miska_co
28.05.06, 18:07
Fajnie - wczoraj na dworcu lublinieckim tłukli się "karki". Trzeźwi byli jak
świnie. Ale może to od pylącej brzozy.
Ochroniarze przy sklepach stoją jak stali, rozkiwani jak zwykle.
Po co ten zakaz? Wielu obraża sugerując: jak nie zabronimy to się nawalisz
jak wieprz. I tak to widzą ludzie spoza Polski.
Teraz już nie mamy wyjścia, trzeba wprowadzić zakaz sprzedaży mięsa w piątek.
Czy ta prohibicja ma jakikolwiek sens? Bo ja widzę tylko łamanie prawa i
frustrację smakoszy. Kto chce i tak wypije.