Dodaj do ulubionych

kociak wyrzucony z samchodu

IP: 80.54.170.* 28.06.07, 21:12
na naszych oczach z jadącego samochdu ktoś wyrzucił przez okno maleńkiego
kociaka.Mąż zatrzymał się i pozbierał tę kupkę nieszczęścia.Na szczęście
kotek wyżył.Obecnie jest u nas w domu,ale my już mamy jedną kupkę
nieszczęścia,która niestety nie toleruje małego,a nawet jakby zaczęła go
lubić to i tak maluch niestety nie może zostać.Kotek samodzielnie je i
pije.Nie wiem czy to kot czy kotka(bardziej on).Pomóżcie mu znależć
dom.Wiem,że już każdy posiada kota albo psa,ale może jednak...
Obserwuj wątek
    • Gość: jmk Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 21:21
      Szkoda że nie podałes numerów samochodu tego "miłosnika zwierząt"
    • Gość: Aga. Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: 80.54.174.* 28.06.07, 21:54
      To należało spisac rejestracje i dziadowi zrobic sprawe.
    • Gość: ania Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 22:03
      ale bajeczke wymyśliłaś hehehehe
      • Gość: rudi Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 22:08
        czy ten kotek jest biały i został wyrzucony na pasach koło estakady:) bo jesli
        tak to ja tez go widziałam (kotka) ale niestety nie mogłam go wziac bo jestem w
        ciazy i mam alergie ale było tyle ludzi koło niego ze myslałam ze ktos sie noim
        zainteresuje.Ludzie są naprawde okropni!!!
      • Gość: Marta Re: Do Ani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 22:15
        Widze,ze jestes taka sama milosniczka zwierzat co ten idiota,ktory to zrobil
        • Gość: sewen Re: Do Ani IP: 80.54.170.* 29.06.07, 00:33
          kociak został wyrzucony na trasie do Krzepic Od strony Kłobucka.Trwało to
          moment i mąż zanim się zorientował,że to zwierzak,sam przejechał z 50-100m.
          (samochody się mijały).Zanim dobiegł do kota samochodu już dawno nie było.tak
          składa się,że co rusz wpadają do nas,albo chore koty,albo ptaki.Opiekujemy się
          nimi,szukamy nowego domuitp.Codziennie jeżdże do pracy z moim kotem,ponieważ
          sama nie może zostać w domu-panicznie boi się,że mogę nie wrocić.Tak więc nie
          jesteśmy bez serca,ale pozostawienie maleństwa w domu na12 godz.dziennie mija
          się z sensem.Proszę więc,jeżeli ktoś może zająć się kotkiem to będę wdzięczna
          • Gość: kociara Re: Do Ani IP: *.man.czest.pl 29.06.07, 22:37
            wejdź na portal miłośników kotów www.miau.pl, zarejestruj się na forum i załóż
            kotkowi wątek adopcyjny (najlepiej ze zdjęciami)- w ten sposób będzie miał
            szansę na znalezienie dobrego domu, czego mu życzę, pozdrawiam :-)
            • Gość: sewen Re: Do Ani IP: 80.54.170.* 30.06.07, 07:51
              dzięki za radę,muszę tak zrobić,ale czekam do niedzieli-dwie osoby wstępnie
              powiedziały, że może wezmą.W zeszłym roku ratowałam maleńkiego kotka z piwnicy-
              niestety nie przeżył.Ten jest zdrowy i sam je więc jestem dobrej myśli.Bardziej
              niepokoję się zdrowiem mojej kotki-już trzy dni nic nie je,taka jest zazdrosna
              • Gość: niewinny Re: Do Ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 07:57
                Koty trzeba długo gotować a poza tym sierść włazi między zęby a potem smyra
                jak chol....ra, powodzenia w poszukiwaniu domu dla kotka ja nie zabiore go do
                mnie bo stałby się kolacją dla innych moich sierściuchów. pozdrawiam i nie
                bierz na poważnie tamtych słów :)
    • Gość: cat_killer_yeah Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 19:39
      phi.. moze po prostu wyskoczył sam...., ja wczoraj przejechałam dwa małe koty bo mi weszły nie wiem chyba do silnika albo na kołach siedziały i nie zdążyły uciec- wieczór był zimny a autko ciepłe - tylko kłopotu narobiły bo trzeba było te skórki gdzies zakopac
    • Gość: adi Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 13:31
      Też tak miałem wczoraj wygladam sobie przez okno a tam kotek czai sie wygrzać
      się i zasikać mi silnik więc zeszłem i cichutko otworzyłem samochód i po
      klaksonie tylko coś zarzegotało pod maską a kotek uciekał jak poparzony buhahaha
      ale się uśmiałem polecam dobry sposób:] mam nadzieje ze więcej się nie przypałęta
      • Gość: miau Re: kociak wyrzucony z samchodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 15:08
        koty pod maska sa bardzo niebezpieczne!! kumplowi własnie tak wlazł i podczas uruchamiania silnika wciągną go pasek klinowy- wyobrażacie go sobie z tamtąd wyciągac - to była tragedia
        • Gość: ogonek Re: kociak wyrzucony z satelity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:16
          Może coś napiszecie o mrówkach lub wróblach.Przecież wróble i szpaki jedzą
          czereśnie.O kotach już wystarczy do końca roku.Zresztą piszcie,są jeszcze
          wewiórki,kanarki,żaby,krokodyle.Czy ktoś jadł rosołek z krokodyla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka