Gość: radek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.07.07, 00:04
Z gazety dowiedziałem się, że MPK dało tak wysoką cenę za swoje usługi że
biedna Blachownia musiała zrezygnować z autobusów MPK. Ale kij ma dwa końca.
W autobusie linii 22 słyszałem dziś 5 lipca jak kierowca w otwartej kabinie
ze swoim kolegą rozmawiał o dyrektorze chyba o jakimś Nabrdaliku. Panowie
psioczyli na szefa MPK za to, że ten zlikwidował 3 linie do Blachowni. Na
przystanku w Gaszynie zanim wsiadłem do autobusu słyszałem jak ludzie
bluzgali na MPK bo teraz z 5. linii zostały im dwie, a tak wzasadzie jedna 22
bo 33 jeździ bardzo rzadko. Nie ma dwóch zdań likwidacja linii w Blachowni to
także uderzenie w pasażerów z Częstochowy. Prezydentowi Miasta Częstochowy
gratuluje tak swietnego dyrektora MPK.