Dodaj do ulubionych

Błąkający się pies

29.12.06, 17:25
Czarny , nieduży pies błąka się na terenie budowy u zbiegu ulic Elsnera-Łódzka.
Szuka właściela.
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: Błąkający się pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 17:39
      Kurczę, kolejny zabłąkany psiak :( Jak sie zachowuje? Da się złapać?
    • dudi_82 Re: Błąkający się pies 29.12.06, 22:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=54512761 - może to ten?
    • Gość: andy Re: Błąkający się pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 23:11
      Ładny kołowrotek...
      A tak swoja droga to w takim miescie jak nasze powinna byc powolana jakas
      sekcja zajmujaca sie wlasnie takimi przypadkami, bo problem nie jest nowy.
      Tymczasem pan prezydent w swoim budzecie nawet nie wspomina o zwierzetach, a
      schronisko przy ulicy gilowej peka w szwach.

      Gdzie zglaszac takie przypadki jak pies-przybleda albo beztroski wlasciciel psa
      rasy niebezpiecznej, ktory (wlasciciel) stwarza ewidentne zagrozenie.

      Oto typowe reakcje instytucji, ktore powinny teoretycznie sie tym zajmowac:
      - schronisko - "prosze zlapac psa i najlepiej dostarczyc..."
      - straz miejska - odpowiedz na temat zagrozenia dla otoczenia: "czy pies jest
      agresywny?", "moze to nie jest wcale rasa niebezpieczna, moze to
      mieszaniec", "prosze powiadomic schronisko",
      - policja - "czy pies kogos zaatakowal", "prosze podac swoje dane, bo musimy
      miec podstawe do interwencji"... itd, itp....

      A moze ktos wie co robic w takich sytuacjach???
      • Gość: moi kochani Re: Błąkający się pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 23:20
        nie znacie skali problemu.Nie wiecie do czego zdolny jest człowiek.Jakbyście
        znali ,nie podalibyście mu ręki.
        Ja pisałam do Dudiego.
        Mieszkam poza miastem,w pobliżu lasu.Mam kilka psów,wszystkie wyrzucone przez
        kochanych włascicieli.Żeby tylko..
        Jeden z nich /znalazłam go,bo przez kilka nocy nie dawało mi spać wycie/ konał
        z głodu i pragnienia,przywiązany do drzewa na sznurku tak krótkim,że musiał
        cały czas stać.
        Temu co tak zrobił temu psu,życzyłam w myślach wszystkiego najgorszego.
        A pies ? Jest kochanym,przemiłym kudłaczem.Ale nie zapomniał.Często wyje,jak
        śpi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka