mistral75
03.12.12, 07:31
Jakie beda gwarancje ze w wypadku wybrania metody naliczania oplaty od ilosci zuzytej wody, i w sytuacji ze zuzycie wody moze spasc wodociagi nie podniosa stanowczo oplat za wode, liczac na wiekszy zysk?
Po drugie czy ktos z magistratu lub radnych zapoznal sie z odpowiednikami metod i skutkow naliczania oplat w innych krajach UE i jakie mozna z tego powodu wyciagnac wnioski u nas.
Po trzecie czy ktos zastanowil sie dlaczego mieszkancy blokowisk nie mogliby (wiekszosc z nich) zaczac segregacji smieci. Byc moze potrzebne bylyby pewne rozwiazania informacyjne lub restrykcyjne jak sie to ma chociazby w Niemczech w Dortmundzie, gdzie zle posegregowanych smieci sie nie odbiera, a wtedy kolektyw mieszkancow zalatwia te sprawe miedzy soba
. Nie ma takiej mozliwosci ze ludzie jezeli zapewni sie im odpowiednie warunki nie zaczna segregowac smieci. Chyba ze z gory przyjmie sie ze mieszkancami sa niechluje, brudasy nie potrafiace odroznic opakowania papierowego od puszki aluminiowej, butelki szklanej, czy odpadowm mokrych spozywczych. Skoro moze to funkcjonowac gdzie indziej dlaczego nie mogloby funkcjonowac u nas, lecz wczesniej trzeba zapewnic odpowiednie warunki do segregacji tychce smieci.