ch3heg
02.07.11, 21:39
Dojeżdżam do centrum i nagle silnik zaczyna tracić obroty i gaśnie. Próby odpalenia kończą się niepowodzeniem - pierwsza myśl to brak paliwa(mam zepsuty wskaźnik). Poszukiwanie stacji, wielka dolewka... i lipa. Nadal nie mogę odpalić. Kręci ale nie zaskakuje.
Teraz w czym rzecz - w poniedziałek do pracy a mieszkam 150km stąd. Auto potrzebne w pracy. Czy możecie polecić jakiegoś mechanika który nie zedrze skóry a będzie w stanie jutro naprawić mi auto? W innym wypadku czeka mnie niedzielna laweta do domu.
Z góry dzięki za odpowiedzi.