Rowery w parku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 11:47
Czy w naszym parku dzieci - moje akurat są wieku 5-7 - moga jeżdzić rowerami
po alejkach. Wczoraj wywiązała sie sprzeczka z ludżmi powiedzmy to starszymi
że "tu sie nie jeżdzi". Jeżeli nie tam to gdzie w tym mieście małe dzieci
mogą bezpiecznie jeździć rowerami? Nadmieniam, iż pilnowałam aby nie
przeszkadzały innym spacerujacym - jednak znaleźli sie tacy którym to
przeszkadzało.Środkiem Alei - NIE, po chodniku też ŹLE, tras rowerowych jak
na lekarstwo.
    • Gość: xx Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 11:52
      i słusznie bo na ile jesteś w stanie doje dzieciaczków przypilnować. Park jest
      spadzisty. Po parku latają sobie zwierzaki. Chrup i kręgosłup zmiażdzony pod
      kołami roweru. Również bieiają rówieśnisy TYwoich dzieci i wówczas kraksa w tym
      przypadku wyglądałąby makabrycznie. Zatem wśród "takich" i ja również bym był i
      raczej efektywnie wyegzekwował bym obowiązujące szady. Cóż wiele jest takich
      egocentrycznych "mamuś"
      • Gość: Ajida Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 12:07
        Widać ze nie posiadasz dzieci ten obraz sytuacji- dość kartastroficzny-
        przekazany przez Ciebie panuje nie tylko w parkach ale i na osiedlach. I tam
        nikt takiego zakazu nie wydaje - jazdy na rowerach. Ja pytam czy taki zakaz
        rzeczywiście obowiazuje w parku?
        A jeśli ja mam swoje dzieci dzieci prowadzać na "smyczy" to włsćiciele psów
        tymbardziej bo biegający pies jest też groźny dla bawiących sie w parku dzieci.
        I jeżeli takiego zakazu (bo żadnej tablicy na ogrodzeniu parku nie zauważyłam)
        nie ma- to ja jednak wbrew Twoim obawom jestem w stanie upilnować moje dzieci-
        które są uczone chyba na tym to polega od maleńkości poruszania sie na rowerach
        w miejscach publicznych.Pozdrawiam
        • Gość: out Re: Rowery w parku IP: *.czest.enion.pl 23.05.06, 13:00
          Jeśli nie ma tam zakazu to dziecko może jeździć, co więcej ty też możesz jeździć
          rowerem jako opiekun dziecka, po chodnikach także. Ale tylko jesli dziecko ma do
          10 lat:
          Art33: Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
          jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
          1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
          2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
          prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
          drogi dla rowerów.
      • Gość: kr.. Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:04
        ty xx jakiś zfrustrowany maniak jesteś. po parku latają sobie zwierzaki piszesz.
        to park jest utwrzony dla latJACYCH I SRAJąCYCH ZWIERZAKóW
        wg mnie park jest dla ludzi w tym dla małych dzieci na rowerkach
        • Gość: olenka Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:17
          A' propos rowerów, to chciałabym zauważyć, że rowerzyści "lekko" przeginają.
          Szczególnie na trasie nad torami, tj. od ronda Mickiewicza do Bór. Tam chodnik
          jest wąziutki i nie ma szans, żeby wszyscy się pomieścili. Ja rozumiem, że w Cz-
          wie powinno być więcej ścieżek rowerowych, ale bezczelność rowerzystów, którzy
          najchętniej zmietliby pieszych z chodnika jest czasem przerażająca. A co do
          piesków, to jedynym wyjściem, jakie widzą nasze władze, to poustawianie
          wszędzie tabliczek. Ale ja przecież płacę podatki za pieska i chyba na to
          właśnie powinny być przeznaczone te pieniążki. W ostateczności mogłabym
          sprzątać po piesku sama, gdyby nie to, że kosze na śmieci w naszym mieście to
          rzadkość. Pozdrawiam
          • Gość: ? Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:25
            Placisz podatki za pieska, a nie placisz oplaty za sprzatanie. Zawsze mnie tacy
            wlasciciele srajacych na chodnikach psiakow denerwowali, na zwrocona uwage, ze
            trzeba po sobie sprzatac zawsze reagujecie wybuchem zlosci.
            • Gość: xs Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:34
              A jak dzieciaki idą żrą lody i chipsy a później wyrzucają opakowania na trawnik
              to jakoś nikt nie zwraca uwagi. A posiąść ogólną wiedzę żeby wiedzieć że takie
              plastikowe opakowania nie rozpadają się same i degraduję środowisko. A taka
              kupa psia jest ekologiczna i samo się rozkłada.
              Podatki po to się płaci właśnie m. in. żeby odpowiednie służby sprzątały.
              • Gość: out Re: Rowery w parku IP: *.czest.enion.pl 23.05.06, 14:38
                "czym się różni gó.. psa od gówna człowieka?" to może wszyscy srajmy na
                trawniku, różnicy nie ma i ludzie też płacą podatki a jaka oszczędność na
                wodzie, no i ekologicznie.
                • Gość: xs Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:45
                  Słuchaj prosty człowieku. Nie żyjemy w XIX wieku żeby załatwiać potrzeby
                  fizjologiczne gdzie popadnie. Chociaż wielu tak jeszce robi(np. pijacy) i to
                  nie na trawę tylko gdzie popadnie, mało ciekawy wygląd.
                  A po drugie jest mało miejsc gdzie można wyjść z pieskiem, wszędzie kładą
                  kostkę brukową.
                  A ludzie który wyworzą śmieci do lasu?? To ci nie przeszkadza
            • Gość: olenka Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:45
              To na co idą moje podatki? Też mnie denerwują. Mam pomysł: nie płaćmy, ale za
              to sprzątajmy po swoich zwierzaczkach. Tylko, że wtedy miasto musiałoby zrobić
              rzecz niemożliwą: postawić kosze tam, gdzie powinny stać już dawno temu
              • Gość: out Re: Rowery w parku IP: *.czest.enion.pl 23.05.06, 14:50
                Tak się dziwnie składa że moja sąsiadka zawsze sprząta kupy po swoim piesku. Jak
                się jest śmierdzącym leniem i flejtuchem to każda wymówka jest dobra: a bo
                podatki a bo kosze itd. Jesteście po prostu brudasami. xs tumanie nie wiesz co
                to ironia?
                OT
                • Gość: olenka Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:54
                  Jedna prośba: nie obrażaj ludzi z forum. Nie wiesz co to wymiana poglądów? To
                  może czas wrócić do podstawówki. Nikt Cie nie obraził, więc skąd te epitety?
                  Nie jestem brudasem, ale myślę że za podatki, jakie płacę, mam prawo wymagać
                  pewnych rzeczy od władz miasta. Chętnie bym sprzątała, ale nie będę z tą kupą
                  lecieć do domu tylko dlatego, że władze nic nie robią. I jeszcze raz: bez
                  takich epitetów, bo to źle świadczy o Tobie
                • Gość: xs Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:55
                  Słuchaj no Ciemniaku. Zobacz na co jest przeznaczany budżet naszego miasta.
                  Płace podatki właśnie po to żeby m.in. odpowiednie służby sprzątały. Jak każdy
                  by był taki porządnicki za jakiego Ty się uważasz to nie leżałoby tyle śmieci
                  na ulicach.
                  • Gość: out Re: Rowery w parku IP: *.czest.enion.pl 23.05.06, 14:59
                    Słuchaj no tumanie. Sam sobie odpowiedziałeś i to cieszy. Jak nie będziesz
                    rzucał papierków i sprzątal po swoim psie to będzie czysto.
                    EOT
                • retro_80 Re: Rowery w parku - na temat piszcie !! 23.05.06, 14:57
                  jest temat o jeżdżeniu po parku,a Wy tu o "sraniu pieskóww parku"
                  Chcecie o tym pogadać/poczytać to warto poszukać wątków w archiwum,bo nie raz
                  juz o tym było pisane.

      • Gość: kasia26_a Re: Rowery w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 22:54
        hmm a ja jestem przeciwna jezdzeniu rowerami po parku a takze wypuszczaniu zwierzakow w parku, kto zbiera te psie odchody z trawnikow?? NIKT, dzieci lubia biegac po trawie i co wtedy jak sie przewroci i ubrudzi sie psia kupa??Rowery sa tez niebezpieczne dla dzieci ale uwazam ze dorosli stwarzaja wieksze niebezpieczenstwo niz maluch na rowerku.
    • harry1983 Re: Rowery w parku 23.05.06, 22:44
      Gość portalu: Ajida napisał(a):

      > Czy w naszym parku dzieci - moje akurat są wieku 5-7 - moga jeżdzić rowerami
      > po alejkach

      W świetle obowiązującego prawa : TAK

      >Wczoraj wywiązała sie sprzeczka z ludżmi powiedzmy to starszymi
      > że "tu sie nie jeżdzi"

      Moherowe berety i stare dziady/baby dawno już zapomniały jak to jest miec małe dzieci, takimi oszołomami się nie przejmuj, takim przeszkadzają wszyscy i wszystko. (mam parę takich oszołomów w bloku)

      >Środkiem Alei - NIE, po chodniku też ŹLE, tras rowerowych jak
      > na lekarstwo.

      To jest neistety smutna prawda - staramy się coś z tym zrobić, ale do sukcesu droga daleka.
      Tu masz więcej : www.cfr.kom.pl/viewforum.php?f=18&sid=4d15aa52a92dfafc2bd48f537d0204fc

      I patrz wątki o warsztatach.

      xx (ten z neostrady) napisał :
      > słusznie bo na ile jesteś w stanie doje dzieciaczków przypilnować. Park jest
      >spadzisty. Po parku latają sobie zwierzaki. Chrup i kręgosłup zmiażdzony pod
      >kołami roweru. Również bieiają rówieśnisy TYwoich dzieci i wówczas kraksa w tym przypadku wyglądałąby makabrycznie. Zatem wśród "takich" i ja również bym >był i raczej efektywnie wyegzekwował bym obowiązujące szady. Cóż wiele jest >takich egocentrycznych "mamuś"

      To jest druga strona medalu, bo wielu ludzi puszcza dzieci samopas i czasem wkraczają one same na ścieżki rowerowe, jednak jeśli chodzi o parki pod Jasną Górą, to ten problem teoretycznie nie istnieje - niby w parku jest zakaz jazdy rowerami (ale bez przegięć, nie dotyczy on dzieci do lat 10) a i tak rowerzyści i tak tam jeżdżą, ale generalnie dzieci mogą sobie bezpiecznie pojezdzic, bo nie ma tam w sumie zagrozen, poza innymi rowerzystami - też czasem jeżdzę po parku, trzeba tylko uważać, ot co, wiadomo, że dzieci tam sporo, zwłaszcza latem.

      Nikt normalny raczej nie powinien ukarać mandatem matki która poszła z dziećmi na rowerkach na spacer, chociaż taki przypadek już u nas miał (!) miejsce - oczywiście jak zwykle "yntelygentna" straż miejska.

      CO do zwierzaczków - park nie jest stworzony jako sralnia dla psów i skończcie już gó..ane tematy - w takich miejscach psy się powinno prowadzić na smyczy.

      Olenka pisze :
      >A' propos rowerów, to chciałabym zauważyć, że rowerzyści "lekko" przeginają.
      >Szczególnie na trasie nad torami, tj. od ronda Mickiewicza do Bór. Tam chodnik
      >jest wąziutki i nie ma szans, żeby wszyscy się pomieścili. Ja rozumiem, że w >Cz-wie powinno być więcej ścieżek rowerowych, ale bezczelność rowerzystów, >którzy najchętniej zmietliby pieszych z chodnika jest czasem przerażająca.

      To ja Cię pocieszę: bezczelność pieszych czasem jest większa, zwłaszcza emerytów, jak im się zwróci uwagę, że łażą po ścieżce - jeden dziadek gonił mnie kiedyś z laską :D

      Chodnik na Bór to droga dla pieszych i rowerow, wiec mozna tam jezdzic, zwlaszcza, ze na jezdni mamy zakaz - co i tak wiekszosc olewa i jedzie ulicą, wlasnie ze wzgledu na szerokosc tej "sciezki".

      Moderator jak zwykle śpi, bo zaczął się flame war, a tu żadnej interwencji - pociąć temat i po sprawie :D
    • szczepek1989 Re: Rowery w parku 23.05.06, 23:54
      Dzieci jezdzic powinny po swoim podwórku:)) Aleje są dla starszych...wiec prosze
      nie przyprowadzac dzieci na rowerach na aleje, kiedys mnie dziecko walneło
      rowerkiem i jeszcze matka sie na mnie darła ze srodkiem sie nie chodzi..
      Zwaliłem ją i poszedłem dalej...Wiec aleje są dla pieszych!
      • Gość: smerf Re: Rowery w parku IP: *.21.pl / *.21.pl 24.05.06, 01:03
        Po jakim podwórku? Swoim?
        Jeśli dzieci nie zostaną nauczone kultury i szacunku mając lat kilka to nie
        nauczą się mając kilkanaście. Właśne nauka braku poszanowania innych jest
        przyczyna późiejszych tragedii drogowych. Bo jednemu czy drugiemu wydaje sie na
        drodze (przewidzianej głównie dla samochodów)- może wszystko. Gdyby wcześniej
        uważnie jeździł rowerkiem to uważnie jeździłby samochodem. Zamykanie wszystkich
        do enklaw powoduje kolizje właśnie wtedy gdy z tych enklaw wychodzą.
        Mamusia, która beszta przechodnia bo dziecko w niego wjechało jest własnie
        przykładem tej nowej "nauki" wszystko dla mnie inni się nie liczą. Szkoda, że
        tooznaka tych, naszych czasów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja