Gość: adwi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.01.05, 20:07
Straż Miejska miała ochote pewnie wlepić mi mandat za to że szedłem ze swoim
pieskiem (waga około 4kg) ale piesek był nie na smyczy. Smycz miałem w ręku.
Uszedłem z życiem. Ale dlaczego jak lezie jakieś 50-kilowe "bydle" nie na
smyczy ze swoim panem to nie mają odwagi zwrócic na to uwagi? Czy strażnicy
miejscy dalej będą łapać właścicieli retlerków i babcie handlujące kwiatkami,
żeby miec na lekarstwo? Starzyńskiego 1 i okolice.