Gość: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:05 Czy muszą mieć 50% lodu? Ostatnie posty uciekły. A może PIH nie ma żadnych uwag??? "Konsumenci" odezwijcie się, jeśli jeszcze żyjecie.Ha,ha,ha... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: TTT Re: Mintaje z Reala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:10 hej mam troche doświadczenia z mrożonymi rybkami, rodzice kiedyś sprzedawali. Jeżeli rybka jest koloru żółtego to prawdopodobnie była rozmrożona i zamrożona ponownie. Więc lepiej zapłacić dwa razy więcej i kupić poza marketem. niestety połowa lodu zdarza sie nawet w rybkach kupionych w sklepach rybnych tych o połowe groższych niż w marketach :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Mintaje z Reala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:34 No to po co takie numery z "promocjami".Uczciwiej by było zejść z ceną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Mintaje z Reala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:39 Ale jaja, i niech nikt nie mówi mi o PTASIEJ GRYPIE, bo już w nic nie uwierzę,skoro na codzień robi się mnie w "jajco". KONSUMENTKA, też drobiu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do TTT Re: Mintaje z Reala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:41 Poza Marketami nie ma gorszych ryb, nie przesadzaj, a co dotyczy zamrożenia im wiecej lodu tym ryba starsza, a jak żółta tonalezy nie kupować bo stara.Wiem to na pewno jestem Gdańszczaninem z rybami obcowałem od dziecka, więc nie piszcie bzdur, a co do mintaji to mam nadzieje że to nie błękitek???, al enauczcie sie rozpoznawać ryby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Gdańszczania. Re: Mintaje z Reala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:51 No to powiedz, jak rozpoznać normalnego "mintaja"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Mintaje z Reala IP: 80.54.171.* 24.02.06, 22:35 Ja kupiłem 1,8 mintaja , a po rozmrożeniu miał 80 dkg.- reszta woda z lodu. Ryba w tym dniu była przeceniona. Aż nie chchciało mi się wirzyć że ryba może być tak tania.A tu .... płaciłem za wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Mintaje z Reala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:45 I o tym mówię. Może dość cwaniactwa i może wreszcie odezwie się ktoś z PAŃSTWOWEJ INSPEKCJI HANDLOWEJ, o ile jeszcze Taka broni "konsumentów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Mintaje z Reala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 09:28 przyłączam się do Twojego postu . ile powinna ważyć ryba po rozmrozeniu? kupiłem w sklepiku osiedlowym ok.1,5kg po rozmrozeniu wazyła 0,70 dkg.,w dodatku dziwny jej zapach był,zaniosłem do sklepiku,P.sprzedawczyni odp. pan to ma szczęście pierwszy raz mnie się to zdarzyło(?), a sprzedaję od kilku lat.Pieniązki zwróciła lecz ja i rodzina jedliśmy na obiad suche frytki,a chciałem Im zrobić niespodziankę i usmażyć rybke z frytkami.P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TTT Re: Mintaje z Reala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 12:45 kolego Gdanszczaninie... nigdy nie kupuje mięsa, wędlin, ryb w marketach, wole jeść suchy chleb. A z lodem w rybkach spotykam sie niestety w sklepach rybnych, rybki zamiast sie smażyć gotują sie na patelni. Dlatego od jakiegoś czasu kupuje żywe, całe ryby, więcej roboty ale chociaż wiem co jem, czuje rybę a nie jakiegoś skwarka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagienka Re: Mintaje z Reala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 00:40 niestety nieświeże ryby zdarzają się nie tylko w marketach ale właśnie także w sklepikach osiedlowych. Mnie jedna pani sprzedawczyni przyznała się ostatnio, że kupiła w hurtowni oblodzonego mintaja bo nie było innego i sama później widziała, że pod tym lodem były robaki!! Odechciewa się jeść cokolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
dudi_82 Re: Mintaje z Reala 26.02.06, 13:40 Takie życie. Według mnie gdybyśmy widzieli jak jest robione to co jemy to byśmy tego więcej do ust nie wzięli. Oto przykłady: Wujek kiedyś był świadkiem robienia pasztetu. W masarni w trakcie rozbioru świń różne niejadalne odpadki spadają na ziemie. Później te odpadki łopatami wrzucane są do maszyny do mielenia, dodawany jest papier (TAK - PAPIER, MAKULATURA) i tak powstaje znany nam pasztet. Wujek pasztetu nie jada do dzisiaj. Ciotka kiedyś pracowała przy produkcji gotowych, mrożonych pizz. Pierwszego dnia pracy miała za zadanie przygotować pieczarki więc zaczęła je obierać. Gdy szef to zobaczył zaczął ją opieprzać że na obieranie to nie ma czasu. Ona na to „ale niektóre z tych pieczarek są robaczywe!!” Szef na to „nie szkodzi, nie ma czasu, ma pani je tylko pokroić”. Mrożonych pizz nie jadam. Kiedyś uwielbiałem szprotki w pomidorach z puszki. Odkąd trafiłem na szprotki pełne ikry już ich nie jadam – doszedłem do wniosku że one są wrzucane do puszki w takiej postaci w jakiej zostały złowione. Do dzisiaj uwielbiam chipsy. Obym kiedyś nie stał się świadkiem ich produkcji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realka Re: Mintaje z Reala IP: *.org 27.02.06, 12:24 mintaje w Realu są z Chin-wiem na pewno, więc może to faktycznie błękitek.... Odpowiedz Link Zgłoś