Dodaj do ulubionych

mandat za parkowanie

IP: 80.50.255.* 30.09.05, 16:25
Może ktoś z Was wie, jak to jest z mandatami za nieopłacenie postoju?
Moja wina, nie kupiłam karty i należy mi się kara...
Pierwszy mój mandat:-)Zresztą już zapłacony...

Kiedyś była to dość głośna sprawa w mediach, czy coś się zmieniło w
przepisach??? Pytam z ciekawości...Chodzi o brak pokwitowania, o to, że ta
karteczka może zginąć, zanim ją dostanie właściciel... Co wtedy?
A może nie płacić???
Jeśli ktoś z Was wie, jak wygląda to wszystko z punktu widzenia prawa i
praktyki to chętnie poczytam.
Pozdrawiam:-)

Obserwuj wątek
    • Gość: winien:-) Re: mandat za parkowanie IP: 80.50.255.* 01.10.05, 07:15
      Ja nigdy nie płacę.
      Jakby co, powiem, że nie bylo żadnego mandatu. Kto mi udowodni, że było inaczej?
      • Gość: WINNY Re: mandat za parkowanie IP: *.man.czest.pl 01.10.05, 10:16
        No ja tez nieZAPLACE JAK DOSTANE MANDAT BEZ POKWITOWANIA,mam to w nosie.jAK
        MANDAT NIEJEST PODPISANY TO JAK MI UDOWODNIA.OSTATNIO ZAUWAZYLEM ZE JAK KTOS
        NIEMA KARTY TO ROBIA NAWET ZDJECIA SAMOCHODU CI PARKINGOWCY TAKZE TRZEBA
        UWAZAC!!!.JA KUPUJE KARTE WTEDY KIEDY WIDZE TYCH PARKINGOWYCH.HEHE
        • Gość: pinki Re: mandat za parkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 10:57
          metoda na niepłacenie: wyjmij mandat z za wycieraczki z innego samochodu i włóż
          za swoją wycieraczkę, potem zachowaj go na następny raz. 100% skuteczności
          • Gość: aaa Re: mandat za parkowanie IP: 80.50.255.* 01.10.05, 15:16
            Dobre hehehe!!!
    • Gość: Ania Re: mandat za parkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 17:31
      Jeśli stawiasz samochód w miejscu, które trzeba opłacić kartą parkingową, to
      masz 15 minut czasu, kiedy możesz stać bez karty. Taki jest przepis - masz czas
      do 15 minut, aby iśc do kiosku i kupić kartę, a że w tym czasie czasem można
      coś jeszcze załatwić, to już nasza sprawa. Zazwyczaj policja nie ma jak Ci
      udowodnić, że stoisz dłużej niż 15 minut, chyba że stoisz cały dzień, a oni
      obserwują Cię od dłuższej chwili :P
    • Gość: 123 z Częstochowy Re: mandat za parkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 17:44
      To takie typowe nasze częstochowskie kombinowanie. I jak Wy chcecie żyć w
      normalnym mieście? Na całym świecie płaci się (niestety) za parkowanie w centrum
      miast. A my kombinujemy jak obejść przepisy, lawirujemy.

      Nie wypowiadam się o słuszności (lub nie) płacenia za parkowanie, ale w
      Częstochowie dziwi nas i oburza nawet płacenie mandatów za plucie na chodnik,
      czy zajmowanie miejsc parkingowych inwalidom. Szkoda gadać!
    • Gość: straznik Nie MANDAT a WEZWANIE .... IP: 82.160.8.* 02.10.05, 11:54
      Gość portalu: winna:-) napisał(a):
      > Może ktoś z Was wie, jak to jest z mandatami za nieopłacenie postoju?
      > Moja wina, nie kupiłam karty i należy mi się kara...
      > Pierwszy mój mandat:-)Zresztą już zapłacony...

      Moj glos w dyskusji, to w gruncie rzeczy pare przemyslen po lekturze postow z
      tego watku.

      Nie uzywaj niepotrzebnie okreslenia "mandat" do opisu skutku parkowania bez
      oplaty. W ten sposob dowiesz sie tylko tyle co w ponizszych wpisach, czyli nic.
      Ja rozumiem, ze tak potocznie okresla sie uszczuplenie portfela, ale utrudnia
      to rozeznanie o co mowiacemu "mandat" chodzi i co mu doradzic.
      W uproszczeniu -mandatem zowie sie grzywne nakladana w postepowaniu karnym
      uproszczonym. Moze ja nalozyc PIH, PIOS, SANEPID, Inspekcja Transportu
      Drogowego, Straz Pozarna, Policja, Straz Gminna, Straz Lesna, Straz Ochrony
      Kolei etc.............. podmioty posiadajace ustawowe upowaznienie do
      nakladania grzywien w postepowaniu mandatowym.
      Aby sie nie rozpisywac nadmiernie:
      - podmiot nakladajacy grzywne ( a nie proponujacy mandat - jak to sie
      powszechnie slyszy) moze nalozyc ja rowniez "pod nieobecnosc sprawcy"
      - nieuiszczenie nalozonego w ten sposob mandatu skutkuje sporzadzeniem wniosku
      o ukaranie winnego przed Sadem Grodzkim
      - nalozonej grzywny mozna nie przyjac , jesli nie zgadzasz sie z tym, ze
      popelilas/es wykroczenie, lub np. uwazasz, ze grzywna jest zbyt wysoka co do
      skutku popelnionego wykroczenia
      - Nakladajacy funkcjonariusz ma wowczas obowiazek przekazac sprawe do
      rozpoznania przez Sad Grodzki - sporzadza wniosek o ukaranie. Bynajmniej nie
      chodzi tu o zemste - taka jest zawarta w prawie kolej rzeczy.

      - od "nalozonej grzywny" sluzy odwolanie do Sadu Grodzkiego jesli zostala
      nalozona za czyn nie bedacy wykroczeniem. Np. nalozono mandat za wyrzucenie
      niedopalka papierosa na wlasnym, ogrodzonym i zamknietym dla postronnych
      podworku lub za parkowanie w podworku lub na drodze wewnetrznej bez zgody
      zarzadcy ) O ILE teren ten NIE JEST objety ograniczeniami wynikajacymi z
      oznakowania znakiem STREFA ZAMIESZKANIA

      Parkujac w Strefie Ograniczonego Postoju narazasz sie na OPLATE DODATKOWA za
      nieuiszczony postoj (mozesz to nazwac kara pieniezna), nie jest to jednak
      mandat w opisywanym wyzej ujeciu.
      Przez analogie podobnej oplacie podlegasz jadac autobusem bez biletu.
      "Mandat" zostanie nalozony tylko wowczas, jesli podmiot swiadczacy usluge za
      ktora winno sie uiscic naleznosc nie dysponuje wlasnymi karami porzadkowymi. W
      takiej sytuacji mowimy o szalbierstwie - wykroczeniu polegajacym na wyludzeniu
      swiadczenia, o ktorym sie wie ze jest platne. Np. parkowanie na parkingu
      prywatnym i odmowa uiszczenia oplaty, skorzystaniu z uslug fryzjera z
      identycznym skutkiem ;)), uczestnictwem w seansie kinowym "na gape", przejazdem
      roznego rodzaju Mazan-busami etc. Te podmioty nie posiadaja wlasnych kar
      porzadkowych, moga wiec zlozyc wniosek o ukaranie winnego do Sadu Grodzkiego
      ( jesli mnie pamiec nie myli, w przypadku szalbierstwa jedynie Policja ma
      prawdo do nalozenia mandatu)
      -Miasto, jako gospodarz drog komunalnych ma prawo do okreslania zasad
      korzystania z nich w tym rowniez do okreslania odplatnosci za ich
      wykorzystywanie.
      -To o czym piszesz ze bylo "glosno w mediach" nie bylo zwiazane kwestionowaniem
      prawa samorzadu do ustalania odplatnosci. Dotyczylo sposobu i podstaw prawnych
      okreslania zasad ponoszenia odplatnosci. Niby nic, a w skutkach dla kierujacych
      znaczna roznica - o tym prasa jakos nie wspominala zbyt szczegolowo - pewnie
      wychodzac z zalozenia ze i tak czytelnik nic nie zrozumie ;(
      - Byly miasta w Polsce, gdzie straze gminne stosowaly blokady wobec parkujacych
      bez biletow parkingowych, lub podobne zasady stosowaly podmioty "zupelnie
      prywatne" obslugujace takie strefy. Na szczescie Straz Miejska w Czestochowie
      nie nalezala do tego grona. Prosze laskawie o tym pamietac przy okazji
      "wieszania psow" na tutejszej Strazy. Uznano bowiem ten rodzaj wnioskowania o
      ktorym wyzej, co nota bene znajduje uzasadnienie w istniejacych przepisach.

      Podsumowujac.
      -Parkujac na terenie Strefy Ograniczonego Postoju - nie popelniasz wykroczenia,
      gdyz Sluzba Parkingowa na mocy stosownej uchwaly Rady Miasta upowazniona jest
      do wystawienia Wezwania do Uiszczenia Oplaty dodatkowej za nieuiszczony postoj.
      - W przypadku otrzymania takiej powiastki nie mozesz odwolac sie do Sadu
      Grodzkiego.
      - Stronami postepowania odwolawczego jestes Ty i Miejski Zarzad Drog (vide
      Urzad Miasta)
      - materie odwolawcza reguluja przede wszystkim przepisy kodeksu postepowania
      administracyjnego.

      A z praktyki?
      Straz Miejska rzeczywiscie zajmowala sie SOP na poczatku jej istnienia
      (sprawdzajac karty postojowe). Zwyczajnie ktos to musial w imieniu wladz miasta
      robic. Obecnie zajmuja sie tym pracownicy Miejskiego Zarzadu Drog. Byc moze, z
      uwagi na przypadkowe podobienstwo uniformow z mundurami SM pojawiaja sie
      przypadki zlosliwosci typu "szlo dwoch straznikow" i nie zareagowalo na kiedy
      ktos tam parkowal na zakazie. Albo w druga strone - nie reagowano na brak kart
      postojowych. Albo tez ten z gatunku "humorystycznego" jak to dwoch jakichs
      "straznikow" kupowalo drogi garnitur w markowym sklepie ;))
      Dziwi mnie natomiast postawa (sposob kalkulowania) niektorych kierowcow. ;)
      Majac wolne miejsce na parkingu, celowo parkuja na zakazie wiedzac, ze
      pracownik SOP nie moze nalozyc kary za brak oplaty w takiej sytuacji.
      Porownujac wysokosc oplaty dodatkowej z wysokoscia mandatu za parkowanie
      niezgodne z przepisami - wybralbym raczej nizsza kare - czyli za brak oplaty.
      Prawie ze nagminnie kierowcy wybieraja rozwiazanie drozsze ;)) Nie wspominajac
      juz ze parkujacy na zakazie naraza sie na odholowanie pojazdu =dodatkowe koszty
      i czas.
      Strefa Ograniczonego Postoju, wbrew temu co ktos moze sadzic, nie powstala po
      to by "skubnac" kierujacych na dodatkowa kase. Chodzi raczej o "wymuszenie"
      rotacji miejsc postojowych bylo nie bylo w newralgicznym punkcie miasta jakim
      jest Srodmiescie. W poczatku jej istnienia, nagminne bylo pozostawianie
      samochodu w centrum na "caly dzien". Obecnie kierujacy "wykazuja" wieksza
      samodyscypline i swiadomosc potrzeb innych kierowcow. A ze wymuszona? Skoro
      ktos nie jest w stanie myslec o potrzebach innych, nalezalo przyjac takie
      rozwiazanie, ktore by go w tym wzgledzie wyedukowal. Podobnie jest z wieloma
      innymi sytuacjami.

      Nie odpowiem natomiast na pytanie: placic czy nie placic?
      Bo to pytanie z zakresu tych, jak swiadomym jestes obywatelem?
      Zanim podejmiesz taka decyzje, pamietaj prosze o jednym. Ktos Ci moze doradzac
      co mu slina na jezyk przyniesie. Tylko ze konsekwencje takiej decyzji
      poniesiesz Ty. Nie forumek, ktory nie rozroznia formy w jakiej obciazenie
      powstaje. Takie porady psu na bude sie zdaja. Jesli masz spora ilosc takich
      wezwan i jesli opiewaja na znaczna kwote, skorzystaj z pomocy prawnika.
      Skalkuluj co sie bardziej oplaca. Jesli dojdziesz do wniosku ze koszt wynajecia
      prawnika to "za drogo", a czujesz sie na silach by wygrac, zacznij czytac,
      wejdz na portale prawne i fora dyskusyjne z udzialem profesjonalistow by tam
      zasiegnac porady.

      Przejdz do Miejskiego Zarzadu Drog, mozesz wstapic do Strazy Miejskiej na
      ul.Krakowskiej 80 - wbrew obiegowej opinii,zawsze znajdzie sie ktos kto udzieli
      Ci potrzebnych informacji. Informacji a nie reprezentacji Twoich interesow.
      Przyznaje, ze czasem nie otrzymasz takiej informacji bezposrednio w trakcie
      zdarzenia od pracownika SOP, straznika miejskiego policjanta, SOKisty etc.
      Bardzo rzadko wynikac to bedzie ze zlej woli, czasem z niedostatecznej wiedzy,
      a prawie zawsze, w wiekszosci przypadkow z braku czasu i innej funkcji ktora
      dany funkcjonariusz ma do zrealizowania "w terenie".
      Podstawowym zadaniem "patroli" kazdej z wymienionych wyzej instytucji jest
      interwencyjnosc. Podjecie dzialania, s
      • Gość: straznik Re: Nie MANDAT a WEZWANIE .... IP: 82.160.8.* 02.10.05, 12:03
        Przejdz do Miejskiego Zarzadu Drog, mozesz wstapic do Strazy Miejskiej na
        ul.Krakowskiej 80 - wbrew obiegowej opinii,zawsze znajdzie sie ktos kto udzieli
        Ci potrzebnych informacji. Informacji a nie reprezentacji Twoich interesow.
        Przyznaje, ze czasem nie otrzymasz takiej informacji bezposrednio w trakcie
        zdarzenia od pracownika SOP, straznika miejskiego policjanta, SOKisty etc.
        Bardzo rzadko wynikac to bedzie ze zlej woli, czasem z niedostatecznej wiedzy,
        a prawie zawsze, w wiekszosci przypadkow z braku czasu i innej funkcji ktora
        dany funkcjonariusz ma do zrealizowania "w terenie".
        Podstawowym zadaniem "patroli" kazdej z wymienionych wyzej instytucji jest
        interwencyjnosc. Podjecie dzialania, subsumpcja zdarzenia i niezwloczne jego
        zakonczenie w przewidziany prawem sposob=interwencja. W aspekcie postepowania
        mandatowego w tym zakresie zamyka sie dzialanie uproszczone.
        Dla szerszych wywodow, dywagacji, sporu o zakres wykladni obwiazujacej normy
        prawnej jest miejsce w sadach roznych szczebli. Tak jest skonstruowany ten
        system. Nie zmieni go policjant, straznik czy pracownik Miejskiego Zarzadu
        Drog. Trudno wiec ich winic za obowiazujace rozwiazania.
        Natomiast zawsze jest zle, jesli strony zdarzenia podchodza emocjonalnie do
        sytuacji.
        Sprawca- ktory zamiast skoncentrowac sie na istocie sytuacji z jego udzialem -
        podnosi szeroko rozumiana kwestie podatkow, demokracji wujkow i cioc
        pracujacych w roznych urzedach.
        Funkcjonariusz - wchodzacy w emocjonalna aure sprawcy- zamiast skoncentrowac
        sie na istocie sytuacji, uwzglednieniu okolicznosci obciazajacych i lagodzacych
        i braku wlasnego spojrzeniu na naruszony przepis. Na obiektywnym okresleniu
        skali skutku w postaci "szkody", wyrzadzonej bytowi zwanemu "spolecznoscia"

        O tym pisalem w swej polemice z jednym z forumowiczow. I o tym w gruncie rzeczy
        jest ten, przydlugi wywod. Z jednej strony o wymogu profesjonalizmu roznej
        masci funkcjonariuszy i o potrzebie krzewienia elementarnej wiedzy
        spoleczenstwa o panstwie i obowiazujacym prawie.
        Bo to czy dany funkcjonariusz jest tym dobrym, czy tym zlym swiadczy o
        spoleczenstwie w ktorym zyje i pracuje. Bo przeciez prawo, ktore naklada
        okreslone obowiazki zarowno na "szarego obywatela" jak i na funkcjonariusza
        jest w istocie ideii ustalane przez tych samych obywateli (ich reprezentantow).
        Brakuje natomiast konstatacji, ze prawa tego nie zmieni (nie powinien zmienac)
        funkcjonariusz, ze prerogatywe do stanowienia prawa w glownej mierze ma tylko
        parlament i na mocy delegacji ustawowych rzad i w ograniczonym zakresie
        samorzady terytorialne. Wiec to, jakie jest i jakie bedzie prawo obowiazujace
        jest w gruncie rzeczy pytaniem do Nas samych czy zaglosowalismy na ludzi
        zdolnych stworzyc spojne, dostosowane do rzeczywistosci przepisy. To pytanie
        czy dobrze spelnilismy swoj obowiazek obywatelski, dajac glos na tych ktorzy w
        naszym imieniu sa wladni zmienic "zle normy". Pytanie czy jestes swiadomym
        swych praw i obowiazkow obywatelem.
      • Gość: nd Re: Nie MANDAT a WEZWANIE .... IP: *.prenet.pl 02.10.05, 21:22
        czy to "Wezwania do Uiszczenia Oplaty dodatkowej..."
        nie powinno być przypadkiem DORĘCZONE kierowcy?
        wetknięcie go za wycierczkę, za zderzak, czy położenie obok samochodu
        nie jest chyba formą doręczenia?
        chyba, że ktoś uważa, że wszystko w porządku bo "doręczył" samochodowi
        • Gość: straznik Re: Nie MANDAT a WEZWANIE .... IP: 82.160.8.* 02.10.05, 22:18
          Dobre pytanie.
          Dla przypomnienia, adresatem tego pytania powinien byc dyrektor MZD ktorego
          pracownicy kontroluja Strefe lub w ostatecznosci rzecznik UM.

          Ironie przyjmuje do wiadomosci, bo wiadomo, ze wezwanie nie jest dla samochodu,
          a dla kierujacego pojazdem okreslonej marki i nr rej.
          Moim zdaniem to dobra koncepcja, ze SOP skoro juz istnieje, powinna byc tak
          bardzo "samoobslugowa" jak tylko sie to da osiagnac. Uposazenie parkingowych
          sprzedajacych bilety, zzeraloby caly wplyw z tytulu oplat.
          Natomiast, co do tego, czy wezwanie nie powinno byc doreczone kierowcy?
          Owszem, jesli jest na miejscu - to jak najbardziej.
          Jesli zas nie pojawi sie w czasie kontroli, trudno wyczekiwac na takowego lub
          takowa w nieskonczonosc.
          Przyjeto, ze w takiej sytuacji wystawia sie wezwanie dla kierujacego i
          pozostawia za wycieraczka pojazdu w sposob widoczny.

          Brak takowego wezwania, spowodowany glupawym zachowaniem, jakim ktos wyzej sie
          chwalil, polegajacym na zabraniu takiego wezwania powoduje, ze kierowca zamiast
          skorzystac z 50% bonusu za wczesniejsza wplate, o wszystkim dowie sie kiedy
          wszczeto procedure egzekucji naleznosci.
          Poniewaz nie zajmuje sie kwestia takich oplat, wiec w tym wzgledzie odsylam do
          MZD. Zakladam jednak, ze wezwany wlasciciel pojazdu albo podaje iz jest
          kierujacym i dokonuje wplaty, albo wskazuje kierujacego.
          Jedyne co budzi moje watpliwosci, to fakt, czy moze na tym etapie skorzystac z
          przywrocenia prawa do 50% bonusu jesli uwiarygodni, ze nie byl powiadomiony w
          pierwotnej formie wezwania (np wezwanie wyrwal zza wycieraczki wiatr, rozmyl je
          deszcz itp).
          W tym wzgledzie pytanie jest zasadne.
          To co mnie irytuje, to tanie cwaniactwo zaprezentowane przez forumka chwalacego
          sie zabieraniem wezwania z innego samochodu i wkladanie go za szybe wlasnego
          pojazdu.
          Pracownicy SOP sprawdzaja takie wezwanie w trakcie kontroli danego odcinka
          Strefy. Jesli opiewa na inny pojazd lub inny adres wystawienia niz aktualne
          miejsce - powinny wystawic nowe wezwanie. Tak wiec klamstwo ma krotkie nogi.
          Ze nie wspomne o "dlugu wdziecznosci" zaciagnietym wobec lobuza z sasiedniego
          samochodu, ktory naraza innego kierowce na niepotrzebna mitrege i strate czasu.
          Chyba jednak nieslusznie jako kierowcy traktujemy pracownikow SOP jako
          "wrogow" i "naciagaczy kasy". Oni sa przynajmniej etyczni w tym co robia.
          W przeciwienstwie do parkujacych po sasiedzku "chuliganow".
        • Gość: re Re: Nie MANDAT a WEZWANIE .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 22:19
          A dlaczego robisz z siebie łosia ?? !! a dlaczego odpowiedni pracownik musiałby czekac np: na ciebie 2 czy 6 godzin aby ci doreczyc osobiscie... Dlatego jest technika łosiu, że zrobią zdjęcie twojej furce, wsadza wezwanie i czekają na przybycie właściciela. A jak nie przyjdziesz to cie wezwia pokaza fotkę i dupa blada. A jak chcesz sie tłumaczyc, ze to szwagierka wujka kierowała furką to daj szwagierce wujka kwit do uiszczenia zapłaty i po kłopocie. I nie szukaj dziury w całym - jak nie jestes przystosowany społecznie (bo przecież płacisz podatki) to zrob to jak najszybciej - ulzysz sobie i nam wszystkim !!!
          • Gość: nd Re: Nie MANDAT a WEZWANIE .... IP: *.prenet.pl 02.10.05, 22:40
            to raczej ty robisz z siebie łosia
            przeczytaj wcześniejszą wypowiedź strażnika i pomyśl - to nie boli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka