Dodaj do ulubionych

Rubik koncertuje w Częstochowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 00:41
Pamiętam był w Częstochowie taki amerykański "dyrygent" Joel Eric Suben i
wykonywał dzieło P. Czajkowskiego. To była tortura dla orkiestry i melomanów,
nie był ani ciut wprowadzony w tajniki sztuki dyrygenckiej i pajacował przed
zespołem. Ale to był Amerykanin ! Czegoż się nie zrobi dla pieniędzy?
Teraz sytuacja podobna - przed orkiestrą też staje nie dyrygent, a
wiolonczelista, nie kompozytor, a "zgarniacz pieniędzy", który psychologicznie
potrafi negatywnie zadziałać na mózgi przeciętnego słuchacza. Czegoż się nie
robi dla pieniędzy ?
Obserwuj wątek
    • Gość: pytający Czy ktoś z profesjonalistów zabierze tu głos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 12:35
      Nie mówię o "Ravie". Czy ktoś-coś tu ma do powiedzenia w sprawie kształtowania
      kulturalnego wizerunku miasta ? Czy Rubika warto dopuszczać do profesjonalnej
      orkiestry jako dyrygenta czy to nie uwłacza godności zespołu ? Co to przyniesie
      miastu i całemu zespołowi ?
      • Gość: jasiu... A jak grali na Bieganie z Schabami IP: *.gre.pl 21.09.07, 12:37
        To było dobrze?

        Rava - wyluzuj. Poziom orkiestry, która nie pierwszy przecież raz z Rubikiem
        wystąpi, nie powinien rażąco się obniżyć.
        • Gość: Rava To jest poniżające dla orkiestry i muzyków ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 20:19
          Ci ostatni na pewno mają olbrzymie doświadczenie profesjonalne, ale muszą teraz
          prawieże "przygrywać do kotletu" jakiemuś tam hohsztaplerowi.
          Nasza branża muzyczna nie znosi kłamsw i kłamstewek oraz takich pie... "luzów" i
          to by było na tyle.
          • Gość: jasiu... Rava - wyluzuj IP: *.gre.pl 22.09.07, 13:03
            Przecież nikt nie każe doskonałym aktorom grać w reklamach.
            Nikt nie każe genialnym kompozytorom pisać muzyki, która staje się tłem do
            bardzo komercyjnych poczytań.
            Najbardziej profesjonalne zespoły potrafią sprzedawać swoją sztukę i wszystko
            jest tylko kwestią pieniędzy.

            Właśnie pieniędzy!

            Bo sztuka nie obroni się sama. Członkowie wychwalanej przez ciebie orkiestry
            grają przecież za forsę na ślubach, czy pogrzebach. jak myślisz - to "Ave
            Maria", które tak często z kościelnych chórów słyszysz, to z taśmy, czy raczej
            czwarty, a może szósty skrzypek naszej częstochowskiej orkiestry?

            A może wiesz ilu po piątkowym koncercie w filharmonii idzie się szybko i długo
            wyspać, bo w sobotnią noc będą przygrywać na kolejnym weselu. W każdej
            orkiestrze, oczywiście po cichu, w wielkiej tajemnicy, istnieje drugi obieg, w
            którym zamiast Bacha gra się "Majteczki w kropeczki". Przecież jeśli człowiek
            chce coś osiągnąć, spłacić kredyt, a choćby za ten instrument, co go za
            niesamowite pieniądze kupił, to musi szukać i innych źródeł zatrudnienia.

            Właśnie - czy ty znasz cenę profesjonalnych skrzypiec, wiolonczeli, czy tylko
            klarnetu, albo trąbki? I z czego na to zarobić, jeśli nie z chałtury?

            Może Kondrat produkować się w poniżającej jego talent reklamówce banku, może i
            orkiestra wystąpić z Rubikiem. Jeśli spytasz, a czemu oni to robią, to usłyszysz
            - DLA PIENIEDZY.

            Niestety, to właśnie jest życie, kiedy człowiek dla tychże pieniędzy robi czasem
            bardzo dziwne rzeczy. Być może ty braku forsy nie odczuwasz, ale to wcale nie
            znaczy, że inni mają takie jak ty potrzeby i wydatki. Członkowie orkiestry mają
            swoje rodziny, dzieci, nie tylko swoją sztukę! Podobnie, jak fucha dla fachowca,
            korepetycje dla nauczyciela, tak zawsze będzie istnieć chałtura dla artysty.

            Ty im nie współczuj Rava. Ty się ciesz, że oni nie "muszą" ale "mogą" parę
            groszy zarobić. Bo oni się z takich fuch cieszą. Ucieszą się też z braw, jakimi
            zapewne spontanicznie zostaną nagrodzeni. A że wśród klaszczących nie będzie
            Ravy. Trudno. Nikt tego nie zauważy. Muzycy z naszej orkiestry też nie. Ja tam
            bym im poklaskał.
            • Gość: Rava Daj spokój ze swoją gniłą teorią, bez obrazy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 15:08
              Beethoven pisał też dla TV... i inni też
              Prokofiew i Szostakowicz / i nie tylko/ pisali, prawda, muzykę filmową, ale ta
              muzyka była zrobiona profesjonalnie, prawdziwe dzieła sztuki, chociażby "Kantata
              Aleksander Niewskij" ,a nie tak jak u pana R.
              Nie chcę w ogóle jego nazwiska wspominać, bo to nawet nie Kilar, którego też nie
              lubię za pewne tzw. "sztuczki" i brak oryginalności melodycznej /same plagiaty/.
              Jak by ten pan R.-hochsztapler dorównywał poziomowi tych dobrych kompozytorów i
              miał jeszcze wykształcenie odpowiednie /warsztat pracy kompozytora/, to mógłbym
              znieść jego wypociny chociażby z tego prostego powodu, że napisane gramotnie.
              Orkiestra nie powinna się zniżać do poziomu hochsztaplerstwa, bo siedzą w niej
              prawdziwi profesjonalni muzycy i jeśli grają muzykę rozrywkową czy filmową, to
              tych kompozytorów, którzy naprawdę są coś warci, a takich jest mnóstwo na kuli
              ziemskiej. Należy tylko być na bieżąco i być dobrze osłuchanym czyli
              wykształconym w doborze odpowiedniego repertuaru. Należy kształtować gust i
              wrażliwość naszych melomanów, zaś na te wybryki młodych i nieokiełzanych
              "zgarniaczy forsy" jedynie nie zwracać i nie poświęcać żadnej uwagi.

              Jeśli chcę się wyluzować, to słucham szlagierów z lat 60-70, tam jest
              przynajmniej wartościowa melodia.
              • Gość: JR Re: Daj spokój ze swoją gniłą teorią, bez obrazy. IP: *.hcz.com.pl 24.09.07, 13:55
                > Beethoven pisał też dla TV... i inni też
                > Prokofiew i Szostakowicz / i nie tylko/ pisali, prawda, muzykę
                filmową, ale ta
                > muzyka była zrobiona profesjonalnie, prawdziwe dzieła sztuki,
                chociażby "Kantat
                > a

                Kolego! Widzę, że na temat, na który się wypowiadasz "to wiesz tyle
                co świnia na temat grzmotu" :)))

                Po pierwsze ani Beethoven, ani Prokofiew nie mieli możliwości pisać
                pisać ani muzyki do TV, ani też muzyki filmowej z prostej przyczyny,
                że po prostu, kiedy oni żyli i tworzyli nie było jeszcze kina, a tym
                bardziej telewizji :))))

                > Jak by ten pan R.-hochsztapler dorównywał poziomowi tych dobrych
                kompozytorów i
                > miał jeszcze wykształcenie odpowiednie /warsztat pracy
                kompozytora/, to mógłbym
                > znieść jego wypociny chociażby z tego prostego powodu, że napisane
                gramotnie.

                Po drugie jeżeli chodzi o Rubika to niestety jego postać nie wyrosła
                tylko i wyłącznie na marketingu, lecz na ciężkiej pracy i sporym
                dorobku artystycznym.

                > Orkiestra nie powinna się zniżać do poziomu hochsztaplerstwa, bo
                siedzą w niej
                > prawdziwi profesjonalni muzycy i jeśli grają muzykę rozrywkową czy
                filmową, to
                > tych kompozytorów, którzy naprawdę są coś warci, a takich jest
                mnóstwo na kuli
                > ziemskiej.

                He he he.
                Kolego ! Rubik od wielu lat współpracuje z muzykami częstochowskimi
                oraz częstochowskim chórem.

                > Jeśli chcę się wyluzować, to słucham szlagierów z lat 60-70, tam
                jest
                > przynajmniej wartościowa melodia.

                No to Kolego wyluzuj słuchając Beatlesów, Cliffa Richarda,
                Shadowsów, Paula Anki itp. i nie wypowiadaj się na temat muzyki oraz
                twórczości, o których nie masz najmniejszego pojęcia.
                Osobiście Ci powiem, że nie przepadam za Rubikiem, choć jest kilka
                kawałków, które mi się podobają i zdecydowanie wolę muzyke lat 60-
                ty, ale jeżeli chodzi o Rubika to jako artysta odwalił kawał dobrej
                roboty i tego nie wolno kwestionować.
                Wybacz, nie tacy maluccy jak Ty czy jak ja go oceniali :)))
                • Gość: Rava Kończę dyskusję, bo nie masz pojęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 22:39
                  Prokofiew czy Szostakowicz nie pisali muzyki filmowej ?Ha,ha,ha....masz braki
                  powinieneś je uzupełnić. Widzę przed sobą amatora,który nie chce uporczywie się
                  dokształcać, więc, szkoda mojej energii, trudno Twoja sprawa. Tak dziśiaj jest
                  z tym środowiskiem artystycznym w Częstochowie, że nikt i niczego nie chce się
                  uczyć. O Beethovenie napisałem się śmiejąc z twojego pojecia o muzyce. Żałuję,
                  że jest na świecie tyle aroganckiej ciemnoty!
                  Co ty wiesz o dorobku artystycznym ? Ja w tym zawodzie pracuję już ponad 30 lat
                  i nie mam odwagi powiedzieć, że już wszystko wiem o mojej branży muzycznej.
                  Trzeba mieć trochę pokory do tego czym się zajmujesz. Szkoda słów dla ciebie
                  "JR" - jesteś zwyczajnym nieukiem.

                  I jeszcze coś, ja mam prawo pod każdym względem oceniać wszystko co dotyczy
                  muzyki, bo jestem dyrygentem zawodowym /zdradzę ci/. A teraz "JR" - au revoir !
                  • Gość: JR Re: Kończę dyskusję, bo nie masz pojęcia IP: *.hcz.com.pl 25.09.07, 07:59
                    > Prokofiew czy Szostakowicz nie pisali muzyki filmowej ?
                    Ha,ha,ha....masz braki
                    > powinieneś je uzupełnić.

                    No fakt, że co do Prokofiewa to się pomyliłem, bo zmarł w 1953 r.
                    Wydawało mi się, że znacznie wczesniej.
                    Ale co do Szostakowicza to w ogóle się nie wypowiadałem, bo był
                    kompozytorem współczesnym.
                    Natomiast z Beethoven-em to dałeś dupy i nie wymiguj się
                    tekstami "śmiejąc z twojego pojecia o muzyce" , ponieważ wcześniej
                    nie zabierałem głosu w tym wątku, tak więc nie mogłeś się śmiać
                    wcześniej z mojej wypowiedzi zanim ona została napisana, cymbale.

                    A co do braków to nie mam potrzeby ich uzupełniać, ponieważ nie
                    jestem fanem muzyki klasycznej :)

                    > Co ty wiesz o dorobku artystycznym ? Ja w tym zawodzie pracuję już
                    ponad 30 lat
                    > i nie mam odwagi powiedzieć, że już wszystko wiem o mojej branży
                    muzycznej.

                    > I jeszcze coś, ja mam prawo pod każdym względem oceniać wszystko
                    co dotyczy
                    > muzyki, bo jestem dyrygentem zawodowym /zdradzę ci/. A teraz "JR" -
                    au revoir
                    > !

                    He he he, a ja jestem "zielonym, latającym słoniem" :D
                    Kolego, w internecie to każdy może być tym, kim chce. Jeżeli Ty masz
                    problemy z określeniem choćby wieku, w którym żył jeden z
                    najwiekszych i najbardziej znanych geniuszy muzycznych, o którym
                    uczy się każdy uczeń w szkole muzycznej - Beethoven, nie mówiąc już
                    o konkretnych latach to z całą pewnością ani nie jesteś muzykiem,
                    ani tym bardziej dyrygentem.

                    > Trzeba mieć trochę pokory do tego czym się zajmujesz. Szkoda słów
                    dla ciebie
                    > "JR" - jesteś zwyczajnym nieukiem.

                    A skąd wiesz czym ja się zajmuję ?
                    Może akurat w moim zawodzie pokora jest niewskazana ? :))))
                    A co zaś się tyczy nieuctwa, to właśnie sam pokazałeś na jakim
                    poziomie jest Twoje :))))
            • Gość: Rava dod. W Częstochowskie orkiestrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 15:16
              u kilku jedynie muzyków są dobre instrumenty, znam doskonale ten temat, reszta
              skrzypiec warta jedynie kilka tysiecy złotych /maksymalnie/.
              Prawie nikomu im /muzykom/ nie zależy na tym, aby mieć drogi i wartościowy
              instrument, bo im potrzebne są auta, domy czy domki, dodatkowo jakiś biznesik,
              aby się nie nudzić i chałturki, aby jeszcze tej kaski sciągnąć i dlatego nie
              dają sobie rady nigdzie, bo brak im czasu i skoncentrowania się na czymś
              konkretnym - na muzyce i profesjonalizmie. Niech mi wybaczą szczerą prawdę, ale
              tak, niestety, jest w Częstochowie.
              • Gość: jasiu... Re: W Częstochowskiej orkiestrze IP: *.gre.pl 22.09.07, 20:33
                No widzisz.

                To co się dziwisz, ze chętnie się w takie przedsięwzięcia, z których trochę
                grosza wpadnie angażują?

                Podziwiam twoje zdanie na temat Kilara - aż tak dosadnie to ja bałbym się
                dowalić. Myślę, że są tez granice, jakimi powinien posługiwać się recenzent, czy
                krytyk sztuki. Ja jestem zbyt marnym puchem, by szukać u Kilara plagiatów.

                A co do Rubika - myślę, że kiedyś jego sacro polo stanie się gatunkiem, który
                doczeka się opracowań, a może i prac naukowych. Osobnym problemem jest, czy
                twórca powinien zniżać się do produkowania czegoś, na co jest tylko jedno
                określenie - popkultura. Moim zdaniem, jeśli jest na cokolwiek zapotrzebowanie i
                na dodatek przynosi to zyski, to przy założeniu, że nie jest to szkodliwe, czy
                obraźliwe powinno się pozwolić na podobne działania. Do tego koncertu nikt nie
                dopłaci, a co więcej ktoś (Jasna Góra pewnie też) zarobi na jego organizacji.

                Może nam się nie podobać granie "z dyskietek", a nie z łapy na weselach. Możemy
                nie akceptować wokalizerów u większości kiepskich wykonawców. Możemy w wielu
                wypadkach krzywić się na gust publiczności, ale czy wolno nam protestować
                przeciw zaspokajaniom takich gustów? Moim zdaniem nie.
                • Gość: Rava Re: W Częstochowskiej orkiestrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 00:16
                  Mocno przesadzasz z tymi opracowaniami, bo aby opracować coś, trzeba mieć dobry
                  materiał, tu - go nie ma.

                  A co do szkody, przyniosi to światu muzycznemu więcej szkód, niż pożytku, bo
                  mocno mąci w głowach ludzi. To tak, jak opium, odurza rozum i wszystkie
                  wartości czasowo przestawia. Ten rodzaj muzyki nie ma perspektywy żadnej, bo
                  muzyką właściwie nie jest. Ja jestem spokojny,bo umrze ta "muza" śmiercią
                  naturalną. Żałuję jedynie, że muzyka właściwa przez ten hałas nie dotrze do
                  umysłów słuchaczy i nie wychowa kolejnych pokoleń melomanów.
                  Zaś co do zapotrzebowań... trudno mi wartościować zapotrzebowania tłumu, bo tak
                  w czasach rzymskich, jak i teraz tłum potrzebuje igrzysk. O tym Jasna Góra
                  szczególnie powinna wiedzieć. Mowa o tym co wieczne i równocześne przeczenie
                  temu co się głosi budzi we mnie niesmak. Nie mówię już o tym, że braciszkowie
                  powinni muzycznie też być podkaształceni i się znać na tym co warto organizować
                  na Jasnej Górze, a czego nie wypada.
                  • Gość: jasiu... A propo's gustów braciszków IP: *.gre.pl 23.09.07, 13:49
                    A pamiętasz tą szopkę, jaka rozegrała się na podjasnogórskim placu, którą
                    ochrzczono nazwą "Częstochowska Viktoria"? Z mylącym się (błąd stylistyczny)
                    prezydentem miasta na początku i fajerwerkami na końcu. W tymże, transmitowanym
                    przez telewizję przedsięwzięciu brała udział ta sama orkiestra, pod batutą
                    Mateusza Pośpieszalskiego.

                    Piszesz: "Żałuję jedynie, że muzyka właściwa przez ten hałas nie dotrze do
                    umysłów słuchaczy i nie wychowa kolejnych pokoleń melomanów". Mam wrażenie, że
                    nie hałas, z jasnogórskiego parkingu, ale brak wzorców w rodzinach i szkołach
                    powoduje, że ludzie młodzi nie mają okazji zainteresować się muzyką. Gdyby w
                    określony sposób, z użyciem najnowszych technik marketingowych potraktować
                    muzykę ambitną, wówczas i na koncertach tej ambitnej muzyki byłyby tłumy.

                    A tak na marginesie - dziś Beatlesów grają królewscy filharmonicy, kiedyś była
                    to muzyka traktowana przez klasyków jeszcze gorzej, niż ty dziś wypowiadasz się
                    o Rubiku. Więc może nie masz racji, i za kilkanaście, a może kilkadziesiąt lat
                    ta muzyka stanie się równie uznana, jak wyklinane kiedyś utwory jazzowych
                    klasyków, czy pionierów beatu. Taki nowy gatunek klasyki, jak teraz np. jazz,
                    czy blues?

                    A pamiętam, jak jeden z moich znajomych opowiadał, że za "dżezowanie" chcieli go
                    wyrzucić z akademii muzycznej... A to by się dziś Makowicz uśmiał.
                    • Gość: Rava Re: A propo's gustów braciszków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 01:00
                      Beatlesów, mój drogi nie porównaj do pana R., bardzo Cię proszę, bo nie masz
                      racji. To jednak wspaniały materiał. Pamiętam, że w dawnym ZSRR słynne kwartety
                      smyczkowe opracowywali te utwory, więc, lepiej o tym nie mówmy i nie mów o
                      R-u.Jeszcze raz mówię : " Musi być wspaniały materiał tematyczny, a go nie ma,
                      bo to - hochsztapler i tyle.".

                      Co do : "Gdyby w określony sposób, z użyciem najnowszych technik marketingowych
                      potraktować muzykę ambitną, wówczas i na koncertach tej ambitnej muzyki byłyby
                      tłumy."
                      Przyznaję Ci rację absolutną, ale nie na muzyce p. R. to róbmy. Powinno to komuś
                      na tym zależeć/mowa o muzyce światowej/, bo ja tu nikogo nie widzę-sami
                      komuchy-amatorzy i pełna tolerancja chałtury i amatorstwa panuje w Częstochowie.
                      I jeszcze, należy mieć kilku dobrych w tej dziedzinie fachowców, ale to z
                      prawdziwego zdarzenia i myślących podobnie, jak ja /naprzykład/.
                      • Gość: JR Re: A propo's gustów braciszków IP: *.hcz.com.pl 25.09.07, 08:24
                        Kolego Rava, krzyczysz, że trzeba mieć pokorę, a sam jej niestety
                        nie masz.
                        Wybacz, ale Twój sposób kształtowania gustów tłumów niestety, ale
                        się nie sprawdził. To już przerabialiśmy za komuny. Dokładnie tak
                        jak Ty teraz, kiedyś Komitet Centralny dyktował co i komu ma się
                        podobać. Wybacz, ale każdy ma prawo decydować o tym co mu się
                        podoba. Jeden woli Bacha, a drugi Rubika i to nalezy uszanować.
                        Gdyby Rubik nie był lubiany i szanowany to po prostu by nie istniał.
                        Niestety prawda jest taka, że to jest wartościowe co da
                        się "sprzedać" w sensie czego ludzie potrzebują i oczekują. Póki co
                        Rubik dość dobrze się "sprzedaje" w przeciwieństwie do takich sław
                        jak Bach, Beethoven, Czajkowsi, Haendel, Prokofiew, Schumann,
                        Szostakowicz, Rachmaninow i im podobni.
                        Wybacz, jeżeli ludzie woleli by nawet "Majteczki w kropeczki" w
                        kompozycji Rubika :) to powinieneś to uszanować, bo to jest ich
                        wybór i określanie kogoś hochsztaplerem tylko dlatego, że się go
                        samemu nie lubi "nie jest na miejscu".
                        Ale wiem skąd to się u Ciebie bierze - po prostu zawiść i zazdrość -
                        jakież typowe, polskie cechy :))))
                        • Gość: kim jest te JR ? Pełna głupota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:09
                          Dzieciak tak chyba ?
                          • Gość: JR Re: Pełna głupota. IP: *.hcz.com.pl 26.09.07, 07:34
                            Nareszcie się przedstawiłes kolego Rava :)
                            Twoje zachowanie jest typowym przykładem dziecinady. Krytykujesz
                            innych jednoczesnie ubliżajac im, ale samemu nie potrafisz przyjąć
                            kilku słów krytyki. Zauważ, że moje zdanie podzielają także i inne
                            osoby w tym wątku.
                            • Gość: Rava Bardzo cenię sobie swoją pozycję i swój gust ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 00:49
                              Nie wmawiaj mi, że tandeta jest bardziej wartościowa. Mowa nie o tym co się
                              podoba, a co nie, ale o tym co jest wartościowe choć mniej sprzedawalne.
                              Nie szukaj w kimś wsparcia! Warto mieć własne zdanie, ale trzeba nauczyć się nie
                              tylko poprawnie wypisywać nazwiska kompozytorów, ale również i się znać na ich
                              muzyce. Stań przed orkiestrą i lepiej coś zrób, chociażby tego swojego
                              ulubionego p. RRR.
                              Jeśli twoje zdanie jest takie, jak mówisz, to ono mnie absolutnie nie
                              interesuje, bo nie dorastasz mi do pięt.
                              • Gość: JR Re: Bardzo cenię sobie swoją pozycję i swój gust IP: *.hcz.com.pl 27.09.07, 07:22
                                > Nie wmawiaj mi, że tandeta jest bardziej wartościowa. Mowa nie o
                                tym co się
                                > podoba, a co nie, ale o tym co jest wartościowe choć mniej
                                sprzedawalne.

                                He he he.
                                Chłopie Ty jeszcze żyjesz komuną :)
                                Dzisiaj mamy wolny kraj i wolny rynek.
                                O tym co jest, a co nie jest wartościowe obecnie decydują portfele
                                klientów, a nie jacyś zaściankowi dyrygenci z zadupia, nie
                                potrafiący znaleźć sobie pracy :)))
                                Weź przykład z takich jak Waldemar Malicki czy kabaret "Grupa
                                MoCarta". Oni zrozumieli, że ludzie potrzebują czegoś więcej niż
                                tylko i wyłącznie perfekcyjnego wykonania muzyki klasycznej.
                                I za to ich cenię, tym bardziej, że jestem świadomy tego, iż stać
                                ich na wiele więcej.

                                > Nie szukaj w kimś wsparcia! Warto mieć własne zdanie, ale trzeba
                                > nauczyć się nie tylko poprawnie wypisywać nazwiska
                                > kompozytorów, ...

                                A może zamiast jakichś ogólników, napisał byś konkretnie o co Ci
                                chodzi ?

                                > ... ale również i się znać na ich muzyce.

                                Po co mam się zmuszać do czegoś, czego nie lubię i co mi się nie
                                podoba ? :)
                                No, może nie wszystko, ale ogólnie nie przepadam za muzyką klasyczną.

                                > Stań przed orkiestrą i lepiej coś zrób, chociażby tego swojego
                                > ulubionego p. RRR.

                                No niestety nie stanę przed orkiestrą, bo ani nie posiadam
                                stosownego wykształcenia dyrygenckiego, ani też mnie to w ogole nie
                                kręci.
                                Kręci mnię za to muzyka rozrywkowa, ta którą Ty za pewne
                                nazywasz "chałturą". Czuję się dobrze w tym co robię i staram się to
                                robić na najwyższym poziomie, na jaki mnie stać, a ludzie potrafią
                                to docenić i co najważniejsze - doceniają.

                                > Jeśli twoje zdanie jest takie, jak mówisz, to ono mnie
                                > absolutnie nie interesuje, ...

                                Podobnie jak mnie Twoje. Każdy z nas ma swoje zdanie i ma do tego
                                pełne prawo. Niestety natomiast nie mamy prawa kwestionować na
                                wzajem swojego dorobku oraz dorobku innych w tak bezczelny sposób
                                jak Ty to robisz.

                                > ... bo nie dorastasz mi do pięt.

                                No cóż ? Przemawia przez Ciebie typowe chamstwo i pyszałość. Ale
                                powiem Ci w wielkiej tajemnicy, że kiedyś z tego wyrośniesz i
                                spokorniejesz :)
                                Widzisz kolego, ten świat nie kończy się na muzyce klasycznej.
                                Ludzie poza filharmonią potrzebują także innego rodzaju muzyki i
                                całkiem odmiennych doznań. Potrzebują także takich artystów jak
                                Rubik, czy też "gwiazd" Disco-Polo. Co prawda sam osobiście nie
                                przepadam ani za jednym, ani za drugim, ale o tym czy oni są
                                gwiazdami czy też nie, decyduje społeczeństwo. Niestety media także.
                                Jeżeli nie jesteś tego w stanie zrozumieć to dalej będziesz brnął w
                                nieświadomości, narzekając na swój los i "klepiąc bide".
                                Jak sądzisz, dlaczego muzycy z filharmonii po godzinach
                                grają "chałtury" ?
                                Po prostu, oni przestali mysleć tak jak Ty i "co boskie oddali Bogu,
                                a co ludzkie ludziom" :)))
                                • Gość: koniec dyskusji Po takiej twojej wypowiedzi nie pozostaje mi nic, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 14:36
                                  jak zacytować jednego Pana : " Spieprzaj dziadu !"

                                  Koniec dyskusji, bo rozmowa z tobą jest, jak zbieranie śmieci - im więcej
                                  sprzątasz, tym więcej się uzbiera.
                                  • Gość: JR Re: Po takiej twojej wypowiedzi nie pozostaje mi IP: *.hcz.com.pl 28.09.07, 07:33
                                    I dla mnie także rozmowa z takim jak Ty "betonem" nie należy do
                                    przyjemności, wobec tego kończę.

                                    P.S.
                                    Kolego Rava - jeszcze taka mała dygresja z mojej strony: Odrobina
                                    kultury nakazuje podpisywać się w internecie nickiem, imieniem lub
                                    nazwiskiem, a nie pisać swoich wypowiedzi w tym miejscu lub też w
                                    temacie postu.
                                    Twierdzisz, że jesteś dyrygentem. Przypuszczalnie w filharmonii ?
                                    Wiesz, ja zawsze uważałem muzyków, zwłaszcza muzyków grających
                                    klasykę za ludzi nadzwyczaj kulturalnych i inteligentnych, którzy
                                    emanują tą kulturą.
                                    Czytając Twoje wypowiedzi, niestety z przykrością muszę stwierdzić,
                                    że masz całkowitą rację twierdząc, iż "filharmonia zeszła na psy".
                                    Nie ma się czemu dziwić, jeżeli tacy ludzie nią kierują.
                                • Gość: Rava A teraz słowami Kaczyńskiego: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 01:54
                                  Rozmowa z dziennikarzem.
                                  - Dlaczego tak się dzieje?

                                  – Kierownictwo nie ma do tego serca. Opera powinna być dziełem jednego
                                  człowieka, w zasadzie szaleńca, który bezinteresownie pracuje dzień i noc i
                                  przyciąga do siebie inne indywidualności, nie zaś handlarza sztuką, który
                                  zajmuje się sprzedażą lub kupowaniem zespołów i dekoracji. Ale to, o czym
                                  mówimy, nikogo specjalnie nie wzrusza. Nawet minister kultury pewnie nie
                                  przeczyta tych słów, bo ministra kultura w Polsce mało obchodzi /aut. dod.
                                  prezydsenta miasta Częstochowy też/.
    • Gość: a Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 14:59
      taką muzykę można lubić albo nie..ja dodam tyko tyle: ZA DROGIE BILETY...
      • Gość: gosc Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.07, 20:45
        Dla mnie cholernie drogie. Ale nie gustuję w takiej muzyce, więc problemu brak :)
    • Gość: ab Rubik koncertuje w Częstochowie IP: 212.87.241.* 24.09.07, 00:06
      I po co ta zajadła krytyka? Nikt nikogo nie ciągnie na koncerty
      Rubika. A skoro przyciągają tylu słuchaczy, to widać się podobają.

      Podobno nie dyskutuje się o gustach. Dotyczy to też gustów
      muzycznych.
      • Gość: Rava Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 01:04
        Ta muzyka jest potrzebna do kontynuowania procesu, jakim jest samo życie, jak
        prezerwatywa do mnożenia obywateli RP. Przepraszam!
    • Gość: =R= Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.07, 12:07
      Odwołali. Widać było spore zainteresowanie.
    • Gość: mekintosz Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: 212.87.241.* 24.09.07, 12:13
      chyba ocipieli...bilety to jakas farsa chyba?jak by było za darmo to
      moze bym sie jeszcze przeszedł,ale ten pedał chyba zwariował? chyba
      mu sodowa odbiła?
      • Gość: Rava Dzięki Bogu Najwyższemu ! Oświecenie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 22:41
        Może nastąpią dobre czasy dla Częstochowskiej kultury ? Czyżby naprawdę
        odwołali ? Nie wiem komu mam przekazać gratulacje.
        • Gość: chania22 Re: Dzięki Bogu Najwyższemu ! Oświecenie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 00:06
          Rava, weź na luz, naprawdę.
          Strasznie się napuszyłaś/eś, a w czym tak naprawdę rzecz?
          Inni robią coś czego Ty nie uważasz za słuszne?
          najważniejsze, że Ty robisz wszystko zgodnie z własnym sumieniem,
          własnym kodeksem moralnym. I ok.
          Ale Ty nie narzucaj innym swojego zdania, swoich poglądów i nie mów
          im co im wypada a co nie.
          Nie zakładaj ludziom ciasnych gorsetów bo ich podusisz.
          Skoro chcą grać, niech grają. Ty słuchać ich wtedy nie musisz, wolny
          wybór.
          Są dzieła dla znawców, wyrafinowanych koneserów i potrzebna jest
          muzyka dla ludzi mniej muzycznie wykształconych, nie posiadających
          idealnego słuchu, którzy nawet fałszu nie dosłyszą.
          Jest Sztuka i sztuka i wszystko jest potrzebne.
          I niech tak będzie.
          A orkiestra niech gra to co sama chce, lub ich szefowie, jak nie
          chcą grać, mogą odmówić lub odejść.
          Publiczność sama dokona wyboru czego chce słuchać.

          • Gość: tak myślę Re: Dzięki Bogu Najwyższemu ! Oświecenie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:10
            jak orkiestra amatorska, to rzeczywiście niech sobie gra byłe co
    • Gość: zakłoptana Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 06:47
      to będzie ten koncert, czy został odwołany?
      • Gość: k Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.07, 07:19
        odwołany
        • Gość: nie ma Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: 80.51.236.* 25.09.07, 13:39
          No i macie problem z głowy.

          www.zycie.czest.pl/news/show.php?id=2021
          • Gość: też tak myślę Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 19:12
            że problem mamy z głowy
    • Gość: grypa Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 18:18
      zazdroszcze tym co moga , jam chory

      ----------
      www.pis.org.pl/unit.php?o=regiony&id=12&p=ludzie
    • Gość: nbv Re: Rubik koncertuje w Częstochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 18:52
      cojestgrane.pl/wydarzenie/32321/miasto/Cz%C4%99stochowa/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka