwiek sprawdził twoją działalność Z pewnością nikt bo
          to twoja praca w zaciszu domowym Może wyjdz na ulicę to zobaczysz
          jak jest !!!
    • Gość: ktoska Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.09, 14:37
      Na dogomanii sytuacja wyjaśniona - Partyzant zaginął dość dawno, ze dwa tygodnie
      temu.
      ivette - nie pozostaje Ci chyba nic innego jak zgłosić sie do lekarza
      specjalisty chorób zakaźnych, a FFA na policję - wg tego postu z dogo:
      www.dogomania.pl/forum/13425005-post322.html
      Trzymam kciuki za Twoje zdrowie!
      • Gość: . Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 14:50
        zgadzam sie w całej rozciagłosci, przede wszystkim lekarz to najwazniejsze, a
        pozniej zglosic to na policje, bo widac przekret z daleka, dziwne ze psa nie
        chca pokazac...az mnie ciarki przechodza jak pomysle o najgorszym...
        • Gość: goskaa23 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 15:10
          czyta ten watek na dogomanii i nie wierze, nagle po kilku dniach napsiano
          bajeczke ze pies jakims dziwnym trafem uciekł i go nie znaleziono ;/ jak
          schorowany pies po wypadku w dodatku z podejrzeniem wscieklizny mogl od tak
          sobie uciec, dlaczego nikt go nie pilnował ;/ zgłosic sprawe na
          policje!!!!!!!!!!!!!!!!! w dodatku olanio sprawe ivette ktora została ugryziona,
          nawet sie dziewczyno nie zastanawiaj dłuzej tylko zmykaj do lekarza a pozniej na
          policje!!! trzeba sie dobrac do d.u.p.y tej pseudo fundacji ;/
          • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 03.11.09, 15:51
            Dziękuję wszystkim za zainteresowanie się wątkiem.
            W kwestii zdrowia wyjaśniam--> oczywiście ,że była to moja pierwsza do
            załatwienia kwestia .Teraz jednak pozostaje sprawa rozwikłania zagadek do
            końca.Sprawa nie dotyczy jednego zwierzaka.....!!!!
            Osoby mogące mi pomóc,na terenie miasta bardzo proszę o kontakt!!!!~!
            Na Dogomanii mam wielu sojuszników / poza trzema paniami z częstochowskiego
            animalsu -100 % forumowiczów / ,ale jesteśmy rozproszeni po Polsce. Mogę na nich
            liczyć ,ale tu chodzi o czas....a wśród Dogo-forumowiczów nie ma osób z
            Częstochowy....
    • Gość: nowa Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.2.10.66.tvksmp.pl 03.11.09, 20:47
      BEZCZELNOŚĆ i ZAKŁAMANIE działaczek FUNDACJI FOR ANIMALS nie jest niczym nowym!
      Zarówno pani prezes Renata Mizera, jak i jej zastępczynie: Marta i Kamila to osoby wyjątkowo zakłamane i bezczelne, co widać jak na dłoni w wątku o psie Partyzancie.
      Kryją i wspierają siebie na wzajem mając głęboko w d... że ZDROWIE I ŻYCIE IVETTE MOŻE BYĆ ZAGROŻONE!
      W głowie mi się to nie mieści!
      Ivette! ZGŁOŚ TO NA POLICJĘ!
      W tej fundacji muszą być jakieś przekręty skoro jej członkinie tak kręcą!
      NIE CZEKAJ! Czas działa na Twoją niekorzyść!
    • Gość: ktoska Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 09:45
      Panie z FFA rzeczywiście bezczelne - na dogomaniowym wątku Partyzanta proszą o
      pieniądze na leczenie kolejnego psa z wypadku... Czyżby powtórka z rozrywki??
      • Gość: znamżycie Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 15:12
        Wszedłem tu przypadkiem ale już nie moge wytrzymać tych bzdur.To FFa
        powinno zgłosić na policję szkalowanie.Skąd sie wludziach bierze
        taka podłość,konieczność żeby najlepszych spośró nas wytarzać w g.
        a nóż się coś przylepi.
        Gośka23,dosia.nowa i inni pochwalcie się konkretni co wy zrobiliście
        dobrego dla kogoś-człowieka lub zwierzęcia bo strzykać jadem na tych
        co z ratowania cierpiących zwierząt uczynili sens swojego życia nie
        sztuka.To cecha ludzi nikczemnych i zakompleksionych.sprowadzać
        wszystkich do swojego poziomu.
        Jesteście obrzydliwi,poczytajcie gazetę wstecz.FFa to jedyna
        organizacja która broni i to bezkompromisowo dręczonych,mordowanych
        zierząt narażając sie ich oprawcom.I tak myślałem że kiedyś ci
        oprawcy się zemszczą a inni się dołożą jako głupi tłumek.To się
        właśnie dzieje,na naszych oczach tworzy się wspólnota
        nienawiści.Pani Kamilo,Marto,Renato ludzie tacy są.Dla Was wielki
        szacun.
        • Gość: . Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 15:18
          Gość portalu: znamżycie napisał(a):

          tak myślałem że kiedyś ci
          > oprawcy się zemszczą a inni się dołożą jako głupi tłumek.To się
          > właśnie dzieje,na naszych oczach tworzy się wspólnota
          > nienawiści.Pani Kamilo,Marto,Renato ludzie tacy są.Dla Was wielki
          > szacun.

          co ty chrzanisz?? w takim razie co sie stalo z partyzantem , jak te panusie sie
          z nim obchodzily ze ten biedny pies uciekł??? widac jak pilnuja zwierzat i to w
          dodatku z podejrzeniem wscieklizny..sam sie puknij w ten łeb, moze zapoznaj sie
          z sytuacja a pozniej opisuj na forum ;/
          • Gość: znamżycie Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 15:53
            jak znam życie to pewnie go schowały przed takimi co by mu krzywdę
            zrobili.Smalcownicy z Kłobucka próbują odzyskać psy które im
            zabrano .No to się nie dziwie że ludzie którzy je przygarnęli nie
            życzą sobie reklamy.Jakoś mam ufność że partyzant ma się zdrowo i
            dobrze. To chrzanię i żegnam.
            • Gość: lolo Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 15:57
              Gość portalu: znamżycie napisał(a):

              > jak znam życie to pewnie go schowały przed takimi co by mu krzywdę
              > zrobili.Smalcownicy z Kłobucka próbują odzyskać psy które im
              > zabrano .No to się nie dziwie że ludzie którzy je przygarnęli nie
              > życzą sobie reklamy.Jakoś mam ufność że partyzant ma się zdrowo i
              > dobrze. To chrzanię i żegnam.

              widze ze ktos usilnie probuje teraz odwrocic kota ogonem ze niby go zgubiły a
              teraz chowaja, widze ze panie z for animalsu zaczely sie wybielac, niestety nie
              tedy droga i tak juz wystarczajaco sie pogubilyscie, a sprawa zapewne trafi na
              policje bo takich psow jak partyzant okazuje sie jest wiecej
        • Gość: do ivett Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 15:42
          ivett gdybyś pół tego czasu który tracisz na bicie piany na forum
          poświęciła na samodzielne szukanie domu dla Partyzanta to byś
          znalazła zamiast się tylko oglądać na osoby zFFa.Jak czytam ich jest
          trzy a psów mają każda po kilka i jakoś się te zwierzęta
          godzą.Rozumiem że mogło ci się nie chcieć po prostu zajmować trzecim
          psem albo masz atmosferę w domu która sprzyja agresji,psy przejmują
          klimat domu.Strasznie się upierdliwie upajasz swoją dobrocią.Schodzę
          z tego wątku bo nie mam czasu,muszę dać obiadek mojej trzódce :-}
          kto się nie opiekuje zwierzętami ma dużo czasu może dalej tworzyć
          na kompie.
          • Gość: ale tu jest syf Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 15:46
            Gość portalu: do ivett napisał(a):

            > ivett gdybyś pół tego czasu który tracisz na bicie piany na forum
            > poświęciła na samodzielne szukanie domu dla Partyzanta to byś
            > znalazła zamiast się tylko oglądać na osoby zFFa.

            jasne, teraz wszytsko na ivette a to ci dobreee, przeciez to te baby sa od tego
            zeby szukac domu, a z tego co sobie porzypominam ivette najpierw szukała własnie
            takiego domu, ale bez skutku, dlatego oddała psa tam..widze ze najwiecej
            wypowiadaja sie ci co nic kompletnie o sprawie nie wiedza
            • Gość: doi syfa Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 15:57
              a dlaczego tylko :te baby: każdy może pomóć nawet syf
          • Gość: ktoska Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 15:59
            1.Jedyną osoba, która Partyzanta rzeczywiśce szukała i którą
            obchodził jego los, to właśnie ivette - niestety nie masz czasu
            przeczytać wątku na dgm, a szkoda, ze się wypowiadasz
            2.Czy Panie z FFA godzą swoje zajęcia z opieką nad zwierzętami i
            swoje psy między sobą? - na to pytanie też jest odpowiedź na dgm i
            ta odpowiedź brzmi "nie"
            3. Jak na razie to Ty bijesz pianę.
            Wszystko na ten temat.
            • Gość: gościówa Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 17:31
              Sprawa dotyczy konkretnego psa, którego historii nie znam. Ivette bardzo
              współczuje, że została sama z problemem. Ja jednak mam dobre wspomnienie jeśli
              chodzi o współpracę z FFA. Znam z "widzenia" psa, który był na stronie FFA\
              pt."psiaki z rudery", panie z fundacji umieściły go w domu, w mojej dzielnicy.
              Pies ma się dobrze, często go widuję i właściciele też nie wyglądają na
              rozczarowanych. Fundacja nie dysponuje ŻADNYM miejscem, gdzie psy mogą zabierać,
              zatem na tą ilość zgłoszeń to jak byście wszyscy sobie radzili.
              Z moich osobistych doświadczeń- fundacja pokryła koszty sterylizacji kotek,
              które żyją na terenie zakładu pracy, gdzie pracuję. Problem mnożenia się
              niechcianych zwierząt został rozwiązany. Kotki co prawda wróciły na teren
              zakładu, gdzie nadal są dokarmiane, bo niestety ktoś kochający zwierzaki
              zazwyczaj ma już "komplet" w domu, zaś dla kogoś kto ich nie lubi bezcelowe
              rozmnażanie się wolnożyjących zwierząt też jest dobre. Zatem uważam, że każdy
              kij ma dwa końce. kto z Was rozwiązałby lepiej problem?, myślę, że nowi
              działacze w fundacji byliby na pewno mile widziani
              • Gość: ja Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.54.168.161.tvksmp.pl 04.11.09, 21:47
                Ja również mam bardzo dobre zdanie o działaczkach fundacji,zupełnie
                nie rozumiem co się tu dzieje.One właśnie mając niewielkie zaplecze
                w postaci kilku sprawdzonych domow tymczasowych robią więcej dobrego
                niż ktokolwiek.Widziałam kilka psów przez nie
                uratowanych,wyleczonych i umieszczonych w dobrych rodzinach,co to za
                absurdalne oskarżenia,ludzie sumień nie macie?
                • Gość: mampsazklobucka wzięłam psa ze smalcowni IP: *.51.57.160.tvksmp.pl 04.11.09, 23:48
                  Wzięłam jednego psa uratowanego z kłobuckiej smalcowni. Był w
                  przeraźliwym stanie, z pomocą pań z fundacji udało nam się go
                  wyleczyć prawie całkowicie. Panie cały czas były ze mną w kontakcie,
                  w każdej chwili mogłam na nie liczyć. W tej chwili jestem
                  najszczęśliwszą właścicielką psa na świecie, a mój pies okazuje mi
                  wdzięczność jakiej nigdy wcześniej sobie nie wyobrażałam. On
                  wszystko rozumie, nawet to, że życie zawdzięcza właśnie tym paniom.
                  Bardzo łatwo je oskarżać, że nie zareagowały wcześniej, trudniej
                  tylko samemu zrobić cokolwiek dobrego dla innych. Zanim kogoś
                  oplujecie pochwalcie się co sami zrobiliście!!! A one najwyraźniej
                  naraziły się wielu osobom, widziałam jak bezkompromisowo,z jaka
                  wielka determinacją i zaangażowaniem walczą o ratowanie zwierząt. Ja
                  sama choć mieszkam w warszawie a w czwie bywam raz w miesiący je
                  prosiłam o zachowanie tajemnicy o miejscu pobytu psa - nie mam
                  ochoty więcej oglądać tych potworow z klobucka. 2 moje kolezanki tez
                  maja psy wziete od tej fundacji - i te psy maja teraz najlepsze
                  domy, jakie tylko psy mogą sobie zamarzyć. Apeluję do wszystkich
                  aktywnych - poszukajcie też sami nowych, dobrych domów dla psów. W
                  schronisku kilkaset psów na nie rozpaczliwie czeka.
              • Gość: jasne Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 85.202.144.* 05.11.09, 09:35
                Nie fundacja for animals pokrywa koszty sterylizacji kotek, tylko
                Urząd Miasta Częstochowy!

                Fundacja dostała 45 tysięcy zł (45000) na ten cel z Urzędu!
                • bonusiowa3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.11.09, 10:16
                  proszę napisz albo skontakuj się . szukamy pieska już kilka dni bez
                  efektu . Telefon 695666203
                • Gość: magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.isukces.pl 05.11.09, 10:37
                  A kto wyłapuje te kotki i przetrzymuje na czas rekonwalescencji??
    • bonusiowa3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 05.11.09, 10:40
      Jeszcze raz , dwa razy na forum ogłszaliśmy, że zaginął piesek .
      mamy nadzieję że to jest on. Czekam z niecierpliwościa na kontakt
      • Gość: ... Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 11:04
        Taaaaaa uzytkownik nowa, ja i mampsazklobucka objawiły sie nagle z tego samego
        ip, a to ci dobre, czyzby jakis komitet majacy zatuszowac ta smierdzaca sprawe,
        troche na to za pozno..juz sie zajmuja tym wszystkim odpowiednie osoby...
        • Gość: gościówa Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 12:51
          Oczywiście, że koszty sterylizacji pokrywa Urząd Miasta, tego nie kwestionuję.
          Ale prawdą jest też to, iż ktoś wystąpił o takie zapotrzebowanie- czyżby
          urzędnicy? Nie było fundacji, a schronisko jakoś wcześniej nie ogłosiło ani
          jednej takiej akcji, chyba, że była, to przepraszam. Nam pracownikom, pomogli-
          zatem nie powiem nic złego. Niech każdy ocenie sam, tylko jeśli ma co oceniać.
          Ilu z Was tu piszących coś zrobiło i rzecz się udała, bądź nie?
          Tam się nic nie dzieje, gdzie się nic nie robi.

          Odnośnie praktycznej strony sterylizacji- niestety jest tylko umawiany bezpłatny
          zabieg w gabinecie, potem trzeba radzić sobie samemu- fundacja wypożyczy też
          klatkę do łapania i kontener do przetrzymania kotki. U nas kotki były na
          zakładzie, w magazynie na czas rekonwalescencji -10 dni.
        • Gość: ja Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.54.168.161.tvksmp.pl 05.11.09, 21:25
          No coś ty,jakie to samo IP,cyferek nie odróżniasz?To zupełnie inne
          IP poproś może kogoś żeby ci pomógł przeczytać,tvksmp to tv kablowa
          północ,ma kilka tysięcy abonentów komputerowych.
          • Gość: wkurfiona Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 21:52
            Opadają ręce i nogi.

            Tak mało jest ludzi pomagajacym zwierzakom, a tu taki najazd na
            dziewczyny z Fundacji.

            Tak się składa,że znam ich działalnośc i szanowny motłochu, abyś
            zrobił dla zwierząt tylko maleńki ułamek tego co one, to będziesz z
            siebie dumny.

            Ivette, nie rób paniki. Jakie Twoje życie jest zagrożone? Gdzie jest
            wścieklizna w Częstochowie i kiedy była? Szybciej padniesz na
            świńską grypę, qrna.

            A psami przecież różnie bywa. Ja miałam na tymczasie psa z padaczką.
            Dostał szczepienia i leki, a po dwóch tygodniach dał dyla, przez
            przypadkowo uchyloną bramę. Kamień w wodę. Naszukałam się jak
            szalona.Hmmm...i pogryzł mnie, jak go próbowałam złapać przy tej
            bramie.

            Pewnie się wścieknę. Jak jeszcze was poczytam.

            I czemu tak jest, że najwiecej do powiedzenia mają ci, którzy na
            propozycję wzięcia psa, zawsze odpowiadają ,że nie ...bo ..nie.
            • Gość: Magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.isukces.pl 05.11.09, 22:41
              Przepraszam, ze zrobie kopie swojego wpisu na dogo -nie wiem czy wszyscy tam
              zagladaja.
              A ja mam wrażenie, że sprawa Partyzanata jest tutaj na ostatnim miejscu; głównie
              chodzi o dokopanie "panienkom" z fundacji jak to się tu kulturalnie mówi.

              Rzucacie jadem chcąc zniszczyć JEDYNĄ organizację w Częstochowie, która pomaga
              zwierzętom - nie wiem dlaczego, nie potrafie tego ogarnąć umysłem - pewnie
              jestem kolejną niefrasobliwą "panienką"..

              Sprawe Partyzanata znam od momentu kiedy Florida rozpaczliwie szukała dla niego
              DT - musiala NATYCHMIAST zabrac psa od Iwett; trafił do niej do łazienki. Ja w
              akcie desperacji zaproponowałam DT - ale Florida odmówiła wiedząc ile mam
              zwierząt na stanie.. 15 kotów i 2 psy... powiedziała, że ten psiak potrzebuje
              spokoju do rehabilitacji a nie trafiać do kolejnego zwierzyńca..

              Dalej już znacie - Marta go zabrała na DT i uciekł.

              Powiedzcie mi z ręką na sercu:
              1) jeżeli los Partyzanta nie był ważny dla dziewczyn z fundacji - to szukałyby DT?
              2) dlaczego go nie oddaly do schroniska po prostu? Bo byl medialny (skoro
              zarzucacie, ze zajmują się tylko rozgłosem??
              3) Czy Florida zakładałyby wątek na dogo jeżeli miała "niecne" zamiary wobec psiaka?
              4) O czym myslicie, mówiąc że szybkie adopcje bez zdjęć z nowego domu - to
              pewnie ..wlaśnie co?? że te adopcje to zaginiecia, uspienia? nie wiem co jest w
              Waszych głowach
              5) Czy nigdy wam nie uciekł pies z DT?
              6) Skąd podejzenie, ze pies był chory na wścieklizne?? czy każdego psa z ulicy
              zabieracie na kwarantanne pod opieke weta? tzn każdy pies z ulicy powinien
              trafić do schronu na 2 tygodnie? - nigdy nie widzialam takich sytuacji tu na
              dogo - ale nie jestem dlugo, wiec moze dlatego.

              Słuchajcie jesteśmy tylko ludźmi i czasem nie dajemy sobie rady z problemami.
              Tutaj jest tragedia i psa i czlowieka poszkodowanego - wiem, że to sprawa bardzo
              poważna!!

              Jeżeli wam się uda zniszczyć to co udało się do tej pory wypracować w
              Częstochowie - to mam jeszcze jedno pytanie:

              do kogo mam sie zwracać w sprawie bezdomnych zwierząt?? Kto pomoże w
              sterylizacji bezdomnych kotów i suczek? Kto da DT??


              Ja jestem tylko domem tymczasowym - i tylko dzieki fundacji moglam pomoc tylu
              zwierzakom ( wylicze jezeli taka potrzeba - ale pewnie detektywi dogomani zaraz
              sprawdza wszystkie moje posty - dodam ze taki sam login mam na miau - dla
              ulatwienia)

              Pozdrawiam Magda - DT Fundacji For Animals
              • Gość: for animals Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.2.10.66.tvksmp.pl 05.11.09, 22:58
                Wasza bezczelność nie zna granic(mówię tutaj o Fundacji żeby było jasne)!!!

                Dziewczynę pogryzł pies niezaszczepiony przeciwko wściekliźnie, a Wy mówicie,
                żeby nie panikowała, bo nie ma wścieklizny w okolicy?
                Nie znacie prawa i cierpicie na znieczulicę!

                Nie macie kontroli nad zwierzętami którymi podjęłyście się opiekować!
                Gubicie psy!

                Nie panujecie nad ładem organizacyjnym w Waszej fundacji!
                Trzymacie zwierzęta w łazienkach???

                TO JEST JAKAŚ MASAKRA!

                Ciekawe jakby jedną z Was ugryzł, Wasze dziecko albo kogoś z Waszej rodziny!
                Całe miasto do góry nogami byście wywróciły!
                I zaraz we wszystkich mediach Mizera by kłapała dziobem!

                Jesteście żenujące!

                FOR ANIMALS? Raczej AGAINST ANIMALS!
                • Gość: '''' Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 23:20
                  Gość portalu: for animals napisał(a):

                  > Wasza bezczelność nie zna granic(mówię tutaj o Fundacji żeby było jasne)!!!
                  >
                  > Dziewczynę pogryzł pies niezaszczepiony przeciwko wściekliźnie, a Wy mówicie,
                  > żeby nie panikowała, bo nie ma wścieklizny w okolicy?
                  > Nie znacie prawa i cierpicie na znieczulicę!
                  >
                  > Nie macie kontroli nad zwierzętami którymi podjęłyście się opiekować!
                  > Gubicie psy!
                  >
                  > Nie panujecie nad ładem organizacyjnym w Waszej fundacji!
                  > Trzymacie zwierzęta w łazienkach???
                  >
                  > TO JEST JAKAŚ MASAKRA!
                  >
                  > Ciekawe jakby jedną z Was ugryzł, Wasze dziecko albo kogoś z Waszej rodziny!
                  > Całe miasto do góry nogami byście wywróciły!
                  > I zaraz we wszystkich mediach Mizera by kłapała dziobem!
                  >
                  > Jesteście żenujące!
                  >
                  > FOR ANIMALS? Raczej AGAINST ANIMALS!


                  dokładnie ;/ nie interesuja sie ani człowiekiem ktoremu moze cos grozic i
                  olewaja zwierzeta, pies sobie od tak uciekł ;/ tych niewyjasnionych sytuacji
                  okazuje sie jest coraz wiecej...miejmy nadzieje ze dopadnie je sprawiedliwosc
                  jezeli losy tych psów beda niejasne i nie beda chciały ich pokazac, a taka jest
                  zasada, ze zdjeia powinny sie pojawiac..;/
                  • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 06.11.09, 00:47
                    Do obrońców cnoty zarządu FFA w Czestochowie :
                    1/Gdzie jest ten biedny obolały psiak?Podobno uciekł z podwórka w Białej
                    ul.Nadrzeczna.Teren dość łatwy do wypatrzenia psa ,który po wypadku nie chodzi
                    sprawnie /po schodach wcale/.
                    2/Pies był podobno pod troskliwą opieką wolontariuszki ,która świadoma
                    przechodzonej przez psa kwarantanny zawiozła go do domu pełnego innych psiaków i
                    tak była zajęta opieką nad nim ,że nie wiedziała kiedy i gdzie zniknął? Jakież
                    to odpowiedzialne ,urocze i pełne czułości do ....no właśnie -do kogo?

                    • ivette3 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź 06.11.09, 01:10
                      do Magdy : kopia za kopie z dogo :Do MAGDZIAK ; Uprzejmie informuję ,że
                      1/P.Renata psa nie widziała na oczy ,umieściła go telefonicznie nie wiedząc
                      gdzie....po czym zniknęła co można nazwać porzuceniem zwierzęcia
                      2/P.Kamila /po kilku dniach moich poszukiwań m.innymi na tym wątku właśnie ,jak
                      na ironię/zabrała psa późnym wieczorem ,a wczesnym rankiem następnego dnia,jak
                      sama donosi oddała go P.Marcie /bo wyjeżdżała/ Pech chciał,że spotkałyśmy się z
                      p.Kamilą wtedy przypadkiem na ulicy ,ale nie innego miasta tylko Częstochowy...
                      3/P.Marta / jak donosi florida na forum po 2 / słownie : DWÓCH /dniach zawiozła
                      go rodzicom na wieś potem już był nieosiągalny
                      Po trzech tygodniach powstała wersja o ucieczce.
                      GRATULUJĘ TAKIEJ TROSKLIWOŚCI a tym co ją pochwalają życzę takich opiekunów.
                      • Gość: iśka Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 85.202.144.* 06.11.09, 13:49
                        A ja tej fundacji kiedyś przelew zrobiłam!
                        Ciekawe na co ta kasa poszła, skoro taki bałagan mają!
                        Zaraz napiszą, że kasa nie zginęła...
                        ...pewnie tak jak ich psy!
                        Szkoda słów....
                        • Gość: ja Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.54.168.161.tvksmp.pl 06.11.09, 14:22
                          a ja tej fundacji zaraz przelew zrobię bo wiem że to pójdzie na
                          operację złamania uda owczareczki która przebywa w lecznicy
                          veterynaryjnej.
                      • Gość: Magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.isukces.pl 06.11.09, 22:19

                        Do iwett
                        1) kazdy kto pomaga zwierzetom i decyduje sie na przygarniecie psa zdaje sobie
                        sprawe ze termin 2-3 dni moze sie przeciagnac - bo to znaczy ze nie ma wolnego
                        innego domu tymczasowego. znalezienie domu tymczasowego u Ciebie bylo
                        porzuceniem psa Masz w ogole pojecie ile jest zgloszen do fundacji o
                        psach/kotach ktore potrzebuja pomocy Bosz.. skąd w ogóle Renata miała do ciebie
                        telefon?przecież szukając domu tymczasowego nie bierze się książki telefonicznej
                        w rękę i wybiera dowolnie wybrany numer..
                        2) Kamila odebrala psa - bo musiala go NATYCHMIAST odebrac - nie dawalas sobie z
                        nim rady, skoro musialo to sie odbyc w tak expresowym tempie - mimo, ze nie bylo
                        zadnego wolnego tymczasu; miala go w lazience bo nie miala jak odizolowac od 2
                        psiakow - w tym swojej bokserki, ktora nie byla "zadowolona" z zaczepek nowego
                        goscia;
                        3) Partyzant trafil do Marty; w ciagu 2 / słownie : DWÓCH / dni nikt nie robi
                        zdjec tylko cieszy sie ze psiak sie aklimatyzuje.

                        Szukanie spiskowej teorii... wersja o ucieczce nie do pomyslenia.... no może
                        Marta wziela siekiere i w lesie zabila moze uspila w lecznicy moze wyslala za
                        granice do laboratoriow na badania.. hmm jaka wersja wam chodzi po glowach?



                        Iwett nie masz pojecia ile dziewczyny - sorry panie/panienki zrobily dobrego dla
                        zwierzat - szkoda ze chcialas pomoc Partyzantowi bo teraz to bedzie ze szkoda
                        dla innych zwierzat


                        • ivette3 Re: Nie jestem domem tymczasowym 06.11.09, 22:39
                          NIE JESTEM DOMEM TYMCZASOWYM! tylko prywatną osobą ,przypadkowo poproszoną o
                          natychmiastową pomoc na 2-3 dni.Pani Renata wykorzystała moją ufność do ludzi
                          legitymujących się pracą na rzecz zwierząt oraz słabość do bezbronnych zwierząt
                          i zawiodła zaufanie na wielu płaszczyznach.Nie wiem ile masz lat Magdo ,ale ja
                          jestem już w dość podeszłym wieku ,pani Renata,Kamila i Marta to też dojrzałe
                          osoby /30-45 lat/a taki wiek zobowiązuje nie tylko do posiadnia szlachetnych
                          uczuć ale przede wszystkim ODPOWIEDZIALNOŚCI za swoje słowa i postępowanie
                          /zwłaszcza w/c słabszych ,podopiecznych jak również tych których prosi się o
                          pomoc.... FFA zawiodło tego psiaka i ludzi - nie tylko mnie !!! takim
                          postępowaniem nie zjednuje się sojuszników.
                          Gość portalu: Magda napisał(a):

                          >
                          > Do iwett
                          > 1) kazdy kto pomaga zwierzetom i decyduje sie na przygarniecie psa zdaje sobie
                          > sprawe ze termin 2-3 dni moze sie przeciagnac - bo to znaczy ze nie ma wolnego
                          > innego domu tymczasowego. znalezienie domu tymczasowego u Ciebie bylo
                          > porzuceniem psa Masz w ogole pojecie ile jest zgloszen do fundacji o
                          > psach/kotach ktore potrzebuja pomocy Bosz.. skąd w ogóle Renata miała do ciebi
                          > e
                          > telefon?przecież szukając domu tymczasowego nie bierze się książki telefoniczne
                          > j
                          > w rękę i wybiera dowolnie wybrany numer..
                          > 2) Kamila odebrala psa - bo musiala go NATYCHMIAST odebrac - nie dawalas sobie
                          > z
                          > nim rady, skoro musialo to sie odbyc w tak expresowym tempie - mimo, ze nie byl
                          > o
                          > zadnego wolnego tymczasu; miala go w lazience bo nie miala jak odizolowac od 2
                          > psiakow - w tym swojej bokserki, ktora nie byla "zadowolona" z zaczepek nowego
                          > goscia;
                          > 3) Partyzant trafil do Marty; w ciagu 2 / słownie : DWÓCH / dni nikt nie robi
                          > zdjec tylko cieszy sie ze psiak sie aklimatyzuje.
                          >
                          > Szukanie spiskowej teorii... wersja o ucieczce nie do pomyslenia.... no może
                          > Marta wziela siekiere i w lesie zabila moze uspila w lecznicy moze wyslala za
                          > granice do laboratoriow na badania.. hmm jaka wersja wam chodzi po glowach?
                          >
                          >
                          >
                          > Iwett nie masz pojecia ile dziewczyny - sorry panie/panienki zrobily dobrego dl
                          > a
                          > zwierzat - szkoda ze chcialas pomoc Partyzantowi bo teraz to bedzie ze szkoda
                          > dla innych zwierzat
                          >
                          >
                          • Gość: m Re: Nie jestem domem tymczasowym IP: *.isukces.pl 06.11.09, 23:06

                            Ja równiez jestem osoba prywatna - dom tymczasowy to takie okreslenie dla osob,
                            ktore DOBROWOLNIE przyjmują psa/kota na czas znalezienia domu.
                            zle sie stalo, ze Partyzant uciekl..


                            nie wiem kto zawiódł tego psiaka... jestem pewna, ze dziewczyny z FFA zrobily
                            wszystko zeby mu pomoc i go odnalezc; mam nadzieje ze to sliczne psie jeszcze
                            sie odnajdzie

                            Czy moja odpowiedz w 3 punktach byla jasna?

                            Na dogo mam zablokowane logowanie ...nie wiem dlaczego... dlatego tylko tutaj
                            pisze
                            • Gość: Monika Re: Nie jestem domem tymczasowym IP: 89.72.55.* 08.11.09, 21:55
                              Taaaak, bardzo wiele zrobiły... Informacja o zaginięciu psa kilka tygodni po
                              "ucieczce" (i to dopiero po wielu negatywnych opiniach i zagrożeniu skierowania
                              sprawy na drogę prawną), brak jakichkolwiek poszukiwań psa... Tak bardzo wiele
                              zrobiły panie z Fundacji For Animals O/Częstochowa dla tego psiaka.
                              Dogomania jest społecznością zrzeszającą w ogromnej większości ludzi, którzy
                              ofiarnie pomagają zwierzętom. W przypadku zaginięcia zwierzaka poruszają niebo i
                              ziemię, by go odnaleźć. Będący blisko miejsca zdarzenia szukają go, wieszają
                              plakaty, pytają ludzi... Ci z daleka pomagają wirtualnie, robią ogłoszenia w
                              necie, dzwonią po schroniskach, przytuliskach i gdzie się da. Robią wszystko co
                              tylko są w stanie. I nie są to poszukiwania jednej osoby, a dziesiątek, a nawet
                              setek osób. Już nie raz dzięki pomocy dogomaniaków (i userów innych for również)
                              psy szczęśliwie się odnalazły. Gdyby osoby z FFA natychmiast powiadomiły o
                              zaginięciu psa to być może by się odnalazł. Dzięki pomocy ludziom z różnych for
                              z pewnością byłyby nieporównywalnie większe szanse na jego odnalezienie.
                              Ucieczki się zdarzają. Różne są przyczyny. Ale rzecz polega na tym, co ludzie
                              odpowiedzialni za los tego zwierzaka robią , aby go znaleźć. W tym wypadku osoby
                              z FFA nie zrobiły nic.
                              Pomijam już kwestię pogryzienia Ivette3, bo to oczywiste.
                              Wczoraj na dogomanii trafiłam na wątek psa, który uciekł podczas spaceru w
                              Warszawie. Psa wyadoptowała Fundacja Emir. Osoba, która psa adoptowała
                              natychmiast powiadomiła Fundację, a Fundacja błyskawicznie rozpoczęła akcję
                              poszukiwawczą. W kilka godzin po ucieczce były powiadomione wszelkie możliwe
                              organizacje prozwierzęce, okoliczne schroniska i przytuliska, zostały
                              przygotowane i rozwieszone plakaty. Zostały powiadomione osoby z Warszawy (i nie
                              tylko) działające w świecie bezdomniaków. Widzicie różnicę? Nie wiadomo czy pies
                              się znajdzie, ale robione jest wszystko co można, aby zwiększyć szansę na jego
                              odnalezienie. To się nazywa profesjonalizm, którego paniom z FFA po prostu
                              brakuje. Owszem, nie neguję, że panie z FFA pomagają zwierzętom. Pomagają. Ale
                              wielokrotnie, dzięki braku elementarnej wiedzy, zaangażowania, nieprzygotowania
                              i niedbałości, narobiły więcej szkody niż pożytku. My możemy nadal roztkliwiać
                              się nad dobrocią pań z FFA, ale za ich ignorancję płacą zwierzęta. Coraz więcej
                              zwierząt... Weźcie to pod uwagę.
                        • Gość: do magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 22:43
                          > Szukanie spiskowej teorii... wersja o ucieczce nie do pomyslenia.... no może
                          > Marta wziela siekiere i w lesie zabila moze uspila w lecznicy moze wyslala za
                          > granice do laboratoriow na badania.. hmm jaka wersja wam chodzi po glowach?
                          >

                          oszalałas? przeciez to nie wymysł forumowiczów tylko ta teorie wymysliły panie z
                          fundacji, no wałsnie dobrze prawisz nie do pomyslenia zeby pies pod niby opieka
                          tych szanownych pan tak po prostu zwiał ;/
              • Gość: gosc Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.slowackiego.trustnet.pl 06.11.09, 21:06
                Rozumiem niepokój Ivette i jej roszczenia, mam jednak wrażenie, i tu
                zgadzam się z Magdą, że dla większości dyskutujących sprawa
                zaginionego psa i poszkodowanej dziewczyny jest drugoplanowa. Przede
                wszystkim widzę tu wzajemne podjudzanie i radość, że się w końcu
                ktoś dobierze do skóry szanownym paniom z fundacji -jakieś osobiste
                rozgrywki? Żeby było jasne: nie jestem fanką FFA, nie współpracuję z
                nimi, ale doceniam, że przynajmniej próbują zrobić coś dla poprawy
                losu bezdomnych zwierząt. Czy ktoś z Państwa obecnych na forum i tak
                ochoczo krytykujących te panie, może pochwalić się podobnym
                zaangażowaniem w pomoc zwierzętom? Tak sobie myślę Drodzy Państwo,
                że ocenianie należy zacząć od siebie.
                • ivette3 nie mam roszczeń tylko pytania 06.11.09, 22:22
                  nie mam żadnych roszczeń i nie użalam się nad sobą ,jak tu ktoś niedawno
                  sugerował.Pytam tylko gdzie jest pies? Mowa o zwierzaku ,którego ktoś/FFA/ kazał
                  ratować od śmierci w chwili, gdy już był prawie po tamtej
                  stronie....Napisałam"KAZAŁ" bo poza poleceniem telefonicznym dania kilku
                  zastrzyków/na koszt fundacji czyli NAS -darczyńców,nic więcej nie zrobiono ,aby
                  zobowiązanie w/c ratowanej istoty/czyli lepsze ,bezpieczne życie/, było
                  skuteczne .Ponad to brak wyobraźni i organizacji to jedno ,ale jeśli nawet normy
                  prawne nie zmotywowały tych pań z FFA do odpowiedzialnej i profesjonalnej pracy
                  to jaki to ma sens? Jak to działa? Uda się - nie uda się?
                  Bardzo proszę osoby ,które uważają,że w pracy tych pań jest wszystko ok ,aby
                  przed taką opinią zorientowały się w statystykach ich osiągnięć .Statystyki ma
                  FFA imponujące -tylko nijak ilość liczb statystycznych nie ma się do psiaków
                  ,których miejsce pobytu jest znane/większość pod ścisłą tajemnicą adoptowane
                  przez przyjaciół i rodzinę tych pań/Hmmm rodzina i przyjaciele,którzy widząc jak
                  dwuznaczna robi się sytuacja za sprawą Partyzanta ,nadal wolą ukrywać
                  podopiecznych pupili? A co do mojego najważniejszego pytania czyli GDZIE JEST
                  PARTYZANT? proszę zajrzeć na wątek o nim i zobaczyć jak panie tworzyły kolejne
                  wersje o nim....Pomysł ucieczki to już parodia....
                  • Gość: ? Re: nie mam roszczeń tylko pytania IP: *.2.10.66.tvksmp.pl 07.11.09, 08:46
                    No właśnie, bo trochę dyskusja zeszła na boczny tor...

                    GDZIE JEST PIES??? - pytanie do fundacji!
                    • Gość: doglover Re: nie mam roszczeń tylko pytania IP: *.51.57.199.tvksmp.pl 08.11.09, 14:29
                      Moi drodzy miłośnicy psów. Serce mi pęka jak czytam to co się wypisuje na tym
                      forum. Dlaczego tak się dzieje że ludzie, którym leży na sercu dobro psów,
                      którzy tak bardzo przejmują się losem zwierzaków, zwracają się przeciw sobie i
                      skaczą sobie do gardeł. Na tych kłótniach i wzajemnych oskarżeniach tak naprawdę
                      ucierpią tylko bogu ducha winne zwierzaki. Jesteśmy tylko ludźmi, różnimy się
                      między sodą, mamy różne poglądy, nie lubimy się między sobą i to normalne. Ale
                      czy nie mogli byśmy o tym zapomnieć w imię słusznej sprawy. To nie ważne czy
                      ktoś lubi panie z fundacji czy nie, czy się z nimi dogaduje czy nie, czy się z
                      nimi zgadza. Co to ma za znaczenie. Jeżeli zależy nam na losie biednych
                      pokrzywdzonych zwierząt to po prostu zacznijmy pomagać.
                      Wszystkich tak poruszył los biednego Partyzanta, a takich psów i takich historii
                      są setki. Nie obarczajmy całą winą dziewczyn z fundacji. Tak naprawdę każdy z
                      nas mógł coś zrobić żeby ta historia potoczyła się inaczej. Wystarczyło popytać
                      znajomych, rodzinę, i na własną rękę poszukać psiakowi domu. Oczywiście łatwiej
                      jest siedzieć na kompie i wpuszczać się w forum. Duży minus dla nas wszystkich.
                      Prawda jest taka że tego pieska po prostu nikt nie chciał, dopiero kiedy zaginął
                      to wszyscy nagle są oburzeni.
                      Ja o tej całej historii dowiedziałam się wczoraj i też nie wiem co się stało.
                      Wersja o tym że uciekł jest prawdopodobna, każdy kto twierdzi inaczej nie miał
                      chyba nigdy do czynienia z psami. Zwłaszcza takie znalezione na ulicy po prostu
                      czasem uciekają i koniec. Nie jest to kwestia niedopilnowania ani niczyja wina,
                      psy tak mają. Partyzant chyba wyczuł że nikt go nie chce i postanowił sobie
                      poszukać domu na własną rękę. A może po prostu jego stan się pogorszył i został
                      uśpiony. To przykre ale tak też czasami bywa. Zdrowym, młodym i ładnym pieską
                      też często trudno znaleźć dom a co dopiero biednemu, choremu staruszkowi.
                      Wniosek z tej historii jest jeden, takich psiaków, czekających na nowy dom są
                      setki i każdy z nas może im pomóc. Nie oglądajmy się na panie z fundacji, jeśli
                      nie odpowiadają wam ich metody to sami szukajcie psiakom domów. Wtedy będziecie
                      mieli pewność w jakich rodzinach psiaki lądują.
                      Miłośnicy psów, zacznijmy działać wspólnie, a nie nasyłać na siebie policję, to
                      przecież jakaś paranoja. Zbliża się zima a w schronisku marznie i cierpi ponad
                      200 wychudzonych psiaków. Proszę was, błagam zróbmy coś, żeby historia
                      Partyzanta już nigdy się nie powtórzyła.
                      • ivette3 Re: do doglover 08.11.09, 15:40
                        Rozumiem,że sprawa trwająca ponad miesiąc ,poznawana w oparciu o dialogi na
                        dogo, może być zbyt nieczytelna dla postronnych ,acz o dobrych intencjach
                        osób.Proszę jednak ,jeśli ma być zachowany obiektywizm nie sprowadzać problemu
                        do niskich pobudek opartych na chęci dokopania komuś.Proszę wczytać się w tekst
                        ze zwróceniem uwagi na daty....Ostatni raz pies żywy na 100 % był dzień po
                        zabraniu ode mnie /zdjęcie z łazienki u floridy/.Nie prawda ,że nikt poza FFA
                        nie szukał mu domu.Ja tydzień później znalazłam mu stały dom i właśnie w tym
                        momencie florida uznała nagle temat za zamknięty, bo pies ma zostać na wsi u
                        Marty,gdzie ponoć go od siebie zawiozła osobiście /ale nie znała adresu?/.Potem
                        wymigiwanie się od udostępnienia zdjęć i aktualnego po kwarantannie /pod okiem
                        profesjonalnego FFA / poświadczenia zdrowia psa/Łamane przepisy !/.I końcówka
                        sprawy- P.Renata zawiadamia mnie na forum ,że będzie za dwa dni zaświadczenie od
                        weta .Umawiam się po nie z p.Martą ,ale odmawiam zaocznego zaświadczenia - chcę
                        zobaczyć żywego psa u weta aby mieć pewność,że to ten sam i ....zamiast
                        zaświadczenia ,rewelacja - pies podobno uciekł kilkanaście dni wcześniej....
                        Nie skaczę nikomu do gardła /jak to określił doglover powyżej/tylko pytam :
                        gdzie jest ten psiak? co jest prawdą a co kłamstwem ? Po co kłamstwa jeśli miało
                        się czyste intencje tylko pecha - tu dodam - jeśli FFA jest profesjonalną
                        organizacją to gdzie zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa i prawa-
                        powinnam być pierwszą osobą powiadomioną o nieznanym miejscu pobytu psa czyli
                        niemożności stwierdzenia jego stanu zdrowia.....a mnie chciano dać fikcyjne
                        zaświadczenie....Jeśli i te moje pytania i argumenty nie przekonują osób
                        popierających metody działań FFA w Częstochowie to trudno.W moim przekonaniu i
                        nie tylko moim ,niesienie pomocy to nie spontaniczny akt medialny tylko
                        odpowiedzialne działanie a tego u tych pań zabrakło... Przypadki innych psów
                        ,które zniknęły po krótkiej opiece FFA ,opisywane na dogo, skłaniają do
                        zastanowienia nad granicami wiary w przypadkowość...
                        • Gość: dosia Re: do doglover IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 17:49
                          Drogi miłośniku zwierząt, takim moralizatorskim tonem napominający do ekumenizmu
                          w obliczu zbliżającej się zimy - proponuję DOKŁADNIE przeczytać cały wątek na
                          forum dogomania
                          (www.dogomania.pl/forum/f28/stary-brzydki-wylysialy-gluchy-slepy-pies-po-wypadku-bez-szans-prawda-148195/).
                          Nie chodzi o szukanie zemsty ani osobiste animozje. Tutaj chodzi o
                          wyeliminowanie z działalności osób działających w istocie na szkodę zwierząt,
                          które rzekomo ratują, nieodpowiedzialnych i nieprofesjonalnych, z premedytacją
                          narażających na szwank zdrowie innych osób i zwierząt. To nie jest pierwszy raz,
                          kiedy pani Renata Mizera i jej koleżanki popisują się tego rodzaju akcjami dla
                          zaspokojenia swoich chorych ambicji i chęci dowartościowania się. Panie te, jako
                          członkowie Fundacji For Animals dopuściły się złamania prawa, a ich macierzysta
                          organizacja nie podjęła żadnych działań, aby naruszenie to zostało naprawione. I
                          dlatego muszą odpowiedzieć tak, jak przewiduje prawo. Osobiście mam nadzieję, że
                          dostaną zakaz prowadzenia tego rodzaju szkodliwej społecznie działalności.
                          Środowisko organizacji prozwierzęcych MA OBOWIĄZEK reagować i dążyć do
                          wykluczenia ze swojego grona osób, które swoim zachowaniem przynoszą wstyd
                          naszemu środowisku.
                        • Gość: gonia do ivette IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.09, 17:50
                          Po zapoznaniu się z tym wątkiem i na dogo, zaznaczam nie znam ivette ani
                          fundacji, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest tutaj prowadzona nagonka na
                          tę organizację. Nikt, kto ma w sobie choć trochę kultury i taktu nie będzie
                          pisał w tonie ivette i jej koleżankek na dogo. Być może panie z fundacji
                          popełniły błąd, ale to w jaki sposób się o tym wszystkim pisze wystawia
                          świadectwo nie o nich ale o samych piszących.
                          • Gość: dosia Do goni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 18:15
                            Panie z Fundacji For Animals nie tylko popełniły błąd, te panie ZŁAMAŁY PRAWO
                            !!!! A to jest różnica! Jeżeli nagonką nazywasz napiętnowanie osób łamiących
                            prawo, to tak... to jest nagonka. Daj Boże nagoni ona te Panie przed oblicze sądu!
                          • zgliszczak Re: do gonia 08.11.09, 18:27
                            Tylko w tej sprawie będzie się liczyło nie Twoje wrażenie, a fakty.
                            A te nie są korzystne dla Fundacji szczycącej się pomaganiem
                            czworonogom. Zaginięcie psa zdarza się, ale wtedy naturalną reakcją
                            jest rozgłos i poszukiwanie, nie zaś nabieranie wody w usta i
                            kręcenie. Tymczasem nie ma nawet plakatowego śladu, żeby pies był
                            poszukiwany. Większa to troska o własne cztery litery, niż o psiaka.

                            Masz zarzuty wobec taktu Ivette? I tak jest za taktowna i kulturalna
                            wobec tej fundacji. Znasz przepisy dotyczące grożby wścieklizny?
                            Chyba nie za bardzo.
                            A brak kultury wypowiadającej się na tym forum obrończyni, Fundacji
                            For Animals, która nazwała innych "motłochem" Cię jakoś nie razi?

                            Skończ Waść Pani Gonia, wstydu sobie i owej z Bożej łaski Fundacji
                            oszczędź!!! Zwierzętom trzeba pomagać i choćby w imię owej pomocy
                            nie dopuszczać do tej pomocy tych, którzy kłamią, kręcą i do
                            pomagania komukolwiek się nie nadają...

                            • Gość: Szyjka26 Re: do gonia IP: 212.87.244.* 08.11.09, 20:45
                              A skąd wiesz jak ta praca wygląda (zgliszczak )Rozmawiałeś chociaż z
                              jedną z tych dziewczyn lub byłeś na jednym tymczasie gdzie
                              trzymanych jest np. 6 kotów które mają nikłe szanse na adopcje i
                              jakoś nie chcą zniknąć.??? Ludzie opamiętajcie się nikt z fundacji
                              nie będzie tu z wami prowadził tej bezsensownej wojny bo na to nie
                              ma czasu ale skąd wy macie o tym wiedzieć Jesteście jak stado wilków
                              (BOŻE OBRAZIŁAM TERAZ TE FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA ) święta prawda to
                              świadczy o was a nie o dziewczynach I o jakich dobroczyńcach mówisz
                              bo wiele pieniedzy pochodzi z naszych prywatnych pieniędzy
                              Zorientujcie się jakie ceny są u wetów czy myślicie że oni leczą
                              zwierzeta na piękne oczy Jesteście śmieszni !!!!Czemu ten pies nie
                              znalazł kochającego domku ???Ciężko było znaleść wstrząsające A może
                              tak szukaliście i teraz to wy się chcecie się wybielić i szukacie
                              winnych Nie popełniłaś żadnego błedu cnotliwa ivette3 bo widzę że
                              przez twoją nie uwagę i brak profesjonalizmu ta cała wojna jest i
                              nagonka.Tak może dziewczyny spanikowały ale się nie dziwie jak mają
                              do czynienia z takim bydłem A Pan Panie zgliszczak takie kazania to
                              w niedziele na ambonie bo Boża Laska Pana wstydu nie zastąpi :(((
                              • Gość: Magda Re: do gonia IP: 89.72.55.* 08.11.09, 22:14
                                Szyjka26, dobrze się czujesz? A może nie Szyjka26 tylko Florida_blue, matka od
                                sześciu kocich tymczasów?
                              • Gość: dosia Do Szyjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 22:31
                                Droga Szyjko, bydło ma w sobie więcej kultury osobistej niż Ty. Jestem dumna, że
                                stoję razem z bydłem, za to daleko od Ciebie.
                                • Gość: Szyjka26 Re: Do Szyjki IP: 212.87.244.* 09.11.09, 03:19
                                  No właśnie pokazaliście tutaj każda formę swojej kultury
                                  osobistej .I mam nadzieje że nie przyjdzie mi nigdy spotkać takich
                                  obrońców zwierząt. Cieszę się żę stoisz daleko ode mnie bo ja przy
                                  tobie to jakoś nie zabardzo bym chciała stać.A ja jestem dumna że
                                  nie jestem taka jak wy !!!
                              • zgliszczak Re: do Szyjki, co innych "bydłem" nazywa 08.11.09, 23:02
                                Gość portalu: Szyjka26 napisał(a):

                                > A skąd wiesz jak ta praca wygląda (zgliszczak )Rozmawiałeś chociaż
                                z
                                > jedną z tych dziewczyn lub byłeś na jednym tymczasie gdzie
                                > trzymanych jest np. 6 kotów które mają nikłe szanse na adopcje i
                                > jakoś nie chcą zniknąć.??? Ludzie opamiętajcie się nikt z fundacji
                                > nie będzie tu z wami prowadził tej bezsensownej wojny bo na to nie
                                > ma czasu ale skąd wy macie o tym wiedzieć Jesteście jak stado
                                wilków
                                > (BOŻE OBRAZIŁAM TERAZ TE FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA ) święta prawda to
                                > świadczy o was a nie o dziewczynach I o jakich dobroczyńcach
                                mówisz
                                > bo wiele pieniedzy pochodzi z naszych prywatnych pieniędzy
                                > Zorientujcie się jakie ceny są u wetów czy myślicie że oni leczą
                                > zwierzeta na piękne oczy Jesteście śmieszni !!!!Czemu ten pies nie
                                > znalazł kochającego domku ???Ciężko było znaleść wstrząsające A
                                może
                                > tak szukaliście i teraz to wy się chcecie się wybielić i szukacie
                                > winnych Nie popełniłaś żadnego błedu cnotliwa ivette3 bo widzę że
                                > przez twoją nie uwagę i brak profesjonalizmu ta cała wojna jest i
                                > nagonka.Tak może dziewczyny spanikowały ale się nie dziwie jak
                                mają
                                > do czynienia z takim bydłem A Pan Panie zgliszczak takie kazania
                                to
                                > w niedziele na ambonie bo Boża Laska Pana wstydu nie zastąpi :(((

                                Witam kolejną rzeczniczkę Fundacji For Animals z kulturą na miarę
                                tej fundacji - jak nie wyzywanie ludzi od "motłochu", to od "bydła".
                                Tymczas z sześcioma kotami adopcyjnymi nie jest dla mnie czyś
                                niespotykanym, bo mam ich tyle samo w wieku od 8 do 15 lat (zapewne
                                adopcyjnymi?), tylko,że nie tymczas, a dom stały. Też korzystają z
                                pomocy wetów, więc i ceny nie są obce...
                                Gratuluję Pani Szyjce wysokiej kultury. Jeśli tak aroganccy ludzie
                                nadają ton w działalności Fundacji, to nic dziwnego, że takie
                                skandaliczne zaniedbania mają miejsce.
                                A Jaśnie Pani Szyjka lepiej niech nie pokrzykuje ( to nie bazar, a
                                przez net i tak jazgotu nie słychać), bo nie była w stanie
                                odpowiedzieć na żadne pytanie. Raczej niech pomoże koleżankom z tej
                                pokrętnej Fundacji For Animals szukać psa. Przecież jej oficjalna
                                wersja brzmi, że im pies uciekł i zaginął, a tymczasem nikt w
                                żadnych ogłoszeniach choćby śladu poszukiwań nie znalazł...



                                • Gość: magda Re: do Szyjki, co innych "bydłem" nazywa IP: *.isukces.pl 08.11.09, 23:43

                                  Mam pytanie - jezeli Wam zalezy na losie psow - a nie nagonce na FFA

                                  Mam mloda sunie - wyrzucona pod cmentarzem - nie mam co z nia zrobic...

                                  Prosze wszystkich, ktorzy troszczą sie o los Partyzanta - macie tak wiele serca
                                  - prosze kto ja przygarnie????
                                  • zgliszczak Re: do Magdy - w sprawie suni spod cmentarza 09.11.09, 00:13
                                    Smutna historia. Otwórz wątek na dogomanii w dziale "psy do adopcji"
                                    z opisem problemu i fotką suni, spróbuj poprowadzić ten wątek. Rzecz
                                    nie tylko w sercach, ale i możliwościach, zresztą, jak piszesz, u
                                    Ciebie też z możliwościami krucho. Podobnie jest u wielu z nas:
                                    nasze domy są "zapsione" i "zakocone" ponad granice możliwości, a
                                    jednak dalej pomagamy.

                                    Po założeniu wątku wspólnymi siłami zmierzymy się z problemem,
                                    zbierając może tymczas, może na jeszcze lepsze rozwiązanie.
                                    Przecież tam od podobnych problemów się aż roi, a nie każde
                                    stworzenie musi paść ofiarą zaniedbań osób z Fundacji For Animals.
                                • Gość: Szyjka26 Re: do Szyjki, co innych "bydłem" nazywa IP: 212.87.244.* 09.11.09, 00:48
                                  Nie wypowiadam się o kulturze Pana już bo taka miara chyba by się
                                  nie znalazła. Ma Pan rację zrobiloście bazar więc i tak się
                                  wypowiadam. Krzyczeć nie mam zamiaru bo i tak taka osoba jak Pan nie
                                  usłyszy. Cieszę się że jestem arogancka to też cecha charaktero
                                  kulturze nie gadajmy ale moja rada warto poszukac formułki w
                                  słowniku bo Panu i wszystkim tym idealnym ludziom chyba nie jest
                                  znane to pojęcie .Małe sprostowanie dla Pana o tak wysokiej kulturze
                                  osobistej Nie wypowiadam się na temat psa i tej sytuacji włącznie z
                                  z pytaniami bo jej nie znam W przeciwieństwie do niektórych nie
                                  wypowiadam się na tematy mi nie znane. Krytykowanie ludzi którzy
                                  każdą swoją wolną chwilę i czas nawet kosztem swojej rodziny
                                  poświęcają zwierzętom jest dla mnie totalnym kretyństwem Jak można
                                  oceniać ludzi po jednej niewyjaśnionej sytuacji Ludzi którzy zrobili
                                  w tak nie wielkiej liczbie zrobili tak wiele To one stworzyły
                                  wolontariat w schronisku i nie tylko w Częstochowskim a teraz się je
                                  obrzuca błotem i straszy policją !!!! Tragedia Jak się ma obce
                                  zwierze w domu to się uwarza Bo zwierzęta które trafiają do Fundacji
                                  to zwierzęta skrzywdzone przez nikogo innego jak człowieka i nikt
                                  nie jest w stanie przewidzieć ich reakcji. Ale to niestety trzeba
                                  wiedzieć i mieć doświadczenie czego niestety tej Pani zabrało a
                                  teraz szuka się winnych.A Panu się dziwię skoro ma Pan tyle zwierząt
                                  powinnien Pan wiedzieć jak wygląda praca z nimi i ile potrzeba
                                  wysiłku Tragedia szkoda słów!!!!
                                  • zgliszczak Re: do Szyjki, co innych "kretynami" nazywa 09.11.09, 02:31
                                    Gość portalu: Szyjka26 napisał(a):

                                    > Nie wypowiadam się o kulturze Pana już bo taka miara chyba by się
                                    > nie znalazła. Ma Pan rację zrobiloście bazar więc i tak się
                                    > wypowiadam. Krzyczeć nie mam zamiaru bo i tak taka osoba jak Pan
                                    nie
                                    > usłyszy. Cieszę się że jestem arogancka to też cecha charaktero
                                    > kulturze nie gadajmy ale moja rada warto poszukac formułki w
                                    > słowniku bo Panu i wszystkim tym idealnym ludziom chyba nie jest
                                    > znane to pojęcie .Małe sprostowanie dla Pana o tak wysokiej
                                    kulturze
                                    > osobistej Nie wypowiadam się na temat psa i tej sytuacji włącznie
                                    z
                                    > z pytaniami bo jej nie znam W przeciwieństwie do niektórych nie
                                    > wypowiadam się na tematy mi nie znane.


                                    Zanim miarę Pani znajdzie: skoro już o słownikach, proszę
                                    postudiować słownik... ortograficzny. Nie pisze się "uwarzać",
                                    natomiast nie z przymiotnikami piszemy razem. Jest Pani nie tylko
                                    arogancka, ale i niedouczona. Skoro - jak sama Pani pisze - cieszy
                                    się Pani, że jest arogancka, to gratuluję, a raczej współczuję - jak
                                    ulał Pani pasuje do Fundacji For Animals, której Pani broni. Ale
                                    trafi Pani wreszcie na większą arogantkę i będzie taka malutka.
                                    Sama Pani pisze, że nie zna opisywanej sprawy, więc po co o niej
                                    Pani się wypowiada?

                                    Było już "bydło", teraz Pani wyzywa ludzi od kretynów. Z tym
                                    poziomem agresji to nie powinna Pani kontaktować się ani z ludźmi,
                                    ani ze zwierzakami, oczywiście dla ich dobra, co życzliwie Pani
                                    jako "dumnej arogantce" radzę.

                                    I to samo radzę Fundacji For Animals. Po tym, co narozrabiała - jak
                                    najdalej od zwierząt.

                                    • Gość: Szyjka26 Re: do Szyjki, co innych "kretynami" nazywa IP: 212.87.244.* 09.11.09, 03:05
                                      Nie jestem agresywna Drogi Panie ??? To Pan atakuje osoby które Pan
                                      nie zna i jeszcze w dodatku ocenia Pan je.Bardzo się cieszę że jest
                                      Pan tak douczony ale ludzie popełniają błędy i nie tylko
                                      ortograficzne .Są to dysfunkcje jak by Pan douczony chciał
                                      np :wiedzieć.U człowieka każda cecha charakteru jest potrzebna po
                                      części składa się to na osobowość temperament itp:człowieka.I coś
                                      Panu umknęło z bystrej główki bo pisałam że nie piszę na temat psa
                                      ale na temat prowadzonej tu nagonki na FA gdzie wina jest jednej i
                                      drugiej strony.Jeżeli Pan sądzi żę jestem agresywna to jak nazwać
                                      atak Pana na te osoby Ładnym i poprawnym pisaniem człowiek nie
                                      zatuszuje kim jest.I naprawde rady proszę zostawić dla rodziny
                                      jeżeli takową Pan posiada Albo napisać może do przyjaciółki Bardzo
                                      się cieszę że pasjuję do tej Fundacji i nie siedzę na tyłku i nie
                                      krytykuje innych Poprawnym pełnym cynizmu douczonym językiem
                                      (starałam się nie zrobić błedu a jak jakiś się zdarzy no cóż nikt
                                      nie jest idealny z wyątkiem Pana oczywiście )
                                      • zgliszczak Re: do Szyjki, co innych "kretynami" nazywa 09.11.09, 03:43
                                        Gość portalu: Szyjka26 napisał(a):

                                        > Nie jestem agresywna Drogi Panie ??? To Pan atakuje osoby które
                                        Pan
                                        > nie zna i jeszcze w dodatku ocenia Pan je.Bardzo się cieszę że
                                        jest
                                        > Pan tak douczony ale ludzie popełniają błędy i nie tylko
                                        > ortograficzne .Są to dysfunkcje jak by Pan douczony chciał
                                        > np :wiedzieć.U człowieka każda cecha charakteru jest potrzebna po
                                        > części składa się to na osobowość temperament itp:człowieka.I coś
                                        > Panu umknęło z bystrej główki bo pisałam że nie piszę na temat psa
                                        > ale na temat prowadzonej tu nagonki na FA gdzie wina jest jednej i
                                        > drugiej strony.Jeżeli Pan sądzi żę jestem agresywna to jak nazwać
                                        > atak Pana na te osoby Ładnym i poprawnym pisaniem człowiek nie
                                        > zatuszuje kim jest.I naprawde rady proszę zostawić dla rodziny
                                        > jeżeli takową Pan posiada Albo napisać może do przyjaciółki Bardzo
                                        > się cieszę że pasjuję do tej Fundacji i nie siedzę na tyłku i nie
                                        > krytykuje innych Poprawnym pełnym cynizmu douczonym językiem
                                        > (starałam się nie zrobić błedu a jak jakiś się zdarzy no cóż nikt
                                        > nie jest idealny z wyątkiem Pana oczywiście )

                                        Tu z Panią się zgodzę, rzeczywiście Pani "pasjuje" jak ulał do tej
                                        Fundacji.
                                        Nie trzeba "bystrej główki", aby stwierdzić, że to, co Pani odbiera
                                        jako rzekomą nagonkę, wynika właśnie z oburzającego zdarzenia,
                                        którego Pani nie zna, a o którym się wypowiada...

                                        Nie trzeba też być uczonym, żeby nie wyzywać ludzi od "bydła"
                                        i "kretynów", co pani przecież uczyniła. Znam wiele
                                        osób "nieuczonych", ale szlachetnych, kulturalnych i w
                                        przeciwieństwie do Pani wrażliwych na zło.
                                        Tymczasem Pani nie jest ani uczona, ani wrażliwa. Nawet słowem nie
                                        zainteresowała się Pani losem opisywanego zwierzęcia (a także przy
                                        okazji zdrowiem człowieka), więc jako miłośniczka zwierząt jest Pani
                                        niewiarygodna. Podobnie zresztą, jak osoby z Fundacji For Animals,
                                        co udowodniły niedawnym działaniem. Starała się Pani być jej
                                        rzecznikiem. No cóż, jaka Fundacja, taki rzecznik...
                                  • Gość: Monika Re: do Szyjki, co innych "bydłem" nazywa IP: 89.72.55.* 09.11.09, 10:11
                                    Szyjko, chyba wciąż do Ciebie nie dotarło, że to nie jedyna sytuacja, w której
                                    panie z częstochowskiego oddziału nawaliły. Na jedną można przymknąć oko, zdarza
                                    się. Ale po kilku już nie można. Czy Tobie się to podoba czy nie. Wielu z nas
                                    REALNIE pomaga zwierzętom. Jak to ładnie napisałaś "poświęcamy czas kosztem
                                    naszych rodzin". Poświęcamy swój czas, znacząco redukujemy budżet domowy,
                                    przewalamy gówna w schroniskach, kombinujemy karmę, budy, leki, i co tylko
                                    jesteśmy w stanie. Zapierniczamy na drugi koniec Polski żeby zabrać lub zawieźć
                                    psa. Sterylizujemy, leczymy, szukamy domów. Nasze rodziny czasem nie tolerują
                                    naszych postaw, kilka małżeństw się rozpadło. Mamy się więc licytować kto zrobił
                                    więcej? To ma być kryterium? Jeśli tak, to chyba te panie z większością z nas
                                    nie mają szans.
                                    Tu nie chodzi, kto ile zrobił, ale jak zrobił. Jeśli chcą "poświęcać swój czas
                                    kosztem rodziny" to niech robią to porządnie, a nie po łebkach. I niech nie
                                    zwalają problemu innym na głowę. Proste jak budowa cepa. Bo zbierać chwałę, że
                                    się "coś" zrobiło jest fajnie, tylko czemu kosztem innych (w tym ich rodzin).
                                    Zastanów się troszkę.
                                  • Gość: Dosia Re: do Szyjki, co innych "bydłem" nazywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 19:05
                                    Cieszę się że jestem arogancka
                                    No cóż, Szyjko. Jedni się cieszą z ładnej pogody, inni ze swojej arogancji. Na
                                    podstawie lektury Twoich postów odnoszę wrażenie, że powodów do tej radości nie
                                    powinno Ci długo jeszcze zabraknąć!

                                    Nie wypowiadam się na temat psa i tej sytuacji włącznie z pytaniami bo jej
                                    nie znam

                                    Ponieważ, jak sama zauważyłaś z rozbrajającą szczerością, nie masz pojęcia, o co
                                    w tej sprawie chodzi, proponuję, żebyś sobie znalazła jakieś forum poruszające
                                    sprawy, na których się znasz. Zapewne głębią swoich wypowiedzi wniesiesz wiele
                                    nowego do dyskusji na takim forum. W razie, gdybyś już tutaj wyczerpała pokłady
                                    swojego chamstwa pisanego, zawsze możesz sobie znaleźć jakiś magiel w pobliżu i
                                    tam produować się dalej!
                • Gość: Magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 89.72.55.* 08.11.09, 22:06
                  Nie mam zwyczaju się licytować, ale skoro pytasz, to odpowiem. Krytykuję te
                  panie za brak profesjonalizmu, elementarnej wiedzy z zakresu ochrony zwierząt
                  (sprawa ubojni - "smalcowni" chociażby - zawalona przez ich ignorancję), brak
                  zaplecza, brak przygotowania... Dobre serce to za mało. Dobrymi chęciami piekło
                  jest wybrukowane, a ignorancja tych pań (mam na myśli oddział Częstochowa)
                  dodaje kolejne kostki w tej drodze.
                  Podajesz jako kryterium oceniania własne osiągnięcia. Zapewniam Cię, że w
                  kwestii realnej i skutecznej pomocy zwierzętom, moje zaangażowanie i działanie
                  jest znacznie wyższe niż tych pań. Wielokrotnie próbowałam im pomóc, bo ich
                  niektóre poczynania jeżyły włosy na głowie. Proponowałam pomoc merytoryczną,
                  prawną, fizyczną, chciałam się podzielić swoim i osób ze mną współpracujących
                  doświadczeniem - panie były jednak mądrzejsze od wszystkich. I choć podawaliśmy
                  im konkrety to się wypinały i chrzaniły kolejne akcje. Działać trzeba z głową, a
                  nie beztrosko, nie zważając na podstawową sprawę - dobro zwierząt.
                  • Gość: Szyjka26 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 212.87.244.* 09.11.09, 00:57
                    Masz racje zgadzam się z tobą w 100% Jest wiele ludzi które mają
                    doświadczenie i determinację aby pomagać zwierzakom.Myślę że jak
                    byłoby więcej takich ludzi z doąwiadczeniem i miłością to można by
                    było skuteczniej działać Wiem że otwierają oddziały Straży dla
                    Zwierząt ale musi być określona liczba ludzi.To byłoby super
                    rozwiązanie dla ludzi takich jak my. Dziękuję za wyjaśnienie Jednak
                    można rozmawiać na poziomie człowieka z człowiekiem Bardzo ci za to
                    dziękuje i Pozdrawiam
                    • Gość: Magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 10:21
                      > Masz racje zgadzam się z tobą w 100% Jest wiele ludzi które mają
                      > doświadczenie i determinację aby pomagać zwierzakom.Myślę że jak
                      > byłoby więcej takich ludzi z doąwiadczeniem i miłością to można by
                      > było skuteczniej działać Wiem że otwierają oddziały Straży dla
                      > Zwierząt ale musi być określona liczba ludzi.To byłoby super
                      > rozwiązanie dla ludzi takich jak my. Dziękuję za wyjaśnienie Jednak
                      > można rozmawiać na poziomie człowieka z człowiekiem Bardzo ci za to
                      > dziękuje i Pozdrawiam

                      Szyjko, problem w tym, że Panie nie chciały współpracować. W ich mniemaniu
                      doskonale sobie radzą i nie potrzebują, aby ktoś się wtrącał. Niestety. Efekt
                      jest taki, że popełniają coraz więcej błędów za które płacą zwierzęta. Przez
                      blisko rok przyglądaliśmy się działalności tych pań i im więcej się przyglądamy,
                      tym bardziej jesteśmy przerażeni. Na tym polega problem.
    • Gość: Szyjka26 Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 212.87.244.* 08.11.09, 20:24
      Jesteście żłośni !!!Czy wy wogole myślicie nad tm co piszecie Jak
      można krytykować kogoś kto poświęca swój czas pieniadze na pracę
      która jest wolontariatem.Ja miałam w wakację z 20-25 zwierząt u
      siebie na tymczasie Na wszystkie mam umowy adopcyjne i kontakt z
      ludzmi u których są (dowodem są zdjęcia przysyłane od właścicieli i
      ludzie którzy się zgłaszają na sterylizację )Jak można krytykować
      kogoś tak naprawde nie znacie całej pracy dziewczyn z fundacji .To
      świadczy o waszym pustym myśleniu żeby po jednej takiej sytuacji
      kogoś tak bardzo wbić w błoto czego wam bardzo współczuje Tak jest
      ich trzy i zrobiły więcej niż wy moje drogie Panie które macie w
      domku jednego lub dwa zwierzaczki i tak bardzo krzyczycie .To są
      zwierzęta i takie rzeczy się zdarzają że nawet uciekną Mnie sunia
      przywieziona ze schroniska z krzyczek wyskoczyła oknem Nikt nawet by
      się tego nie spodziewał że zrobi coś takiego.Ale trzeba znać się na
      tym i mieć doświadczenie a nie siapać jęzorem i straszyć kogoś
      policją Tak owszem brakuje domów tymczasowych bo problem bezdomnych
      psów i przede wszystkim kotów w Częstochowie jest ogromny i ludzie
      tylko dzwonią żeby zabrać a nikt nie zadzwoni żeby dać jakąkolwiek
      pomoc. A ty droga ivette3 jeżeli się zajmujesz zwierzakami to
      powinnaś się zabiezpieczyć szczepiąc się ale przecież to wiesz bo
      najwięcej tu krzyczysz wtedy nie miałabyś problemu Mojego syna też
      ugryzła kotka kóra miała atak padaczki i nikogo nie oskarżałam tylko
      zapitalałam do lekarza Ruście swoje tyłki i zacznijcie się zajmować
      na poważnie pomocą a nie tylko oczerniacie i ubolewacie nad losem
      biednych piesków Taka właśnie jest pomoc ludzi w Częstochowie Ja
      współpracuje z ludzmi z całej Polski i oni mają wielki szacunek dla
      dziewczyn za to co robią Ale no cóż najwięcej do powiedzenia ma ten
      który nic nie ma do powiedzenia ;(((
      • Gość: Magda Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: 89.72.55.* 08.11.09, 22:19
        Gdyby to była jedna zawalona sprawa, to nikt by nie robił szumu. Ale to jest
        KOLEJNA zawalona sprawa. A kłamstw, krętactw i kombinatorstwa (że o działaniu na
        szkodę zwierząt nie wspomnę) tolerować nie można.
        Nie wspomnę też o zleceniu zamordowania psa na słoiczek smalcu.
        • Gość: nikolas do magdy IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.09, 22:28
          Czy mam wypisać wszystkie wpadki Fundacji Emir?
          Co z tą sprawą w prokuraturze odnośnie uśpienia dwóch zdrowych psów?
          • Gość: dosia Do nikolasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 22:42
            To może nam jeszcze opowiesz jak prezydent Bush spadł z krzesła na konferencji?
            Też była niezła wpadka i tyle samo ma wspólnego z obecnym tematem, co
            zaproponowana przez ciebie opowieść :)
            • Gość: nicolas do dosia IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.09, 22:45
              Szukam tego wątku na dogomanii i wielu innych. Jutro wkleję linki i założę coś
              specjalnego dla Fundacji Emir na dogomanii.
          • zgliszczak Nicolas - nieudolny/a rozmydlacz/ka tematu 09.11.09, 01:21
            Gość portalu: nikolas napisał(a):

            > Czy mam wypisać wszystkie wpadki Fundacji Emir?
            > Co z tą sprawą w prokuraturze odnośnie uśpienia dwóch zdrowych
            psów?
            A opisuj, widać, że szukasz na bieżąco w googlach haków na inną
            fundację, żeby tylko zmienić temat i niewiele więcej znajdziesz...
            Tymczasem Sąd już dawno odrzucił apelację prokuratury w tej sprawie
            i oskarżyciel przegrał sprawę definitywnie. Niezależnie od
            jednoznacznego zakończenia - jest to zupełnie nie na temat.

            Jeśli podajesz link do tego artykułu, to dlaczego nie weźmiesz
            udziału w dyskusji na forum pod tamtym, bardzo dawnym artykułem, a
            przenosisz ją ni przypiął, ni przyłatał na forum częstochowskie. Co
            wreszcie wspólnego z Emirem ma Ivette, która padła ofiarą arogancji
            i niekompetencji Fundacji For Animals?

            Stosujesz argumenty nie na temat, w rodzaju "A w Afryce biją
            Murzynów"...
            Ale w pełni to rozumiem, bo nieszczęsna Fundacja For Animals czuje
            żar pod siedzeniem, a tonący musi czegoś się chwytać, więc chwyta
            się brzytwy.


            • Gość: Magda Re: Nicolas - nieudolny/a rozmydlacz/ka tematu IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 10:24
              A skąd nagle Fundacja Emir? Co ona ma z tym wspólnego? I dlaczego Emir? Nie
              rozumiem...
      • Gość: dosia Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 22:38
        [cytat]Ruście swoje tyłki... [koniec cytatu]
        Zamiast popisywać się tutaj swoim chamstwem, lepiej Szyjko "ruś swój tyłek" i
        idź sobie kupić słownik ortograficzny. Może zdołasz jeszcze nadrobić braki,
        których sobie narobiłaś nie uważając na lekcjach polskiego. Nie ośmieszaj się
        już więcej, proszę...
        • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.09, 23:00
          Zeby nie pozostać gołosłownym przytoczę sprawę uśpienia przez Panią Krystynę
          Sroczyńską prezes fundacji Emir dwóch psów młodych, które uciekły miejscowemu
          piekarzowi, a zostały złapane przez panią Sroczyńską i po dwóch godzinach po
          przybyciu do schroniska prowadzonego przez Fundację Emir uśpione.Sprawa znalazła
          się w prokuraturze. Jurto dodam linka. Pani Sroczyńska nie prowadzi fundacji za
          darmo, jest na pensji.
          • Gość: nicolas Re: EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 00:07
            Dogrzebałem się również informacji, że pani Krystyna Sroczyńska ma popodpisywane
            umowy z okolicznymi gminami. To jest gruba kasa!!!!!!!!
            • Gość: nicolas Re: EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 00:13
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6368173,Zlapali_dwa_psy__schronisko_od_razu_je_uspilo.html
              Proszę sobie poczytać o "Świętej FUNDACJI EMIR"
              • Gość: nicolas Re: EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 00:27
                wizaz.pl/forum/showthread.php?t=320558
                Tutaj też są "ciekawostki" o FUNDACJI EMIR
                • zgliszczak Dlaczego osoby z FFA nie szukają psa? 09.11.09, 02:59
                  Gość portalu: nicolas napisał(a):

                  > wizaz.pl/forum/showthread.php?t=320558
                  > Tutaj też są "ciekawostki" o FUNDACJI EMIR

                  Zamiast odgrzewać jakieś stare kotlety, którymi i tak nie
                  zatuszujesz świeżej sprawy FFA, Ty mi lepiej odpowiedz, dlaczego
                  osoby z Fundacji For Aniamals, skoro utrzymują, że pies im uciekł i
                  zaginął - nie publikują żadnych ogłoszeń, ani nie organizują żadnych
                  akcji (podobnych do tych na dogo) w celu jego odnalezienia?

                  Przecież psy się czasem gubią i bywa, że się znajdują. Zwłaszcza
                  wtedy, gdy się szuka...
                • zgliszczak Dlaczego FFA nie szuka psiaka? 09.11.09, 03:11
                  Gość portalu: nicolas napisał(a):

                  > wizaz.pl/forum/showthread.php?t=320558
                  > Tutaj też są "ciekawostki" o FUNDACJI EMIR

                  Zamiast odgrzewać stare kotlety w celu rozmydlenia świeżej sprawy
                  Fundacji For Animals, lepiej odpowiedz, dlaczego osoby z FFA, skoro
                  utrzymują oficjalną wersję, że pies im zaginął, do dziś nie szukają
                  go, choćby przez ogłoszenia, plakaty, akcję poszukiwawczą na dogo?

                  Psy przecież czasem się gubią, ale bywa, że się potem znajdują.
                  Zwłaszcza, gdy się z wiarą ich szuka...
                  • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 10:46
                    Czy to są stare kotlety, przekonamy się, jak założę wątek na forum gazety w
                    Warszawie. Ciekaw jestem, jak Krysia i jej panienki będą brylować. Świeże
                    kotlety też mam....coś mnie kusi pozakładać dla Niej wątki w całej Polsce,
                    przecież ona taka znana.
                    • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 11:20
                      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6368173,Zlapali_dwa_psy__schronisko_od_razu_je_uspilo.html
                      Tak dla przypomnienia "zasług i doświadczenia Fundacji Emir i Krystyny
                      Sroczyńskiej" czytajcie i ocenjajcie.
                      • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 13:03
                        Właśnie FUNDACJA EMIR najwięcej w tej sprawie krzyczy i wszczęła nagonkę na FFA.
                        Osoby wypowiadające się na dogomanii to głównie EMIROWCY.A ja się dodzwoniłem
                        już do kilku gmin, z którymi pani Sroczyńska podpisała umowę i mam ciekawe
                        informacje. Znalazłem również info,że EMIR nie tylko opluwa FFA. A uśpienie
                        Ramzesa i Luckiego to nie jedyne wpadki EMIRA. Żeby sprawozdanie było rzeczowe i
                        merytoryczne potrzebuję więcej czasu na skompletowanie informacji.
                        • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 13:32
                          forum.gazeta.pl/forum/w,752,92527451,97688906,Re_Zlapali_dwa_psy_schronisko_od_razu_je_uspilo.html
                          A oto wątek odnośnie FUNDACJI EMIR na wątku gazety wyborczej w Warszawie. Będę
                          mieć również informacje co do adopcji bernardynów przez FUNDACJE EMIR do Szwecji.
                        • Gość: onka Re: EMIR IP: 82.160.246.* 09.11.09, 13:52
                          no to już wiemy o co naprawdę chodzi,bynajmniej nie o psa,Jedna
                          organizacja usiłuje wyeliminować drugą i napadła fundację foranimals
                          jak Niemcy Polsk ę w 39roku.Co do zdjęć zwierząt po adopcji to
                          weszłam na stronę schronisko i tam nie ma ąni 1 zdjęcia ani
                          informacji co się dzieje z psem,czu ktośkolwiek sprawdza czy pies
                          nie trafił do jakiejś makabry?Bo one z fundacji wydają zwierzę tylko
                          pod warunkiem podpisania umowy w której jest zastrzeżona możliwość
                          skontrolowania,Jak któś ma dobre intencje w stosunku do psa to
                          jaknajbardziej się godzi.A na dogomanii jest taki rynsztok że dobrze
                          że się wypięły,pewnie całe Brody Maliny siadły pisać
                          • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 14:48
                            Ktoś mnie poinformował o "popisie i doświadczeniu" Krystyny Sroczyńskiej przy
                            sprawie schroniska w Węgrowie...niestety nie moge na chwilę obecną odszukać tego
                            wątku. Wiem jednak, że Szefowa EMIRA sama przyznała, że uśpiła część zdrowych
                            psów. To nie wymaga komentarza. Założę chyba wątek na dogomanii....materiał
                            badawczy jest bogaty.
                            • zgliszczak Nicolas - brzytwy się chwyta 09.11.09, 15:21
                              Gość portalu: nicolas napisał(a):

                              > Ktoś mnie poinformował o "popisie i doświadczeniu" Krystyny
                              Sroczyńskiej przy
                              > sprawie schroniska w Węgrowie...niestety nie moge na chwilę obecną
                              odszukać teg
                              > o
                              > wątku. Wiem jednak, że Szefowa EMIRA sama przyznała, że uśpiła
                              część zdrowych

                              Załóż, załóż, właśnie "na chwilę obecną" (ach ta koślawa
                              polszczyzna") trzymam za słowo!!!!!!!

                              Sam podam link do tego wątku. Wiele spraw, którymi mamisz
                              niezorientowanych, wtedy się wyjaśni . A jeśli nie założysz, to
                              znaczy, żeś tchórz - wycofujący się ze szkalowania z powodu strachu
                              przed prawnymi konsekwencjami. Powiedziało się A, trzeba umieć
                              powiedzieć B...

                              Z niecierpliwościa czekam.
                              A tu porozmawiajmy na temat,czyli o Częstochowie...

                            • Gość: Dosia Re: EMIR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 19:23
                              Im szybciej zajmiesz się zakładaniem wszędzie tych zapowiadanych wątków, ty
                              szybciej znikniesz stąd. Nie możemy się doczekać...
                          • Gość: Dosia Re: EMIR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 19:21
                            napadła fundację foranimals jak Niemcy Polskę w 39roku

                            Rany Boskie, dziewczyno!!! Zwariowałaś czy nie uważałaś na lekcjach historii???
                            Szkoda, że nie nawiązałaś do potopu szwedzkiego. Byłoby bardziej - że się tak
                            wyrażę - na miejscu, z uwagi na bliskość Jasnej Góry do terenu działań pani
                            Renatki i jej koleżanek :)
                    • zgliszczak Zamiast szukania psa przez FFA - antyemirowe ADHD 09.11.09, 15:05
                      Gość portalu: nicolas napisał(a):

                      > Czy to są stare kotlety, przekonamy się, jak założę wątek na forum
                      gazety w
                      > Warszawie. Ciekaw jestem, jak Krysia i jej panienki będą brylować.
                      Świeże
                      > kotlety też mam....coś mnie kusi pozakładać dla Niej wątki w całej
                      Polsce,
                      > przecież ona taka znana.
                      A leć, leć chłopie i zakładaj tylko kapci nie pogub. Czy
                      przygotowaniem merytorycznym nazywasz wyciąganie antyemirowego
                      ślinotoku pieniaczy z forów netowych. Myślisz, ze kłamstwo
                      powtórzone sto razy przez powtarzanie zdezaktualizowanego linka
                      stanie się prawdą? Od czasu wyroku w tej sprawie czerwcu, gdy
                      oskarżenie zostało uznane jednoznacznie za bezpodstawne, skończyły
                      się na ten temat spekulacje prasowe, bo grozi to wyrokiem w procesie
                      o zniesławienie. Twój nick zresztą też nie jest anonimowy.

                      Natomiast nikt ze znających ostatnią sprawę FUNDACJI FOR ANIMALS
                      takiego oskarżenia się nie boi, bo wszyscy wiedzą, jak rozwijała się
                      sprawa od początku.

                      Kotlety Twoje były więc bardzo stare i nieźle się nimi przytrułeś.
                      Jeśli masz inne zdanie, to w imię sprawiedliwości zgłoś sprawę
                      odpowiednm czynnikom, tak jak to jest robione w sprawie FFA.
                      I żebyś się nie zdziwił, jeśli okaże się, że Emir to tylko mała
                      cząstka ludzi oburzonych krętactwem madonn z Fundacji For
                      Animals,którzy też będą dążyli do wyciągnięcia konsekwencji...

                      Panienki rzeczywiście "wypięły się", nie tylko na inne osoby
                      (także prywatne) dążące do wyjaśnienia sprawy, ale też wypięły się
                      na psa. Oficjalna wersja brzmi, że pies uciekł i zaginął, więc
                      ponawiam pytanie: Dlaczego damessy z FFA go nie szukają? Czyżby nie
                      wierzyły nawet we własną wersję wydarzeń? A może Ty w przerwie
                      między tworzeniem antyemirowych forów pomógłbyś im szukać. Przecież
                      znasz je, a widzisz a bidulki nawet nie radzą sobie z zamieszczaniem
                      ogłoszeń...
                      To chyba lepsze niż szantażowanie, na którym możesz się przejechać,
                      bo nie masz czym szantażować...

                      Może więc Ty mi odpowiesz, na ponowione pytanie: Dlaczego Fundacja
                      For Animals, choć zna okoliczności zaginięcia psa, nawet go nie
                      szuka???


                      • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 15:17
                        Warto również podkreślić fakt kontroli przeprowadzonej w schronisku w Żabiej
                        Woli podczas której wykryto mnóstwo niedociągnięć.
                        • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 15:21
                             Gość: gość portalu 14.06.09, 18:17 Odpowiedz cytując Odpowiedz
                          Znalazlem na stronie fundacji Emir (w dziale księga gości) odpowiedź 
                          na pytania, które zadała jakaś odwiedzająca. 
                          Pytnianie brzmi tak - "Może źle sie wypowiedziałam. Nigdy nie 
                          mieliście zgody na prowadzenie schroniska [to o fundacji EMIR 
                          ]. Tak mówia. Macie odebrana jako fundacja opiekę weterynaryjną. 
                          Tak mówią. I macie nakaz rozebrania wszystkich zabudowań, ze względu 
                          na zbyt bliską odległośc do budynków mieszkalnych. Tak mówią. Więc 
                          wychodzi na to, ze te 2 psy, które zabraliście i uśpiliście to była 
                          bezprawna działalność. Już nic nie rozumię. Krytykujecie innych a 
                          sami postępujecie podobnie? Chciałabym, żeby ktoś sensowny, bez 
                          inwektyw, to wyjasnił." 

                          A oto odpowiedź rzeczniczki fundacji Emir - 
                          "Choć Brunia jest kretynką, udzielam jej niniejszym rady - są 
                          właściwe urzędy - zadzwoń, napisz, dowiedz się. Powiatowy wet, 
                          geodezja w gminie i kilka jeszcze. Nam dupy nie zawracaj, bo za 
                          poważni z nas ludzie, żeby takie uczone dysputy z tak doświadczonym, 
                          jak Ty, interlokutorem, prowadzić. Straszne tylko, że wszystko tak 
                          łatwo ustalić, ale dla niektórych najłatwiej wydalić z siebie jakąś 
                          bzdurę i się podniecać. Czego takim w życiu brakuje, że sobie tak 
                          odbijają? Gęba szkaradna, tyłek gruby, czy może facet wizerunkowo 
                          odbiega od telenoweli i chrapie przed TV?. Choć najczęściej to 
                          niedowartościowanie i brak wiary w siebie tak skutkuje w anonimowym 
                          internecie. Żałosne zaprawdę. 

                          Apeluje do wszystkich - ignorujcie idiotów. Macie za dużo do 
                          zrobienia, żeby się takimś "czymś" przejmować" Tyle rzeczniczka 
                          fundacji Emir. 

                          Jak widać, na stronie fundacji Emir, w księdze gości, która 
                          jest "domem" członków fundacji, można znależć odpowiedzi na 
                          wszystkie nurtujące internautów pytania. Odpowiada sama Pani 
                          rzecznik - jasno, kulturalnie ))i na temat. 
                          • zgliszczak Re: EMIR: "ignorujcie idiotów" 09.11.09, 15:44
                            Gość portalu: nicolas napisał(a):

                             
                            >
                            > Apeluje do wszystkich - ignorujcie idiotów. Macie za dużo do 
                            > zrobienia, żeby się takimś "czymś" przejmować" Tyle rzeczniczka 
                            > fundacji Emir. 
                            >

                            ...a wątku na dogomanii wbrew obietnicom jeszcze nie założyłeś?
                            Tchórz Cię obleciał, bo tam dyskutowałbyś wśród lepiej
                            zorientowanych...

                            Wypowiedź o rzeczniczki Emira o ignorowaniu idiotów świetna!!!
                            W pełni sie pod nią podpisuję!!!
                            • Gość: nicolas EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 15:59
                              forum.gazeta.pl/forum/w,752,92527451,102735709,EMIR.html
                              Spokojnie...nie wszystko naraz...bądż cierpliwy, a i nie tylko wątku na
                              dogomanii się doczekasz.
                              • zgliszczak Nicolas - dziecinka przestraszył się dogo... 09.11.09, 16:23
                                Ale się ubawiłem: z tego samego forum, bo sam nie odważyłeś się
                                założyć własnego, jeszcze z sierpnia:

                                Re: Złapali dwa psy, schronisko od razu je uśpiło
                                Autor: fedorczyk4 ☺ 23.08.09, 09:36Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                Odpowiedz

                                "Uspokój się. Sprawa jest zakończona. Sąd odrzucił kilka tygodni
                                temu
                                odwołanie od wyroku uniewinniajacego schronisko i opie...
                                prokuratora za stronniczość, niechlujstwo i całkowity brak
                                merytorycznych argumentów. Nie ma po co podbijać starego wątku. No
                                chyba że chcesz zrobić koło nogi Fundacji Emir."

                                A teraz, dziecinko, siusiu, paciorek i spać. Bo prędzej narobisz w
                                porteczki niż wejdziesz z tymi kłamstewkami na dogo...


                        • Gość: Dosia Do nikolasa i jego rewelacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 19:30
                          Poprosimy o linki do tych rewelacji, kochany "szerloku".
                          Które to gminy płacą pani Sroczyńskiej za odławianie psów? Konkretnie - nazwy,
                          sprawdzimy do na stronach BIP, tam muszą być takie informacje publikowane.
                          I gdzie co to za tajemnicza kontrola? Gdzie znalazłeś, Szerloku, protokół takiej
                          kontroli?
                          Nie trzymaj tych informacji dla siebie. Podaj chociaż adres tego magla albo
                          straganu, skąd pochodzą Twoje rewelacje!
                          • Gość: magda Re: Do nikolasa i jego rewelacji IP: *.isukces.pl 09.11.09, 21:50
                            poniewaz tutaj wszyscy chca ratowac Partyzanta - ponawiam prosbe o pomoc dla
                            innego psiaka!!
                            wiem ze off - ale tutaj gorący temat i wszyscy kochają psy.

                            Jak widac z waszych wypowiedzi pod opieke FFA ne moze trafic...wiec kto pomoze????

                            www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13472824#post13472824
                    • Gość: Doais Do nikolas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 19:16
                      Nie wiem, co fundacja Emir ma do rzeczy, ale widać Ty w swojej przenikliwości
                      jakiś związek dostrzegasz. Czy sugerujesz, że panie z For Animals zabijały psy?
                      Z tym zakładaniem wątków dotyczących rzekomych przestępstw fundacji Emir i
                      sugerujących nieuczciwe działania ze strony jej kierownictwa, radzę Ci uważać. Z
                      tego co czytałam, sąd wydał wyrok w tej sprawie uniewinniający i wyrok ten jest
                      prawomocny. Tego rodzaju posty natomiast mogą Ciebie zaprowadzić przed
                      oblicze sądu, a ponieważ czynisz te uwagi naruszające godność osobistą i dobre
                      imię organizacji w miejscu publicznym, jest więcej niż pewne, że sprawę o
                      zniesławienie przegrasz i może będziesz musiał w ramach zadośćuczynienia
                      wesprzeć finansowo fundację Emir
                      , której jak rozumiem ni darzysz sympatią.
                      To dopiero byłoby zabawne, nie uważasz?
                      • Gość: nicolas Emir IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 21:39
                        Dla Waszej wiadomości porobiłem kopie wszystkich wpisów na dogomanii i gazecie
                        wyborczej, więc na rozprawę sądową czekam z niecierpliwością. Mam nadzieję, że
                        będzie medialna.
                        • zgliszczak Śmiechu warte... 09.11.09, 22:02
                          Gość portalu: nicolas napisał(a):

                          > Dla Waszej wiadomości porobiłem kopie wszystkich wpisów na
                          dogomanii i gazecie
                          > wyborczej, więc na rozprawę sądową czekam z niecierpliwością. Mam
                          nadzieję, że
                          > będzie medialna.

                          A siu siu przed dobranocką zrobiłeś? Oj mamusia, za tę publiczną
                          próbę podważania prawomocnego wyroku oczyszczającej Emir z wszelkiej
                          winy - przybuli, oj przybuli...
                          Rozgłos medialny dla jakiegoś nieodpowiedzialnego siusiumajtka?
                          Przecież takich wielu. Nie miej nawet takiej nadziei, bo zaręczam,
                          że i tak Cię oleją...)))
                          Za dużo naoglądałeś się filmów sensacyjnych i to są skutki...
                          • Gość: magda Re: Śmiechu warte... IP: *.isukces.pl 09.11.09, 22:13
                            Ponawiam - bo przeciez tu chodzi o los psów - prawda??
                            hmmmm ze sie myle....

                            poniewaz tutaj wszyscy chca ratowac Partyzanta - ponawiam prosbe o pomoc dla
                            innego psiaka!!
                            wiem ze off - ale tutaj gorący temat i wszyscy kochają psy.

                            Jak widac z waszych wypowiedzi pod opieke FFA ne moze trafic...wiec kto pomoze????

                            www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13472824#post13472824
                            • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 22:23
                              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6368173,Zlapali_dwa_psy__schronisko_od_razu_je_uspilo.html
                              A OTO AKCJA FUNDACJI EMIR. Proszę czytać i wyciągać wnioski.
                            • zgliszczak Sunia spod cmentarza 09.11.09, 22:31
                              Gość portalu: magda napisał(a):

                              > Ponawiam - bo przeciez tu chodzi o los psów - prawda??
                              > hmmmm ze sie myle....
                              >
                              > poniewaz tutaj wszyscy chca ratowac Partyzanta - ponawiam prosbe o
                              pomoc dla
                              > innego psiaka!!

                              Podaj tytuł wątku, który założyłaś na dogo i tak, jak każdy
                              pomagający, prowadż wątek. Zrób bannerek ze zdjęcia do pobierania
                              dla innych, rozpropaguj sprawę w ogłoszeniach te poza dogo, zaapeluj
                              na dogo o ewentualne deklaracje na tymczas: jest wiele rozwiązań i
                              trzeba próbować. Tak zawsze na dogo robimy...
                              Bo rozumiem, że też chcesz współtworzyć szczęście dla psiaka....
                              • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 22:55
                                Mam jeszcze opinie innych ludzi o FUNDACJI EMIR.

                                www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=9533&sid=958e75d421356caed8ff6f14bec6af27
                                • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 22:59
                                  I następne opinie.

                                  www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=14274
                                  • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 23:03
                                    zolwie.net/forum/viewtopic.php?t=5384
                                    I następne rewelacje.
                                    • Gość: Dosia Do nicolasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 23:12
                                      Żywienie się kotletami sprzed ponad pół roku musiało Ci istotnie zaszkodzić!
                                      Jesteś równie niestrawny jak Twoje stare i dawno przebrzmiałe rewelacje. Te
                                      opinie przypadkowych osób, które nie znają sprawy, są tyle samo warte, co Twoje
                                      bredzenie na tym forum. Udaj się do najbliższego oddziału IPN - tam mają jeszcze
                                      starsze historie, część z nich tak samo wyssanych z palca przez funkcjonariuszy
                                      UB i tak samo wiarygodnych jak Twoje źródła! Zajmij się wreszcie zakładaniem
                                      tych wątków na dogo i przestań zaśmiecać tutaj dyskusję na tematy bieżące i
                                      bulwersujące środowisko psiarzy! Twoje obsesje nikogo tutaj nie interesują.
                                      • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 23:16
                                        Droga Dosiu,
                                        Najważniejsze i najciekawsze informacje pozostawiam na koniec. Obecnie robię
                                        tzw. research i muszę Ci się pochwalić, że w gronie "pseudozwolenników" FUNDACJI
                                        EMIR
                                    • doogo-60 Nicolas - zmień terapeute 09.11.09, 23:16
                                      karmel, ciastko, czekolaaaaaaaaaaaaaaaaaaaada...
                                      • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 23:20
                                        A co jeśli Fundacja Emir nie ma schroniska?Jestem w posiadaniu kopii dwóch pism 
                                        jedno z dnia13.03.2008 od Wójta Gminy Żabia Wola w którym stwierdza się , że na 
                                        terenie Gminy nie było i nie ma prawnie działającego schroniska.Drugie z dnia 
                                        29.10.2008 napisane przez Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii z siedzibą w 
                                        Siedlcach zawiadamia, że w dniu 26.09.2008 Fundacji Emir odebrano nadzór 
                                        Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pruszkowie i w związku z tym w/w fundacji nie 
                                        wolno przyjmować ani posiadać zwierząt od żadnej z Gmin .Wracając do wątku"tylko 
                                        dwa?".A co z 75 psami zabranymi pomimo doskonałych ocen ich stanu w protokołach 
                                        kontrolnych ze zlikwidowanego schroniska w Węgrowie.Wszelki ślad po nich zaginął. 
                                        Podczas rozprawy sądowej szefowa fundacji przyznała , że część z nich 
                                        uśpiła , ale ile i na jakiej podstawie skoro były w takiej dobrej kondycji nie 
                                        wiadomo.Sprawa nadal toczy się w sądzie.A co z Krężelem? 
                                        Podczas akcji zabierania psów uśpiono 14 "rzekomo ślepych szczeniąt" 
                                        Jedno z nich miało 2 miesiące i było własnością żony jednego z 
                                        pracowników.Wyrwano jej psa z rąk twierdząc , że ma na pewno nosówkę- 
                                        każdy kto ma trochę pojęcia będzie wiedział , że do stwiedzenia nosówki 
                                        potrzebne jest specjalistyczne badanie przeprowadzane w laboratorium , a poza 
                                        tym gdzie jest przepis zakazujący właścicielowi 
                                        leczenie własnego psa i nakazujący jego usypianie.Dlaczego media nie 
                                        zainteresują się "działalnością fundacji"Wszystko co zostało tu zamieszczone nie 
                                        jest wyssane z palca lecz poparte jest dowodami,jeśli kogoś zainteresują 
                                        zapraszam do dyskusji tosaga@tlen.pl 

                                        • Gość: Dosia Biedny nicolas żyje przesłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 23:38
                                          Nie zauważyłeś biedaku że już mamy rok 2009? A może jak cyferki w szkole
                                          przerabiali to nie uważałeś?
                                          Wiesz dlaczego media nie interesują się Twoimi rewelacjami sprzed ponad roku? Bo
                                          nikogo stare i już dawno wyjaśnione sprawy nie obchodzą poza takimi targanymi
                                          obsesją maniakami jak Ty! Poza tym media nie są głupie, żeby się narażać na
                                          wyrok z art. 212 k.k. Ty też się w końcu doigrasz jak będziesz dalej ujadał bez
                                          opamiętania!
                                      • Gość: Monika Re: Nicolas - zmień terapeute IP: *.chello.pl 10.11.09, 22:53
                                        Doogo-60 wymiękłam hahahahhahahahaha
                                    • Gość: Dosia nicolas - miłej lektury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 23:17
                                      art 212 kodeksu karnego:

                                      Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
                                      jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
                                      właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
                                      zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
                                      podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

                                      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków
                                      masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                                      pozbawienia wolności do lat 2.
                            • zgliszczak Re: Sunia 10.11.09, 00:00
                              Gość portalu: magda napisał(a):

                              > Ponawiam - bo przeciez tu chodzi o los psów - prawda??
                              > hmmmm ze sie myle....
                              >
                              > poniewaz tutaj wszyscy chca ratowac Partyzanta - ponawiam prosbe o
                              pomoc dla
                              > innego psiaka!!
                              > wiem ze off - ale tutaj gorący temat i wszyscy kochają psy.
                              >
                              > Jak widac z waszych wypowiedzi pod opieke FFA ne moze
                              trafic...wiec kto pomoze?
                              > ???
                              >
                              > www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13472824#post13472824

                              Magda, oglądałem tę stronę i rzeczywiście sunia jest biedna i
                              śliczna. Natomiast Ty grasz nie fair i traktujesz ją w całej sprawie
                              jako narzędzie. Dlaczego więc przy tej okazji wciąż propagujesz
                              pewnie Twoją, delikatnie mówiąc kompromitującą się Fundację For
                              Animals. Przecież właśnie nieznane losy psa Partyzanta powodują, że
                              ewentualni Wam pomagający nie mają do Was zaufania. Wspierając Was,
                              nie uwierzą, że pomogą suni. A allegro zrobiłaś, a ogłoszenia
                              rozwiesiłaś i dałaś do prasy (może to czyjś psiak, albo ktoś poważny
                              nie "zapsiony"i nie "zakocony", tak jak my, wziąłby ją)? A może
                              właśnie to okazja, żeby tą sprawą zająć się z nieco większą troską i
                              powagą niż sprawą Partyzanta?
                              • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 00:17
                                Dosiu lektura była znakomita, ale jeszcze większą przyjemność sprawiło mi
                                robienie screen print wypowiedzi na dogomanii, szczególnie Twoich.
                              • Gość: nicoals EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 00:22
                                Będziemy się "upajać", nie jestem już sam, bo mamy naprawdę czym.
                                • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 11:24
                                  Warto również wspomnieć, że docierają do nas wiadomości nawet z Europy
                                  Zachodniej o wspaniałej FUNDACJI EMIR, więc wszystko co było do tej pory to
                                  zaledwie preludium do lektury dla wytwornego czytelnika.
                                  • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 14:44
                                    Droga ivette3 Ty również poczytaj sobie paragrafy, które przekroczyłaś opluwając
                                    błotem FFA, Twoje wpisy są skopiowane, pod bacznym okiem prawnika. A na
                                    przyszłość jak zaczniesz kogoś szkalować, najpierw udowodnij mu winę.
                                    • Gość: Dosia Do nikolasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:16
                                      To jest mój ostatni post skierowany do ciebie. Kontynuowanie dyskusji z Tobą na
                                      jakikolwiek temat uważam za stratę czasu. Schowany za nickiem możesz sobie pluć
                                      ile wlezie i na co tam jeszcze chcesz. Istotnie najlepsze czym możesz się zająć
                                      to kopiowanie wszystkiego co ci wpadnie w ręce. Kopiowanie nie wymaga myślenia,
                                      więc nie powinno ci przysparzać frustracji. W twoim stanie umysłu dalsza
                                      frustracja nie byłaby wskazana. Pozdrowienia dla niewiast z FFA :)
                                    • zgliszczak Infantylny małolat Nicolas w roli trolla 10.11.09, 20:48
                                      Gość portalu: nicolas napisał(a):

                                      > Droga ivette3 Ty również poczytaj sobie paragrafy, które
                                      przekroczyłaś opluwają
                                      > c
                                      > błotem FFA, Twoje wpisy są skopiowane, pod bacznym okiem prawnika.
                                      A na
                                      > przyszłość jak zaczniesz kogoś szkalować, najpierw udowodnij mu
                                      winę.

                                      A któż jest tym prawnikiem: Bolek i Lolek, Miś Yogi, czy Kot w
                                      Butach?...)))))
                              • Gość: Dosia Do Magdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:00
                                Magda, Zliszczak ma rację - eksponowana w Twoim podpisie nazwa fundacji FA,
                                która się na dogo tak skompromitowała i przez starych dogomaniaków jest
                                postrzegana jako niewiarygodna i uwikłana w podejrzane praktyki nie przysporzy
                                Ci pomocnych rąk do znalezienia DT dla suni. Dla suni lepiej by było, żeby nie
                                kojarzono jej z metodami stosowanymi przez paniusie z FA.
                                • Gość: Magda Re: Do Magdy IP: *.isukces.pl 10.11.09, 20:26
                                  Do Dosi
                                  Masz dokładnie dwie możliwości:
                                  1) Albo mnie przeprosisz za bezzasadne pomówienia
                                  2) Albo ratuj psa z moich paskudnych łap jeśli uważasz, że dzieje sie psu krzywda
                                  • Gość: nicolas EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 11:53
                                    A tak FUNDACJA EMIR odpowiada na pytania.

                                    emir
                                    Banned

                                    Avatar emir

                                    Zarejestrowany: Apr 2006
                                    Postów: 1,080
                                    Wyślij wiadomośc poprzez AIM do emir

                                    Domyślnie
                                    Cytat:
                                    Napisał Polis Zobacz post
                                    To nie agresja, tylko TROSKA o te biedne zwierzęta.
                                    Na waszym banerze jest napis: "STOP OKRUCIEŃSTWU W SCHRONISKACH"
                                    Na czym to: "STOP" ma polegać? Czy tylko na odbieraniu zwierząt? Czy na
                                    doprowadzeniu ich
                                    dręczycieli przed oblicze Temidy i pomoc w przykładnym ukaraniu?
                                    Nie otrzymałem odpowiedzi na zadane pytania:
                                    1. Na jakim etapie procesowym jest obecnie sprawa?
                                    2. Kiedy zamierzacie wreszcie złożyć wniosek o udział w czynnościach procesowych w
                                    charakterze oskarżyciela posiłkowego?
                                    Interesują mnie konkretne odpowiedzi, a nie lakoniczne:"Powyższe oczywiście nie
                                    oznacza, że
                                    Fundacje odpuszczą i nie będą działać w tym, konkretnym przypadku, ale trzeba
                                    sobie zdawać
                                    sprawę, że czasem jest to bicie głową w mur....Miejmy tylko nadzieję, że jak ta
                                    kropla,
                                    będziemy drążyć skałę...."

                                    Dlatego drążcie skałę, jako oskarżyciel posiłkowy. Macie wtedy większą moc drążenia.
                                    Nie otrzymałeś odpowiedzi na zadane pytania i na żadno tej odpowiedzi nie
                                    otrzymasz, bo nie mam zamiaru tobie ich udzielic. Jasne?? no!
                                    EMIR
                                    emir jest offline Odpowiedź z Cytatem
                                    www.dogomania.pl/forum/9347253-post51.html
                                  • Gość: Dosia Re: Do Magdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 15:54
                                    Mam dokładnie jeszcze trzecią możliwość:
                                    3. Zignorować Twoje agresywne popisy i nie zaszczycać cię więcej moją uwagą.
                                    Pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • Gość: rozsądek Re: Czy bezdomny pies po wypadku ma szansę znaleź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 20:00
      a czemu tu się nie wypowiedzą panie z tej całej fundacji? Takie zapracowane? o
      zgrozo...
      • Gość: nicolas EMIR EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 20:33
        Bo tutaj wypowiajadją się Panie z FUNDACJI EMIR

        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6368173,Zlapali_dwa_psy__schronisko_od_razu_je_uspilo.html
        • Gość: nicolas EMIR EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 20:34
          FUNDACJA EMIR każdego, kto się Jej sprzeciwi podaje do sądu. Obecnie ma zamiar
          zniszczyć Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce.
          • Gość: nicolas EMIR EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 20:47
            A co jeśli Fundacja Emir nie ma schroniska?Jestem w posiadaniu kopii dwóch pism 
            jedno z dnia13.03.2008 od Wójta Gminy Żabia Wola w którym stwierdza się , że na 
            terenie Gminy nie było i nie ma prawnie działającego schroniska.Drugie z dnia 
            29.10.2008 napisane przez Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii z siedzibą w 
            Siedlcach zawiadamia, że w dniu 26.09.2008 Fundacji Emir odebrano nadzór 
            Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pruszkowie i w związku z tym w/w fundacji nie 
            wolno przyjmować ani posiadać zwierząt od żadnej z Gmin .Wracając do wątku"tylko 
            dwa?".A co z 75 psami zabranymi pomimo doskonałych ocen ich stanu w protokołach 
            kontrolnych ze zlikwidowanego schroniska w Węgrowie.Wszelki ślad po nich zaginął. 
            Podczas rozprawy sądowej szefowa fundacji przyznała , że część z nich 
            uśpiła , ale ile i na jakiej podstawie skoro były w takiej dobrej kondycji nie 
            wiadomo.Sprawa nadal toczy się w sądzie.A co z Krężelem? 
            Podczas akcji zabierania psów uśpiono 14 "rzekomo ślepych szczeniąt" 
            Jedno z nich miało 2 miesiące i było własnością żony jednego z 
            pracowników.Wyrwano jej psa z rąk twierdząc , że ma na pewno nosówkę- 
            każdy kto ma trochę pojęcia będzie wiedział , że do stwiedzenia nosówki 
            potrzebne jest specjalistyczne badanie przeprowadzane w laboratorium , a poza 
            tym gdzie jest przepis zakazujący właścicielowi 
            leczenie własnego psa i nakazujący jego usypianie.Dlaczego media nie 
            zainteresują się "działalnością fundacji"Wszystko co zostało tu zamieszczone nie 
            jest wyssane z palca lecz poparte jest dowodami,jeśli kogoś zainteresują 
            zapraszam do dyskusji tosaga@tlen.pl 

            A takie jest "legalne" działanie FUNDACJI EMIR, wypowiedż znajduje się na wątku
            Gazety Wyborczej w Warszawie.
            • Gość: nicolas EMIR EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 20:53
              A tak FUNDACJA EMIR odpowiada na pytania.

              emir
              Banned

              Avatar emir

              Zarejestrowany: Apr 2006
              Postów: 1,080
              Wyślij wiadomośc poprzez AIM do emir

              Domyślnie
              Cytat:
              Napisał Polis Zobacz post
              To nie agresja, tylko TROSKA o te biedne zwierzęta.
              Na waszym banerze jest napis: "STOP OKRUCIEŃSTWU W SCHRONISKACH"
              Na czym to: "STOP" ma polegać? Czy tylko na odbieraniu zwierząt? Czy na
              doprowadzeniu ich
              dręczycieli przed oblicze Temidy i pomoc w przykładnym ukaraniu?
              Nie otrzymałem odpowiedzi na zadane pytania:
              1. Na jakim etapie procesowym jest obecnie sprawa?
              2. Kiedy zamierzacie wreszcie złożyć wniosek o udział w czynnościach procesowych w
              charakterze oskarżyciela posiłkowego?
              Interesują mnie konkretne odpowiedzi, a nie lakoniczne:"Powyższe oczywiście nie
              oznacza, że
              Fundacje odpuszczą i nie będą działać w tym, konkretnym przypadku, ale trzeba
              sobie zdawać
              sprawę, że czasem jest to bicie głową w mur....Miejmy tylko nadzieję, że jak ta
              kropla,
              będziemy drążyć skałę...."

              Dlatego drążcie skałę, jako oskarżyciel posiłkowy. Macie wtedy większą moc drążenia.
              Nie otrzymałeś odpowiedzi na zadane pytania i na żadno tej odpowiedzi nie
              otrzymasz, bo nie mam zamiaru tobie ich udzielic. Jasne?? no!
              EMIR
              emir jest offline Odpowiedź z Cytatem
              www.dogomania.pl/forum/9347253-post51.html
              • Gość: brudny hary nikolasie !!! opamiętaj się!!! IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.11.09, 21:35
                ty chyba pomyliłeś wątek i nie zrozumiałeś tematu ani pytań tu
                stawianych....Twoja nienawiść do jakiegoś emira ,który zdaje się nie mieć tu nic
                do rzeczy tak cie zaślepia ? czy może chęć zawrzeszczenia wątku i zniechęcenia
                czytelników do wchodzenia tutaj.A może jesteś podopiecznym animalsu i ten amok
                to skutki?
                Ale trudno nie docenić twoich zdolności tropicielskich .Wytrop zatem te panny z
                Fundacji Animals w częstochowie i ujawnij wreszcie odpowiedz co zrobiły z
                Partyzantem .Potem jak będzie trzeba to osobiście wespre cie w tropieniu
                kolejnych brzydkich sprawek w naszym kochanym mieście.
                • Gość: Dosia biedny chory nikolas :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 21:55
                  Kolega nikolas jest najbardziej jaskrawym przykładem kiepskiej kondycji służby
                  zdrowia w naszym kraju. Biedaczek, pewnie nie może się dostać do psychiatry i
                  leczy się sam jak może, wypisując na internetowych forach po kilka razy te same
                  głupoty. Smutne to...
                  • Gość: nicolas EMIR EMIR EMIR IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 22:02
                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6368173,Zlapali_dwa_psy__schronisko_od_razu_je_uspilo.html
                    • koronawirus Re: EMIR 14.11.09, 00:25
                      nicolas chyba wytrzeżwiał.....
                      • doogo-60 FFA w Częstochowie to trójkąt bermudzki 14.11.09, 13:46
                        A ja myślę,że nie wytrzeźwiał tylko myśli ,że zawrzeszczał problem o jaki
                        chodzi w tej historii.Ponad to sądzę ,że nikolas i jeszcze ze dwa niki to ta
                        sama osoba reprezentująca FFA i na oślep próbująca odwrócić uwagę od kłamstw i
                        ciemnych sprawek FFA....FFA czyli trzy panie boją się tu oficjalnie wystąpić bo
                        musiałyby wreszcie przyznać się do tego co zrobiły z psiakami i kto wie,jakie
                        jeszcze by z tego wyszły nadużycia finansowe.Nie zapominajmy ,że za leczenie
                        tych zwierzaków płaciły z funduszu fundacji tyle ile im przyszło do głowy a
                        potem dopiero psy znikały. Zarządzie FFA !!! Odpowiedz na pytania wreszcie a
                        nie rób zadymy pod nikiem nikolasów-błaznów !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka