Dodaj do ulubionych

Melduję karma zakupiona, niestety nie miał kto ode

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:00
Właśnie z braku czasu dopiero dziś ale zawsze uczciwie....
No i właśnie zmoknięci przyjechaliśmy do schroniska a tu.......
nie ma nikogo kompetentnego do odbioru i poświadczenia że daliśmy.....
No wię c jutro ale tylko od 8-do 14 P. Kierowniczka nam może poświadczyć i
przyjąć.A tak na marginesie to ilu godzinny dzień pracy ma P. Kierowniczka
Schroniska na Gilowej. Przy takiej mobilności nie dziwię się ze trzeba na
schronisko robić zrzutki . Powiem szczerze ....byłam ...hm mocno zdziwiona...
żeby nie było nikogo odpowiedzialnego!!!!przecież to nie urząd!Tam są żywe
istoty, ipowinno tętnić życiem...a jest......
ospale, nijak i .......przerażająco smutno..........
Karmy zakupiłam za 116,00 zł to jest 30 kg dla psów i 12 kg dla kotów.
Mam paragon a jutro zaświadczenie od SZ. P. przepracowanej kierowniczki
schroniska na Gilowej!!!!!!!!!!!
Zabrałam karmę i dopiero jutro zawiozę.....
przez dziwne godziny pracy kierownictwa...
A tak jeszcze chcę zapytać ....jeśli jakies zwierzę zachoruje lub coś się
wydarzy to czy weterynarz przyjeżdża czy po prosty usypia się gada i już!!!!!!
Słuchajcie zmoknięta razem z Prywatnym wypakowałam na deszczu tę karmę a
potem wpakowywałam...i przyszedł ...kociak....
boże widać ze spragniony choćby pogłaskania....
Jezu serce mnie boli z żalu i ..wściekłości....
Znów przemówiła we mnie natura ludzka...otóż bezradna złość na KOGOŚ i NA
PODŁY ŚWIAT........
QURDE CHYBA POGODA I TO SCHRONISKO TAK MNIE ........ZDOŁOWAŁO..
Pozdrawiam Was serdecznie i suchutko (już żem! w domku)
I proszę o odpowiedż ile godzin pracy ma P. Kierowniczka Schroniska na
Gilowej płacone a .....ile jest faktycznie.....
Podła jestem ..ale no cóż.......zawszeć co rude to rude..

Już prawie sucha ruda z.....Prywatnym
Obserwuj wątek
    • zaginiony_mnich schronisko 23.09.04, 18:09
      To co Ruda napisała poszatkowałem troche dla przejrzystości:
      > No i właśnie zmoknięci przyjechaliśmy do schroniska a tu.......nie ma nikogo
      kompetentnego do odbioru i poświadczenia że daliśmy.....
      > No więc jutro ale tylko od 8-do 14 P. Kierowniczka nam może poświadczyć i
      > przyjąć.(...) Powiem szczerze ....byłam ...hm mocno zdziwiona...żeby nie było
      nikogo odpowiedzialnego!!!!przecież to nie urząd!
      (.ciach..) Tam są żywe istoty, ipowinno tętnić życiem...a jest......ospale,
      nijak i .......przerażająco smutno. > A tak jeszcze chcę zapytać ....jeśli
      jakies zwierzę zachoruje lub coś się > wydarzy to czy weterynarz przyjeżdża
      czy po prosty usypia się gada i już!!!!!!

      Chwali Ci się to co zrobiłaś, ale uważam, że to właśnie wizyta w schronisku
      tak przydołowała, dyktujac gorzkie słowa.
      Schronisko jak to schronisko - na mnie tez tak działa, tyle, żę w mojej ocenie
      to nie wina kierowniczki ani pozostałego personelu. Ponieważ nie napisałaś tego
      moim zdaniem precyzyjnie są wg mnie 2 warianty.
      Albo przyjechałaś po tzw. godzinach pracy "części administracyjnej" i nie
      zastałaś kierowniczki, która mogła Ci wystawić zaświadczenie o darowiźnie; albo
      też nie zastałaś nikogo w ogóle.

      Jakby nie patrzeć, wystawiłaś tej kobiecie ocenę nie znając przyczyn tej
      sytuacji. Zanim padną na tym forum owczym pędem gorzkie utyskiwania innych
      forumowiczów, chciałbym podsunąc kilka swoich przemyśleń.
      Dla Ciebie jako darczyńcy istotne jest zapewne otrzymanie poświadczenia że
      środki trafiły zgodnie z przeznaczeniem. Wiesz, moim zdaniem trudno, żeby
      kierowniczka siedziała cały dzień w schronisku bo a nuż widelec ;)) ktoś się
      zjawi. Problem można byłoby obejść poprzez krótką telefoniczną rozmowę
      ((3616566 - zdaje się taki nr tel ma schronisko?).
      Uzgodnienie, np dogodnego czasu itp - co oszczędziłoby tego nieporozumienia.
      Natomiast nie zdziwiłaby mnie w cale sytuacja, gdybyś nie zastała nikogo.
      Przecież dyżurujący pracownicy oprócz czasu na dokarmianie, często wzywani są
      przez Policję i Straż Miejską na terenie całego miasta. Bez względu na porę
      dnia.
      Trudno ich za to winić. Przy okazji czy to nie dzięki alarmowi kierowniczki
      tego schroniska Gazeta Wyborcza nagłośniła sprawę trudności w zaopatrzeniu.
      Oczywiście można twierdzić , że był to alarm predwczesny - tak przynajmniej
      odebrałem późniejsze dementi m.in. Władz Miasta, można też i podnieść zarzut
      małej operatywności - wszystko zależy od wiedzy w tym temacie.
      Z tego co wiem, zwierzęta są w schronisku pod dozorem lekarza weterynarii -
      odwołuję się przy tym do wyjaśnień jakie zaprezentował jakiś czas temu rzecznik
      UM w sprawie (chyba) potrąconego psa na Lisińcu?

      > Znów przemówiła we mnie natura ludzka...otóż bezradna złość na KOGOŚ i NA
      > PODŁY ŚWIAT...
      No można i tak,skanalizować frustrację wynikającą z niemocy na kimś - ale moim
      zdaniem Kierowniczka Schroniska nie bardzo się nadaje jako obiekt zemsty ze
      strony społeczeństwa. Równie dobrze i mnie można postawić zarzut braku
      obiektywizmu w poruszonej przez Ciebie kwestii, gdyż znam personel tego
      schroniska. Widzę ,że Ci ludzie się starają, maja dobre podejście do swej pracy
      a to już dużo w dzisiejszych czasach.
      Tak tytułem dygresji. Wróciłem kiedyś z pracy tak koło 21.00 na balkonie leżał
      zmęczony gołąb, niby nie ranny a nielot. No to zawiozłem go do schroniska- bo
      gdzieżby indziej. Dzwonię i dzwonię i wkurzam się dokumentnie a było już po
      22.00 jaki psy zrobiły rwetes kazdy słyszał, kto w schronisku był. Po jakimś
      czasie przyjechał pracownik schroniska (właśnie wracał z jakiegoś wezwania). A
      ja już joby miałem naszykowane że spał albo się wałkonił. ;))) Gdzieś ta
      prawda leży pośrodku i nie zawsze ją mijając odkłaniamy się należycie.;))
      To jeszcze dodam, że to właśnie dzięki pozytywnemu wrażeniu jakie na mnie
      wywarli pracownicy schroniska, jeden z ich podopiecznych już pół roku ma
      właściciela.(czyli mnie - kurde mógłby trafić lepiej ale to jego problem ;)))

      Pozdrawiam
      zaginiony
      • Gość: Ruda Re: schronisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:38
        Co byś nie napisał to mnie zdenerwował fakt że nikt nie mogł (poza P.
        Kierowniczką) poświadczyć odbioru. Gdyby to była moja darowizna to wierz mi
        dałabym i już .Ale to była zbiórka i muszę wykazaćc się że przekazałam. Nie
        neguję wspaniałości opieki, ale zajmuję się zwierzętami tu wokół mnie i czy
        zima czy lato to spełniam swój obowiązek narzucony sobie samej i nie oczekuję
        od nikogo podzięki.Tez leczę, podaję antykoncepcję, martwię się by nie spotkała
        je krzywda,dbam i ochraniam. Walczę ze znieczulicą, i płaczę jak głupi sąsiad
        nie sprawdziwszy czy przypadkiem nie ma malutkiego kota pod maską samochodu
        dotkliwie rani wywożąc nieszczęśnika daleko daleko. W końcu poparzonego wrzuca
        do piwnicy,płaczę gdy znudzona młodziez kamieniami zabija małego ufnego kotka.
        Mnie nie płacą i nie chcę żadnych zaszczytów. Zadna chwała z mojej strony
        spełniłam dla mnie wspaniały obowiązek, mam prawo do gorzkich słów bo tam
        powinna być osoba która może coś innego niż zamiatać.Jeśli ktoś ma 8 godz dzień
        pracy to tak powinien pracować , a zreszta WCALE nie żadałam kierownictwa tylko
        osoby która potwierdzi i już . Nie mam dziś dobrego dnia.......
        i tyle
        Pozdrawiam
        • Gość: Angela Re: schronisko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:46
          Ruda, trzeba było zostawić to jedzenie i już. Pokwitowanie nikomu nie jest
          potrzebne. Przecież kto jeśli nie Ty zadba o dobro tych maluczkich? A teraz
          przytul Osobistego, nie za mocno, bo udusisz, wypij gorącą herbatkę z rumem i
          uśmiechnij się. Jutro będzie lepszy dzień. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo
          serdecznie.
        • zaginiony_mnich Re: schronisko 23.09.04, 19:00
          Gość portalu: Ruda napisał(a):

          > Co byś nie napisał to mnie zdenerwował fakt że nikt nie mogł (poza P.
          > Kierowniczką) poświadczyć odbioru. Gdyby to była moja darowizna to wierz mi
          > dałabym i już .Ale to była zbiórka i muszę wykazaćc się że przekazałam.

          O tym pisałem

          >mam prawo do gorzkich słów bo tam powinna być osoba która może coś innego niż
          zamiatać.Jeśli ktoś ma 8 godz dzień pracy to tak powinien pracować, a zreszta
          WCALE nie żadałam kierownictwa tylko osoby która potwierdzi i już .

          Mieć prawo i rozsądnie z niego korzystać piękna to cecha. Może więcej by
          wyjasniła twe zarzuty informacja o której byłaś oraz czy masz dowód na to że
          kierowniczka nie pracuje 8 godzin. Poruszyłaś ciekawy problem. Czy być w pracy
          8 godzin czy też przepracować 8 godzin. ? Równie ciekawa może być kwestia czy
          może właśnie szukała sponsora poza miejscem pracy mimo to pracując. Ponieważ
          tego nie wiemy, nie wynika to tez z Twego postu uważam, że wystawiłaś ocenę,
          która nie przekonuje mnie. Łatwo obrzucić kogoś błotem, gorzej z oczyszczeniem.
          To dość mała placówka , niemniej jednak nie widzę przesłanek by czynić zarzut z
          tego, że poświadczenie darowizny może wydać tylko kierowniczka. Tak jest nawet
          klarowniej. W końcu to ona odpowiada za schronisko. Być może po tej sytuacji
          zmieni się tryb przyjmowania darów , ale uważam, że zbyt szybko wystawiłaś
          laurkę mogąc sytuacji z łatwością uniknąć tej przykrej sytuacji, chociażby w
          opisany w poprzednim poście sposób.

          >Nie mam dziś dobrego dnia....... i tyle

          To widać.

          pozdrawiam
          zaginiony
    • Gość: Kubiś Schronisko na Gilowej!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 20:32
      Cześc Ruda ! Ja też byłem wczoraj na gilowej z prezentem dla najukochańszych
      KOTKÓW. Dostały ode mnie dywaniki do spania , żeby im było ciepło przez całą
      zimę .To im starczy chyba do marca , ale im jeszcze dowioze.Mam też obawy małe
      bo zawsze zaznaczam jak im przywożę, że to dary tylko dla kotków i czy oni
      faktycznie tak robią jak ich proszę ? Z władzami schroniska jest ciężko
      porozmawiać na jakiś temat nawet ciężko dać coś pożytecznego dla cierpiących
      zwierząt( Mentalność Czewiaków). Zapewniam cię Ruda że gdyby nie smutne GĘBY
      osób tam pracujących i podejście do sponsorów to ja bym tym cierpiącym
      zwierzętom o wiele więcej pomógł .
      Pozdrawiam Kubiś
      • Gość: Corka Re: Schronisko na Gilowej!!!!!!! IP: *.prenet.pl 23.09.04, 20:54
        Witajcie Moi Mili
        Rudeńko...popieram w calej rozciagłości wypowiedz Angeli.
        A mimo, ze Ty jestes wkurzona, powiem Ci, ze Zaginiony_mnich ma jednak racje.
        Stanowiska kierownicze maja nienormowany czas pracy, a wiec moga przyjśc, wyjść
        kiedy chca, yleby przepracowano ustawowo- tygodniowy czas pracy.
        Czy to robią/
        Nie kontrolowałam.Nie wiem.
        Ale jeśli faktycznie kierowniczka była na rozmpwach z jakimś sponsorem?
        To Jej sie tu niepotrzebnie dostało.

        No RUdeńka.... Bier pod kołderkę Prywatnego...../hahaha nie pojdzie przeciez
        na Wiewiorkę/ :-))/
        niech Ci plecki rozmasuje
        I na drugi raz nie żądaj głupich pokwitowańz!!!! NOOO

        A Kubiś.....nie wiedziałem ze oprocz ładnej zonki ......masz jeszcze takie
        dobre serce.
        Chwała Ci za to.
        Pozdrowienka

        Jam Głodna
        ;-))))

    • Gość: rc Re: Melduję karma zakupiona, niestety nie miał kt IP: *.idea.pl 23.09.04, 21:21
      Ruda obiecuje że następnym razem na spotkaniu się pojawię a tymczasem czy ty na
      serio jesteś Ruda??
      • Gość: Ruda Re: Melduję karma zakupiona, niestety nie miał kt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:33
        Na serio tylko może nie tak złotawo tylko czerwona.
        Podnieśloście mnie na duchu.....DZIĘKI......
        A byłam przed 16 tą .więc jeśli pracownik powiedział ze P. Kierowniczka miedzy
        8 a 14 pracuje to TAK pracuje .
        Czyli napewno nie 8 godzin i tyle.......
        A tak na marginesie poprzednio to była niedziela jak byłami to godz tak też 16
        i był uprzejmy facet który i pokwitował i podziękował. I teraz to już NIC NIE
        ROZUMIEM!!!!!!!11
        Najukochańsi DZIĘKUJĘ ......Ruda z Bandą
    • storima Re: Melduję karma zakupiona, niestety nie miał kt 23.09.04, 22:31
      Gratuluje Ruda, Kubis!
      Nareszcie czuje sie normalnie bo wprowadzony w rzeczywisty swiat, konkretnych
      osob, spotykajacymi sie z konkretnymi organizacjami. Dziekuje Zaginionemu za
      przyblizenie TOZ. Do tej pory bylo ono dal mnie rownie wirtualne. Wiadomosci na
      temat kryzysu TOZ, dochodzily do mnie przez Forum, jak i artykul "Gazety
      Wyborczej". W tym wirze wirtualnych uderzen na Miasto, oraz usprawiedliwienia
      naglego odejscia sponsorow TOZ przez "Gazeta Wyborcza" jako zjawiska normalnego,
      uzasadninego wstapieniem Polski do UE, a wiec podyktowanego nowymi prawami
      rynku--dostalem wirtualnego oczoplasu. Bo kazdy obwinial Miasto, a nikt nie
      wypowiedzial sie jak obecnie Angela: "Ognisko jest społeczne więc społeczeństwo
      powinno
      pomagać. Głęboko zapadło mi to w serce i wzięłam się do roboty."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=16001952&a=16058468
      I w tym miejscu nie to, ze mam pretensje do Forumowiczow z tamtego okresu,
      ale odczuwam zal do "Gazety", ze jako jedno z powazniejszych zrodel
      ksztaltowania opinii publicznej w Czestochowie, o tym zapomniala, i jakos ciezko
      to Redakcji jest sie wyzwolic
      z tego niezbyt chlubnego przyzwyczajenia.
      Jak rowniez uwazam , iz byloby milo, jak i z zyskiem dla TOZ, podziekowac Grupie
      Rudej na tym Forum, za zaangazowanie w obronie tejze organizacji jak i jej celow.

      Koty za ploty!
      Nastala Nowa Era
      Praktyczna
      Skuteczna
      W dzialaniach
      A w slowach
      W pelni szczera.

      Pozdrawiam,
      storima

      P.S. Zaginiony, rzeczywiscie jesli juz pisze to pisze precyzyjnie.
      Sam go podpatruje i staram sie czegos w formulowaniu postow --nauczyc.
      Mam nadzieje, ze nie tylko ja.
      • Gość: rUDA Re: Melduję karma zakupiona, niestety nie miał kt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 23:06
        sTORIMO PO PROSTU W NOWEJ RZECZYWISTOŚCI NIE każdy POTRAFI SIĘ ZNALEŚĆ.
        I tyle na ten temat
        POZDRAWIAM Ruda.......z bandą
        • Gość: j Re: Melduję karma zakupiona, niestety nie miał kt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 01:56
          czy to nie dziwne ze na tym forum nikt nie podziekował z TOZ ? A może maja
          wszystko w d... bo juz maja pracę? Za miejskie czyli nas wszystkich pieniądze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka