dziadek.3 23.02.16, 17:48 Mam pytanie.Gdzie mogę udać się na skargę na wikarego z parafii. Wikary cały czas wyśmiewa się z syna w szkole do której zresztą nie uczęszcza itd.Można podobno na J.Górze ale ewentualnie gdzie?Dziękuję za podpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koyod Re: gdzie na skargę 23.02.16, 18:59 W pierwszej kolejności porozmawiałbym z wikarym i jego bezpośrednim przełożonym, tj. proboszczem. Jeżeli Państwa godność jest naruszana podczas zajęć prowadzonych przez wikarego w szkole to należałoby poruszyć tę sprawę z dyrektorem tejże placówki. No i oczywiście można również zgłosić tę sprawę w kurii która ma siedzibę w III alei bądź w kuratorium. Klasztor byłby właściwym adresatem tylko w przypadku gdyby sprawa dotyczyła księdza ze zgromadzenia zakonnego. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek.3 Re: gdzie na skargę 23.02.16, 19:33 Dziękuję jeszcze raz.Syn kiedyś był pobity na terenie kościoła i proboszcz mówi#to nie moja sprawa# Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: gdzie na skargę 24.02.16, 08:07 Naiwniście "dziadku" aż strach. Po pierwsze; - obydwie powyższe rady możesz sobie gościu w buty wsadzić albowiem nie znam dyrektora szkoły, który by zadarł z katecheta. A w dzisiejszych czasach w szczególności. Interweniując natomiast u kuriewnych dowiesz się najwyżej, że akurat tego, który się tymi sprawami zajmuje, - nie ma. I tak ad mortem defecatum będziesz tam chodził, Za przykład, że racja jest po mojej stronie jest sporo tego typu spraw związanych z powazniejszymi wykroczeniami popełnianymi przez przedstawicieli kościoła katolickiego - w dodatku przedstawianymi w środkach masowego przekazu a które bez specjalnego obcyndalania są zamiatane pod dywan przez przełożonych kościółkowych przestępców. Ogarnij się facet i wyślij syna/wnuka na kurs karate albo dżudo. Innego wyjścia w dzisiejszych czasach nie ma. W konfrontacji z kościołem jesteś bowiem na straconej pozycji. Przynajmniej na razie.......dopóki PiS przy korycie. Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek.3 Re: gdzie na skargę 24.02.16, 21:29 Dziękuję za zainteresowanie ale nauczyciel-katecheta lub dyrektor-katecheta nie wchodzą w grę.Mój syn nie chodzi już do tej szkoły tylko zostali uczniowie-koledzy a prefekt się przed nimi popisuje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: gdzie na skargę 26.02.16, 11:43 A ja ponownie powtarzam; Skargi na kościół czy też jego urzędników możesz pisać "na Berdyczów". Przynajmniej do czasu, az się opcja przy korycie zmieni. Pozdrawiam, Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: gdzie na skargę 26.02.16, 12:19 Dyziek Ogarnij się facet i wyślij syna/wnuka na kurs karate albo dżudo. Innego wyjścia w dzisiejszych czasach nie ma. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx I to jest wszystko co powinno się zrobić w powyżej opisanej sytuacji. ponadto takim i innym wnukom należy wytłumaczyć że "woda święcona" to nie jest aqua vitae, albo po naszemu okowita. I do życia niezbędna nie jest:):):):) Oczywiście dotyczy to zwykłych śmiertelników, a nie wielebnych, bo bez tej cieczy rozdzielanej kropidłem z głodu by pomarli. Amen! I niech będzie........ Odpowiedz Link Zgłoś