IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 13:00
Czy jest ktoś, kto miał operację na halluksa? Ile czasu trwa dojście do
pełnej sprawności?
Obserwuj wątek
    • Gość: aaaaa Re: Halluks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 13:07
      laż wiecej w buciorach na obsasie i ze szpicami to ci sie poprawi... dobrze ci
      tak:P
      • Gość: ola Re: Halluks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 13:44
        Czekam na mądre komentarze.
        • Gość: damian Re: Halluks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 13:58
          moja mam miała taką operację. Wstawili jej jakiś drut, rekonwalescencja trwała
          około 2 miesięcy

          pozdrawiam
    • Gość: TTT Re: Halluks IP: *.prio141.trustnet.pl 14.12.06, 17:49
      nigdy nie chodzilam na obcasach i butach z czubkami a halluksy niestety mam :( weic to nie jest do konca tak z tymi obcasami ja narazie lecze sie wkladkami ale pewnie bez operacji sie nie obedze :(
    • Gość: mała mi Re: Halluks IP: 212.87.244.* 14.12.06, 22:35
      10 lat temu miałam taką operację, gdyż wszelkie wkładki itp. rzeczy nie zdają
      tutaj egzaminu. Trzeba było kroić. Nie wiem jak jest teraz, ale ja miałam
      zabieg na obie nogi, wstawiano mi druty Kirshnera. W szpitalu byłam ok. 1,5
      tygodnia, później miesiąc w gipsie, no i nauka chodzenia później :), ale to nie
      trwało długo. Uciążliwe to dla mnie troszkę było, gdyż oczywiście gips miałam
      założony gdy leżałam na operacyjnym, więc się w nim chodzić nie dało :(, no i
      oczywiście było zalecenie: LEŻEĆ.
      Polecam taki zabieg, gdyż halluks'y bardzo uciążliwe są, jednakże jest jeden
      minus - nie ma się gwarancji, że halluksy nie odrosną (to podobnie jest
      uwarunkowane genetycznie). U mnie na szczęście nie było nawrotu.
      Mam nadzieję, że jeśli się zdecydujesz na zabieg to wszystko przebiegnie
      prawidłowo i bez nawrotów.
      pozdrawiam
      • Gość: seiza_ga Re: Halluks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 09:35
        post jest troszkę off-topic jednakże może być ciekawy (nie jest dokładną odpowiedzią na pytanie czy operować, czy też nie)

        znakomita większość osób ma również płaskostopie poprzeczne i inne zmiany, a halluksy to tylko jedna z nich, więc sama korekta tej jednej deformacji niewiele da. Natomiast by dobrze skorygować wszystkie 'składowe' deformacji trzeba wpierw mocno podniszczyć aparat kostno-stawowy stopy (przecinać kości, więzadła, robić plastykę stawów) czasem warto, ale przeważnie nie. Wg mnie halluxy to coś takiego, czego nie traktuje się poważnie i dominuje pogląd, że jeśli tylko nie popełni się kardynalnych błędów to najwyżej stopy będą dalej bolały po zabiegu, ale nie jest to kręgosłup, gdzie kardynalny błąd może się skończyć wózkiem inwalidzkim, więc warto namawiać ludzi do operacji bo koszt to około 2000-3000 zł za nogę, tyle, że nie zawsze mówi się wprost o problemach po operacji czy nawrotach schorzenia.

        Ciekawe dlaczego do niedawna od ortopedy można było usłyszeć o nieoperacyjnych halluksach a ostatnio wszystkie one są operowalne - czyli rozumiem z tego, że jak na NFZ to istnieją nieoperowalne zmiany, a jak pajcent płaci to wszystko się zoperuje? Tyle, że warto rozsądnie pomyśleć - zmiany powstaję latami, przesuwają się stawy, zmienia się biomechanika stóp - naprawdę należy dokładnie się temu przyjrzeć zanim się zacznie myśleć o operacji bo potem może być i bywa gorzej niż przed zabiegiem. Szczególnie irytująca może być nadmierna chęć operacji dla poprawy wyglądu stóp - OK, to też ważne, ale może dać efekt wprost odwrotny - lub operowanie dzieci które wciąż rosną - czasem trzeba wykonać taki zabieg u nastolatki/tka ale w większości przypadków jeśli już naprawdę trzeba operować, to można z tym chociaż poczekać do momentu aż dziecko przestanie rosnąć, operacja wcześniej może naprawdę źle się skończyć (czasem nie ma jednak wyboru...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka