Gość: www IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 11:47 leclerc ma powstać w CZ-wie!!! to fajnie ,ale wolał bym geanta. leroin merlin też u nas koło auchan. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jontek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 12:19 Wolałbym żeby przyjechał pan Leclerc z "Alo ALo" a najlepiej z Rene i Gruberem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lunch Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.riviera.pw.edu.pl 15.02.03, 15:24 Masz słabość do porucznika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jontek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 19:44 Gość portalu: lunch napisał(a): > Masz słabość do porucznika? a ty ?? chcesz się przejechać z nim jego małym czołgiem :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 15.02.03, 14:48 To jest mój ulubiony temat. Jako przeciwnika oddawania najbardziej intratnego i w porównaniu np. do produkcji znacznie prostszego interesu. Czekam na: Włodka, XX oraz Diwo. Jako ciekawostke moge powiedziec że z zaprzyjażnionego źródła wiem iż inwestycje obecnie prowadzone przez jeden francuski Hiper w Rosjii są znacząco pokrywane w pieniędzy zarobionych w Polsce. Mam wrażenie że szkoda tej forsy która wycieka i niemożemy przez dalsze nią obroty zarabiać. Wiem Wiem powiecie wolność, demokracja, wolny rynej, liberalizm gospodarczy, a ja odpowiem głupota i frajerstwo. TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Lamch Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.riviera.pw.edu.pl 15.02.03, 15:23 Dzięki, koleś, że w ogóle masz siłę to pisać. Bo ja to się już dawno poddałem. Zgodzisz się, że w dzisiejszym świecie w naszej strefie nie ma już typowych wojen, tylko gospodarcze. A my w tej ciągle się poddajemy i jeszcze się, kurwa, cieszymy. Ten naród zawsze miał to we krwi. To po co mam iść do wojska i bić się za ten popierdolony kraj i dupę Kwaśniewskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.bloklan.org.pl / 10.0.1.* 15.02.03, 17:56 Niewiem czy to dobrze czy zle ze powstaje kolejny market w Cz-wie jaki bedzieon mial wplyw na handel w naszym miescie to pokarze czas. Natomiast sprawa inna jest zachowanie spólek prowadzacych markety które wynajduja luki w naszym prawie i funkcjonuja jak fukcjonuja (ze to robia to w zasadzie normalne kazdy jesli by mial moznosc podobnie by postąpił) czyli płacą absolutnie minimum tego co sie da i kiedy sie da. Ale tu juz wina lezy po stronie naszych prawodawców co tworza w "pocie czola" przepisy dziurawe ze jesli ktos ma na etacie paru mondrych radców prawnych znajdzie zawsze luke w przepisach. Bo dajmy na to przepis nakazujacy sawianie marketów na peryferiach miasta ok. ale kto zabroni marketowi utworzenie bezplatnych lini doworzacych do siebie do marketu (o tym twórcy prawa nie pomysleli) czy moznosc co iles tam lat zmiany azwy spólki aby uniknąc placenia podatków itd itp. Co do warunkow zatrudniania pracowników to sprawa dalsz tu sporo winy jest w instytucjach kontolnych które powinny urzadzac czeste naloty na takie firmy i sprawdzac co tam sie dzieje ze tego nie czynia a pracownicy z obawy przed utrata pracy zgadzaja sie pracowac w nieludzkich warunkach to inna sprawa (tak na marginesie polskie sieci np. markpol postempuja podobnie ale o tym sie nie mowi) Czyli moim zdanie nie nalezy obwiniac spolki ze kompinu to znaczy ja nie twierdze ze to jest ok. ja twiedze ze po prostu firmy tego rodzaju maja pieniadze na to aby zatrudnic osoby zajmujace sie tylko wyszukiwaniem luk w naszym prawie a ze jest to prawo robione na kolanie to juz inna sprawa wiec i dludo szukac nie trzeba. A potem mamy kurioza w rodzalu łaczenia sie dzielenia sie itp. A co najciekawsze to instytucje powolane do kontroli takowych dziwnych zachowan jakos nie interweniuja bo latwiej zlapac maluczkiego na drobnej pomylce niz dogrzebac sie u giganta u ktorego fachowcy robia przekrenty na maksymalna skale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R.Lamch Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.riviera.pw.edu.pl 15.02.03, 21:39 Niezupełnie każdy może wykorzystywać te luki, co oni. Bo ja, żebym nie płacił podatków, tak jak hipermarkety, musiałbym zmienić obywatelstwo. I nie jest to luka - wszyscy o tym wiedzą. My się po prostu cieszymy, że ktoś nam zżera rynek i w podziękowaniu za inwestycje i stwarzanie miejsc pracy zwalniamy ich och podatków! A ile miejsc pracy (o wiele godniejszej) przez to upada? Warunki pracy w hipermarketach to efekt upodlenia, do jakiego doprowadzone jest nasze społeczeństwo biedotą, m.in. tym, że na skutek powstania hipermarketów z pełnym asortymentem (pralnie, restauracje itp.) upadają wszystkie inne miejsca pracy... A kontrole nic tu nie poradzą - jak sam piszesz pracownikowi tak na tej pół-darmowej harówce zależy, że powie kontroli, iż wszystko jest w porządku. Toż w ostatniej "Biedronkowej" aferze w Rybniku pani z kontroli twierdziła, że "listy obecności podpisane przez pracowników nie potwierdzają łamania prawa". A co, kurwa, oczekiwała, że ktoś pozwoli pracownikowi wpisać w listę 6:00-24:00? Po prostu robią sobie z nas niewolników, tak jak USA zrobiły sobie z Ameryki Południowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.bloklan.org.pl / 10.0.1.* 15.02.03, 23:46 Problem w tym ze prawo jest łamane nie tylko przez markety ale wlasciwie przez wieksza czesc zagranicznych firm - i poniewaz prawo jest jakie jest to ja specjalnie nie widze tutaj wyjscia bo wlasciwie co proponujesz administracyjny zakaz zakladania takich sklepów akurat na calym swiecie cos takiego istnieje. Obawim sie ze jak nawet odeszly by zachodnie sieci to na ich miejsce wejda Polacy i beda postepowac tak samo (a za odpowiednia grtyfikacje znowu pewne osoby pewnych spraw nie zauwarza) i znowu wrocimy do punktu wyjscie z ta mała róznicą ze z przyslowiowym batem bedzie stal Polak a nie ktos inny. Zreszta warunki pracy w wielu naszych rodzimych prywatnych firmach tez przypominaja czasy niewolnictwa - i obawiam sie ze do momentukiedy bezrobocie nie spadnie to bedzie jak bedzie. Ale to juz inna sprawa. Co do kolonizacji gospodarczej to jest ona faktem w sytuacji kiedy niema juz nic Polskiego wszystkie firmy albo padly albo sa zagraniczne w 20 -30 50 70 czy 100 % No ale nikt nas nie zmuszal sami sprzedalismy i smi wybralismy kapitalizm rodem z XIX wieku I prawde powiedziawszy czasami przestaje sie dziwic osoba które mażą o powrocie komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.icis.pcz.czest.pl 16.02.03, 00:29 Ja mlody juz nie jestem, ale o powrocie do komuny ani nie marze, ani nie mysle. Teraz przyszlosc zalezy od ludzi mimo wszystko. I mimo wszystko sa wieksze mozliwosci niz wtedy - wtedy wydawalo sie, ze nie jest tak zle, ale byla to droga do nikad. Tak narzekasz na firmy zagraniczne, a czy zastanawiales sie dlaczego Peugot wybral Slowacje ? Gdyby wybral Radomsko, ludzie u nas byliby szczesliwi. A nie wybral rowniez dlatego, ze Slowacy sa bardziej otwarci i nie traktuja obcych jak zlodziei i naciagaczy. Gość portalu: Krzysiek napisał(a): > Problem w tym ze prawo jest łamane nie tylko przez markety ale wlasciwie przez > wieksza czesc zagranicznych firm - i poniewaz prawo jest jakie jest to ja > specjalnie nie widze tutaj wyjscia bo wlasciwie co proponujesz administracyjny > zakaz zakladania takich sklepów akurat na calym swiecie cos takiego istnieje. > Obawim sie ze jak nawet odeszly by zachodnie sieci to na ich miejsce wejda > Polacy i beda postepowac tak samo (a za odpowiednia grtyfikacje znowu pewne > osoby pewnych spraw nie zauwarza) i znowu wrocimy do punktu wyjscie z ta mała > róznicą ze z przyslowiowym batem bedzie stal Polak a nie ktos inny. Zreszta > warunki pracy w wielu naszych rodzimych prywatnych firmach tez przypominaja > czasy niewolnictwa - i obawiam sie ze do momentukiedy bezrobocie nie spadnie to > > bedzie jak bedzie. Ale to juz inna sprawa. Co do kolonizacji gospodarczej to > jest ona faktem w sytuacji kiedy niema juz nic Polskiego wszystkie firmy albo > padly albo sa zagraniczne w 20 -30 50 70 czy 100 % No ale nikt nas nie zmuszal > sami sprzedalismy i smi wybralismy kapitalizm rodem z XIX wieku I prawde > powiedziawszy czasami przestaje sie dziwic osoba które mażą o powrocie komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM XX-Nie zgadzam sie. IP: *.mim.pcz.czest.pl 16.02.03, 14:13 Przyszłośc nalezy do ludzi mlodych. Bardzo dobry frazes tylko że budowa nowych podstaw: politycznych, kulturalnych, społecznych a przede wszystkim gopodarczych, odpbywa sie rękami ludzi juz niemlodych dodatkowo mocno umoczonych w odpowiedzialność za lata komuny i obecny stan rzeczy. Optymizm jest dobrą cecha, ale obawiam się że możliwości oddziaływania obecnie młodych osób gy dojdą do własciwego wieku będą niezwykle małe. Państwo nie polega tylko na zgromadzeniu okreslonej grupy osób i płacenia podatków, podstawą państwa jest własność tych osób. Już zaobserwowany jest odpływ "inwestycji" niemieckich ze wzgledu na problemy gospodarcze Niemiec, dlaczego przeciez w Polsce produkują taniej. Dodatkowo XX, nie porownuj "inwestycji" typu Hiper z "PSV" czy uprzednio dużo powazniejszą potencjalną inwestycją Toyoty (poszła do Czech). Toyota chciał wybudawac zakład produkcyjny za około 1.5 mld. dolarów, dodatkowo w miejscu gdzie istnieje infrastuktura pozwalająca na płynny przepływ. Nie bez przyczyny rozwijają sie w Wałbrzycu i Wroclawiu zaklady silników i skrzyń biegów, a moglismy miec wszystko razemz z podatkami i firmami spawującymi usługi na rzecz Toyoty. Tylko ,że zaklad typu Toyota jest zbyt powaznym inwestorem aby dawac łapówki, ona stawia warunki i debatuje na najwyzszym poziomie. Taką inwestycją powinien byc zainteresowany sam premier, no ale w czasie debaty w Polsce byłe wybory , a Leszek był zajety zbyt ważną rzecząjaką jest uwłaszczanie we władzę swoich przydupasów oraz gałskaniem Leppera. I Tak ot poprostu stacilismy kilka do kilkunastu tysiecy miejsc dobrej pracy. Jako przyklad mozna przytoczyć problemy Rovera za czasów gdy był pod kontrolą Hondy. Gdy wystąpił problem przeniesienia zakładów z Anglii interweniował publicznie sa owczesny premier John Mejdzer(polish version). Gdyz w Anglii premier jest urzednikiem, a nie świętą krową jak w polsce. nauczmy sie w końcu wlasciwie traktować ludzi ktorym oddaliśmy nasz kraj/miasto czy osiedle pod czasową administrację. Natomiast przytoczony argument otwarcia Slowaków na kapitał to kolejny frazes, tam po prostu fiskus zabiera mniej kasy. Byle partie które chciały wprowadzic podatek liniowy, ale polakom we łbachsie ie miesciło aby bogaty płacił tyle samo co mniej zamożny. Sam nie zjem a drugiemu nie dam TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: XX-Nie zgadzam sie. IP: *.icis.pcz.czest.pl 16.02.03, 17:42 Gość portalu: TOM napisał(a): Ja nie mowilem akurat tautaj, ze przyszlosc nalezy do ludzi mlodych. Tylko stwierdzilem, ze maja wieksze mozliwosci wyboru niz my Wszystko jest wazne przy wyborze miejsca inwestycji. Otwarcie na swiat to rowniez znajomosc jezykow - ja podejrzewam, ze jak byli tutaj Ci Francuzi to nie mieli za bardzo z kim porozmawiac w swoim ojczystym jezyku. A jestem pewien ze w Bratyslawie nie mieli z tym klopotow. My patrzymy na Slowakow z gory, ale tak naprawde czesto oni sa lepiej wyksztalceni niz Polacy i mniej ksenofobiczni. Polacy uwazaja, ze sa najlepsi na swiecie, najwiecej wycierpieli w historii i wszyscy powinni Polakom pomagac. Polacy nigdy ponoc nikogo nie przesladowali, jestesmy narodem niewinnych aniolow, ktorych eksploatuja zlosliwi, niedobrzy sasiedzi itd. :)) > Przyszłośc nalezy do ludzi mlodych. Bardzo dobry frazes > tylko że budowa nowych podstaw: politycznych, > kulturalnych, społecznych a przede wszystkim gopodarczych, > odpbywa sie rękami ludzi juz niemlodych dodatkowo mocno umoczonych > w odpowiedzialność za lata komuny i obecny stan rzeczy. Optymizm jest > dobrą cecha, ale obawiam się że możliwości oddziaływania obecnie młodych osób > gy dojdą do własciwego wieku będą niezwykle małe. > Państwo nie polega tylko na zgromadzeniu okreslonej grupy osób i płacenia > podatków, podstawą państwa jest własność tych osób. > Już zaobserwowany jest odpływ "inwestycji" niemieckich ze wzgledu na problemy > gospodarcze Niemiec, dlaczego przeciez w Polsce produkują taniej. > Dodatkowo XX, nie porownuj "inwestycji" typu Hiper z "PSV" czy uprzednio > dużo powazniejszą potencjalną inwestycją Toyoty (poszła do Czech). Toyota > chciał wybudawac zakład produkcyjny za około 1.5 mld. dolarów, dodatkowo w > miejscu gdzie istnieje infrastuktura pozwalająca na płynny przepływ. Nie bez > przyczyny rozwijają sie w Wałbrzycu i Wroclawiu zaklady silników i skrzyń > biegów, a moglismy miec wszystko razemz z podatkami i firmami spawującymi usług > i > na rzecz Toyoty. Tylko ,że zaklad typu Toyota jest zbyt powaznym inwestorem aby > dawac łapówki, ona stawia warunki i debatuje na najwyzszym poziomie. Taką > inwestycją powinien byc zainteresowany sam premier, no ale w czasie debaty w > Polsce byłe wybory , a Leszek był zajety zbyt ważną rzecząjaką jest > uwłaszczanie we władzę swoich przydupasów oraz gałskaniem Leppera. I Tak ot > poprostu stacilismy kilka do kilkunastu tysiecy miejsc dobrej pracy. Jako > przyklad mozna przytoczyć problemy Rovera za czasów gdy był pod kontrolą Hondy. > > Gdy wystąpił problem przeniesienia zakładów z Anglii interweniował publicznie > sa owczesny premier John Mejdzer(polish version). Gdyz w Anglii premier jest > urzednikiem, a nie świętą krową jak w polsce. nauczmy sie w końcu wlasciwie > traktować ludzi ktorym oddaliśmy nasz kraj/miasto czy osiedle pod czasową > administrację. Natomiast przytoczony argument otwarcia Slowaków na kapitał to > kolejny frazes, tam po prostu fiskus zabiera mniej kasy. Byle partie które > chciały wprowadzic podatek liniowy, ale polakom we łbachsie ie miesciło aby > bogaty płacił tyle samo co mniej zamożny. Sam nie zjem a drugiemu nie dam > TOM > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: XX-Nie zgadzam sie. IP: *.mim.pcz.czest.pl 17.02.03, 14:44 Problem nie polega nastosunku Polaków do Słowaków, XX o czym Ty piszesz. Bić się w serca za swoje przywary będziemy na innym wątku. Jak na gościa PCZ to masz strasznie humanistyczno-nijakie podejscie do problemów gspodarczych. Francuzi to nie przyjechali sobie pogadać tylko zarobic kasę, jezeli byłyby do tego warunki natury gospodarczej to problem językowy bardzo szybko byłby rozwiązany. I gwaranuje Ci że francyki nieszczególnie przejmowali się nasza ułańską duszą. XX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: XX-Nie zgadzam sie. IP: *.icis.pcz.czest.pl 17.02.03, 16:11 Wyspecjalizowales sie w pzrekrecaniu moich wypowiedzi juz drugi raz to robisz Tomie - nie chodzilo mi o stosunek Polakow do Slowakow, a o stosunek Polakow do obcych inwestorow. Duzo z naszych wspolobywateli traktuje inwestorow jako zlodziei i oszustow, wyzyskujacych Polakow. W Twoich wypowiedziach tez slychac nutki takich opinii. A poza tym: Gdy sie inwestuje swoje pieniadze na wiele lat, to nie licza sie tylko najblizsze zyski. Czesto one sa porownywalne, a wtedy bardzo licza sie kwalifikacje ludzi, znajomosc jezykow, mozliwosc zrozumienia wspolczesnego swiata, oczywiscie warunki transportowe itd. Kazdy normalny inwestor patrzy na wiele lat w przyszlosc i mysli na ile pewny jest to interes. Zyski sie zawsze zmieniaja - raz sa wieksze raz sa mniejsze, ale jedno jest pewne - zyski wypracowuja dobrze przygotowani, pracowici, tworczy, ale nie za bardzo buntowniczy i nie za bardzo pazerni pracownicy. Gość portalu: TOM napisał(a): > Problem nie polega nastosunku Polaków do Słowaków, XX o czym Ty > piszesz. Bić się w serca za swoje przywary będziemy na innym wątku. > Jak na gościa PCZ to masz strasznie humanistyczno-nijakie podejscie > do problemów gspodarczych. Francuzi to nie przyjechali sobie pogadać > tylko zarobic kasę, jezeli byłyby do tego warunki natury gospodarczej > to problem językowy bardzo szybko byłby rozwiązany. I gwaranuje Ci > że francyki nieszczególnie przejmowali się nasza ułańską duszą. > XX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: XX-Nie zgadzam sie. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 12:21 Mnie kwestia podatku liniowego też wkurza: najgorsze jest to, że nie jest tak jak napisałeś: bogaty nie zapłacił by tyle samo co biedny. Zapłacił by dużo więcej, bo 20% od małej kwoty to nie to samo co 20% od dużej, prawda? Ale kogo to obchodzi. Ważne, żeby sprawiedliwość społeczna była. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lunch Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.riviera.pw.edu.pl 17.02.03, 00:46 > Ja mlody juz nie jestem, ale o powrocie do komuny ani nie marze, ani nie mysle. Też uważam to za najgorszy koszmar, ale... > Teraz przyszlosc zalezy od ludzi mimo wszystko. I mimo wszystko sa wieksze > mozliwosci niz wtedy - wtedy wydawalo sie, ze nie jest tak zle, ale byla to > droga do nikad. > ...ale - no właśnie wtedy się chociaz wydawało. Teraz się już nawet nie wydaje. Ale to nie wina samego upadku komuny, "Solidarności" itp., tylko problem złożony. Komuna zbankrutowała, więc się przy Okr.Stole po prostu dogadali. A później, ech... W każdym razie mi jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 16.02.03, 13:49 Sami sprzedawaliśmy. Pośrednio tak tylko problem polega na tym, że nasza władza juz wybrana, nie reprezntuje naszych interesów. Powstaje więc sytuacja że pomimo, demokracji nasz wpływ na gospodarcze posunięcia łudzi władzy na każdym jej poziomie jest - nijaki. TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 15.02.03, 21:10 Tak własnie możemniej dosadnie ta sprawa sie ma. Ja tego nie nazywam wojnami ale kolonizacją gospodarczą. pozdrowienia TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lunch Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.riviera.pw.edu.pl 15.02.03, 21:41 No powiedzmy. Ale zwalnianie z podatków podmiotów gospodarczych to dla mnie, jak dawanie dodatkowych racji żywnościowych jeńcom wojennym trzymanym w więzieniach, bo to goście z zagranicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 16.02.03, 13:46 Racja, uważam że dużym nieporozumieniem jest traktowanie na równi inwestycji nakręcających gospodarkę jak "PSV", "Gurdian" czy "TRW", dodatkowwo inwestycji w branżach u nas nieobecnych, których zadaniem nie jest zlikwidowanie ewentualnego konkurenta np. przez dumbing, z inwestycjami typu Hiper działającymi odwrotnie. Jestem umiarkowany Hiper tak 1 lub 2, ale w odpowiednim czasie i miejscu. TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lunch Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.riviera.pw.edu.pl 17.02.03, 00:40 Z tego Guardiana też bym się tak nie cieszył. Tam jest pełna automatyzacja - co oni zatrudniają - z 300 osób? Garstka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Cz. A z czego Ty się cieszysz? IP: proxy 18.02.03, 08:23 Ty marzysz o niebieskich migdałach! Pokaż mi jakąś firmę która zatrudni od razu 300 osób? To, że GUARDIAN zechciał wybudować od zera hutę należy im się WIELKA CHWAŁA - w sytuacji kiedy padają w Częstochowie kolejno duże firmy: POLNAM, ELANEX, HUTA STALI CZĘSTOCHOWA nie ma co narzekać tylko cieszyć się, że taka inwestycja w Częstochowie powstała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: A z czego Ty się cieszysz? IP: *.mim.pcz.czest.pl 19.02.03, 15:39 Dodatkowo w branży w której nie stanowią konkurencji, a dodatkowo wchodzą w skład większej infrastruktury: PressGlass, Yaval, Norma200 itp. Dodatkowo ze względu na wielkośc inwestycji nie przeniosa sie jutro do Bangladzeszu TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 14:52 WITAM CIĘ SERDECZNIE TOMIE! Trochę teraz nie mam czasu, ale mam dwie uwagi: 1. Zgodnie z treścią artykułów, które mi onegdaj podesłałeś w związku z powstaniem Leclerca w Częstochowie i okolicach straci pracę 3,5 do 7 tysięcy ludzi (czyli od 0,5 do 1% populacji licząc emerytów i oseski). Ha ha ha haaaa - to tyle komentarza do tego "faktu naukowego" 2. Miałem napisać drugą, ale zapomniałem co a muszę wyjść. I'll be back! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 18.02.03, 01:27 Fakty naukowe Haha. A jaki przyjmujesz stan odniesienia co co liczby osób żyjacych z handlu. Ten z czasów gdy jeszcze nie zawitała do Billa i Real. Mozna powiedzieć, że istnieje zasada zachowania zjadania. Co należy rozumieć, że nie zjem więcej tylko dlatego że powstanie nowy sklep. a skoro ten sklep sprzedaje ogromne masy towaru to oznacza że nie sprzedaje go inny. Głownie maly handlarz gdyz on nie ma mozliwosci takich jak Hiper, a w miarę odpływania klientów coraz mniejsze mozliwości cenowe- dodatkwo nie ma zaplecza na przetrwanie 6,12 lub więcej miesiecy. Juz ci to kiedys tłumaczyłem, liczba osob pracujacych na masę sprzedanego towaru. Miałem więc na mysli, że obecnie w czestochowie bez rozwoju Hiper w takiej skali żyloby znacznie więcej ludzi z handlu (+infrastruktura)niz zyje obecnie właczając tych pracujacych w Hiper. Ceny są zawsze sprawą względną bo cóz mi z tego że kupie kilo kaszanki taniej (nie zawsze) jezeli jednoczesnie znacznie mniej zarobię bo kaska idzie np. do pana Leclerca.Dodatkowo. przez ten czas uksztaltowałaby się naturalnym procesem rodzima konkurencja. Sprawa jest taka prosta więc zrozumiesz :nie wydasz pieniędzy, których nie zarobisz bo pule zgarnął ktoś inny.Jak będzie wygladała czwa jeżeli wyzbywamy sie mozliwości zarabiania pieniędzy. Trzeba mieć wyobraźnię i byc otwartym Diwo. TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 12:17 Moja wyobraźnia okazała się - masz rację - za mała. Przypomniałem sobie, że w Twoich "faktach naukowych" była mowa nie o 5 czy 10 osobach zatrudnionych w ogólnie rozumianym sektorze handlowo-produkcyjnym, które to osoby stracą pracę w związku z powstaniem supermarketu. Tam była mowa o około 50 osobach. Licząc, że Leclerc ma być większy od oszołoma (oszołom podobnież zatrudnia 500 osób) no to liczmy, że zatrudni 700 osób. W ten sposób moje dane rosną do 35.000 ludzi, którzy stracą pracę :)))) W tym momencie kwestia bytu Huty Częstochowa wydaje się nie mież żadnego znaczenia... ;) W opracowaniach podanych kiedyś przez Ciebie nie uwzględniano w ogóle tak nieistotnych przecież rzeczy jak kwestii: - czy to pierwszy hiper czy drugi czy trzeci w promieniu 10 km (a po co brać pod uwagę takie duperele w poważnym opracowaniu "naukowym", nie?), - nie bierze się pod uwagę w ogóle (przynajmniej ja się z tym nie spotkałem) wzrostu popytu spowodowanego polepszeniem przepustowości kanałów dystrybucji. Hiper jest na pewno doskonalszą odmianą sklepu pod względem wielkości sprzedaży. Uprzedzając Twoje ewentualne wątpliwości bynajmniej nie chodzi mi o porównanie sklepu pana Czesia z bloku obok z REALem :) Chodzi mi nawet o 100 sklepów panów Czesiów z jednym choćby hiperem. Kiedyś pisałem Ci o tym, że w hiperach bardzo duża część towarów pochodzi z rynku krajowego czy też lokalnego (jogurty i serki z Mleczgalu, piwko "Kmicic", paluszki z Kiedrzyna itd. - w kazdym czestochowskim markecie to kupisz). Ciekawy jestem, czy odnotowali oni spadek sprzedaży w związku z powstaniem hiper i supermarketów w Czewie. Reasumując - hipermarket nakręca popyt dostępnością towaru - na pewno książkę można napisać o ludziach, którzy mówią mniej więcej tak: "Przyszedłem, w mordę jeża, po mineralną a wyszedłem z pełnym wózkiem". - powiedz mi, jakie to sklepy padną w związku z powstaniem Leclerka przy DK1? Przecież tam w promieniu kilometra nie ma nawet kiosku Ruchu. Ten sklep co najwyżej może odciągnąć od Tesco, Reala i Oszołoma ich dotychczasowych klientów. I może spowoduje mniejsze ryzyko stratowania przez klientelę na głównym pasażu Reala czy Tesco :) - nikt nigdy nie pokusił się o obliczenie, ile kosztuje utrzymanie takich małych sklepów Ciebie czy mnie w przypadku, gdy nie ma hiperów. Bo to po prostu kosztuje - tak, jak utrzymanie nierentownego górnictwa, tyle że nie z Twoich podatków ale prosto z kieszeni. Nie czarujmy się - marże w małych sklepach są zawsze na "dzień dobry" wyższe niz w hiperze. - zawsze w momencie bredni o zwalnianiu z podatków nie piszę się w ogóle na temat tego, że sprawa dotyczy w chwili obecnej WYŁĄCZNIE podatku od nieruchomości, do 1995 roku - podatku dochodowego. Każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą dobrze wie, że od podatku dochodowego można bardzo łatwo "uciec" (kiedy się inwestuje oczywiście), to jednego nie da się uniknąć - podatku Vat. Jest on tak skonstruowany, że jeśli się sprzedaję a nie "stoi" to się Vat płaci i już - niestety :) I jest to największy podatek (kwotowo) jaki firma w ogóle płaci. Co więcej - można latami nie płacić podatku dochodowego, ale Vat zawsze po drodze się trafi. W porównaniu do niego podatek od nieruchomości to po prostu drobne. Nie wiem, czy masz znajomych sklepikarzy, ale ja mam kilku (obecnych bądź byłych) - jeden z nich w sklepiku spożywczym o powierzchni 10 m.kw. wystrzygł sobie dom w stanie surowym + działkę - w ciągu jednego roku. A potem... no cóż - sam przyznał - musiał obniżyć marżę, a zanim to zrobił - stracił kilku klientów... A sklep zamknął nie dlatego, że interes padł - ON PO PROSTU CHCE TEN DOM SZYBKO WYKOŃCZYĆ i na ten cel 2000 zł miesięcznie to dla niego za mało. Zabrał się za coś innego, sklep sprzedał (funkcjonuje po dziś dzień, zmienił tylko branżę). Znam jeszcze kilku takich kolesi, krórzy do połowy lat 90 dorobili się na naprawdę podłych i brudnych norach sklepowych konkretnej kasy nie robiąc nic w kierunku klienta. Ja nie jestem o tą kasę zawistny (w końcu też mogłem otworzyć sobie sklep). Ale to nie jest normalne, żeby właściciel małego sklepu pieniędzmi swoich klientów (z nieba przecież nie spadły) dorabiał się no może nie fortuny ale hasy kompletnie niewspółmiernej do swojego nakładu pracy, środków i poziomu usługi, którą oferuje klientom. Przecież około 1995 roku w naszym kraju posiadaliśmy jeden z najwyższych wskaźników ilości sklepów na liczbę mieszkańców w Europie! Ufff... Dużo mi się od wczoraj przypomniało, nie? :) Ale mam jeszcze deser. Napisałeś coś takiego: "...Jako ciekawostke moge powiedziec że z zaprzyjażnionego źródła wiem iż inwestycje obecnie prowadzone przez jeden francuski Hiper w Rosjii są znacząco pokrywane w pieniędzy zarobionych w Polsce. Mam wrażenie że szkoda tej forsy która wycieka i niemożemy przez dalsze nią obroty zarabiać..." Wypływają z Twojej wypowiedzi następujące wnioski: 1. Przyznajesz, że hipery musiały zainwestować w Polsce pieniądze przywiezione z zagranicy - skoro za pieniądze budują w Rosji, to u nas też chyba za pieniądze budowali. Na dodatek są to pieniądze KONKRETNE - bo warto aby Tom o nich na forum napisał :) 2. Ja rozumiem, że Rosjanie to nasi słowiańscy bracia, ale w zasadzie musisz się zdecydować: czy cieszyć się że w Rosji a nie u nas i współczuć kolegom zza wschodniej granicy takiego nieszczęścia jak hiper czy żałować, że pieniądze wyjechały z RP a nie postawiono kolejnego u nas :) 3. W związku z powyższym podejrzewam u Ciebie poważny kryzys tożsamości: czy cieszyć się z Leclerca w Częstochowie czy nie? Przecież mógł zostać wybudowany np. na Białorusi i szlag by kasę na inwestycje trafił. Z drugiej strony 35 tysięcy bezrobotnych... :) Pozdrawiam seredecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 13:40 cytat z Korwina-Mikke (niedosłownie): nie mam nic przeciwko super- i hipermarketom. Lepiej jak kupię pralkę za 900 a nie 1000 złotych, a resztę wydam np. u ciastkarza postępu nie zatrzymamy. Obecny stan rzeczy jest powrotem do normalności. 10-14 lat temu wszyscy zakładali sklepy - głównie spożywcze, wietrząc ogromny interes. Prowadzenie sklepiku widziane było jako idealny biznes - "stoje se za ladą, klienci przychodzo i płaco! kupie se Tico bedzie szpan" Efekt - kurwica brała gdy szło się na plac Balcerowicza gdzie w 50 budach było to samo po tych samych cenach - po co, jak może być w tym miejscu tylko 1 sklep. Scenka akurat z Warszawy: idę jakieś 7 lat temu na bazar Szembeka, podchodzę do jednej ze 100 czy 120 bud i pytam o miód - "tak jest, proszę bardzo" i "biznesmen" podaje mi miód z ...Hiszpani!!! W hiperze za to zawsze jest wybór - popieram swoje to kupuje swoje - zwykle wybieram produkty pochodzące z naszych okolic - mleczgal, sokpol itp. Wiem że handel wcale nie jest łatwiejszy od produkcji - zapanujcie nad przepływem tysięcy asortymentów tak aby zawsze wszystko było na swoim miejscu i aby towar nigdy nie był przeterminowany. Polskie markety to próbują, ale kończy się zawsze na burdelu. Mały sklep osiedlowy nigdy nie zastąpi hipera. Tak jak hiper małego kiosku. Jak masz założyć mały sklep to na boga nie rób tego na bazarze czy ulicy gdzie jest już kilka obok siebie. Zrób to na przykład w wieżowcu na Błesznie czy Północy tak, aby każdy mógł rano w chapciach (jakież to piękne częstochowskie słowo, nieprawdaż?) zejść kupić gazetę chleb, mleko ser, a wieczorem np. prezerwatywę. Dla takiego sklepu Hiper nigdy nie będzie konkurencją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 14:02 Jezu Darek - myślałem że jestem tylko ja i Włodek przeciwko całemu światu... ;))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.icis.pcz.czest.pl 20.02.03, 14:44 Ja tez jestem z Toba w tej sprawie - nie tylko Wlodek - pisalem zreszta o tym wczesniej. Jak sie roznimy w jednej sprawie, to wcale nie znaczy ze mozemy sie wspierac w czym innym. Pozdrawaim, Gość portalu: Diwo napisał(a): > Jezu Darek - myślałem że jestem tylko ja i Włodek przeciwko całemu > światu... ;))) > > Pozdrawiam. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 20.02.03, 15:56 Troche krótsze posty proszę. "wzrostu popytu spowodowanego polepszeniem przepustowości kanałów dystrybucji. Hiper jest na pewno doskonalszą odmianą sklepu pod względem wielkości sprzedaży." Tylko ze wzgledu na wielkość sprzedaży. Też czytałem o WalMarcie. Dodatkowo doskonaleniem kanałow dystrybucji mogli sie przejmować Niemcy w latach 80-tych gdyz nie wiezieli co robić z kasą. Porównaj nasze portfele. To że będa austostrady nie oznacza, że ja na rowerze pojadę szybciej lub dalej Taka tam sobie matafora. Dodatkowo: Z pustego i Salomon nie naleje, lub jezeli naleje tu to tam juz nie. "powiedz mi, jakie to sklepy padną w związku z powstaniem Leclerka przy DK1? Przecież tam w promieniu kilometra nie ma nawet kiosku Ruchu" To może mi powiesz, skąd te biedne ludziska sie tam wezmą, nie słyszałem żeby Lecreck ufundował osiedle. Pewnie przyjadą Francyki, a może zawita sam Leclerk. "Nie czarujmy się - marże w małych sklepach są zawsze na "dzień dobry" wyższe niz w hiperze" Marża wynika z różnicy między zakupem, a sprzedażą, więc końcowa cenę którą widzisz o niczym tutaj nie swiadczy. Zapytaj tych ludzi z mleczgalu, którym tak znacznie według twoich "nienaukowych faktów" wzrosły obroty, jak wzrosły w ciagu 5 ostatnich lat pensję. Niezapominaj, że ilość zakupów, które możesz zrobić zależa nie tylko od ceny ale i od twojego portfela. Dotakowo porozmwiaj z przedstawicielami handlowymi na jakich zasadach opiera się umieszczenie produktów w Hiper oraz dalsza ich spłata.dodatkowo taki mało azny fakt na której puleczce i w jakim miejscu na długosci regału bdzie ten produkt lezał. Ci goście naprawdę dobrze znaja sie na handlu.W przeciwieństwie do Ciebie. "Znam jeszcze kilku takich kolesi, krórzy do połowy lat 90 dorobili się na naprawdę podłych i brudnych norach sklepowych " A twój problem generanie polega na tym że nie ty to zrobiłeś. Dodatkowo porównajmy dzisiejsza "promenadę" "jagielończyków" do pereł architektury jakim jest: Real oczywiściei Była Billa czy Tesco(pieknie sie komponuje przy pałacu ślubów) oraz byłym UW.Jest taki wątek o najbrzydszym miejscu w Cz-wie często pada Puchatek ale on wyglda jak książe przy brudnym chłopie porównując do Hiper. "Ale to nie jest normalne, żeby właściciel małego sklepu pieniędzmi swoich klientów (z nieba przecież nie spadły) dorabiał się no może nie fortuny ale hasy kompletnie niewspółmiernej do swojego nakładu pracy, środków i poziomu usługi, którą oferuje klientom." Był czas były możliwości, który ze względu na naturalny proces wewnętrznej konkurencji upadł. Deserek bardzo mi sie spodobał- gdyz tylko poparł tezę o braku wyobraźni . "Przyznajesz, że hipery musiały zainwestować w Polsce pieniądze przywiezione z zagranicy - skoro za pieniądze budują w Rosji, to u nas też chyba za pieniądze budowali" To oznacza że dobre wujki przyjechali i wybudowali za swoje pieniądze sklepy. i na tym koniec. Zapomniałeś jednak, że wybudoali je gdyz zamówili szczegółowa eksperyzę, która wykazała że po latach XXX pieniązki wrócą do nich z powrotem. A to oznacza że nasze portfele przez lat XXX (czytaj mozliwości zkupów) zubożały (lub zubozeją) mniej więcej o tyle ile kosztowały te "inwestycje". Bardzo to jest kurwa proste. Na deser żebys miał lepszy komfort zakupów nalezy stwierdzić że będa zubożone jeszcze przez kolejne lata lata i lat. Kiedys twoje dziecko które nie pamięta juz czasów gdy Hiper nie było i z tego powodu nie będzie sie czuc europejczykiem zapyta - Tatusiu dlaczego byliście takimi frajerami.....Bardzo trafne nakręcające nasz portfel i budujące przyszłość inwestycje. "Ja rozumiem, że Rosjanie to nasi słowiańscy bracia, ale w zasadzie musisz...." Tak zapraszam moich słowianskich braci na jasna góre żeby kupili medalik zrobiony na Lisińcu oraz zjedli krupnik u Matuli potem gdy juz wydadza calą kasę wrócili sobie spokojnie do domku i pili dalej wódkę. Dodatkowo głupio jest myslec że Pan Lecler oraz pozostała sfora będzie tutaj budować zawsze, on ma na tyle "wyobrazni" że nie będdzie sobie samemu stwarzał konkurencji. Więc przyjdzie moment gdy cała kasę zawiezie do Francji. Trzecie danie nie atkualne w zwiazku z powyższym. Temat i dyskusja paradoksalna. Jedni goście twierdzą: słuchajcie możemy zarobić kasę z obrotu towarem, to sa bardzo konkretne pieniądze, dlaczego sie tego wyzbywamy. Natomiast inni nie chcą, ale pierwsi pójda po zasiłek i beda jutro szukali (bez antysemityzmu) przysłowiowego żyda lub niemca. Natomiast pozostali ludkowie tej dyskucji twierdzący że "rozwoju sie nie zatrzyma" rozwoju przepraszam K.. jego mac czego. Nie należy naduzywac słowa rozwój bez głebsego zastanowienia. TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 16:44 TOM napisał: "Natomiast pozostali ludkowie tej dyskucji twierdzący że "rozwoju sie nie zatrzyma" rozwoju przepraszam K.. jego mac czego. Nie należy naduzywac słowa rozwój bez głebsego zastanowienia." Tak samo mówili "kurwa": - furmani wożący towar z Częstochowy do komory celnej w Herbach gdy ktoś wpadł na pomysł zbudowania linii kolejowej. Owo 'kurwowanie' jedynie odłożyło budowę nieco w czasie (do 1912) - dorożkarze gdy w Czewie zaczęła kursować komunikacja autobusowa - 'wozignoje' gdy zbudowano kanalizację 'a dalsi', jak powiadają nasi mądrzejsi bracia Czesi Postęp, to moim zdaniem wypieranie jednego przez drugie. Racja nie ma tu żadnego znaczenia. Postępem np. w XIX wieku było powstanie i rozwój przemysłu. W jego efekcie masy chłopskie przybyły do kolonii fabrycznych na Groszu czy Rakowie, jednocześnie tracąc kontakt z ziemią, tradycją, Bogiem, kościołem (co następowało najwolniej). Postępowała degrengolada społeczna ludzi tyrających po kilkanaście godzin dziennie. Ci ludzie, stali się z czasem podatni na gangrenę pt. komunizm, nacjonalizm, antysemityzm itd. Rozwój zniszczył ich kulturę, zwyczaje, hierarchię wartości. Dziś rozwój hipermarketów też jest takim 'rozwojem'. Taka jest kolej rzeczy i nic w dłuższym czasie nie zatrzyma tej tendencji. Zachodzi ogromna przemiana w strukturze społecznej. Teraz nie potrzeba takiej armii robotników ani sklepikarzy. Za to jest brak ludzi wykształconych (nie mylić z wyższym wykształceniem). Pierwszy z brzegu - bliski mi przykład - mamy setki tysięcy agentów ubezpieczeniowych, spośród których tylko kilka procent wie co sprzedaje. Brakuje fachowców w zawodach finansowych - dobrych księgowych, doradców podatkowych, inwestycyjnych, bankowych. Jest wiele pięknych zawodów innych niż właściciel sklepu. Tylko trzeba się uczyć, być odważnym, mieć pomysł. Nie jesteśmy w stanie od zera zbudować marek zdolnych konkurować z zachodnimi. Nie zbudujemy ich jednak także nie wpuszczając do kraju obcych inwestycji. Polskie marki za komuny wzrastały nie sprawdzając się na konkurencyjnym rynku. Wierzyliśmy że Wedel, Romet itp. są tak dobre że same się obronią - co się okazało? DUPA! Nasi mądrzejsi bracia mają Skodę bo umieli dobrze się sprzedać - nie bali się Niemców - nikt nie ukradnie narodowej marki! To samo Seat - nikogo nie obchodzi że to volkswagen. Kapitał nie ma ojczyzny. Serdecznie pozdrawiam myślących inaczej Darek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.icis.pcz.pl 20.02.03, 17:17 Pewnych rzeczy sie nie zatrzyma, chyba ze sie odizolujemy od swiata i zbudujemy drugi mur berlinski, tym razem na Odrze. Po prostu trzeba sie uczyc i nie ladowac pieniedzy w rzeczy, ktore juz odchodza w przeszlosc, np. gornictwo czy nawet tradycyjne hutnictwo. I nie bac sie obcych, ale oczywiscie pamietac o wlasnych interesach. Gość portalu: Darek napisał(a): > TOM napisał: > > "Natomiast pozostali ludkowie tej dyskucji twierdzący że "rozwoju sie nie > zatrzyma" rozwoju przepraszam K.. jego mac czego. Nie należy naduzywac słowa > rozwój bez głebsego zastanowienia." > > Tak samo mówili "kurwa": > > - furmani wożący towar z Częstochowy do komory celnej w Herbach gdy ktoś wpadł > na pomysł zbudowania linii kolejowej. Owo 'kurwowanie' jedynie odłożyło budowę > nieco w czasie (do 1912) > - dorożkarze gdy w Czewie zaczęła kursować komunikacja autobusowa > - 'wozignoje' gdy zbudowano kanalizację > > 'a dalsi', jak powiadają nasi mądrzejsi bracia Czesi > > > > Postęp, to moim zdaniem wypieranie jednego przez drugie. Racja nie ma tu > żadnego znaczenia. Postępem np. w XIX wieku było powstanie i rozwój przemysłu. > W jego efekcie masy chłopskie przybyły do kolonii fabrycznych na Groszu czy > Rakowie, jednocześnie tracąc kontakt z ziemią, tradycją, Bogiem, kościołem (co > następowało najwolniej). Postępowała degrengolada społeczna ludzi tyrających po > > kilkanaście godzin dziennie. Ci ludzie, stali się z czasem podatni na gangrenę > pt. komunizm, nacjonalizm, antysemityzm itd. Rozwój zniszczył ich kulturę, > zwyczaje, hierarchię wartości. > Dziś rozwój hipermarketów też jest takim 'rozwojem'. Taka jest kolej rzeczy i > nic w dłuższym czasie nie zatrzyma tej tendencji. Zachodzi ogromna przemiana w > strukturze społecznej. Teraz nie potrzeba takiej armii robotników ani > sklepikarzy. Za to jest brak ludzi wykształconych (nie mylić z wyższym > wykształceniem). Pierwszy z brzegu - bliski mi przykład - mamy setki tysięcy > agentów ubezpieczeniowych, spośród których tylko kilka procent wie co > sprzedaje. Brakuje fachowców w zawodach finansowych - dobrych księgowych, > doradców podatkowych, inwestycyjnych, bankowych. > Jest wiele pięknych zawodów innych niż właściciel sklepu. Tylko trzeba się > uczyć, być odważnym, mieć pomysł. Nie jesteśmy w stanie od zera zbudować marek > > zdolnych konkurować z zachodnimi. Nie zbudujemy ich jednak także nie > wpuszczając do kraju obcych inwestycji. Polskie marki za komuny wzrastały nie > sprawdzając się na konkurencyjnym rynku. Wierzyliśmy że Wedel, Romet itp. są > tak dobre że same się obronią - co się okazało? DUPA! Nasi mądrzejsi bracia > mają Skodę bo umieli dobrze się sprzedać - nie bali się Niemców - nikt nie > ukradnie narodowej marki! To samo Seat - nikogo nie obchodzi że to volkswagen. > Kapitał nie ma ojczyzny. > > Serdecznie pozdrawiam myślących inaczej > > Darek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 21.02.03, 17:29 Co wiesz na temat hutnictwa, drogi XXX. Co wegług Ciebie jest traycyjnym hutnictwem- dymarki. Informuję, że są w skansenach w Kielcach, ale miejscowa ludnośc już ich nie wykorzystuje. Odnośnie górnictwa, czesi zaczeli wykorzystywac równiez nasze kopoalnie i zaczeło im sie opłacać.wyzuć polityke i obecne rady nadzorcze, zbuduj to na normanych warunkach a zacznie się opłacać. Natomiast co do muru patrz dopłaty do rolnictwa, patrz możliwośc podjęcia pracy oraz osiedlania przez polaków na ziemiach UE tak jakbym widzial mur. Podaj mi jeden powód takiego działania. Nie będę Cię zbytnio męczył- odpowiem banalnie- pieniądze. TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.icis.pcz.czest.pl 21.02.03, 23:24 Na jedna, dwie kopalnie Czesi moga sobie pozwolic. Ale my mamy ich tyle, ze wystarczy polowa pewnie. Na Slasku nawet gornicy nie ucza swoich dzieci na gornikow, wiedza ze ten zawod nie ma przyszlosci. A wiesz ile inne panstwa dokladaja do hutnictwa ? Korea, Unia itd. Tylko ich stac. Ktos na te doplaty musi zarobic. Ekonomia ma swoje prawa - na produkcji cementu sie wychodzi na swoje jeszcze, a na produkcji malo przetworzonej stali - nie bardzo. I ja szczerze Ci powiem - Czestochowa z hutnictwa na dluzsza mete nie wyzyje. Predzej z tysiaca malych zakladow, niz jednego molocha. Ja widzialem co robili inzynierowie z Huty na konferencji naukowej - nie bylo ich na sali, gdy wyglaszano referaty. Byli na nartach. A wieczorem na bankiecie. Na razie jedynym ratunkiem dla Huty jest jej wykupienie przez inwstora. Prawdopodobnie zagranicznego. Mozliwosc podjecia pracy w UE pojawi sie w wielu krajach Unii od razu, TOMIE. A doplaty ? Rolnicy wcale tak malo nie dostana. W porownaniu do naszego poziomu cen i kosztow. Gość portalu: TOM napisał(a): > Co wiesz na temat hutnictwa, drogi XXX. > Co wegług Ciebie jest traycyjnym hutnictwem- dymarki. > Informuję, że są w skansenach w Kielcach, ale miejscowa > ludnośc już ich nie wykorzystuje. > Odnośnie górnictwa, czesi zaczeli wykorzystywac równiez nasze kopoalnie > i zaczeło im sie opłacać.wyzuć polityke i obecne rady nadzorcze, zbuduj > to na normanych warunkach a zacznie się opłacać. > Natomiast co do muru patrz dopłaty do rolnictwa, patrz możliwośc podjęcia > pracy oraz osiedlania przez polaków na ziemiach UE tak jakbym widzial mur. > Podaj mi jeden powód takiego działania. Nie będę Cię zbytnio męczył- > odpowiem banalnie- pieniądze. > TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 11:26 Cenię sobie bardzo czas jaki poświęciłeś na odpowiedź na mój post (poczekałem sobie trochę). Jestem jednak zawiedziony jego poziomem. Powyrywałeś moje zdania z kontekstu i dołączyłeś komentarz krytykujący je (nawet jeśli zaraz po mojej opinii występowała odpowiedź lub "zabezpieczenie" przed stawianym mi później zarzutem). Nie odsyłaj mnie do przedstawicieli handlowych - sam ich znam. Lepiej może jednak żeby to on odpisał a nie Ty. Będę miał trochę czasu to sam się poprzypieprzam do Twoich wypowiedzi - niestety dziś nie mam czasu. Pozdrowienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 22.02.03, 17:25 Drogi Diwo... Dobrze wiesz, że nasza dyskusja ma juz pewną historię, pamietam zaciekłe boje z Włodkiem i obecnym tu XX, to że jestem może troszkę "agresywny" w dyskusji nie przelewa sie w ogole na mój pogląd twoją osobę. I pewne nie jednokrotnie zgodze się z tobą na innym wętku ale nie na tym. Ja nie przypieprzam sie do Ciebie, tylko staram się przedstawic Ci inny pogląd na ten temat. Własnie smiała, czasami zażarta dyskusja to jest to co niesie w końcowym efekcie jakiś wniosek zarówno dla mnie, a pewnie i dla ciebie. Natomiast na posty w stylu: przybij piątkę szkoda naszej klawiatury bo skoro sie nie wypowiadam tzn.że alo sie zgadzam albo nie mam zdania. Pamiętaj że tylko ludzie posiadający wyrobione poglądy,potrafią poszanować inne - co wcale nie oznacza, że musza się z nimi zgadzać. Jeżeli czujesz się urażony to przepraszam nie mialem złych intencji, ale uwielbienia Hiper i "frajerstwa" jeżeli chodzi o kasę Ci niedaruję..no chyba że jestem szefem Reala(itp..):). pozdrowienia , miej sie dobrze, trzymaj zdrowo (to znaczy nie jedz mięsa z Hiper) CH.N.H TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.21.pl 24.02.03, 23:57 No to mamy trochę czasu to i popiszemy! Zacznę od jednej rzeczy: przepraszam że się ostatnio trochę "powyrażałem" sugerując, że Twoja odpowiedź to przypieprzanie się, ale już nie wytrzymałem. Masz swoisty sposób dyskusji Tomie, który wygląda mniej więcej tak - stawiasz tezy - jedną, drugą, trzecią itd. Ja staram sie na nie odpowiedzieć - co na ten temat sądze i dlaczego uważam, że jesteś w błędzie. TY MOJĄ ODPOWIEDŹ WYBIÓRCZO IGNORUJESZ I NEXT TIME STAWIASZ TĄ SAMĄ TEZĘ JAKO OCZYWIŚCIE PEWNIK. Po prostu już mnie to trochę wyprowadziło z równowagi. Tym bardziej, że zrozumiałem, że mamy nieco odmienne poczucie humoru i po prostu czasami nie rozmumiesz, że odrobinę sobie żartuję (vide: deserek...) Ale co tam... Już przeżyłem. No to zaczynamy: systematycznie i krok po kroku. "wzrostu popytu spowodowanego polepszeniem przepustowości kanałów dystrybucji. Hiper jest na pewno doskonalszą odmianą sklepu pod względem wielkościsprzedaży." Tylko ze wzgledu na wielkość sprzedaży. Też czytałem o WalMarcie. Dodatkowo doskonaleniem kanałow dystrybucji idd. itp. ... Drogi Tomie! Sprzedaż i i jej wielkość jej problemem KAŻDEJ gospodarki - nie ważne czy bogatej czy biednej. A to z tego powodu, że sprzedaje się coś, co zostało wyprodukowane. Im więcej zostało wyprodukowane (i sprzedane) tym większy dochód narodowy. Każdy sposób na zwiększenie sprzedaży jest dobry - również zwiększenie przepustowości kanału sprzedaży. Jak się już pewnie zdążyłeś zorientować - podaż na naszym rynku nie jest problemem. Problemem jest popyt wewnętrzny. A nasz popyt do czegoś "pustego" co jest własnością Salomona - słabe porównanie. Nie bywasz w hiperach i nie widzisz tych wózków wywożonych przez ludzi... Nie są puste, zapewniam Cię :) "powiedz mi, jakie to sklepy padną w związku z powstaniem Leclerka przy DK1? Przecież tam w promieniu kilometra nie ma nawet kiosku Ruchu" To może mi powiesz, skąd te biedne ludziska sie tam wezmą, nie słyszałem żeby Lecreck ufundował osiedle. Pewnie przyjadą Francyki, a może zawita sam Leclerk. Tomie - nie wierzę w to, że muszę odpowiadać na to... Muszę? Wiesz co, po ostatniej naszej dyskusji, kiedy to w GW napisano o Leclercu (swoją drogą to się jakoś nie spieszą do tej wielkiej kasy, co?) opublikowano wypowiedzi paru właścicieli sklepów w Alejach różnych branż, czy się nie boją kolejnego hipera. Odpowiedzieli, że nie - ich zdaniem to za daleko i oni zabiorą klientów pozostałym hiperom a nie im. Myślę, że odpowiedź bezpośrednio zainteresownych Ci wystarczy. A ja się założe, że na dodatek połowa z nich już sobie ostrzy zęby na boksy w galerii... Marża wynika z różnicy między zakupem, a sprzedażą, więc końcowa cenę którą widzisz o niczym tutaj nie swiadczy. Zapytaj tych ludzi z mleczgalu, którym tak znacznie według twoich "nienaukowych faktów" wzrosły obroty, jak wzrosły w ciagu 5 ostatnich lat pensję. Niezapominaj, że ilość zakupów, które możesz zrobić zależa nie tylko od ceny ale i od twojego portfela. Dotakowo porozmwiaj z przedstawicielami handlowymi na jakich zasadach opiera się umieszczenie produktów w Hiper oraz dalsza ich spłata.dodatkowo taki mało azny fakt na... Dziękuję za definicję słowa "marża". Ale jest błędna. Marża nie wynika z róznicy - to wielkość procentowa. Natomiast obiecuję, że ludzi z Mleczgalu zapytam o co trzeba, gdy będę miał okazję. Przedstawicieli handlowych sprzedających do hiperów znam osobiście - narzekają na hipery, owszem. Bo się trzeba zdrowo nalatać i nastarać. Ale robią im taką sprzedaż, że w ogólnym rachunku i tak się opłaca. Poza tym obsługa nawet dobrze sprzedającego małego sklepu w porównaniu do supermarketu czy hipera jest po prostu kłopotliwa i kosztowna. No a umieszczanie produktów na tej czy innej półce - wiesz, - sorry, ale jak się coś nie opłaca to się tego nie robi, prawda? Na temat płatności już Ci kiedyś odpowiadałem - NIKT W TYM KRAJU NIE PŁACI W TERMINIE OD JAKIŚ PARU LAT. Na dodatek jest masa gości, którzy w ogóle nie płacą. W przypadku hipera - nawet jeśli po 2 czy 3 miesiącach - ale zapłaci na pewno. W międzyczasie możesz fakturę puścić na faktoring chociażby jak Ci tak gotówka potrzebna. Zarzucasz mi jeszcze, że się nie znam na handlu - w przeciwieństwie do Ciebie na ten przykład? Żartujesz czy o drogę pytasz? (jak mówiła moja pani od matematyki w podstawówce). No a reszta Twojej wypowiedzi w zasadzie zbiega się do jednego: przyjdzie pan Leclerc albo Auchuan i nam wszystko zabierze. Tomie mam dla Ciebie zagadkę: masz interes, nieważne jaki (ale bardzo duży), zarobiłeś kasę: co robisz? Twoja odpowiedź: kupuję chałupę, furę i lecę na Hawaje. Twoje myślenie to niestety pomyłka. Problem polega na tym, że gość ma już kupę fur i chałup a na Hawaje nie może już patrzeć. Jako prezes zarządu spółki czesze miesięcznie kasę, której Ty nie zarobisz przez całe życie. Ja zresztą również. Dla niego wycofanie takiego pieniądza z interesu oznacza potworną stratę. Dlaczego? Bo musi zapłacić PODATEK. W ten sposób z firmy zostają z ogromną stratą (podatek od spółek w Polsce: coś koło 35%) wypompowane niebagatelne pieniądze. I co ma zrobić z tą kasą po opodatkowaniu? W d... sobie wsadzić? No tak - powiesz - ale on musi postawić nowy hiper w Rosji. Skąd weźmie kasę? Muszę Ci tłumaczyć czy już nie trzeba? KREDYT WEŹMIE, KREDYT!!! NA 5% A NIE 35% ZAPŁACONEGO PODATKU!!! I znajdź mi bank, który mu tego kredytu nie da! A wartość jego akcji czy udziałów wzrośnie wtedy o taką kupę kasy, że Hawaje to będzie sobie mógł kupić a nie na nie jeździć. Tak się robi pieniądze w wielkim świecie finansjery Tomie... Zastanowłeś się kiedyś dlaczego podziwiane i wielkie firmy na świecie mają straty albo ledwo wychodzą na swoje? Bo nikt nie jest zainteresowany zyskiem. Zysk to coś do opodatkowania - a nikt nie lubi płacić podatków. Każdy woli inwestować - lepiej mieć ciastko i zjeść ciastko, prawda Tomie? Nie rozumiem w ogóle zresztą Twojej niechęci do hiperów a mięty jaką czujesz do inwestorów typu Guardian. Dlaczego Pan Guardian nie miałby wywozić kasy w walizkach do Stanów? Amerykanowi nie wypada? A bo to wyższa technologia i straszna kasa... No dobra: skoro hiper to interes w który nic się nie inwestuje a zyski niesamowite to dlaczego nie ma choć jednego, no jednego jedynego polskiego hipera jak nasza ojczyzna długa i szeroka? To może jednak trzeba trochę kasy i kultury organizacyjnej, co Tomie? A Polak jakoś tego nie ogarnia. Przeszło Cię kiedyś takie podejrzenie, hmm? A jeszcze słowo o pracownikach hiperów: "pracują strasznie i za gówniane pieniądze". A ile Twoim zdaniem powinna zarabiać panienka po podstawówce przesuwająca towar za czytnikiem kodów kreskowych? Jednocześnie przypominam Ci, że nauczyciel stażysta z wyższym ciągnie 6 stówek. Netto oczywiście. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.03, 08:05 Divo - ująłeś doskonale to co myślę, ale nie bardzo potrafiłem przelać w postaci trafnego postu na tym forum! Cóż dodać? chyba tylko tyle że Hipery tak naprawdę, likwidując (bezspornie) niektóre miejsca pracy w drobnym handlu kreują je w produkcji. Klient który kupił pralkę nie za 1000 ale za 800, ma dodatkowe 200 do wydania na piwo, ciastka, książki itp. A te książki, piwo i ciastka KTOŚ MUSI WYPRODUKOWAĆ! Kiedy otwarto TESCO i uruchomiono bezpłatne autobusy, zauważyłem ogromne rzesze miejskiej biedoty jeżdżące nimi i kupujące najtańsze produkty (pasiaki) po cenach często nawet o 50 % niższych niż w np. w (tfu!) SAM-ach Społem-u. Wniosek - hipery wyręczają pomoc społeczną! Czy znacie firmę SOKPOL z naszego Myszkowa? Nie? A weźcie do ręki sok dużo tanio tesco, albo TIP z reala i sprawdźcie gdzie są wyprodukowane. Ta firma sprzedając najtańsze soki w polskich hiperach wyrosła już na takiego potentata, że za darmo oferuje swój (sic!) helikopter do pomocy ratownikom górskim. To tzw. prywatna marka - szansa dla polskich producentów która pojawiła się tylko i wyłącznie dzięki zachodnim hiperom. Ponieważ skutecznie, chcąc ratować deficytowe miejsca pracy, mądre polskie rządy zniszczyły wszystkie bez wyjątku polskie marki, jedyną szansą jest podszycie się pod tzw. marki prywatne jak wspomniane wcześniej 'dużo-tanio-tesco, tip, aro, leader-price itp. co w połączeniu z wejściem do znienawidzonej Unii jest ogromną szansą dla polskiego biznesu. Patrioty - idijoty! (Goran Bregovic) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 27.02.03, 21:09 Patrioty - idijoty! (Goran Bregovic) Szanowny Darku znasz może jakiegoś innego wielkiego "wieszcza" do zacytowania. A może np. "Nową przypowieść Polak Sobie Kupi że i przed szkoda i po szkodzie GŁUPI" Kto to powiedział..i kiedy zdróweczka TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.mim.pcz.czest.pl 27.02.03, 21:07 Diwo prosiłem krótsze te posty... "A jeszcze słowo o pracownikach hiperów: "pracują strasznie i za gówniane pieniądze". A ile Twoim zdaniem powinna zarabiać panienka po podstawówce przesuwająca towar za czytnikiem kodów kreskowych? Jednocześnie przypominam Ci, że nauczyciel stażysta z wyższym ciągnie 6 stówek. Netto oczywiście." Coś tutaj przesadziłeś, masz szczęscie że te "panienki po podstawówce" siedzą cały czas za kasą bo by ci napisały pare trafnych słów. Te "panienki po podstawówce nie zarabiaja nic więcej"(przeliczając na godziny pracy)(dodatkowo ja pracuję w szkolnictwie więc dziekuję za informację) Natomiast ten stażysta co 6 stówek zarabia, to powiedz mi, jak ta przepustowość kanałów dystrybucji nakręca jego wydatki, przecież ten biedny chłop czy babina nie przeżyje za te pieniądze, a ty sie martwisz, że trzyma ta kasę pod materacem i gdyby nie świecidełka z Hiper to by ich nigdy nie wydał.Jeść musi więc jak wyda kasę w Hiper to pieniądze z obrotu towarem trafiaja np. do Francyków. a nie do Twojego czy mojego sąsiada. Czyli "jezeli tu tam to juz nie" - to o Salomonie. Natomiast wspomniałeś o popycie wewnętrznym - że mamy z nim problem - ano dlatego, że ten nauczyciel zarabia te 6 stówek. Więc kółeczko sie zamyka nie najduje się jakos miejsca na poszerzanie kanałow dystrybucji. "Dziękuję za definicję słowa "marża". Ale jest błędna. Marża nie wynika z róznicy - to wielkość procentowa" Jako belfer zauważam u siebie pełno zboczeń zawodowych jedną z nich jest sięganie do wiedzy pisanej lub elektronicznej co by dyskusja nie była oparta o "wydaje mnie się" WIĘC CYTUJĘ: "Marża handlowa, część ceny detalicznej, która pokrywa koszty własne działalności gospodarczej przedsiębiorstwa i zawiera zysk. Drugą część ceny detalicznej stanowi koszt zakupu towaru u hurtownika lub producenta." Z czego juz sam( nielada wyczyn) sobie powyprowadzałem: CENA DETALICZNA= Marża + koszt zakupu= Koszty wlasne+zysk + koszt zakupu No to jak wynika z roznicy czy nie, bo według mojej "niesamowitej" wiedzy matematycznej nabytej okolo 4 klasy podstawówki powyprzekształcałem i otrzymalem nastepne skomplikowane wyrażenie: Marża:=Cena detaliczna - koszt zakupu Zysk:=Cena detaliczna -Koszty własne- koszty zakupu Znak "-" jak wiesz jest powszechnie określany "różnicą". Natomiast czy dla danego produktu wyraże ją w procentach w stosunku do ceny zakupu czy bezpośrednio w PLN nie ma wiekszego znaczenia.To tak jak bys zapytał, a ile procent chce Pan zarabiać. Więc krótkie pytanie : jeżeli widzisz cenę 10zl. u małego handlarza oraz w 9 zł. w Hiper. To co wiesz na temat marży. Ano nic. Poniewaz nie wiesz za ilę się zaopatrywali oraz nie znasz kosztów utrzymania (a te koszty utrzymania wiążą sie m.in. z iloscia ludzi zatrudnionych). "Zarzucasz mi jeszcze, że się nie znam na handlu - w przeciwieństwie do Ciebie na ten przykład?" Skoro nie bardzo wiesz co to jest marża - sam odpowiedz. Natomiast pisłem "Ci goście naprawde dobrze znaja sie na handlu" nie pisalem że "JA". "W ten sposób z firmy zostają z ogromną stratą (podatek od spółek w Polsce: coś koło 35%) wypompowane niebagatelne pieniądze. I co ma zrobić z tą kasą po opodatkowaniu? W d... sobie wsadzić? " Transfer pieniędzy odbywa sie bardzo prosto: np/ w Polsce stoi Hangar o nazwie CISCO (zbieżność nazw. przypadkowa autor oswiadcza że nie miał na myśli żadnych firm obecnych na rynku częstochowy)tylko Hangar natomiast musi z uzywanie znaku firmy zapłacić firmie matce - odpowiednio duże pieniądze. dodatkow firma zlecila wykonanie szereg ekspertyz ekonomicznych oraz marketingowych zaprzyjaznionym firmom satelitom. I po robocie. A gdzie te pieniądze on sobie wsadzi to juz jego problem, natomiast Nasz to ze je stracilismy. A poniewaz z oczywistych względów nie posiadamy kolonii handlowych, musimy te pieniądze wytargac spowrotem poprzez eksport , co jest znacznie trudniejszym przedsięwzięciem. "Nie rozumiem w ogóle zresztą Twojej niechęci do hiperów a mięty jaką czujesz do inwestorów typu Guardian. Dlaczego Pan Guardian nie miałby wywozić kasy w walizkach do Stanów?" Z tych samych powodów dla ktorych nie boje sie że w Papui Nowej Gwinei uprawiają Kangury. Ja ich: po pierwsze primo nie uprawiałem, po drugie primo nie moge uprawiać po trzecie primo nie umiem uprawiać, po czwarte primo nie mam kasy na początek, po piate primo nikt ich w Polsce nie bedzie jadł. Wniosek nie tracę na tym pieniędzy. To żartujesz czy o drogę pytasz -jak mawiała twoja nauczycielka Hiszpanie nie oddali Gajów oliwkowych a wpuścili WW do SEATA, który jest teraz sprzedawany w Polsce. Gaje oliwkowe uprawiali dalej sami, moga uprawiać,umieją uprawiać,kasę sobie zarobili, jedza oliwki my również wniosek - zarabiaja pieniądze. "To może jednak trzeba trochę kasy i kultury organizacyjnej, co Tomie? A Polak jakoś tego nie ogarnia. Przeszło Cię kiedyś takie podejrzenie, hmm?" Nigdy gdyz ja nie mam zadnych kompleksów względem francyków itp.. To nie znaczy ze chcę wymachiwać szabelką jak jakis oszołom. Uważam tylko że niecierpliwy dwa razy traci. Inteligencja jest umiejetnośc wyciągania wniosków z popelnionych błedów, a skoro np. dzisiaj Węgrzy plują sobie w brodę, że oddali 60% handlu to ja wolałbym uniknąc tej straty i nie pluc sobie w brodę bo będę nieelegancko wygladał dodatkowo głupio. Natomiast co do kulury organizacyjnej wystarczył Real i Billa. pozdrowienia poswięc troche czasu na tą marżę Oraz za daleko wchodzimy w dyskusje nad prostym pytaniem: Czy stać nas rezygnowanie z pieniędzy zarobionych na obrocie własnym towarem.??? TOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.bloklan.org.pl / 10.0.1.* 27.02.03, 21:47 Ok. Powiedzmy że Masz racje nie tylko w 100% ale w 200% ale w zwiazku z tym jakie proponujesz wyjscie? Z tego co wiem to administracyjne ograniczenia co do ilosci marketów juz sa i co i tego co słysze nic to nie daje. Zresztą jeszcze jedna sprawa nad którą trzeba sie zastanowic czy tylko zagraniczne sieci sa złe? A co z Polskimi np. z Marcpolem? Z tego co słyszałem od znajomego co tam pracuje waruniki pracy wcale nie różnią sie od tych z TESCO Czy REALA. Napisz jakie wyjscie proponujesz administracyjnea likwidaje marketów toc to paranoja admoinistracyjne nakazy i zakazy nie służą niczemu zreszta gospodarke nakazową przerabialiśmy juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.21.pl 27.02.03, 23:15 Na temat pracujących w hiperach nie chce mi się już z Tobą dyskutować. Na kilometr czuć od Ciebie budżetówkę tzn. granatem jesteś od życia oderwany. Nadgodziny, trzynastki, dodatki, mydło + ręcznik dwa razy w roku to świat w którym się obracasz. Wyjdź na ulicę i porozmawiaj z ludźmi albo popytaj studentów, co się dzieje w ich pracy - W UCZCIWYCH, POLSKICH FIRMACH. Tam to dopiero potrafią wycisnąć z człowieka... BEZ ZUSU, URLOPU I PODATKU, KTÓRY JAK DOTĄD MOŻNA BYŁO SOBIE WYRWAĆ NA ODLICZENIE. Słyszałeś coś o tym? I to jest dopiero armia ludzi, którzy się w ogóle nie odzywają, bo chcą mieć za co żyć. Transfer kapitału w sposób, jaki opisujesz jest oczywiście możliwy. I to na dodatek bez Twojej szeroko rozwiniętej teorii spiskowej z markami - wystarczy wykupić udziały innego przedsiębiorstwa. I tyle. Odbywa się to na całym świecie codziennie i nieustannie. Robią tak również polskie firmy jak i różnorakie firmy zagraniczne działające w Polsce. Za chwilę Ty będziesz mógł to robić handlując np. na londyńskiej giełdzie. Nie jesteś w stanie temu zapobiec - tylko że problem polega na tym, że jakakolwiek inwestycja w Polsce - czy to huta czy stacja benzynowa czy market - jest obciążona takim ryzykiem, ponieważ co niektórzy z tego co wiem, jak inwestują to po to żeby zarobić - w ten czy inny sposób. A wcale nie musi się to łączyć z wyciągnięciem zysku i przesłaniem go zagranicę (a dlaczego to za chwilę). Natomiast widmo pana Leclerca leżącego na worku złotóweczek we Francji jest dla mnie równoznaczny z leżacymi panami: Guardianem, Fiatem, Pepsi&Co i paroma innymi kolesiami leżącymi sobie na "naszej" kasie. To co, zamykamy granicę? Cała masa takich sieci handlowych powstaje zresztą tylko po to, żeby zarobić nie na zysku ale wartości firmy. Zauważyłeś może ostatnio, że Billa to już nie Billa? Chłopaki rozbudowali sieć i opchnęli TAKI ZŁOTY INTERES kolejnym gościom. Tak samo zrobiła polska sieć sklepów ogólnobudowlanych NOMI - rozbudowali i sprzedali Tomie, sprzedali. Ale głupki, nie? Widocznie nie czytali Twoich postów - oddali interes w obce ręce (konkretnie chyba angielskie łapy). A co do Twojego optymistycznego, że "Polak potrafi". No nie potrafi, nie potrafi... Nie ma polskiego hipera i zapewniam Cię - szybko nie będzie. I uwierz mi, że to nie jest blokada kapitału. Po prostu u nas nikt by nad tym nie zapanował. Po tygodniu personel nie wiedział by, gdzie co ma a po następnym ten problem sam by zszedł mu z głowy, bo rodacy wszysko by rozkradli :) Tak że kompleksów to właśnie nie tylko Ty się powinieneś nabawić ale i spora część ludności, bo teoria pt. "Jak się wk... to z wszystkium dam sobie radę" jest u nas aż za popularna. A co do marży - upieram się przy swoim. Różnica to konkretna wartość (1 zł, 1 zł 20gr itd.). Marża to wielkość procentowa - marżę określa się na poziomie np. 20%. Potem to RZECZYWIŚCIE będzie 1 zł 20gr - ale po użyciu tej wielkości. Jeśli będziesz chciał poznać wartość marży, to rzeczywiście możesz odjąć od ceny sprzedaży cenę zakupu towaru ale wynik będzie się odnosił tylko i wyłącznie do tego jednego towaru. Mówiąc o marży - bo to ja tego słowa użyłem pierwszy jeśli pamiętasz ;) - chodziło mi o masę towarową. I ewidentnie więc MUSI to być określone procentowo. Co więcej - nikt nie używa w handlu określenia marża jako konkretnej kwoty. I jeszcze jedna sprawa: czy nas stać? Od dziś Tomie przez no powiedzmy miesiąc zacznij robić zakupy na stacji BP albo Shella albo wszystko jedno jakiej. Takie zwykłe zakupy do domu. Codziennie! Jak mi powiesz, że fajnie było i tak w ogóle taniocha - gratuluję dobrego samopoczucia. A Ty chcesz mi to zafundować właśnie. Ja chcę kupować tanio bo na inne zakupy mnie nie stać. Natomiast ciągle upieram się, że supermarkety nakręcają konsumpcję: z jedenej strony ludzie kupują więcej niż potrzebują (jest pewna liczba ludzi w Polsce, która może kupić WIĘCEJ albo MNIEJ - i ja wolę to WIĘCEJ) z drugiej strony - ponieważ płacą mniej za to samo - mogą kupić więcej towaru lub też iść do Ciebie na korepetycje. To lepszy sposób na bezpośrednią kasę niż czekanie na sklepikarza z dołu - a nuż zachce mu się dokształcać. Tak czy owak zwiększenie obrotu (a nie wartości towaru) odbija się na produkcji chociażby produktów spożywczych co ma z kolei odbiciena rynku np. płodów rolnych. A z tym, że produkcja to coś bezpieczniejszego i zyskownego niż handel to chyba się zgodzimy. Inną sprawą jest fakt, że ja uważam że polscy handlowcy mieli swoje pięć minut - ale skupili się na kupowaniu furek, budowaniu domków i wyjazdach do Hiszpanii na wczasy. A tu trzeba było zasuwać i myśleć o przyszłości - przyjdze duży i mnie zeżre. Ale kto tam o takich pierdołach myślał... Jak był mądry to zainwestował i żyje - Marcpol, Ars... A reszta zamknęła nory i pomstuje. No to pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.21.pl 27.02.03, 23:18 Jeszcze jedna sprawa - nie chciałem jej dopisywać do pierwszego postu, bo by bł za długi :))))) W życiu nie słyszałem o wojnie hiszpańsko-niemieckiej o gaje oliwkowe. Możesz mi przybliżyć sprawę próby przejęcia przez niemiecki kapitał tego dochodowego interesu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mężatka Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: 217.97.140.* 25.02.03, 11:42 Gość portalu: www napisał(a): > leclerc ma powstać w CZ-wie!!! > to fajnie ,ale wolał bym geanta. > leroin merlin też u nas koło auchan. > Hej DIWO a w której to kasie jest panieka po podstawówce? tam sprzątaczki musza mieć min. maturę a pensja tych panienek /jak to piszesz a tu pracuja tez męzatki/ jest nijaka do godzin pracy. Gdzie jest powiedziane że panienka przesuwajaca towary po ladzie to coś gorszego od Ciebie? Daj mi lepsza pracę u siebie a wcale nie będe gorsza od Ciebie a może okaże się lepszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 12:54 Z chęcią Cię zatrudnię, ale chwilowo mam kompletny personel. I wcale nie uważam, że pani z kasy w hiperze to "coś gorszego" (???!) ode mnie. Chodziło mi wyłącznie o to, że nie trzeba do tej pracy w zasadzie żadnych kwalifikacji (wymagania dotyczące matury u sprzątaczek pomijam milczeniem - do stawiających takie wymagania odnosi stara prawda, że jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera). Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: leclcerc w CZESTOCHOWIE !!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 08:48 Gość portalu: www napisał(a): > leclerc ma powstać w CZ-wie!!! > to fajnie ,ale wolał bym geanta. > leroin merlin też u nas koło auchan. > Czy ktos wie gdzie ma stanąć ten market? I czy mają już jakieś swoje biuro. I kiedy zaczną przyjmowac podania o pracę? Odpowiedz Link Zgłoś