Dodaj do ulubionych

Wildstein i Lista 100 %

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:17
TO JEST ZABAWNE I JEDNOCZEŚNIE ŻENUJĄCE !!!! Że ludzie tak się tą listą
podniecają . Dziennikarzom bardzo zależy na hałasie i szumie wokół tej sprawy
żeby tylko byli dostrzegalni a zwykli ludzie oraz politycy i Profesorowie z
Habilitacjami wypowiadają się czy to trzeba opublikować czy nie . Inni
dziennikarze oraz osoby z innych krajów których interesuje polska polityka
pękają ze śmiechu . Czy wy Państwo Forumowicze myślicie że tam wogóle jest
prawda ??? :-) To co miało być wyczyszczone to już dawno wyczyszczono !!
Zostawiono ewentualnie parę nieważnych kapusiów których nielubiano żeby
stworzyć pozór że jednak niewyczyszczono :-) . Służby Bezpieczeństwa te z
poprzedniego ustroju nie były przecież takie tępe jacy dzisiaj są niektórzy
lub nawet większość znanych osobistości . MNIE NASÓWA SIĘ TYLKO JEDNO PYTANIE
I MOŻE KTOŚ SIĘ TEŻ WYPOWIE .
1. Czy w odtajnianiu tych niby tajnych papierów nie maczały palców tajne
służby innych krajów ???
2. Czy może nasi Rodacy faktycznie nie mają rozumu robiąc pośmiewisko na arenę
międzynarodową z "Tajnych jakichś papierów " ??
3. Co zyskają poszkodowani ludzie będący faktycznymi "ofiarami " Stanu
Wojennego ??
DLA MNIE ZWYKŁEJ OSOBY TO WIELKA FARSA I NIC WIĘCEJ . Czasami jest mi wstyd
że jestem Polakiem .
Pozdrawiam .....Kubiś
Obserwuj wątek
    • Gość: Dziadek Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:23
      Facecik chciał zrobić sobie reklamę, czyli po prostu namieszał.
      • Gość: Kubiś Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:25
        Ale ma ciekawie brzmiące nazwisko . Ale to naaaapewno przypadek ;-) ;-) .....Kubiś
      • Gość: Elżbieta Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:51
        A gdzie ją można znależć ?
      • Gość: tom Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 11.02.05, 12:36
        Dziadku pieprzysz. Idź się wysikać, bo prostata siada
    • Gość: Tewika Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.02.05, 08:56
      Zgadzam si z Tobą Kubisiu. Odkąd pamiętam Wildstain pałał nienawiścią , a
      oglądając go w ostatnich programach np:Żaka zwykłym chamstwem. A wiem,że w
      najbardziej niebezpiecznych czasach dla opozycjonistów w kraju (wielu straciło
      życie i zdrowie) żył bezpiecznie poza granicami (gdzie????) , a teraz zgrywa
      największego bohatera być może kosztem tych naprawdę prześladowanych i
      pokrzywdzonych .......... Mój ojciec cudem przeżył obóz pracy, po wzięciu do
      niewoli z wileńskiej partyzantki, trafił do łagrów (to "nasi"i ich
      sprzymierzeńcy mu to zapewnili- bo AK to wrogowie narodu), udało mu się jednak
      wrócić. Niestety nie dożył lat, w których bezpiecznie można było mówić o tych
      czasach.Kiedy przeglądałam "listę" znalazłam kilkanaście nazwisk i imion które
      nosił mój tata i poczułam się strasznie. Do końca życia żył z uczuciem
      potwornego upokorzenia i krzywdy.. i teraz nie wiem czy któreś z tych nazwisk
      nie dotyczy jego...ofiary tego reżimu?!
    • Gość: ToMNR Wildstein przyjaciel Polaków i jego lista IP: *.bis / 212.244.80.* 03.02.05, 09:32
      Mam to liste na komputerze.
      Sprawdzilem kilka pewnych nazwisk, ktore powinny sie znalezc - oczywiscie nie
      bylo.

      Nie zapominajmy ze na poczatku lat 90 w tych aktach grzebal Michnik...

      A lista pewnie zostala tak wyczyszczona i rzucona motlochowi - niech lustruje
      teraz sasiadow - gora przestanie sie przejmowac, bo jej nie ma na liscie.

      Dla mnie to takze wielka farsa i posmiewisko. No ale narod slepy wierzy w papke
      jaka mu podaja.
      Wylacz telewizor, zacznij myslec.
      Pozdrawiam
      ToMNR
      • Gość: martsia333 Re: Wildstein przyjaciel Polaków i jego lista IP: *.pl 04.02.05, 22:08
        www.listawildsteina.com/
        • Gość: W TO LISTA AGENTOW, ALE TEZ OSOB INWIGILOWANYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 00:11
          I TYCH, KTORYCH NIE UDALO SIE ZMUSIC DO WSPOLRACY...
          NIESTETY :(
    • Gość: Dziadek Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:01
      Ktoś chce zbić jakiś kapitał na nieszczęściu innych.
      Pan Wildstein jest teraz sławny,czy przed opublikowaniem ktoś mógł o nim coś
      powiedzieć? Przeszedł do historii, niestety, robiąc świstwo.
      Nie jestem przeciwny lustracji,ale trzeba robić ją z głową.
      Myślenie to jednak ciężka praca.
      • de.rerum.natura spoleczna matura 10.02.05, 12:59
        Wildstein, bez wzgledu na pobudki, ktore nim kierowaly ma juz swoje miejsce w
        naszej historii najnowszej. Nie demonizowalbym jednak, ani nie gloryfikowal
        jego roli. Jako spoleczestwo mamy prawo do tej wiedzy. Tego jednak Wildstein nie
        nauczyl sie widac w swoim zyciu, ze nikt nie moze dlugo utrzymac monopolu na wiedze.
        Moje osobiste watpliwosci budzil fakt, iz lista rozpowszechniana przez niego
        przeznaczona byla, jak twierdzi dla dziennikarzy. Jesli rzeczywiscie jest lub
        byl o tym przekonany, to pobladzil odbierajac sobie spoleczna legitymacje.
        W demokratycznym (z zalozenia) spoleczenstwie zamiast demopolizacji wiedzy
        zawartej w zasobach archiwalnych prowadziloby to do jej kartelizacji.
        Istnienie listy w tej formie na dluzsza mete uprzywilejowalo by nadmiernie
        dziennikarzy tworzac z nich realna, niekoniecznie pozytywna sile. Sile
        wymykajaca sie demokratycznym regulom.

        Zle sie jednak dzieje, ze dotychczas IPN nie blogoslawil tej "listy" publikujac
        ja jako np. jeden z indeksow na swojej stronie urzedowej. Zle, ze pomimo calej
        dyskusji toczacej sie w mediach, w IPN nie podjeto tego kroku. Niedostrzeganie
        tego podrywa tym samym autorytet IPN, stanowi przyzwolenie na rozpowszechnianie
        roznego rodzaju falszywek.
        W efekcie wywoluje rezerwe ludzi zazwyczaj niesklonnych do wyglaszania
        niewywazonych ocen.
        Czy wiec o to chodzi, by w zawoalowany sposob podwazyc wiarygodnosc zasobow IPN?
        By po wywolaniu burzy w szklance wody emocje opadly na tyle, ze jakakolwiek
        publikacja materialow napotka jedynie na rezerwe?

        Uzylem w jednej ze swych wczesniejszych wypowiedzi okreslenia "lista narodowego
        nieszczescia" i tego okreslenia przyjdzie mi sie konsekwentnie trzymac przez
        jeszcze dlugi czas.

        Przynajmniej do momentu, w ktorym spoleczenstwo przejdzie prog edukacji
        scholastycznej. Bo ze proces naszej samooedukacji trwa ciagle , do tego
        przekonywac nie trzeba nikogo.
        Przedszkole politycznej edukacji mamy za soba -podobnie jak caly, odlegly juz
        bagaz zacierajacych sie wspomnien. Czesc dzieci na lewa strone, czesc czeredki
        na prawo a wszystkie trzymajace sie za raczki na placu zabaw, wyrywajace sobie
        klocki i zabawki.
        Starachowicka mala matura tez juz za nami. Jeszcze sie w glowie kolacza swieze
        doswiadczenia, ki8edy to niektorzy w narodowej klasie wzajemnie sobie wyrywali
        zeszyty, zrzynali na sprawdzianach i kradli dzienniki.
        Konczy sie tez okres ogolniaka. Czas na narodowa mature. Czas by zdac egzamin z
        wiedzy nabytej przez 15 lat. Konczy sie chyba czas mentorow i samozwanczych
        pedagogow. Czas by wykazac sie samodzielnym mysleniem.

        Lista Wildsteina jest takim narodowym egzaminem dojrzalosci. To nie konkurs
        swiadectw, jak chcieliby niektorzy , dotychczasowi przewodniczacy klas. Ten
        egzamin trzeba zlozyc. Tu juz nie wystarczaja oklepane regulki i rownania. Tu
        nalezy zdac egzamin ze znajomosci rachunku prawdopodobienstwa; praw logiki i
        wiedzy o spoleczenstwie. Odpowiedzialnosci za slowa.
        To egzamin pozwalajacy szukac odpowiedzi na pytanie co dalej ....?.
        Czy czeka nas powrot do szkolnej lawy, czy tez jestesmy godni wstapic w
        uniwersyteckie progi.?

        Zaden egzamin nie ma dobrego terminu. Do zadnego nie mozna sie obkuc na blache,
        by byc pewnym sukcesu. Ten egzamin rozni sie jednak od innych matur. Tu nie
        potrzebne sa stopnie.
        Tu wystarczy tylko jedna nota na zaliczenie. Pozytywna.


        pozdrawiam
        Karus
        • Gość: xx Re: spoleczna matura IP: *.icis.pcz.pl 10.02.05, 13:05
          Za duzo "madrych" slow w twoim tekscie - takie teksty sa dobre dla popisow
          krasnomowczych na trybynie sejmowej albo na wokandzie sadowej. Zycie jest zbyt
          bogate zeby sie takim tekstom podporzadkowywac.

          • de.rerum.natura Re: spoleczna matura 10.02.05, 13:16
            Gość portalu: xx napisał(a):
            > Zycie jest zbyt bogate zeby sie takim tekstom podporzadkowywac.

            Ja nie prosze by ktokolwiek podporzadkowywal sie moim tekstom. Wyrazam swoj
            poglad na sprawe - bo to przeciez forum dyskusyjne. Jedyny efekt na ktory licze,
            to ten ze "elektorat" przeczyta i jakos w swoim rozumie odniesie sie do tego.
            Mniej lub bardziej sprawnie.
            Wolisz Iksie odniesc sie do formy a nie do argumentow - twoja sprawa.

            pozdrawiam
            Karus
            • zgrzyt5 Re: spoleczna matura 11.02.05, 03:08
              Forma przerosla tresc; a argumentow niestety nie moglem sie doszukac (chociaz
              przekroczylem kiedys uniwersyteckie progi :-)).
            • Gość: xx Re: spoleczna matura IP: *.icis.pcz.pl 11.02.05, 13:02
              Bo tak naprawda cala ta lista to jedne wielkie swinstwo do szescianu i zadne
              madre argumenty tutaj nie pomoga.
              • de.rerum.natura Re: spoleczna matura 12.02.05, 10:44
                Gość portalu: xx napisał(a):

                > Bo tak naprawda cala ta lista to jedne wielkie swinstwo do szescianu i zadne
                > madre argumenty tutaj nie pomoga.

                Ze swinstow zgoda. Ale zeby pokusic sie o taka ocene, potrzebne sa wlasnie
                argumenty. Mniej lub bardziej "madre" czy zasadne, to oczywiscie kwestia oceny.
                Ale wlasnie dlatego nalezy je podnosic by dac odpor chaosowi pomowien,
                niedopowiedzen i plotek.
                Z Twojej dzialki Iksie - czy nie wyjasniales potencjalnych korzysci tym korzy
                nie byli w stanie ogarnac Waszych ostatnich osiagniec? Nie posilkowales sie
                ocena.
                Uzywales argumentow. Mniej lub bardziej trafnych czy przemawiajacych do
                wyobrazni, ale argumentow. Czules obowiazek i przekonanie, ze tak trzeba, bo to
                w efekcie nie dla garstki naukowcow ale dla spoleczenstwa. Domniemuje ze
                protestowalbys gdyby drzemiacy w urzadzeniu potencjal byl nie wykorzystany lub
                co gorsza wykorzystany niezgodnie z przeznaczeniem.
                Nie dla dominacji, lecz by ukazac rzecz w mozliwie szerokim spektrum.
                Ja wierze, ze taki imperatyw moralny kazde z nas posiada. Ci ktorzy sa tego
                swiadomi, maja ten obowiazek by pobudzac go u innych. Ty na plaszczyznie swoich
                osiagniec, ktos inny przez pryzmat wlasnych doswiadczen. Bo tak trzeba
                Ot, taka pozytywistyczna przypadlosc.

                Pozdrawiam
                Karus
        • zgrzyt5 Re: spoleczna matura 12.02.05, 07:27
          Przeczytalem ponownie Twoja wypowiedz i nareszcie doszukalem sie argumentow.
          Konkretnie - "szkolnej" czesci nadal nie lapie, ale z tym, co wczesniej zgadzam
          sie z Toba (o ile dobrze to zrozumialem :-))
          A swoja droga, moze forum ma racje zalecajac krotkie posty :-).
    • Gość: gość Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 09:12
      Kubiś masz pełną rację, no cóż zawsze jest polityczna zadyma przed wyborami,
      trzeba naród ogłupić. Ciągle żyjemy w klimacie Wesela Wyspiańskiego "hohołami",
      lepiej się rządzi, niż ludźmi mądrymi i myślącymi.
      • Gość: xx Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.icis.pcz.pl 11.02.05, 13:09
        Wtedy potrzebne sa "polowania na czarownice", bo argumentow brakuje a wszelka
        poprawa losu ludzi wymaga rozsadnych pomyslow i wytrwalego ich realizowania.

        A tak latwo wytlumaczyc dlaczego chodniki sa nierowne i brakuje miejsc pracy.

        Zawsze winni sa "wrogowie narodu".


        • Gość: Wlodek Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.vf.shawcable.net 12.02.05, 05:22
          Gość portalu: xx napisał(a):

          > Wtedy potrzebne sa "polowania na czarownice", bo argumentow brakuje a wszelka
          > poprawa losu ludzi wymaga rozsadnych pomyslow i wytrwalego ich realizowania.
          >
          Proponuje nie mylic pojec. Wildstein zafundowal igrzyska w szambie. To fakt.
          Jego "akcja" dolaczyla do tego co zrobil Maciarewicz, czyli do ponownego
          wrzucenia granatu w to samo szambo, bo nie ma sie co czarowac, ale to jest
          szambo.
          Sytuacja teraz jest jednak inna. Przed laty za Maciarewicza/Olszewskiego byla
          jedyna historyczna szansa, zeby przeprowadzic USTAWE lustracyjna okreslajaca
          kto jest ubolem i kto wspolpracownikiem ubola, a na dodatek okreslic w jasny
          sposob gdzie taki ubol i ubolopodobny moze pracowac i i gdzie kandydowac.
          To wtedy przeszloby przez sejm...Ale wyszlo jak zawsze, po partyzancku i
          niczego nie zalatwiono poza igrzyskami.
          Obecna sytuacja jest zdecydowanie inna. IPN dziala wedlug prawa.
          Wildstein naduzyl tego prawa i puscil po ludziach cos co jest spisem nazwisk i
          niczym wiecej. Malo tego niepelnym spisem, ktory krazy bez zadnej
          odpowiedzialnosci za autorstwo. Teraz kazdy kazdego wielbiciela moze tam wpisac
          i puscic po kraju i swiecie bez zadnej odpowiedzialnosci.
          IPN zablokowano i nawet te dodatkowe fundusze niewiele zmienia.
          I tak pracownik IPN-u bedzie musial zrobic kwerende i sprawdzic kazdy dokument
          wydany petentowi.
          Mnie dziwi tylko ze do tego szamba Wildsteina dolewa smrodu Rokita broniacy
          kumpla.

          > A tak latwo wytlumaczyc dlaczego chodniki sa nierowne i brakuje miejsc pracy.
          >
          Tu masz racje, ale to troche inna para kaloszy.

          > Zawsze winni sa "wrogowie narodu".
          >
          Dlatego skrajna prawica plecami opiera sie o skrajnych lewakow:)))
          Oczywiscie udajac, ze to sciana.
          Mnie podoba sie akcja Wierzbickiego z Gazety Polskiej pokazywania prawdziwych
          lobuzow z samej gory. Tych pomniejszych uboli z powiatow i bylych wojewodztw
          III kategorii powinny wyciagac na swiatlo dzienne lokalne media z GW wlacznie.
          Ta ...... z SB [nie bede obrazal zwierzat porownaniami} jest tylko jedna z
          niewielu. A przeciez istnialo stado ormowcow i bezpartyjnych bolszewikow
          oddelegowanych do kazdego zakladu i do kazdego bloku.
          Nie wiem jak Ty, ale ja pamietam takie politerackie spotkanie kiedy lekko
          rozpuscilem jezor nt owczesnej sytuacji pogodowej:)) i ....skopano mnie pod
          stolem, a potem wyjasniono, ze trojka ponadetatowych gosci" to pracownicy[
          wspol.????.]` z trojkata.
          Jeden byl etatowym pracownikiem naukowym dzisiejszej AD :)))
          W mojej dawnej firmie chlopcy namierzyli kiedys kablownik jednego takiego
          ambitnego... Oprocz wpisow na kolegow byly i wpisy dotyczace ...dyrektorow.
          To ze donosil do dyrektora to bylo wiadome, ale komu donosil na dyrektora???
          To dzisiaj z kilkunastoletniej perspektywy wyglada czasem lekkopolsmiesznie,
          ale nawet na zakladowym poletku takie smieszne nie bylo.
          Wilczy bilet z roboty to wtedy byla srednia przyjemnosc...
          Ale zdarzaly sie tez komiczne metamorfozy....
          Zdarzylo sie ze jeden bezpartyjny bolszewik i bezinteresowny kablownik za
          komuny i stanu jaruzelskiego po 89' okazal sie byc wielbicielem KPN-u!!!
          A zona jegomoscia - wieloletnia sekretarz POP -u .... zaprzyjaznila sie
          serdecznie z wzajemnoscia zreszta z szefowa zakladowej Solidarnosci:)))
          O swiatku [pol:))] akademikow tez ciekawe kawalki mozna bylo uslyszec....

          Tych powyzszych SB nie lamalo na przesluchaniach...Nikt ich nie szantazowal.
          Oni sami z wlasnej nieprzymuszonej woli ambitnie kablowali. O nich jest cicho.
          Ich nikt nie wywlecze na scene....
          Ich na listach IPN -u moze nawet nie byc.
          Gnida w ormo bylo sie na wlasna prosbe, tak jak na wlasne zyczenie szlo sie ub,
          sb i milicji. I do ZOMO tez..Gazujacych masakrujacych ludzi w Alejach zomowcow
          nikt teraz nie sciga. A mocarne pacholy byly. Lape od cepa mialy i szare komory
          zamroczone narkotykami.
          to tez obrazki z owczesnej wystawy, choc ich na listach Wildsteina nie ma.
          A ja przypominam z ...kronikarskiego obowiazku. Kol Haladyj w historii
          kolejnych kawalkow miasta tego nie opisze. A ktos powinien.
          Najlepszego
          WLodek
          ps Summa summarum proponuje oddzielic sprawe Wildsteina od sedna sprawy, czyli
          scigania kablownikow w cywilizowany sposob.
      • Gość: Kubiś Re: Wildstein i Lista 100 % IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 13:14
        Tylko ciekawe ile jeszcze takich " PUSZEK PANDORY " zostanie otwartych ,
        wymyślonych lub modyfikowanych . A może i na mnie coś mają ? :-) w STANIE
        WOJENNYM MIAŁEM OKOŁO 12 LATEK TO CHYBA WYSTARCZY ŻEBY SKARŻYĆ NA KOLEGĘ Z ŁAWKI
        hahaha.....Kubiś
        • zgrzyt5 Re: Wildstein i Lista 100 % 12.02.05, 07:10
          Okolo 1988 stales sie pelnoletni i teoretycznie mogles juz byc platnym kapusiem
          sb-ckim.
          Co w tym zlego, ze ktos chce wiedziec czy i kto na niego donosil?
          • de.rerum.natura Re: Wildstein i Lista 100 % 12.02.05, 09:42
            zgrzyt5 napisał:
            > Okolo 1988 stales sie pelnoletni i teoretycznie mogles juz byc platnym
            kapusiem sb-ckim.

            1.Zgrzycie - a dlaczego nie pojsc dalej.? A moze poszukajmy polskich
            odpowiednikow Pawki Morozowa? To dopiero bedzie polowanko, zapewnimy w ten
            sposob narodowi "zabawe" na dalsze -dziescia lat.
            Byl taki okres, ze w szkolach srednich przymuszano do TPPR - pamieta jeszcze
            ktos to Towarzystwo? To moze opublikujmy liste czlonkow. Niech udowodniaja ze
            nic ich z ustrojem nie laczylo. To oczywiscie przekas z mojej strony, ale chce
            przez to powiedziec rzecz nastepujaca. Lista liscie nie rowna. Czym innym jest
            lista ubekow, czyms innym indeksy IPN-owskie, czym innym przykladowy sklad
            czlonkow TPPR. A jeszcze czyms innym bedzie lista wcielonych do ZOMO w stanie
            wojennym. Bycie na liscie nie uprawnia do wydawania ocen. Zbyt latwo kogos
            skrzywdzic bez dowodu.

            2.Krotka forma wypowiedzi na forum dyskusyjnym? Owszem, tylko ze najczesciej
            dyskurs zmienia sie w czat. Czulbys sie lepiej gdyby ktos odpisal np. "zgadzam
            sie", "jestes chory", "jestes komuchem/ giertychowcem"?
            Ktos poddal cos pod rozwage innym, ktos inny oponuje, ktos bierze udzial
            uzasadniajac swoj poglad - to dyskusja. Sa i tacy ktorzy wola recenzowac sami
            nie majac nic do powiedzenia. Chodzi jednak o to moim zdaniem by
            proporcjonalnie bylo wiecej dyskutantow nic recenzentow.

            3.W jednym z polskich seriali Klosowski wypowiada taka kwestie " Przeszlo mi
            kolo nosa przesilenie..... jeszcze tymi teczkami pogramy.."
            To tylko przez moment bylo zabawne, dzis jest to tragifarsa. Chodzi o to by
            teczkami przestaly sie wreszcie zajmowac "rozwydrzone dzieciaki" polskiej sceny
            politycznej, traktujac je jako element przetargowy. Oni oblali egzamin
            dojrzalosci. Dojrzalosci uprawniajacej do patrzenia na Polske nie przez
            szkielka interesow wlasnych ugrupowan a przez definiowanie priorytetow
            narodowej racji stanu.

            4. Ludzie maja prawo do niereglamentowanej wiedzy o swym otoczeniu. Taki
            powinien byc priorytet, tylko na Boga, wiedzy rzetelnej, majacej swe
            uwiarygodnienie w faktach a nie w poglaskach. Wiedzy firmowanej przez
            instytucje do tego powolane a nie przez Psipsinska handlujaca obwarzankami.


            PRL zafundowal nam wszystkim "niezle dziedzictwo". Taki spadek mozna albo w
            calosci odrzucic albo przyjac z calym "dobrodziejstwem inwentarza". Innej drogi
            zwyczajnie nie ma. Sztuka w tym by wyciagnac z tego rzetelna nauke na
            przyszlosc. Nie da sie tego zrobic bez otwarcia archiwow i rzetelnych publikacji
            To moj glos przeciwko tym co chcieliby zapomniec i tym co bagatelizuja.

            pozdrawiam
            Karus
            • Gość: Wlodek Re: Wildstein z "dobrodziejstwem" IP: *.vf.shawcable.net 12.02.05, 19:07
              de.rerum.natura napisała:
              Byl taki okres, ze w szkolach srednich przymuszano do TPPR - pamieta jeszcze
              > ktos to Towarzystwo? To moze opublikujmy liste czlonkow

              Tez mozna. Do tego nawet nie przymuszano, a wpisywano i potracano skladke z
              listy plac. Ale niepotracano jesli powiedziales, ze sobie nie zyczysz. DObrze
              bylo zapytac o podstawe prawna potracenia.
              I dzialalo. Na poczatku bylo wielkie zdziwienie, ze w ogole smielismy sie
              zapytac i zazyczyc sobie zeby nas z tym towarzystwem nie mieszano, a potem
              jakos nikt nam z tego powodu wstretu nie czynil.:)))
              Choc pewnie ktus" gdzies to odnotowal, bo kadrowa byla z zaufanych
              towarzyszek... jak to wiekszosc kadrowych w tych czasach.

              A jeszcze czyms innym bedzie lista wcielonych do ZOMO w stanie
              > wojennym.
              - Nie pisz wcielonych bo tam nie bylo wcielen przymusowych. Do ZOMO szli
              molojcy z wlasnego wyboru bo woleli lac pala na miescie niz ganiac po polach z
              kalachem w wojsku. A szli tepi i wypasieni ze najczesciej wsi, albo kandydaci
              na milicjantow. Dla nich to byl awans cywilizacyjny jak za wczesnej komuny.

              Taki spadek mozna albo w
              > calosci odrzucic albo przyjac z calym "dobrodziejstwem inwentarza".

              Z tym "dobrodziejstwem inwentarza" to jest tak, ze go przejeto w calosci bo
              innego wyjscia nie bylo, ale jak inwentarz inwentarz po przejeciu parszywy i
              zrobaczywialy, to sie go w kacie przeznaczonym na smietnik trzyma.
              Wtedy sytuacja jest jasna i wiadomo co parszywe.
              Zeby sie nie mylilo.
              Prawo spadkowe nie sprzeciwia sie takiemu dzialaniu po nabyciu spadku.

              Najlepszego
              Wlodek
              Wlodek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka