Dodaj do ulubionych

bierzmowanie w św.wojciechu

20.01.13, 14:46
Grupa 15-letnich DZIEWCZYNEK,przygotowujących się do bierzmowania,jest przymuszana przez księdza,do 3dniowego wyjazdu w lutym do Gliwic w ramach rekolekcji przygotowująch do bierzmowania.Mając na uwadze ostatnie skandale w kościele kat,obawiam się wysłać swoją córkę,tym bardziej,że ksiądz uzależnia otrzymanie bierzmowania od tego wyjazdu-nie pojedziesz,zapomnij o sakramencie...Czy słyszeliście o takich pratykach przed bierzmowaniem?
Obserwuj wątek
    • Gość: v Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 14:55
      pierwsze słysze :D odpusc, niech córka sie wybierzmuje w innej parafii, nie ma z tym problemu
      • dyziek_o Re: bierzmowanie w św.wojciechu 20.01.13, 18:46
        Uuuu!
        Wcale się nie dziwię, że klecha chce wywieźć i przebierzmować poza oczami rodziców.
        Taka "piętnastka" albowiem nadaje się do tego jak mało co!
        A tak na marginesie; - do czego to bierzmowanie służy?!
        Pomijając oczywiście zysk dla wielebnego cwaniaka z / podejrzewam / obowiązkowej opłaty.
        Co łaska oczywiście.
        Pozdrawiam,
        Dyziosceptyczny.
        / Co do skuteczności owego obrządku - oczywiście./
        • Gość: bez obłudy Można wystąpić z KK, poseł z RP pomaga IP: *.arbelon.com.pl 20.01.13, 18:55
          no słuchaj,
          skoro nie masz zaufania do przewodnika duchowego swojej córki i jesteś świadoma skandali pozostaje Ci wystąpienie z KK. Bierzmowanie to poważna sprawa. Ponadto masz władzę rodzicielską nad własną córką i też możesz pokierować jej rozwojem duchowym, przejść do innych wyznań.
          Po co uprawiać fikcję?
          GW w swoim czasie opisywała, że poseł RP pomaga wystąpić z KK. więc do dzieła. Alleluja i do przodu.
          • Gość: figa Re: Można wystąpić z KK, poseł z RP pomaga IP: *.net.stream.pl 20.01.13, 19:48
            Twoja wypowiedź to żart, prawda?
          • Gość: LIMKA Re: Można wystąpić z KK, poseł z RP pomaga IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.13, 21:56
            CZY TO JEST ROZWIĄZANIE SPRAWY-ROZSĄDEK POWINIEN WZIĄĆ GÓRĘ
            WYSTĄPIENIE Z KK -NIE ROZWIAZUJE PROBLEMU
            NAJLEPSZYM ROZWIĄZANIEM BYŁOBY PRZYJRZEĆ SIĘ WIELEBNEMU
            ----NIECH GRUPA RODZICÓW ZABIERZE SIĘ Z NIMI --ALE BEZOSOBOWO
            I WTEDY WZIĄĆ ZA DUPĘ KSIĘDZUSIA ---TO CO WYPRAWIAJĄ BUDZI
            WIELE PODEJRZEŃ
        • Gość: do dyzia do dyzia.... IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.13, 19:11
          a co!
          tobie ktos za mlodu dupe wyszlifowal zes taki teraz glupi!!!!
          • Gość: hehe Re: do dyzia.... IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 20:27
            dyźkowi każdą ciemnotę można wcisnąć .Byle była o kościele .Jak to kicha wszystko łyka .
      • Gość: emeryt Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.13, 23:57
        Do rodzicow 15-letnich kandydatek do sakramentu bierzmowania - powinniscie sie zgodzic , aby ksiadz katecheta zrobil pomiary "swoim grzechomierzem" waszym corkom.A potem im powie ,ze ktora pisnie komus slowo to w przyszlosci nie pojdzie do nieba.Dzieci uwierza , a wy rodzice . . .?
    • Gość: ttt Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.prenet.pl 21.01.13, 09:48
      Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości - odpuść sobie ten wyjazd córki.
      Co to ma być za zmuszanie do wyjazdu ...w ogóle co to za pomysły, żeby trzeba było jeździć gdzieś w ramach przygotować do bierzmowania...widzę, księża pozwalają sobie coraz więcej...
      W najgorszym wypadku nie dostanie bierzmowania - a to nie problem, jak córka będzie chciała to sobie je zrobi w innym kościele a najpóźniej przed ślubem :)
    • Gość: j7 Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 10:02
      próbują,najpierw w jednym kościele,jak się uda to ta praktyka obejmie cały kraj,ja bym dziecka nie puścił choć jestem katolikiem
      • Gość: nuda rekolekcje? IP: *.net.stream.pl 21.01.13, 10:10
        owszem - ale pod okiem rodzica, zgłosiłbym się na ochotnika, gdyby to chodziło o moje dziecko (rozumiem, że to okres ferii) - w przeciwnym razie, tj. bez kontroli kogoś z rodziców - też nie pozwoliłbym jechać dziecku. Złożyłbym pismo do proboszcza, gdyby nie dopuścił mi dziecka do bierzmowania, a kopię do wiadomości biskupa, z dołączonym listem przewodnim z prośbą o interwencję i upomnienie proboszcza.
    • Gość: aaa Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.13, 11:20
      No ok ale wyjazd w jakie miejsce, w jakim celu, z kim??????? Więcej konkretów ....... może po prostu chodzi o jakieś duchowe przygotowanie do sakramentu .... są mniej lub bardziej nawiedzeni księża w tej kwestii i bez durnych docinek proszę ......
      • Gość: . Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 21.01.13, 11:23
        Może wycieczka szkolna po prostu w ramach rekolekcji.
        A jak do tej wycieczki maja sie inne zajęcia w szkole, nie kolidują?
    • Gość: do xyz_666 15-letnie dziewice w podróży do Gliwic IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 11:22
      Fajny login sobie wybrałaś ,w celu tej prowokacji.Większego idiotyzmu jeszcze tu nie było.Poza wpisami naczelnego kretyna dyzia. Córki nie wysyłaj ,sama się zapisz na tę wycieczkę.I weź koleżanki.Idiotów nie sieją ,sami się rodzą.
    • Gość: aurora Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.play-internet.pl 21.01.13, 11:30
      żeby było fajniej to trzeba zapłacić za ten wyjazd-50zł chyba :)
      wiem o którego księdza chodzi(mój syn w zeszłym roku nie został przez niego dopuszczony do bierzm.)na początku był kumplem nastolatków ale mnie się nie spodobało kiedy zaproponowal mówienie do siebie 'wujku'.no sorry,
      w zeszłym roku była też taka sytuacja,że zabrał dzieci swoim autem na cały dzien nad jakies jezioro zeby pokazać jakis oboz i dzieci miały namawiać rodziców na zgode na wyjazd z nim na wakacje.dla mnie to smiesznee.nie pozwolilam i koniec.a ten ksiad tak dziala ii wszyscy o tym wiedza. nie sugeruje ,że komus cos robi.ale jest bardzo blisko z nastolatkami.jak dla mnie za blisko.dzieciako potrzebują ksiedza kumpla który ich przyciagnie do kosciola ale bez przesady
      • Gość: Adam Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: 212.87.246.* 21.01.13, 15:02
        Za moich czasów to nawet snickersa nie dawali... :D
    • deelmo Re: bierzmowanie w św.wojciechu 21.01.13, 15:22
      o tym nie słyszałem, ale o tym, że katechetka w szkole zapowiada, że będzie stawiała oceny celujące za udział w dodatkowych mszach rekolekcyjnych - owszem!
      takie tam, małe przekupstwo, malucie, o czym tu gadać...
      • anka537 Re: bierzmowanie w św.wojciechu 21.01.13, 15:51
        zgadzam się 100 procentach z opisaną sytuacją jaka jest opisana i tą zeszłoroczna dotyczacą wyjazdu letniego TEZ teraz w ten wyjazd ma brać udział 3 ksieżuli -uważam że ktoś powinien się temu dokładnie przyjżeć
        • dyziek_o Re: bierzmowanie w św.wojciechu 21.01.13, 19:28
          No przecież o tym piszę!
          I ostrzegam.
          Co by się nie obudzić z ręką w nocniku.
          Klechę jak by co biskup przeniesie do innej parafii a Ty będziesz dzieciakowi psychikę przez resztę życia prostowała ?!
          Na marginesie:
          Piszesz, że należało by się się temu procederowi przyjrzeć...........!
          A kto ma to robić?!
          W Klechistanie, dopóty, dopóki prawo nie zostanie złamane, możesz się cmoknąć.
          A w sytuacji, gdy przestępcą jest wielebny pedofil, też możesz się cmoknąć bo nikt smyka nie ruszy.
          Więc żeby nie było, że nie ostrzegałem............!
          Dyzio.

          p.s.
          I nadal nikt mi nie chce wytłumaczyć, do czego owo - "bierzmowanie" służy?!
          Paru durni oczywiście nawymyślało mi, ale co do konkretów to jakoś nie kwapi się nikt.

          • Gość: do dyzia Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 19:39
            Nie rznij głupa, wyszukaj sobie w goglach.Zapisz się z kichą na tę wycieczkę .Będziecie tam robić za przyzwoitki.Nie bądź mamut stań w obronie przyzwoitości i honoru.Masz czas możesz jechać.
          • Gość: anka537 Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.play-internet.pl 22.01.13, 09:38
            dyziek ma RACJE wystarczy trochę być obiektywnym a nie wierzyć facetom w sukienkach
            • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 22.01.13, 09:56
              tylko czy kogoś kto był indoktrynowany przez całe życie w duchu jedynie słusznej religii stać na obiektywizm?
              • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 10:08
                o jakim obiektywizmie piszesz?
            • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 10:07
              A co to jest "RACJE"? widzisz dyziek, kicha czy jak tam chcesz... bierzmowanie to sakrament, a żeby to zrozumieć musisz wykazać się dojrzałością wiary (chrzest dzieci przyjmują nieświadomie, w zasadzie dzięki rodzicom). Bierzmowanie przyjmuje się z własnej woli, wyznaję wiarę i otrzymuję dary Ducha Świętego. Oczywiście w naszych czasach chrzest czy bierzmowanie sprowadza się do pokazówki i powodu do ucztowania/picia. Każdy chrześcijanin jest powołany do rozwijania, pogłębiania wiary i można powiedzieć, że bierzmowanie jest takim kolejnym stopniem w rozwoju duchowym chrześcijanina. Ale wiesz... to tak jakby na argumenty próbować przekonać ateistę do przyjęcia wiary. Wiara to nie nauka.

              Co nie zmienia faktu, że też nie puściłbym dziecka samego. Wręcz domagałbym się uczestnictwa któregoś z rodziców (jeśli nikt nie chciałby się zgłosić na ochotnika - sam bym pojechał - a nuż czegoś ciekawego bym się dowiedział...).
              • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 22.01.13, 11:54
                Gość portalu: nuda napisał(a):

                > A co to jest "RACJE"? widzisz dyziek, kicha czy jak tam chcesz... bierzmowanie
                > to sakrament, a żeby to zrozumieć musisz wykazać się dojrzałością wiary (chrzes
                > t dzieci przyjmują nieświadomie, w zasadzie dzięki rodzicom).

                Co oczywiście jest sprzeczne z Biblią.

                > Bierzmowanie przyjmuje się z własnej woli, wyznaję wiarę i otrzymuję dary Ducha Świętego. Oczywi
                > ście w naszych czasach chrzest czy bierzmowanie sprowadza się do pokazówki i po
                > wodu do ucztowania/picia. Każdy chrześcijanin jest powołany do rozwijania, pogł
                > ębiania wiary i można powiedzieć, że bierzmowanie jest takim kolejnym stopniem
                > w rozwoju duchowym chrześcijanina.

                W jaki sposób można pogłębić wiarę, która z natury należy do najpłytszych i nieweryfikowalnych doznań?
                Czy dziecięcą wiarę w Mikołaja też można pogłębić?

                > Ale wiesz... to tak jakby na argumenty próbo
                > wać przekonać ateistę do przyjęcia wiary. Wiara to nie nauka.

                I tu masz rację, wiara to nie nauka, za wiara nie przemawiają żadne logiczne argumenty czego o nauce nie można powiedzieć.
                Żeby ateista zaczął wierzyć musiałby przestać logicznie myśleć a zacząć bezmyślnie, bezkrytycznie przyjmować serwowana mu z kościelnych ambon religijną papkę.

                Obiektywizm jako krytyczne spojrzenie na religię i instytucję kościoła
                • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 12:21
                  proszę Cię, nie szatkuj mojej wypowiedzi, bo trudno się czyta Twoją.

                  Nie jest prawdą, że obrzęd chrztu dzieci jest niezgodny z Biblią. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? poczytaj Stary Testament, następnie Nowy Testament to zrozumiesz, że wszystko ma swój sens - miłość do Boga i miłość Boga do człowieka.

                  Owszem - jeśli jesteś niewierzący to nie ma czego pogłębiać, to chyba oczywiste :D
                  czy wiara jest nieweryfikowalna? hmm, pewnie na tym płytkim poziomie nie - no co najwyżej miernikiem (na tym poziomie) może być deklaracja czy w ogóle się wierzy. Ale już przy głębszych poziomach wiary mylisz się - a jeśli chcesz dowiedzieć się jak bardzo - poczytaj/obejrzyj film o jakimkolwiek Świętym. Bo tak jak mówiłem - słowa to najpłytszy poziom wiary. Zresztą jak porównujesz wiarę w Mikołaja (nota bene to jest karykatura prawdziwego Świętego, więc jak coś to możesz zacząć od zapoznania się z życiem tego Świętego).

                  Dlaczego bezkrytycznie? nie zgodzę się też, że za wiarą nie przemawiają żadne logiczne argumenty (np. życie wspomnianych Świętych obala Twoją tezę). Twoje spojrzenie również nie jest obiektywne, więc jak możesz żądać obiektywizmu od innych osób? Twoja wypowiedź pełna jest kpin z wierzących, pozbawiona szacunku dla drugiego człowieka (i tutaj nie jest ważne, czy ktoś jest Chrześcijaninem, Żydem czy Protestantem, czy w ogóle niewierzącym). Wiesz - wiele rzeczy nie ma sensu.... patriotyzm, odwaga, prawo, oddanie, przyjaźń (taka prawdziwa bezinteresowna), miłość... w ten sposób wszystko można spłycić do poziomu głupoty.
                  • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 00:15
                    Wg Ew. Marka (16,16) "Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, zostanie potępiony”. Czyli jasno wynika z tego, że osoba która przystępuje do chrztu powinna najpierw uwierzyć, w słowo bożego. Trudno wymagać tego od niemowląt, u których dopiero między 8 a 12 miesiącem życia wykształca się świadomość.
                    Obcowanie dzieci od pierwszych dni ich życia z religią to bardzo sprytny wybieg psychologiczny ze strony KK, nazywa się indoktrynacją, jeśli masz co do tego obiekcję sięgnij po jakąś książkę do psychologii.
                    Żywota świętych raczej nie są dowodem na "głębszy poziom wiary" a jedynie na brak odrobiny sceptycyzmu i racjonalnego myślenia i co najgorsze fanatyzm.
                    Św. Odo z Cluny "obejmować kobietę to jak obejmować wór gnoju"
                    Św. Józef Anchieta "żelazny pręt i miecz to najlepszy kaznodzieje" wybił większość Indian w Ameryce Płd.
                    Św. Alojzy Stiepinac odpowiedzialny za czystki etniczne w Chorwacji w latach 40., przymusowe nawracanie na katolicyzm w wyniku którego w obozach koncentracyjnych zginęło kilkaset tyś. prawosławnych, żydów, muzułmanów.

                    „Religia stanowi obrazę dla ludzkiej godności. Gdyby jej nie było, mielibyśmy dobrych łudzi robiących dobre rzeczy i złych ludzi czyniących zło. Tylko religia może sprawić, że dobrzy ludzie robią złe rzeczy". Steven Weinberg

                    Życie "osoby świętej" według jakiś objawionych prawd moralnych nie jest faktem potwierdzającym, że za wiarą stoją logiczne argumenty, wiara z założenia jest w opozycji do logiki. Wiara to przyjmowanie do świadomości twierdzeń nie popartych faktami czy logicznymi przesłankami. Katolicy wierzą, że zgodnie z biblią Ziemia liczy sobie 6 tys. lat (powstała zaraz po wynalezieniu koła) a jak dobrze wiemy jest trochę starsza... Dobrze, że już nie upierają się, że Słońce krąży wokół niej :D

                    Moje spojrzenie na świat i ludzi mnie otaczających jest jak najbardziej obiektywne, nie patrzę na człowieka przez pryzmat religii, która z góry skazuje na potępienie np. gejów, nie czerpie z religii zasad moralnych (nie mam zamiaru zabijać kobiet które współżyją przed ślubem, nieposłusznych dzieci, osób które nie czczą dni święych etc.) i nie powinno się tego robić a ma to miejsce w naszym kraju pomimo jasnego zapisu w konstytucji o świeckim i neutralnym światopoglądowo charakterze państwa.
                    Przez wiele stuleci siłą, przemocą, gwałtem narzucaliście innym narodom swoją jedyną i słuszną religię a tym którzy nie godzili się na to, mieli odwagę myśleć inaczej mordowaliście. Kazimierz Łyszczyński tylko za słowa które wypowiedział został spalony na stosie a słowa te to czysta prawda;
                    "Człowiek jest twórcą Boga a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz bytem istniejącym tylko w umyśle, a przy tym bytem chimerycznym, bo Bóg i chimera są tym samym – pisał Łyszczyński. – Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego swego uciemiężenia broni jednak lud w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud”.
                    Twoi przewodnicy duchowi zabraniają Afrykanom używania prezerwatyw, lepiej niech zdechną niż mają żyć w grzechu, twierdząc, że w w prezerwatywach wykonane są małe otworki przez które i tak przedostanie się wirus HIV, to słowa watykańskiego prezydenta Rady papieskiej do Spraw Rodziny. Wielu z nich, szacuje się, że około 10% to pedofile, co pewien czas wychodzi na jaw sprawa dziecka które było molestowane przez księdza. A Ty śmiesz zarzucać mi, że nie mam szacunku dla drugiego człowieka, dobry żart...
                    Ps Co sprawiło, że zdecydowałeś się wierzyć w chrześcijańskiego boga a nie np. w Allach, Thora, Krisznę albo jakiegokolwiek innego boga z bogatego panteonu bóstw czczonych na całym Świecie?
                    • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 01:10
                      Jak na niewierzącego - cytujesz Biblię z oznaczeniami (ja tak nie potrafię), ale widzisz Pismo Święte to nie tylko litera, to także duch. Zgodnie z literą prawa ST małe dzieci były przynoszone do świątyń 7 dnia i poświęcane Bogu. Więc podejrzewam, że obecnie jest to zmodyfikowane połączenie tego obrzędu i chrztu Jana Chrzciciela. Dodatkowo w Piśmie Św. (zwłaszcza w ST) jest wiele informacji o więzach pokoleniowych (począwszy od grzechu pierworodnego), więc pozwolisz, że będę miał zdanie, że miałem prawo ochrzcić dzieci, choć z pewnością nie były świadome wiary, którą za nich wyznałem i którą staram się im przekazać, a którą sam otrzymałem od swoich rodziców i która pozwala mi być szczęśliwym. Powiedzmy, że to był taki chrzest Janowy z mojej strony (chrzest wodą i nauczanie), a bierzmowanie to kolejny etap wiary - chrzest Duchem Świętym, o którym mówi Jan Chrzciciel (i działanie łask Bożych).

                      Żywoty Świętych (a nawet po ich śmierci - ich życie wieczne) obfitowały w cuda, których żadna nauka nie była i nie jest w stanie wyjaśnić i dlatego napisałem, że Święci obalają Twoje teorie. A już teoria o tym, że to człowiek stworzył Boga...pozwolisz, że nie będę nawet komentował. Możesz wierzyć albo i nie. Ale tak jak oczekujesz tolerancji dla swoich poglądów (o nieistnieniu Boga) tak ja oczekuję tolerancji dla swoich poglądów. Twoje prawa nie są szersze ani węższe od moich, więc dlaczego kpisz z osób wierzących?

                      Zobacz, że pomimo prześladowań w początkach Chrześcijaństwa - można powiedzieć, że wiara ta jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych na całym świecie. Jaki to miało sens? gdzie tu logika? rozumiem umieranie za ideały, ale umierać dla Boga, którego jak twierdzisz nie ma ... pozwolisz, że pozostanę przy swoim zdaniu, że Twoja teoria jest niespójna.

                      I jeszcze jedno dopowiem - piszesz, że przez religię dobrzy ludzie robią złe rzeczy. Nic bardziej mylnego. To dzięki religii - źli ludzie się nawracają i robią dobre rzeczy (a nawracają się, bo Bóg jest miłością - czasami jedyną, jakiej doznali na Ziemi). A to, że dobrzy ludzie robią złe rzeczy - wynika po prostu z natury człowieka, a nie z jego wiary. Bo człowiek jest z natury grzeszny i ma wolną wolę.
                      Jezus nie potępiał ludzi, a jedynie ich grzechy. Grzech prowadzi do zerwania więzi między człowiekiem a Bogiem. A przez zerwanie tej więzi - człowiek odrzuca łaskę Boga. Do czego prowadzi grzech? do czego prowadzi homoseksualizm, aborcja, eutanazja? do zmniejszania liczebności gatunku ludzkiego. To jest naturalne? seks przed ślubem - nikt nikogo nie potępia, bo nie ma do tego prawa, ale... - jakie konsekwencje niesie za sobą "wpadka"? ile się słyszy o tym, że matka zabiła swoje dzieci (...), a konkubent (...). Co daje ślub? jest to kolejny sakrament (czyli łaska Boga). Wzmacnia więzy miłości małżonków, daje psychiczną stabilizację kobiecie, że ma oparcie w mężczyźnie i że związek jest trwały. Oczywiście mówię o odpowiedzialnych osobach. Jakie masz obiektywne/racjonalne przesłanki ku swoim poglądom tolerującym np. gejów, seksualnego podejścia do drugiej osoby? Żeby było jasne - ja też nikogo nie potępiam, a tym bardziej nie będę nikogo palił na stosie. Ale nie zgadzam się na to, by np. homoseksualizm traktować jako coś zgodnego z naturą.

                      No dobra, idę spać, bo jutro przed 7. dzieci wstają. Dobranoc! :)
                      • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 12:19
                        Jeśli wyznałeś wiarę za swoje dziecko to chrzest jest nie ważny bo wierzysz w to Ty a nie ono. Nie zabraniam Ci wychowywać dzieci w duch swoich przekonań bo masz do tego pełne prawo zgodnie z konstytucja lecz idąc dalej tą droga rozumowania nasuwa mi się pytanie czemu małym dzieciom odbiera się prawo głosu w wyborach?
                        Ja jeśli kiedyś będę miał dzieci nigdy nie odbiorę im prawa do samostanowienia, nie poddam je indoktrynacji, nie będę wpajał im wyimaginowanych prawd moralnych opartych o religie która stanowi hybrydą wielu innych, starszych religii, żeby nie być gołosłownym dekalog bezpośrednio zaczerpnięto z egipskiej księgi zmarłych i nie jest on niczym przełomowym, bliższe ludzkiemu życiu jest 10 przykazań Solona.

                        Cuda nie istnieją bo dlaczego tylko dla jednej osoby na pewien czas wszystkie prawa fizyki rządzące światem mają ulec zawieszeniu?
                        Uwierzę w cud jeśli komuś kto nie ma reki urośnie nowa a jeszcze nic takiego się nie stało ale w przyszłości pewnie się stanie tylko ze za sprawą nauki a nie boga.
                        To że czegoś nie potrafimy wyjaśnić nie znaczy, że jest to dzieło boskie, kiedyś uważana, że plagi to kara boska a teraz już dobrze wiemy co je powoduje i na pewno nie jest to bóg.
                        Skoro uważasz, że to bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo to dlaczego sądzisz, że homoseksualiści to coś złego niezgodnego z naturą (wiele stworzeń na świecie utrzymuje stosunki homoseksualne), przecież bóg jest nieomylny i doskonały a Tobie raczej nie wypada oceniać jego dzieła a jedynie bić pokłony i powtarzać jak mantrę, że jesteś grzesznikiem nie godnym tego życie.
                        Jeśli to nie człowiek stworzył boga to skąd ta wielość bogów na całym świecie?
                        Wiesz jaka jest różnica między ludźmi wierzącymi a ateistami?
                        Przekonania ateistów poparte są faktami a nie dogmatami.
                        Jeśli zostałeś zahipnotyzowany i wydaje ci się, że jesteś kurą to nie oczekuj od innych aby podzielali twój pogląd dopóki nie pokarzesz im kilku jajek bo właśnie o te jajka chodzi, czytaj dowody.
                        W myśl tego jeśli wysuwasz tezy których nie jesteś w stanie poprzeć dowodami musisz być świadom, że możesz zostać wyśmiany.

                        Nie odpowiedziałeś mi na pytanie co skłoniło Cię do wyboru chrześcijańskiego boga a nie np Allaha jako jedynego i prawdziwego.
                        Na to pytanie odpowiem Ci ja, urodziłeś się jako ateista w strefie wpływu kultury chrześcijańskiej, w wyniku indoktrynacji tej samej której poddałeś swoje dzieci stałeś się katolikiem, gdybyś urodził się w Azji byłbyś pewnie muzułmaninem albo hindusem i tak dalej.
                        Ta właśnie indoktrynacja sprawia, że jesteś w stanie oddać życie za swojego boga tak jak robią to muzułmańscy terroryści omamieni manią walki z innowiercami i wizją rajskich dziewic, chore aż do bólu...

                        > I jeszcze jedno dopowiem - piszesz, że przez religię dobrzy ludzie robią złe rz
                        > eczy. Nic bardziej mylnego. To dzięki religii - źli ludzie się nawracają i robi
                        > ą dobre rzeczy (a nawracają się, bo Bóg jest miłością - czasami jedyną, jakiej
                        > doznali na Ziemi). A to, że dobrzy ludzie robią złe rzeczy - wynika po prostu z
                        > natury człowieka, a nie z jego wiary. Bo człowiek jest z natury grzeszny i ma
                        > wolną wolę

                        Cóż za pokrętna logika, dobry człowiek robi złe rzeczy i jest to spowodowane jego natura ale gdy zły człowiek zaczyna robić dobre rzeczy to dzieło boga? a może po prostu wynika to z jego natury i wewnętrznych refleksji?
                        Co za bzdura ze aborcja, eutanazja czy homoseksualizm prowadzą do zmniejszenia liczebności gatunku ludzkiego, przedstaw mi jakiekolwiek dane na poparcie tej tezy, bo jak do tej pory gatunek ludzki ma się całkiem dobrze i cały czas się rozrasta, jest nas teraz 7 mld pomimo ciągłego jęczenia religijnych apologetów ze homoseksualizm to obrzydliwość. A jeśli aborcja to kolejne zło to katolicy powinny stworzyć specjalny cmentarz dla kobiecych podpasek które zawierają komórki jajowe, a co z faktem o naturalnych poronieniach? Zapomniałbym o nasieniu które księża zostawiają w tyłkach ministrantów, przecież to marnotrawstwo.

                        Na koniec takie pytanie w odróżnieniu od osoby wierzącej jakiej inicjatywy nie może podjąć człowiek niewierzący, czego nie może zrobić dla drugiego człowieka?

                        Religia - córka nadziei i strachu tłumacząca ignorantom naturę niezbadanego
                        • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 12:49
                          sweet_sensi, odpowiedziałem Ci na wszystkie pytania - zerknij w naszą dyskusję. Piszę wprost, nie musisz się domyślać. Całe szczęście nie Ty decydujesz o ważności lub nie chrztu moich dzieci, który jest ważny nawet z punktu widzenia litery prawa, co już CI udowodniłem.
                          Z fragmentu "jeśli kiedyś będę miał dzieci" wnioskuję, że jesteś młodą osobą, więc pewnie jestem trochę starszy i mam już dzieci i wychowuję je w duchu wiary, którą wyznaję. Ale w przeciwieństwie do Ciebie ja nie krytykuję Twojego "potencjalnego" wychowania bez wiary, więc dlaczego Ty krytykujesz moje poglądy? Poza tym - o tym jak będziesz wychowywał porozmawiamy jak już będziesz miał dzieci. Póki co to jest to dla Ciebie - wybacz, że powiem wprost - totalna abstrakcja.
                          Cuda nie istnieją? to poczytaj o Świętych, o cudach eucharystycznych...


                          I jeszcze jedno - nie napisałem, że jak człowiek zaczyna robić dobre rzeczy to jest to dzieło Boga. To jawna manipulacja moich słów. Ja napisałem, że pod wpływem wiary źli ludzie (nawracają się) i czynią dobre uczynki, bo w wierze odnajdują miłość, której często nigdy nie doświadczyli.

                          A co do tej "kury" i "jajek": jajkami są dobre owoce, czyli miłość do bliźniego i wynikające z tego konkretne czynności. Bycie chrześcijaninem nie oznacza tylko zachowywania tradycji i chodzenia co najmniej raz w tygodniu do kościoła. To konkretne postawy względem Boga i innych ludzi. I to są te "jajka", których oczekujesz, ale które jednocześnie odrzucasz.

                          Prosiłem Cię, byś nie używał kpiących sformułowań. Bzdurą nazywasz negatywny wpływ aborcji, eutanazji czy homoseksualizmu na liczebność gatunku ludzkiego? Jeśli od zbioru odejmiesz jeden element powstaje mniejszy zbiór, nieprawdaż? to już chyba wynika z zasad logiki, której posługiwanie się również sobie uzurpujesz...

                          _____________________________________________________________________
                          "nie nazywaj nikogo głupcem nie mając pewności, że sam nim nie jesteś"
                          • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 13:35
                            Za to Ty nie odpowiedziałeś na moje a chętnie chciałbym usłyszeć czego ja jako wierząca osoba nie jestem w stanie w odróżnieniu od ciebie zrobić dla bliźniego?
                            Chrzest nie jest ważny bo dziecko nie jest świadome słowa bożego a w biblii często wspomina się o naukach poprzedzających chrzest a dzieciom raczej nie prawi się kazań.
                            Jak pewnie się domyślasz żyjemy w demokratycznym kraju więc mam prawo wyrażać swoje zdanie, mam prawo do krytyki a pisząc o swoich poglądach na forum publicznym musisz mieć świadomość, że wystawiasz się na krytykę.

                            Chodzi Ci o tych świętych którzy w imię twojego boga wycieli miliony ludzi, dla których nie do przyjęcia było, że ktoś może czcić inne bóstwo, czy o jakiś innych?
                            Już Ci pisałem jeśli komuś odrośnie ręka to będzie cud ale do tej pory jeszcze się to nie stało a jeśli o czymś nie wiem to udowodni mi to a nie odsyłaj do żywotów świętych, czekam na fakty, na fakty potwierdzone empirycznie.

                            > I jeszcze jedno - nie napisałem, że jak człowiek zaczyna robić dobre rzeczy to
                            > jest to dzieło Boga. To jawna manipulacja moich słów. Ja napisałem, że pod wpły
                            > wem wiary źli ludzie (nawracają się) i czynią dobre uczynki, bo w wierze odnajd
                            > ują miłość, której często nigdy nie doświadczyli.

                            Ja śmiem twierdzić, że po prostu w pewnym momencie poszli po rozum do głowy

                            Aborcja - nie zaliczaj człowieka/płodu który się jeszcze nie urodził do społeczeństwa
                            Eutanazja - to śmierć na własne życzenie i nic nikomu do tego w jaki sposób chce zakończyć własne życie.
                            Homoseksualizm - napisałem Ci już, że wiele gatunków zwierząt przejawia skłonności homoseksualne i jakoś nie wyginęły, A skoro bóg stworzył takie osoby to miał do tego jakieś powody a Ty starasz się podważać jego doskonały plan. Te osoby żyją w społeczeństwie więc nie ma tu mowy o jakimś ubytku a to, że nie mają dzieci o niczym nie świadczy, wile par czy ludzi samotnych również nie posiada dzieci
                            • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 14:02
                              Pytanie: potrafisz przebaczyć zabójcy Twojego ojca?

                              Jak już napisałem- całe szczęście, nie Ty decydujesz o ważności chrztu moich dzieci. Owszem - wystawiam się na krytykę, ale krytykę konstruktywną, a nie prześmiewanie i poniżanie. Nie chcę zniżać się do Twojego poziomu. Mogę dyskutować z Tobą na temat religii, Boga, ale oczekuję szacunku - jako człowiek - nie wierzący, taki czy inny - ale po prostu jako człowiek. To za dużo jak dla ateisty, by traktować innego człowieka po ludzku? ze zrozumieniem?

                              Przyjmuję Twój pogląd, że cud eucharystyczny, czy cuda (w tym uzdrowienia), których nauka nie jest w stanie wyjaśnić nie są dla Ciebie cudem. Ale jednak są i inni mogą mieć inny pogląd. Tym bardziej - jeśli sama nauka, której jesteś piewcą w tej dyskusji - coś uznaje za cud.

                              Możesz nazywać nawrócenie jak chcesz... choć dziwne akurat, że nawrócenie jako ateista określasz sformułowaniem "poszli po rozum do głowy".

                              Dlaczego mam nie zaliczać dziecka nienarodzonego do społeczeństwa? ale nawet stosując Twoją terminologię: ludzie rodzą się i umierają. Jeśli zmniejszymy liczbę urodzin (np. przez aborcję) i zwiększymy liczbę zgonów (np. przez eutanazję) to co się stanie z liczebnością populacji ludzkiej? chyba nietrudno odpowiedzieć na to pytanie....
                              Bóg stworzył homoseksualizm? a może on wynika z wolnej woli człowieka (por. Sodomę i Gomorę i negocjacje Abrahama). Choć przyznam, że dziwnie zabrzmiało stwierdzenie z ust ateisty, że "skoro Bóg stworzył" (celowo z dużej litery). :)
                              • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 24.01.13, 01:54
                                Jeszcze kilkaset lat temu chrześcijanie nie mieli ani odrobiny szacunku dla ludzi o odmiennych poglądach i każdy znający chociaż odrobinę historię wie co robili ze swoimi przeciwnikami...
                                A teraz Wy będąc będąc pod ostrzałem krytyki (na wasze szczęście to tylko słowa za którymi nie idą żadne czyny :D) oczekujecie szacunku dla swoich przekonań?
                                Piętnujecie homoseksualistów mówiąc, że popełniają grzech ciężki współżyjąc ze sobą, że mają ujemny wpływ na przyrost populacji ludzkiej ale tak na prawdę to z jaka orientacją seksualną urodzą się było niezależne od nich. To tak dużo dla katolika aby traktować innego człowieka po ludzku? ze zrozumieniem?

                                Dla nauki cudem jest otaczający nas świat, wszystkie prawa nim rządzące, droga przez wszystkie szczeble ewolucji aby stać się tym kim teraz jesteśmy. Carl Sagan w swojej książce Billions and Millions mówiąc że rzeczywistość jest piękniejsza niż fikcja miał bezapelacyjnie rację.
                                Jeśli chodzi o nawrócenie to czym ono tak na prawdę jest? czy każdą zmianę poglądów możemy nazwać nawróceniem?

                                Nienarodzone dziecko z oczywistego względu, że jeszcze nie przyszło na świat, nie ma imienia, numeru pesel nie może być uważane za obywatela/ członka społeczeństwa.
                                Piszesz o eutanazji i aborcji jak o jakimś strasznym ludobójstwie w którym mają zginąć miliony ludzi. Nie wydaje mi się, że fakt zalegalizowania obydwu wpłynie ujemnie na populację, kobieta która zdecyduje się na dziecko urodzi je, kobieta która będzie chciała uniknąć niechcianej ciąży zdecyduje się na środki antykoncepcyjne a tylko pewien mały odsetek wliczając w to też gwałty będzie chciał usunąć ciążę. Podobnie ma się sprawa eutanazji, starsi ludzie nie będą umierać tysiącami, część osób których stan jest na tyle ciężki i nie rokuje poprawy zdecyduje się lub ich rodziny zdecydują za nich aby odejść z tego świata natomiast druga część żyjąca nadzieją na wyzdrowienie bliskiej im osoby nie poczyni takich kroków.

                                "Pytanie: potrafisz przebaczyć zabójcy Twojego ojca?"
                                Nie wiem, nie lubię pytań co by było gdyby, nie mogę mieć pewności że stając w obliczu realnej sytuacji postąpiłbym adekwatnie do tego co powiedziałem wcześniej
                                • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 24.01.13, 16:38
                                  Sweet_sensi, powołujesz się na wiedzę historyczną, więc odpowiedz mi na proste pytanie: jakim cudem (o przepraszam, w cuda nie wierzysz) z prześladowanej, gnębionej religii, chrześcijaństwo stało się religią królów, władców i "elit społecznych"?

                                  Co do homoseksualistów - Kościół ich nie potępia - potępia ich grzech. Są księża, którzy pracują z homoseksualistami, którzy chcą wyjść z tej tego. Swoją drogą jak to jest, że w tak krótkim czasie propaguje poprzez propagandę homoseksualizm przestał być chorobą, a stał się niby normą? Także nie jest prawdą, że nie znosimy krytyki (patrząc historycznie - chrześcijaństwo zawsze było w pewnym sensie krytykowane) - zresztą nawet średniowieczna Inkwizycja wykorzystywała chrześcijaństwo do własnych materialnych celów, a więc raczej nie miało to zbyt wiele wspólnego z naukami Jezusa. Były to raczej czasy "psychozy". Inkwizycję stanowili ludzie, którzy chcieli ukryć brak swojej wiary, dlatego "wszystko robili w imię Boga". Z imieniem Boga łamali wszystkie X Przykazań i Prawo Miłości. Tylko czy to jest chrześcijaństwo? w sumie tak - bo stanowimy jeden Kościół. Tyle że w tamtym czasie olbrzymie żniwa zbierał Zły (choć też paradoksalnie wielu Świętych było w tamtym czasie).

                                  Dokładnie - świat jest piękny :) i dlatego dziękuję za niego Bogu :)
                                  Co do eutanazji i aborcji - to teraz odnosisz się do tych problemów "jak (Ci) się wydaje". A mnie się wydaje inaczej - i zbyt pochopnie "ch rodziny zdecydują za nich aby odejść z tego świata". Uzurpujesz sobie prawo do posługiwania się logiką, więc spójrz na zmiany socjologiczne modelu rodziny i połącz to z możliwością abrorcji. Pozytywnie wpłynie to na liczebność ludzi?
                                  • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 26.01.13, 11:41
                                    Patrząc na historie KK nasuwa mi się analogia do rozwoju NSDAP, z małej nieliczącej się partii, która wyborcze hasła kierowała do najniższych warstw społecznych, z czasem małymi kroczkami zdobywając coraz większą rzeszę zwolenników urosła w ogromną siłę a później poszło już gładko, korzystając z przysługującej władzy siłą narzucała jedyną słuszną ideologie (inkwizycja), poprzez proces indoktrynacji produkowano wyznawców tejże ideologi (religia w szkołach, szkoła to nie miejsce dla niej z jednego prostego względu, religia nie jest gałęzią nauki). Obecnie jeden z produktów procesu nazistowskiej indoktrynacji jest Twoim guru ale chyba nie powinno to nikogo dziwić, nazistom i kościołowi jakoś zawsze było po drodze.

                                    Homoseksualizm jeśli dobrze pamiętam już chyba 40 lat temu został skreślony z listy chorób. Podłoże homoseksualizmu tkwi w genach, idąc Twoim tokiem rozumowania jeśli tacy ludzie są stworzeni na obraz boga i obdarzeni przez niego wolną wolą to dlaczego twierdzicie, że grzeszą?
                                    Co do leczenia homoseksualizmu to dla mnie jest to absurd, to tak jakby próbować z heteryka zrobić geja.
                                    Jedyne czego kościół nie potępia to chyba pedofilia a nawet poszedł dalej wydając w 1962 r. Crimen Sollicitationis, jest to dokument który ogólnie rzecz biorąc miał na celu ochronę księży pedofilii i tuszowania spraw o takim charakterze. Wiec wydaje mi się, że stosowniej byłoby najpierw umyć okna we własnym domu zanim zwróci się komuś uwagę.
                                    Cały czas ciekawi mnie z czego wynika katolicka chorobliwa obsesja na punkcie seksu, kto z kim śpi, w jakiej pozycji się kocha, z gumką czy też bez itd., możesz mi to wytłumaczyć?
                                    W Holandii eutanazja i aborcja jest legalna i w przeciwieństwie do tego co mówisz Holendrzy mają się bardzo dobrze, więc jak Sam widzisz twoje twierdzenia są bezzasadne.
                                    Podobnie ma się sprawa w Belgii, Japonii, Szwajcarii. Luksemburgu, Albanii i gdyby eutanazja miała ujemnie wpłynąć na przyrost naturalny nie byłaby legalizowana.

                                    Ps Proszę Cię nie wspominaj już o świętych bo w każdej religii, społeczności żyją bardzo moralne osoby które można by nazwać świętymi
                                    Ps Ponawiam pytanie, czego osoba niewierząca w odróżnieniu od osoby wierzącej nie może zrobić dla drugiego człowieka? Czekam na sensowną odpowiedz
                                    • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 26.01.13, 12:54
                                      sweet_sensi, Twoje porównanie jest jak kulą w płot: ilu ludzi dobrowolnie oddało swoje życie dla jakiejś nazistowskiej ideologii? :D

                                      homoseksualizm "przestał być chorobą" (?) niecałe 30 lat temu. Nadal więc aktualne pozostaje pytanie jak choroba może przestać być chorobą.

                                      Co do eutanazji - jeśli nie wierzysz w Boga możesz popełnić samobójstwo i rzeczywiście nic nikomu do tego (do tego wcale nie jest potrzebna instytucja eutanazji), natomiast zabijanie innych nie jest normalne - to nie rodzina ma decydować, czy ktoś będzie żył czy nie. Bo niby jakim prawem?
                                      Aborcja - kwestia terminologii - dla mnie jest to człowiek, a więc i zabójstwo, a jak napisałem wyżej - zabójstwo nie może być zgodne z prawem.

                                      O Świętych nie piszę w kategorii - cnotliwego człowieczka, ale osoby obdarzonej łaską Bożą do czynienia rzeczy, których nauka nie potrafi wyjaśnić (cuda). I to właśnie życie (doczesne i wieczne) Świętych jest najlepszym dowodem na to, że Bóg istnieje, kocha człowieka i pragnie ludzkiej miłości.
                                      • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 26.01.13, 15:47
                                        Porównanie jest zasadne bo brałem pod uwagę genezę powstania a nie ilość istnień ludzkich które które oddało życie za swoje przekonania.
                                        Pod Stalingradem 100 tys. żołnierzy Wermachtu dostało się do niewoli i napisy na klamrach od "Gott mit uns" jakoś im nie pomogły wrócić cało do domu.
                                        A teraz w drugą stronę, powiedz mi proszę ile osób zginęło które nie chciało uwierzyć w słowo twojego boga?
                                        Gdzieś czytałem, że więcej niż w obu wojnach światowych, a teraz tych którzy przyczynili się do tego stanu rzeczy Ty gloryfikujesz, są dla Ciebie dowodem na istnienie boga a gdyby bóg tak na prawdę istniał to nie dopuściłby do takich okrucieństw.
                                        Człowiek umiera kiedy zatrzymaniu ulegają funkcje życiowe mózgu a płód do 7 miesiąca czegoś takiego jak mozg nie posiada więc bezpodstawne jest mówienie o zabijaniu człowieka.
                                        A teraz zgodnie z Twoim tokiem rozumowania, co miesiąc powinieneś zbierać podpaski/ tampony nie wiem czego twoja żona używa i chować je w zbiorowej mogile, bo w tychże tamponach podpaskach prawdopodobnie są komórki jajowe a przecież to dla was jest człowiek :D
                                        Ups prawie bym zapomniał co ze spermą księży która marnuje się w tyłkach ministrantów, gdyby tak ją wykorzystać do zapładniania to pewnie od razu mielibyśmy dodatni przyrost naturalny.
                                        Wiesz jaki jest problem KK i katolikami, próbujecie włazić z brudnymi butami w życie każdego człowieka, pragniecie kontrolować ludzi nawet w sypialni mówiąc im jak mają współżyć, jaka antykoncepcja jest dobra a jaka beee, nakazujecie matką rodzić dzieci pomimo ze czasem jest to zagrożeniem dla ich życia. A gdy dziecko już przyjdzie na świat to macie je gdzieś.
                                        Kilka lat temu spędziłem jakiś czasu w szpitalu, w tym samym czasie na oddziale przebywał też mały chłopczyk (co do płci nie jestem pewien ale to nie ma znaczenia w tym momencie) był zaniedbany, rodzice się nim nie interesowali, siostry szpitalne były dla niego rodzicami, nawet przyjechała telewizja aby nakręcić materiał o nim. A mimo tego, żadna katolik nie przyszedł na oddział aby zainteresować się tym dzieckiem.
                                        Czemu katolicy nie adoptują dzieci z domów dziecka, przecież tak się o nie martwicie?
                                        Tak samo jak wasi przewodnicy duchowi będący na utrzymaniu całego narodu pomimo, że nie wszyscy należą do twojego kościoła, sprawiedliwe prawda?, macie usta wypchane pustymi frazesami, za waszymi słowami nie idą żadne czyny, potraficie tylko bić pokłony i klepać zdrowaśki myśląc że tym zapewnicie sobie miejsce w niebie a tak na prawdę chodzi o coś zupełnie innego...
                                        "Nie gromadźcie sobie bogactw na Ziemi" to chyba z biblii, kościół doskonale stosuje się do tej zasady, szczególnie gdy spojrzymy na aferę z komisją majątkową

                                        > Co do eutanazji - jeśli nie wierzysz w Boga możesz popełnić samobójstwo i rzecz
                                        > ywiście nic nikomu do tego (do tego wcale nie jest potrzebna instytucja eutanaz
                                        > ji), natomiast zabijanie innych nie jest normalne - to nie rodzina ma decydować
                                        > , czy ktoś będzie żył czy nie. Bo niby jakim prawem?

                                        Zabijanie innych nie jest normalne, na prawdę? :D
                                        Osoby które są dla Ciebie autorytetem (święci) jakoś nie widzieli nic złego w tym, więc chyba nie do końca jest tak jak piszesz.
                                        JP II nie widział nic złego w pedofilii tuszując ją wraz z obecnym papą. I to są właśnie te rzeczy których nauka ani nawet zdrowo myślący człowiek nie jest w stanie wyjaśnić.
                                        Bo w jaki sposób można wyjaśnić jawne przyzwalanie na krzywdę
                                        Skoro rodzina nie może decydować o losie najbliższych to tym bardziej Ty nie masz prawa mówić innym co mają robić.

                                        Homoseksualizm jest orientacją seksualną. Pisałem Ci już kilka razy, że w świecie zwierząt jest to dość powszechne zachowanie, czy sądzisz, że te zwierzęta są chore? a może masz zamiar je leczyć?
                                        Problemem katolików jak i większości Polaków jest to, że żyją w skansenie kulturalnym i intelektualnym, polecam Tobie jak i innym wyjechać na zachód, liznąć trochę tolerancji, przekonać się, ze geje to nic strasznego.
                                        Mnie to średnio interesuje co oni ze sobą robią w łóżku ale tak jak już pisałem wcześniej katolicy maja jakąś obsesje na tym punkcie, tylko dlaczego?

                                        Nauka wyjaśniła już w jaki sposób powstał wszechświat i sam człowiek a w teoriach opisujących te zjawiska nie ma wzmianki o jakimkolwiek bogu. Więc sugerowanie, że bóg obdarzył kogoś jakąś szczególną mocą do czynienie nadprzyrodzonych rzeczy jest nielogiczne.

                                        Ps Dalej czekam na odpowiedz na pytanie które postawiłem w poprzednim poście.
                                        Ps www.youtube.com/watch?v=uksMLxR1V9E zapoznaj się z wykładem Bertranda Russella, jednego z najwybitniejszych filozofów dwudziestego wieku na temat chrześcijaństwa, może to Ci uzmysłowi pewne rzeczy
                                        • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 26.01.13, 17:45
                                          totalna nieprawda, sweet_sensi.
                                          Po pierwsze:
                                          co do porównania religii z ideologią nazistowską - za tą ideologię nikt DOBROWOLNIE życia nie oddał, więc nie pisz, że coś jest podobne skoro nie jest.

                                          Po drugie: skończ najpierw szkołę podstawową, bo inaczej nie będę mógł z Tobą dyskutować o poczęciu człowieka (sama komórka jajowa lub plemnik to zdecydowanie za mało!).

                                          Po trzecie: my katolicy nikogo nie potępiamy. Bóg dał nam, ludziom wolną wolę i wskazał czego oczekuje. Nikt kobiety, która zabiła swoje dziecko nie potępia bardziej niż ona sama (jest coś takiego jak syndrom poaborcyjny). Jeśli sumienie tej kobiety nie będzie ją dręczyło (czyt. będzie niewierząca) - jej sprawa. Co nie zmienia faktu, że zgrzeszyła, bo Bóg dał nam prawo miłości, a przykazanie V mówi prost, że nie możemy zabijać.

                                          Po czwarte: jak to katolicy nie adoptują dzieci? totalna bzdura - sam znam rodzinę, która mając dwoje własnych dzieci adoptowała czworo rodzeństwa. Widzisz podejdź do Kościoła Akademickiego o 10.40 to zobaczysz ile jest rodzin wielodzietnych. My się dzieci nie boimy, szanujemy każde życie i każde przyjmujemy jako dar Boga. To nie my chcemy aborcji. To nie my popieramy antykoncepcję. Z założenia ludzie powinni być odpowiedzialni za swoje czyny. Całego świata nie zmienimy od razu. Ale możemy zmieniać siebie na lepsze to świat będzie stawał się lepszy.

                                          Po piąte: finansowanie Kościoła - no tutaj mój pogląd jest zbieżny z Twoim i uważam, że Kościół powinni finansować wierni. Sytuacja byłaby zdrowsza, a i wojownikom z Kościołem Katolickim odebralibyśmy ważną broń. Jak będzie referendum nt. zmian finansowania Kościoła - z pewnością poprę.

                                          Po szóste: klepaniem zdrowasiek i pokłonami nie zyskamy zbawienia, ale dla Ciebie nie ma to znaczenia. Zresztą już Ci pisałem co jest centrum naszej wiary, więc nie ma sensu powtarzać. Nie znaczy to jednak, że ignoruję siłę modlitwy!

                                          Po siódme: jak widzisz - nie odcinam się od niechlubnej epoki inkwizycji, bo to też jest pewien etap historii mojej religii, ale za to wszystko już papież Jan Paweł II przeprosił i powiedział, że był to błąd Kościoła (Kościoła złożonego z ludzi - moim zdaniem ludzi niewierzących o czym już wcześniej pisałem).

                                          Po ósme: homoseksualizm jest chorobą. Był, jest i będzie i żadne deklaracje tego nie zmienią. Zwierzęta nie mają prawa chorować? tak - chorują, prawda? choć człowiek jest jednak innym stworzeniem niż zwierzę (ma rozum i duszę).

                                          Po ósme: już Ci mówiłem, że nie boję się gejów, ale nie akceptuję ich odmienności jako czegoś naturalnego, zdrowego. Ale znam też gejów, którzy walczą o swoją normalność. I toleruję ich jako ludzi, nie muszę nigdzie jechać.

                                          Po dziewiąte: cuda - i właśnie dlatego, że to jest nielogiczne - nauka nazywa to cudem :)

                                          I na koniec: pytanie już dawno postawiłem, a że nie raczyłeś odpowiedzieć to Twoja sprawa. Co do autorytetu jakiegoś filozofa - pierwsze o nim słyszę - ale skoro go polecasz to pewnie kolejny wojujący z Kościołem, tak? to pewnie wszystko co mógłby powiedzieć - podniosłeś już w naszej dyskusji.

                                          Widzisz problem polega na tym, że to Ty chcesz wciskać wszędzie swoje teorie. Kościół Ci ich nie narzuca. Ty podlegasz jedynie prawom ludzkim. Takim samym jak wszyscy. To Ty walisz błędami i grzechami ludzi Kościoła - Ty ich osądzasz. Nie chcesz to nie wierz, ale pozwól, że ja będę wierzył. Bo Twoje prawa nie są większe niż moje, ani moje większe niż Twoje (mówię o prawie ludzkim), a potem .... zobaczymy co będzie :)
                                          • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 27.01.13, 13:13
                                            Jeśli zrozumiesz znaczenie słowa geneza powstania wtedy pojmiesz analogię którą przytoczyłem a za fuhrera i jego idee życie oddawali SS mani przysięgając mu na boga bezgraniczne posłuszeństwo.
                                            Nie martw się, skończyłem szkołę podstawową i jeszcze kilka innych a nawet umiem odmieniać zaimki wskazujące - tę ideologie a nie tą ideologie.

                                            V Przykazanie mówi nie zabijaj a ci Których uważasz za świętych chyba mieli chwilową zaćmę i zapomnieli o nim co w rezultacie miało tragiczny skutek - śmierć wielu milionów osób.
                                            Nie pisz bzdur i nie sugeruj, że tylko osoba wierząca może odczuwać poczucie winy bo tak nie jest, każdy człowiek posiada sumienie które sprawia, że poczucie winy będzie odczuwał niezależnie czy wierzy w nadprzyrodzone byty czy też nie, bo jest to element naszej psychiki.

                                            Religii właściwie udało się przekonać ludzi, że istnieje jakiś niewidzialny człowiek, który żyje w niebie, obserwuje wszystko co robisz każdej minuty i każdego dnia! Ma listę 10 rzeczy których nie chce, żebyś robił. A jeśli zrobisz którąkolwiek z tych rzeczy, to ma specjalne miejsce: pełne ognia, dymu, swądu, tortur i katuszy, gdzie ześle cię, żebyś żył i cierpiał, palił się i dusił, krzyczał i płakał przez całą wieczność, aż do końca czasu. Ale on cię kocha!
                                            George Carlin

                                            > Po czwarte: jak to katolicy nie adoptują dzieci? totalna bzdura - sam znam rodz
                                            > inę,
                                            A ja nie znam żadnej!

                                            > My się dzieci nie boimy, szanujemy każde życie i każde przyjmujemy jako d
                                            > ar Boga.
                                            Skoro tak to dlaczego przeciwstawiacie się in vitro? Dlaczego dążycie do odebrania ludziom możliwości do "posiadania" własnego dziecka?
                                            Dlaczego pozwalacie swoim przewodnikom duchowym na molestowanie dzieci jeśli tak bardzo je kochacie?! Powinniście zgodnie z biblią przywiązywać i koło młyńskie do szyi i topić w morzu.

                                            No tak lepiej zakazywać antykoncepcji, prezerwatyw w Afryce gdzie szaleje epidemia AIDS bo lepiej niech ci ludzie się zarażą i w rezultacie umrą niż mają zrobić coś niezgodnego z twoją moralnością.

                                            > Po szóste: klepaniem zdrowasiek i pokłonami nie zyskamy zbawienia, ale dla Cieb
                                            > ie nie ma to znaczenia. Zresztą już Ci pisałem co jest centrum naszej wiary, wi
                                            > ęc nie ma sensu powtarzać. Nie znaczy to jednak, że ignoruję siłę modlitwy!
                                            Empirycznie udowodniono na trzech grupach pacjentów szpitala, że modlitwa to tylko myślenie życzeniowe nie mające żadnego wpływu na rzeczywistość.

                                            > Po siódme: jak widzisz - nie odcinam się od niechlubnej epoki inkwizycji, bo to
                                            > też jest pewien etap historii mojej religii, ale za to wszystko już papież Jan
                                            > Paweł II przeprosił i powiedział, że był to błąd Kościoła (Kościoła złożonego
                                            > z ludzi - moim zdaniem ludzi niewierzących o czym już wcześniej pisałem).
                                            Przeprosił a za jego słowami nie poszły żadne czyny. Niemcy też przeprosili a nawet poszli krok dalej wypłacają odszkodowania ludziom którzy ucierpieli na skutek wojny.

                                            > choć cłowiek jest jednak innym stworzeniem niż zwierzę (ma rozum i duszę).
                                            Człowiek nie jest innym stworzeniem, jest genetycznie spokrewniony z każdym stworzeniem na Ziemi (40% wspólnych genów z drożdżami) a samoświadomość nie jest domeną wyłącznie ludzi

                                            > Po ósme: już Ci mówiłem, że nie boję się gejów, ale nie akceptuję ich odmiennoś
                                            > ci jako czegoś naturalnego, zdrowego.
                                            I pewnie podzielasz zdanie posłów PIS
                                            natemat.pl/48307,konserwatysci-czy-homofobowie-poslowie-ktorzy-potepili-zwiazki-partnerskie

                                            Pisałem Ci już kilka razy dla nauki nie ma czegoś takiego jak cud, nauka jedynie może nie być w stanie czegoś wyjaśnić ale to nie dowód na ingerencję nadprzyrodzonej siły.
                                            Nie dziwię się, że nie słyszałeś o jednym z najwybitniejszych filozofów ubiegłego wieku jeśli jedyną książką jaką miałeś w rekach jest biblia. W przeciwieństwie do katolików Bertrand Russell z nikim nie wojował, był pacyfistą.
                                            Nikomu nie wciskam swoich teorii bo wszystko o czym piszę jest faktem. W odróżnieniu od religii nie musisz wierzyć w naukę aby ta była prawdą.
                                            To nie ja prowadzę za publiczne pieniądze, które mogłyby być lepiej spożytkowane indoktrynację w szkołach, wpajając dzieciom prawdy objawione, zatruwając ich psychikę poczuciem lęku i winy przed piekłem. Kiedy dziecko jest nauczone, że zwykły wyraz zwątpienia lub zakwestionowania jakichkolwiek nauk Kościoła jest grzechem oraz, że nawet najmniejsze grzechy mogą prowadzić do tego, że będziemy całą wieczność w piekle, dziecko szybko uczy się oddalać wszelkie wątpliwości i mieć silne poczucie wstydu oraz winy i lęku ilekroć takie wątpliwości się pojawiają. Bez tej indoktrynacji nie byłoby Ciebie jako katolika jak i całego twojego kościoła.

                                            Odpowiem za Ciebie na postawione przeze mnie pytanie, nie ma takiej rzeczy, inicjatywy którą może podjąć katolik a ateista już nie (to podważa zasadność Twojej wiary) Pogódź się z faktem, że jedynie miejsc w którym się urodziłeś zdecydowało jaką religię wyznajesz, a wieloletnia indoktrynacja zrobiła z Ciebie jej wielkiego apologetę. Gdybyś urodził się w Indiach byłbyś hinduistą, w Pakistanie muzułmaninem, w Tybecie buddystą i tak dalej. Czyli jasno wynika z tego że religia została stworzona przez ludzi i stwierdzenie ze jest opium dla ludu jest jak najbardziej zasadne.
                                            Ja nie zabraniam Ci wiary, za to wy katolicy nie możecie znieść, że ktoś może mieć inne przekonania i nie podzielać wiary w twojego boga, najlepszy przykład to zniszczenie ateistycznych billboardów.
                                            Nie zarzucaj mi grzechów i błędów ludzi kościoła bo to nie ja okradam nasz kraj ze wspólnego majątku.

                                            "W to co motłoch uwierzył bez dowodów trudno dowodami obalić"
                                            Nietzsche miał rację i na tym zakończmy
                                            • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.free.aero2.net.pl 27.01.13, 14:38
                                              dokładnie - na tym zakończmy. Ty masz swoje racje, ja mam swoje racje i każdy ma do nich prawo! i na tym zakończmy. Wszystkich nas obowiązuje prawo ludzkie, ja dodatkowo chcę przestrzegać prawa Boga i mam do tego prawo, bo dzięki temu jestem szczęśliwy. Nie siedzę i nie narzekam, płacę podatki - nie oszukuję, chodzę do kościoła i wychowuję kilkoro dzieci. Kasy z MOPSu nie biorę i mam prawo oczekiwać, że Państwo będzie stwarzało warunki do przetrwania narodu (nie przez in vitro! zresztą schizofrenią jest propagowanie antykoncepcji, aborcji i in vitro).
            • Gość: wnuczek emeryta Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.strefa.com 22.01.13, 17:04
              img2.demotywatoryfb.pl/uploads/1249342965_by_LooFii_600.jpg
    • Gość: matka Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 11:52
      Szanowni Rodzice,nie pchajcie dzieci w ręce zboczeńców w kieckach, wymuszanie bierzmowania przez obowiązkową wycieczkę z klechą śmierdzi z daleka,ja mojego dziecka zmuszać do bierzmowania nie mam zamiaru
      • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 12:24
        "zmuszać do bierzmowania"? myślę, że problem jest inny... że dzieci chcą bierzmowania tylko te pragnienia ścierają się z głupotą księdza. Jeśli jest tak, że ktoś nie chce... nie wiem, czy to nie byłoby wówczas sprofanowanie tego sakramentu, gdyby ktoś przystąpił nie chcąc.
        • Gość: speleus Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 22:24
          Czytam te wszystkie posty i powiem tak. Jak w przyszłości ktoś chce wziąść ślub kościelny to ma problem, bo się przypieprzają do wszystkiego. Chrzest, komunia, bierzmowanie, nauki przedmałżeńskie. Ale to jest wszystko fikcja. OK, ale już chyba wyszliśmy z epoki średniowiecza. Chociaż w średniowieczu weszła spowiedź , żeby klecha wiedział co się dzieje w rodzinach. Również w średniowieczu najpierw pleban musiał sprawdzić kandydatkę na żonę, a potem po ślubie mąż. Bibliografia: Dzieje rycerstwa polskiego. Poczytajcie. Pozdrawiam
          • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 23:52
            Skoro to fikcja to po co Ci ślub kościelny?
          • koyod Re: speleus 24.01.13, 06:54
            A po co komuś ślub kościelny, który jest sakramentem świętym, skoro nie uznaje/nie przyjął innych wymienionych przez ciebie sakrametnów św. Jeżeli dla kogoś to fikcja, to niech jej nie uprawia. Po co żyć w obłudzie?
    • Gość: Koncept2 Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 12:03
      Tak to jest jak ludzie zapominają że są istotami rozumnymi. Stają się inwalidami intelektualnymi. Łatwiej im uwierzyć w opinie i niczym nie poparte twierdzenia innych, niż zmusić się do przeanalizowania tych spraw w własnym umyśle. Trudno z takimi dyskutować gdyż nie mają własnego zdania. Nie dotyczy to tylko kościoła ale każdej dziedziny życia. Dyziek, masz rację że takich ludzi na więcej nie stać niż na wymyślanie a nawet ubliżanie. Jak już jesteśmy przy kościele to moim zdaniem każdy ma bezdyskusyjne prawo do praktyk religijnych. Ale nie może być tak aby te praktyki przenoszono na sferę publiczną. Nie można zmuszać do wyznawania (jedynie słusznej) religii i tworzyć prawa w oparciu o jej zasady. A tak dziś jest w naszym kraju. Istnieje przymus pośredni bezpośredni w postaci finansowej,edukacyjnej i ingerencji w różne dziedziny życia. Kiedy religia wróci do kościołów polepszą się relacje międzyludzkie.
      • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 12:33
        a w jaki sposób polepszą się te relacje poprzez powrót religii do kościołów? z którym przykazaniem się nie zgadzasz? gdyby ludzie zachowywali przykazania i czuli ducha wiary - reszta prawa (mam na myśli karne i cywilne) nie byłoby potrzebne. Więc wybacz, ale nie zgodzę się z Twoją wypowiedzią poza jednym - finansowaniem Kościoła z publicznych pieniędzy (poza nauczaniem religii w szkołach - jako przedmiot powinien zostać, zamiennie z etyką dla niewierzących).
        • Gość: Koncept2 Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 14:54
          Jeśli religia wróci do kościołów będzie to indywidualną sprawą każdego człowieka. Dzisiaj na sprawy społeczne, polityczne a nawet ekonomiczne patrzy się przez pryzmat wiary. Na tym tle powstają wszelkie podziały, niesnaski a nawet wrogość. W życiu publicznym wszyscy powinni się kierować dobrem drugiego człowieka jednocześnie szanując jego poglądy i odmienności. Miejsca działalności organów państwa powinny być neutralne światopoglądowo. To znaczy jedynym symbolem który reprezentuje wszystkich Polaków jest Godło Polski. Wszystkie inne zawsze będą oznaką faworyzowania danej grupy. Nikt nie ma za złe politykom i przedstawicielom władzy praktykowania danej religii. Ale urzędowo powinni być neutralni. Jeśli będziemy modyfikowali nasz kraj w kierunku państwa wyznaniowego dojdziemy do skrajności którymi doświadczana jest Afryka i wiele innych narodów. Zaś religia w szkołach powinna pozostać tam gdzie było by utrudnieniem dla dzieci przeniesienie do sal katechetycznych. Oczywiście za pełną odpłatnością przez kościół lub rodziców. Religia nie jest nauką i nie powinna się znaleźć w programie nauczania. Lekcje religii (wynagrodzenie katechetów) w szkole kosztują średnią gminę (ok 15 tys mieszkańców) ok 500 tys zł rocznie. Czy etyka wierzących nie interesuje. Myślę że likwidacja 2 godzin religii na rzecz 1 godz etyki dla wszystkich była by lepszym rozwiązaniem.
          • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.13, 15:51
            "W życiu publicznym wszyscy powinni się kierować dobrem drugiego człowieka jednocześnie szanując jego poglądy i odmiennośc"

            Czyli tak naprawdę nauką Jezusa :)

            Nie jesteśmy Państwem wyznaniowym (choć może przytocz swoją definicję, bo w normalnym tego zwrotu znaczeniu się nie mieścimy), choć księża mają jakieś niepisane przywileje. Przestępstwo jest przestępstwem i powinno być ścigane z mocy prawa, bez względu na stanowisko, rasę, czy wyznanie.
            500.000zł rocznie/12m-cy=42.000 zł m-c na wynagrodzenie katechetów? czyżby zarabiali lepiej niż prezydent?
            "Czy etyka wierzących nie interesuje?" interesuje - uczą się tego na religii - tyle że w odniesieniu do Pisma Świętego i nauki Jezusa. Czy byłaby lepszym rozwiązaniem? to zależy od prowadzącego (zarówno religię jak i etykę), rodziców (ich przykładu, postaw i wychowania) oraz samego dziecka. Nie twierdzę, że każdy katecheta jest super i że do każdego trafi nawet najlepszy katecheta.

            Odbierając syna z przedszkola byłem świadkiem takiej rozmowy:
            - zaliczyłeś religię? - matka
            - nie, bo siostra powiedziała, że miało być z lewej strony książki a nie z prawej - syn
            (.... - wytrząsanie się matki, czy to lewa czy prawa strona książki).
            - wypiszę Cię z tej religii i będzie spokój - matka
            - mamo, wypisz mnie - syn
            - nie mogę, bo religia jest obowiązkowa - matka
            - nie jest obowiązkowa - syn
            - jest obowiązkowa dla wszystkich wierzących, a Ty jesteś wierzący - matka
            - jestem prawie wierzący - syn
            - nie, jesteś wierzący. Byłeś ochrzczony, byłeś u komunii, więc jesteś wierzący. Tylko nie rozumiesz niektórych modlitw. Zresztą ja sama ich nie rozumiem - matka

            Myślę, że ten dialog wystarczy i w sumie to nawet komentarz jest zbędny, prawda?
            • Gość: Koncept2 Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 18:36
              Tylko co ma wspólnego nauka Jezusa z dzisiejszym postępowaniem ludzi a przede wszystkim z postępowaniem przedstawicieli kościoła. Poszanowaniem odmienności i próbą zawładnięcia życiem publicznym. Sam Jezus wypędził z świątyni kupców. A czym są dzisiaj występy polityków w świątyniach.
              Nie pisałem też ze jesteśmy państwem wyznaniowym, przynajmniej tak jest zapisane w Konstytucji RP. Przywileje księży nie są wyznacznikiem państwa wyznaniowego. Ustanawianie prawa w oparciu o zasady danej religii oraz inne przejawy ingerencji w życie publiczne są symptomami jego początków.
              Katecheci prowadzą religię w gimnazjach, szk. podstawowych i przedszkolach. Średnia gmina w Polsce to 12 szkół + przedszkola. Jak to policzysz to te 500 tys nie wystarcza na wynagrodzenie katechetów a gdzie inne koszty?
              Dlaczego preferuję etykę? Dlatego że była by pod nadzorem kuratorium oświaty czego brak przy religii. MEN nie ma żadnego wpływu na osoby prowadzące religię. W ogromnej większości są to osoby bez przygotowania pedagogicznego. Etyka dotyczy zasad życia w społeczeństwie nie tylko w odniesieniu do Biblii. Zawężenie do Biblii powoduje brak odniesienia do innych wartości i zasad współżycia między ludźmi nawet tak ważnych jak wzajemna tolerancja pomiędzy różnymi religiami. Co jak już wspomniałem prowadzi do konfliktów.
              • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 21:03
                "Co ma wspólnego nauka Jezusa z dzisiejszym postępowaniem ludzi a przede wszystkim z postępowaniem przedstawicieli kościoła"?

                Księża też są ludźmi i grzeszą tak jak my. Pan Bóg wiedział to, że kapłani też będą grzeszyć, bo są ludźmi - wszystko jest w Starym Testamencie (dotyczyło to grzechów Aarona i jego synów). Oczywiście pewne grzechy będą im inaczej liczone niż innym wiernym, ale to nie nasza sprawa, by ich osądzać (możemy co najwyżej oceniać ich działania i słowa). Także ksiądz nie jest święty z racji samej funkcji i patologie zdarzają się wszędzie i nie takie "wpadki" zaliczył Kościół w przeszłości (np. Inkwizycja- która nie była dziełem Boga lecz nadgorliwości i fanatyzmu człowieka, którego Bóg obdarzył wolną wolą). Także przy błędach ludzi - mieszanie polityki z wiarą (promowanie głównie PiSu z ambon) to "pikuś". Irytujący, ale nic nie znaczący wymysł hierarchów Kościoła. Ja określiłbym siebie jako antypisowca i strasznie mnie to irytuje, ale przyjmuję to, że tak jest - bo tak naprawdę z punktu widzenia wiary (i jej rozwoju, a może nawet w ten sposób rozwijam w sobie pokorę) - nie ma to najmniejszego znaczenia.

                Co do wyższości religii nad etyką. Tam gdzie jest popyt jest i podaż. Poczytaj raporty i zobaczysz, że punktem kulminacyjnym wyparcia religii ze szkół był rok 2007 (o ile dobrze pamiętam); teraz więcej szkół wprowadza możliwość uczęszczania na religię niż wycofuje z planu zajęć. Więc jednak ludzie chcą, by ich pociechy chodziły na religię, a skoro podatnicy chcą, by część z ich podatków była przeznaczana na naukę religii to dlaczego chcesz odbierać im do tego prawa? każdy przedmiot uwrażliwiający człowieka na los drugiego człowieka, rozwijający współpracę i komunikację międzyludzką jest wart pieniędzy, w którym pędzimy sami nie wiedząc dokąd. Zobacz ile ludzi jest zranionych emocjonalnie i szukają miłości - religia daje im podstawy, by kiedyś (jako dorośli) dobrowolnie wrócili do Boga. Etyka nie daje nic więcej poza określaniem norm społecznych. Poza tym świat tak pędzi do przodu, że normalne stają się postępowania zmierzające do zagłady gatunku ludzkiego (z czym Kościół się nie zgadza).
              • Gość: faja Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.13, 21:30
                Koncept2 napisał religia nie jest nauką.Tu się mylisz jest nauką.I wiele ma wspólnego z religią.Tylko różni mędrcy próbują to zadekretować .A inni mędrcy próbują religię ośmieszyć.I tu rodzi się pytanie ?.Czy być potulnym chrześcijaninem ,czy stosować zasadę ząb za ząb.
                • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 22.01.13, 22:36
                  czy ojciec Pio był "potulnym chrześcijaninem"? myślę, że problem jest inny - gdzie przebiega cienka granica między pokorą a zniewoleniem, między przebaczeniem a godnością ludzką. Istotą chrześcijaństwa jest miłość do Boga, która przejawia się także miłością do bliźniego. Miłość ta ma być motorem napędowym do działania na chwałę Boga.

                  I Przykazanie Miłości, które przekazał nam Jezus, wypełniające cały Dekalog przejawia się przez całe Pismo Święte. Tylko pozornie istnieje przepaść między Starym Testamentem, a Nowym Testamentem. Oczywiście Stary Testament jest "krwawy". Ale przyjrzyjmy się sytuacji, kiedy powstaje prawo "ząb za ząb". Mojżesz wyprowadził lud z Egiptu. Są na pustyni - kilkaset tysięcy ludzi o różnych temperamentach, poglądach, oczekiwaniach (widzieli moc i łaskę Boga. Co tu dużo mówić - Mojżesz zanim poszedł do Egiptu odmówił Bogu, ale się nawrócił i poszedł, a potem - razem z Aaronem przypisali sobie chwałę Boga, gdy otchłań pogrążyła ich przeciwników. Ci, którzy twarzą w twarz stawali ze Stwórcą), do tej pory trzymani przez Egipcjan "twardą ręką". Więc jak Bóg mógł inaczej zapanować nad tym twardym narodem? Dał im prawo i kary. Potem przyszedł Jezus - nie zmienił prawa, ale je wypełnił - uczył ducha prawa, a nie samego prawa. Jeśli kochasz - nie zabijesz, nie ukradniesz, nie będziesz pomawiał... i dał nam (chrześcijanom) Przykazanie Miłości jako dopełnienie Dekalogu.

                  Bardzo fajny film oglądałem ostatnio - Legion (trochę horror, trochę SF - do końca teologicznie chyba nie jest poprawny, ale świetnie kontrastuje postawa 2 archaniołów: Gabriel zrobił to co Bóg mu kazał - wybijał ludzi,a Michał - ich bronił wbrew rozkazowi Stwórcy, a czynił to z miłości do człowieka, bo Bóg jest Miłością. Finał oczywiście jest przewidywalny :) ). To oczywiście SF, ale w Piśmie Św. jest wiele przykładów na to, że Bóg jest Miłością - nawet w ST.
                • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 00:30
                  Religia nie jest nauką z jednego prostego względu nie ma tam metod badawczych, nie daje odpowiedzi na żadne z nurtujących ludzkość pytań np. jak powstaliśmy, jak powstał wszechświat itd., bo nie zadaje pytań a na wszystko odpowiedzią jest bóg. Religi stanowi jedynie blokadę dla postępu nauki, religijne dogmaty i prawdy moralne nie czynią naszego życia łatwiejszym, bezpieczniejszym, ciekawszym.
                  • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 01:21
                    już miałem iść spać, ale nie mogę nie odpowiedzieć na Twoje zarzuty.

                    Masz rację - w wierze chrześcijańskiej centrum wszystkiego to BÓG. Tylko ludzie wyciągają z tego mylne wnioski i obwiniają Boga przede wszystkim za całe zło na ziemi, które sami wyrządzili dzięki wolnej woli - daru Stwórcy.
                    W czym religia blokuje postęp nauki? bo szanuje człowieczeństwo i nie chce, by człowiek był "produkowany"? bo szanuje wartości międzyludzkie?

                    Mylisz się także co do teorii, że religia nie czyni życia bezpieczniejszym, łatwiejszym i ciekawszym. A dowodem na to są wszyscy nawróceni na chrześcijaństwo. Od Jezusa pomimo przeciwności masz więc wiele dowodów... A czym jest Caritas? hospicja czy domy samotnej matki prowadzone prze organizacje kościelne? czym jest wolontariat jak nie obaleniem Twojej tezy, że wartości chrześcijańskie nic nie wnoszą dla ludzkości?
                    • Gość: ANKA537 Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.play-internet.pl 23.01.13, 08:56
                      pIĘKNIE ALE TO SĄ AKADEMICKIE ROZWAŻANIA CO NIE ZMIENIA FAKTU ŻE WYJAZD Z KSIĘŻMI 15 LATEK SIĘ ODBĘDZIE POPROSTU SZOK MATKI NIE WYSYŁAJCIE SWOICH DZIECI
                      • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 09:28
                        Miłość rodzicielska przejawia się przez troskę o dobro dziecka, więc rodzic ma pełne prawo do sprawowania opieki nad dzieckiem. Dlatego napisałem, że ja rozmawiałbym z księdzem na temat uczestnictwa któregoś z rodziców w rekolekcjach.
                        Może być niestety też tak (nie znam księdza ani rodziców), że rodzice są po prostu zazdrośni o relacje dzieci z księdzem (sam mam kilku znajomych księży - z powołania), bo są lepsze niż z rodzicami. Ale wybaczcie - dzieci to odpowiedzialność, dzieci wymagają - czasu wspólnego, rozmów, miłości, wychowania... a nie pozostawienia na świetlicy i zapisania na szereg zajęć dodatkowych.
                    • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 10:59
                      Hahahaha nawrócenia dowodem na pozytywny wpływ religii na życie człowieka, to ci dopiero, A co te nawrócenia wniosły dobrego do życia ogółu? Bo samo bicie pokłonów nie będzie czynnikiem sprawczym postępu.
                      Nawrócenia nie pozwoliły zlikwidować żadnej z chorób dręczącej ludzkość, a wręcz odwrotnie kościół był przeciwny stosowaniu szczepionek, tak samo jak teraz jest przeciw stosowaniu prezerwatyw w Afryce gdzie mamy epidemie Aids. Żadne cudowne nawrócenie nie sprawiło, że człowiek podbija teraz kosmos, żadne cudowne nawrócenie nie sprawiło, że możemy leczyć choroby na które kilkaset lat temu umierała rzesza osób.
                      Indeks ksiąg zakazanych to najlepszy dowód wspierania nauki przez religię, uwiezienie Galileusza to kolejny, spalenie Giordano Bruno następny etc.
                      Dzięki religii szczególnie bezpiecznie jest w Irlandii Północnej, na Bałkanach, W Nigerii, Palestynie a wiesz co jest wspólnym mianownikiem tych wszystkich miejsc wojny religijne, wzajemne wyżynanie się w imię jakiegoś wyimaginowanego boga którego istnienia żadna ze stron nie jest w stanie udowodnić. Może tobie odpowiadają takie psychotyczne zachowania ale ja chce żyć na takim świecie gdzie nie mam zamachów bombowych, wojen religijnych itd.

                      Co do Caritasu to łatwo jest dostać pieniądze z budżetu państwa i je rozdysponowywać, troszkę trudniej zorganizować przedsięwzięcie takie jak WOŚP które co roku zbiera rekordową sumę pieniędzy a efekty są jak najbardziej widoczne, sprzęt dla szpitali, nowe karetki a wszystko to opatrzone serduszkiem orkiestry a nie logiem Caritasu
                      Najśmieszniejsze jest w tym i jednocześnie głupie i żałosne to protesty bandy nawiedzonych moherów przeciw działalności orkiestry jakie miały miejsce w tym roku. Myślę, że to omamione wizja boga biedne moherowe duszyczki powinny mieć ze sobą oświadczenie, że w przypadku kiedy trafia na oddział geriatryczny nie chcą być leczone sprzętem zakupionym z środków zebranych przez wośp.

                      Wiec proszę Cię nie pisz już bzdur, że religia jest czym pozytywnym dla naszego życia bo każdy trzeźwo myślący człowiek, znający historię wie że jest inaczej
                      • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 11:52
                        Owszem (bez "Hahahaha"), nawrócenia są dowodem na pozytywny wpływ religii na życie człowieka (jednostki, bezspornie), ale ogółu także, bo jednostka jest częścią ogółu, więc lepsza jednostka oznacza lepszy ogół. Ale to takie trochę filozoficzne... nieważne. Tak czy inaczej, z Twojej wypowiedzi bije fanatyzm nie mniejszy niż tych fanatyków religijnych, których tak potępiasz (głównie Inkwizycję), a skoro tak to "patrząc obiektywnie" powinieneś potępiać także siebie. Prawda? A ja nadal Cię proszę o szacunek dla rozmówcy, bo w niczym Twoje prawa/poglądy nie są większe od moich, tym bardziej jeśli uzurpujesz sobie prawo do "obiektywnego oceniania rzeczywistości" (a robisz to po to, bo "chce(sz) żyć na takim świecie gdzie nie mam zamachów bombowych, wojen religijnych itd. " jednocześnie walcząc z religiami.)
                        Kościół rozważa moralne aspekty różnych działań. Jezus zmieniał serca ludzi, a przez to ich czyny były inne. Tak samo Kościół troszczy się o moralne skutki różnych działań (i nie chce dopuszczać do nadużyć, które są w naturze człowieka - człowiek jest niecierpliwy, a jego potrzeby ciągle się rozszerzają). Do czego to doprowadziło? To Bóg jest powodem "chorób dręczących ludzkość"? Nie, to człowiek sam do tego doprowadził (największą głupotą jest wymyślanie broni biologicznej).
                        Od kiedy Caritas ma kasę z budżetu Państwa? ale tak czy inaczej nie chodziło mi o kasę, a postawy wolontariuszy. Ty wszystko spłycasz do granicy głupoty... człowiek jest bardziej złożoną istotą niż Ci się wydaje. I wbrew temu co piszesz - ludzie nie potrafią żyć bez Boga. Zresztą chyba niedawno na gazecie był artykuł, gdzie była informacja o tym, że naprawdę trudno znaleźć konsekwentnego ateistę. A to już obala Twoją tezę, że ludzie bez Boga są lepsi i że Go nie potrzebują.

                        I jeszcze raz na koniec poproszę Cię o nieużywanie kpiących sformułowań. Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: "nie nazywaj nikogo głupcem nie mając pewności, że sam nim nie jesteś".
                        • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 12:58
                          Skoro kościół troszczy się o moralne skutki różnych działań to powinien zacząć od siebie bo co rusz słychać o dzieciach molestowanych przez księży, pijanych księżach rozbijających się samochodami, bezprawnych przejęciach majątków przez kościół - komisja majątkowa, a dopiero później zacznie prawić morały innym bo w przeciwnym razie można trochę zwariować.
                          Już T. Kościuszko widział zło płynące z instytucji KK wieszając biskupów którzy zdradzili Polskę przystępując do Targowicy, świetnie to wyraził w swoim liście do księcia Czartoryskiego:

                          "Trzeba przyznać, że wszyscy ludzie posiadają dosyć zdrowego rozsądku, by odróżniać dobro od zła, zachowywać się , rozumować, pojmować i porównywać relacje, a także rozwijać swoje idee poprzez rozważania lub badania (za wyjątkiem małej liczby tych, którzy są obłąkani od urodzenia), ale po to są szpitale, żeby przeszkodzić im w wyrządzaniu szkód.
                          Czyż nie byłoby lepiej zacząć od przemawiania ludziom do rozsądku, uświadamiając im, że w ich prawdziwym interesie leży raczej, by postępowali prawie i sprawiedliwe, byli dobrymi ojcami, dobrymi synami, kochającymi Ojczyznę i przestrzegającymi prawa niż szkodzili sobie i oszukiwali się nawzajem, tracąc spokój ducha w nieustannej krzątaninie dla pokrzyżowania planów zasadzek i podstępów ze strony innych ludzi; jeśli do takiego wychowania dodacie dobre prawo, które karząc za przestępstwa jednocześnie przeciwdziała szerzeniu się przywar; jeśli ponadto sami będziecie dawać przykład cnoty w każdych okolicznościach, bądźcie pewni, że Lud pójdzie za wami, gdyż ludzie są w sposób naturalny naśladowcami jak małpy.
                          Jeśli jednak, na odwrót, rozpoczniecie od oświecania Księży, dacie im /tym samym/ więcej środków, by zniewalali Lud i trzymali go w jeszcze silniejszym uzależnieniu, bowiem każde wydzielone ciało w Narodzie będzie mieć zawsze swój własny interes, przeciwny do interesu Państwa, bądź będzie występować przeciwko działaniom rządu, bądź będą miały miejsce potajemne bunty i konspiracje, w które niestety obfituje historia. Nie można mieć nadziei, że zmieni się ich zachowanie, gdyż w ich podstawowym interesie leży mamienie ludu kłamstwami, strachem przed piekłem, dziwacznymi dogmatami oraz abstrakcyjnymi i niezrozumiałymi ideami teologicznymi. Księża będą zawsze wykorzystywać ignorancję i przesądy Ludu, posługiwać się (proszę w to nie wątpić) religią jako maską przykrywającą ich hipokryzję i niecne uczynki. Ale w końcu jaki jest tego rezultat: lud nie wierzy już w nic, jak np. we Francji, gdzie chłopi nie znają ani obyczajności, ani religii; są bardzo ciemni, chytrzy i niegodziwi.
                          Widzieliśmy Rządy Despotyczne, które posługiwały się zasłoną religii w przekonaniu, że to będzie najmocniejsza podpora ich władzy, wyposażano więc Księży w największe możliwe bogactwa kosztem nędzy ludu, nadawano im najbardziej oburzające przywileje aż po miejsce u Tronu, jednym słowem, tak mnożono względy, dobra i bogactwa Duchownych, że połowa Narodu cierpiała i jęczała z biedy, podczas gdy oni, nie robiąc nic, opływali we wszelkie dostatki.
                          Teraz, kiedy znane są zgubne skutki tego błędu, wydaje mi się, że nie ma lepszego sposobu niż pozwolić im upaść i upodlić się, a na koszt Rządu utworzyć szkoły dla Chłopów, w których będą oni mogli uczyć się moralności, rolnictwa, rzemiosła i kunsztu.
                          Mówię do filozofa, do zręcznego polityka: Rząd jako taki nie powinien mieć innej religii niż religia natury. Ten bezmierny glob wypełniony nieskończonymi gwiazdami i nasze serca, które bezwiednie zawsze zwracają się /ku niej/ w rozpaczy, świadczą oczywiście o istnieniu Istoty Najwyższej, której nie rozumiemy, ale ją w duchu czujemy i którą wszyscy powinniśmy adorować. Pozostawmy więc wszystkim sektom, wszystkim religiom swobodę praktykowania ich kultu, byleby były one posłuszne prawom ustanowionym przez Naród."

                          Ludzie nie potrafią żyć bez boga? skąd niby takie stwierdzenie, ja jakoś bardzo dobrze sobie radze bez niego i co najśmieszniejsze umiem odróżnić dobro od zła i jest to zasługa mojego wychowania a nie kościelnej indoktrynacji, z bogiem czy bez dobrzy ludzie są dobrzy a źli są źli po co dorabiać do tego jakąś ideologię. Patrząc na wyznaniową Polskę i niereligijną Holandię wybieram Niderlandy, gdzie kultura osobista jest o niebo większa, spotkałem tam wielu miłych ludzi którzy sami zaczepiali mnie aby ze mną porozmawiać co w Polsce jest nie do pomyślenia i śmiem twierdzić że gdybym ja idąc ulicą powiedział do kogoś cześć/ dzień dobry to spotkałbym się z wyzwiskami a przynajmniej niemiłym spojrzeniem a podobno religia sprawia że człowiek staje się lepszy.
                          Grubo ponad 90% naukowców to ludzie nie wierzący i raczej nigdy w boga nie uwierzą z jednego prostego względu bo nie ma dla nich sensownego dowodu na jego istnienie. Christopher Hitchens wielki propagator racjonalizmu i humanizmu, który zmarł na raka w zeszłym roku do końca swojego życia obstawał przy swoim przekonaniu, że boga nie ma i nawet wizja śmierci tego nie zmieniła. Polecam Ci zapoznać się z jego wystąpieniami, na youtube jest ich mnóstwo może wtedy zrozumiesz pewne prawdy.
                          Nie trzeba wierzyć w nadprzyrodzone istoty aby być dobrym człowiekiem i tyle w temacie.
                          • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 13:48
                            owszem, w instytucji Kościoła jest wiele nieprawidłowości. To o czym piszesz - to grzechy księży i przestępstwa jak już wcześniej pisałem powinny być karane zgodnie z prawem.

                            A jakie kryteria odróżnienia dobra od zła stosujesz? rozumiem, że poniżanie ludzi o odmiennych poglądach religijnych mieści się w Twojej definicji "dobra"... nie pisz proszę, że jesteś obiektywny, bo z obiektywizmem Twoje posty nie mają nic wspólnego. Pokaż mi statystykę,która mówi, że "grubo powyżej 90% naukowców to ludzie niewierzący", bo ja w to nie uwierzę. Choć jest pewien problem z definicją naukowca i określeniem "wierzący" (czy ludzie pielęgnujący tradycję jako religię są wierzący?).

                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13101833,_Trudno_o_konsekwentnego_ateiste__Bywaja_tacy__ktorzy.html
                            • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 24.01.13, 02:47
                              Powinny być karane ale nie są tak samo jak wszystkie zbrodnie kościoła wobec ludzkości...
                              Istnieje taka prosta maksyma; nie czyń drugiemu co tobie nie miłe i to chyba wystarcza aby wiedzieć co jest dobre a co złe, Z drugiej strony w psychice ludzkiej istnieje coś takiego jak superego, za kształt którego odpowiadają rodzice przekazując małemu dziecku ideały i wartości moralne akceptowane w danej kulturze. Właśnie ono pomaga każdemu człowiekowi rozróżniać dobro od zła.
                              Raczej nie masz powodów do czucia się poniżonym, nie użyłem obraźliwych słów w stosunku do Ciebie w żadnym z moich postów a to że zareagowałem śmiechem na pewne Twoje stwierdzenia no cóż rozbawiły mnie po prostu, nie bądźmy jak dzieci które obrażają się o byle bzdure.
                              Jeśli chodzi o statystyki to opieram się o dane z książki lub referatu, nie pamiętam dokładnie ale to już nie istotne, R. Dawkinsa byłego profesora Uniwersytetu Oksfordzkiego

                              Ps Pani profesor udzielająca wywiadu do tego artykułu nie potrafi odróżnić ateisty od agnostyka i na tym zakończmy
                              • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 24.01.13, 16:47
                                czyli rozumiem, że jak ktoś będzie Cię wytykał palcami, bo jesteś ateistą to jest w porządku? jak będzie fanatycznie walczył z ateizmem z Twoimi metodami wychowawczymi to też będzie OK?
                                Masz rację - po części:
                                "a bliźniego swego jak siebie samego" - mówi Ci to coś? :) ja nie będę wymagał od Ciebie byś stał w kościele, byś modlił się do Boga (którego nie uznajesz)... ale obiektywnie oceniaj siebie i innych w swoim otoczeniu. Dawaj innym prawa w takim samym zakresie, jakim oczekujesz, by Tobie dawano.
                                Piszesz, że mnie nie obrażasz, nie używasz obraźliwych słów, a czym są Twoje słowa: "bezmyślnie myśleć", "najpłytsze doznania", "brak sceptycyzmu i braku racjonalnego myślenia" i wiele, wiele innych. Nie obrażam się - już Ci powiedziałem: nie będę zniżał się do poziomu Twoich wypowiedzi.
                          • dyziek_o Re: bierzmowanie w św.wojciechu 23.01.13, 19:30
                            Drogi " sweet-sensi"!
                            Pełen szacun i respekt dla Twojej pracy jaka włożyłeś w próbę uświadomienia "nudy".
                            Oczywiście efekt był do przewidzenia dlatego nawet nie próbowałem z "nudą " polemizować.
                            Nie mniej wdzięczny mu jestem za "wyjaśnienie" z bierzmowaniem związane.
                            Oczywiście, że pytanie moje było prowokacją bo odpowiedź była mi znana. Chodziło mi jedynie o to, kto z piszących tu katolików zechce ateiście udzielić w miarę kulturalnej odpowiedzi.
                            Ale i zgodnej z katechizmem. Jak widać, jeden "nuda" rozumie o czym rozmawiamy. Reszta z zacietrzewionych tu interlokutorów pomimo, ze nie rozumieją o czym mowa, usiłują się produkować mając za argument jedynie epitety.
                            Co miałem zamiar udowodnić i co mi się chyba udało.
                            Dyzio.

                            p.s
                            Poza tym podziwiam za zasób wiedzy oraz logikę podczas dyskusji.
                            Co oczywiście w konfrontacji z "nudą " nie miało żadnego znaczenia.
                            Nie mniej i "nuda" w moim przekonaniu, zasługuje na pewien szacunek w obronie swoich poglądów. Albowiem ma prawo je posiadać. Byle nie próbował narzucać je drugiemu człowiekowi.
                            Howgh!
                            • Gość: nuda Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 22:07
                              dyziek, jaką próbę uświadomienia? że nie warto wierzyć? całe moje życie to łańcuszek małych cudów (choć Wy nawet duży cud, który nauka nazywa cudem ignorujecie)... poza tym człowiek naturalnie dąży do szczęścia (i to jest główne pytanie stawiane przez ludzkość: jak osiągnąć szczęście? jak być szczęśliwym człowiekiem?). Ja jestem szczęśliwy, jestem optymistą i swoim optymizmem staram się "zarażać" innych (nie narzucam nikomu swojej wiary). Ale staram się żyć tak, by inni sami widzieli, że jestem wierzącym człowiekiem. I już 2 osoby w poprzednich miejscach pracy same zapytały mnie wprost (jedna po tygodniu, a druga po pół roku), czy wierzę. A inny kolega powiedział, że chciałby być taki jak ja, ale nie potrafi (domyślam się dlaczego, ale to w tej dyskusji nie ma znaczenia).
                              Także sweet-sensi, dyziek, kicha i inni - możecie wierzyć w moje słowa albo nie, to Wasza sprawa. Ale ja jestem żywym przykładem tego, że wiara czyni moje życie "łatwiejszym, bezpieczniejszym, ciekawszym".
                              Łatwiejszym - bo pomaga mi w wychowywaniu dzieci, pomaga w trudnych chwilach, pomaga walczyć ze swoimi słabościami.
                              Bezpieczniejszym - (pomijając wiarę w bezpośrednią opiekę Pana Boga i Anioła Stróża, w których nie wierzycie), oparcie w Bogu pozwala mi optymistycznie i spokojnie patrzeć w przyszłość. A przekazując wartości chrześcijańskie dzieciom, sądzę, że będę mógł liczyć na pomoc dzieci na starość.
                              Ciekawszym - no cóż, nie możecie też zaprzeczyć, że jest to jakieś pole do poszukiwań - czytanie Biblii, oglądanie filmów o tematyce religijnej, rozmyślanie i radość z relacji międzyludzkich, pielgrzymki (lub jak chcecie "wycieczki").

                              No ale cóż, jak to ktoś napisał - to wszystko to jest "bełkot akademicki" :) przynajmniej dopóki na swojej drodze nie spotkacie kogoś kto naprawdę żyje swoją wiarą i nie słowem, ale czynami o tym zaświadcza. Choć pewnie i wtedy rzucicie epitetami i zamkniecie się w swojej pustelni, wiodąc smutne, rozgoryczone, płytkie, sfrustrowane życie. Tak naprawdę to jest mi szkoda ludzi żyjących bez Boga... ale każdy ma wolną wolę (każdy - tak wierzący jak i ateista).

                              PS. i tak naprawdę to więcej jest ludzi naprawdę wierzących niż prawdziwych ateistów. Tylko że ateiści są głośniejsi :)
                              • Gość: gościu Niudziański ateistów nie nawrócisz IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.13, 22:26
                                Oni sami przed śmiercią, lub innymi wypadkami losowymi wspomną o Bogu.Tyle wpisów nienawistnych ,a chodzi tylko o bierzmowanie .Tak ważne w życiu katolika.Bierzmowanie to dojrzalsza więź chrześcijanina z kościołem.Dlatego tak boli co niektórych. Walnienty o tym dobrze wie .Ale w temacie jak wyżej udaje niewiniątko łabędzie.Niech mnie ktoś uświadomi, na czym to polega lol.
                                • Gość: nuda Re: Niudziański ateistów nie nawrócisz IP: *.net.stream.pl 23.01.13, 23:07
                                  "gościu" a jak myślisz: dlaczego są tacy zatwardziali? może jednak mają po części rację i to jest wina wierzących (tzn. tych wierzących słownie)? bo to może rzeczywiście hipokryzję co niektórych pokazuje? i dokładnie taką samą nienawiść tych fanatyków katolickich jak ze strony ateistów? może mają rację z zgorszeniem ze strony hierarchów Kościoła (skandale seksualne, pijaństwo, arogancja, poniżanie, żądza władzy i pazerność)?
                                  Patrząc "ludzkim okiem" - trudno znaleźć coś co mogłoby przyciągnąć ich do Kościoła. Całe szczęście jest BÓG, który jest Miłością i jest centrum wiary chrześcijańskiej. I dlatego ustawię się w jednej ławce z "pisowskim moherkiem" (który bardziej kultywuje tradycję niż wiarę) i będę modlił się do Boga (bo każdy z nas ma swoje grzechy) i szczerze będę jej/mu życzył wszystkiego co najlepsze.
                                  • Gość: gościu Re: Niudziański ateistów nie nawrócisz IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.13, 07:05
                                    Nuda lepiej z <pisowskim moherkiem, niż z peowskim kołtunem.Ten cie przynajmniej nie oszuka.Dlaczego piszę ateisty nie nawrócisz.Bo on nie wierzy w Boga. I nie musisz tu dewagować o tematach ogólnie znanych i które cię przerastają.Piszemy o Bogu i sakramencie bierzmowania jednej z ważnych w życiu katolika.A ty trujesz dupę o wszystkim i o niczym.Ateista nie nawala na inne wiary.Ale tu na tym forum nie spotkasz prawdziwego ateisty.Każdy kręci coś dla siebie.Obrzydzając na wszystkie sposoby wiarę katolicka.Bez odbioru Nudziańska.
                                    • Gość: nuda Re: Niudziański ateistów nie nawrócisz IP: *.net.stream.pl 24.01.13, 16:17
                                      nawet z Nergalem będę się modlił w jednej ławce, jeśli tylko przyjdzie do kościoła (nie mówiąc o SLD, RP czy jakiejkolwiek innej partii lub bezpartyjnymi). Bo to jest właśnie piękne we Mszy Św. - nie istnieją żadne podziały - tzn. nie powinny. I dlatego irytuje mnie wplątywanie Kościoła w bezsensowne walki polityczne.
                                      Jeśli uważasz, że "truję dupę o wszystkim i o niczym", nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś także zabrał głos. W końcu też jesteś wyznawcą tej samej wiary co ja.
                                      "bez odbioru"? a co to ma niby znaczyć? chcesz rozmawiać czy nie? jeśli nie to się nie wypowiadaj. Jeśli uważasz, że coś piszę niezgodnego z naszą wiarą - popraw mnie - ja nie uzurpuję sobie prawa do posiadania wszelkiej wiedzy i najgłębszego poziomu wiary (żałuję, ale raczej początkowej). Także to co piszę wynika z mojej wiedzy, mojego poziomu wiary, odczuć religijnych i moich doświadczeń.
                          • Gość: gościu Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.13, 19:46
                            Targowica i Kościuszko .Oświecenie księży.Bardzo dobrze sobie radzą bez Boga.Grubo ponad 90% naukowców to ludzie nie wierzący.Czysty miód na uszy i sentencja sezonu. Bo wedle sweet_sensi wierzący to ludzie prości i nie wykształceni.I tu ciekawostka, jak pisze walnienty i dzisiaj go popieram.Nie warto polemizować z czymś takim.Nie trzeba wierzyć w nadprzyrodzone istoty by być dobrym człowiekiem.Też fajnie .A ja dodam ,kto chce niech wierzy .I można być dobrym chrześcijaninem i tyle.
                            • sweet_sensi Re: Czego to ateiści nie wymyślą 24.01.13, 03:02
                              Proszę bardzo tylko nie próbuj narzucać norm moralnych zaczerpniętych z twojej religii innym ludziom
                              • Gość: nuda Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.net.stream.pl 26.01.13, 13:19
                                których norm moralnych zaczerpniętych z naszej religii?
                                Poza tym to sam napisałeś, że są to normy pochodzące z "egipskiej księgi zmarłych" :D
                                • sweet_sensi Re: Czego to ateiści nie wymyślą 26.01.13, 13:34
                                  W tym momencie to chyba ja powinienem się śmiać.
                                  Napisałem że dekalog a nie normy moralne jest zaczerpnięty z egipskiej księgi umarłych.

                                  Badacze Biblii już jakiś czas temu dowiedli, że najdawniejszy zbiór praw izraelskich z Księgi Przymierza jest adaptacją zapożyczeń z prawodawstwa innych starożytnych ludów. Niemiecki uczony A. Alt w pracy "Die Ursprünge des israelitischen Rechts" odkrył w nim zależności od Kodeksu Hammurabiego oraz od prawo­dawstwa hetyckiego, asyryjskiego, egipskiego i kananejskiego. Nawet Deka­log nie jest oryginalnym tworem Izraelitów. Historyk włoski Giuseppe Ricciot­ti, autor "Dziejów Izraela", zadał sobie trud szczegółowego porównania kilku starożytnych tekstów i odkrył w Dekalogu uderzające analogie z egipską Księ­gą umarłych oraz z babilońskim tekstem liturgicznym Szurpu. Izraelici, jak wynika z tego porównania, korzystali i pod tym względem ze spuścizny Mezo­potamii i Egiptu.
                                  Źródło: Zenon Kosidowski - "Opowieści biblijne".
                                  • Gość: nuda Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.net.stream.pl 26.01.13, 13:44
                                    dowodzi to tylko słuszności posługiwania się tymi normami jako normami uniwersalnymi. Jak sam napisałeś - organizują funkcjonowanie społeczeństw od tysięcy lat i się sprawdzają. Więc o co Ci chodzi?
                                    • Gość: zzz Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: 195.205.171.* 26.01.13, 14:56
                                      O czym każdy katolik powinien wiedzieć.
                                      • Gość: nuda Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.net.stream.pl 26.01.13, 15:36
                                        tylu bzdur w jednym miejscu to dawno nie czytałem. I tak naprawdę to katolikowi jakieś daty potrzebne nie są (chyba że jest historykiem), po drugie - część informacji jest zupełnie nieprawdziwa, część niestety "tak", ale o inkwizycji już pisałem, więc nie będę powtarzał.
                                        Tym bardziej "nie-katolikowi" potrzebne to nie jest. Bo i po co? Jedyną grupą docelową takich informacji (częściowo zmanipulowanych) jest grupa osób walczących z Kościołem (nawet nie wiarą katolicką, tylko z instytucją Kościoła).
                                  • Gość: gość Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.13, 15:17
                                    Zenon Kosidowski, -"Opowieści biblijne", - na czym Ty budujesz swoje wypowiedzi?!!!
                                    Autor marksista wydał tę książkę za czasów późnego Gomułki albo wczesnego Gierka !
                                    Podstawowym problemem dla Kosidowskiego było, jak pisał w tej książce , - to , czy Adam i Ewa mieli pępki !
                                    Reszta to bzdury !
                                    • Gość: ej Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 26.01.13, 18:05
                                      Wydaje mi sie ze nikt normalny i kochajacy swoje dzieci nie pozwoli by czarny klecha był z nimi sam na sam ! Brudne łapy precz od naszych dzieci. Nie pamietacie juz jak dzieci zlizywały piane z brudnych nóg ksiedza w jakims liceum ?
                                      I jeszcze w nocy ?? ha ha , to jakas groteska chyba !
                                      • Gość: nuda Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.net.stream.pl 26.01.13, 18:16
                                        jasne, przecież kilku rodziców może wybrać się na dni skupienia razem z dziećmi do opieki. Tylko czy znajdą się chętni? najłatwiej powiedzieć, że to wszystko bez sensu i tak wychowują się dzieci z pokolenia rodziców "róbta co chceta", a że nic nie chcą to nic nie robią. I z całym szacunkiem dla WOŚP i dobra płynącego z ich działalności - motto mają totalnie chybione!
                                      • Gość: ulka Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.13, 11:08
                                        gdy moje dziecko stanie przed takim dylematem,wycieczka z klechą a dopuszczenie do bierzmowania na pewno będzie to koniec uczestnictwa w lekcjach religii
                                        • dyziek_o Re: Czego to ateiści nie wymyślą 28.01.13, 08:25
                                          A ja Ci "Uleczko" proponuję nie czekać aż tak długo jeno od razu zapobiec indoktrynacji latorośli przez tych czarnych cwaniaków.
                                          Wierzaj mi, im wcześniej, - tym lepiej. Tym mniej idiotyzmów dziecku do głowy wpoją.
                                          Pozdrawiam,
                                          Dyzio.

                                          p.s
                                          Proponuję etykę. To uniwersalne wartości.
                                          • Gość: ANKA537 Re: Czego to ateiści nie wymyślą IP: *.play-internet.pl 09.02.13, 12:31
                                            witam -wy tu o wartościach a grupa nastolatek wczoraj wyjechała z klechami-POWODZENIA
                                            • taniarada Dyzio walniety napisał 09.02.13, 22:08
                                              Witaj uleczko.Ona taka uleczka ,jak ania grodzka.Witaj walniety i żegnaj.Dobry Panie Jezu ,ty nie grzmisz ?
                                              • Gość: domino Re: Dyzio walniety napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.13, 23:12
                                                Panie Jezu ,ty nie grzmisz ?

                                                Jeśli wierzyć biblii to on nigdy nie grzmiał - był pogodny, dobrotliwy, wybaczający...
                                                A jak już wyjątkowo raz się konkretnie wkurzył - to na klechów ówczesnych... :))
                                              • Gość: ulka Re: Dyzio walniety napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 21:49
                                                "taniarado"niczego cię twoi protoplaści nie nauczyli,dyziek odpowiedział na mój post a z tobą nie warto polemizować,owinąłeś się w kokon sfilcowanej wełny moherowej czapy a zwoje mózgowe nawet do renowacji się nie nadają
                                                • n.u.d.a do Ulki 10.02.13, 21:56
                                                  skoro nie warto polemizować to dlaczego go obrażasz? czy Twoi "protoplaści" nauczyli Cię kultury i szacunku dla drugiego człowieka?
    • Gość: Gogoś Sadyzm IP: *.bb.mni.pl 10.02.13, 20:51
      Jak dla mnie to postępowanie graniczy z sadyzmem, albo może mieć jakieś pedofilskie podłoże. Bardzo chciałbym się mylić
      • n.u.d.a Re: Sadyzm 10.02.13, 21:04
        mógłbyś wyjaśnić? co rekolekcje mają wspólnego z sadyzmem? ja jestem ciekawy, czy ktoś z rodziców zechciał pojechać do opieki?
    • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.13, 23:59
      A tak właściwie to po co komu potrzebne bierzmowanie? Ja nie mam bierzmowania i mam 34 lata i niebo mi na głowę nie spadło i żyję i nie czuję się podle, nawet nie wiem co termin "bierzmowanie" oznacza bo mnie za młodu w innej sekcie ryli dzban a nie w katolickiej... To ja tak tylko zaznaczam na własnym przykładzie fakt, że bez bierzmowania można żyć latami i że nic za to nie grozi. :) To jakaś kościelna bujda jest , że musicie mieć bierzmowanie. Nie musicie mieć bierzmowania, chodzi kościołowi jedynie o to, abyście przynieśli kaskę na taką imprezkę i tylko o to.
      • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 00:45
        Jasne, że nie musimy! Ale chcemy - tzn. ja chciałem i przyjąłem. I generalnie nie chodzi o to, żeby coś robić dla samego robienia, ale by być wolnym w swoich wyborach, ale też ponosić konsekwencje swoich decyzji.

        Tak się zastanawiam - po co ludzie, których nie dotyczy temat (niewierzący) tak bardzo zajmują się tematyką bierzmowania?
        • Gość: witt Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 10:33
          wymuszona wycieczka z klechami= molestowanie,pedofilia
          • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 12:08
            dowody? jeśli brak to tylko pomówienie. Ale jestem gorącym zwolennikiem więzienia bezwzględnego dla księży pedofili!
        • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 10:54
          Przypuszczam, że jesteś tym samym nudą z którym spierałem się we wcześniejszych postach. A jeśli się nie mylę, to proszę Cię nie pisz bzdur o wolności wyboru i tego typu rzeczach. Swojemu dziecku, które zaraz po urodzeniu z Twojej woli zostało ochrzczone prawa o samostanowieniu odmówiłeś.
          Po latach katolickiej indoktrynacji, prania mózgu nazywając rzeczy po imieniu, straszenia ogniem piekielnym nie ma mowy o wolnym i świadomym wyborze.

          > Tak się zastanawiam - po co ludzie, których nie dotyczy temat (niewierzący) tak
          > bardzo zajmują się tematyką bierzmowania?
          Otwórz szeroko oczy i rozejrzy się dookoła, nie potrzeba zbyt wiele czasu aby dostrzec, że w tym kraju każdy aspekt życie śmierdzi religią. Więc jak sam widzisz trudno uniknąć tego tematu. Idąc dalej, jak każdy dobrze wie panowie w sukienkach są na garnuszku podatnika, nie dając przy tym nic, używając słów pewnej "mądrej" pani są jałowi. A więc jeśli żyją na mój koszt to chyba mam prawo wypowiedzieć się w tym temacie?
          Ramen
          • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 12:06
            tak to ja. Żeby nikt się pode mnie nie podszywał zarejestrowałem sobie nick.

            Sweet sensi, już Ci mówiłem, że jak rodzic mam prawo decydować o wychowaniu swoich dzieci. Chciałem, więc je ochrzciłem. A bierzmowanie to ich wolny wybór, bo tak jak pisałem wcześniej to jest kolejny etap wiary, który wierzę, że moje dzieci osiągną.

            I właśnie dlatego jestem przeciwko finansowania Kościoła z budżetu Państwa - stracilibyście największe narzędzie do walki z Kościołem. Natomiast czy masz prawo wypowiadać się w temacie - oczywiście! tylko po co miałbyś to robić? rozumiem rozmowy o księżach czy wpływu na Państwo, ale o bierzmowaniu, którego sensu nawet nie rozumiecie?
            • sweet_sensi Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 15:46
              Chwileczkę...
              Z jednej strony twierdzisz, że każda decyzję którą podejmujemy w życiu powinnyśmy podejmować dobrowolnie ale z drugiej zasłaniając się prawem do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami odbierasz swoim dzieciom możliwość zdecydowania o tym czy chcą czy też nie być członkiem KK. Do tego sam chrzest nie spełnia warunków zapisanych w twojej świętej księdze, co już Ci udowodniłem.
              Więc faktycznie ktoś tu czegoś nie rozumie.

              Walka z kościołem, krzyżem etc., proszę Cię to już się robi nudne, wymyśl coś lepszego.
              To nie jest walka z kościołem, to jest próba stworzenia normalnego, świeckiego państwa, w którym żadna religia nie dominuje, takiego państwa o jakim mowa w konstytucji.
              Największym wrogiem kościoła nie jest fakt, że żeruje na państwowych pieniądzach a po prostu zwyczajny ludzki rozum i sceptyczne myślenie bo jak to ktoś powiedział "wiara czyni cnotę z bezmyślności"

              Ramen :D
              • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 16:08
                niczego mi nie udowodniłeś. To ja udowodniłem Ci, że chrzest jest zgodny z Pismem Świętym.
                Poza tym - dokładnie tak. To ja jako rodzic jestem odpowiedzialny za kształtowanie postaw dziecka, jego ideałów, poglądów, wierzeń. Bo ja jestem jego OJCEM! i to nie tylko moje prawo, ale OBOWIĄZEK! I dopóki jest dzieckiem to ja jestem za dziecko odpowiedzialny. Kiedy będzie dorosły - moja "władza rodzicielska" się skończy (choć nadal będę rodzicem) i liczę na to, by postępował zgodnie z zasadami, które im przekażę.

                To nie jest walka o "normalne, świeckie (P)aństwo". To jest walka z Kościołem i wiarą. Ty próbujesz podważać podstawy wiary (np. chrzest), a nie uderzasz w samą instytucję Kościoła. Uderzasz w fundamenty, w zasady, wartości Kościoła. Demokracja to ustrój, w którym każdy ma jeden głos. Ty oddaj swój, ja swój i niech każdy odda go tak jak chce. Jeśli ja chcę, by moje dziecko uczęszczało na religię to dlaczego ma tego nie robić? bo to wg. Ciebie "indoktrynacja"? Twoja sprawa jak to oceniasz i odbierasz. Jeśli ja chcę religii i większość rodziców chce religii to dlaczego ma jej nie być w szkole? Wierz w brak Boga jeśli dzięki temu jesteś szczęśliwy. Skoro ja jestem szczęśliwy wierząc w Boga to dlaczego mam nie wierzyć? mam postępować wbrew sobie? nie narzucam Ci swoich poglądów. Akceptuje Twoje i oczekuję akceptacji moich i mojego prawa do wiary w Boga, którą otrzymałem od rodziców. Niektórzy rodzice przekazują alkoholizm, a moi przekazali mi wiarę w Boga. Te relacje nazywają się więzami międzypokoleniowymi. I dzięki temu ja mam prawo i obowiązek ochrzcić dzieci i przekazać im zasady mojej wiary, aby tak jak ja były szczęśliwe.
                • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 16:34
                  To ja udowodniłem Ci, że chrzest jest zgodny z Pismem Świętym.

                  W biblii jest napisane, że chrzczono ludzi dorosłych a nie noworodki. I nigdzie tam nie ma, że należy chrzcić noworodki. :)
                  • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 16:39
                    to przeczytaj Stary Testament, każde dziecko było poświęcane Bogu (niemowlak, a nie kilkuletnie dziecko). I jeszcze jedno - nigdzie nie jest napisane, że chrzczono tylko dorosłych :)
                    • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 17:26
                      W starym testamencie bóg jest bardzo wredny, upierdliwy, toksyczny, karze za byle co, masakruje całe narody - tylko dlatego, że uważa je za niegodziwe. Za naród wybrany uważa tylko Żydów co jest skrajnym nacjonalizmem. Bóg w starym testamencie ma taką samą motywację jak współczesny Breivik tylko skala jego masowych zbrodni jest o wiele większa. Jeśli takiemu bogu chcesz poświęcić swoje dzieci to ja współczuć mogę tylko twojej ignorancji i braku chłodnego spojrzenia.
                      • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 17:35
                        No widzisz - a ja wierzę, że Bóg jest jeden i ten sam. Tak w Starym jak i Nowym Testamencie i jest Bogiem Miłości. Już kiedyś o tym pisałem nie chce mi się po raz kolejny powtarzać, dlaczego Prawo jest takie twarde. Tam to wszystko ma sens (oczywiście wszystkiego jeszcze nie zrozumiałem, ale jeszcze mam nadzieję kilkadziesiąt lat przede mną) :)
                        Zresztą zapewne nigdy w życiu nie przeczytałeś Pisma Świętego, bo za bardzo nie wiesz o czym mówisz. Prawda?
                        • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 18:04
                          No widzisz - a ja wierzę, że Bóg jest jeden i ten sam. Tak w Starym jak i Nowym Testamencie i jest Bogiem Miłości. Już kiedyś o tym pisałem nie chce mi się po raz kolejny powtarzać, dlaczego Prawo jest takie twarde. Tam to wszystko ma sens (oczywiście wszystkiego jeszcze nie zrozumiałem, ale jeszcze mam nadzieję kilkadziesiąt lat przede mną) :)

                          Porównaj sobie profile psychologiczne boga ze starego testamentu i profil psychologiczny syna bożego opisanego w nowym testamencie. Starotestamentowy bóg jest zmierzłym ludobójcą, dzieciobójcą, tyranem i nacjonalistą. Gdzie ty w takiej istocie widzisz miłość to ja nie wiem ale to nie moja sprawa. Syn boży z nowego testamentu zupełnie różni się osobowością od boga starotestamentowego - nikogo nie morduje, nie każe sobie składać ofiar ze zwierząt, uczy miłości do bliźniego, uzdrawia i generalnie jest spoko facet. Ty naprawdę nuda nie dostrzegasz tej "subtelnej" różnicy?

                          Zresztą zapewne nigdy w życiu nie przeczytałeś Pisma Świętego, bo za bardzo nie wiesz o czym mówisz. Prawda?

                          Ty nie wiesz o czym mówisz. Mnie ryto łeb biblią i religijnymi bzdetami przez kilkanaście lat - być może dlatego mnie wkurzają twoje wpisy typu "moje dziecko to mogę je ochrzcić i kształtować jego postawy". Bo sam na indoktrynację religijną byłem skazany przez swoich rodziców. Życzę ci aby ci się dzieci zbuntowały jak podrosną i olały ciepłym moczem cały ten religijny system wartości jaki im zaszczepiasz.
                          • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 18:51
                            "subtelnych różnic" jest wiele. Ty będąc dwukrotnie w podobnej sytuacji możesz zachować się inaczej, bo jest właśnie wiele "subtelnych różnic". Nie czytałeś Pisma Świętego. Co najwyżej na mszy słyszałeś "co nieco", ale Pisma Świętego na pewno nie czytałeś... bo pojęcia nie masz o czym mówisz. Profil psychologiczny Boga? Ani psychologiem nie jestem, ani nawet nie chcę być mądrzejszy od Stwórcy (bodajże Święty Augustyn chciał zrozumieć istotę Trójcy Świętej*) . Gdzie widzę miłość do człowieka w Starym Testamencie? wszędzie - przeczytaj to porozmawiamy. Jezus jest "spoko facet". Jasne, zgadzam się w 100% i ten "spoko facet" powiedział, że nie przyszedł zmieniać prawa czy negować czegokolwiek, ale przyszedł je wypełnić. I zabronił by ktokolwiek cokolwiek zmieniał w księgach Starego Testamentu. To nawet ze mszy powinieneś wiedzieć... prawda? a więc traktuję To wszystko jako moją religię. Nie odrzucam średniowiecznej inkwizycji - to też historia mojej religii. Trudna i bolesna, ale prawdziwa... tyle że jeszcze przed średniowieczem chrześcijaństwo stało się potężną religią w Europie.

                            _______________________________________________
                            " Jak głosi legenda, podczas pracy nad dziełem o Trójcy Świętej św. Augustyn (zm. 430 r.) spacerował pewnego dnia nad brzegiem morza, rozmyślając o Trójcy Świętej. Ujrzał w pewnym momencie małego chłopca, który przenosił wodę z morza do małego dołka, wykopanego na plaży. Zdziwiony Augustyn zapytał chłopca, co czyni. W odpowiedzi usłyszał, że chłopiec chce przenieść wodę z morza do dołka. Gdy Augustyn zwrócił się do chłopca, że przecież to niemożliwe, aby to uczynić, usłyszał: "Prędzej ja przeleję morze do tego dołka, niż ty zgłębisz tajemnicę Trójcy Świętej". "
                            • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 19:26
                              A czemu nuda uważasz, że o życiu twoim i twoich dzieci ma decydować książka spisana dla Żydów ponad 2000 lat temu i potem zmanipulowana przez kościół? Co myślisz o tym? Nie ma lepszych książek na czasie?
                              • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 19:40
                                a w jakiej innej książce spisane są wartości uniwersalne od kilku tysięcy lat? jaka inna książka bardziej wpłynęła na losy ludzkości? jaka książka jest najbardziej popularna na całym świecie? to tak zupełnie oderwane od argumentów wiary moje odpowiedzi (prowokacyjne pytania) dla Ciebie.
                                • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 20:10
                                  a w jakiej innej książce spisane są wartości uniwersalne od kilku tysięcy lat? jaka inna książka bardziej wpłynęła na losy ludzkości? jaka książka jest najbardziej popularna na całym świecie?

                                  Gdybyś poczytał trochę współczesnej literatury to nie zadałbyś tak głupich pytań. :) No ale okopałeś się w starożytnej biblii a mnie się z mentalnymi dinozaurami gadać nie chce. Sorry. Jak musisz to sobie żyj według prawa mojżeszowego. :) Szkoda mi tylko twoich dzieci.
                                  • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 20:21
                                    głupich pytań? :D odpowiedź jest tylko jedna :D BIBLIA! a książki też czytam - dla siebie, dla dzieci.

                                    "Prawa Mojżeszowego"?
                                    A więc przez wiele lat indoktrynowany kolego - Chrystus dopełnił "Prawo Mojżeszowe" Przykazaniem miłości Boga i bliźniego.

                                    "mentalnymi dinozaurami"?
                                    Mentalnym dinozaurem się nie czuję. A to, że wyznaję wartości uniwersalne od wieków sprawia, że czuję się bezpiecznie i stabilnie psychicznie. Bo nie jest to mój wymysł, ale Prawo Boże, które pomimo przeciwności losu i człowieka z uciskanej i prześladowanej religii stała się najbardziej rozpowszechnioną religią na świecie.

                                    "szkoda (...) dzieci"
                                    Skoro ja wyznając te zasady jestem szczęśliwym człowiekiem. Kocham swoje dzieci i chcę, by też były szczęśliwe. Więc skoro "mam receptę" na szczęście - dlaczego miałbym nie dzielić się miłością i wiarą z moimi dziećmi? przecież to chyba jest naturalne i logiczne.
                                    • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 20:31
                                      Chrystus dopełnił "Prawo Mojżeszowe" Przykazaniem miłości Boga i bliźniego.

                                      No ja cię bardzo przepraszam ale prawo mojżeszowe było dalekie od miłości bliźniego: "oko za oko i ząb za ząb" czyli jednoznacznie wskazywano aby się mścić jak w "Kill Billu" a nie wybaczać a tymczasem Jezus mówił że jak ktoś cię rąbnie w policzek to aby mu drugi nadstawić czyli generalnie mówi aby się nie mścić. :) Czyli Chrystus niejako podważył prawo mojżeszowe bo polecił aby robić zupełnie inaczej niż prawo mojżeszowe nakazywało. :)
                                      • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 20:39
                                        No ja też Cię bardzo przepraszam, ale przeczytaj Pismo Święte i zastanów się jak to "Prawo Mojżeszowe" ma się do Prawa miłości Boga i bliźniego i czemu miało to służyć. Z pewnością nie temu, by wybijać swoich wyznawców. Uwzględnij w tym także czas, miejsce i okoliczności, gdy Mojżesz tą zasadę wprowadził dla "ludu o twardym karku". Dodatkowo zauważ, że Bóg widzi, że Ci ludzie są grzeszni, a jednocześnie ich kocha, chroni i pomaga im. Domino, naprawdę nie uda Ci się podważyć Biblii. Nie tacy mądrzy byli przed Tobą i nie tacy przyjdą po Tobie. A Bóg jest Bogiem od zawsze i jeśli to jest Jego Słowo to nikt tego nie podważy... choćby nie wiem jak się "napinał".
                                        • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 20:52
                                          Myślałeś o tym aby zostać świadkiem jehowy? Oni tam kochają takich ślepo wiernych biblii i wpatrzonych w stary testament jak sroka w gnat a ponadto teraz im wyznawców brakuje i pilnie poszukują takich jak ty. Pokochali by cię jak brata, oczywiście nie za darmo. :) Nie będę z tobą gadał non stop bo nie mam takich możliwości a i ochoty też nie bo logiki w twoich wypowiedziach nie ma. Jest tylko ślepa konformistyczna wiara w głupiego boga ze starego testamentu. No sorry.
                                          • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 21:05
                                            no widzisz, tylko ja nie wybieram sobie cytatów z Biblii na potwierdzenie swoich tez. I nie odrzucam żadnej z Ksiąg. Wierzę w Świętych ludzi i w ich pomoc nawet po śmierci (obcowanie Świętych). A co do logiki - hmmm to nie ja dyskutuję o czymś, czego nie przeczytałem ;) I dla mnie Pismo Św. jest logiczne i to bardzo (choć wszystkiego jeszcze nie rozumiem, ale tak jak już napisałem - mam nadzieję, że jeszcze przez kilkadziesiąt lat będę mógł się nad wieloma rzeczami zastanawiać) :)
                                            • Gość: domino Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 21:12
                                              A tak, wyświechtany tekst bożej owieczki : "ja wierzę...." To zgłoś się jak zaczniesz myśleć to wtedy sobie być może pogadamy. Dokąd tylko wierzysz to znaczy że mózgu nie używasz i rozmowa z tobą jest stratą czasu.
                                              • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 21:21
                                                Tak - "ja wierzę!", ale to nie oznacza, że nie myślę (co widać po postach).
                                                Strata czasu? hmmm no fakt, szkoda czasu na dyskusje o czymś o czym nie ma się zielonego pojęcia... a jednak nadal dyskutujesz... :D :D :D
                            • Gość: Gość Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 19:40
                              Chłopie aleś bajkę opowiedział.
                              Oznajmiłem rodzicom to i się smiali ze mnie. Gdzie napisałem że taka jest ich wola?? Obydwoje raczej nigdy z własnej woli w kościele nie byli (nawet moje chrzciny pod presją rodziny), ,,śpiew" księdza nad ich pochówkiem byłby hipokryzją zarówno z mojej jak i ich strony. Mimo wszystko wiedzą że mam im bardzo za złe że przyjąłem 2 sakramenty które z racji moich przekonań są dla mnie upokarzające w stosunku do mojej osoby (zostałem zmuszony). Swojego dziecka nie ochrzciłem i żadnego kolejnego nie ochrzczę. WIec co ma miłość do tego?
                              Żona moja pochodzi z bardzo katolickiej rodziny (ale takiej prawdziwej katolickiej) a wystąpiła przed ślubem ze mną z kościoła, dla ich rodziców nie miało to większego znaczenia niż szczęście córki. żona przez 7 lat stała się antyklerykałem pokroju Urbana bo Palikot jej nawet do pięt nie sięga. A była dziewczynką z oazy :). Troszke wiadomości o grzeszkach wojtyły i innych kk a że inteligentna dziewczyna z niej nawróciła się!
                              Ja Ci chłopino nie bronię w nic wierzyć i nic Ci nie będę narzucał ani tłumaczył swoich racji. Nie powiem Ci że masz się poddać eutanazji jak będziesz cierpiał i błagał o śmierć czy żonaTwoja InVitro czy aborcji. wiec żyj w spokoju i nie narzucaj się innym a przede wszystkim nie wchodz z butami do czyjegoś łóżka jak to kk ma czelność robić
                              • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 20:01
                                Gościu, przecież jak Twoi rodzice są niewierzący to czystą głupotą z Twojej strony byłby katolicki pochówek, więc nie wiem - po co w ogóle o tym napisałeś.

                                Napisałeś:
                                "Rodzicom nie mam zamiaru wyprawić pogrzebu katolickiego w związku z ich nieodpowiedzialną decyzją. "

                                Z tego jasno wynika, że ma to być "kara" za ich "nieodpowiedzialną decyzję", którą było ochrzczenie Ciebie. Więc wydaje mi się, że teraz próbujesz "wyjść z twarzą", bo zdajesz sobie sprawę z głupoty, jaką się wykazałeś.

                                W Twoich wypowiedziach jest wiele sprzeczności. Kolejna to fakt pochodzenia żony z "prawdziwej katolickiej rodziny". Choć może tutaj jest to bardziej kwestia niezrozumienia, czym jest ta "prawdziwa katolicka rodzina". A to są wartości, które wyznajemy i którym kierujemy się w życiu codziennym. To nie jest "latanie do kościoła i klepanie zdrowasiek". A że nie znam Twoich teściów - to chyba nie powinienem się wypowiadać w ich sprawie. Choć dla mnie - jako przyszłego teścia - byłby to duuuuuży problem, gdyby zięć kierował się innymi wartościami niż moja córka, bo prędzej czy później musiałoby dojść do konfliktu poglądów, a że nie są to poglądy typu czy lubisz ciepłą, czy zimną herbatę to któreś musiało będzie cierpieć (albo odrzucić dotychczas wyznawane wartości). Kolejne: była dziewczynką z oazy, ale poczytała "o grzeszkach Wojtyły i kk". Bycie w oazie nie sprawia, że jest się wierzącym (to raczej forma wspólnoty modlitewnej, gdzie mogą być osoby o różnych poziomach wiary). A grzechy ma każdy człowiek, bo jest człowiekiem. Swoich grzechów nie widziała? co takiego z tych grzechów spowodowało "nawrócenie" na brak wiary? gdyby była wierząca to choćby miała za złe coś księżom czy instytucji Kościoła - nie odrzuciłaby Kościoła, a nade wszystko Boga.
                      • Gość: Ja Re: bierzmowanie w św.wojciechu IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 17:38
                        Gość portalu: domino napisał(a):

                        > W starym testamencie bóg jest bardzo wredny, upierdliwy, toksyczny, karze za by
                        > le co, masakruje całe narody - tylko dlatego, że uważa je za niegodziwe. Za nar
                        > ód wybrany uważa tylko Żydów co jest skrajnym nacjonalizmem. Bóg w starym testa
                        > mencie ma taką samą motywację jak współczesny Breivik tylko skala jego masowych
                        > zbrodni jest o wiele większa. Jeśli takiemu bogu chcesz poświęcić swoje dzieci
                        > to ja współczuć mogę tylko twojej ignorancji i braku chłodnego spojrzenia.

                        Dokladnie! Mnie rodzice też poświęcili jak byłem mały. Nie pogodziłem się z tym do dzisiaj bo dla mnie to najwieksze upokorzenie. Rodzicom nie mam zamiaru wyprawić pogrzebu katolickiego w związku z ich nieodpowiedzialną decyzją.
                        • n.u.d.a Re: bierzmowanie w św.wojciechu 11.02.13, 17:47
                          nie wypełnisz ostatniej woli rodziców, bo Cię ochrzcili? może inaczej zadam pytanie: czy kochasz swoich rodziców? jeśli kochasz ich to zrobisz tak jak chcą, choć nie zgadzasz się z tym. I to nie jest kwestia "porachunków za chrzciny", ale zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Z pewnością każdy rodzic popełnił w wychowaniu wiele błędów, ale miłość (już nie mówię o miłości chrześcijańskiej, ale o podstawowej więzi rodzice-dziecko) jest pomimo zła, które czynimy. Ty też z pewnością jako dziecko swoich rodziców wielokrotnie raniłeś, ale oni Cię kochają pomimo tego - tak jak potrafią. Być może sami nie zaznali w życiu ludzkiej miłości, przyjaźni, oddania. Być może nie potrafili kochać tak jak Ty byś tego chciał... ale są Twoimi rodzicami i to, że taki jesteś to jest ich zasługa. To nie jest kwestia wiary - tylko Twojej osobowości... i braku szacunku wobec rodziców.
                          • Gość: gościu Ateiści przyszywani IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 20:21
                            Czytam właśnie i brzuch mi ściska od śmiechu .Jeden napisał łeb mam zryty biblią .Drugi nie pochowa rodziców wedle obrządku katolickiego.Trzeci dwa sakramenty święte przyjął i chce je wydrapać.Wszystkich przebił dominik ,lejąc na to ciepłym moczem.Ale Starego Testamentu nie zna ,a daje się w dysputę .
                            • n.u.d.a Re: Ateiści przyszywani 11.02.13, 20:29
                              Mylisz się - po pierwsze to nie są ateiści tylko walczący z Kościołem. Ateiści mieliby to wszystko w nosie i żyli po swojemu, nie dyskutując, nie podnosząc jakiś kwestii związanych z wiarą, bo pewnie nawet nie wiedzieliby co podjąć z uwagi na brak wiedzy w tym zakresie (skoro są ateistami i są w tym wolni i szczęśliwi to po co mieliby zgłębiać teorię wiary?)

                              Po drugie - mylisz się - bo "Gość" i "ja" to ta sama osoba. Zresztą podejrzewam, że tak naprawdę to tylko kilka osób bierze udział w dyskusji (czyli jeden człowiek ma kilka nicków, a to wszystko po to, by udzielać sobie samemu sztucznego poparcia :D ).
                              • Gość: domino Re: Ateiści przyszywani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 20:33
                                Po drugie - mylisz się - bo "Gość" i "ja" to ta sama osoba. Zresztą podejrzewam, że tak naprawdę to tylko kilka osób bierze udział w dyskusji (czyli jeden człowiek ma kilka nicków, a to wszystko po to, by udzielać sobie samemu sztucznego poparcia :D ).

                                A to to jak rozumiem o sobie piszesz.... :)
                                • n.u.d.a Re: Ateiści przyszywani 11.02.13, 20:43
                                  :) nie, spójrz na nicki. Ja zarejestrowałem swój nick (niestety "nuda" już jest zajęte :( ), właśnie po to, by nikt pode mnie się nie podszywał. Ja nie czuję potrzeby potwierdzania pod kilkoma nickami swoich wypowiedzi. Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi, a wtedy może powinienem się zastanowić, czy nie powinienem zweryfikować swojego stanowiska.
                                  • Gość: domino Re: Ateiści przyszywani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 20:59
                                    Ja cię obserwuję i zawsze wniosek jest ten sam - jako początkujący troll internetowy popełniasz zawsze ten sam błąd - odpowiadasz na wszystkie posty i tym się zdradzasz. :)
                                    • n.u.d.a Re: Ateiści przyszywani 11.02.13, 21:13
                                      czyli co? trafiła kosa na kamień? :D :D :D :D :D a ja myślałem, że troll to taki ktoś kto pisze zupełnie od rzeczy (np. kicha, który wszystko prowadza do walki z Kościołem). No cóż - tak jak mówiłem - nie jestem nieomylny.
                                      • Gość: domino Re: Ateiści przyszywani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 21:23
                                        czyli co? trafiła kosa na kamień?
                                        Nie. Nuda Ty nie myślisz tylko odpisujesz automatycznie bez żadnych przemyśleń a przekręcając fakty tak aby tylko twoje było na wierzchu.
                                      • Gość: gościu Pani Niudziańska IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 21:31
                                        Pani jest lektorem GW, bo tak od rana do wieczora na necie.Chciałem łaskawie zauważyć ,że wiem jak zachowują się ateiści .A nie co ci ośmieszają wiarę katolicką .Bo mają różne ukryte cele.
                                        • Gość: domino Re: Pani Niudziańska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 21:43
                                          A nie co ci ośmieszają wiarę katolicką .Bo mają różne ukryte cele.

                                          Przepraszam bardzo ale ośmieszanie wiary katolickiej nie ma żadnego ukrytego celu. Po prostu wiara katolicka jest dla wielu ludzi sama w sobie śmieszna i ludzie się z niej śmieją. To tak samo jak katolik pójdzie do cyrku, zobaczy tam klauna i się z niego śmieje. Tak samo niewierzący zobaczy katolika i się z niego śmieje. To jest ta sama zasada.
                                          • n.u.d.a wiara katolicka 11.02.13, 22:09
                                            Gość portalu: domino napisał(a):

                                            Po prostu wiara katolicka jest dla wielu ludzi sama w sobie śmieszna i ludzie się z niej śmieją.


                                            Śmieją się, bo są nieszczęśliwi i drażni ich, że są ludzie, którzy dzięki wierze w Boga są szczęśliwi, radośni, nie narzekają, starają się odpowiedzialnie wykonywać swoje zadania w każdej sferze życia.

                                            Szukają zastępników w postaci psychologów, czy wróżek, a i tak czują, że jest jakaś pustka, której nikt nie wypełni. Ale udają, że jej nie ma...
                                          • koyod Re: domino 12.02.13, 06:48
                                            Domino, swoim wpisem "Tak samo niewierzący zobaczy katolika i się z niego śmieje. To jest ta sama zasada" przekroczyłeś granicę absurdu.
                                            Rozumiem i szanuję odmienne poglądy ale widzę, że się zapędziłeś, brak ci argumentów i niestety twój rozum nie nadąża za twoimi palcami na klawiaturze.
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: domino Re: domino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 08:51
                                              koyod A mało ja tu nudzie napisałem? Podyskutuj sobie z nudą sam to będziesz wiedział co dla niego znaczą argumenty. Tak, jestem antyreligijny (podkreślam - antyreligijny a nie niewierzący) i wszyscy religianci mnie śmieszą i nie zamierzam się z tym kryć. Jak przekroczyłem Twoje granice to sprawdź czy nie masz tych granic zbyt ciasnych.
                                              • n.u.d.a Re: domino 12.02.13, 09:29
                                                Brawo za odwagę dla Ciebie, domino - za to, że stanąłeś w prawdzie.

                                                Argumenty? te manipulacje z stronek antykościelnych nazywasz faktami? No widzisz Ciebie śmieszy osoba wierząca, a jakie podejście ma osoba wierząca do Ciebie? odpowiem Ci: do Ciebie akceptacji i szacunku, choć może bawić Twoje zacietrzewienie i próba dyskusji nad czymś czego nie znasz...

                                                Poczyniłeś pierwszy krok, więc może czas na następny: lekturę Pisma Świętego? Masz odwagę? :)
                                                • Gość: domino Re: domino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 09:43
                                                  Nuda słoneczko - ja Ci dnia kolejnego nie poświęcę na dysputy o religii bo pracować też trzeba.
                                                  Dla Twojej wiadomości - biblię znam bo do szesnastego roku życia uczęszczałem na zebrania świadków jehowy a tam się właśnie indoktrynuje ludzi biblijną papką. Więc nie musisz mnie zachęcać do czytania biblii bo tematykę znam. :)
                                                  Cześć. :)
                                                  • n.u.d.a Re: domino 12.02.13, 10:15
                                                    Oj trzeba, trzeba - ja zdążyłem już wrócić od klienta :)

                                                    Ale ja mówię o prawdziwej Biblii, a nie Jehowych. Nie utożsamiaj wierzących z świadkami Jehowy, bo to bardziej chyba fanatycy (w naszym Kościele też ich nie brakuje) niż ludzie wierzący. Ale przynajmniej rozumiem z czego wynika Twoja niechęć do religii (przeniosłeś niechęć do sekty na niechęć do religii). Dzięki, teraz to dla mnie jest zrozumiałe. Wszystkiego dobrego.
                                                  • Gość: domino Re: domino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 10:52
                                                    Między sektą a religią nie ma różnicy. Schemat jest zawsze ten sam - masz instytucję hierarchiczną, jakąś świętą książkę, jakiegoś głupio ubranego duszpasterza, jesteś sprowadzony do roli owieczki (przepraszam ale ja jestem człowiekiem a nie owieczką) i masz regularnie prany łeb (ups przepraszam - jesteś indoktrynowany) i mile widziane jest jak za to płacisz. No tak widzę religie i sekty - jak zwał tak zwał... :)
                                                  • n.u.d.a Re: domino 12.02.13, 11:11
                                                    " No tak widzę religie i sekty - jak zwał tak zwał... :)"

                                                    Szczerze mi się Ciebie szkoda zrobiło. OK, masz powody, by czuć się zraniony przez "wiarę Jehowy". Ale uszanuj to, że ja widzę inaczej swoją wiarę i dzięki wierze jestem szczęśliwy i łatwiej mi iść przez życie zmagając się z codziennymi problemami. Mam do tego prawo! A przede wszystkim szanuj ludzi, bo inaczej nigdy nie zaznasz przyjaźni czy miłości. Będziesz takim zgnuśniałym, zrzędliwym sobkiem, który do wszystkich wokół (nawet do Boga, z którym walczy) będzie miał pretensje, że mu w życiu nie wyszło.
                                                  • Gość: domino Re: domino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 11:50
                                                    Nuda Ty mi piszesz "szanuj wiarę". Nie szanuję wiary. Szanuję wiedzę.
                                                    A wiedza to własne doświadczenie. Co mi zaproponujesz, że mam uwierzyć w kleszy bełkot, że był Adam i Ewa i wąż im zaproponował wpieprzanie jabłek z drzewa poznania dobra i zła wbrew woli bożej? Sorry ale podziękuję. Ciebie mi szkoda. że wierzysz w takie dyrdymały.
                                                  • n.u.d.a Re: domino 12.02.13, 12:58
                                                    Domino, ja mówię szanuj przede wszystkim człowieka. Co mogę Ci zaproponować?
                                                    :) zacznę od filmu: "Jabłka Adama" (Adam to neonazista i tym ciekawsza przemiana. W czym odnalazł szczęście? dążył do upieczenia szarlotki :) a reszty dowiesz się jak obejrzysz), potem polecę książkę "Chata" (o człowieku, któremu zamordowano brutalnie córeczkę i w wyniku tego stracił wiarę w Boga), a dopiero później "Pismo Święte" ;) może być?
                                        • n.u.d.a od rana do wieczora 11.02.13, 21:57
                                          No tak się składa, że pracuję dużo przy komputerze, w dodatku na działalności,więc mam swobodę czytania i pisania (oczywiście pracę traktuję priorytetowo, więc odpisuję jak mam czas). Choć jakby mi ktoś płacił za wpisy było by super :D ktoś chętny? zaznaczam, że tak czy inaczej będę pisał zgodnie z własnymi przekonaniami!
                                          Ośmieszają wiarę katolicką? nie bardzo rozumiem... czy to było do mnie?
                                          • Gość: domino Re: od rana do wieczora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 22:03
                                            zaznaczam, że tak czy inaczej będę pisał zgodnie z własnymi przekonaniami!
                                            To nie są twoje własne przekonania a jedynie narzucone ci przez innych ludzi. Uznałeś je jako swoje.
                                            • n.u.d.a Re: od rana do wieczora 11.02.13, 22:14
                                              skoro uznałem je za swoje to znaczy, że się z nimi identyfikuję, a więc są to moje przekonania.
                                          • Gość: domino Re: od rana do wieczora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 22:12
                                            Nuda trollem jesteś bo możesz pisać coś pozytywnego a nie piszesz nigdy.
                                            • n.u.d.a Re: od rana do wieczora 11.02.13, 22:26
                                              cały czas piszę pozytywnie. Na swoim przykładzie pokazuję, że wiara czyni nasze życie lepszym... a jeśli któryś z nas nie pisze pozytywnie to na pewno nie ja!
                                              • sweet_sensi Re: od rana do wieczora 12.02.13, 01:52
                                                n.u.d.a napisał(a):

                                                > niczego mi nie udowodniłeś. To ja udowodniłem Ci, że chrzest jest zgodny z Pism
                                                > em Świętym.
                                                Ty tak na prawdę czy tylko udajesz, że masz problemy z rozumieniem czytanego teksu?
                                                Chociaż chyba nie powinienem się temu dziwić, ponad połowa polaków nie rozumie treści informacji serwowanych w codziennych wiadomościach.
                                                Nigdzie nie napisałem, że chrzest jest niezgodny z biblią!
                                                Chrzczenie nieświadomych swojego istnienia dzieci jest niezgodne z pismem świętym
                                                Wg Ew. Marka (16,16) "Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, zostanie potępiony”. Bo jak do ciężkiej cholery dziecko które nawet nie potrafi mówić ma zrozumieć wszystkie religijne dogmaty, zapamiętaj to raz na zawsze!
                                                Upsss prawie bym zapomniał, Jezus został ochrzczony gdy miał 30 lat.

                                                > Poza tym - dokładnie tak. To ja jako rodzic jestem odpowiedzialny za kształtow
                                                > anie postaw dziecka, jego ideałów, poglądów, wierzeń. Bo ja jestem jego OJCEM!
                                                > i to nie tylko moje prawo, ale OBOWIĄZEK! I dopóki jest dzieckiem to ja jestem
                                                > za dziecko odpowiedzialny. Kiedy będzie dorosły - moja "władza rodzicielska" si
                                                > ę skończy (choć nadal będę rodzicem) i liczę na to, by postępował zgodnie z zas
                                                > adami, które im przekażę.
                                                Więc nie bądź hipokrytą i nie pisz że każda życiowa decyzja powinna być podejmowana bez żadnego przymusu, kiedy za swoje dziecko (nieświadome niczego dziecko) podejmujesz decyzję w co i czy ma wierzyć.
                                                Zdecydowanie lepiej byłoby gdybyś przekazał swoim dzieciom uniwersalne zasady moralne a nie te których źródłem jest biblia, bo jak nie trudno dostrzec w każdym miejscu gdzie do głosu dochodzi religia narasta przemoc, nietolerancja, ksenofobia, pogarda dla odmienności. Kilka dni temu mieliśmy okazję przekonać się o tym na przykładzie wystąpienia pani prof. Pawłowicz, która w imię swoich religijnych fanaberii odebrała mi prawo do życia z moją dziewczyną w formalnym związku.

                                                > To nie jest walka o "normalne, świeckie (P)aństwo". To jest walka z Kościołem i
                                                > wiarą. Ty próbujesz podważać podstawy wiary (np. chrzest), a nie uderzasz w sa
                                                > mą instytucję Kościoła. Uderzasz w fundamenty, w zasady, wartości Kościoła.
                                                Na prawdę?
                                                To jest walka rozumu z zabobonem.
                                                Powinieneś dziękować bogu, tylko pytanie któremu bo tak wielu ich jest na świecie, że aż trudno się połapać który jest tym właściwym, że ateiści/agnostycy nie palą ludzi na stosach, łamią na kole etc., tylko dla tego iż śmią mieć inne poglądy.

                                                > Demokracja to ustrój, w którym każdy ma jeden głos. Ty oddaj swój, ja swój i niech
                                                > każdy odda go tak jak chce. Jeśli ja chcę, by moje dziecko uczęszczało na reli
                                                > gię to dlaczego ma tego nie robić? bo to wg. Ciebie "indoktrynacja"? Twoja spra
                                                > wa jak to oceniasz i odbierasz. Jeśli ja chcę religii i większość rodziców chce
                                                > religii to dlaczego ma jej nie być w szkole?
                                                Z jednego podstawowego powodu, w szkole przekazuje się wiedzę a nie niczym nie poparte wierzenia.
                                                Największy absurd w szkolnictwie to dwie godziny lekcyjne religii i godzina historii, to na pewno poszerzy horyzonty myślowe młodych ludzi :]
                                                Co do indoktrynacji to pisałem Ci już abyś sięgnął po jakąkolwiek książkę do psychologii a wtedy zrozumiesz o czym mówię.

                                                > Wierz w brak Boga jeśli dzięki te mu jesteś szczęśliwy. Skoro ja jestem szczęśliwy wierząc w Boga to dlaczego mam
                                                > nie wierzyć? mam postępować wbrew sobie?
                                                Już Ci wcześniej pisałem o tym, ateizm to brak wiary w nadprzyrodzone byty.
                                                Nie masz pewności, że bóg w którego wierzysz jest tym właściwym. Co wtedy gdy okaże się, że wybrałeś fałszywego boga?
                                                Chyba wiem... piekło

                                                nie narzucam Ci swoich poglądów. Akce
                                                > ptuje Twoje i oczekuję akceptacji moich i mojego prawa do wiary w Boga, którą o
                                                > trzymałem od rodziców. Niektórzy rodzice przekazują alkoholizm, a moi przekazal
                                                > i mi wiarę w Boga. Te relacje nazywają się więzami międzypokoleniowymi. I dzięk
                                                > i temu ja mam prawo i obowiązek ochrzcić dzieci i przekazać im zasady mojej wia
                                                > ry, aby tak jak ja były szczęśliwe.
                                                W Polsce nikt nikomu nie odbiera prawa do wiary w boga gorzej jest w drugą stronę. Przykład; zniszczenie ateistycznych bilbordów w kilku miastach.
                                                Nie oczekuj ode mnie akceptacji poglądów które są sprzeczne z logiką, Księga Rodzaju, najpierw bóg tworzy światło a dopiero później jego źródło.
                                                Skąd ta pewność, że dzieci żyjące zgodnie z twoimi zasadami będą bezgranicznie szczęśliwe? Każdy ma inne wartości w życiu którymi się kieruje więc nie możesz mieć pewności, że twoje będą tymi najlepszymi dla nich.
                                                • n.u.d.a Re: od rana do wieczora 12.02.13, 02:42
                                                  zacytuję Ciebie: "Ty tak naprawdę czy tylko udajesz, że masz problemy z zrozumieniem czytanego tekstu"?

                                                  Cytujesz już po raz kolejny ten tekst (Ew. Św. Marka), a ja już wielokrotnie pisałem, że jest zgodny. I oczywiście chodzi o dzieci (to jest taki skrót myślowy)! Dziecko nie musi rozumieć, ale chrzest przyjmuje dzięki woli rodziców. I zamiast czytać te antykościelne strony z cytatami z Pisma Św. wyrwanymi z kontekstu to wysil się i przeczytaj Pismo Św. - chyba że boisz się, że się nawrócisz... :)
                                                  Analizując dalej ten cytat i idąc Twoim tokiem rozumowania - dzieci są potępione, bo nie uwierzyły? to jak mają się do tego słowa Jezusa: "pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie"? Dziecko nie musi rozumieć. Ja jako rodzic i chrześcijanin mam zaszczepić w dziecku i rozwijać miłość do Boga i bliźniego, a cała reszta "będzie mu dodana". Każdy będzie odpowiadał przed Bogiem wobec tego co otrzymał. Dziecko, które swoim umysłem nie było w stanie przyjąć Boga (niemowlak), poza grzechem pierworodnym, który zostaje zmyty przez chrzest jest najbardziej niewinną istotą na ziemi, prawda?
                                                  Tak, Jezus został ochrzczony w wieku 30 lat, ale mając niecały miesiąc Maryja z Józefem zanieśli go do świątyni, by ofiarować go Bogu. A że chrzest wprowadził dopiero Jan Chrzciciel to trudno oczekiwać, by Go ochrzczono, kiedy był niemowlakiem. To chyba jest oczywista oczywistość, prawda?
                                                  Żartujesz czy udajesz? już Ci pisałem - dopóki dziecko nie osiągnie pełnoletności jest pod opieką rodziców i rodzice ponoszą odpowiedzialność za czyny dziecka. Chrzest przyjęły z naszej (rodziców) woli. Bierzmowanie przyjmą z własnej woli, bez presji. Bo do tego po prostu trzeba dojrzeć w wierze. Ale to chyba nie z Wami powinienem na ten temat dyskutować... bo musielibyście zrozumieć wiarę od początku.
                                                  To nie jest żadna walka rozumu z zabobonem. Jakim zabobonem? religię, która funkcjonuje od kilku tysięcy lat nazywasz zabobonem? i jeszcze walczysz posługując się "rozumem"? jakim rozumem? manipulacją a nie rozumem. Już Ci pisałem - wielokrotnie. Gdyby to był zwykły zabobon ludzie nie oddawaliby DOBROWOLNIE życia za swoją wiarę. Ta religia wyginęłaby bardzo szybko (tak jak nazizm, o którym pisałeś). A ona z religii prześladowanej stała się religią królów i to grubo przed średniowieczem, kiedy to nawracano mieczem (o czym również nie omieszkałeś wspomnieć). Dalej - Święci (nie Ci papierowi - ale prawdziwi Święci - typu Św. Jan od Krzyża, Św. Maria Magdalena (karmelitanka), Św. Tomasz z Akwinu, Św. Augustyn, Św. Franciszek, Św. Ojciec Pio i całe rzesze Świętych, którzy nikogo nie zabili, nie nawracali mieczem, lecz przykładem życia i łaską. I ten sposób jest o wiele skuteczniejszy niż "kij i miecz" (a niektórzy i przed inkwizycją stawali jako heretycy, bo inni nie byli w stanie posiąść poziomu ich wiary). Jak rozum ma się do siostry Faustyny - jej życia i cudów? że przyciągnęła taką rzeszę wiernych do Boga? nawet nauka uznaje cuda eucharystyczne jako cud. 1+1 nie może równać się 1, a każda kropla krwi (bodajże z Orvietto) ważyła tyle samo co dowolna ich ilość łącznie. I co? jak to rozumowo wyjaśnisz?

                                                  Szkoła i religia - po raz kolejny nie będę pisał tego samego! tak a co wf ma wspólnego z wiedzą? szkoła ma za zadanie uczyć i wychowywać i temu ma służyć religia. I do tego nie będę wracał po raz kolejny. Tym bardziej, że nie masz dzieci, więc chyba rozmowa jest bezsensowna w tym zakresie z Twojej strony, bo "ten problem" Cię nie dotyczy. A jednak większość rodziców chce religii w szkołach i musisz to zaakceptować.

                                                  No i co do szczęścia moich dzieci - nie udawaj, że cokolwiek Cię to interesuje. To są moje dzieci. Mam prawo wychowywać je w duchu wiary mojej i moich rodziców itd. Nie bój się... dzięki życiu Świętych mam pewność, że tak właśnie jest. Poza tym miłości Bożej doświadczam każdego dnia (w moim życiu jest wiele małych i dużych cudów).

                                                  Zniszczenie mienia to wandalizm, a to jest niezgodne z prawem. Ale nie zrzucaj winy na religię, bo ona nie ma nic do tego. Tak jak jestem za wsadzaniem księży pedofilów (bezwzględnie), czy jednakowym sakcjom dla pijanego Kowalskiego czy biskupa, tak za złamanie prawa sprawca powinien odpowiedzieć za swój czyn. Ale religia nie ma nic do tego. Tak jak napisałem, jeśli uważasz, że jesteś szczęśliwy jako (hmmm ateistą nie jesteś, ale powiedzmy) "ateista" to OK.
                                                  A o to, że moje wartości będą najlepsze dla moich dzieci też bądź spokojny, bo staram się, by te wartości były nie tylko moje, ale przede wszystkim Boże :) Także będzie dobrze, nie bój się! Przeczytaj Pismo Święte zamiast te stronki antykościelne z wyrwanymi z kontekstu cytatami... Odwagi!
                                                • n.u.d.a formalny związek 12.02.13, 02:48
                                                  nikt nie odebrał Ci prawa do zawarcia formalnego związku ze swoją dziewczyną. Możesz to zrobić w każdej chwili - musicie tylko iść do Urzędu Stanu Cywilnego i po sprawie... a co do związków partnerskich w 100% zgadzam się z posłem Godsonem.
                                                  • sweet_sensi Re: formalny związek 12.02.13, 09:41
                                                    Kiedy ja nie mam ochoty podpisywać tego cyrografu.
                                                    Więc Jesteś tak samo ograniczony jak on, który boi się lawiny liberalnych zmian ale gdyby nie te liberalne zmiany poseł Godson dalej zbierałby bawełnę na polu i nie dane byłoby mu gadanie podobnych głupot
                                                  • n.u.d.a Re: formalny związek 12.02.13, 10:21
                                                    Jeśli nie masz ochoty wziąć ślubu cywilnego to znaczy, ze nie chcesz żyć w formalnym związku. Więc czego chcesz? jakiego cyrografu? przecież to umowa (w świetle prawa cywilnego) między mężczyzną i kobietą. Dodatkowo istnieje coś takiego jak intercyza, rozdzielność majątkowa. Więc w świetle obowiązujących przepisów prawa możesz stworzyć "związek partnerski". A rząd niech się lepiej zajmie prawdziwym rządzeniem, a nie tematami zastępczymi!

                                                    No widzisz - jakie dał świadectwo? nie spodziewałbyś się... a Tu proszę - powołał się na Pismo Święte i powiedział "NIE"
                                                  • Gość: nie dla nudy Re: formalny związek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.13, 17:37
                                                    "nuda "jesteś tak nudny jak zupa owocowa na baraninie,skończ już i nie troluj
                                                  • koyod Re: nie dla nudy 12.02.13, 17:48
                                                    Jak cię nudzi to nie czytaj.
                                                    A na przyszłość to zapoznaj się ze znaczeniem słowa, którego zamierzasz użyć. To odnośnie posądzenia o trolowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka