Gość: OD TEATRU A.M. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:44 ... DUCHEM ZAWSZE BĘDZIESZ W CZĘSTOCHOWIE , W TEATRZE. ŻADNE SŁOWA NIE WYRAŻĄ PUSTKI PO TOBIE DYREKTORZE. BEDZIEMY O TOBIE PAMIĘTAĆ. SPOCZYWAJ W POKOJU. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: oio Pamiętam wspólne obiadki przy ulicy Dąbrowskiego IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 19.11.05, 01:04 Będąc jeszcze częstochowskim studentem często spotykałem Pana Marka na obiadach w jednym z lokali przy ul.Dąbrowskiego, gdzie serwowano obiady domowe. Nigdy nie miałem odwagi zamienić choć słowa z tym człowiekiem ... Jego postura z pewnością budziła respekt, jednak gdy spojrzało się na jego twarz lub choć na chwilę złapało kontakt wzrokowy z nim, czuć było właśnie to ciepło, o którym wszyscy mówią ... Już nigdy w tym miejscu nie zjem z nim wspólnego obiadu ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Jadczyk Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 01:04 Zaprzyjaźniliśmy się tak trochę z przekory. Czasem zadarzało się nam razem robić coś na scenie, prowadzić imprezy. Czasem był moim gościem w Muzeum. Zawsze przyjazny, szczery i wesoły, nawet wtedy gdy musiał, nie wiedzeć czemu, odejśc z naszego teatru. Z Częstochową związał się jak mało kto. Tu miał wielu przyjaciół, ale też i umiał o nas dbać. Myślę, że wiele osób miało numer jego komórki i nie raz te telefony ożywiały się rozmową. Szkoda, że dziś to już nie jest możliwe. Marku, nie ma jeszcze telefonów do "tamtąd", gdzie odszedleś, ale tu pozostaniesz w naszej szczerej pamięci. Janusz Jadczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
yo_soy_rubia Re: Po śmierci Marka Perepeczki 22.11.05, 01:23 Panie Januszu, dziękujemy za przypomnienie o Panu Marku podczas sobotniego koncertu. Ja już sobie wcześniej pomyślałam, ze moje śpiewanie dedykuję naszemu Częstochowianinowi z wyboru...a Pan nadał naszemu występowi nowe znaczenie- przynajmniej dla mnie.Jeszcze raz dziękuję. Rubia- chórzystka Odpowiedz Link Zgłoś
yo_soy_rubia Telefon bez numeru 19.11.05, 02:00 Na cmentarnej ławce Halo!! Cześć Dziadku! Bez Ciebie smutno... płakać się chce... mam problem... nie mam Twojej mądrości... pomóż, jeśli możesz To pa! Dziadku kochany! Przed teatrem, tam pomiędzy filarami Panie Marku! Dzień dobry!! Pan mnie tak wczoraj zaskoczył tym odejściem... szkoda, że nie widziałam Pana ostatniego spektaklu... i wie Pan, chciałabym, żeby mi nogi, tak jak Panu, przyrosły do sceny... zapraszam na jutrzejszy koncert, tam gdzie Pan grał ostatnio... Pozdrawiam Przed koncertem, za kulisami Halo! Panie Czesławie, dobry wieczór! wie Pan, taki mam kłopot - głos mi szwankuje, a tu koncert... Pan coś poradzi "z góry", proszę... z góry dziękuję... serdeczności jedyna taka linia ...tak łatwo się połączyć ...bo przez myśli przebiega dla tych, co już "tam" - szczęśliwi- i dla tych co zostali - nieszczęśliwi- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fedain Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 06:51 Drodzy wydawcy netowej wersji GW! Zamieszczenie reklamy z textem 'Uśmiechnij się..." w miejscu poświęconym nieodżałowanemu Markowi to ogromny nietakt. Pomyślcie o tym i póki czas naprawcie swój błąd. Wypadałoby też przeprosić za to swoich czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
segel Re: Po śmierci Marka Perepeczki 19.11.05, 09:32 Denerwują mnie reklamy w Internecie pasujące jak pięść do oka do tekstu, który jest obok, ale ten może paradoksalnie do tego pasuje. Nie znałam Marka Perepeczki, widywałam go tylko czasem na ulicy, albo na zakupach. Czytając jednak wspomnienia o nim, jako o człowieku dobrym, serdecznym i ciepłym, pomyślałam, że tak mało jest takich ludzi, że może warto się uśmiechnąć, że los nas zetknął z kimś takim. W końcu tak żadko się to zdarza. A Janosika szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.11.05, 07:36 Byłeś z nami, tak trudno uwierzyć,że już nigdy nie wejdziesz do swojego teatru, przychodziłeś rzadko, bo wiedziałeś, że byli tacy co niechętnie widzieli Twoją Osobę w teatralnym bufecie. Mam przyjaciół w teatrze. Opowiadali, że lata spędzone z Tobą były jednymi z najlepszych. Próbowałem rozmawiać ze znajomą dzień po Twojej śmierci, nie mogła mówić, Tyle ludzi ma łzy w oczach, a przecież Pan Marku był pogodny. Z rozmów wynikało że ludzie wierzyli w Twój powrót na częstochowską scenę. To była ich nadzieja. Zabrałeś ją. Już nigdy nie będzie tak jak jeszcze cztery lata wstecz. Dzisiaj miałem bilety na Mayday, już nie wiem który raz, nie pójdę, nie chce mi się śmiać. Dlaczego w Teatrze nie ogłoszono dnia żałoby? przecież odszedł Człowiek, który kochał ten teatr, ludzi , którzy tam pracowali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oktawia21 Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 15:33 O śmierci pana Marka dowiedziałam się podczas przedstawienia w naszym częstochowskim teatrze..zamiast wielkich braw dla artystów był smutek, i wielka zaduma nad życiem ..przeciez widzielismy sie jeszcze tak niedawno podczas spotkania wspolnie żartowaliśmy... do zobaczenia na drugiej stronie::) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.poczta.katowice.pl 19.11.05, 08:31 Mój tata był listonoszem.....i czesto widywał Pana Marka...i to prawda Pan Marek juz pamietał...mówił do niego "Panie Tadziu.."...boze jak wielki żal jaka wielka strata......a pamietacie..."dwie morgi utrapienia......" był taki wiarygodny taki zabawny taki wydawaloby sie surowy......jaka WIELKA STRATA!!!!!!!!!!!kTOŚ PYTAŁ DLACZEGO NIE MA ZAŁOBY W TEATRZE??!! ja pytam dlaczego nie ma w CAŁEJ CZĘSTOCHOWIE!!!!!!!!!!!!!!!!po JG to był sympol naszego miasta!!!!!! ++++++++++++++ iiiiiiiiiiiiii ..." ztoba odeszły anioły...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ajka Częstochowa śp.Marka Perepeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 13:09 Byłam teatrze na "Na szkle malowane", na scenie pojawił się ówczesny Dyrektor p. M Perepeczko. Ludzie zgotowali mu owację. Pomyślałam: "Janosikowi ludzie tak biją brawo, bo wszedł na scenę, pojawił się w tle"? Mieszkam daleko od Częstochowy, mało wiedziałam, po spektaklu usłyszałam, że śp. Marek Perepeczko jest idolem tego sympatycznego miasta. Sympatycznego, bo tak samo wielbili A. Gołasia, szanowali i szanują ludzi, którzy sławią ich gród. Przyznam, że takiego szacunku do artystów, ludzi znanych, ważnych z racji niepodważalnych osiągnięć nigdzie nie spotkałam. Na stronie,w artykule o śp. Aktorze, p. Marka wspomina p. Sabina Lonty, częstochowska malarka. Jej dom - muzeum jest także przedmiotem dumy mieszkańców. Oni tak wiele wiedzą o ważnych dla miast obywatelach, są wdzięczni p. S. Lonty za przybliżanie i pomnażanie świadomości kultury w ich umysłach, za obrazy m.in. śp. Z. Beksińskiego w swoim domku. Częstochowianie, jesteści inni, chyba lepsi od mieszkańców różnych miast, szanujcie to, swoje obyczaje, które Was wyróżniają, swoją nietypową, wdzięczną gwarę. To jest miasto godne uwagi nie tylko ze względu na Jasną Górę, choć to bardzo ważne miejsce dla Polaków. To miasto jest dobrym przykładem "wielkiej małej Oczyzny". Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OD TEATRU A.M. Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 15:31 POGRZEB 28.11.2005 w Warszawie g 13.00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Lidwin Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.dyndns.tv / *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:08 I cóż nam pozostało Panie Marku, żal, smutek... zbyt szybko od nas odszedłeś, zbyt szybko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moherowy klik Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:43 Kto się teraz, Drogi Janosiku, zaopiekuje ludźmi we wsi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejusa Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: *.e.strato-dslnet.de 22.11.05, 10:57 ludzie umarl przecietny aktor a tu taka smuta , to co to bedzie jak umrze przeor klasztoru na jasnej gorze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza andrzejusia jest nienormalny!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 11:39 Andrezjusia lecz sie. oceny czlowieka nie dokonuje sie na podstawie jakosci pracy jaka wykonywal!!! nie ma znaczenia czy byl dobrym czy zlym aktorem tylko najwazniejsze jest jakim byl czlowiekiem. ja go znalam tylko z telewizji i filmow i mimo wiekszych "gabarytow" mogl sprawiac wrazenie zimnego faceta ale to tylko wrazenie bo nie ocenia sie ludzi po wygladzie!! potrafil byc cieplym czlowiekim a to moje zdanie potwierdzaja inne wypowiedzi ludzi na tym forum- ludzi wsrod ktorych sie obracal i nie mam tu na mysli smietanki towarzyskiej tylko czestochowian ktorzy spotykali go na ulicach. wiec sie zastanow co piszesz bo kazdego dobrego, skromnego i wartosciowego czlowieka ktory umiera nalezy zalowac i nie wazne czy jest to znana osoba czy ktos z naszych rodzin o kim sie nie mowi w telewizji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzejusa Re: andrzejusia jest nienormalny!!! IP: *.e.strato-dslnet.de 22.11.05, 12:02 iza chyba nie chcesz powiedziec ze wszyscy ktorym nie zal m.perepeczki sa nienormalni? piszesz ze go znalas tylko z telewizji to skad wiesz jaki byl jatez go znalem tylko z telewizji i dla mnie byl mniej niz przecietnym aktorem za kim tu plakac a co do wypowiedzi ludzi na tym forum to chyba jednak jest to czestochowska "smietanka" no chyba ze w czestochowie cale miasto chodzi do teatru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: andrzejusia jest nienormalny!!! IP: *.d4.club-internet.fr 22.11.05, 12:11 Gość portalu: andrzejusa napisał(a): > iza chyba nie chcesz powiedziec ze wszyscy ktorym nie zal > m.perepeczki sa nienormalni? Oczywiscie, ze mozesz miec swoje kategorie aktorskich umiejetnosci warsztatowych. Twoja forma, w jakiej sie wyrazasz, jednak o czlowieku, o zmarlym, jest co najmniej niesmaczna. P.S. Pogradliwosc, rowniez wyraza sie po przez pisanie czyjes godnosci z malych liter. Zwlaszcza na watkach, ktore jednak sa nekrologami. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: andrzejusia jest nienormalny!!! 22.11.05, 12:24 storima jak pewnie nie trudno zauwazyc wszystko pisze z malej litery rowniez polska czy papiez nie ma to nic wspolnego z pogarda dziwi mnie tylko ten zachwyt dla przecietnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: storima Re: andrzejusia jest nienormalny!!! IP: *.d4.club-internet.fr 22.11.05, 12:29 andrzejusa napisał: > storima jak pewnie nie trudno zauwazyc wszystko pisze z malej litery > rowniez polska czy papiez nie ma to nic wspolnego z pogarda dziwi > mnie tylko ten zachwyt dla przecietnosci Fan jest wielbicielem, z definicji. Nekrologowe watki, sa rowniez z definicji zalem po odejsciu czlowieka. Dziekuje za Twoja powyzsza odpowiedz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: andrzejusa jest nienormalny w swoich osądach!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 13:11 na poczatku poprawiam blad w twoim nicku! kazdy normalny czlowiek, ktory posiada chociazby minimum ludzkiej wrazliwosci powiedzialby chocby: "szkoda" a ci bardziej wrazliwi wypowiadaja sie bardziej doniosle. ale jesli ktos mowi ze mu kompletenie nie jest go zal czy szkoda tzn ze jest pozbawiony uczuc albo jest bardzo ograniczonym egoista! a wiec odpowiadajac na twoje pytanie czy kazdy ktoremu nie jest zal perepeczki jest nienormalny odpowiadam tak- jest w pewien sposob nienormalny ale mam tu na mysli egoizm jaki w spobie posiada! powtarzam: nie ma znaczenia czy byl przecietnym aktorem czy wogole beznadziejnym ze nie powinien grac w filmach bo ja tu tego watku nie poruszam. to nie ma znaczenia-znaczenie ma tu czlowieczenstwo. byl dobrym czlowiekiem, nikomu nie wadzil, nie nosil glowy w chmurach, potrafil porozmawiac, chocby krotko z kazdym kto do niego zagadal. natomiast uogolniajac temat to zal kazdego kto umiera, bo konczy sie wtedy zycie ktore kiedys kiedy sie rozpoczynalo ktos bardzo sie cieszyl. wiadomo ze najbardziej przezywamy smierc bliskich, a tych nieznajomych, obcych ludzi wogole lub prawie wogole a ludzie mediow to troche inna kategoria bo ich nie znamy osobiscie ale znamy ich z radia czy telewizji i przywiazujemy sie do nich poprzez filmy czy seriale w jakich grali czy programy jakie prowadzili. np bardzo sie zasmucilam kiedy w ubieglym roku zmarl Marcin Pwalowski- nie znalam go ale znalam z tv i ogladajac fakty w pewien sposob go poznawalam i zauwazylam ze byl radosnym czlowiekiem a jednoczesnie profesjonalista, a pozniej to juz byla walka z choroba i brakowalo mi go kiedy nie prowadzil faktow. zawsze zal kiedy odchodza wartosciowi ludzi!!! ... juz nie wspomne o Arku Gołasiu!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raba Re: Po śmierci Marka Perepeczki IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:34 Przeor klasztoru nic nie znaczy dla zwykłych ludzi jak i oni dla niego,po czym tu płakac,że zostawił piątkę nieślubnych dzieci i dwa merce??Że zakonnice beda znów cierpiały na kompleks pustej dupy?Twoje stopniowanie prowadzić moze do obedu-wg.twojego toku rozumowania można zakładac-cóż to za lament będzie jak odejdzie z tego świata Prezydent Kwaśniewski-ludzie z żalu będa bić za ta nieprzeciętną osobowością głową w chodnik?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: st To jest watek Pamieci IP: *.d4.club-internet.fr 22.11.05, 12:44 Wulgaryzmy w ogole nie sa wskazane. Tym bardziej tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejusa Re: Po śmierci Marka Perepeczki 22.11.05, 12:50 Raba milo przecztac taki tekst ale myslalem ze jak kulczyki i inne giertychy do tego przeora na kolanach to jest to bardzo wazna persona Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Po śmierci Marka Perepeczki 22.11.05, 13:14 Nieautoryzownay wywiad z s.p. Markiem Perepeczka przeprowadzony przez uczniow Liceum Dabrowskiego: www.6liceum.czest.pl/news.php?readmore=25 Odpowiedz Link Zgłoś