mk1984.84
24.02.12, 13:26
Miasto nie duże, jednak małe też nie. Przez wiele lat była jedna prosta (nie licząc skrętu w Al.Pokoju) linia tramwajowa, jednak teraz zaczęli robić nową. Jest Jasna Góra, która dla wielu mieszkańców się nie liczy. W mieście tym nie ma prawie żadnych atrakcji. Pamiętam w dzieciństwie, chodziło się na komobex, albo jeździło na wycieczki rowerowe, szło na promenadę na lody, na spacer. Teraz? Teraz postawili Galerie Jurajską, jest kilka sklepów z chińską tandetą i podobno mają powstać w centrum nowe. Praca? No na mieście pojawiło się sporo ogłoszeń, w II Al. NMP widać, pierwszy sklep "przyjmę na staż" (obuwniczy chiński), drugi "do księgarni - mają 2 powstać, trzeci "przyjmę do pracy" chiński z ciuchami. Było trochę zieleni w centrum, to drzewa wycieli, by czasem ludziom, mieszkańcom, cienia nie dawały, tylko by pielgrzymi lepiej miasto pamiętali. Nie ma jakiegoś rynku, ani nic. Ale w sumie po co? Mamy markety oraz forum Częstochowa. Tutaj ludzie pokazują swą naturę, w markecie wpychają się do kolejek, obgadują nawzajem, ponieważ ta Pani, tamten chłopak nie są ubrani jak najnowsze trendy nakazują, a na forum można wyzywać wszystkich o wszystko, psa, że szczeka, człowieka, że miał ciężki dzień i się spocił czy ekspedientkę w sklepie,bo wykładała towar, zamiast podbiec do klienta(a płacą jej 1000zł za pracę 30dni w miesiącu, bez przerwy). Wielu ludzi jest strasznie sfrustrowanych i szuka dziury w całym. Czeka tylko by kogoś wyzwać, upokorzyć, by na coś ponarzekać. A jak ja bym chciała by było tak, jak często zdarza się wśród ludzi (rzadko wśród Częstochowian), że człowiek uśmiechnie się do siebie na ulicy, kiedy ktoś niechcący go ramieniem uderzy, a nie, wyprzedzając przeprosiny, zacznie wyzywać od najgorszych. Jak ja bym chciała by starsi zrozumieli, że młody też może się źle czuć i posiedzieć w tramwaju. Jak ja bym chciała by ludzie zaczęli dostrzegać dobro, a nie tylko zło. By przestali się czepiać o wszystko. Jestem osobą płci żeńskiej i strasznie miło jest, kiedy w pracy, na ulicy, przystanku, w sklepie, osoba płci żeńskiej nie podchodzi do mnie z jakąś zawiścią, tylko traktuje jak człowieka, który jest jej sprzymierzeńcem, bo czemu by nie?
Życzę wszystkim dobrze, by nie krzywdzono ich i by oni nikogo nie krzywdzili, traktuję ludzi jak przyjaciół, nie jak wrogów, bo po co? Po co mam podchodzić do ludzi źle, jak mogę dobrze?
I tego życzę Częstochowie.
Bo jeżeli to forum jest wizytówką Częstochowy, to słów brak...