Dodaj do ulubionych

Zaprotestowałem jak don Kichot

09.06.10, 04:47
Acha z tego wszystkiego mamy zapamiętac ,że Polak nie lubi cyganów jest
homofobem antysemitą itd ,
Obserwuj wątek
    • erykartowski Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 08:00
      Można by jeszcze dodać kilka innych cech ale po co - każdy ma lustro w domu.
      • szifty Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 08:10
        Cyganka prawdę Ci powie... Cyganie dokładnie wiedzą co robią i jaka jest
        hierarchia między nimi, obowiązki i przyzwolenia, zostaw ich w spokoju.
        • Gość: nowsumie Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.multimo.pl 09.06.10, 15:20
          A mnie drażni to, że straż miejska toleruje żebrzących cyganów... Był kiedyś w
          TVN o nich program, pokazywali jacy to oni biedni. Ci co należą do biednych
          rodzin to już tacy pozostają i im współczuje, ale są też Ci bogaci, którzy
          kradli w Europie przez 20 lat a później ustawili się w Rumunii na całe życie.
          Polska niech się lepiej zajmie swoją rzeczywistością, a później patrzeć na prawa
          innych.
    • Gość: abc Największy gniot jaki czytałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 08:29
      co to ma być....co to za artykuł...uzewnętrznienia faceta, który nie lubi
      cyganów...co o nas powiedzą? częstochowianie to antysemici? Wstyd ... GW
      dosięgnęła dna...
      • Gość: ze Re: Największy gniot jaki czytałem IP: 81.219.231.* 09.06.10, 09:03
        lepsze to niż codzienne gnioty typu: ukradziono pietruszkę ze straganu.

        A co do cyganów - szkoda że Pan jednak nie zadzwonił. Należało.
      • Gość: park3maja Re: Największy gniot jaki czytałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:09
        To zaproś ich do domu na kawę. To jest ich praca. Firma rodzinna jeden gra na
        akordeonie, drugi udaje chromego często ich można spotkać w parku wracających z
        pracy z kulą pod pacha flaszką w ręce i malborasem w gę....
    • olesia10 Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 08:41
      "abc" puknij się w głowę i zacznij czytać ze zrozumieniem; ręce
      opadają na takie komentarze!
      • Gość: !!! Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.net.stream.pl 09.06.10, 09:55

        do "olesia 10"

        Nie pochwalam żebractwa a tym bardziej żebrzenia z wykorzystywaniem dzieci - jednak takie zjawiska mają bardzo złożone podłoże społeczno - ekonomiczne a także komplikuje je aspekt emigracji.
        Nie można każdego indywidualnego przypadku rozpatrywać szablonowo lub na zasadzie ogólnikowych opinii. Zresztą nietrudno zauważyć jakie spustoszenie w naszych umysłach spowodowały "wyścig szczurów", dogmat "złotego cielca" i zawiść wobec celebrytów.
        Stajemy się coraz bardziej zawistni wobec bogatszych oraz bardziej pogardzamy "nieudacznikami". Zupełnie bezkrytycznie, bez zastanowienia - z "automatu" i "na odlew".
        Bardzo zastanawia mnie gdzie tutaj jest miejsce na nauki Chrystusa, posłannictwo miłowania bliźniego czy zwykłe współczucie - bo jakoś dziwnie się składa, że większość deklaruje przynależność do wspólnoty katolickiej.

        Dlatego przestają mnie dziwić niektóre komentarze,gdyż odzwierciedlają poziom degradacji uczuciowej a zarazem umysłowej.
        Wbrew pozorom felieton jest szalenie interesujący i powinien skłonić do refleksji nad naszymi ułomnościami intelektualnymi.
        Wznoszenie się ponad "obiegowe poglądy" nie jest obecnie na topie bo bardziej akceptujemy demagogię "wybrańców" i manipulatorów "sypiących urojonymi wizjami ale także 30-ma srebrnikami"- dlatego tym bardziej należy wyróżniać filozofię logicznego myślenia. Postawa Pana "don Kichot'a" była rezolutna i głęboko refleksyjna - jednak należy ubolewać, że na codzień coraz rzadziej napotykamy na LUDZI uczciwych (także wobec siebie samych) stanowiących "wymierajacy gatunek dinozaurów".

        WIELKA SZKODA. "Rozdziobią nas kruki, WRONY ...."

        - - - - - - - - - - - - - -

        "Bez serc, bez ducha - to szkieletów ludy..."
        • szifty Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 11:19
          Zarejestruj się, żebym wiedział kto pisze dobre posty.
    • Gość: alfa Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.net.stream.pl 09.06.10, 09:00
      Walka z żebrzącymi Romami jest walka z wiatrakami. Z równym
      powodzeniem można by protestować przeciwko żebractwu w Indiach.
      Cyganie o ile mnie pamięć nie myli mają swe korzenie w tamtych
      rejonach i niestety z tamtych rejonów przejęli tzw. kastowy układ
      swego społeczeństwa. Tu naprawdę nic się nie poradzi - jedyne, co
      można by uczynić to po prostu nie dawać datków a po drugie
      odpowiednie służby powinny interweniować usuwając natrętnych
      żebrujących z miejsc publicznych. Ja wiem ze to może brutalne
      metody, ale jedyne skuteczne. Do momentu, do którego żebractwo
      będzie się opłacać będzie ono przez rumuńskich Romów (tych stojących
      najniżej w hierarchii) czynione - bo dla nich to to samo, co dla
      większości z nas praca - i to dochodowa praca. Tam niestety jest
      tak, iż jedni żebrzą inni nieco wyżej w hierarchii kradną a ci, co
      są na szczycie piramidy opływają w dostatki. Podobnie można by
      walczyć z członkami sekty mającymi zakodowane w umysłach, iż ich
      obowiązkiem jest zapewnienie luksusu swemu guru.
      Dlatego ze smutkiem twierdze, iż na powstrzymanie tego procederu
      szanse są nikłe, co najwyżej można spowodować, aby zmienili misce
      działania, jeśli w Cz-wie stanie się ono nie opłacalne z uwagi na
      brak dochodów i częste interwencje służb porządkowy - za nachalne
      żebractwo chyba jakieś paragrafy są.
      • Gość: tereferqqq Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: 78.133.205.* 10.06.10, 08:33
        Dla mnie zachowanie sluzb porzadkowych w Czestochowie jest jedna wielka zagadka.
        Piszesz, ze ta walka jest skazana z gory na niepowodzenie. Zaraz, zaraz... czy w
        ogole ktos w Czestochowie probowla walczyc z tym zjawiskiem? Nie, nigdy.
        Przeciez latwiej wypisac mandat za zle parkowanie, przejscie na czerownym itp bo
        statystyka sie poprawia. A romowie? Lepiej przmknac oko. Niech zebrza pod Jasna
        Gora, na ryneczku, niech pozyczaja sobie te same dzieci. Taki częstochowski
        folklor. Naturalny element krajobrazu. A jakby sie kto burzyl to zawsze mozna
        napisac, ze ta walka jest z gory skazana na niepowodzenie.
    • Gość: Gia Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.net.stream.pl 09.06.10, 09:01
      don Kichot - zle Don Kichot !
      Ewentualnie
      Don Quijote

      A teraz prosze przepisac 100 razy ,do zapamietania.
      P.S Zgadzam sie z "abc" w 100%
      • hurraa Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 09:43
        Zanim zaczniesz pouczać innych, naucz siebie.
        • Gość: Gia Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.net.stream.pl 09.06.10, 12:27
          A my jestesmy na Ty ?
          Nie pouczam , natomiast uwazam ze jesli zapozycza- tlumaczy
          sie "slowo , nazwe , nazwisko "z innego jezyka wypadaloby wiedziec
          jak to sie poprawnie pisze .Tym bardziej zamieszczajac to w gazecie
          Milego dnia.
    • facetzokolic Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 10:52
      Ale co tak dokładnie Panu przeszkadzało ?
      Że to że grał człowiek w alejach na akordeonie? czy że za tą gre
      zbierało dziecko datki , a może że grał w niedziele w czasie gdy ja
      na przykład musiałem słuchac wycia ksiedza przez głośniki .
      Czy to było żebractwo ? a ja w tym widzę uliczną sztukę , a tamten
      człowiek sposób na zarobienie pieniądzy. Punkt widzenia zalezy od
      punktu siedzenia.
      Mechanicznie odsuwa Pan ludzi w potrzebie ? Szkoda , bo widzi Pan ,
      życiowe ścieżki są kręte , ja na przykład nie wiem czy za kilka lat
      sam nie bede musiał tak zarabiać na życie , pomimo tego że teraz
      żyje w miare dostatnie i dlatego staram się zawsze dać
      potrzebującej osobie pare groszy, warto się zastanowić.
      Był Pan tam żeby posłuchać mszy ? jeżeli tak to Pana Bóg mówi
      wyraźnie że trzeba pomagać biednym , czyżby Pan stosował wybiurcze
      prawdy które Panu pasują ( to także tyczy się wszystkich co klepią
      paciorki , a jak tylko wyjdą za teren kościoła już zapominają o
      swojej wierze )
      Rozumie że nie kupuje Pan rzeczy wyprodukowanych w Chinach ,
      Pakistanie , Indi i innych krajach trzeciego świata w takich
      sklepach jak np. Ikea , gdzie 90 % produktów jest produkowanych w
      wyzysku pracownika i często także dzieci. I nie popieram tu
      zatrudniania dzieci , jestem temu dalece przeciwny . A czy jak Pan
      widział dzieci ( rasy białej -nie cyganów ) sprzedające gazety na
      skrzyżowaniach to też dzwonił Pan na policję i żąda od ich rodziców
      żeby nie puszczali dziecko do czegoś takiego ?
      A czy uważa Pan że ta kobieta na zdjęciu klęczy dla sportu ? A może
      nie ma co do garka włożyć , ( pomijając geneze Jej biedy)
      A może po prostu przeszkadzał Panu sam fakt że to nie był to
      człowiek z BIAŁEGO EUROPEJCZYKA ( cokolwiek to oznacza )?
      Bo akurat jak mówi historia CYWILIZACJA BIAŁEGO EUROPEJCZYKA ma
      wiele bardzo ciemnych plam , oj bardzo wiele.
      • Gość: Saturnin Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 13:38
        > Ale co tak dokładnie Panu przeszkadzało ?

        Może w sumie NIC. Ale wierszówka jest realna. I o to chodzi. Żyć z czegoś
        trzeba. ;-)
        Przynajmniej na poziomie powiatowego intelektualisty.
    • antaswa Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 10:57
      Pod telebimem i tak nie było ani oglądajacych, ani wiwernych. A sam
      Popiełuszko walczył właśnie o kapitalizm, a to dziecko, to właśnie
      zwięczenie jago przypłaconych śmiercia dążeń. Tylko Watykan się
      cieszy...
      • Gość: gość Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: 193.138.240.* 09.06.10, 17:44
        Watykan kase liczy, a powodzianie straty. Kościół na pewno zadba
        zeby ani jedna złotówka która mogła iść na jego światynie nie
        została zmarnowana na powodzian, czy jakieś tam bezdomne dzieci.
        • Gość: micha Re: Don Kichot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 19:02
          Jak Don Kichot chlał z piersióweczki,
          to póżniej ganiał w Alejach dziateczki.

          Dyrekcja to oczu chyba ni ma,
          że pijaczynę takiego trzyma!:-)
    • filopolityk Kiepski ten protest 09.06.10, 10:58
      Chwalisz się tutaj obroną praw a odszedłeś sobie po tym fakcie
      jakgdyby nic ..a dzieciak może za to dostać w skórę ...brka
      konsekwencji-to jest większa choroba od znieczulicy i braku
      politowania ..jeden konsekwentny może więcej niż stu którzrzy zwrócą
      mu uwagę..po prostu wziął Cię za jeszcze jednego upierdliwego
      przygłupa ...bez obrazy ;/
      • Gość: gość portalu Re: Kiepski ten protest IP: 193.138.241.* 09.06.10, 13:12
        no przecież wyraźnie autor napisał:
        "ale przestraszyłem się: co będzie, jeśli policjant zwyczajnie każe mi
        spadać..." - to chyba wstyd przed wyśmianiem własnych poglądów(?). Jeżeli "Pan
        autor" tak strasznie chciał coś zrobić to powinien zadzwonić a nie tchórzliwie
        myśleć o sobie.
        Osobiście odnosząc się do artykułu to nie widzę nic złego w graniu (o ile nikomu
        nie przeszkadza) i przy tym 'zbieraniu trochę grosza' - zależy tylko w jaki
        sposób. Podchodzenie do ludzi (przypadkowych, nie słuchających w ogóle 'pięknego
        grania') jest przesadą, w innym wypadku - nie mam nic do tego. Ot moje zdanie...
    • artutitu2 Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 09.06.10, 14:32
      Muszę przyznać, że dawno nie czytałem w Gazecie Wyborczej tak
      ciekawego i za razem zmuszającego do refleksji felietonu - nawet
      dyskusja na forum w dużej mierze merytoryczna i ciekawa.
      Gratulacje dla autora! Jednak pozostał mały niedosyt: mógł Pan
      jednak zadzwonić...
      Sam jednak się zastanawiam czy ja na miejscu autora zadzwoniłbym na
      policję - nie dla tego, że bałbym się wyjść na głupka podczas
      ewentualnej odmowy interwencji ale dlatego, że mógłbym się przekonać
      o znieczulicy po "drugiej stronie słuchawki". To kuriozalna
      sytuacja: wykazać się samemu znieczulicą z obawy przed znieczulicą
      wśród innych.

      Z drugiej strony trzeba zwrócić uwagę, że społeczność romska to
      zupełnie inna kultura i obyczaj niż powszechnie obowiązujący w
      Polsce. O ile uważam się za osobę tolerancyjną i odmienność Romów z
      ich głośnym zachowaniem oraz żebraniem na ulicy specjalnie mi nie
      przeszkadza i jestem gotów to tolerować to już wykorzystywania do
      tego celu dzieci nie jestem w stanie zaakceptować.
      Tak samo jest w przypadku homoseksualistów - choć taki widok
      wywołuje u mnie obrzydzenie to jestem w stanie zrozumieć, że ktoś
      może mieć inną orientację seksualna i inne potrzeby - natomiast chęć
      posiadania dzieci przez pary homoseksualne jest w moim odczuciu
      patologią i nie może być na to przyzwolenia.
      Z drugiej strony mieszkańcom zachodniej Europy -bardziej liberalnym
      i laickim może nie mieścić się w głowie, że w Polsce małym dzieciom
      narzuca się wiarę i każe czynić znak Krzyża Św.
      Problem jest dużo bardziej złożony niż mogłoby się wydawać, tak samo
      jak złożona jest wielokulturowość w dzisiejszym globalnym świecie.
      Zachowania, które są akceptowane i uważane za normę w niektórych
      społecznościach są patologią i nie mogą być akceptowane wśród innych
      społeczności.
      Odpowiedzi na pytanie: czy mniejszości narodowe i etniczne
      zamieszkujące kraj o odmiennej kulturze powinny się dostosować do
      norm i obyczajów w nim panujących zatracając zarazem swoją
      hierarchie wartości? - raczej w tej dyskusji nie znajdziemy.
      Jeśli ktoś bez namysłu pokusiłby się o szybką odpowiedź na to
      pytanie: "Tak, powinny!". Niech odpowie sobie na pytanie czy
      wyjeżdżając do innego kraju byłby w stanie zrezygnować z noszenia
      symboli religijnych i narodowych oraz być poddanym znacznie większym
      restrykcjom wynikającym z odmiennej kultury?
      • johny5678 Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 10.06.10, 00:05
        Tolerancja tolerancją, ale cygańskiego żebractwa tolerować nie wolno. Szczególnie u dzieci, które najpierw uczą się słowa "daj", a potem "mama" i "tata". Taka to już kultura. Ale przyjeżdżając do innego kraju, trzeba akceptować jego zasady. Czy przychodząc do kogoś do domu wprowadzamy tam swoje zwyczaje?
        Nie, akceptujemy zwyczaje mieszkańców tego domu. To samo tyczy się cyganów. Muszą oni akceptować zwyczaje panujące w Polsce.
        Zjawisko żebractwa (nie tylko cygańskiego, ale też zbierających "na chleb" o czerwonych twarzach) da się skutecznie wyeliminować w jeden tylko sposób. A mianowicie: nie dawać ani grosza, omijać szerokim łukiem. Gdy zobaczą, że nic nie dostaną, przestaną wychodzić na ulicę i żebrać.
        Koniec i kropka.
        • Gość: Anrzej Bursa Obrona żebractwa IP: 188.33.22.* 10.06.10, 04:54
          Anrzej Bursa - Obrona żebractwa

          Uważa pan że żebrakom nie należy dawać jałmużny...
          że większość z nich mogłaby pracować
          pracować... dobre słowo
          czyli gdyby ten owrzodziały z głową Tołstoja machał
          łopatą przy jakimś wykopie
          a ten starzec ze sztuczną raną warował przy magazynie
          łopat...
          a ta czarownica (czy był pan kiedyś dzieckiem) plewiła
          buraki...
          byłbyś pan usatysfakcjonowany

          ależ oni pracują drogi panie jak jeszcze...
          za jakikolwiek datek o każdej porze dostarczają nam
          emocji czystej i nie sfałszowanej...
          oni nie jedzą drewnianego chleba...
          nie markują (słowo godne waszej kultury) śmierci jak
          w waszych teatrach...
          ale grają całym ciałem wystawionym na mróz skwar
          i ulewę każdym gestem głosem i wszą na
          kołnierzu...
          aby osiągnąć zanierzony efekt muszą surowo przestrzegać
          trybu życia nakazanego regułą
          spać na ławkach w parkach i na dworcach nie dojadać
          i upijać się,,,
          a pomimio że śmierć i chleb jest u nich prawdziwy,,,
          sztuka ta nie jest ani trochę naturalistyczna...
          osiągają pełnię realistycznego uogólnienia o czym nawet
          marzyć nie mogą wasze wypchane akademickie
          trupy...
          oni są na wskroś nowocześni...
          mimo że tradycja ich jest stara jak nędza...
          artyści awangardy winni uczyć się od nich i co mądrzejsi
          robią to...
          W pociągu Kraków-Przemyśl stanął nagle w drzwiach
          przedziału ślepiec z laską
          czy pan wie że każde z tych drętwiejących na ławce ciał
          dążących do wygodniejszego usadowienia się
          zostało nagle postawione przed problemem...
          którego najsłabszego echa trudno się doszukać w waszej
          sztuce...
          to wy nie pracujecie...
          co pan dziś zrobił panie literacie...
          jaki jest twój "zawód" konferansjerku...
          za co ci tyle płacą dziwko z ekranu...
          za co chleje twój reżyser.............?
          (najbardziej bawią mnie ci którzy zarzucają żebrakom że
          czasem piją wódkę)
          jak wy w ogóle wyglądacie?

          karzeł wzrost około 1 m 30 cm
          numer obuwia około 45
          gra na harmonii
          rękami konarami (trzy buraczkowe krzywule przy każdej
          dłoni)
          pieśń kościelną
          Łączy Grand Guignol
          z misterium religijnym
          i robi to ze smakiem

          a ten rzucany drgawkami
          (u was balet polega ciągle
          na erotycznym rajcowaniu
          ojców rodzin)
          zubożały inteligent (ach co za charakteryzacja)
          nówi że wyszedł niewinny z więzienia
          przeżywa głęboki konflikt
          trudno mu jest prosić
          zaobserwuj gest jakim chowa 10 złotych

          staruszek z pieskiem na dywaniku
          żeby miękko było biedactwu
          obłąkana w męskim kapeluszu
          ojciec niepocieszony po stracie
          trzech synów bohaterów

          oni grają przez całe życie jedną rolę
          ale robią to doskonale
          Nie pomyślcie że fratenizuję się z lumpami
          żebracy są przeważnie ograniczeni i cuchną
          czuję do nich taki sam wstręt
          jak do was panowie... artyści
          tyle że bardziej gustuję w ich sztuce
          niż w waszej.
    • Gość: lusia Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: 212.87.246.* 10.06.10, 10:20
      miałam ci i ja taki przypadek.Do apteki weszła ?pani z 2 dzieci o Sniadych
      cerach , po koleji podsuwały kubeczek i Swięty obrazek ze słowami :pani da ! gdu
      odmówiłam i powiedziałam,że wezwę straż no to ...po wyjsciu z apteki usłyszałam
      od czekajacej na mnie trójaki ...cyt :ty stara k.....wo żebyś zdechła.
      • johny5678 Re: Zaprotestowałem jak don Kichot 10.06.10, 13:23
        Właśnie. Tak się dzieje czasami. I my jako społeczeństwo na takie sytuacje nie możemy sobie pozwalać. Tolerancja też ma swoje granice. Cyganie u nas są dużym problemem, a co mają powiedzieć na Słowacji czy na Węgrzech, gdzie tego tałatajstwa jest na pęczki...
        Nie mam do nich żadnego szacunku. Żadnego.
        • Gość: ludzie Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 19:54
          TU NIE CHODZI O CYGANA!!!!!

          TU NAJWAZNIEJSZE JEST TO, ZE MOHEROW NIE BYLO POD TELEBIMEM, A TE
          KTORE BYLY NIE CHCIALY SLUCHAC PIEKNEJ CYGABSKIEJ MUZYKI.

          LEPSZA TA MUZYKA JAK TELEBIM Z JAKAS KOSCIA POPIELUSZKI JAKO
          SWIETEGO!!!
          ANGORA WOCHENBLATT z dnia 26.04—2.05.2010str.6
          „ JAK Z HORRORU”
          Smolenska tragedia zdominowala media. wszystko krecilo się wokół
          katastrofy, zaloby i pogrzebow. co było ze wszech miar zrozunmiale.
          Dzis możemy wrócić, do wydarzenia, które nami również wstrzasnelo.
          Otoz jak poinformowal Nasz Dziennik” dokonano ekshumacji szczątków
          księdza JERZEGO Popieluszki po to by pobrac kosci, które stana się
          niedlugo relikwiami. To jakis HORROR! Wyciagnac zwloki z grobu i
          Dzielic je na kawalki jak tort urodzinowy, zgroza! „Kościół oddajac
          chwale swietym i błogosławionym,dba także o ich doczesne szczatki i
          relikwie. Tak tez jest w przypadku ks, Jerzego- podkresla w rozmowie
          z „Naszym Dziennikiem” o.dr.Szczepan T.Praskiewicz od konsultor
          Kongregacji spraw kanonizacyjnych w Rzymie (…) pobiera się szczatki
          kosci, które rozdzielane sa na relikwiarzach i ofiarowane tym
          środowiskom, które będą o nie prosić, żeby nowemu błogosławionemu,
          czy świętemu poświęcać kościoły, parafie,osrodki kultu. Relikwie
          umieszczamy w oltarzach,pod mensa oltarzowa, lub w innym stosownym
          miejscu, by był do nich latwiejszy dostep, by swieci i blogoslawieni
          mogli odbierac czesc(…) Nie jestesmy w stanie pojac co to jest za
          religia, w ktorej nie bogu, a ludzkim szczatkom oddaje się czesc Z
          grzesznych smiertelnikow robi się swietych, ich zwloki dzieli się na
          kawalki umieszczajac w swiatyniach lub pod ICH WEZWANIEM by mogli
          odbierac czesc. TOZ TO JAKAS FABRYKA BOZKOW!! Pomijajac już fakt, ze
          ekshumacja zdaje się być zbeszczeszczeniem zwlok.Ciekawi jesteśmy na
          jakiej zasadzie wybiera się akurat te a nie inne kosci do
          relikwiarzy?CZY jest jakis klucz, instrukcja wedlug ktorej np.. kosc
          strzalkowa TAK….a ogonowa NIE? (moje pytanie…a co z penisem??? Odp.
          PENIS NIE JEST KOSCIA ;DD)
          Kolejne pytanie…na jakie kawalki ciac zwloki? Czy proporcjonalnie do
          wielkości świątyni, czy kazdemu po rowno?(…)Interesuje nas również
          czy cokolwiek z nieboszczyka wraca do grobu, czy calosc trafia na
          koscielny rynek?(…) Czy relikwie blogoslawionych sa tak samo cenne
          jak relikwie swietych?Jezeli te święte SA cenniejsze, to nie ma się
          co rozpędzać z rozdawaniem ich w stanie błogosławionych. Po
          wyswieceniiu znacznie zyskaja na wartości. (…) Zdajemy sobie sprawe,
          ze duchowni SA w stanie Wszystko uzasadnic i wmówić wiernym iż taka
          jest wola Boza. Zreszta dzieki tej woli zniknęło z Dekalogu II
          przrzykazanie, które zabrania modlenia się i oddawania /czci boskiej
          podobiznom, wizerunkom,obrazkom, pomnikom i innym przedmiotom.
          TAK TO SIĘ ROBI NAM WODE Z MOZGOW.
          LUDZIE …..OBUDZCIE SIĘ I TO SZYBKO, zamin was UBEZWLASNOWOLNIA
          PEDALOWE KIECKI!!!!

          • Gość: Oszolom kto ty jesteś mały jaki znak twój białe pały IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 22:22
            twój dziennik, fakty i mity i nie .Stopień, nazwisko , ksiązeczka
            partyjna, numer ewidencyjny i wszystko jasne kto pisze wszo.
            • Gość: wilk Re: kto ty jesteś mały jaki znak twój białe pały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 15:52
              wole komuszka niż pedofila i pedała w kiecce
    • Gość: ford Re: Zaprotestowałem jak don Kichot IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.06.10, 11:08
      .. ja cie rozumie ! Mnie akurat irytuje inna sprawa np. na mszy w
      kosciele natręt zbierajacy danine trzesie mi taca pod nosem wiec tak
      samo jak ty delikatnie odsuwam mu ręke . On tez wyglada jakby umiał
      tylko to. Roznica jest tylko taka ze w oczach tego Roma widziałes
      smutek a ja w oczach tego z tacą widziałem chciwosc , pazernosc itp.
      Ty nie dajesz zebrakom ,podobnie jak ja . Ja nie daje złamanego
      grosza np na Caritas. Mam swoje zdanie o nich. A co ? nie moge ?
      Podobnie jak ty, tez mam nerwy na odgłosy dochodzace w niedziele rano
      do mieszkan normalnych ludzi ale na to juz nie ma sposobu, tak to
      jest w ciemnogrodzie
      pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka