Dodaj do ulubionych

Bal na dworcu "Parkitka"...

10.04.08, 19:16
Może raczej powinienem napisać :"Bal na dworcu POLSKA?"...
Umiłowani Pacjenci!
W dniu dzisiejszym rozniesiono po szpitalnych oddziałach pisemne
polecenie uważajacego się za dyrektora Zbynia-czopka- Strzelczaka
traktujące o tym, iż ordynatorzy mają do 14.04.2008 roku, do godziny
11.00 przedstawić dyrekcji plan ograniczenia zatrudnienia lekarzy
o ... 30%... Wasze marzenia o szybszym dostępie do lekarza
specjalisty zaiste się spełnią! W przyszłym życiu... Z życzeniami
zdrowia! Maverick!
Obserwuj wątek
    • tommyhill Re: Bal na dworcu "Parkitka"... 10.04.08, 19:21
      a w dupie z takimi lekarzami jak pojechałem ze złamaną nogą i tak musiałem iść
      prywatnie bo kiep z parkitki nawet gaci mi nie kazał zdjąć tylko L4 kazał wypisać

      Szlachta ku.. jego mać lekarze od 7 boleści.Uważają się za niewiadomo kogo.
    • maverick9991 Re: Bal na dworcu "Parkitka"... 10.04.08, 19:24
      Drodzy, pogrążeni w bólu Koledzy!
      Podwyżki wywalczone kosztem zdrowia, honoru i wrzodów na duszy
      poszły sobie... Albo pójdą za chwilę... Po czopku bowiem choćby i
      potop... Byle blondyna miała stołek, choć i tak zwykle nie wie co
      robi. A woili politycznej brak, bo wybory dopiero za dwa lata. Toteż
      dopiero za dwa lata zaczną się znów obiecanki- cacanki, a nam
      durniom z tego będzie radocha! Ktoś musi przecież zdychająca ochronę
      zdrowia utrzymywać. To nasz obowiązek. Pani minister wydyszała
      onegdaj, że lekarzy się ZMUSI...
      • maverick9991 Re: Bal na dworcu "Parkitka"... 10.04.08, 19:34
        Kolegom pod rozwagę!:
        "Siedzieliśmy w poczekalni, bo na zewnątrz deszcz i ziąb.
        Do pociągu sporo czasu jeszcze było.
        Można zatem wypić kawę, albo rzucić coś na ząb,
        bo nikt nie wie, kiedy człek znów napcha ryło.
        Wtem słyszymy kół stukoty i lokomotywy świst,
        więc rzucamy się do wyjścia na perony!...
        Ale w miejscu nas zatrzymał megafonów zgrzyt i pisk.
        "To nie wasz pociąg!"- ogłosiły megafony...
        Uwierzyliśmy megafonom
        uprzejmie wszak ostrzegły nas.
        Po co stać w deszczu na peronie,
        skoro przed nami jeszcze czas?...
        Żarcie szybko sie skończyło, nuda zagroziła nam.
        Zaczęliśmy drzemać, marzyć i flirtować.
        Ktoś przygrywał na gitarze, zanucili tu i tam,
        zaciążyły nam do tyłu nasze głowy.
        Wtem słyszymy kół stukoty i lokomotywy świst,
        więc ospale podnosimy się z foteli...
        Ale w miejscu nas zatrzymał megafonów zgrzyt i pisk,...
        "To nie wasz pociąg!"- przez megafon powiedzieli...
        Uwierzylismy megafonom.
        Pomarzyć w cieple- dobra rzecz.
        Po co stać w deszczu na peronie,
        zamiast w fotelu miękkim lec..." CDN
        • maverick9991 Re: Bal na dworcu "Parkitka"... 10.04.08, 19:42
          "Po marzeniach przyszła kolej na dziewczyny oraz łyk,
          co pozwolił nam zapomnieć o czekaniu.
          Gdy tymczasem za oknami enty juz się chmurzył świt
          i poczuliśmy sie trochę oszukani.
          Więc gdy znowu kół stukoty usłyszeliśmy i świst,\w garść się
          wzięliśmy i dalej! Na perony!...
          Lecz zatrzymał nas na progu już znajomy zgrzyt i pisk.
          "To nie wasz pociąg!"- ogłosiły megafony!...
          Uwierzylismy megafonom
          w końcu nie było nam tak źle!...
          Po co stać w deszczu na peronie,
          gdzie z wszystkich stron wichura dmie?!...

          Uderzyło w nas jak gromem!... Spojrzeliśmy wreszcie wkrąg...
          Choć już wiele, wiele świtów przeminęło...
          I patrzymy w starcze oczy, powstrzymując drżenie rąk,
          zadziwieni, gdzie się życie nam podziało?...
          Wybiegamy na perony, lecz na torach leży rdza...
          Semafory, hen pod lasem opuszczone...
          Żaden pociąg nie zabierze już z tej poczekalni nas!...
          Milczą teraz niepotrzebne megafony...

          I gorzko się zapatrzyliśmy w zabrane nam dalekie strony...
          I w duszach swych przeklinaliśmy tę łatwą wiarę w megafony..."
      • Gość: HI HI Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.iplus.com.pl 11.04.08, 11:05
        maverick9991 A TY TO TAKI NIEUDACZNIK JAK PRZYSŁOWIOWY ANGRUSZ.
        ZAMIAST NARZEKAC NA SZPITAL ZWOLNIJ SIE .PO O MASZ SIE MĘCZYC
        zOBACZ CO ROBIĄ TWOI KOLEDZY .
        PRYWATNE SZPITALE SA JUZ NA DESKACH PROJEKTANTÓW. /JA WIEM O TAKIM
        PRZED ELEĄ / PRYWATNE PRZYCHODNIE JUŻ ISTNIEJĄ ..... I JAK
        FUNKCJONUJĄ . PRYWATNE Z KONRATKTEM Z FUNDUSZEM !!!
        UBEZPIECZONY PACJENT NIE PŁACI .
        NIE MASZ KASY ???? NO PROBLEM ?? TERMIN SKŁADANIA WNIOSKÓW
        NA KASĘ MIJA 5 MAJA .TYLKO TRZEBA MIEC ZROBIONY NA POSTAWIE
        PROJEKTÓW KOSZTORYSIK!!!
      • Gość: atropos Re: umiłowani pacjenci mavericka IP: *.gprs.plus.pl 11.04.08, 20:09
        Drodzy, umiłowani pacjenci mavericka oraz durniów z Parkitki!
        Spieszę wam donieść, że reformator Strzelczak w ramach oszczędności
        zabronił pisemnie przyjmowania pacjentów z ciężkimi urazami
        wielonarządowymi do Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej z
        Pododdziałem Urazów Wielonarządowych w dniach, gdy Parkitka nie
        pełni ostrych dyżurów. Jak myslicie, wielkogłowi, dlaczego????????
        Bo jesteście ZA DRODZY... W razie, gdybyscie chcieli rozpieprzyć
        sobie łeb, klatkę, brzuch i kopyta w jednym czasie, to dowiedzcie
        się najpierw, czy Partaczka ma w tym dniu dyżur, bo jak nie, to bedą
        was reperować na raty tu i ówdzie... Jesli szczęśliwie przeżyjecie,
        to możecie wyglądać po tych ratalnych naprawach jak... Jurand ze
        Spychowa... Miłego dnia z modlitwami za oszczędnego czopka...
        • lan-cet Re: umiłowani pacjenci mavericka 11.04.08, 20:42
          w ramach oszczędności
          > zabronił pisemnie przyjmowania pacjentów z ciężkimi urazami
          > wielonarządowymi do Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej z
          > Pododdziałem Urazów Wielonarządowych w dniach, gdy Parkitka nie
          > pełni ostrych dyżurów.

          ten facet wykończy Parkitkę, jemu sie marzy lazaret, bez drogich
          badań, bez drogich terapii..., bez kosztownych pacjentów, bez
          pyskujących lekarzy...
          a propo rejestrowałem dzisiaj pacjentkę na endoskopię... termin na
          czerwiec, endoskopistka mowiła mi że mogłqaby dzienni 3x więcej
          badań wykonac.. ale p. dyr. podpisał taki kontrakt że nie wolno...
          kabaret ale płaczą ci biedni i maluczcy...
    • Gość: pacjent Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.08, 12:18
      Nie straszcie pacjentów,może Ci co zostaną wezmą sie do roboty.
      Dlaczego tak boja się zwolnień,dobry specjalista wszedzie znajdzie
      robotę.Lekarzu wysokiej klasy specjalisto za granię do pracy tam na
      Ciebie czekaja hahahahaha będziesz sanitariuszem bo tu
      jesteś "bogiem" przed którym biedny poacjent sie kłania.Panie
      Ordynatorze zwolnić połowe towarzystwa ,zostawić tych co będą
      naprawde uczciwie pracować,a nie czekać tylko na łapówki od pacjentów
      • Gość: maverick Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 18:40
        (za)DROGI Pacjencie dyrektora Strzelczaka! Ordynatorzy nie
        zatrudniają pracowników, tylko dyrektor. Top jego brocha, czy
        przyjmuje porządnych, czy nierobów. Potem i tak nie sprawdza.
        Przecież nie ma co sprawdzać kuzynów i innych znajomych swoich i
        marszałka... Prywatne szpitale nie leczą zaś urazów
        wielonarządowych, tylko brzydkie pryszcze na zdrowych dupach. Bo to
        najtaniej... I jeśli Ci się zdaje, że szpital na miejscu cyrku
        będzie uzdrawiał umierających, to widomy znak, że pogubiłeś się w
        tym... cyrku... Wiem, że mnie nie lubisz. Nawet już i tego nie
        wymagam. Chętnie wyrwałbyś mi z gardła każdy grosz, mimo, że moje
        grosze, akurat zarobione są cholernie uczciwie. Ostatnio, na
        kontraktach, nie są to nawet takie grosze, ale do ZUS-u noszę sam. A
        Ty starasz się o tym nie pamiętać. Jeszcze mi Ciebie trochę żal, ale
        to już ostatni żal. Bo ileż można żałować jełopów, którym się
        wydaje, że są dla innej (śląskiej i prywatnej) ochrony zdrowia
        pępkiem świata? Ja sobie dam radę. Pytam tylko Ciebie, czy Tz dasy
        sobie rad bey takich drobnzch kretznw jak ja, którym JESZCZE zależy?
        Możesz mnie obrażać w nieskończoność! Przecież Ty nic innego robić
        nie umiesz, jedynie ujadać. Nie umiesz wsadzić sobie czopka na
        gorączkę, nie umiesz sobie ugotować torebki ryżu na sraczkę. Umiesz
        tylko obwiniać lekarzy za wszystkie swoje nieszczęścia z łóżkowymi
        włącznie. Rób tak dalej i... patrz końca!
        • Gość: pacjent Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.iplus.com.pl 13.04.08, 11:24
          lekrze dlaczego tak boicie sie isc na swoje .dakczego chcecie tkwic
          w starych PRL układach .Wielu z nas z innych zawodów wziąku
          ztransformacją utraciło etaty i odnalazło sie na swoim .....
          Tylko na swoim swojego klienta nalezy szanowac ,bo więcej razy nie
          przyjdzie i nie poleci kolegom .A wy w perelwoskim szpitlu
          czujecie sie bogami ,pacjentów macie za nic ,czego najlepszym
          dowodem są twoje posty .
          Więcj kultury maverick ....
          Imartw sie o mnie ja juz o wieków jestem na swoim i stac mnie na
          lecznie na Sląsku .....A łapówek nie daje .wolę iśc prywatnie do
          lekarza .
          A twoj tekst wskzuje na to ,że tobie jest niezbędna porada lekarza z
          Lubllińca .
          tAKI POZIOM AGRESJI DLA OSOBY ,KTOREJ NIE ZANSZ .tO MOŻE BYC
          NIEBEZPIECZNE .
          • Gość: maverick do pacjen Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 12:16
            Właśnie idąc na kontrakty poszedłem na swoje. Tylko, że to "swoje"
            jest podobno niemoralne. Rzeczywiście! Najbardziej moralny jest
            dyrektor Pankiewicz ze "swoimi" wszystkimi etatami... Zapytajcie,
            ile ich naprawdę jest? Cały dyrektorski, dodajcie pół
            ordynatorskiego, a to podobno nie jest koniec. Wszystko w godzinach
            od ósmej do pietnastej trzydzieści pięć... Zaiste e=mc2...
            • Gość: pacjent Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.iplus.com.pl 13.04.08, 12:32
              maverick tylko ty jedenj rzeczy nie wiesz .Na swoim obowiązuje
              lojaka .W innych zawodach jest to rygorystycznie przestrzegane .
              A lojalka ozacza zakaz pracy w szpitalu .Na swoim z pełnym zusen.
              A nie półsrodki .prywatna praktyka + etacik w sZpitalu .Bo to jest
              niemoralne !!!to sie nazywa nieuczciwa konkurencja
              I to by było na tyle .Musze skończyc projekcik dla prywatnej
              przychodni .i to takiej specjalistycznej......
              • Gość: maverick Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 13:35
                A Ty mnie znasz od pół wieku i wiesz, że ja zarabiam na siedmiu
                etatach. Ty też nie wiesz jednego. Mianowicie tego, że są
                specjalności, które zarabiają wyłącznie w szpitalu. Czy jest to
                szpital w USA, czy ten rodem z PRL-u. To znaczy, że nie pracują w
                poradniach i gabinetach. Może nie wiesz także, że wielu kolegów
                porejestrowało praktyki WYŁĄCZNIE celem rozliczenia kontraktów. A to
                znaczy, że nie znasz sie na przepisach, osiołku- projektancie. Co do
                ulubionego przez was PRL-u... Taaaak Partaczka pochodzi z PRL-u ...
                Jak wszystkie szpitale w Polsce oraz szkoły... Smieszne, prawda?
                Część autostrad teraz tak szumnie otwieranych też ma swój rodowód w
                PRL-u... Cholera, jakie to śmieszne... Nie pałam miłością do tego
                ustroju, ale ciekawe, dlaczego, czerwońcy oprócz więzień budowali
                też szpitale i szkoły... Demokracja i wolny rynek zbudowały w Polsce
                jedynie pańszczyznę... Dla większości... Bo traktowanie pracowników
                ochrony zdrowia jak gówna na wirażu też pochodzi z PRL-u , wktórym
                WY przyjaciele tkwicie znacznie dalej niż tylko po odbyt...
                • Gość: pacjent Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.iplus.com.pl 14.04.08, 09:03
                  maverick skoro wolno myslisz to jeszcze raz wolniutko.....
                  Lojalka oznacza ,ze pracując w szpitalu nie możesz prowadzic
                  działalności konurencyjnej .Tzn nie mozesz miec prywtanej
                  praktyki.Ale jezeli masz prywatną praktyke możesz ma kontrakcie, czy
                  innej umowie cywilno= prawnej świadczyc usługi dla szpitala .Jest
                  on dla ciebie takim samym zleceniodawcą jak prywatny pacjent ....
        • Gość: tez pacjentdomav.. Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: *.iplus.com.pl 13.04.08, 11:58
          "Możesz mnie obrażać w nieskończoność! Przecież Ty nic innego robić
          > nie umiesz, jedynie ujadać. Nie umiesz wsadzić sobie czopka na
          > gorączkę, nie umiesz sobie ugotować torebki ryżu na sraczkę.
          Umiesz
          > tylko obwiniać lekarzy za wszystkie swoje nieszczęścia z łóżkowymi
          > włącznie. Rób tak dalej i... patrz końca! "


          A ty przemądrzały i chamowaty doktorku ,jezeli operujesz ,to czy
          wiesz ,żę 80% twojego sukcesu podczas operacji to sprawne narzedzia
          elektryczne .Bo może człowiek, który według ciebie nie umie sobie
          wsdzic czopka na gorączke .potrafi zaprojektowac cały system dzięki
          któremu możesz robic za boga .
          A co zrobisz ,jezeli w czasie operacji braknie napięcia a agregat
          bedzie taki jak na ZAwodziu ,lub w Blachowni .
          I nie wiesz ,ze na sali opracyjnej musi byc sytem IT ,który musi byc
          sprawny i cały czas monitorowany ,bo inaczej nie tylko pacjent może
          ulec porazeniu ,ale i taki geniusz jak ty .
          i doktorku więcej czytaj .W Polsce sa rózne prywatne szpitale .I te
          które lecza pryszcze i specjalistyczne .
          A co ty wiesz o szpitalu który będzie stał u zbiegu ulic
          Sobieskiego i Wolności .Potrafisz przeczytac ze zrozumieniem
          projekt !!! I ta wieczna obsesja ,że ktos ci chce kasę z gardła
          wyrywac !!!!!
    • mateusz572 Re: Bal na dworcu "Parkitka"... 12.04.08, 21:28
      To co napisałem poniżej to oczywiście truizm ,ale należy powtarzać go jak mantrę
      bo ciągle zapominamy o przyczynach zapaści w ochronie zdrowia.
      Należy zacząć od tego,że całe to zamieszanie związane z ochroną zdrowia to jest
      ewidentne zaniedbanie kolejnych rządów w tym kraju nad Wisłą.
      Kolejni ministrowie zdrowia wykazali się kompletną indolencją (oprócz ekipy
      Premiera Buzka). Utopili mnóstwo pieniędzy podatników w przysłowiowym
      błocie.Konsekwencji z tego powodu nie ponieśli żadnych,a wręcz przeciwnie
      wykorzystali swoje funkcje w partykularnych interesach. Tak więc "wieszanie
      psów" na lekarzach świadczy li tylko o pomyleniu adresatów.Ministrowie zdrowia
      winni natomiast stanąć przed Trybunałem Stanu.
      Rozwiązanie problemu natomiast wbrew pozorom nie było takie trudne.Wystarczyło
      tylko wzorować się na rozwiązaniach krajów ,w których ochrona zdrowia nieźle
      sobie radzi. Potrzebne było tylko zdecydowanie,wytrwałość i ciągłość reform.Tego
      niestety zabrakło.
      Na koniec dygresja:
      oberon.sourceoecd.org/vl=2427588/cl=14/nw=1/rpsv/factbook/100201-g1.htm
      Finansowanie polskiej ochrony zdrowia jest naprawdę mizerne.Podobnie było w
      latach poprzednich. Jednakże zwiększenie tegoż finansowania winno odbyć się
      poza NFZ.
      PKB per capita :
      Niemcy 34400 USD
      Polska 16200 USD
      Z powyższego wynika, że poziom usług w polskiej ochronie zdrowia wnien
      odpowiadać w piećdziesięciu procentach niemieckiemu.Czy tak jest ? Szczerze w to
      wątpię.
        • Gość: boruch Re: Bal na dworcu "Parkitka"... IP: 212.87.241.* 15.04.08, 21:16
          tak sobie czytam te posty od dłuższego czasu i rozpacz mnie ogarnia;
          maverick nie polemizuj z ludźmi którzy nie rozumieją co do nich
          piszesz, oni mają swoją prawdę i nic ich nie zmusi do rzeczowej
          dyskusji z próbą kompromisu, bo trzeba zastanowić się nad racjami
          tej drugiej strony a do tego nie są zdolni.
          a ty pasjencie zastanów się, maverick nie jest wieczny, podobnie
          twoi ukochani ślązacy, a kiedy ich zabraknie to bedziesz miał kłopot
          bo pamiętam dawne oddziały szpitalne w których specjalizowało się
          jednicześnie kilkanaście osób a teraz po 2-3 i też część z nich
          wyjedzie, poza tym twoje uwiebienie dla śląska zaprzecza statystyce
          i krzywej gaussa, tam też najwięcej jest średniaków i tylko trochę
          idiotów i wybitnych, jak wszędzie. jeszcze jedno za daleko stoisz
          pacjencie od problemów tego szpitala i za mało wiesz co się tam
          dzieje żeby merytorycznie porozmawiać więc tylko strzykasz jadem,
          poza tym nie zauważyłeś że lekarze domowi u których powinieneś się
          leczyć (bo specjaliści służą tylko do trudnych przypadków i
          konsultacji) nic prócz wypisywania skierowań i powtarzania recept na
          życzenie nie robią,
          kurczę radziłem ci maverick żebyś nie polemizowal a mnie też
          poniosło, ale dorośleję i zdarza mi sie to coraz rzadziej.
          pozdrowienia. dużo zdrowia życzę.
          Ukochany pacjent mavericka leczy się na śląsku; i dobrze każdy ma do
          tego prawo (ale nie każdy środki) ale my też leczymy ludzi którzy
          nas lubią, zapewniam cię maverick, są tacy.
    • vicky0019 Re: biuro rachunkowe 26.05.13, 23:13
      Ja złego słowa nie powiem na firmę Profais - www.profais.pl/ . Współpracuję z nimi 3 lata i zawsze każde powierzone im zadanie wykonują z najwyższym profesjonalizmem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka