Gość: Ja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.03.06, 22:52
Mam pytanie dlaczego tak jest...jezeli dziewczyna was odtroci...po prostu nie
che sie wiazac to zaraz pozniej ja niszczycie??Nio nie wime czy ja teraz mam
jakis okres gdzie mi wszystko przeszkadza, ale bez przesady...mam dyzo
kolegow i stosunki miedzy nami sa tylko kolezenskie...i zawsez kiedy cos
idzie w zlym keirunku to przystopuje<daje do zrozumienia ze che byc
sama>...czy nie mozna sie tylko kolegowac???qrde nio jestem taka zla...nie
musze miec kogos tylko dlatego ze kogos lubie...i nie ma tego czegos...jak
bede z kims to musez byc pewna i musez czuc "chemie"... poczatku bylo fajnie
naparwde myslam i klocilam sie z koleznakmi ze przyjazn miedzy chlopakiem a
dziewczyna istnieje...a co sie okazalo po czasie?? okazalo sie to ze jak mam
mniej czasu ...szkola etc... i nie poswiecalam mu"w sumie to jest ich 2" tyle
czasu to zaraz zaczynaja jakie glupie teksty leciec przy mnei na moj
temat ...dogryzanie mi i wogole...i czy to ma byc przyjazn chyba to bylo za
mocne slowo ...
echh jescez pewnie teraz mnie dobijecie mnie odp oktopne posta ze jestem beee
ech ale ja nic takiego nie robie znam ich dosc dlugo...moze nie jestem
idealna...zawsze bylam taka sama... a nie ma ludzi bez wad... ale czy wy
wszyscy tacy jestescie??czy po prostu zawsez trafiam na niewlasciwe osoby??