Dodaj do ulubionych

ksiądz zabił??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 12:08
Zna ktoś tę sprawę??

info.onet.pl/1038258,11,item.html
"Gazeta Pomorska": Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP, nie uwzględnił
prośby o ułaskawienie złożonej przez księdza Marka S. z Częstochowy, który w
wypadku pod Włocławkiem zabił pięć osób, a z jednej uczynił kalekę.

"We wrześniu 1999 roku w podwłocławskim Mikanowie doszło do tragedii, której
świadectwem są stojące przy drodze krzyże. Wskutek zderzenia opla i peugeota
zginęła czteroosobowa rodzina z Kutna i kobieta jadąca drugim autem, a ciężko
ranny został młody chłopak. Sprawcą tragedii był Marek S., ksiądz z
Częstochowy, który zlekceważył podstawowe zasady bezpieczeństwa ruchu" -
podaje dziennik.

"Po trwającym wiele miesięcy procesie oskarżony, który nie poczuwał się do
winy i wyszukiwał dla siebie rozmaite usprawiedliwienia, został skazany na
pięć lat pozbawienia wolności. Wyrok uprawomocnił się w kwietniu 2002. Od
tamtej pory włocławski sąd zasypywany był wnioskami skazanego o odroczenie
terminu wykonania kary. Ta swoista ciuciubabka trwała ponad półtora roku od
uprawomocnienia się wyroku skazującego. Wreszcie 11 czerwca 2003 roku wysłane
zostało do Pabianic, gdzie jest zameldowany ksiądz S., pismo o doprowadzeniu
go do więzienia. Kilka dni później był on już za kratami" - informuje gazeta.

"Niewykluczone, że uniki stosowane przez Marka S. miały związek z jego prośbą
o ułaskawienie, złożoną Kancelarii Prezydenta RP. Wielokrotnie
kontaktowaliśmy się w tej sprawie z Andrzejem Dorszem, dyrektorem Biura
Prawnego Kancelarii, który informował nas, że sprawa jeszcze nie została
rozpatrzona. Wreszcie decyzja zapadła. Prezydent podjął negatywną decyzję w
sprawie ułaskawienia. Ksiądz może co prawda składać kolejny wniosek, jednak
na razie musi odpokutować swą winę w więzieniu" - pisze "Gazeta Pomorska".
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka