Dodaj do ulubionych

co robiliśmy 11.09.2001

IP: *.com / *.strefa.com 11.09.05, 01:37
to niesamowite jak ten dzień utknął w pamięci,z kimkolwiek bym nie rozmawiał wszyscy dokładnie pamiętają każdy szczegół

akurat tego dnia wymieniano w domu okna,rano jeszcze zanim wyszedłem do szkoły pomagałem wnościć nie mieszczące sie do windy drzwi balkonowe:]
w szkole na religii około 14:45 dostałem głupawki i wyleciałem za drzwi:]
po 15 jestem w księgarni(w koncu to wrzesnień)i tam słysze w radiu -coś jakiś samolot,wieżowiec ,kłęby dymu...
w domu o 15:30 siadam do obiadku;nagle przypomina sie radio z księgarni,szukam więc naszego,zaginionego w syfie po wymianie okien,z ciekawości co i gdzie sie dzieje;włączam-leci dido-here with me,za chwile przerywają i podają porcje chaotycznych gorących informacjii,zapomniałem o obiedzie,pędze odfoliować telewizor...do północy siedze jak przyklejony i wydaje mi sie ze oglądam holywoodzką produkcje o uderzeniu asteroidy...

tiny.pl/qjjd
web.archive.org/web/20020628180537/wiadomosci.tvp.com.pl/teleexpres/11_09_atak2.ASF
dreszcz

Obserwuj wątek
    • Gość: henryczek Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.com / *.strefa.com 11.09.05, 01:44
      tiny.pl/qjjd
      web.archive.org/web/20020628180537/wiadomosci.tvp.com.pl/teleexpres/11_09_atak2.ASF
      • Gość: X Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 09:52
        Piliśmy, niezła libacja była, a te palące się wieże to mi się nawet podobały,
        dopiero nazajutrz zajarzyłem o co chodzi.
    • Gość: ktoś Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.21.pl / *.21.pl 11.09.05, 10:20
      Pracowałem na zachodzie z ludźmi z Pakistanu, mieliśmy akurat przerwę obiadową i
      oglądaliśmy "tv polonia". Po przerwie rozmawiałem na ten temat z ok. 50 letnim
      ortodoksyjnym sinkh'em (który ze swoją maczetą nie rozstawał się nawet w nocy i
      pod prysznicem :) ). Mówił, że to straszne że zginęło tyle ludzi (wtedy dane
      mówiły o ok. 10 tysiącach zabitych) i że wszelka wojna jest bardzo zła. Oni
      znają wojnę od podszewki, gdyż żyli w kraju ogarniętym wojną. Słusznie
      przewidział, że poleje się dużo więcej krwii, ponieważ USA mają teraz świetny
      pretekst do prowadzenia swojej "polityki" zagranicznej. Spodziewałem się napaści
      na Afganistan, która była uzasadniona, jednak to co zrobili w Iraku, stawia ich
      w moich oczach na równi z Hitlerem. Napadli bez żadnych przyczyn na suwerenny
      kraj, zginęło już tam ok. miliona(jak nie więcej) osób, dokonali ludobójstwa na
      ogromną skalę (także pośrednio). Natomiast (nie oceniam całych jego rządów)
      bohatersko dla mnie zachował się Saddam Husajn, ponieważ zrezygnował z walki w
      Bagdadzie, gdy wojna była praktycznie przegrana, oszczędzając w ten sposób życie
      setkom tysięcy osób, które wymordowali by Amerykanie w ciągnących się walkach
      ulicznych. Za ten czyn jest dla mnie kimś, niestety żeby to pojąć, trzeba mieć
      troszeczke więcej rozumu i odpowiedzialności niż niektórzy oszołomi. Zaznaczam,
      że oceniam Saddama konkretnie za ten czyn, ale choć ma on okropne czyny na
      sumieniu, to jednak ustępuje on już teraz Bushowi pod względem ilości zabitych.
      • piotrusb_1 Re: co robiliśmy 11.09.2001 11.09.05, 10:30
        Ja pamiętam jak dziś - przyszedłem ze szkoły i zacząłem jeść zupę pomidorową i chciałem odrabiać matematykę - a tu nagle patrzę wiadomości TVP, że pierwszy samolot uderzył w wieżę... Najpierw myśl, że to wypadek, a później niedowierzanie, że kolejny samolot uderza w wieżę...
    • lookas.prv.pl Re: co robiliśmy 11.09.2001 11.09.05, 11:36
      Byłem wtedy chory i leżałem w łóżku. Akurat z nudów oglądałem TVN24.

      Odrazu postawiło mnie to na nogi.



      ________________________
      www.lookas.prv.pl
    • afekt Re: co robiliśmy 11.09.2001 11.09.05, 13:20
      henryczek dzieki za linki. kompletna reminiscencja.
    • Gość: sesese [...] IP: *.man.czest.pl 11.09.05, 13:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Ala Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.prenet.pl 11.09.05, 14:02
      Masz rację, Henryczku. Wiele ludzi na całym świecie zapamiętało dzień tragedii
      narodu amerykańskiego. Najpierw było niedowierzanie, po dłuższej chwili dopiero
      pojęłam okrutną prawdę.
      To był wtorek, mieliśmy wówczas czwartą i piątą lekcję. Do szesnastej
      przyjmowałam nauczycieli. Po powrocie do domu zatelefonowałam do dzieci.
      Odebrał zięć. Na moje pytanie, co robią, odpowiedział, że w telewizji podawana
      jest informacja o zamachach na World Trade Center. Nie uwierzyłam, sądziłam,
      że oglądają jakiś amerykański film. Wypowiedziłam tę myśl do telefonu. Nie
      zapomnę głosu zięcia. Włączyłam telewizję. Patrzyłam i słuchałam. Skamieniałam
      z przerażenia. Aż wreszcie dotarło do mnie, że to rzeczywistość, bolesna
      rzeczywistość. Jedyne, co mogliśmy z mężem zrobić, to zapalić w oknach świece.
      I współczuć tym, którzy zginęli, oraz ich rodzinom. Świeczki zapalili też
      wszyscy kursanci-egzaminatorzy 14 września.
      Dziękuję Ci, Henryczku, za przypomnienie rocznicy tego wydarzenia. Myślę, że
      wielu nasunie się refleksja o kruchości ludzkiego życia i bezwzględności tych,
      którzy rozpoczynają wojny.
    • Gość: jakas Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.bis / 212.244.80.* 11.09.05, 14:05
      Ja tego dnia wyrywalam cholernie bolacego zeba. U dentysty byl maly telewizor. Bol zeba przeszedl wraz z chwila kiedy zobaczylam co sie dzieje...to bylo straszne. :-(
      • Gość: dsl Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 14:23
        A ja tego dnia niezapomnę do końca życia bo rano o 9 zainwestowałem całkiem
        duże (jak dla mnie)pieniądze w fundusz inwestycyjny. Najlepsze jest że miały
        być lokowane w spółkach na giełdzie nowojorskiej. Po powrocie do domu
        obejrzałem "Fakty" i postarzałem się o kilka lat w zaledwie kilka minut.
    • Gość: Orzelek Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: 80.51.57.* 11.09.05, 15:59
      W tej godzinie(14.45)przybyłem ze szkoły i zacząłem się uczyc,bo następnego
      dnia był jakiś sprawdzian.Włączam tv,patrzę i myślę"pewnie to był
      wypadek".Chwilę potem kapnąłem się,że to jakaś poważniejsza akcja.Pilot działał
      jak szalony:Tvp1,Tvp2,Tvn,Polsat,Sky News i tak w kółko.Siedziałem wbity w
      fotel i przypomniałem sobie że zaraz mam korki z chemii ;)Na szczęście
      zdążyłem.Po powrocie nie bylo mowy o żadnej nauce.Wieczorem wszystkie stacje
      nadawały już tylko jeden news.Nawet kanały typu Viva albo wyłączyły program lub
      puszczały tylko wolne kawałki.Był to też jeden z niewielu dni gdy w mediach
      mówiło się o czymś innym niż polityka(no może nie do końca).Następnego ranka w
      autobusach większośc ludzi z gazetami w ręku.W szkołach nie pytali;)gadka
      zeszła na temat zamachu.
      Ogółem 11.09.2001 dało się odczuc,że istnieje na świecie grupa za
      przeproszeniem debili chcących w imię osiągnięcia raju zabic tysiące niewinnych
      ludzi.Dla wszystkich ofiar tamtego zamachu zapalmy świeczkę (*) (*) (*)
    • Gość: Prawda Atak na Pentagon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 19:01
      pentagon.hotnews.pl/
      warto przeczytać!
      życzę miłej lektury!
    • Gość: nadya Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.107.inds.pl 11.09.05, 21:34
      ja tez pamietam wszystko dokladnie.bylam jeszcze w liceum,przyszlam ze szkoly,chcialam obejrzec tv.nie moglam w to wszystko uwierzyc!myslalam ze to jakis film czy cos.moj znajomy przyszedl zaprosic mnie na 18 stke!zaczelam wtedy krecic z moim chlopakiem.teraz jestesmy razem 4 lata!
      • Gość: aa Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 22:05
        Byłam w pracy i przypomniało mi się,że nie zaprogramowałam sobie Klanu.
        Zadzwoniłam do męża, a on przejęty powiedział mi co się stało. Resztę czasu w
        pracy spędziłam przed telewizorem.
        • Gość: madzialenka Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 16:18
          a ja w tym samym czasie kiedy to wszystko sie działo byłam na rozmowie
          kwalifikacyjnej w sprawie pracy. niestety dla mnie dostałam tę pracę. dlaczego
          niestety? bo facet okazał sie delikatnie mówiąc niewypłacalny i już w lutym
          następnego roku z nim nie współpracowałam. do dzisiejszego dnie zalega mi z
          wypłatą za trzy miesiące. te naloty, to był chyba jakiś znak, żebym nie szła na
          tę rozmowę...
    • Gość: Nasza dwójka Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: 195.116.246.* 12.09.05, 21:42
      Ja spędzałam urocze chwile po ślubie w Zakopanem. Wraz z mężem truchtając nad
      Morskie Oko dowiedzielośmy się o tej tragedii od ludzi nas mijających. Jaju
      myślałam,że to koniec świata....Resztę naszego wypoczynku spędziliśmy przed
      telewiziorem śledząc losy bliskich nam ludzi / mamy troche znajmomych w
      NY/.....nie zapomnę tego miesiąca miodowego do końca moich dni..
      • Gość: szcz Re: co robiliśmy 11.09.2001 IP: *.czestochowa.agora.pl 12.09.05, 21:56
        Zamach na Amerykę, ogłoszenie stanu wojennego, wybór Jana Pawła II - to chwile,
        których chyba wszyscy ludzie z mojego pokolenia (35 lat i więcej) nie zapomną i
        zawsze będą w stanie powiedzieć, gdzie wtedy byli. Ja 11.09.2001 byłem w pracy,
        a o WTC usłyszałem w Radiu Zet, które akurat było włączone. Na początku podali,
        że wieża się pali, bo był wypadek i uderzył samolot. Dopiero, gdy w drugą wiezę
        uderzył samolot wszyscy zrozumieli, ze to zamach. Wtedy poszedłem oglądać TVN.
    • dudi_82 Re: co robiliśmy 11.09.2001 13.09.05, 10:33
      Byłem w szkole. Po powrocie do domu tata mi powiedział że w stanach samolot
      uderzył w drapacz chmur. Sądziłem ze mówi o jakiejś awionetce która leciutko
      zarysowała któryś budynek, ale jak siadłem przed telewizorem i zacząłem oglądać
      ... ehh:/
      Na następny dzień w szkole był tylko jeden temat. Lekcji właściwie nie było bo z
      nażdym nauczycielem gadalismy tylko o tym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka