mateusz572
19.10.07, 23:12
W TVP 3 po godz. 20 mieliśmy okazję obejrzeć debatę siedmiu komitetów wyborczych.
W rolach głównych wystąpili :
PSL – Waldemar Pawlak
PiS – Krzysztof Putra
LPR – Roman Giertych
LiD – Marek Borowski
PO – Mirosław Drzewiecki
PPP- Bogusław Ziętek
Słuchając i obserwując wypowiadających się panów, nieustannie wracała jak
bumerang myśl natrętna do moich zwojów mózgowych ,że przecież już takie
piękne bajanie gdzieś słyszałem. Kora mózgowa , z głębokich zakamarków swoich
pofałdowań wyciągała na światło dzienne urywki, które nagrywały się co cztery
lata,a ostatnio dwa lata temu.
Jak piękne słowa i formuły wylewały się z ust naszych jakże przemiłych w ten
przedwyborczy czas liderów ugrupowań. Formuły ,które wyrażały jak nam
wszystkim będzie dobrze ,gdy oddamy na nich swój głos. Pielęgniarki , lekarze,
nauczyciele będą godnie wynagradzani. Przedsiębiorcy będą mieli same
udogodnienia w prowadzeniu interesów. Emeryci dostaną wysokie podwyżki.
Najbiedniejszym pieniążki będą rozdawane,aby żyło się im wygodnie i
dostatnio.Wszyscy Polacy pracujący za granicą natychmiast zaczną wracać do
kraju ,gdyż szykuje nam się tutaj raj na ziemi.
Wszyscy ci panowie bardzo troszczyli się o nas szaraczków,więc poczułem się
jak u mamy. Byłem w tym momencie ważną personą.
W pewnej chwili jednak czar prysł. Zszedłem z obłoków, rozejrzałem się wokół i
wróciłem do szarej rzeczywistości.
Spojrzałem z ukosa na tych panów na szklanym ekranie i wtedy myśl natrętna
wróciła,że przecież ja to już słyszałem z ust tychże panów dwa lata , sześć
lat ,dziesięć lat temu.
Te same twarze ,te same słowa, te same gesty, te same hasła, te same wyuczone
formuły.
Jak katarynki. Jak tresowane zwierzęta ,które aby dostać nagrodę w postaci
pełnego koryta są zdolne wykonać każdą sztuczkę ,jak błazny na arenie cyrkowej.
Wtedy właśnie przyszła jeszcze jedna myśl do głowy ,że może politycy to jakaś
inna rasa człowiekowatych. Rasa ,którą można nazwać Homo politicus.
Hominida tego można scharakteryzować w dwóch słowach : lizus i hipokryta.