Dodaj do ulubionych

DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE?

28.04.02, 19:27
OCZYWISCIE PYTANIE JEST SKIEROWANE DO CZESTOCHOWIAN.
JA OSOBISCIE BYWAM CZESTO NA NASZEJ TWIERDZY , ALE MOI KOLEDZY , ZNAJOMI
RZADKO , A NAWET CZESC NIE BYŁA NAWET NA SCZYCIE, JEŚLI ODWIEDZILI JASNĄ GÓRĘ
TO KILKA LAT TEMU .
CZYŻBY CZESTOCHOWIANIE NIE DOSTRZEGALI PIĘKNA , HISTORII I UROKU ???????????
JA SOBIE NIE WYOBRAŻAM , ŻEBY MAŁO WIEDZIEĆ O SWOIM REGIONIE , TYM BARDZIEJ O
KLASZTORZE DO KTÓREGO LUDZIE PRZYBYWAJA Z KAŻDEJ STRONY ŚWIATA , A
CZESTOCHOWIANINOWI NIE CHCE SIE RUSZYĆ ''DUPY''. JAK TO JEST?????????
Obserwuj wątek
    • Gość: babajaga Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 23:08
      Oj, czestochowianie są tam często i nie muszą o tym pisać, czy mówić, bo to
      CZUJĄ
      • Gość: storima ".....CZUJA...." IP: *.90.45.184.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 28.04.02, 23:15
        ...dokladnie. Dziekuje. Pozdrawiam Wszyskich.
        storima
        • Gość: storima Wszystkich Pozdrawiam. IP: *.90.45.184.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 28.04.02, 23:22
          • piasia Re: Wszystkich Pozdrawiam. 29.04.02, 07:12
            A ja myślę, że bierze się to stąd, że Jasną Górę mamy na codzień "pod ręką"
            więc wizytę tam w celu zwiedzania odkłada się "na później".
            Zresztą ostatnie zmiany i remonty sprawiły, że klasztor wygląda koszmarnie -
            np. na Wałach zamiast płyt z piaskowca - błyszczący granit i lastriko. Co parę
            metrów inna nawierzchnia - kostka brukowa w kilku kolorach, płytki chodnikowe,
            asfalt, okna z plastiku, cukierkowe kolory ścian. Winda dla niepełnosprawnych w
            Wieczerniku jest gorsza niż w Urzędzie Miasta. Ołtarz polowy typu "dźwig
            portowy) zdaniem wielu moich znajomych to jedna wielka pomyłka. Brrr, ohyda.
            • kajzerka Re: Wszystkich Pozdrawiam. 29.04.02, 10:52
              Przepraszam, że sie wtracami mimo, że nie jestem czestochowianinem ani paulinem .
              Jesli jednak czestochowa odwraca sie plecami do Jasnej Góry to znaczy ze jest ciemnogrodem
              • Gość: babajaga Re: Wszystkich Pozdrawiam. IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 10:57
                kajzerka napisał(a):

                > Przepraszam, że sie wtracami mimo, że nie jestem czestochowianinem ani paulinem
                > .
                > Jesli jednak czestochowa odwraca sie plecami do Jasnej Góry to znaczy ze jest c
                > iemnogrodem
                Zgadzam się kajzerko! Niestety dość częste są u nas "piasiowskie" brr i to
                szczególnie w stosunku do Jasnej Góry. Takie mamy komunistyczne miasto!
                • piasia Re: Wszystkich Pozdrawiam. 29.04.02, 11:49
                  Gość portalu: babajaga napisał(a):
                  > Zgadzam się kajzerko! Niestety dość częste są u nas "piasiowskie" brr i to
                  > szczególnie w stosunku do Jasnej Góry. Takie mamy komunistyczne miasto!

                  Babajago, może najpierw dokładnie przeczytaj mój post, zanim zaczniesz mi
                  zarzucac komunistyczne podejście! Moje "brr" oznacza mój stosunek nie do kościoła
                  i katolicyzmu oraz Jasnej Góry, ale do "remontów" i unowocześnień na tejże Jasnej
                  Górze. Plastikowe okna w zabytku klasy zerowej moim zdaniem to co najmniej
                  nieporozumienie. Gdyby ktoś się odważył założyć plastiki na Wawelu i ustawić tam
                  scenę z aluminium to byłby wrzask i afera na całą Polskę. A na Jasnej Górze
                  przejdzie wszystko.
                  Z drugiej strony - przepiękna jest kaplica (bodajże Adoracji) nad Kaplicą Matki
                  Boskiej. Jak ktoś tam nie był, to gorąco zachęcam do odwiedzin. To jest przykład,
                  jak można coś odnowić bez niszczenia nastroju i wystroju.
                  A "dźwig portowy" to ohyda.
                  • Gość: ninka wagary IP: *.n.club-internet.fr 30.04.02, 00:10
                    Dawno, dawno temu, zanim jeszcze ktos wpadl na genialny
                    pomysl wymiany plyt z piaskowca na walach na ohydne
                    betonowe plyty, spedzalam na walach godziny namietnie
                    czytajac wyryte w miekkim piaskowcu napisy. Czegoz tam
                    nie bylo. Prawdziwe dzielsztuki! I serca przebite
                    strzala, i kwiatki, i kaligrafia lat minionych... I
                    cudowny napis: data niezapamietana + NA WAGARACH! Kto
                    chodzi(l) na wagary na Jasna Gore????? Ja Tak!
                    Zwlaszcza, kiedy krecili Potop i wszystko smierdzialo
                    naftalina.
                    • Gość: storima ...pokoj z JasnoGorskim widokiem... IP: *.247.53.179.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 30.04.02, 02:28
                      ...taki mieli moi rodzice. Oni to uczyli mnie jak bywac tam 'tajemnie' tez.
                      Takim jednym sie podziele. Lubilem robic sobie spacer z Rakowa, do kapliczki na
                      Cmentarzu Rocha, powolnie posuwajac sie przez aleje z cmentarnymi drzewami i
                      wonia "...Zdrowas Maria...". Jesli kapliczka otwarta to wsrodku przez chwile
                      zamieszkam. Odejde przez Rynek Wielunski slyszac 'konskie targi' z oddali lecz
                      tych samych tutaj 'kocich lbow' kamiennym milczeniem.
                      Ktos przesunie sie toczac kola, z pobliskiego baru, ktory wowczas byl dla mnie
                      niczym innym jak Zamkowa Gospoda Franza Kafki. Przejde obok, znam swoja droge.
                      I tu dopiero zatrzymam sie na dluzej. Siedzac sobie i patrzac na ten wlasnie
                      obraz. Na dole w Kaplicach spokojnie i cicho. Mam ze soba teatralna lornetke.
                      Tak w przerwach, zerkne na detal jak u Bergmana w filmie: dzieci ogladajace
                      przezrocza puszczane lampy naftowej blaskiem.
                      (--nikt z obecnych mnie nie widzi--)
                      Patrzac na ten obraz, tak mysle jak to dobrze, ze kiedys nie bylo ani aparatow
                      ani kamer, bo takich widokow nimi bys nie uchwycil. Mysle szeptajac te same
                      slowa slowa szeptane wiekami. Mysle sobie: jaki ze mnie szczesciaz tak myslec
                      jezykiem ktory bywal rwany ale jednak przetrwal, i tak wlasciwie to wtedy
                      dziekuje kazdej matce, ze tyle pieknych ludzi po polsku chowaly i chowaja.
                      I wracajac, wiewiorka, tak widze, pary w roznych latach, i Te i Tych i Oni
                      Wszyscy Piekni...
                    • Gość: storima wagary IP: *.247.53.179.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 30.04.02, 03:56
                      ...raz tylko w poniedzialek. Przedluzenie niedzieli. I aby nie miec poczucia
                      winy: Jasna Gora--motyw--polaczyc sie ze Wszystkimi rankiem w poludnie--dnia
                      powszedniego kiedy wiekszosc w pracy badz szkole.
                      ...krecenie Potopu...najwieksze wrazenie wywarlo na mnie 'wyniesienie murow'
                      na iscie obronne. Czulem wowczas zamkowa twierdze, lecz wiemy, iz
                      tak 'technicznie' to Jasna Gora twierdza nie byla. To nie dzieki tej 'technice'
                      przetrwalala....
                      ten wszechobecny zapach naftaliny...tez pamietam.
    • Gość: Mnich DLACZEGO ..?....a dlatego (chyba;)))) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 04:47
      kalafior22 napisał(a):
      > JA OSOBISCIE BYWAM CZESTO NA NASZEJ TWIERDZY ......
      Ohoohoohhoo owiało wielkim światem ;))) kolega kalafior bywa...
      gratuluję; ja co prawda nie bywam, ale zdarza mi się jak już potrzebę duchową
      poczuję - odwiedzić .... właśnie ? tylko co odwiedzić????
      Drogi kolego kalafiorze - jako człowiek (nie)bywały traktuję klasztor jasnogórski
      zgodnie z jego przeznaczeniem - jako sanktuarium. Dziwnym trafem moja "dupa"
      ciągnie resztę cielesnej powłoki , ale nie z potrzeby bywania jeno po to bym
      zaspokoił budzące się niejako niezależnie od mody bywania, zapotrzebowanie na
      chwilę wyciszenia etc nieświatowych doznań. Tak się jakoś składa, że najlepiej
      temu służy spokój niezmącony szurgotaniem setek stóp tzw.odwiedzaczy.
      Zgadzam się z Piasią ;))) - że cosik nie wychodzi renowacja wałów, szczytem zaś
      komercjalizmu była moim zdaniem reklama pewnej górująca nad miastem "świętej
      wieży". To było w złym smaku. Za przeproszeniem to tak jakby Papież na
      nieskazitelnej bieli sukni nosił logo sponsora. Nie dziw się proszę i nie oburzaj
      zbyt pochopnie - skala jest przeciez podobna.

      > CZYŻBY CZESTOCHOWIANIE NIE DOSTRZEGALI PIĘKNA , HISTORII I UROKU ???????????
      JAK TO JEST?????????
      Ehhhh - a cóż jest pięknego w komercjalizowaniu obiektu sakralnego?????
      Kawiarenki, księgarnie, zakłady foto, poczta, księgarnia.......... wianuszkiem
      wokół Sanktuarium?????? widocznie mamy inne poczucie estetyki. I tak już całkiem
      z grubej rury:- był w Historii rodzaju ludzkiego pewien człowiek który kupczących
      ze świątyni wyrzucił - ciekawe czy mój quasi religijny kolega wie o kogo chodzi?

      A czy Częstochowa odwraca się od Klasztoru?? śmiem wątpić - całkiem natomiast
      rozumiem argumentację i zarzuty o komuszenie pod adresem każdego kto wytknie
      jakąś wadę czy pazernośc przedstawicieli Kościoła- Prawidłowo - kiedy nie mozna
      rzeczowo odnieść sie do zarzutu, kiedy najwłaściwszym rozwiazaniem jest uchylić
      się od dyskusji najwygodniej uciec się do chwytów erystycznych. I wszystko jasne -
      kto krytykuje ten komuch etc.
      Może przestalibyśmy w końcu emablować się nasza wyjątkowością jako mieszkańców a
      serio wzięli do działania - podobno nobilitacja obliguje nieprawdaż.?
      I ostatnie pytanie retoryczne z branży religino-fortaliczno-budowlanej:))))
      Co nam po marmurowej fasadzie twierdzy kiedy w srodku pustka? i wiary nie ma komu
      budować.?

      Pozdrawiam

      PS. prosze nie sugerować się moim nickiem ;)))))
      • Gość: storima znam Pana?On: Latami..TaSamaPoraNaJasnej Gorze! IP: *.90.35.77.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 01.05.02, 06:14
        Wszyscy Wiemy Wracamy
        Tam Gdzie sie Dobrze...

        (powroty formuja sie rowniez--roznie)

        Wiemy takze dobrze to: czy ty jestes stad czy tez wlasnie? Kto wie! Skad ?
        to tak tylko przyjsc i wyjsc? a co gdy Tam? Ja nie wiem.
        Pytajmy Tych co Wiedza! Jak myslicie...

        dzisiaj specyficznie bez emocji: Jasna Gora jako architektonika wplecionych
        stylow, wlaczajac ten watek.

        ...albo tez to miejsce gdzie zlapie Cie letni deszcz...o slonecznej porze...
        tak na srodku ulicy! (na przyklad)
        Sily o Innych Imionach (i historycznym nasileniu)
        Pozdrawiam!
        • Gość: storima Jasna Gora w praktyce-- architektury. IP: *.208.132.179.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 01.05.02, 07:31
          ...swietnie, iz praktycznie dostepna :--swietnie winda .(np)

          Nie...-zamykajmy-...Pelnosprawny Dostep.
          Nie(::)Pelnosprawny
          ..DoStep..

          ..tak ciekawe jak inni, obnizyli progi? czy sa gladko w dol krawezniki ? itd ...

          ale, wyglada na to iz, architekt ktory pokojazylby(la) elementy estetycznie,
          niejako dodajac je raczej, niz... --gdzie On(a),Zespol? Grono?
      • Gość: ninka Re: DLACZEGO ..?....a dlatego (chyba;)))) IP: *.n.club-internet.fr 01.05.02, 08:35
        Mnichu, dawno, dawno temu bylo kilka takich dni w roku
        (miedzy Bozym Narodzeniem a Nowym Rokiem), kiedy w
        ciagu dnia w Kaplicy nie bylo prawie nikogo. Tylko
        cisza i skupienie. Na Apelu spotykalismy sie
        codziennie, mala grupka nie chodzacych na religie z
        roznych wzgledow. Byla cisza i skupienie. Pobieglam ci
        ja i teraz na Apel, a tu oczywiscie do kaplicy dopchac
        sie nie mozna, klecha z ambony placze, ze Jasna Gora
        biedna i pieniedzy na remont dachu potrzeba (piec minut
        argumentacji, spojrzalam na zegarek), a potem wracalam
        wsrod jakiejs bandy golonych glow, ktore miesem rzucaly
        okrutnie...
        W ten sposob rozbije sie chyba definitywnie katolicyzm
        w Polsce, ale to juz inny temat.

        A moze by tak zarezerwowac jakies dni w roku dla
        mieszkancow Czestochowy???
        • Gość: storima ...dni Mieszkanca Czestochowy ? IP: *.208.132.179.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 01.05.02, 08:50
          ... tak tez sobie myslalem...i wowczas: Jedna Mieszkanka w Imieniu Czestochowy
          ...taka sama pustymi alejami...
          zatrzymanym ruchu
          zatrzymanej instalacji swietlnej i dzwiekowej
          ktos krzyknie zza rogu: Dlaczego taka Sama !
          Inni poprawnie milczac beda w skupieniu
          Skad Sama Dlaczego ? I Dokad?
          Swietowac Jej Odmiennosc w Oddaniu.
          • piasia Re: ...dni Mieszkanca Czestochowy ? 06.05.02, 08:43
            Dawno temu chodziłam na Hale (kaplica św. Józefa). Pamiętam nastrój, jaki tam
            panował, zwłaszcza jedną pasterkę - w środku paliły się tylko lampki na
            choinkach. Każdy wchodzący dostał przy wejściu świecę, więc podczas mszy było
            przepięknie.
            Raz wybrałam się na pasterkę do bazyliki - zgroza. Dzikie tłumy, duszno, gorąco.
            Stałam w przedsionku, wciąż ktoś przeciskał się do środka albo wyciskał ze
            środka. Moje myśli dalekie były od religijnych. A potem, już na dziedzińcu, i
            poza wałami - bluzgające grupy wyrostków (wtedy jeszcze nie łysych).
            Gdzie miejsce na zadumę, refleksję? Na Jasnej Górze rzadko można znaleźć
            spokojną chwilę. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni - tłumy przyjezdnych.
            Nie mam nic przeciwko nim, ale niech nikt mi nie każe pchać się na Jasną Górę
            dlatego że wypada, bo to nasza chluba i duma.

            Na szczęście mamy jeszcze inne miejsca - kościółki w Koszęcinie, Cynkowie,
            Zrębicach. Byliście? Widzieliście?
            • Gość: storima ZnamPaniaTenBlekitnyWnetrzemKosciolek IP: *.156.227.138.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 06.05.02, 10:09
              ..jest taki w tych mniej wiecej obrzezach jak Piasia zachecajac, do odkrycia,
              odswiezenia ,Twych Regionalnych Tajnych Podrozy--Poleca.(jest tez twoj(a)
              odkryj to sam, sama)
              Tak potwierdzaja Piasiowe rownieznamiary. znajdz Swoje te Inne-w-Regionie (moze
              wtedy, rozpoczniesz watek nam nieznany).
              Dobranoc.
              • Gość: storima wyprowadzisz mnie ze sto(ru)ima(sz) IP: *.156.227.138.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 06.05.02, 10:33
                prawda. nikt nie potrzebuje tlumaczuyc sie dlaczego nie postawil sie na Zbiorke.
                ..hej, nieobrazaj sie, bo ja mimo iz mam takie prawo, to wbrew: sie otworzylem.

                Wlasnie na Region: Centrum Czestochowa.
                ale nikt mnie nie powie Centralnie na Czas

                czasami to (musze byc naprawde w Dobrej Formie), tak cichutko pocwicze tych

                Mnichow
                Na Skwerku Czasu
                medytujacych na Skwerze w New York

                (jakim jezykiem nieuslyszysz)
                i
                tylko gdy w dobrej formie
    • Gość: Lotnik Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 10:14
      Kto bywa, to bywa. Ja jestem co niedziela o 12:15.
      • Gość: storima uKonfesjonalu: watek, wiem,lecz pytanie: Region.. IP: *.156.227.138.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 06.05.02, 10:41
        ..tajemnica Spowiedzi Objety.
        Objecie Przywoluje.
        Chyba iz tylko panny z cz-wy szuka. ale tyle innych kosciolow. tak tylko zartem
        slyszalem.
        na powaznie:
        jeden, dwa trzy, nikomu malo znane kosciolki, do odkrycia: indywidualnie, para,
        z bratem siostra, jak Kto Chce

        i jak Piasia Poleca, a ja, no tak:

        potwierdzam.
        DobraNoc.
    • Gość: matka Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 14:32
      Jasną Górę najchętniej zredukowalibyśmy do rozmiarów medaliku noszonego na szyi
      (tylko w święta). To jest taki mały symbol naszego pochodzenia, który prawie
      jak mebel traktują autochtoni. W porównaniu z klasztorem, Wawel to już egzotyka
      prawie, bo dalej i w ogóle.
      A że historia? Wolimy oglądać albumy rodzinne.
      • kobyla Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 06.05.02, 20:58
        Moj wujek z Kiedrzyna mówi, że nie chodzi na Jasną Górę, bo się tam ludzie
        pachają. A on nie lubi jak się ludzie pchają. Bardzo go to denerwuje.
        • piasia Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 09.05.02, 06:36
          wczoraj się tam wybrałam na popołudniowy spacer. I co? Skarbce, muzea
          pozamykane (czynne do 16-ej), wieża nieczynna, z wałów wyganiają, bo czynne do
          18-ej, pochodziłam, popatrzyłam i wróciłam do domu...
          • Gość: storima Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.208.135.1.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 09.05.02, 08:50
            piasia napisał(a):

            > wczoraj się tam wybrałam na popołudniowy spacer. I co? Skarbce, muzea
            > pozamykane (czynne do 16-ej), wieża nieczynna, z wałów wyganiają, bo czynne do
            > 18-ej, pochodziłam, popatrzyłam i wróciłam do domu...

            sugeruje aby wlasnie ta pora, po 16-ej, do otworzonych poza walami gablot i tak
            spolecznie, po godzinach pracy, udostepniac tym co sa spragnieni wlasnie
            Mieszkanca Czestochowy-Zywcem-tak gdzies przed klasztorem---no to w gablote Go
            wstawic, symbolicznie ale zawsze Zywy.
            ---ale kto przyjdzie Go nakarmic. wladze miasta???
            • kobyla Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 09.05.02, 09:33
              storima nie zrozumialem, o co ci chodzi. Przecież Piasia ma racje.
              • Gość: storima Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.208.135.1.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 09.05.02, 09:56
                Piasia ma racje. Dlatego odparlem moja sugestie jej cytatem.
                Pozdrawiam!
                • piasia Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 10.05.02, 09:04
                  Ja znowu pomarudzę....
                  Pierwszy koncert Festiwalu "Gaude Mater" odbywał się w bazylice jasnogórskiej.
                  Była to "Missa pro pace" Wojciecha Kilara, z udzialem kompozytora. Orkiestra,
                  chór, soliści dawali z siebie wszystko (sam Kilar powiedział, że wykonanie bylo
                  mistrzowskie).
                  A w trakcie koncertu do bazyliki dobiegały śpiewy z Kaplicy, gdzie trwała msza
                  św.
                  Czy naprawdę nie można było tej mszy przełożyć albo odwołać? A przynajmniej
                  odprawić jej bez śpiewania? Przeciez nawet ksiądz mógł powiedzieć na początku,
                  że obok jest koncert, i że msza będzie cicha!

                  Takie sytucaje to jednak u nas normalka - W. Kilar powiedział, że organizatorzy
                  uprzedzali go, ze może się zdarzyć coś takiego!
                  • Gość: ninka Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 09:16
                    Wiesz, Piasiu, dawno, dawno temu usilowalam zalatwic
                    koledze organiscie (zreszta dzis BAAARDZO znanemu)
                    recital organowy na Jasnej Gorze. Przeor odeslal mnie z
                    kwitkiem, mowiac, ze koncert cecylianski to tylko raz w
                    roku, i przez lokalnego artyste (bo trzeba promowac), a
                    w ogole repertuar ma byc religijny, bo to miejsce
                    swiete, a Bach to juz nie, bo protestant!!!! Tak bylo,
                    naprawde
                    I tak to juz jest, niestety, jakby pozapominali w
                    naszej kochanej czestochowie, ze Mozart (mason) ma na
                    swym koncie pare mszy (a to przeciez liturgie), w tym
                    jedna za zmarlych, ze Liszt byl organista u Sw.
                    Eustachego, a Messiaen do konca zycia - w Trinité. I
                    wielu, wielu innych...

                    Niestety, dluga droga od zascianka. Nawet tradycji
                    kapeli janogorskiej wskrzesic nie mozna. Moze tez
                    diabel w niej siedzi i kwiczy????

                    Przeciez juz sama "Missa pro pace" to liturgia, to po
                    co sobie samemu konkurencje robic.


                    POPIERAM!!!!
                    PIASIA NA PRZEORA!!!!!
                    • piasia Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 10.05.02, 09:50
                      Gość portalu: ninka napisał(a):
                      > PIASIA NA PRZEORA!!!!!

                      nie rób mi tego!!!!!!!! Błagam! Ani "na" ani "pod" ani w jakikolwiek sposób ;))))
                    • piasia Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 10.05.02, 09:53
                      No to straszne!!!
                      Czyli w Leżajsku i w Oliwie grzeszą okropnie, bo poczas koncertów organowych
                      gra się utwory tego protestanta J.S. Bacha, a Requiem tego masona Mozarta bywa
                      wykonywane w wielu kociołach, których proboszczowie nie są świadomi, jaką
                      muzykę promują i jakie antywartości rozprzestrzeniają.
                      Wybaczcie sarkazm, ale inaczej nie potrafię. Argument przeora mnie zdołował.
                      • Gość: ninka ODWOLUJE!!! IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 10:14
                        Nowe haslo wyborcze. Odwoluje i transparenty wieszam,
                        zeby wszyscy wiedzieli.

                        Kajam sie, do nog padam, wszystko. W bialej sukni -
                        tak, ale z tonsurka, o nie, co to, to nie...

                        A argument przeora (niestety) prawdziwy.

                        Byl tam jeszcze na JG taki paulin, wspanialy, z ktorym
                        godziny przegadalam wieczorne nieraz, po zamknieciu
                        bram i tylnym wyjsciem chylkiem umykajac potem. I udalo
                        mi sie (w latach 80, wyobrazcie sobie), zeby Go
                        przyjeli na wyzsze studia muzyczne, bo i chcial
                        wskrzesic kapele, i orkiestre, i jakies koncerty robic
                        (tak sie umawialismy). I studiowal dyrygenture
                        incognito na wyzszej uczelni w Polsce, zonglujac miedzy
                        obowiazkami codziennymi (wtedy na cala JG bylo ich
                        12!!!) a zajeciami, pociagami, dojazdami, habitem a
                        cywilem. Poltajnie. I co??? Wyslali go karnie gdzies
                        pod czeska Prage. Po trzecim roku studiow. I zniknal. I
                        plakal wyjezdzajac. I nic nie mozna bylo zrobic...
                    • Gość: storima Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.247.53.45.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 10.05.02, 09:57
                      ..dawno bywalem u Ojca Przeora
                      rozmawialismy jak byla Jasna Gora w ruchomych obrazach z dzwiekiem
                      i jak by jeszcze inaczej mozna

                      Inaczej--Ojciec Przeor zapytal, powtarzajac, skinieciem dloni przeprowadzil
                      mnie (jakim wowczas dla mnie Tajnym Labiryntem) wprost do Ksiegi.

                      zamarlem

                      czyz niechcialem cudu w miracule tak do dzis czytajac sie przyjzec???

                      nieodwazylem sie zapytac:

                      czy mozna ja otworzyc, poczytac???

                      do dzisiaj i na wieki.
                      • Gość: ninka Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 10:04
                        TAK, storimo, ale TO nie zmienia postaci rzeczy. Jedno
                        drugiemu nie przeczy. I BaBa przebrana za klauzure
                        wpuszczana byla. Ale to CO INNEGO.

                        To, co kiedys rzucilam o mecenacie Kosciola nadal
                        pozostaje wazne i wazkie. Separacja wiary czy
                        liturgicznego obrzadku od tworczosci (zwlaszcza tymi
                        slowy) tez jest jednym z elementow, ktory do
                        NIE-Tolerancji prosta droga. I bec!

                        A kapliczna msza podczas Missa pro pace to tez jakby
                        podczas koncertu ktos wiertarka... W zebie...
                        I ani jedno, ani drugie...

                        A szkoda, a szkoda...

                        Kazdy Kij ma dwa konce. I zawsze bedzie mial. Tylko jak
                        bardzo oddalone od siebie???
                    • borys-krakow Re: DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? 10.05.02, 10:21
                      Gość portalu: ninka napisał(a):

                      > Bach to juz nie, bo protestant!!!!
                      To faktycznie, przeor buc. Może to wynika z faktu, że jesteście miasteczkiem z
                      Kongresówy? Klasztor nie nadąża za rozwojem reszty kościoła a O. Rydzyk zbyt
                      często tam przebywa...
                      Niedawno (20 lat temu) w kościołach całej Polski istniała prawdziwa oaza
                      kulturalna - spektakle, kabarety literackie, koncerty... Nikt wtedy nie pytał o
                      wyznanie kompozytora czy napletek wykonawcy.
                  • Gość: ninka A ja tak sobie wyobrazilam... IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 10:23
                    Jak w kaplicy podczas podniesienia ludzie w duchu
                    kleli, ze sie skupic nie moga, bo jakas kocia muzyka...

                    No i po co to??? No, poco???
                    • Gość: storima Re: A ja tak sobie wyobrazilam... IP: *.247.53.45.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 10.05.02, 11:39
                      oczywiscie Ninko, oczywiscie Ninko, Ninko oczywiscie (klawiatura mnie sie
                      celowo juz sama usluznie powtarza)

                      ----zupelny brak wyczucia wartosci sakralnej w sztuce liturgii--liturgii
                      powszedniego chleba. Mam takie odczucie, iz wladze klasztorne obawiaja sie, iz
                      koncert organowy (przykladowo, pamietam jeszcze z roku 1980), zagrozi temu co
                      wladze klasztoru mimo iz duchowne to bez ducha ubijaja zagluszajac dwa swiete
                      obrzedy na raz zupelnie-
                      • borys-krakow Re: A ja tak sobie wyobrazilam... 10.05.02, 11:58
                        Myślę, że zbyt daleko idące wnioski.
                        Księża (nawet biskupi) to po prostu ludzie. Szkoda, że na istotnych miejscach
                        sadzani czasami są ludzie bez ducha i wyobraźni, podobnie szkoda, że sami
                        wybieramy do władz idiotów.
                        Kiepsko, że w najważniejszym sanktuarium w Polsce rządzi - jak można sądzić po
                        Waszych wpisach - człowiek bez wyczucia i bez wyobraźni.
                        • Gość: ninka Re: A ja tak sobie wyobrazilam... IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 12:48
                          nie, nie, wnioski bynajmniej nie sa za daleko plynace.,
                          bronic bede storimy...

                          Z tego, co wiem, zakon paulinow jest zakonem
                          kontemplacyjnym, pustelniczym. W jego regule nie ma
                          obowiazku ksztalcenia sie, nie ma obowiazku organizacji
                          zycia "zewnetrznego" sanktuarium. Jest obowiazek
                          medytacji. To nie jezuici. Coz, chcialoby sie, aby
                          Jasna Gora z osrodka kultu maryjnego i pielgrzymowania
                          przerodzila sie rowniez w osrodek mysli (cf.
                          Dominikanie w Krakowie) i tym samym dopelnila wlasna
                          luke w tworzeniu "wizerunku wiary". Ale misja
                          przekracza srodki (mysle o srodkach
                          intelektualno-tworczych) zgromadzenia. W tym jest pies
                          pogrzebany, a tak dobrze by bylo, by pojawil sie nam
                          jakis Tischner czy inny Bochenski, albo i Wojtyla lat
                          mlodosci, by nadac Jasnej Gorze range "wyzsza" i inna
                          od tej, ktora ma.

                          Nie sadzcie, prosze, ze to takie latwe. Zgromadzenie
                          jest silnie zhierarchizowane, jak wszystkie zreszta, i
                          wszystkie decyzje musza byc podejmowane odgornie.

                          A swoja droga fama czestochowska zawsze niosla: na
                          Jasna Gore do spowiedzi nie chodzic, tylko do
                          Mariawitek. I to byl fakt...

                          No i jeszcze wstyd mi bylo, jak ostatnio na apelu
                          uslyszalam (do doroslych) o Bozi...

                          I to jest wlasnie TO
                          • borys-krakow Re: A ja tak sobie wyobrazilam... 10.05.02, 13:22
                            Gość portalu: ninka napisał(a):

                            > Z tego, co wiem, zakon paulinow jest zakonem
                            > kontemplacyjnym, pustelniczym. W jego regule nie ma
                            > obowiazku ksztalcenia sie, (...)
                            To bolesne. Pewnie jak ich ustanawiali na Jasnej Górze była taka potrzeba -
                            kościół-twierdza Podobnie w Krakowie, siedzą na Skałce, pilnują grobów
                            zasłużonych i dyskusyjnych relikwii po Stanisławie.
                            Ubóstwo życia religijnego to dla mnie jeszcze jeden argument przeciwko powrotowi
                            do rodzinnego miasta (pochodzęnie z Krakowa, tylko z miasta mniejszego jeszcze
                            niż Częstochowa). Nie ma tam Paulinów, jedyny zakon to Franciszkanie z ubogą
                            propozycją intelektualną. Pojedyńczy księża świeccy, może nieco przereklamowani a
                            na pewno na wymarciu i schorowani.
                            Źle, że w Kościele współczesność przebija się z takim trudem, że nie w każdej
                            diecezji jest Życiński, który pcha wikarych na studia, a zakonnica-doktorant to
                            perła.
                            Wielkie piętno pozostawił , moim zdaniem, Wyszyński, dzięki któremu Kościół
                            przetrwał komunizm w niezłej formie, tyle, że "na ludowo".
                            • Gość: ninka To niezupelnie tak... IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 15:28
                              Kiedy sprowadzono paulinow na wzgorze JasnaGora zwane,
                              nikomu sie jeszcze o twierdzy nie snilo, byla to tylko
                              kaplica - pustelnia od prastarej wsi Czestochowki o
                              kilometry oddalona. Wiec to juz niezupelnie tak.
                              Sprowadzono ich z Wegier, na fali wplywow wegierskich w
                              Polsce (na tronie polskim zasiadal wowczas Ludwik
                              Wegierski, siostrzeniec i spadkobierca ostatniego z Piastow).
                              Jest to zakon oparty (jak wiele powstajacych w tantych
                              czasach) na regule sw. Augustyna (zreszta nieocenionego
                              filozofa - lacznika miedzy starozytnoscia a rodzacym sie
                              swiatem chrzescijanstwa). Pelna nazwa brzmi zreszta Zakon
                              Sw. Pawla Pierwszego Pustelnika....
                              Zajrzalam do reguly klasztornej:
                              1 klauzura
                              2 nieopuszczanie klasztoru
                              3 zakaz odwiedzania krewnych
                              4 praca, modlitwa, medytacja

                              Dzieki za zmuszenie mnie do sprecyzowania poprzedniego
                              postu. Wiec sie zgadza...

                              > Podobnie w Krakowie, siedzą na Skałce, pilnują grobów
                              > zasłużonych i dyskusyjnych relikwii po Stanisławie.

                              Uwaga: Borysie, "w tym szalenstwie jest metoda"...,
                              sprobuj ja zrozumiec...

                              "Nie ma tam Paulinów, jedyny zakon to Franciszkanie z
                              ubogą propozycją intelektualną" - to tez nie w regule
                              (poszperaj sobie w regulach klasztornych, znajdziesz tam
                              wiele wyjasnien na Twoje zarzuty)


                              Pojedyńczy księża świeccy, może nieco przereklamowani
                              > a
                              > na pewno na wymarciu i schorowani.

                              Bo z minionej epoki, a jakos odnowy (przynajmniej
                              jeszcze) nie widac


                              > Źle, że w Kościele współczesność przebija się z takim
                              trudem, że nie w każdej
                              > diecezji jest Życiński, który pcha wikarych na studia,
                              a zakonnica-doktorant to perła.

                              Tu zgadzam sie w 100%, ale tez pamietaj, ze 100%
                              intelektualistow to katastrofa...

                              > Wielkie piętno pozostawił , moim zdaniem, Wyszyński,
                              dzięki któremu Kościół
                              > przetrwał komunizm w niezłej formie, tyle, że "na ludowo".

                              No, niezupelnie. "Jak sie nie ma, co sie lubi, to sie
                              lubi, co sie ma". Owa "ludowosc" ma swoje gleboko
                              uzasadnione podloze, bo stala sie "lacznikiem". A ze
                              razi, no, coz, jak wszystko, co sie zatrzymalo kiedys
                              tam, kiedys, i nie moze ruszyc z miejsca...

                              Polecam Karte i wiele pozycji o przejmowaniu wladzy
                              ludowej, o socjologii "tamtych lat", ktorych owoce zbieramy.

                              Nie zapomnij, ze mamy do czynienia ze spoleczenstwem
                              (jednak) robotniczo-chlopskim, reszte sobie dospiewaj
                              biorac pod uwage (czy chcesz, czy nie chcesz)
                              eksterminacje pewnych warstw spolecznych. Za to sie placi
                              latami...


                              Co nie znaczy, ze popieram Radio MaPysk i cala polityke
                              Kosciola polskiego, o, nie...

                              Bronie tylko pewnych aspektow, reagujac na luki. Bo
                              podstawa kazdego konstruktywnego ataku jest zrozumienie.

                              Prosze wybaczyc
                              • borys-krakow Re: To niezupelnie tak... 10.05.02, 17:23
                                Gość portalu: ninka napisał(a):

                                > (poszperaj sobie w regulach klasztornych, znajdziesz tam
                                > wiele wyjasnien na Twoje zarzuty)
                                U mnie raczej to konstatacja, nie zarzut.

                                Oczywiście Franciszkanie w moim mieście urodzenia mieli świetny kontakt z
                                młodzieżą, potrafili prowadzić wspólnoty specjalne (Muminy, etc.), ale, gdy ich
                                ostatnio odwiedziłem i spotkałem te same twarze co 15 lat temu, prowadzących te
                                same instytucje według tych samych reguł - zrobiło mi się słabo.
                                Wielu z nich niestety już nie szuka, nie rozwija się. Skoro znajome księgowe, za
                                komuny używające liczydeł i wielkich arkuszy do sporządzania bilansu potrafiły
                                przestawić się na kompy, z podatku obrotowego na VAT i ze zjednoczeń na spółki
                                jawne - to księża, poza zaadoptowaniem do własnych celów internetu, powinni
                                ruszyć do przodu z pedagogiką, ewangelizacją bardziej agresywną wykorzystującą
                                nowe techniki społeczne.
                                Być może wtedy nie czytałbym kretyńskich utyskiwań na zbyt wielką liczbę
                                kościołów w Częstochowie.

                                > Bo z minionej epoki, a jakos odnowy (przynajmniej jeszcze) nie widac
                                Mam wrażenie, że w polskim Kościele wszelkie prądy intelektualne (w tym odnowa)
                                idą od dołu. Ruch Radia Maryja ma (moim zdaniem) charakter ludowy. Podobnie jak
                                prowadzący je zakon Redemptorystów, powołany do pracy "na ulicy".

                                > pamietaj, ze 100% intelektualistow to katastrofa...
                                Ale też odsetek intelektualistów w łonie Matki Naszej Koscioła znikomy. Na tle
                                Polski.

                                > Owa "ludowosc" ma swoje gleboko uzasadnione podloze, bo stala sie "lacznikiem".
                                Nie wiem, czy Wyszyński sterował w tę stronę. Tak wyszło. Pewnie w obliczu
                                gremialnego skretynienia inteligencji kolaborującej na rozmaite sposoby z
                                ateizującą władzą nie miał wyjścia.

                                > Polecam Karte i wiele pozycji o przejmowaniu wladzy
                                > ludowej, o socjologii "tamtych lat", ktorych owoce zbieramy.
                                Chętnie czytuję.

                                > Co nie znaczy, ze popieram Radio MaPysk i cala polityke
                                > Kosciola polskiego, o, nie...
                                O sobie też nie mogę powiedzieć, że jestem progresistą.
                                Co więcej, wiele obrzędów, form i instytucji Kościoła Katolickiego irytowało mnie
                                niezmiernie, a dziś - w pełni je rozumiem. Bardzo spokorniałem wobec przejawów
                                owej ludowości, ba, nawet RM. Uważam, że ma ono znaczenie fundamentalne dla ludzi
                                wierzących a schorowanych, i przez to wyłączonych ze wspólnoty. Stanowi
                                kontrapunkt dla wielu bezdusznych i skomercjalizowanych mediów. Znaczenie
                                polityczne RM moim zdaniem jest przeceniane.
                                Pozdrawiam
                                • Gość: ninka Re: To niezupelnie tak... IP: *.n.club-internet.fr 10.05.02, 17:48

                                  Dziekuje...

                                  Przylaczam sie w 100%
    • Gość: Joanna DLACZEGO RZADKO BYWAMY NA JASNEJ GÓRZE? IP: *.uninet.gliwice.pl 14.06.02, 22:57
      Bo wiemy, że SEKTA PAULINÓW< to sekta pedałów jasnogórskich, a na towarzystwo
      pedalców my częstochowianki nie mamy ochoty. Ministrant ostanio skarzył się że
      mu dupe czyli otwór odbytowy PAULINI kutasami rozerwali i trzeba było zszyswać
      chirurgicznie. To możę Jasną Górę wysadzić granatami w powietrze albo szwedom
      oddać w jasyr razem z pedalkim i pedofilsko-paetzowatym burdelem zwanym Jasną
      Górką!!!!

      Joanna
    • Gość: Gosia SEX PARTY IP: 213.77.33.* 20.07.02, 17:01
      Zapraszam Pielgrzymów na małe SEX PARTY całkiem prywatnie i niezobowiązujaco w
      Częstochowie przy ulicy Czecha 14/1. Całkiem za darmo. Przynieś flaszkę! Każdy
      z każdym i hetero proszę tylko...
      W każdą środę od 18.OO używamy jak należy bo Częstochowa to Plexus Sakralis
      polskiej EROTYKI. Musimy używać za wszyskich i rozkoszować sie naszą
      płciowością!!!

      Gosia

      Bhumika@go2.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka