Ciekawe dlaczego nigdy nikt nie pyta, czy kobiecie wolno bić mężczyznę. I jeszcze - czy mężczyźnie wolno się bronić. Niestety wszelkie kampanie społeczne dotyczące przemocy w rodzinie ukazują mężczyznę - kata i kobietę - ofiarę. Kiedy w końcu skończymy w Polsce z tą jawną dyskryminacją? Walczymy o prawa gejów, niepełnosprawnych, zwierząt - czy ktoś walczy o PRAWA OJCA?