Dodaj do ulubionych

poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się na dz

03.06.08, 14:55
Witam - poszujuję psiego psychologa - i tu zadaję następne pytanie
czy jest ktoś taki wogóle?
Mam psa - setera irlandzkiego - 2 lata
Mój pies od jakiegoś roku zaczął być agresywny wobec obcych dzieci.
Warczał i jakby na nie polował ... (doszło do tego, że pies był
zamykany jak tylko ktoś miał przyjść z dzieckiem).
Teraz od pół roku warczy i od czasu do czasu rzuca się na moje -
może słowo rzuca to zbyt silne określenie - łapie je tak, że zostaję
delikatne ślady.
Pies jest agresywny w momencie, kiedy się od niego coś wymaga np.
żeby zeszła z łóżka , poszła na miejsce ...
Wiem że nic nie dzieje się bez przyczyny, ale psu nigdy nie
pozwalaliśmy na wylegiwanie sie na kanapach i nas raczej sie słucha.
Natomiast kiedy dzieci wydadzą mu komendę to zwyczajnie po pierwsze
nie słucha je, po drugie uznaje , że ma nad nimi władzę - tak myślę
(po jego zachowaniu)
Pies jest zawsze do nas nastawiony pogodnie - do nas dorosłych - do
dzieci również byleby nie wyganiały psa na miejsce i nie krzyczały
na niego jak np. ukradnie im czekoladę ...
Nie wiem co robić? - Gdzie popełniliśmy błąd? - Boję się, że te
delikatne robienie śladów może przerodzić się w coś strasznego.
Proszę o radę.
Ostatnio nawet zastanawiałam się nad oddaniem komuś psa - kto nie
ma dzieci (bo dla dorosłych jest wspaniały, non stop sie przytula,
łasi jak kot ...) - ale chcemy rozwiązać problem, a nie pozbywać się
problemu razem z psem! Nie wiem co robić? Boję się , że pies w końcu
nie wytrzyma i pogryzie dotkliwie dzieci.
Jesli czyta to jakiś weterynarz to bardzo proszę o radę - a może
ktoś z WAS miał podobny problem?

Obserwuj wątek
    • Gość: realista Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.anonymouse.org 03.06.08, 15:30
      Psycholog to jest potrzebny właścicielce a nie psu !.
      Albo duży pies, albo dziecko. Trzeba sie zdecydować.
      Jak sie chce mieć psa, to trzeba się co nieco dowiedzieć na temat
      psiego instynktu, cech gatunku i psa ułożyć od małego.
      Seter irlandzki, to pies myśliwski, i trzymanie takiego psa w mieście to
      głupota, i w zasadzie znęcanie się nad zwierzęciem.
      Wcześniej czy później taki pies zacznie wariować.
      Do bloku, to można sobie kupić Yorka albo chomika.
      • wegatka Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 03.06.08, 23:07
        Gość portalu: realista napisał(a):


        > Seter irlandzki, to pies myśliwski, i trzymanie takiego psa w mieście to
        > głupota, i w zasadzie znęcanie się nad zwierzęciem.
        > Wcześniej czy później taki pies zacznie wariować.
        > Do bloku, to można sobie kupić Yorka albo chomika

        Realista, policz do dziesięciu i spróbuj się uspokoić. Przeczytałam dwa razy
        post Malwing i nigdzie nie znalazłam informacji o tym, ze mieszka ona w mieście
        i w bloku.
        • Gość: He Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: 80.55.149.* 29.06.08, 00:31
          Ale mieszka w mieście.
    • Gość: Piotr. www.psipsycholog.itvp.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 15:43
      Radzę ci skorzystać z terapii u psiego psychologa -niekoniecznie
      jest to jedyna osoba chyba ,ale wet. dr Agnieszka Janeczek prowadzi
      takie terapie .W soboty w TVP1 ok.16.20 możesz w nawet powinniście
      oglądac a najlepiej bezpośrednio skontaktować się z taką p. lekarz
      wet. Na stronce jest sporo filmików w tej sprawie-radzę zajrzeć .A
      na marginesie : psy bardzo lubią słodycze ale czekolada jest dla
      nich zabójcza -bardzo uszkadza nerki psa i może go nawet
      zabić.Problem zachowania psa trzeba rozwiązać ,ale oddanie go to to
      nie jest dobre wyjście-pies przywiązuje się bardzo . .Widocznie
      dzieci sprawiły mu może jakąś krzywdę albo pies nie uznaje ich w
      swojej chierachii . Jeszcze jedna wazna informacja : na Onecie -w
      serwisie Onetu-Polecam jest temat : PIES. Tam jest dużo materiałów
      pświeconych zdrowiu i wychowaniu psów oraz porady weterynarzy.Warto
      zaglądać także/Onet.pl Pies/
      • Gość: piotr wrzuć hasło :psi psycholog w www.Google.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 15:47
        aby mieć więcej materiałów w tym temacie -wrzuć w
        wyszukiwarkę /np.Google / haslo :psi psycholog ...pozdrawiam..
        • Gość: malwing sorka - do realisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 15:58
          dziekuję Piotrze.
          co do głupawej wypowiedzi Pana Realisty - pozostawiam 3 kropki ...
          tak sie składa, że mój pies ma komfortowe warunki! - nie mieszkamy w
          blokach - jak sugerujesz - pies wychodzi sobie kiedy chce! - do
          ogrodu - o którym jak mniemam z Twojej kąśliwej wypowiedzi możesz
          sobie tylko pomarzyć...
          i jeszcze jedno - zanim kupiliśmy setera przeczytaliśmy kilka
          książek na temat tej rasy - i wiemy, że jest to rasa krnąbrna ale i
          bardzo towarzyska. zresztą znajoma tez miała takiego psa więc
          byliśmy zdecydowani własnie na tę rasę a nie inną !
          a co do trudności wychowania - myślę, że bym Cie troszkę zaskoczyła -
          ponieważ od dziecka wychowywałam się z dobermanami.
          ps. ja wiem, że istnieje wolność wypowiedzi , ale zapytałam o psiego
          psychologa a nie "człowieczego" - jak będę potrzebować dla siebie -
          znajdę - ale gorzej z Tobą bo chyba nie potrafisz czytać ...
          • Gość: realista Re: sorka - do realisty IP: *.anonymouse.org 03.06.08, 16:47
            Przeczytać instrukcję obsługi psa to jedno, a zrozumieć i zastosować zdobytą
            wiedzę w praktyce, to drugie.
            Nawet pralka może się zachować inaczej niż przewidziano w instrukcji obsługi, a
            co dopiero pies.
            Teraz to może pomóc już tylko Wietnamski kucharz.
            • Gość: żaba Re: sorka - do realisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 17:37
              To chyba dobrze, że właściciel psa szuka pomocy a nie podrzuca
              czworonoga do schroniska - hm?
              Twoje dzieci zapewne też drogi Realisto nie zachowują się idealnie -
              i próbujesz to jakoś opanować a nie strzelać im w łeb czy zostawić w
              domu dziecka - hm?
              No chyba, że sie mylę - ...
          • Gość: pragmatyk głupota rozdiców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 10:12
            i to jest tak zwana głupota "animalsów"..od dziecka wychowywałaś się z
            doberamanami i co ? Udało się ? Wielu osobom się nie udaje, kończy to się z
            reguły tragicznie, wówczas jest już za późno. Totalną głupotą jest trzymanie psa
            myśliwskiego z dzieckiem. Co poniektórzy rodzice nie potrafią zrozumieć rzeczy
            oczywistej pies jest zwierzęciem czyli organizmem nie przewidywalnym -instynkt
            -poczytaj sobie maliwng . Teoretycznie malwing to jest Wasz problem ale dlaczego
            dziecko ma ponosić konsekwencję Waszej głupoty....

            > psychologa a nie "człowieczego" - jak będę potrzebować dla siebie -
            > znajdę -

            na bazie filozofii jako prezentujesz wnioskuję -przyszedł najwyższy czas
            rozpocząć poszukiwania :)
    • Gość: depreściak Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.08, 18:33
      > Mam psa - setera irlandzkiego - 2 lata

      Twój pies jest właśnie w fazie buntu - najprościej rzecz ujmując, ustala hierarchię ważności w stadzie.

      > Mój pies od jakiegoś roku zaczął być agresywny wobec obcych dzieci.
      > Warczał i jakby na nie polował ... (doszło do tego, że pies był
      > zamykany jak tylko ktoś miał przyjść z dzieckiem).
      > Teraz od pół roku warczy i od czasu do czasu rzuca się na moje -
      > może słowo rzuca to zbyt silne określenie - łapie je tak, że zostaję
      > delikatne ślady.

      Może małe dziecko kojarzy mu się z przykrym wypadkiem/wypadkami które miały miejsce w przeszłości?

      > Pies jest agresywny w momencie, kiedy się od niego coś wymaga np.
      > żeby zeszła z łóżka , poszła na miejsce ...
      > Wiem że nic nie dzieje się bez przyczyny, ale psu nigdy nie
      > pozwalaliśmy na wylegiwanie sie na kanapach i nas raczej sie słucha.
      > Natomiast kiedy dzieci wydadzą mu komendę to zwyczajnie po pierwsze
      > nie słucha je, po drugie uznaje , że ma nad nimi władzę - tak myślę
      > (po jego zachowaniu)

      Po prostu olewa dzieciaki. Znajdują się niżej niż pies w hierarchii stada. Ty z mężem jesteście wyżej od niego więc Wam się podporządkowuje, natomiast dzieciaki są niżej i stąd kłopot.

      Nie ma co histeryzować i oddawać psa - trzeba z nim popracować.

      Co prawda ja się nie znam, nie wiem też co poradziłby psi psycholog bo problem może być głębszy, ale powiem Ci jak rozwiązałem ten problem w przypadku mojego psa.
      Sytuacja bardzo podobna z tym że nie chodziło o dzieci tylko o starszego członka rodziny - dziadka. Zwierzak nie słuchał jego poleceń, powarkiwał, kładł się na jego łóżko nie chcąc zejść.
      W każdym takim przypadku kiedy pies się buntował wkraczałem do akcji i wydawałem to samo polecenie co dziadek. Z czasem przyniosło to efekty i teraz pies jest mu posłuszny.



      /jeśli napisałem coś niezrozumiale to sorry, ale upał daje mi się we znaki/
      • Gość: malwing Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 19:14
        dziękuję za wypowiedź.
        wiem , że seter mądrzeje własnie po 2 latach ... - wczoraj
        zastosowałam taka technikę o której wspominasz.
        dziecko wydało komendę a pies nic - wtedy wkroczyłam do akcji i
        poprosiłam, żeby dzieciak wydał komendę jeszcze raz i znowu nic ...
        wtedy ja wydałam komendę i pies natychmiast poszedł. nastepnie ani
        ja ani dziecko nie tuliliśmy psa przez pół godziny.
        ale to chyba trzeba często powtarzać.
        "ciesze się", że ktoś spotkał się z tym samym problemem i sobie
        poradził - czyli, że MOŻNA!
    • Gość: ANIA Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 19:31
      Szukaj prawdziwego psiego Behewerysty z tego co wiem najbliżej znajduje się w
      Krakowie.
      • Gość: pastel fora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 23:11
        Wrzuc w google -seter irlandzki FORUM.zapisz sie do jakiegoś z nich /co duzo
        wpisów/ i poddaj temat do dyskusji.Gwarancja ,że pomoga.
        ]Pozdrawiam
    • Gość: pastel do 3 ostatnich wpisów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 08:07

      do 3 ostatnich wpisów

      Behawiorysta "od psów" to taki psi psycholog.
      I nie jest żadnym zboczeniem właściciela psa ,że chciałby sie z takim
      specjalista skontaktować.
      Dlaczego ?
      Bo pies nie powie "ludzkim" językiem" o co mu chodzi tylko zachowuje się
      kierując sie swoim psim instynktem , a człowiek często nieprawidłowo odczytuje
      to zachowanie i konflikt gotowy.
      Psi psycholog pozwoli wytłumaczyć naganne zachowanie psa i pozwoli stosować
      takie formy wychowania/socjalizacji/psa ,które ukierunkują wspólne przebywanie
      człowieka i psa bez niepotrzebnych lub nagannych zachowań psa: takie jak
      gryzienie, warczenie, przysłowiowy brak posłuszeństwa.
      Starania właściciela by psa zrozumieć maja swoje uzasadnienie z tego powodu,że
      pies kierujący się swoim instynktem po pierwsze nie rozumie polskiego ,ani
      żadnego innego języka i nieprawidłowo ,w stosunku do zamierzeń właściciela ,
      może odczytywać/rozumieć/ gesty i mowę.
      Mowa nasza jest dla psa wyłącznie dźwiękiem ,a nie słowem logicznie pojmowanym
      /ton głosu jest bardziej znaczący , a nie treść/jeżeli pies nie posiada
      skojarzeń co do rodzaju słowa/.

      Behawiorysta psi to osoba znająca : anatomie, fizjologie, rozwój psa i wiele
      rożnych aspektów związanych z życiem psa.
      Pies wbrew waszym pojęciom jest osobnikiem czującym: ból, zimno, cierpiącym /nie
      w pojęciu ludzkim/ i kochającym/tez nie w pojęciu ludzkim/
      Ma natomiast jedna wadę "żywej zabawki" bo nie umie mówić ludzkim głosem.
      Umie natomiast wszystko "powiedzieć" i przekazać innym gestami: ruchem ciała,
      oczu, uszu ,ogona, postawą i szczekaniem.
      Psi behawiorysta/psi psycholog/ potrafi te jego gesty , zachowania przetłumaczyć
      włascicielowi.
      I praca takiej osoby nie ma nic wspólnego ze zrównywaniem psa i człowieka czy
      tez uczłowieczaniem psa.
      Psi behawiorysta wie bowiem !!!!jako standard swoje pracy!!! ,ze nie ma nic
      gorszego niż traktowanie psa jak człowieka.
      Dlatego sugerowanie ,ze ktoś ma nierówno pod sufitem , obrażanie takiej osoby
      /że szuka pomocy/ jest nieuzasadnione.

      jeżeli kupisz nowe urządzenie , którego nigdy nie obsługiwałeś to najpierw
      czytasz instrukcje obsługi -by np. nie poraził cię prąd, natomiast w stosunku do
      psa uważasz ,ze wiesz wszystko.
      Na jakiej podstawie wiesz to wszystko???-przecież pies to bardziej
      skomplikowane urządzenie bo jeszcze dodatkowo ma odczucia oprócz mechanizmów.

      Jeżeli nie podobają ci sie psy i nie chcesz mieć psa -to go nie masz ,ale
      osobom ,które -mając psa chcą dbać o jego/psa/ prawidłowe relacje na styku pies
      i człowiek -należy sie pochwała, a nie odsądzanie od rozumu.

      Pies na skutek udomowienia/ z dzikiego zwierzęcia/ stał sie całkowicie od tego
      człowieka uzalezniony.
      I tylko człowiek -humanista /sprawdź znaczenie tego słowa/ może zrozumieć i
      pojąć jakie z tym udomowieniem psa wiąża sie obowiązki które powinien wypełnić
      człowiek.
      Jeżeli chcesz tylko kopnąć psa na ulicy by ulżyć sobie-pokazując własna
      człowiecza wartość to sam sobie wystawisz opinie .
      Pozdrawiam






      • Gość: malwing Re: do 3 ostatnich wpisów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 10:02
        Pastelu dziękuję - w naszym społeczeństwie piętnuje się osoby , które szukają
        rozwiązań - nawet czasami niecodziennych ...
        I również do 3 ostatnich wpisów - NIE MASZ RACJI - właśnie dlatego (nie ujmując
        mniej wykształconym), że posiadam wyższe wykształcenie i dobry wzorzec z
        dzieciństwa nie wyrzucam psa, nie podrzucam do schroniska, nie strzelam mu w łeb
        - szukam pomocy, rozwiązania. W tej chwili wszystko zaczyna się zmieniać i mam
        nadzieję, że sie NAM uda!
        ps. czy ma ktoś z WAS setera?
        • Gość: Zowik Nieporadek Re: do 3 ostatnich wpisów IP: *.centertel.pl 04.06.08, 10:16
          Trzeba wziąć pod uwagę, że podczas Twojej nieobecności, nawet za 2-3 lata, kiedy
          dziecko będzie większe, pies z powodzeniem może się rzucić na dziecko. Wtedy
          będziesz gorzko płakać, że za wczasu nie oddałaś psa, tylko szukałas mu psychologa.

          Mówię to z własnego doświadczenia. Mój pies właśnie tak zrobił. Rzucił się na
          mnie pod nieobecność rodziców, a przy nich udawał miłość psią do mnie. Przytulał
          się, łasił, cieszył się na mój widok, a kiedy zobaczył, ze zostawili mnie samą,
          rzucił się na mnie> Dobrze, że zastawiłam twarz, bo nie wiem, czy nie byłabym
          zmasakrowaną na twarzy kaleką dzisiaj.
          • Gość: pastel zovik nieporadek i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:15
            Zovik nieporadek napisał:

            "Mówię to z własnego doświadczenia. Mój pies właśnie tak zrobił. Rzucił się na
            mnie pod nieobecność rodziców, a przy nich udawał miłość psią do mnie. Przytulał
            się, łasił, cieszył się na mój widok, a kiedy zobaczył, ze zostawili mnie samą,
            rzucił się na mnie> Dobrze, że zastawiłam twarz, bo nie wiem, czy nie byłabym
            zmasakrowaną na twarzy kaleką dzisiaj."

            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
            Przykład tej wypowiedzi wskazuje na pojęcie ludzi co do zamiarów psa i tkwienie
            w błędzie co do jego/psa/ możliwości psychicznych jako osobnika wg. autora
            -człowieczopodobnego.

            Otóz wg. cytowanych słów pies sobie planował, udawał /psia miłośc/ i czekał
            -planując napad na bliska mu osoba.

            Niestety nic takiego u psa jak planowanie zemsty, udawanie miłości i gra
            pozorów nie istnieje.
            Pies nie ma jednej tzw. twarzy na pokaz i drugiej tej tzw.prawdziwej bo pies to
            nie człowiek to ZWIERZE.
            A przypisywanie mu człowieczych/ludzkich cech/ i z tego wynikajace postepowanie
            opiekuna jest kardynalnym błedem.
            Pies tylko i wyłącznie kieruje sie instynktem,zestresowany : ugryzie lub
            ucieknie, ściagnie ze stołu kiełbase ,którą"nagrodzi sie na polowaniu.
            Nie pomyśli o tym ,że źle zrobił bo pies nie myśli jak człowiek.
            jeżeli by myślał tak jak człowiek to wśród psów byłyby : plotki,
            udawanie,zemsta, zdrada i inne złe cechy ludzkie.
            Podstawowym błędem posiadaczy psów jest mniemanie ,ze mając władze nad życiem
            psa -właściciel z jednej strony traktuje go jak dziecko lub z drugiej strony
            bije , głodzi -myśląc ,ze to tylko pies zatem tyle co stół w pokoju/co nie ma
            żadnych potrzeb i odczuć/.

            Tylko i wyłącznie człowiek jest winny zachowań psa i jego postępowań ,które są
            naganne lub nawet tragiczne w skutkach: bo albo psa nie dopilnował,albo wtłoczył
            mu złe nawyki lub je wzmocnił.

            Pies nie jest winny żadnemu swojemu zachowaniu gdyż kieruje sie swoja psia
            logika oparta na instynkcie , a nie normach społeczno-obyczajowych i dekalogu.

            Nigdy nie można przypisywać psu ludzkich cech tak jak zrobił to autor: pies nie
            wie co to zdrada i zakłamanie ,a jeżeli przyjmuje autor ,ze pies wie co to jest
            np: udawanie to w trójnasób powinien sie zastanowić gdzie popełnił błąd i każdy
            biedny piesek na ulicy winien być zabrany przez autora postu do ciepłego domku i
            włożony pod własna kołderkę - bo przeciez jest wg. słów autora równy
            człowiekowi..Bo jak sie mówi "a" to jest i "B".

            Pies to nie zabawka!
            Pies to nie człowiek i nie dziecko,któremu można coś wytłumaczyć !
            Pies nie zna żadnego języka mówionego i logiki wypowiadanych zdań!
            /tresura to inny temat/
            Pies ma wyłącznie instynkt i nim sie kieruje ,ale czuje .

            PS. Widze to tak : jak twój pies sprawę zaszłego ataku omawiał najpierw z
            kolegami /psami/na ulicy i wspólnie ustalili sposób tej napaści.
            I on im /innym psom/ powiedział również,ze cię nie kocha tylko rodziców ,a oni
            kochają ciebie bardziej i on cię ugryzł , wiedząc ze to boli.
            Tylko dlaczego nie odgryzł np.nosa ? no to był porządny pies i doszedł do
            wniosku ,że twoje np.ręce wystarcza .

            Kon sie tez uśmiał jak i ja.
            Sprawa przykra bardzo,ale nie jest moim zamierzeniem wyśmiewać twoje
            cierpienia,ale zbić twoja argumentacje.

            PS2. Wszytko dotyczy naturalnie psów zdrowych / w tym psychicznie/ choroba
            psa/ból/ sprawi ,ze pies będzie zachowywał sie nieprzewidywalnie.



            • Gość: Wietnamski kucharz Re: zovik nieporadek i inni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:51
              Z grubsza masz rację.
              Ale chyba nie miałeś nigdy psa.
              Intelektualnie pies to takie wieczne półtoraroczne dziecko. Też nie wie co to
              zdrada i zakłamanie - jego mózg nie jest jeszcze przystosowany do pojmowania
              tych zjawisk. Za to rozumie proste polecenia i często potrafi przewidzieć
              oczywiste skutki swojego działania. Czy potrafi planować? Pewno w jakimś sensie
              tak, przecież plan to jeden z elementów przewidywania. Co do psiego "myślenia" -
              chyba jednak istnieje choć czasem biegnie zaskakującymi torami. Zwierzęta to w
              końcu nasi "mniejsi bracia" i nie ma podstaw do odbierania im wszystkich naszych
              cech. Przyjęliśmy prosty podział na człowieka - rozumnego i wyposażonego w
              "duszę" i zwierzęta - nierozumne i "duszy" pozbawione, bo jeśli dopuścilibyśmy
              istnienie myślenia u zwierząt to automatycznie zabicie zwierzęcia byłoby
              odebraniem mu owej duszy. I nie mielibyśmy smacznej krówki ani świnki na
              ogródkowym grilu. A w obecnym układzie nie istnieje problem duszy jako dobra
              najwyższego którego odebranie jest obwarowane wiecznym potępieniem. Tak więc
              może mniej naszej ludzkiej hipokryzji a więcej pokory wobec otaczającego świata.
              Przyjmijmy że jesteśmy tacy jacy jesteśmy i nie rozgrzeszajmy się pozbawiając
              zwierzęta niewygodnych dla nas cech. Wszak one przed tym bronić się nie mogą a
              my sądzimy według swoich praw.
          • Gość: saw Re: do 3 ostatnich wpisów IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.08, 15:13
            Gość portalu: Zowik Nieporadek napisał(a):
            ....


            Niezła bajka. Za dużo się naoglądałeś kreskówek.
            • Gość: zowik-nieporadek Re: do 3 ostatnich wpisów IP: *.centertel.pl 29.06.08, 16:31
              NIkt z Was nie był przy tych sytuacjach, a powtarzały się wielokrotnie. Pies
              czekał na to, żeby nikogo przy nie nie było i rzucał się.

              Nie było mi wcale do śmiechu i szczerze ucieszyło mnie któregos dnia, że już go
              nie ma (pewnie połowa miłośników psów mnie za to zlinczuje). No trudno, żebym
              bała sie wychodzić na własną posesję przez psa, który czeka na moment, żeby się
              rzucić:/
              Nigdy w życiu w moim domu żadnych psów, mowy nie ma!

        • Gość: psycholog macierzyństwo to sztuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 10:18
          ciekawie rozwinięte macierzyństwo - albo całkowity brak odpowiedzialności - tak
          tak-ważny jest ten przyjaciel pies nieważne reperkusje -nieważne potencjalne
          okaleczenie dziecka (czego Wam nie życzę).Życie to sztuka wyborów
          niejednokrotnie ciężkich, czasami trzeba zrezygnować z przyjemności to się
          nazywa odpowiedzialność maliwng.

          P. S są inne możliwości -znaleźć pieskowi nowych odpowiedzialnych właścicieli
    • ola.klajn Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 04.06.08, 10:39
      behawiorysci.pl/index.php
      canid.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
      Dwa linki, które pomogą Ci znaleźć osobę znającą sie na rzeczy i rozwiązanie
      problemu. Behawiorysta pomoże Ci znaleźć przyczynę zachowania Twojego psa i
      wskaże jak je zmienić, ale ciężar pracy z psem spadnie tylko i wyłącznie na Was
      - Ciebie, męża i dzieci.
      Mogę pożyczyć Ci książkę, która warto przeczytać, czyli "Okiem psa" Fiszera. Tam
      tez znajdziesz kilka rad dotyczących ponownego (niestety) wychowania psa.
    • Gość: em Re: porabani wlasciciele! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 17:26
      Widzisz, jak ty malo wiesz o swiecie? a jeszcze się wypowiadasz.
      Takie rzeczy praktykuje się od wielu lat, przynajmniej u koni.
      Zaplodnienie in vitro - bez problemu u najalepszycvh reproduktorów,
      inseminacja, również mrożonym nasieniem.
      Matki zastępcze - w przypadku najlepszych klaczy, zwlaszcza tych juz starszych.
      Są solaria dla koni, leczenie magnetykami i ultrdzwiekiem, specjalne baseny,
      masażysci i kręgarze, nie mowiac o konskich bechawiorystach, przez laikow
      nazywanych "zaklinaczami"

      Poglady ludzi sie na szczescie zmieniają, dzieki technice i możliwoscia.
      Zmieniaja sie u ludzi - metody wychowawcze i sposoby nauczania,
      zmieniają sie u zwierząt i nie ma w tym nic zlego.
      Ale ty, ze swoim ograniczonym rozumowaniem nie zrozumiesz, ze dla kogos zwierze
      moze byc zbyt cenne, rowniez mentalnie, zeby traktowac je tylko jak zwierze.
      Nawet Maly Ksiaze mowil, ze jestes odpowiedzialny za to, co udomowisz.
      A poza tym czlowieka mozna poznac po stosunku do zwierzat.
      Ale tego tez nie zrozumiesz, bo jestes oszolomem, ktory wylewa swoje bzdury w eter.
      • Gość: ? Re: porabani wlasciciele! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 01:26
        tak tak tylko to wszystko jest określone w sferze eksperymentalnej :)..cóż
        eksperymentuj i na swym dziecku :)
        • Gość: em Re: porabani wlasciciele! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:13
          A ty nie eksperymentuj i dawaj klapsy, bo to przeciez nic zlego.
          Masz jakiekolwiek pojecie o tym, jak sie dzieci ucza, jak nalezy je karac?
          faza eksperymentalna? skoro 20 lat badan to faza eksperymentalna - proponuje
          dalej korzystac z badan sprzed 30 lat, w ktorej nie ma slowa o dysleksji czy
          dysgrafii i ktore twierdza, ze leworeczne dzieci trzeba nauczyc pisac prawa reka
          za wszelką cene.
          To samo dotyczy się zwierzat.
          Czesc mysli, ze skoro pies ma jesc i pic to juz jest mu dobrze, i nie trzeba np
          odrobaczac, a jak pies zachoruje to uspic, bo po co wydawac kilka tyś zlotych na
          operacje.
          • Gość: malwing Re: porabani wlasciciele! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:21
            Wszystkim dziękuję za dyskusję.
          • Gość: a Re: porabani wlasciciele! IP: 88.220.79.* 05.06.08, 11:29
            proponuje uśpić psa
          • Gość: OK Re: porabani wlasciciele! IP: *.centertel.pl 29.06.08, 16:33
            Tak, albo posadź na karnym jeżyku pieska, to się nauczy hahaha:)
    • Gość: seymour Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:45
      Myślę, że problem ma szanse na pozytywne rozwiązanie. Pies jest
      młody, a Ty wyraźnie zdajesz sobie sprawę, że będzie ona
      wymagał "przepracowania", a nie prosisz:"zróbcie cos z tym psem".
      Nie jestem profesjonalistką w dzidzinie zoopsychologii, mam ponad
      dwudziestoletnie doświadczenie w przstosowywaniu do życia w naszej
      rodzinie trudnych psów "po przejściach", a kiedy na świecie pojawiło
      sie dziecko, mielismy 4 duże psy schroniskowe, z których jeden
      zdecydowanie nie lubił dzieci, było to więc duże wyzwanie,
      zwłaszcza, że ja w kwestii wychowania dzieci miałam absolutnie
      zerowe doświadczenie. A jednak się udało. Jeśli więc nie znalazłaś
      na naszym terenie żadnego zawodowca, myslę, że mogłabym Ci pomóc.
      Jeśli masz ochotę i możliwość poświęcić na to trochę czasu i dalej
      jesteś zainteresowana- zadzwoń. Mój numer 506 649 045(prosić Monikę)
      • Gość: malwing Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:39
        oki - zadzwonię :)
        • Gość: He Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: 80.55.149.* 29.06.08, 00:34
          Ciekawe jakby piesek kogo innego pogryzł to tak chętnie byś poszła
          do pierdla siedzieć?To się nazywa nieodpowiedzialność fachowo.Już
          wiele razy psy zagryzły ludzi.
    • timoneq Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 29.06.08, 01:00
      tłucz go od razu po tym jak cos zrobi nie tak - bij często (po
      kazdej sytuacji gdy przeskrobał) ale tak z umiarem zeby psu nic sie
      nie stało :]
    • Gość: OK Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.centertel.pl 29.06.08, 16:38
      A ja szukam kociego psychologa. Mój kotek od miesiąca wykazuje pewne zmiany w
      zachowaniu, wyraźnie drapie się lewą łapką za prawym uszkiem, kiedy tylko jest
      zdenerwowany, dodatkowo wąsy wyraźnie zaczęły gęstnieć, a kot zaczął ziewać
      nieco częsciej. Mało z tego przy ziewaniu wąsy naprężają mu sie wyraźnie
      prostopadle do pyska...
      czy to tylko znudzenie kocie, czy kot daje sygnały wyraźnego wchodzenia w stan
      lekkiej autohipnozy, może stwierdzić tylko psycholog, prosze zatem o jakieś
      namiary, dziękuję serdecznie:)
      • Gość: tok tobie Ok- trzeba psychiatrry:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.08, 19:15
        to jasne,że psycholog a nawet psychiatra przydalby się tobie -
        OK ..chyba ,że te kpiny miały być twoim poczuciem humoru -ale raczej
        nieudanym jeśli tak ...trzymaj się -byle nie za blisko kotów czy
        psów....
    • Gość: Gość Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: 195.16.91.* 12.07.08, 17:13
      Uśpić sku..syna!!!!!!!
    • Gość: majek Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 21:39
      Ty głupia c*po !!!


      Rzerznika potrzebujesz a nie psychologa warjatko jedna !!



      Stwarzasz zagrożenie dla społeczeństwa i powinnaś siedzieć z murzynami w jednej
      klatce !!!
      • Gość: czarodziejka.0 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.08, 23:10
        Do Oli Klajn-czy Pani sadzi ze metody Fishera sa dobre bo jesli tak to naprawde
        radze sie zajsc czyms innym niz psami...
        Teoria dominacji to mozna pogorszyc sprawe,pozatym pies to nie wilka na litosc
        boska.
        Odradzam tez pania Janeczek...To co ona wyprawia to naprawde az zal na to
        patrzec,nie wiem co ona robila na studiach,chyba w stati grala...
        Ja osobiscie radzila bym skontatowac sie z paniem Jackiem Galuszka.Swietny
        szkoleniowiec/behawiorysta.Sadze ze by pomogl...
        Mozna tez zajrzec na forum szkolenia pozytywnego:
        www.szkoleniepsow.fora.pl/ moze tam sie znajdzie osoba umiejaca pomoc.
        Setery to psy mysliwskie,cudna rasa ale potrzebujaca duzo ruchu.
        Radzila bym tez zaczac szkolenie psa np w towarzystwie dzieci,niech pies bedzie
        przez nie nagradzany,niech wydaja proste komendy w towarzystwie osoby
        doroslej.Za kazde warkniecie brak nagrody-nie bicie psa bo agresja wzmaga agresje.
        Jesli masz jeszcze pytania prosze o kontakt
        • czarodziejka.0 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 13.07.08, 23:15
          A do osob piszacyh o biciu psa czy innych genialnych metodach-nie dala bym wam
          nawet chomika do reki...
          Zalosne jest ze dorosli ludzie,myslacy chyba potrafia cos takiego wypisywac..Mam
          nadzieje ze psow nie macie i nie bedziecie miec...
          Przez takie wlasnie nieodpowiedzialne osoby,nie majace pojecia o
          psach,wychowaniu i szkoleniu sa przypadki pogryzien.Bo zawsze winny jest
          WLASCICIEL a nie pies.Chyba ze agresja jest skutkiem choroby ale to inna bajka....
          • Gość: malwing Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:22
            widzę, że ten temat wywołał ogromna dyskusję.
            otóż pracujemy nad psem - skontaktowaliśmy sie z weterynarzem z warszawy -
            wyjaśnił nam, że popełniliśmy błędy wychowawcze ( niedopilnowaliśmy dziecka,
            które podczas naszej nieobecności poszarpywało psa.
            Jest zdecydowanie lepiej - ale do tej pory pies jest agresywny wobec innych
            dzieci - podczas odwiedzin pies jest trzymany w zamknięciu , albo zwyczajnie
            leży przy nas i strasznie go pilnujemy.

            Chciałam powiedzieć, że jeśli chociaż raz pies rzuciłby się na dziecko zostanie
            uśpiony albo zostanie oddany osobie, która nie ma kontaktu z dziećmi.

            Rozumiem osoby, które mówią, że trzeba strzelić psu w łeb (tyle się słyszy o
            groźnych wypadkach), ale również wiem, że należy podjąć wszelkie środki, żeby
            temu zapobiec.
            • czarodziejka.0 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 14.07.08, 14:52
              Uspic ipo klopocie prawda?Czemu z weterynarzem sie kontaktowaliscie?Tu jest
              potrzebny szkoleniowiec a nie weterynarz!
              POies ma zle skojarzenia z dziecmi i tyle,a izolowanie go od dzieci wcale tej
              sytuacjio nie polepszy...Radze sie skontaktowac z behawiorysta i
              szkoleniowcem.Polecam drugi raz Jacka Galuszke.Kontyakt mozna znalezc na jego
              stronie www.wesolalapka.pl/
            • Gość: za_palniczka Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.centertel.pl 14.07.08, 14:53
              > Chciałam powiedzieć, że jeśli chociaż raz pies rzuciłby się na dziecko zostanie
              > uśpiony albo zostanie oddany osobie, która nie ma kontaktu z dziećmi.

              Hmmm myslałam, że pies rzucał się już na dziecko i z tego powodu wszczęłaś taki
              alarm na forum w poszukiwaniu psychologa.
              Ale masz rację, poczekaj z uśpieniem, aż piesek dobrze wgryzie się w rączkę lub
              nóżkę dziecka, albo dokona gorszych uszkodzeń ciała. To dobre rozwiązanie :/
              • czarodziejka.0 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 14.07.08, 15:25
                Czyli co uspic psa tak?
                Jak mnie takie podejscie denerwuje..................
                Za nawet najmniejsze ugryzienie wine ponosi wlasciciel bo to on nie umial
                wychowac psa!Z psem trzeba pracowac a nie traktowac go jak duza zabawke...
                • Gość: Niunia Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: 80.54.171.* 14.07.08, 18:29
                  Uśpić psa???? nie zgadzam się z tym. Dziecko musiało coś zrobić psu. Trzeba temu
                  zaradzić. Też mam pieska i od jakiego czasu mam ten sam problem, a wcześniej go
                  nie było. Byłam z pieskiem u znajomych, którzy mają małe dziecko i mały
                  chłopczyk pociągnął psa za uszy tak mocno,że az psiak piszczał od tamtej pory
                  nie może go nikt obcy pogłaskać zaraz zaczyna powarkiwać machając przy tym
                  ogonkiem. Po za tym mu psiak szczeka na wszystkie duże psy - kiedyś został
                  pogryziony. Pracujemy nad tym wszystkim, a nie od razu pozbywać się psa.
                  • Gość: malwing Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 20:11
                    no może źle się wypowiedziałam.
                    oczywiście pies wcześniej przed stworzeniem tego wątku rzucał się na dzieci.
                    dla uważnych - pies nie został uśpiony ... - jak niektórzy sugerują ...
                    skontaktowaliśmy sie z psim behawiorystą !
                    i do wiadomości czarodziejki ... i drugiej Pani ... - pies przestał sie
                    agresywnie zachowywać.
                    Z racji, że mamy małe dziecko przyjęliśmy pewnik, że syn dokuczał psu -
                    podskubywał go (niby sie nie przyznał do tego ale jego oczy mówiły coś innego).
                    zastanawiam sie czy Panie wypowiadają się o przeczytaniu ostatniej wypowiedzi
                    czy tak ogólnie? - bo z tego co ja pamętam to od zawsze pisałam, że o psa sie
                    walczy.
                    natomiast jeśli terapia nie przynosiłaby efektu wtedy pies zostanie albo uśpiony
                    albo oddany osobie, która nie ma w domu maluchów...
                    i tak jak napisałam wcześniej - pies zachowuje sie od tego czasu oki - więc skąd
                    Pań wypowiedzi? - nie wiem
                    • czarodziejka.0 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 14.07.08, 23:26
                      Jesli jest tak jak mowisz to super.Ja bynajmniej pisalam bardziej ogolnie nie
                      tylko do Pani.Bardzo denerwuja mnie wypowiedzi -uspic i pa...
                      Zeby zycie bylo takie proste...
                      A tak z ciekawosci z jakim behawiorysta sie Pani kontaktowala?
                      • Gość: za_palniczka Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.centertel.pl 15.07.08, 09:09
                        A gdzie ja napisałam, że należy uśpić psa???
                        Nie wiem, czy to jest standardowa forma zachowań właścicieli psów rasowych:
                        wkładanie ludziom w usta słów, których nie wypowiedzieli, ale mnie się to nie
                        bardzo podoba. Prosze mi nie przypisywać słów, które nie padły z moich ust!
                        • Gość: dama być Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 11:00
                          "Ale masz rację, poczekaj z uśpieniem, aż piesek dobrze wgryzie się w rączkę lub
                          nóżkę dziecka, albo dokona gorszych uszkodzeń ciała. To dobre rozwiązanie :/"

                          a co tu jest napisane????????????????

                          chyba sugerujesz coś czego sie potem wypierasz.

                          • Gość: za_palniczka Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.centertel.pl 15.07.08, 11:07
                            zwracam honor
                • Gość: za_palniczka Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się IP: *.centertel.pl 15.07.08, 09:10
                  Dziecko to też nie jest zabawka, na której można eksperymentować, czy pies się
                  rzuci czy też nie. Jeśli dla Was pies jest ważniejszy niż dziecko, to pogratulować.
    • Gość: elka mam tylko IP: *.tktelekom.pl 15.07.08, 07:06
      telefon komórkowy 601302486 niestety nie pamiętam nazwiska. Pani
      psycholog jest rzetelna. nasz pies ugryzł podwórkowe dziecko. opinia
      jaką wydała po zbadaniu sprawdziła się. było ciemno, a on nie poznał
      gwałtownie podbiegającego dziecka i w "obronie" swojego ugryzł. Nie
      było to pogryzienie, ale ostrzeżenie jednak bolesne. Dziewczynka
      bardzo sie wystraszyła. Dobry kontakt ma dr weterynarz Pani
      Magdalena Zatoń tel.034 3662995.
      zapytaj dzieci czy mu nic nie zrobiły? "nie ma dymu bez ognia".
      pozdrawiam
      • Gość: Anty -pies chore IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.08, 10:32
        Juz was calkiem porabalo.
        Psiego psychologa szukaja. Moze jeszcze trzeba by otworzyc gabinety
        ginekologiczne dla zwierzat, pomyslec o zabezpieczeniu przed
        nieplanowana ciaza, a moze zaplodnienie in vitro?
        Otworzyc Salon weselny i parowac te wasze ulubione pieski w parki, a
        po weselu sprawdzac czy malzenstwo bylo skonsumowane.
        Moze jeszcze jakis kosciolek z klerykiem???
        To jest chore.
        A sprzatac po tych waszych srajacych i szczekajacych pupilach nie
        ma kto.
        Puknijcie sie w glowe
        • Gość: damą być Re: chore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 10:53
          to jest bardzo dobry pomysł na biznesik.

          wyprawianie psom uroczystości ślubnych.

          oczywiście kosztownych i w planach jest zaproszenie rodziny i kolegów/ek czworonoga.

          kto wchodzi w ten biznes? - pytam poważnie ?!
        • Gość: em Re: chore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 11:32
          Sam sie puknij.
          Tabletki antykoncepcyjne dla psów sa od wielu lat jako alternatywa dla
          steryloizacji.
          Wolisz, zeby bezdomne psy,koty byly zabijane na ulicach, w piwnicach?
          O in vitro juz pisalam.

          Spoleczenstwo ocenia się po jego stosunku do zwierząt.
          U nas ciągle sami barbarzyńcy, bez pojecia ale za to z szeroko otwarta gębą.
          • czarodziejka.0 Re: chore 15.07.08, 16:19
            Dokladnie..Jesli nie wiesz to psa tez sie robi badania czy aby suka zdrowa,czy
            dzieciaczki dobrze sie rozwijaja...
            xxI wiek i takie teksty jeszcze ktos moze napisac:( straszne i przerazajace:(
            Kto ma taki stosunek do zwierzat bedzie taki do ludzi niestety:(
      • Gość: A może by tak w... Re: mam tylko IP: *.kalisz.mm.pl 17.07.08, 19:03
        ramach ostrzeżenia od sądu przywalili wam kilkaset tysięcy kary?To
        by was nauczyli rozumku.
    • ryszard12412 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 19.03.18, 10:54
      W Poznaniu (pod Borówcem) mogę poradzić szkoleniewataha.pl/
    • taniarada Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 19.03.18, 19:57
      Ja też szukam ale nie dla psa.
    • urte2 Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 26.05.18, 17:38
      Tak przy okazji - o dostępie psa do czekolady -chyba nie bardzo zdajecie sobie sprawę ,jak bardzo jest szkodliwa czekolada dla psów ? Absolutnie nie wolno zostawiać czekolady w miejscach ,gdzie może dosięgnąć jej pies !!
      Poczytajcie sobie w internecie -Google -Szkodliwość jedzenia czekolady przez psy -albo : Pies i czekolada ...
    • taniarada Re: poszukuję psiego psychologa - pies rzuca się 26.05.18, 21:33
      Ja dla ludzi szukam i dla trolli też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka