Dodaj do ulubionych

Świerczewski +Kopernik

04.11.07, 09:20
Czy ktoś z forumowiczów chodził do tych dwóch szkół?
Świerczewski został zlikwidowany w 1979 roku, akurat papież JPII
miał wtedy po raz pierwszy przyjechać do Polski.
Ktoś puścił plotkę, że podpisy zbierane przeciw likwidacji szkoły
to tak naprawdę są przeciw wizycie papieża i baliśmy się tę listę
podpisywać:))))
A przez całą wizytę papieża w szkole było pusto i nikt nie wyciągnął
wobec nas konsekwencji, choć w innych liceach to uczniów pozamykali
w budynku szkolnym:))
Potem przenieśli nas do Kopernika, tłok zrobił się niebożebny, ale
jakoś się żyło:)
Matura 1981 rok.
Matma pisana 13 maja, akurat jak był zamach na papieża.
Widzę, że sporo pojawiło się teraz takich wątków szkolnych więc i
ja zakładam.:)))
Obserwuj wątek
    • jerzyk46 Re: Świerczewski +Kopernik 04.11.07, 11:24
      To by świadczyło o tm, że już w 1979 roku władza umiała się poruszać
      na kolanach.
      • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 11:42
        ło jeso, gdzie Ty widzisz te kolana?
        Że nas nie ukarano? Nasi nauczyciele też nie byli zadowoleni z tego,
        że nas przenoszą, nawet nie wiedzieli czy będą nas nadal uczyć, więc
        po co mieli nas karać i zachować się w naszej pamięci jak kapo?
        Olali sprawę i już.
        To był już czerwiec, koniec roku, a nasz dyro przechodził na
        całkiem inną placówkę, traktował ją jak zesłanie, więc się wypiął na
        władzę i nie ukarał uczniów za niesubordynację.
        A w ogóle fajny był z niego facet.
        • jerzyk46 Re: Świerczewski +Kopernik 04.11.07, 11:53
          Miałem na myśli czujność władz, które skądś wiedziały,że za lat 13
          patron będzie "niesłuszny". Ale to moja drobna złośliwość. Jest
          faktem, że szkoła ta cieszyła się dobrą opinią. I na pewno
          zasłużenie. Pozdrawiam.
    • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 15:26
      O rany, gdzie jesteście czterdziestoparolatkowie?
      • Gość: belfer Re: Świerczewski +Kopernik IP: 212.87.241.* 04.11.07, 23:27
        Pracowalem w tym czasie w Swierczewskim.To nie bylo calkiem tak ,jak piszecie.Ponoc bylo za duzo " ogolniakow " i ... / z 3 - nie pamietam ktorych / jeden mial zostac zlikwidowany. W Naszej opini - nauczycieli, najmniejsza sile przebicia w obronie szkoly mial owczesny dyr.S.Moze sie myle, ale z takim przekonaniem rozstawalismy sie z ta , naprawde renomowana szkola z duzymi tradycjami i wspaniala kadra pedagogiczna.Szkoda.Ta droga chce pozdrowic wszystkich nauczycieli Swierczewskiego i oczywiscie uczniow a takze absolwentow TEJ szkoly.
        • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:18
          Ja piszę z pozycji ucznia, dla nas lepszym dyrektorem był S, niż
          jego zastępca, pani od chemii, której szczerze powiedziawszy
          nazwiska nie pamiętam, bo mówiliśmy o niej używając przezwiska:)))
          Był lepszy, bo dało się z nim wiele załatwić, a że on nie umiał
          załatwić wyżej to nie wiem.... nas to już nie interesowało.
          Fakt faktem, że szkoła miała dużo lepszy klimat niż Kopernik do
          którego nas wepchnięto.
          Mieliśmy aulę, porządną salę gimnastyczną, szatnię w schronie,
          zespół który fajnie grał na akademiach, radiowęzeł....
          Może wspomnienia są miłe właśnie dlatego, że zaczyna się odczuwanie
          przemijania? :)))))
          Hej!!!
          Niech się ktoś jeszcze odezwie!
          • Gość: Malgo Re: Świerczewski +Kopernik IP: 80.48.49.* 05.11.07, 18:57
            Chaniu, hallo ! Byłam w Swierczewskim tylko jeden rok, w I klasie,
            potem trzy lata w Koperniku, matura 1982 rok. Mało pamiętam, ale
            swobodną atmosferę, zwłaszcza w porównaniu z późniejszą
            kopernikowską ( powiem mocno : wręcz neostalinowską wowczas ) -
            wspominam z rozrzewieniem. Pewnie miałysmy wspólne grono
            pedagogiczne : jedyna matematyczka którą rozumiałam - prof. Barbara
            Majorek, znakomita polonistka, dzieki której zostałam humanistką -
            prof. Anna Nowak, bardzo specyficzna ( ubiór i słynne "no" )
            rusycystka prof. Klimontowicz, prof. Klimaszewska, która bardzo po
            ludzku zachowała się wobec mnie podczas stanu wojennego ( już w
            Koperniku, a w tej szkole nie było łatwo o ludzką
            przyzwoitość )...Dorzućcie jeszcze kogoś, bo pamięc już nie ta :-)
            PO-wiec Stępień... Irmina Majzner od plastyki...Pozdrawiam
            wszystkich, którym też żal tej szkoły.
            • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:59
              Hej!
              Wróblewska była moją wychowawczynią. Nie kochaliśmy jej może jakoś
              szczególnie, ale dało się z nią żyć, może dlatego, że byłyśmy jej
              klasą:)))
              Rusycystka -już dokładnie nie pamiętam nazwiska- miała na imię Jola,
              długie proste, ciemne włosy i była całkiem fajna.
              Polonistki miałam przez 4 lata aż cztery! ale Nowakowa nigdy mnie
              nie uczyła, za to przychodziła do nas, a raczej do Kosińskiej na
              fizykę siadały sobie i plotkowały:)) jedna piłowała paznokcie a
              druga bawiła się swoim łańcuszkiem:)) to pamiętam jak dziś, a my
              miałysmy w tym czasie przeczytać coś z książki albo rozwiązać
              zadanie.
              Stępień od PO niezapomiany.
              A od plastyki Lipiec - zakręcony facet.
              Może się jeszcze ktoś dopisze? Zobaczcie ile ludzi z innych liceów
              się wpisuje w tamte wątki. A my co??????
              A pamiętasz Świnkę?:))
              • amtree Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 23:49
                Czy Świnka to była wice, zastępczyni Neli Tuszyńskiej? Bo jeśli tak, to kojarzę.
                • Gość: kaska Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.c3-0.nyw-ubr3.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.11.07, 01:57
                  swinka to prof.JAWOROWICZ -chemiczka
                • Gość: malgo Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 09:02
                  Tak, Pani Barbara Jaworowicz została zastępczynią Neli po
                  przeprowadzce do Kopernika, Świnka - ksywa może niezbyt elegancka,
                  ale chyba był w niej odcień sympatii ? Uczyła chemii, wielki
                  postrach, wielkie wymagania,ale uczyła dobrze i chyba nikt nie miał
                  pretensji o oceny - obiektywne i zasłużone. Prof. Muskała..cóż,
                  nigdy nie lubiłam fizyki i pewnie to się przeniosło na nauczycielkę.
                  Pamiętam wielkie koła w uszach, spięte czy raczej podpięte i
                  kokieteryjnie rozsypujące się blond włosy, spódniczki przed
                  kolano...No, laska. Ale fizyki mnie nie nauczyła, może wina leżała
                  po mojej stronie, bo byłam zbyt oporna na ten przedmiot?
                  Wróblewska - jakoś mało polotu, lekcje prowadziła czytając wszystkim
                  klasom co roku te same swoje notatki ze swojego zeszytu, mocno już
                  zużytego. Lubiła być uszczypliwa np.kąsać za jakiś drobiazg w
                  stroju, oczywiście dotyczyło to dziewczyn, bo chłopcy byli
                  faworyzowani. Nie pamiętam w ogóle żadnej historyczki, coś mi się
                  pląta w głowie nazwisko Groamkowska albo Gromachowska ale nie jestem
                  pewna. A anglistka ? W koperniku- Iwańczakowa, rodowita Rosjanka,
                  ale nie pamiętam czy przeszła ze Świerczewskiego czy już
                  była "zastana" w Koperniku. Ktoś tu napisał o rusycystce- Jola, to
                  właśnie Jolanta Klimontowicz, bardzo charakterystyczna, długie
                  czarne włosy i ryzykowne w tamtych latach zestawienia kolorystyczne
                  np. fioletowa bluzka i czerwona kamizelka. I słynne "no" którym
                  kończyła każdą swoją wypowiedź. Pozdrowienia dla wszystkich,
                  zwłaszcza tych, którzy przeżyli w Świerczewskim swoją pierwszą klasę
                  licealną...oj, łezka się kręci
                  • Gość: basia Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 23:22
                    Iwańczakowa przeszła z nami ze Świerczewskiego.
                    Historyczkę miałam taką hrabiowską :))) kiedyś zwolniłyśmy się u
                    dyra z jej lekcji, prawie hurtem - wystarczyło napisać, że się źle
                    czuje i dyro zwalniał bez niczego:)))
                    Na historię poszło może wtedy z kilka dziewczyn, nie wiem czy
                    dziesięć się uzbierało.
                    Wszystkie w nagrodę zostały przepytane i chyba większość dostała
                    lufy:))
                    Dziś to zabawne, ale wtedy nerwy tym co zostały, baba nieźle
                    zszarpała.
                    Nie pamiętam dokładnie jej nazwiska, gdzieś jeszcze mi się uchował
                    dzienniczek z tamtych lat, jak znajdę to może sobie przypomnę.
            • Gość: hanna Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 13:12
              Fizyki uczyła Markowska ,była moja wychowawczynia , ale ja chodziłam
              tylko do Świerczewskiego, kończyłam w 1971 roku.dyrektorem był Sokół
          • Gość: hanna Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 13:10
            Pani od chemii była wspaniała , jeszcze rok temu ją widziałam na
            ulicy Glogera.
      • Gość: hanna Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 13:08
        Jesteśmy , ale ja juz mam po 50-tce
    • wolna.i.niezalezna Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 22:30
      Ja byłam w Koperniku. Matura 1988.
      Ale moja przyjaciółka zaczynała Świerczewskiego, a kończyła Kopernika. Maturę
      miała bodajże w '79 roku.
      Dobrze wspominam większość nauczycieli. Prof. Kisiel od historii i propedeutyki,
      rusycystka Marta Tomaszewska, a nawet matematyczka-kosa, Ludmiła Banaś, która
      przerabiała z nami dodatkowo bryki studiów matematycznych. Dzięki temu miałam ją
      w małym paluszku.
      Kunertowa od polskiego była bardzo sympatyczna, ale nie lubiła gramatyki. Przez
      4 lata LO zrobiła nam zaledwie kilka takich lekcji. Zwykle wtedy, gdy większość
      klasy nie zdążyła przeczytać jakiejś lektury. Ale w sumie lekcje były w porządku.
      Nie znosiłam za to geograficy Wróblewskiej, bo potrafiła zrobić kartkówkę nawet
      w Dniu Kobiet. I wiem, że taka "przyjemna w użyciu" była już od czasów
      Świerczewskiego.
      Kiedy byliśmy w klasie maturalnej, zmieniła się dyrektorka. Mieliśmy z
      Komenderową religioznawstwo. Bardzo przyjemnie wspominam te zajęcia i żałuję, że
      teraz dzieci nie mają takiej możliwości.
      • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 23:06
        Wróblewska dla nas była oki, bo była naszą wychowawczynią, choć też
        potrafiła nam pokazać gdzie raki zimują.
        Banasiowa była kawał cholery, ale potrafiła nauczyć matymatyki jak
        nikt i gdybym miała takiego nauczyciela również od fizyki, mogłabym
        studiować to co mnie interesowało, a tak musiałam iść w innym
        kierunku.
        Nauczyciele jak nauczyciele, wszędzie są różni, ale jakoś klimat
        Świerczewskiego był całkowicie inny, bardziej przyjazny uczniowi niż
        w Koperniku.
        Zresztą jak nas tam spędzili i nagle okazało się że jest po siedem
        klas jednego rocznika, to był tylko tłok a nie klimat.
        • luka76 Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 23:24
          A teraz ja wam tez cos powiem - Chodzlam do Swierczewskiego przez trzy lata a
          mature zdawalam juz w Koperniku. Moja wychowawczynia byla Kosinska - fajna babka
          fizyca - uwielbiala mlodych chlopaczkow - u niej kazdy mial przynajmniej
          czworke. Ale najlpeije wspominam Pania Nowak od j. polskiego - to byla klasa -
          kochalam ja strasznie a wiecie za co? za to ze byla " zawsze soba" - zero
          udawania zero hipokryzji. Nie lubilam Wroblewskiej bo mi dokuczala - udzielalam
          sie "artystycznie": a ona tego nienawidzila wiec kiedy tylko mogla to mi "
          dopieprzala" - O zastepcy Dyrektora tez nie mam dobrych wspomnien - ale on juz
          nie zyje wiec nie bede nic mowic > Lubilam Sokola - tez juz nie zyje - chociaz
          faktycznie - nie za bardzo umiual cos zrobic dla szkoly- mature zdawalam juz w
          Koperniku i bylam cztery tygodnie w ciazy - dzis moja Karola ma 26 lat - jest
          aktorka w Gdyni w Teatrze Myzucznym a druga Daga w Gdansku na Akjademii
          muzecznej - Kocham Was wszystkich i bardzo bvardzo podsrawiam.
        • amtree Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 23:26
          U mnie był ten sam problem z fizyką. W podstawówce umiałam świetnie, ale w
          liceum fizyczka była moją wychowawczynią i niestety, na lekcjach były głównie
          godziny wychowawcze, ale notatki w zeszytach mieliśmy piękne.
          Wychowawczyni obudziła się w klasie maturalnej i chciała nam zrobić "powtórkę" z
          fizyki (a raczej naukę) z 4 lat. Wyśmialiśmy ją, bo nikt z nas nie zdawał fizyki
          na maturze, więc to by i tak nie miało sensu.
          Ale chyba żałuję, bo gdyby nie ta fizyka, to startowałabym na politechnikę, a
          bałam się, że sobie nie dam rady i nie zdążę utrwalić całego materiału przed
          egzaminami.
          Atmosfera? Hm... Fakt, było ciasno. Z mojego rocznika były 4 klasy. To była
          norma w tamtych czasach. Poza tym Kopernik (pieszczotliwie nazywany przez nas
          "Pietrusznikiem") uchodził za "czerwoną" szkołę, komitetową. Nawet ta dyrektorka
          w ostatniej klasie też podobno została przysłana przez komitet PZPR. Wprowadziła
          jednak porządek i dobrze prowadziła swoje zajęcia, chociaż też miała swoje hyzie
          (np. gdy pisała coś na tablicy, nie reagowała na: "pani profesor". Trzeba było
          się do niej zwracać: "pani dyrektor" ;>).
          Czy dzisiejsza młodzież jest w stanie uwierzyć, że koleżance kazała zdjąć z
          włosów różowe cieniutkie spinki, a inną wysłała do domu, żeby zmieniła rajstopy,
          bo były pomarańczowe, a to nie były szkolne kolory? Albo gdy jakaś nauczycielka
          na przerwie lub przed lekcjami zauważyła fluid lub tusz na rzęsach u jakiejś
          dziewczyny, to kazała umyć twarz w łazience? Albo gdy wymusiła, żeby koleżanka
          zdrapała lakier żyletką? To były czasy. Hehe
          Gdyby zobaczyła te gołe pępki, wystające stringi z przykrótkich spodni czy
          dekolt niemal do pasa, to by chyba padła na miejscu.
          A kolczyki albo tatuaże? To było wtedy nie do pomyślenia.
          Te chore mundurki przynajmniej zasłoniły to i sprawiły, że dziewczyny w szkole
          nie wyglądają jak call-girls, tylko jak uczennice.
          • luka76 Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 23:35
            Nie wiem czy mowimy o tej samej Pani Dyrekotr ale ta Pani dzisiaj jest bardzo
            chora kobieta po wylewie- malo rozumiejaca i malo poruszajaca sie - jest bardzo
            bardzo chora
            • amtree Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 23:37
              Niestety, poza moją wychowawczynią, z którą utrzymuję kontakt, nie mam żadnych
              informacji o innych nauczycielach. Tym bardziej o tej dyrektorce. Przykro mi,
              jeśli to akurat ją spotkała taka choroba.
              • luka76 Re: Świerczewski +Kopernik 05.11.07, 23:42
                Wlasnie - spotkalo ja cos strasznego - dostala rozleglego wylewu - helikopterem
                wiezionona ratunek - wiem to z drugiej reki - wiec moze nie wiem o szczegolach
                ale zyje - maz sie nia zajmuje i ma bardzo dobra corke
        • Gość: Gocha Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.um.gov.pl 06.11.07, 09:32
          Chaniu, czytając twój wpis stwierdziałm, ze chodziłysmy do tej samej
          klasy "d". Masz rację, klimat Świerczewskiego był nie do podrobienia
          i do dziasiaj go z dziewczynami b.mile wspominam.W Koperniku mimo
          ścisku wiało chłodem.Pamiętasz polnistke w I klasie, która przed
          pytaniem sprawdzała, czy nie jestesmy czasami pomalowane:)Mam
          kontakt z paroma dziewczynami z klasy, nawet na odległość (USA i
          Kanada)W Kanadzie odnalazłyśmy Ewę M. dopiero w tym roku.
          • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 12:39
            Właź na stronę www.nasza-klasa.pl
            Otworzyłam naszą D, ale trzeba jej szukać w Koperniku.
            Jejku, ale Gosiek w naszej klasie było multum!!! :)))
            A Ewa M. chyba tylko jedna, gdzież ją tak daleko wywiało.
            Pozdrawiam:)))))
            • Gość: belfer Re: Świerczewski +Kopernik IP: 83.2.142.* 06.11.07, 21:27
              W uzupelnieniu dodam , ze nie wszyscy nauczyciele przeszli do
              Kopernika . Byly rowniez trzy " transfery " .Prof.Gołąb - obecnie
              Walasik / j.angielski / , prof.Stępień / PO / i ja - / wufista /
              zostalismy " zaproszeni " przez dyr. K.Hawrę do pracy w owczesnym
              Finderze .Jeszcze raz pozdrawiam tych wszystkich ,z ktorymi mialem
              przyjemnosc pracowac / 1 rok pracy / i ktorych przyjemnosc mialem
              uczyc. Szkoda , ze ten czas tak leci !
              • Gość: chania22 Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 23:14
                O jaka szkoda.
                Taki młody wuefista i nas, babską klasę ominęła przyjemność
                spotkanie z Panem :((((
                Pozdrawiam:)
          • Gość: Basia Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 23:23
            Ja też chodziłam do D do klasy Wróblewskiej:))
            Cześć koleżanko:)
            Ale faktycznie Gosiek to było chyba z 8??
            • Gość: gosia.k Re: Świerczewski +Kopernik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 11:14
              Jestem również z klas "d".Historie miałyśmy z p.Mrożek.Najmilsze wspomnienia mam ze Świerczewskiego.Profesor Banaś widzę często na ul. Waszyngtona, i dostaje dreszczy, bo nie lubiłam matematyki.
              • Gość: Andrea Re: Świerczewski +Kopernik IP: 212.87.241.* 08.11.07, 16:43
                Czy pamięta ktoś p.Jadwigę Wołąciej? Potem była vice w Koperniku.
    • bankier.1 Re: Świerczewski +Kopernik 23.01.22, 00:02
      Dobry wieczór,
      dopiero tera trafiłem na ten wątek, a szkoda. Może najpierw się przedstawię : Imię Rysiek, ksywa dziadek ( 75
      lat ). Zaliczyłem całą podstawowkę Nr 1 i później 4 lata liceum Świerczewskiego od chwili jego powstania
      do matury ( lata 1960-1964 - klasa z językiem angielskim. Moją wychowawczynią i nauczycielką matematyki byla p. Barbara Majorek, fizyka - p. Markowska, chemia - p. Zofia Jankowska, geografia i później astronomia ( 11 klasa ) - p. Jerzy Dobrzyński ( genialny nauczyciel, ale dla uczniów kawał cholery z tym, ze
      bardzo sprawiedliwy ), polski - najpierw p. Alfreda Mrożek, później ( niestety zapomniałem ), rosyjski - repatriant z tamtych terenów Zygmunt Lipiarz, PO - Bolo Stępień ( dawał genialne koncerty, łyżkami stołowymi ), angielski - niestety nie pamiętam, biologia - Kazimierz Miszczuk, historia - Aleksandra Gdesz,
      WF - Stanisław Kupczyk, WOPŚ w jedenastej klasie - nowy dyrektor Antoni Kwieciński.
      I na Koniec - mam niepowtarzalne swiadectwo maturalne z MUMEREM 1.
      Jesli kogoś jeszcze wątek Świerczewskiego interesuje to zapraszam na prywatna pocztę : bankier.1@gazeta.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka