sspieprzajdziadu
30.03.16, 11:07
...zazegnala niebezpieczenstwo:-):-)
Jarosław Kaczyński bezskutecznie próbował pozbyć się wystraszonego zwierzaka. Na pomoc wezwał nawet Martę Kaczyńską (36 l.) i jej córki - Ewę (13 l.) i Martynkę (9 l.) . Choć ze swojego balkonu instruował bratanicę, jak zdjąć z gałęzi przybłędę, dopiero ochroniarzowi prezesa PiS udało się ściągnąć przerażonego kota.
www.fakt.pl/politycy/tajemniczy-kot-na-posesji-jaroslawa-kaczynskiego,artykuly,621555.html