ona_37
17.04.11, 16:59
Dzisiaj w kościele św.Wojciecha na mszy o godz 10.30 były proboszcz słomian podczas udzielania komunii strącił kilka komunikantów które spadły na podłogę (chyba niefortunne podanie spowodowało ,że zahaczył pozostałe bo miał z czubkiem) Obecny proboszcz był obok niego powiedział daj a masz ten, który był wypełniony do połowy i zaczął nerwowo zbierać i szukać bo wydawało mu się ,że spadły dalej i ludzie depczą .
Zastanawiam się dlaczego podniesione włożył do swojego kielicha obok czy podał później innym?